"Czy będzie burza?"

Aktualności: Prosimy o dodawanie na końcu wiadomości tagów w nawiasach kwadratowych, które pozwolą na szybsze wyszukiwanie interesującej treści.
Przykłady tagów: [2016] [pogoda] [burza] [prognoza] [grad]

Autor Wątek: "Czy będzie burza?"  (Przeczytany 2980 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

synop

  • Gość
"Czy będzie burza?"
« dnia: Kwiecień 06, 2014, 07:42:34 am »
Za burzami latam już jakieś 6 lat, na poważniej interesuję się nimi od 3 lat. Zawsze wkurzało mnie, że wszelkie informacje, wyliczenia, dumnie brzmiące prognozy były na mapkach mniejszych od tych z telewizji i jeszcze mniej czytelnych. Ktoś cię zapyta "stary będzie burza bo nie wiem czy na jezioro warto wypływać?" a ty musisz się przez pół godziny przedzierać przez kilkanaście map, żeby w ogóle mieć jakąś odpowiedź, a i ona będzie niezbyt dokładna.

W ogóle myślę, że niepotrzebnie wszyscy idą w Estofexowym kierunku i ich "jedyneczkach, dwójeczkach, trójeczkach". Okej, oni są od tego, żeby ogarniać groźne zjawiska. Ale to interesuje najwyżej straż pożarną i energetyków. Dla pozostałych osób ważne jest czy w ogóle będą jakieś burze, bo najważniejszym zagrożeniem nadal są wyładowania.

Efektem tych wątpliwości jest http://czybedzieburza.pl

Na razie to czysto techniczna innowacja, chcę sprawdzić jaki będzie odbiór, zbierać propozycje zmian. Równolegle prowadzone są badania nad wzorcami klimatycznymi burz w Polsce i po ich zakończeniu inicjatywa powinna też zyskać merytorycznie.

Zachęcam do komentarzy i sugestii.



Offline juliusz

  • Admini
  • Ojciec Dyktator
  • *****
  • Wiadomości: 2258
  • Miejsce pobytu: Gdynia
  • Reputacja: 328
Odp: "Czy będzie burza?"
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 06, 2014, 12:43:36 pm »
Mam trochę inne zdanie. Ale to tylko moje subiektywne uwagi.
Mam wrażenie że informacja o 100% prawdopodobieństwie wystąpienia burzy prawie nikogo odstraszy do zmiany planów prywatnych i częściowo zawodowych.
Skoro np. rano wstaje mam urlop 14 dniowy jest ładna pogoda, to mam siedzieć w piwnicy i się bać że przyjdzie burza ?
A jeżeli nie przyjdzie - przecież synoptycy się często mylą - taki jest obraz tego zawodu w społeczeństwie.
To stracę cały dzień...
Od 1 klasy szkoły podstawowej jesteśmy edukowani że słoneczko to ładna pogoda a chmura z piorunem to burza...
Mam wrażenie że większy ma sens rozwijanie prognoz natychmiastowych - tylko że to musiałoby się zacząć od mediów.
A tutaj materia jest mocno betonowa.

Pozdrowienia
Juliusz


synop

  • Gość
Odp: "Czy będzie burza?"
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 10, 2014, 09:21:06 am »
W końcu znalazłem chwilę czasu na odpowiedź.

Cytuj
.
Mam wrażenie że informacja o 100% prawdopodobieństwie wystąpienia burzy prawie nikogo odstraszy do zmiany planów prywatnych i częściowo zawodowych.
Dlatego wywaliłem 100% - nie miało sensu merytorycznego - i maksymalne ryzyko to 90%.

Skoro np. rano wstaje mam urlop 14 dniowy jest ładna pogoda, to mam siedzieć w piwnicy i się bać że przyjdzie burza ?
A jeżeli nie przyjdzie - przecież synoptycy się często mylą - taki jest obraz tego zawodu w społeczeństwie.
To stracę cały dzień...

Hm, nigdy nie patrzyłem pod tym kątem na prognozy - a szczególnie na przewidywania ryzyka takie jak tutaj. Synoptycy się mylą (i w czybedzieburza.pl też zdarzył się błąd wczoraj) i prognoza dla mnie jest czymś co sugeruje zmodyfikować plany, a nie je porzucić. A często nawet nie modyfikować tylko bardziej uważać.

Dla przykładu: wypływasz dzisiaj na Mamry. Jak nie bawisz się w silniki motorowe to możesz potrzebować nawet dwóch godzin na ucieczkę z jeziora. Patrzysz w prognozę, a tam 90% w godzinach takich i takich - i wypływasz przed tymi godzinami (bo na Mazurach najczęściej burze są wieczorem). Albo płyniesz w okresie obowiązywania tych 90%, ale kontrolujesz strony internetowe z wyładowaniami, żeby wiedzieć czy trzeba już uciekać.

A jak widzisz w prognozie 0% to zapominasz o komórkach z internetem i cieszysz się krajobrazami :)

Nigdy nie oczekiwałem, że ktoś będzie porzucał plany pod wpływem prognoz. Nawet nie oczekiwałem, że będzie je modyfikował. Wystarczy sama świadomość - okej, dzisiaj może być burza, będę o tym pamiętał.

Offline juliusz

  • Admini
  • Ojciec Dyktator
  • *****
  • Wiadomości: 2258
  • Miejsce pobytu: Gdynia
  • Reputacja: 328
Odp: "Czy będzie burza?"
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 10, 2014, 11:06:50 am »
Mam specyficzne podeście do tego tematu, bo w zasadzie większość osób które pytałem to sprawdzają pogodę w postaci ikonek pogody oraz temperatury min - max i to na jak najdalej w czasie. Zawansowani przeglądają model UM. Jak się nie zmieni podejście do tego tematu np. stacji radiowych to nie wyrobi się w społeczeństwie innego podejścia.
Ale może jest inaczej statystycznie w Polsce ?

Pozdrowienia
Juliusz

synop

  • Gość
Odp: "Czy będzie burza?"
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 12, 2014, 15:09:53 pm »
Na szczęście ktoś spojrzał na temat od strony statystycznej:
Cytuj
Z badań Ośrodka Opinii Adama Kowalskiego przeprowadzonych na zlecenie Lizard Mobile wynika, że 78 proc. Polaków sprawdza prognozę pogody codziennie

Cytuj
82 proc. ankietowanych sprawdza pogodę na następny dzień oraz na 2-3 dni do przodu, ponad połowę interesuje pogoda długoterminowa na dwa tygodnie, a jedynie jedną piątą prognoza godzinowa.

Cytuj
Po co sprawdzamy pogodę? Odpowiedzi rozkładają się dosyć równo pomiędzy; jak się ubrać, planowanie następnego dnia pracy, sporty i rekreacja oraz wycieczki i inne aktywności na świeżym powietrzu.

źródło: http://mamstartup.pl/pressroom/3847/polacy-uzaleznieni-od-prognozy-pogody-badania

Moje zdanie jest takie, że większość ludzi... nie potrzebuje, zupełnie nie potrzebuje prognoz. Sprawdzają ikonki z nudów. Wystarczy spojrzeć na twojapogoda.pl - ma największą oglądalność, bo idealnie się wpasowała w ten nurt, wypełnia ludziom nudę masą artykułów, z których tylko część traktuje stricte o pogodzie. A nawet jak ktoś sprawdza prognozę, bo chce wiedzieć jaka będzie to zazwyczaj tylko po to, żeby mieć od czego zacząć rozmowę.

Statystyka dotycząca terminów prognozy idealnie to pokazuje. 20% ludzi sprawdza prognozy godzinowe, czyli zaledwie jedna na pięć osób faktycznie chce poznać dobrą prognozę. Zresztą to nie jest odczucie tylko na podstawie znajomych. Prowadziłem firmę, która zajmowała się prognozami i klienci chyba więcej razy zamykali mi drzwi przed nosem niż Jehowym ;).

Powiem więcej, takie cuda się działy jak radio, które za 82 zł miesięcznie (stówka minus dochodowy) chciało mieć 14 prognoz na dobę (co godzinę). To jest oczywiście do zrobienia, wystarczy codziennie z rana napisać 14 prognoz oraz mieć program, który je będzie co godzinę wysyłał i uzupełniał o temperaturę. Program zrobiłem gratis sobie, bo i tak to trwało godzinkę. Tylko tutaj dochodzimy do punktu, w którym napisanie (samo napisanie, nie liczę już ogarniania map synoptycznych i modeli bo to robię i tak codziennie) 14 prognoz, które można odczytać na antenie to jest pół godziny z rana. 15 godzin w miesiącu. Czyli wychodzi piękna stawka 5,40 zł na godzinę. Jaki to ma sens? Narzeczona za układanie ciuchów w Decathlonie dostaje 7 zł na godzinę. Za cyklinowanie podłogi dają w Poznaniu 12 zł (za bardzo delikatne chodzenie z maszyną zdzierającą podłogę przez 8 godzin!), a w Belgii za to samo dostawałem 8 euro z czego po odjęciu kosztów odkładałem 30 zł na godzinę.

Lekcja z tego jest taka, że ludzie potrzebują płaskich, scyklinowanych podłóg, a prognoz pogody nie za bardzo :)

Zmierzam do tego, że ludzie bardzo interesują się pogodą, a nie prognozami pogody. Mnóstwo osób ma termometry za oknami i jakie by one nie były - to właśnie one mówią jak się ubrać, a nie prognozy. Ludzie zdecydowanie bardziej ufają urządzeniom (stacjom meteorologicznym) niż ludziom. Na początku kwietnia założyłem od nowa firmę (brzmi głupio, a chodzi o to że teraz siedzę na swojej dg pełną gębą) i zmieniłem główny profil działalności na niskonakładową produkcję sprzętu meteo. I po dwóch tygodniach (kiedy pierwsze urządzenia są dopiero zaprojektowane) mam już 10 chętnych na stacje meteorologiczne do sadu za kilka tysięcy złotych sztuka i kilka razy tyle chętnych na urządzenia ostrzegające przed burzami. Jest różnica, prawda?

Zmierzam też do tego, że prognozy to nie jest to co ludzie chcą znać. Ludzie chcą wiedzieć czy będzie padać albo czy będzie burza i tyle. Ani ikonki ani meteogramy nie dają prostej odpowiedzi na to pytanie, więc tylko 20% osób jest zdeterminowanych na tyle, żeby przeglądać model UM i z niego sobie odpowiadać na to pytanie. Dla nas śmiesznie brzmi "zdeterminowanych", ale dla osób, które rzadko posługują się komputerem albo stronią od wykresów/map - dla takich osób meteogram jest trudną formą, bo najpierw trzeba się go nauczyć odczytywać. A jak z odczytywaniem jest w społeczeństwie, to wystarczy spojrzeć na poziom i wyniki matury z matematyki.

Trochę się rozpisałem ;)