Zima 2016/17 wstępnie

Zima 2016/17 wstępnie

Dosłownie parę słów na temat minionej zimy. Zewsząd docierają do mnie informacje, jakoby miniona zima miała być jakoś szczególnie uciążliwa. Tymczasem termicznie, w skali całego kraju była ona w termicznej normie odnośnie wielolecia 1981-2010.

Wstępne wyliczenia wskazują na średnią anomalię równą około +0.08K w stosunku do tegoż wielolecia, a więc niemal o 1.0K cieplejsza niż w latach 1961-1990. Nieco bardziej zmarznięci mogli się poczuć mieszkańcy Polski południowej, gdzie zarówno grudzień, jak i styczeń były na tle całego kraju najchłodniejsze.

Dla przykładu – w Katowicach średnia temperatura grudnia osiągnęła +0.2°C, stycznia -5.4°C, zaś lutego +0.7°C. Średnia temperatura całego sezonu zimowego wyniosła więc -1.5°C, o 0.7°C poniżej średniej z lat 1981-2010. W Szczecinie średnia temperatura zimy 2016/2017 była z kolei o 0.5°C wyższa, niż przeciętnie w latach 1981-2010.

Na obraz zimy szczególnie mroźnej mogła wpłynąć silna, ale krótka fala mrozów w I dekadzie stycznia 2017. Wtedy na Podhalu temperatury oficjalnie spadły poniżej -37°C (Jabłonka). Na nieoficjalnej (ale prawidłowo wyposażonej) stacji na Puściźnie Rękowiańskiej Arnold Jakubczyk odnotował w dwóch punktach kolejno -38.9 i -39.8°C. Tak silne mrozy nie trwały jednak jakoś szczególnie długo, stąd uśredniona dla całego kraju anomalia stycznia nie osiągnęła nawet -2°C.

Szersze podsumowania minionej zimy, jak i całego roku 2016 pojawią się w terminie późniejszym, gdy w końcu zakończę pracę nad zbiorem danych udostępnionych przez IMGW. W chwili obecnej dane z posterunków klimatologicznych przeliczane są wg wspólnej metody wyliczania średniej dobowej temperatury powietrza i uzupełniane. Proszę o cierpliwość.

Print Friendly, PDF & Email

9 Replies to “Zima 2016/17 wstępnie”

  1. U mnie (Ruda śląska) zima (D,J,F) około 0,5 poniżej średniej z lat 1981-2010 a styczeń rzeczywiście mroźny. Sezon narciarski udany.Luty jako całość dosyć ciepły.Za pierwsze dwa miesiące 2017 tylko 41mm opadu przy średniej sumie za styczeń plus luty 80mm. Odwilż przyszła nagle plus niezbyt duże opady i było kilka dni mokro. Teraz zapowiada się sucha i ciepła pogoda z niedoborem opadów. Piszę o regionie katowickim

    1. Drobna sugestia (korekta) dot. terminów

      Wydaje się (przynajmniej mi), że wobec 3 zimowych miesięcy (DJF) lepiej pisać o meteorologicznej zimie lub po prostu samej zimie (miesiącach zimowych, ewentualnie okresie zimowym), bo jednak termin “sezon zimowy” jest terminem dedykowanym aktywności w warunkach zimowych lub okresowo zimowych. Np. jak aura zimowa wydłuży się jak w roku 2013 to sezon będzie długi, a jak skróci jak w roku 2014, czy 2015 to sezon będzie krótki.

      Podobnie mamy odnośnie sezonu letniego (ew. wiosenno-letniego), który w zależności od aury, zwłaszcza u progu i na finiszu, może być dłuższy lub krótszy (ale nie trzyma się ściśle granic wyznaczanych przez miesiące).

      Tak mi się wydaje, ale w sumie to kwestia umowna:-)

      %%%

      Poza tym, obiektywnie, ta zima w uśrednieniu wypadła na… standardową (normalną) dla naszego klimatu przejściowego, na miarę zim XXI wieku – z zazuważaną przewagą dni zimowych w styczniu i 1. połowie lutego oraz dni przedzimowych/przedwiosennych w grudniu i 2. połowie lutego.

      1. Oczywiście to była uwaga ogólna – dot. raczej wpisu Autora gł. posta, a nie @oliver57 (gdzie omyłkowo mi się zamieścił).

  2. W stosunku do większości zim z XXI, ta na południu była zimna. Śniegowo była u mnie przerażająco nudna – ze “dwa razy” padał śnieg, który później trzymał długo razem z rekordowym smogiem.

    1. Mam podobne odczucia z południowej Polski – choć bywało znacznie gorzej (chłodniej). Pewnie kwestia odzwyczajenia się z powodu kilku łagodniejszych zim. “Śniegowo” słabiuteńko. Stacja w Chorzelowie będzie chyba jedną z chłodniejszych w styczniu i lutym.

  3. W Katowicach od września do końca lutego było zaledwie 2676 stopniodni, co bezpośrednio przekłada się na zapotrzebowanie energii do celów grzewczych. To naprawdę nie jest żaden problem, można nawet określić tę zimę, jako łagodną. Nieznaczny wyjątek stanowił styczeń, o niecały 1 st C zimniejszy od roku standardowego. W 2010 średnia dla stycznia w moim miejscu zamieszkania (blisko IETU) wynosiła -8 st C, a obecnie -4. Co ciekawe, rozrzut temperatur wg różnych stacji na obszarze Katowic (GIG, IETU, lotnisko sportowe) jest całkiem duży i niekiedy sięga 3 st średniodobowo, a chwilowo nawet więcej.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *