Zimno

Zimno

Dziś nad ranem temperatura w Kozienicach spadła do -5.4°C. Niemal równie zimno było w Lublinie (-5.1°C).

Poniżej: najniższe temperatury godzinowe tej nocy, autor: Jarek Lewandowski.

Wczorajsza doba była pierwsza naprawdę zimną w skali całego kraju. Średnia anomalia temperatury powietrza odniesiona do normy z lat 1981-2010 osiągnęła około -3.4°C.

Dzisiejsza anomalia będzie z pewnością jeszcze niższa i może spaść poniżej -5°C. Jak widać po poniższym wykresie, są to wartości odległe jeszcze od rekordowo niskich, o tej porze roku zdarzały się nawet ujemne średnie obszarowe temperatury dobowe.

Aktualna anomalia temperatury kwietnia jest nadal dodatnia i wynosi ponad 2.0°C, jednak prognozy na najbliższe 10 dni sugerują, że spadnie ona poniżej 0°C w odniesieniu do normy 1981-2010.

Najbliższe 10 dni będzie bowiem zimne niemal w całej Europie. Poniżej prognozowana anomalia temperatury wg modelu GFS:

Wszystko wskazuje więc na to, że obecny kwiecień zakończy się anomalią poniżej w/w okresu referencyjnego, pozostaje pytanie jak bardzo. Ostatni kwiecień z temperaturą wyraźnie niższą od normy pojawił się w 2013:

A naprawdę zimny był ostatnio kwiecień 2003.

Istnieje możliwość, że obecny kwiecień będzie się charakteryzował anomalią jeszcze niższą, niż ten z 2003, chociaż kwietnia 1997 pod tym względem z pewnością nie pobijemy.

Print Friendly, PDF & Email

28 Replies to “Zimno”

  1. Czyli dzisiaj mamy dzień z najniższą anomalią od 14 lutego z tego co widziałem. Wtedy było minus 2,95 K, a dzisiaj -3,37 K.

    1. Przepraszam pomyłka chodziło o wczorajszy dzień, czyli 16 kwietnia. Chociaż jest dużo prawdopodobieństwo, że poniedziałek będzie miał jeszcze niższą anomalię niż wczoraj.

  2. I nadeszły wiosenne chłody

    W wielu miejscach we E części Polski mieliśmy tego poranka najniższe Tmin od… połowy lutego. W Warszawie (na Okęciu) Tmin spadła do -2,7°C, a np. w Kozienicach nawet do -5,4°C. A to nie jedyna noc z przymrozkiem w najbliższym czasie…
    Podobnie niskie mamy Tśr-dobowe – tak, że anomalia pierwszy raz od tamtego okresu spadła poniżej -1 st. (w skali kraju) – konkretniej do -3,37 st. (ref. 1981-2010) za dzień 16.04.

    Kolejne doby przyniosą jeszcze niższe anomalie. Na razie co najmniej do 26-27.04 wszystkie modele dość zgodnie za kontynuacją aury chłodnej, okresowo z zimowymi akcentami pogodowymi. I – jak słusznie zwrócił Autor uwagę – tegoroczny kwiecień z dnia na dzień będzie miał coraz większy potencjał, aby okazać się chłodniejszym od tych z 2013 r., a nawet 2003 r. (które to były najchłodniejsze w XXI wieku) – choć jeszcze sam początek miesiąca na to zupełnie nie wskazywał. Wygląda na to, że o ostatecznym „werdykcie” w tej kwestii zadecyduje jego kilka ostatnich dni.

    Natomiast…
    W samych końcówkach prognoz, akurat na majówkę, ostatnimi czasy GFS przeważnie za opcjami znacznie cieplejszymi. Termin jeszcze daleki i nic przesądzonego, choć nie miałbym nic przeciwko Tmax ponad +20°C i przewadze pogodnego nieba podczas kolejnego dłuższego „wolnego” okresu.

      1. @SE. GFS z godz 6 chłodniejszy na majówkę. To daleki termin. A autor już przesądza najbliższe 10 dni. Kiedy to pogoda może jeszcze wiele zmienić się. Z oceną kwietnia trzeba zaczekać do jego końca. Nie wydaje mi się aby taki chłód jak teraz przeciągnął się aż do majówki

        1. Problem w tym, że co najmniej do 26-27.04 (jeżeli nie dłużej) po prostu brak ciepłych zapowiedzi…

          Co do majówki (a właściwie już dni od 28-29.04) to termin faktycznie jeszcze dość odległy, a prognozy dość zmienne. Przykładowo, GFS z 12’UTC nie wyklucza, że nad Europą C będą ścierały się masy ciepłe i chłodne, co wiadomo czym może się skończyć… Z drugiej strony rok temu nie sprawdziły się zapowiedzi ulew na majówkę i trzeba mieć nadzieję, że także w tym roku do nich nie dojdzie:-)

  3. Do pdjakow:
    przejrzałem sobie Twoje analizy wszystkich miesięcy z największymi anomaliami dodatnimi i ujemnymi z ostaniach lat i porównałem to z danymi IMGW. Ogólnie rzecz biorąc wszystko się zgadza mimo że IMGW liczy trochę inaczej, jest tylko jeden wyjątek. Wśród analizy sierpnia napisałeś że ostatni bardzo zimny sierpień był w 1987 a wcześniej zimniejszy był od niego dopiero ten z 1940, ale chyba zapomniałeś o sierpniu 1956-nie wiem czemu o nim nie wspomniałeś bo tamten sierpień miał wg IMGW większą anomalię ujemną od średniej ok. -2.0k niż sierpień 1987? żeby nie było to absolutnie nie jest zarzut, tak pytam z ciekawości bo może i ja się mylę-jak napisałem generalnie analizy są bardzie ciekawe i rzetelne

    1. Ciężko to rozczytać z wykresu:
      http://www.imgw.pl/images/stories/biuletyn_monitoringu/2016/sierpien2016.pdf

      W istocie w analizie IMGW sierpień 1956 jest jedynie minimalnie chłodniejszy od tego z 1987:
      http://wstaw.org/m/2017/04/17/sie_imgw.png

      Rzecz się toczy o kilka setnych stopnia, przy czym u mnie oba te sierpnie mają dokładnie tą samą anomalię.
      http://meteomodel.pl/klimat/poltemp/poltemp.txt

      Różnice wynikają zapewne z różnych metod wyliczenia średnich obszarowych i samych danych (u mnie po za danymi IMGW wchodzą jeszcze tu serie homogeniczne).

      W wersji 1.0 poltempa – surowej sierpień 1956 jest nieco cieplejszy od 1987:
      http://meteomodel.pl/klimat/poltemp/v1/raw/maps/198708.png
      http://meteomodel.pl/klimat/poltemp/v1/raw/maps/195608.png

      W wersji częściowo homogenizowanej (1.0H1) różnica ta jest już mniejsza:
      http://meteomodel.pl/klimat/poltemp/v1/hom1/maps/198708.png
      http://meteomodel.pl/klimat/poltemp/v1/hom1/maps/195608.png

      Za kilka dni pojawi się wersja 1.0H2, w której dane ze stacji klimatologicznych będą uwzględniane tylko od momentu, gdy są one homogeniczne pod względem wyciągania średniej dobowej temperatury powietrza, tj. od 1971. Pewnie wyniki znów ulegną małej zmianie.

      1. Dzięki za odpowiedź, to tylko potwierdza że sierpień 1956 i 1987 miały niemal identyczne odchylenia ujemne i były to do tej pory najzimniejsze sierpnie po wojnie

  4. Po zimnym Kwietniu w 2003 roku (u nas) wystąpiły rekordowe upały na południu Europy – zginęło wtedy 52 tys. osób.
    Było o tym na Blogu parę dni temu.
    Zimna wiosna niczego nie przesądza – upały możemy mieć za trzy miesiące.
    – Pozdrowienia
    M

    1. To prawda. Zauważyłem, że wiele razy w niedawnej historii bardzo gorące lata w Polsce nadchodziły po niepozornych wiosnach. Było tak np. w 1992, 1994, 2006, 2010 i 2015 roku. Niczego nie przesądzajmy jak chodzi o dalsze miesiące.

        1. Dokładnie, jeśli jest niedobór opadów łatwiej o ekstrema tmax. W roku 2015 wystąpiła taka zależność. Moim zdaniem niech pada, będzie mniej upalnie w zamian możemy dostać np więcej burz. W skrajnym przypadku przy częstych spływach z NW oczekujmy nadmiaru wody – co w historii miało już miejsce :(

  5. No niestety kwiecień 2017 “naśladuje” październik 2016 pod względem podobnego trendu termicznego temperatury-spadkowego (czyli na początku miesiąca najcieplej, a później coraz zimniej. Prawdopodobna jest również dominacja temperatur 5-10 stopni w ciągu dnia z niskimi chmurami i opadami przez większą część miesiąca. Różnią się tym, że przynajmniej w październiku nie było opadów śniegu mimo, że był on chłodny.

    1. Jak przypuszczam to dlatego, że w październiku ub.r. chłody sprowadzał głównie wyż “blokujący” na N Europy z niżami otaczającymi go od S, oddziałującymi m.in. w Polsce.
      Nie mieliśmy natomiast “nurkujących” niżów i zarazem cieplej było w Arktyce – przez co mniejsze były spadki T850 i (może poza górami) nie było opadów stałych.

  6. Wieczorne odsłony modeli są jednoznacznie złe. Przykładowo meteogram dla Częstochowy:
    https://s11.postimg.org/slf3jbjxv/mgram_pict.png
    Dramat. Wygląda to na 20-25 cm śniegu i to przy silnym wietrze. Miejscami zapowiada się kilkanaście godzin opadów o natężeniu 1-3mm/h, a to może skutkować nawet 40 cm pokrywy, a w połączeniu z wiatrem metrowymi zaspami na drogach. W telewizji tylko lakoniczne informacje o miejscowych opadach śniegu i deszczu ze śniegiem. Jako, że mnóstwo osób zmieniło już opony na letnie powinny pójść ostrzeżenia medialne, by ci którzy mieszkają w Małopolskim/Świętokrzyskim/Śląskim i na S Łódzkiego i mają nieprzygotowane do zimowej pogody samochody zdecydowanie nie powinni jutro wyruszać na drogi.

    1. Czyli co “śnieżny armagedon” w II połowie kwietnia jak piszą np. Wirtualna Polska, Gazeta Wyborcza podając informację Łowców Śnieżyc?

      1. Choć może to być też jakiś błędny pomiar – opad za 24h to na tej stacji jedynie 13,5mm. Czy to fizycznie możliwe, by z takiej sumy zrobiła się taka pokrywa?

  7. Najcieplej jest nad morzem, wg. nowej testowej mapy Piotra.

    I wierzę w to bo w kwietniu lepiej być w słonecznym wyżu niż pod grubymi chmurami niżowymi. Nawet jeśli jest to “powietrze polarne”.

    Co gorsza ten niż ma centrum na południową Polską, więc jeszcze trochę się tam pokręci zanim zdryfuje na południowy wschód.

  8. Dzisiaj u mnie bez śniegu, ale za to znowu z -4 stopniowym mrozem nad ranem….
    Średnia kwietnia znowu nieźle spadnie po dzisiejszym dniu.

      1. u mnie najgorsze było w niedzielę i w nocy z niedzieli na poniedziałek… przymrozki mogą wystąpić do końca tygodnia, ale będzie już w dzień nie 2-4 stopnie, a 7-8 no i nie będzie śniegu…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *