Zimno

Zimno

Nie da się ukryć, że w ciągu ostatniego tygodnia temperatury bardzo mocno spadły. Wczoraj, w pełni dnia w czasie trwania przelotnych opadów temperatury potrafiły spadać grubo poniżej 10°C, nawet do okolic 6°C (6.9°C w Kórniku). Miejscami pojawiły sie opady drobnego gradu, przypominającego krupę śnieżną.

Ma to oczywiście odzwierciedlenie w średniej anomalii temperatury dobowej:

Obecnie wszystko wskazuje na to, że trwające ochłodzenie przekreśla szanse września na rekord ciepła.

Należy zwrócić uwagę, że panujące obecnie niskie temperatury dalekie są od rekordowych. Najniższą temperaturę maksymalną we wrześniu notowano na nizinach 25 września 1973 r. na północno-wschodnich krańcach naszego kraju: w Różanymstoku notowano wówczas maksymalnie zaledwie 2.4°C. Notowano też na polskich nizinach dni będące na granicy termicznej zimy – tak było 30 września 1993 (w Białowieży średnia dobowa temperatura 0.0°C, Suwałki +0.5°C). Zdecydowanie więc mogło być gorzej: sama końcówka września jest początkiem okresu w którym niewykluczone są spadki anomalii dobowej temperatury powietrza lokalnie do okolic -10°C, na szczęście w prognozach póki co nic takiego nie widać.

Print Friendly, PDF & Email

58 Replies to “Zimno”

  1. Adwekcja PAm robi swoje i dlatego tak zimno. Warto dodać że wczorajszy dzień był pierwszym dniem od 27 kwietnia kiedy tavg obszarowa spadła poniżej 10°C!

  2. Przypuszcza, że za dzisiejszą dobę (25.09) anomalia, jak i Tavg, będzie pewnie jeszcze niższa – myślę, że odpowiednio ok. lub nieco poniżej -4K oraz +8°C.
    Generalnie jednak skala ujemnych anomalii będzie podobna jak podczas najchłodniejszych dni w III dekadzie czerwca i na samym początku lipca. Tyle, że z uwagi na końcówkę września oznaczają już one poziom temperatury wyraźnie poniżej 10°C.

    Takie anomalie są jeszcze (mimo wszystko) rzekłbym umiarkowanie niskie – typowe dla większych ochłodzeń, ale w porze ciepłej. Bo w porze chłodnej mamy jednak znacznie więcej “przestrzeni” dla przypadków z jeszcze wyraźniejszymi ujemnymi anomaliami – docelowo dwucyfrowymi.

    Powiedziałbym tak, że ochłodzenie jest spore i dość szybko przeszliśmy z aury typowo letniej do typowo jesiennej (i to umiarkowanie jesiennej – jak w październiku). Jednak, na razie, mimo wszystko anomalie ujemne jeszcze nie “powalają” – wobec tych najbardziej dodatnich w ostatnich 6 miesiącach (w tym jeszcze w dniach 18-21.09), a tym bardziej mocno ujemnych na jakie cały czas stać nasz klimat w porze chłodnej (zwłaszcza zimą).

    Zmianę jednak trudno bagatelizować, gdyż oznaczać będzie już pierwsze przymrozki i to nie tylko przygruntowe i w górach (choć na razie na niezbyt dużą skalę), konieczność wkładania już zdecydowanie cieplejszego odzienia, a w niektórych budynkach już nawet grzania/palenia i zarazem… rozpoczęcia prac związanych z zamykaniem sezonu letniego, a przygotowywaniem do zimowego.

  3. Z przytupem rozpoczęta pora ciepła zakończyła się również niemałym tupnięciem i oto na białym koniu wjechała pora zimna. Cóż, pozostaje teraz znaleźć kilka osób z tego szacownego grona komentujących, którzy tak jak Dorka będą biadolić, że mieszkają w zimnym mieszkaniu te ochłodzenia są dołujące.

    1. Wolę po 1000 kroć męczyć się w przegrzanym budynku niż marznąc w tymże samym. Po jednym dniu mam dość zimna. Oczekuje już z utęsknieniem wiosny i lata.

      1. To ochłodzenie to kolejny przykład, że ostatnie prawie półroczne ekstremum pogodowe w polskich realiach jest jak zbawienie :) Poza narzekaniami niektórych osobników, przynajmniej w swoim regionie nie doświadczyłem żadnych negatywnych skutków anomalii. Obecne ochłodzenie jest bardziej uciążliwe niż cokolwiek, co miało miejsce od początku kwietnia.

        1. Tak, żadnych negatywnych skutków, półroczna susza to przecież pozytywny skutek, bo nikt nie narzeka na deszcz. Tak, pozytywny skutek…

          1. Po raz kolejny apeluje o nie mieszanie temperatury z brakiem opadów! Sa regiony gdzie lato było ekstremalnie ciepłe a o większej suszy nie było mowy.
            Z tego co wiem region pytona do takich należy. Tam w pewnym okresie deszczu było aż za duzo. Jeśli ktoś lubi klimaty subtropikalne (a pseudonim pyton chyba o tym świadczy) to miał jak w bajce. A i rolnicy z tego rejonu nie maja nawet w połowie tak zle jak ci z całej zachodniej połowy gdzie miejscami od 21.07 do 20.09 spadło ponizej 50mm deszczu. (W Poznaniu 19mm)

    2. A Nad czym Tu biadlloc. Moje strong wreszcie otrYmaly deszcz a tez wczoraj Spiro bylem na dworse I w lekkiej kurtce bylo calkiem komfrortowo. A tez latwiej jest dogrzac do izilowqc Dom/mieszkanie niz ochlodzic. A poza tum powietrze niezwykle swieze

      1. U mnie (Ruda śląska) we wrześniu 81mm opadu ,a w niedalekich Katowicach około 50mm.(średnia 60mm) Trzeci dosyć mokry miesiąc w tym roku. Poprzednie to maj i lipiec. Pozostałe suche lub bardzo suche i od początku roku suma opadów w regionie katowickim to350-400mm. Do średniej za 9 miesięcy (około 560-580mm) sporo brakuje ,ale nie jest ten rok u mnie tak suchy jak 2015. Oczekuję pogody bez przymrozków co najmniej do 20 października tzn. w nocy 4-10 stopni a w dzień wystarczy 13-18 stopni. Co tydzień 20mm opadu. Takie wymagania ,ale wiadomo ,że pogoda będzie inna, bardziej zmienna , możliwe że już jutro rano czeka mnie, niestety pierwszy przymrozek. Biadolić nie mam zamiaru i liczę ,że grzybów jeszcze nazbieram ,a sezon narciarski 18/19 będzie dosyć udany.

  4. Na Twojej Pogodzie puentują:

    “(…) A co mówią najnowsze prognozy sezonowe? Według nich październik może się okazać chłodny. Miałby to być pierwszy miesiąc ze średnią temperaturą poniżej normy od marca, a więc aż od 7 miesięcy!

    Listopad będzie odmienny, z temperaturą powyżej normy. Mamy więc szansę na bardzo późne babie lato. A co z zimą? Prognozy od miesięcy nie ulegają żadnym większym zmianom. Zima miałaby być łagodna, a miejscami wyjątkowo ciepła.”

    http://www.twojapogoda.pl/wiadomosc/2018-09-25/juz-za-3-tygodnie-na-nizinach-spadnie-pierwszy-snieg-czy-to-bedzie-poczatek-dlugiej-zimy/

    ->>> Czyli ponownie październik najchłodniejszy, a potem powrót maratonu ciepła…(???).
    Szkoda tylko, że redaktorzy nie zwrócili uwagi na to, czym spowodowana jest zmiana prognoz na październik. Oczywiście, że chłodniejszą końcówką września (!). Gdyby była ona nadal ciepła, prognozy na wszystkie miesiące pory chłodnej byłyby zapewne permanentnie ciepłe (o dziwo trochę inaczej jest z latem, które to z roku na rok z coraz większym prawdopodobieństwem ma być chłodniejsze…).

    Tylko skąd wiemy, czy aura w II połowie (III dekadzie) kolejnego miesiąca nie zmieni zapowiedzi na jeszcze następny? Pisać cały czas o miesiącach ponadnormatywnie ciepłych, a zmieniać zapowiedzi ewentualnie tuż przed (jak się mocniej ochładza) to każdy z nas potrafi, bez żadnych skomplikowanych obliczeń.

    Prawdziwą sztuką jest przewidywanie takich “zwrotów akcji” jak ze stycznia na luty, z marca na kwiecień, czy obecnie – a myślę, że sezonówki jeszcze długo tego “potrafić” nie będą. Oby tylko redaktorzy umieli to odpowiednio skomentować niewtajemniczonemu “Nowakowi”…

    1. Co roku portale internetowe w te pogodowe typu TP lubią postraszyć zimą w październiku. To nie zawsze się sprawdza. Takie strachy na lachy.
      Tak zgadzam się ochłodzenie z końca miesiąca najczęściej wpływa na prognozę anomalii na następny miesiąc według CFS.
      “Listopad będzie odmienny, z temperaturą powyżej normy. Mamy więc szansę na bardzo późne babie lato”
      Listopad powyżej normy wcale nie musi oznaczać babiego lata – przekonaliśmy my się o tym rok temu. Nie każda sucha, słoneczna pogoda w listopadzie bez zwracania uwagi na temperaturę i cyrkulację jest babim latem.

      1. Przede wszystkim nie da się przewidzieć tak nagłych i trwalszych zmian pogody jak np. z 21.09 na 22.09. Modele będą zaliczały “wtopy” w takich sytuacjach jak w lutym, czy teraz.

      2. Żeby było ciekawiej, to sezonówki nie trafiły też (z więcej niż pół-miesięcznym wyprzedzeniem) z prognozami na kwiecień. Do dzisiaj pamiętam sporo prognoz, że ten miał być chłodniejszy lub w ‘normie’, podczas gdy okazał się rekordowo ciepły.
        Czyli pomyłki zdarzają się w obie strony, choć w porze chłodnej (zwłaszcza zimą) głównie w kierunku cieplejszym, tzn. w realu mamy więcej miesięcy chłodniejszych niż wynika to z tych prognoz.

    2. Nagłówek na TP to zwykły clickbait i żenujące straszenie. Co roku we wrześniu straszą tam przymrozkami, a w październiku śniegiem. Prawda jest taka, że śnieg na nizinach w październiku nawet za czasów PRL-u występował bardzo rzadko. Ryzyko takiego kataklizmu istnieje, ale jest ono minimalne. Bardziej jestem skłonny uwierzyć w pierwszy śnieg w styczniu, czemu bardzo kibicuję.

      1. Pierwszy śnieg na nizinach nie jest niczym rzadkim, przynajmniej na wschodzie. To jest normalne.
        TP co roku prognozuje rekordowo ciepłą zimę, jakoś nigdy z tych ich ścieków nie wyszła rekordowa.
        Oni nie wiedzą, co to obiektywizm, są nieobiektywistycznymi ciepłolubami, przez co biorą model, który przewiduje jak najcieplejszą zimę ze wszystkich i na jego podstawie tworzą “artykuł”.

        1. Nie co roku mamy opady śniegu w październiku. Poważniejsze incydenty zimowe w październiku zdarzają się właśnie rzadko. Dużą rzadkością jest lekki mróz w ciągu dnia w październiku, który wystąpił tylko w 2003 i 2012 roku.

  5. Samo tak duże zimno nie robiłoby wrażenia gdyby nie fakt że z temperatur lipcowych prześzliśmy na temperatury raczej późno październikowe . Odczucie zimna dodatkowo potęguje wiatr, ale zawsze może być jeszcze zimniej. Tak jak głównym poście -temperatura maksymalna potrafiła spadać na nizinach poniżej 5 stopniu w ciągu dnia miejscami na NE w innych miejscach poniżej 10 stopni zaś nocami mróz na wysokości 2m powyżej powierzchni gruntu ok -5 stopni też jest mozliwy. Tak samo jak opady śniegu i sniegu z deszczem zwłaszca nocami na nizinach a nie tylko krupy śnieznej. Są to jednak skrajne warunki. Tymczasem temperatura maksymalna poza Zakopanem przekracza jednak 10 stopni i tak już raczej zostanie do końca miesiąca. Dużego skoku w górę już nie przewiduję w tym roku i mam coraz większe obawy co do kolejnego pochmurnego i chłodnego października. Miesiąc ten systematycznie od roku 2015 zawodzi przynajmniej mnie bo albo jest bardzo pochmurny i chłodny jak w 2015 i 2016 albo pochmurny jak w 2017. 3 -y październiki nieudane pod rząd to już dużo a 4 od 2015 też nie napawa mnie optymizem jak patrzę na prognozy i sytuację w Europie. Prognozy trzymają się twardo i chłód większy niż zazwyczaj wkrótce może ogarnąć niemal całą Skandynawię, ale czy tak się stanie i jeśli tak czy będzie spływał do Polski to się okaże

    1. Najwazniejsze by padalo Spiro zwlaszcza na zachodzie I polnocy gdzie susza w tym Roku najbardziej sala sie we znaki. Ja do kazdje temperatury w pazdziernika czy listopadzie sie doatosuje

    2. U mnie październik 2015 był jeszcze spoko. Chłodnawy z ponurym żartem w postaci śniegu w pierwszej połowie miesiąca (to zimno przyszło tak nagle wtedy jeszcze grzejniki były zimne w temp w mieszkaniu spadła mi do 16 stopni), ale uslonecznienie miał nawet nieźle. Listopad też super, prawie 100 godzin słońca i bardzo ciepły. Taka jesień jak w 2015 mi pasuje. Mogiła była w 2016 a jeszcze gorsza w 2017 bo wzięła też wrzesień.

      Najładniejsza jesień to chyba 2011 ale taka jesień jest dobra tylko po mokrym lecie pokroju 2016. Po tak upalnym i suchym lecie jak to byśmy chyba wyschli na amen. Jesienią 2011 w takiej Warszawie nie padało prawie w ogóle przez całe 3 miesiące.

      1. spojrzyjcie na najnowszy bilans wodny Polski diametralna zmiana.
        niemal cała Polska ponad 100 litrów niedoboru a obszar suszy znacznie się powiekszył, ale to jeszcze przed ostatnimi opadami.

    3. Jeżeli tegoroczny październik nie przyniesie nam więcej niż 1-3 dni z anomalią wyższą niż +2/+3K , to zabraknie nam w tym roku także typowego “wrześniowego” polecia (czyli najcieplejszej opcji jesieni).
      Coś jednak przypuszczam, że po chłodniejszym początku miesiąca, w II dekadzie taka aura nadejdzie – a dopiero kolejny “step” termiczny w dół będzie oznaczał już trwalszą porę chłodną.

  6. Widzę że w niektórych miejscowościach na południu Polski mimo godziny 16 temperatura nie przekracza 10°C czyli pozostaje jednocyfrowa ale przy przewadze dużego zachmurzenia i opadów.
    Czyli można powiedzieć że tam mamy temperatury listopadowe. Jak się wypogodzi w tych miejscowościach to na bank będą tam przymrozki (nawet te na 2 m).

    1. W Katowicach dzisiejsza noc ma być najzimniejsza z tmin około zera na 2m. Następne noce już trochę cieplejsze, z reguły powyżej 5 stopni. Zimno dopiero w przyszłym tygodniu ma być, tmin 2-3 stopnie.

    2. Ale wygląda na to że będzie to jednocześnie najzimniejszy dzień września. Kolejne ochłodzenie ma nadejść w dniach 29-30 września, ale ma być słabsze od tego co jest teraz. Gdybyśmy dziś mieli opady i cały dzień zachmurzone niebo to pewnie w niektórych miejscowościach temperatura maksymalna byłyaby niewiele wyższa od 5 stopni

  7. Okropna dzisiaj pogoda. Wiatrzycho, w dodatku leje co jakiś czas i z 12 stopni robi się po opadach zaledwie 6 st. A mamy 25.09…

    1. Jak się w nocy rozpogodzi to będą solidne przymrozki… no ale właśnie takich temperatur wyczekiwały przecież niektóre osoby już w lecie.

      1. Nikt na tym blogu nie wyczekiwał w lecie na przymrozki ,ani we wrześniu ich nie oczekuje. Jak na mój gust w lecie, które trwało od połowy kwietnia do 21.09 było zbyt dużo dni z temperatura ponad 25 stopni , w tym sporo 30 i ponad ,co dla mnie jest pogodą zbyt uciążliwą. Przymrozków oczekuję po 20.10, ale mogę oczekiwać takiej, czy innej pogody, a będzie np. jutro rano w Katowicach pierwszy przymrozek (zdecydowanie za wcześnie).

        1. No jak nie skoro widac komentarze niektórych osób, że sie ciesza z obecnej pogody. A przecież przy takiej pogodzie to normalne, że przymrozki występują, skoro średnia dobowa już spada do tej typowo październikowej….

          1. Mi najbardziej przeszkadzają temperatury 25+.
            Takie 22-24 jak najbardziej mogłoby byc przez większość września i bym złego słowa nie powiedział. Pod warunkiem oczywiście przewagi nocy ponizej 12 stopni do tego.

          2. @kmroz
            W sumie dni z Tmax 20/25°C we wrześniu było więcej niż z Tmax powyżej 25°C.
            Ja byłem świadom tego, że po tylu tygodniach/miesiącach ponadnormatywnie ciepłych dość niespodziewanie możemy dostać “kubeł zimnej wody” – m.in. dlatego podczas ostatnich prawdziwie letnich dni na aurę nie narzekałem, a wprost przeciwnie jeszcze z niej korzystałem:-)

  8. Tak ja przypuszczałem w okolicach zachodu słońca i po nim wypowiedziło się do bezchmurnego nieba. A jeszcze na 1-2 godziny przed zachodem słońca były chmury Cb Ac i Sc które póżniej zanikły. Czyli temperatura leci na łeb na szyję.
    Obecnie u mnie 5°C bezchmurne gwiaździste niebo i księżyc w pełbi okresami jeszcze wiatr ale teraz jakby ucisł. Czyli nad ranem na 99% przymrozek.
    Obecnie nawet słynna MWC czyli Okęcie jest w gronie najchłodniejszych miast gdzie jest 4°C. Najbliżej do przymrozku na 2 m jest w Jeleniej Górze gdzie jest obecnie 2°C.

  9. Warto wspomniec, że w ciągu niecałego tygodnia, a mianowicie 4-5 dni prześliśmy od temperatur ok 30°C do przymrozków.

    1. ten rok ma właśnie to do siebie że z mega zimna robi się mega lato, z mega lata robi się mega zimno – tak było na początku kwietnia, przełom czerwca/lipca i znowu teraz… u mnie teraz 4 stopnie, zapowiadane są 2, ale wydaje mi się, że będzie przymrozek, bo jest całkowicie bezchmurnie… swoją drogą ostatnio tak wcześnie przymrozek u mnie zanotowano 30.09/01.10.2015 również po upalnym lecie (m.in. sierpniu).

    2. W sierpniu 2015 w 8 dni skok wynosił ok 37-38 stopni. Z ok 2 stopni na NW Polski w dniu 1 sierpnia (a nawet mniej jeśli weźmiemy wyżej położone miejscowości w Małopolsce, np. Jabłonka 1,4C) do 39 stopni tydzień później (Ceber, Wrocław-Kosiby).

  10. Dodajmy jeszcze, że powietrze napływa z najzimniejszego obecnie obszaru na półkuli N, czyli wprost z Grenlandii:
    http://www1.wetter3.de/Trajektorien/traj_2018092512_Warschau__.gif
    W porze ciepłej to najzimniejszy kierunek adwekcji – zwłaszcza jak ma miejsce nad Morzem Północnym i Cieśninami Duńskimi. Wkraczamy jednak już w okres, kiedy to tereny lądowe na N/NE/E Europy będą sprzyjały chłodzeniu (a nie ogrzewaniu) powietrza.

    Oprócz niskiej temperatury, innym symptomem adwekcji znad obszarów (sub)arktycznych jest bardzo duża przejrzystość powietrza – uwagę zwraca m.in bardzo wyraźny obrys Księżyca (aktualnie będącego w pełni).

    1. Dzisiaj warto spojrzeć w niebo. Księżyc rzeczywiście jest jasny i przejrzysty jak rzadko kiedy, zwłaszcza we wrześniu.

  11. Poruszyłeś bardzo ciekawy temat (mam na myśli przejrzystość powietrza). Czy ma ktoś możliwość sprawdzić jakie warunki były 13 sierpnia między północą a brzaskiem? Tej nocy wyszedłem około 2-ej na chwilę na dwór poobserwować Perseidy i doznałem szoku. Mieszkam w linii prostej 3-4 kilometry od ścisłego centrum 85-tysięcznego miasta, między dwiema ulicami ze sztucznym oświetleniem, a niebo tej nocy było czarne jak smoka i gwiazdy były widoczne tak, jak z dala o cywilizacji. Gromady w Woźnicy i galaktyka w Trójkącie widoczne gołym okiem, a Mgławica Andromedy jak na dłoni. Droga Mleczna normalnie jak w górach na włoskiej Elbie. Takie niebo widziałem tu może parę razy w życiu, a pamiętam jeszcze czasy jak w okolicy było raptem parę domów na krzyż i łąki dookoła. 28 września 2015 nad ranem, podczas zaćmienia księżyca było dosyć podobnie, z lipca 2006 roku pamiętam też takie genialne noce, to też był fenomen, ale taka przejrzystość to i tak szok.

    1. To musiało zależeć od miejsca, ja w Poznaniu miałem tamtej nocy kiepską widoczność, łuna miasta rozpraszała się na mgiełce, zobaczyłem bardzo mało meteorów.

  12. Jestem ciekaw czy zostanie utrzymany trend z pierwszym atakiem zimy na nizinach w październiku… 2009, 2012, 2015 i…2018? tak co 3 lata? :)

    1. No właśnie. Ja też zauważyłem ten trend czyli ostatnio co 3 lata poważniejszy atak zimy w październiku z tmax ok 0 stopni co najmniej kilkucentymetrową pokrywą śnieżną – tak właśnie było w październikach 2009, 2012, 2015. Niby rok temu pod koniec października też coś padał śnieg, ale miejscami i nie zdołał utworzyć pokrywy śnieżnej. Osobiście mam nadzieję, że ten co 3 letni ataku zimy w październiku się ziści.

      1. Errata
        Osobiście mam nadzieję, że ten co 3 letni trend ataku zimy w październiku się nie sprawdzi czyli październik 2018 obejdzie się bez incydentów zimowych. Skoro chłodne październiki 2010 czy 2016 mogły się obejść bez incydentów zimowych to dlaczego cieplejszy od nich październik nie może. :)

    2. zobaczymy, na razie na żadną zimę się na szczęście nie zanosi. Już wystarczy ten spadek jaki był teraz, tydzień temu mieliśmy temperatury 26+ w dzień i wciąż kilkanaście stopni w nocy, a dzisiaj temperatura miała duży problem sięgnąć 10*C za dnia i to pomimo w miarę słonecznej pogody. A obecnie jest już poniżej 5 stopni, do rana spadnie w pobliże zera.

      Ta jesień już jest lepsza od tej z 2017.

      1. Zima to mogłaby przyjść kiedy na nią czas, czyli w grudniu. A nie “straszenie” przymrozkami, opadami krupy/śniegu już teraz i w październiku, a potem ciągnąca się tygodniami zimna nijakość (de facto przewaga przedzimia). Dla mnie najgorsza z opcji termicznych na IV kwartał roku.

  13. W Borach Dolnośląskich zapowiada się pierwszy mróz od marca. Ostatnio notowano tu najwyższe opady, ale wiatr potraktował nas dość łagodnie. Takie nagłe ochłodzenie spotęgowało odczucie zimna, przez co stres zimna osiąga u mnie rzadko spotykany poziom zwłaszcza, że kaloryfery w domu są zimne… Wiele osób już chodzi przeziębionych, dlatego nie rozumiem jak można marudzić na komfortowe Tmax 25°C i Tmin około 5-10°C. Te chłodne noce to już duży powiew chłodu i rześkości, który nie pozwala się zmęczyć nawet bardzo chorym. Teraz pragnę słońca i ciepła jeszcze bardziej niż latem mimo, że wykorzystałem całą porę ciepłą (celowe określenie!) maksymalnie.

  14. @kmroz
    Nie chce mi się szukać wstecz. Chciałem tylko zadać kilka pytań.
    1. Czy dobrze Cię zrozumiałem, że narzekałeś na wrześniowe ciepło tylko dlatego, że anomalia była powyżej średniej?
    2. Czy dla Ciebie wielkość anomalii ma wpływ na komfort termiczny? Tzn. mimo, że jest przyjemne 23c to Ty i tak z jakiś powodów nie możesz wtedy odczuwać komfortu termicznego, ponieważ ta temperatura jest mocno powyżej średniej?
    3. Czy będąc np. mieszkańcem Phoenix w Arizonie nie będziesz narzekał w lipcu na temperaturę w dzień +40c w cieniu i uważał tą wartość za komfortową tylko dlatego, że owa wartość będzie poniżej normy?

    1. . Narzekałem na to, na takiej samej zasadzie jak np na to, ze normalnie zimą akceptuje sie bardzo niskie temperatury, a np w kwietniu 2017 tak nie do końca.
      Tyle, dla mnie gorac to “zło konieczne” latem a w innych porach roku nie jest mile widziany…
      2. 23 stopnie to jeszcze temperatura przyjemna (nawet 25-26 stopni Ok), wiec raczej bym nie narzekał jakos bardzo, poza sama kwestia ze to troche nienormalne np w listopadzie. Podczas jesieni do szczęścia wystarczy mi 18-20 stopni w czasie większych ocieplen (byle troche potrwało a nie 2-3 dni). Większe odchyły, zwłaszcza od połowy października są juz zbędne mi, ale tak do 25-27 stopni jak najbardziej bez narzekania.
      3. Mieszkać w takich klimatach nie zamierzam, a urlopy mi sie zdarzają (np Chorwacja). Ale urlopy to co innego niż codzienne życie.

      1. @kmroz
        Piszesz, że 25-26c to ok temperatura, więc na co narzekałeś? Na te kilka godzin z temperaturą powyżej 26c? Dwa dni miałeś z temperaturą tmax powyżej 28c a 3 dni z temperaturą powyżej 27c. Warto zaznaczyć, że tmax trwała bardzo krótko. Jakieś 3 godziny. Na ogół było właśnie 25c lub dużo mniej.
        Średnia najcieplejszego dnia (12 września, tmax “kosmiczne” 28.8c) licząc od 6UTC do 18UTC to właśnie 25c. 20 września (tmax też ponad”kosmiczne” 28c) średnia od 6UTC do 18UTC to już tylko 24c.

  15. Noc jeszcze zimniejsza od prognoz- Kielcach -2/-3 stopni a tu w Warszawie 1-2 stopnie. Czyli można stwierdzić że noc była baradzo zimna.

  16. @MarcinD
    Jak znalazłeś też mój wczesniejszy dialog z @kmroz to doszliśmy niejako do konsensusu co do jego oceny temperatury powyżej 25°C jak i mrozów -“Jest za, a nawet przeciw”.😀

  17. W koncowce wrzesnia na ogol najzimniejsza cyrkulacja jest z NE czyli powietrze znad Nowej Ziemi lub N Rosji ze wzgl na silne nocne przymrozki takie jak np w l.1915,1941,1970,1977,1993, 2013 – czyli powietrze Ak. We wrzes.1986 zimno naplynelo z kierunku N czyli powiet. Am.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com