Wraca model CFSv2

Wraca model CFSv2

Na naszej stronie ponownie można oglądać prognozy sezonowe modelu CFSv2 – tym razem jako prognozy anomalii temperatury na kolejny miesiąc. W chwili obecnej są to prognozy na styczeń 2018, od 1 stycznia będą to prognozy na luty 2018 i tak dalej. Mamy nadzieję, że nasza wizualizacja rozkładu prognozowanych anomalii będzie dużo bardziej czytelna, niż ta dostępna na stronach CFS.

Prognoza jest dostępna z poziomu strony głównej w menu “modele”. Dodatkowo, począwszy od 21 grudnia wszystkie prognozy są archiwizowane, co w przyszłości pozwoli w miarodajny sposób ocenić wyniki modelu przynajmniej, jeśli chodzi o prognozy na miesiąc w przód. Już jakiś czas temu zauważyliśmy bowiem, że rozkład anomalii w modelu CFS jest dość sensownie prognozowany na przyszły miesiąc pod koniec miesiąca poprzedniego, co oznacza, że styczeń 2018 powinien być prognozowany całkiem nieźle już po 28 grudnia.

Poniżej: prognozy modelu CFS na styczeń 2018 z ostatnich 4 dni.

Jeśli chodzi o ostatnie prognozy CFS na styczeń, to niewiele się w nich zmienia, jeśli chodzi o obszar naszego kraju. Styczeń w dalszym ciągu prognozowany jest jako ciepły, z układem anomalii w regionie charakterystycznym dla dodatnich wartości indeksu NAO. Jak będzie – zobaczymy. Z pewnościa analiza prognoz w odniesieniu do warunków rzeczywistych będzie interesująca.

Print Friendly, PDF & Email

33 Replies to “Wraca model CFSv2”

  1. Narazie ze wstępnych prognoz dlugoterminowych że początek stycznia będzie ciepły. Z doświadczenia wiadomo że lepiej nie stawiać pewnych prognoz na więcej niż tydzień, więc przekonamy się z dużą penością jaki będzie początek nowego miesiąca w prognozach dopiero za tydzień. Ja bym się w ogóle już nie zakładał o to jaki będzie nadchodzący miesiąc na podtawie modeli nawet gdyby wszystkie prognozowały podobny przebieg temperatur

    1. Dla mnie prognozy na 5+ dni to “wróżby”, chociaż w zaistniałej sytuacji na pewno mniej “ryzykowne” jest obstawianie kontynuacji obecnej aury ciepłej i częściej wilgotnej (deszczowej), niż jakiś zwrot w kierunku zimowym (bardziej mroźnym i/lub bardziej śnieżnym).
      Natomiast o ewentualnej zmianie nie ma co dywagować zanim nie pojawi się ona w prognozach do 5-6 dni naprzód.

  2. haha, nawet wielbiący chmury UM zapowiada u mnie na jutro pogodne niebo od 6 do 20 a na środe zachmurzenie małe między 6 a 12…, nawet w czwartek między 9 a 12 zachmurzenie małe… to oznacza, że słońce przez najbliższe 2 dni to już rzecz właściwie przesądzona a grudzień będzie najbardziej pochmurny od zaledwie… 3 lat.

    1. Ale przecież nie musi być od razu najbardziej pochmurny (od ‘X’ lat), aby w ogóle nosił miano miesiąca pochmurnego.

      1. Fakt nie musi, mi bardziej chodzi o to ze miesiąc który przez 25 dni nie przyniósł żadnego w pełni pogodnego dnia (czy nawet w połowie pogodnego, bo nawet 13.12 przyniósł marne 2 godziny słońca) to naprawde ewenement. W sumie z wrześniem było podobnie – do 25 był skrajnie pochmurny, usłonecznienie było wyraźnie niższe od nawet rekordowo niskiego, a ostatnie dni odrobiły i to całkiem wyraźnie- ostatecznie odchylenie nie było jakies wielkie. Kto wie czy tak nie bedzie z grudniem- wszystko wskazuje na bardzo słoneczne wtorek i srode, w czwartek do południa raczej tez i jeszcze w sobote spore szanse na słońce…. oby!

        1. Słowem- chodzi mi o to ze grudzień wciąż zapisze sie jako pochmurny ale NIE ekstremalnie pochmurny, na co wydawało sie ze sa szanse.

  3. Jak patrzę sobie na prognozę nieustająco dodatniego NAO oraz jak widzę na climate reanalyzer jak daleko w głąb Rosji Atlantyk wypycha w prognozach izotermę 0°C, to stwierdzam, że zima chyba nieprędko do nas wróci. Oj nieprędko…

    1. Patrząc na coraz więcej “dziwadeł” pogodowych powiem szczerze, że nie zaskoczy mnie ani rekordowo ciepła zima, ani dużo bardziej zimowa 2. część bieżącej pory roku.

  4. Ktoś pamieta jak to było z prognozami rok temu? Kiedy mniej wiecej stało sie jasne ze z początkiem stycznia uderzy zima?

    1. Zapamiętamy ten 1 cm śniegu z grudnia, przyzwyczaimy się do ciepła teraz i w styczniu, i będziemy narzekać na – 10 C w lutym, jeśli dowali, że straszna zima przyszła. Anomalia +5 C w końcu trwać wiecznie nie będzie, a potem zdziwienie… Póki co nad Kanadą dominują mrozy i w prognozach żadnego wyżu rozbudowującego się znad Uralu nie widać, cyrkulacja ta z nami powinna pozostać jakiś czas.

    2. Ja doskonale pamiętam że w grudniu zeszłego były zapowiedzi bardzo ciepłego stycznia a okazuję się że styczeń 2017 jako jedyny w tym roku zapisze się poniżej normy (luty i kwiecień były w normie, reszta powyżej. Grudzień jeszcze trwa ale tu już wszystko jest jasne). Natomiast o ile się nie mylę pewność że zaatakuje zima w styczniu była na przełomie roku, albo końcówka grudnia 30-31 gruddzień albo już 1 styczeń, wcześniej modele pokazywały późną jesień albo bardzo lekką zimę na termin. Przypomnę że zima zaatkowała 6 stycznia. Także widać ile warte są prognozy długoterminowe.

      1. Radzimy poczytać komentarze z zeszłego roku: w okolicy 27 grudnia już dyskutowano o ochłodzeniu z początku stycznia. Ciężko powiedzieć, co wtedy prognozował miesięczny CFS, ale 8 grudnia nie był on wcale taki jednoznaczny i nie założylibyśmy się na jego podstawie o ciepły styczeń:
        https://web.archive.org/web/20161215133714/http://www.cpc.ncep.noaa.gov/products/people/mchen/CFSv2FCST/monthly/images/CFSv2.T2m.20161208.201701.gif

        Ba, ten chłód było widać:
        http://www.cpc.ncep.noaa.gov/products/people/wwang/cfsv2_fcst_history/201612/imagesInd3/euT2mMonInd1.gif
        http://www.cpc.ncep.noaa.gov/products/people/wwang/cfsv2_fcst_history/201612/imagesInd3/euT2mMonInd2.gif

        I można było mieć spore podejrzenia, że przy drobnej zmianie zahaczy on o nasz kraj.
        Więc niezbyt dobrze pamiętasz jak widać.

        1. I żeby nie było, komentarze:

          2016/12/27 21:12 at 21:27
          ECMWF na razie wycofał się z chłodów od 3 Stycznia tylko GFS podtrzymuje.

          2016/12/28 09:12 at 09:14
          No nie wiem, ja tam widzę jebutny mróz w okolicach 6 stycznia. Tfu, Tfu … Aby do 10 lutego, potem już tylko cieplej.

          2016/12/28 09:12 at 09:30
          No aktualizacja poranna ECMWF chłodniejsza

          A 30 grudnia pojawiła się i taka opinia:

          Lukasz160391 says:
          2016/12/30 18:12 at 18:04
          Według najnowszych prognoz GFS, styczeń 2017 może się zapisać jako najchłodniejszy w historii, jeśli by nie nadeszło w III dekadzie znaczne ocieplenie. Według mnie jest to mało realne, ale poniżej normy raczej się zapisze.

      2. No i na koniec:
        Prognoza na styczeń 2017 oparta o analizę z 12-21 grudnia 2016
        http://www.cpc.ncep.noaa.gov/products/people/wwang/cfsv2_fcst_history/201701/imagesInd1/euT2mMonInd1.gif

        Widzisz tu jakiś bardzo ciepły styczeń? No my nie bardzo.

        Prognoza oparta o dane 22-31 grudnia 2016:
        http://www.cpc.ncep.noaa.gov/products/people/wwang/cfsv2_fcst_history/201701/imagesInd2/euT2mMonInd1.gif

        Widzisz tu jakiś bardzo ciepły styczeń? No chyba nie bardzo, co?

        Wniosek jest jeden: model CFS wcale nie zapowiadał w grudniu bardzo ciepłego stycznia. Nie wiemy skąd jest ta powszechna opinia, tak czy siak jest ona błędna.

    3. Ja też nie wierzę, że te średnie anomalie rzędu +2/+5 K pozostaną z nami już aż do zasadniczej pory ciepłej. Tym bardziej, że nagłych “zwrotów akcji” mamy w ostatnich rocznikach całe mnóstwo, a takie roczniki jak 2014-2015 na pewno nie są jeszcze naszą nową “normą”.

  5. Nie byłem pewien jeśli chodzi o pewność dużego ochłodzenia które ndeszło końcu 6 stycznia, ale pamiętałem że było to w końcówce roku lub na początku roku, ale 27 grudnia pewności jeszcze nie było pomimo dyskusji. Czyli może 28-29 grudnia stało się to pewne. Natomiast o prognozę dla całego miesiąca to już opieram się na prognozach zasłyszanych i przeczytanych gdzie tu i ówdzie opierano się na modelach gdzie w większość modeli pokazywała w większości ciepłe i bardzo ciepłe wiązki i zapowiadano styczeń powyżej normy a nawet bardzo ciepły. Pewności nie było wtedy ale przecież nie ma nawet jej teraz na prognozę na styczeń nawet jeśli prawdopobieństwo jest większe. Z gfs zaś wiadomo jak jest.

  6. Ochłodziło się !!! ? Średnia dobowa temperatura w skali Polski w Wigilię wynosiła +7,82°C (przy normie -1,73°C), a w pierwszym dniu Świąt już “tylko” +7,07°C (przy normie -1,75°C). Anomalia spadła więc z +9,55°C w Wigilię do +8,82°C w pierwszy dzień Świąt. A co się stało z anomalią roczną przez te 2 dni? Wzrosła z +0,64°C do +0,69°C. A co z anomalią miesięczną? Jeszcze do 21 grudnia wynosiła +1,5°C, teraz już +2,38°C. I to wszystko względem 1981-2010. Anomalie względem 1961-1990 byłyby zapewne jeszcze wyższe.

    1. Największe wrażenie robi chyba to, że zaledwie 2 dni zdołały podnieść średnią z prawie 360 aż o 0,05°C.

    2. Można też już chyba z całą pewnością stwierdzić, że dwa ostatnie świąteczne dni miały w skali kraju największe anomalie dobowe dodatnie nie tylko w grudniu, ale i w skali całego roku. Na 3 miejscu jest 5 marca z +8,71°C.

          1. Rzeczywiście, to był przypadek całkowicie odwrotny do omawianego regularnie przez Erta. Czyli ze tutaj to minimalne temperatury bardzo mocno zaniżyła średnia.bo maksymalne to były o co najmniej 10 stopni wyższe od normy…

    3. Czyli w roku 2017 najniższe anomalie mieliśmy około Trzech Króli i tuż po nich, a najwyższe na początku Bożego Narodzenia. Trend wyraźnego ocieplenia na Święta BN z minionych lat jeszcze bardziej został wzmocniony. Ciekawe kiedy odmiana?

      PS. Dni 01-02.04 miały niższe anomalie, głównie z uwagi na pogodniejsze noce.

      1. Dla “równowagi” dodam, że 2 doby z największą anomalią “in minus” w roku 2017 (i jednocześnie najzimniejsze) to 7 i 6 stycznia z koszmarnymi anomaliami odpowiednio -11,39°C i -10,33°C. 8 stycznia był “cieplejszy”, miał już “tylko” -8,55°C. 3 najzimniejsze dni w roku ze średnimi poniżej -10°C! Całe szczęście, że wypadło to w dni wolne od pracy. Oby już nigdy więcej takiej powtórki z Syberii. Podium uzupełnia 9 maja z odchyleniem -8,68°C.

  7. W BIA dzisiaj piękne słońce, trochę zimniej niż ostatnio – 4 st. Trzeba korzystać i iść na spacer, bo dawno tak pięknej pogody w grudniu nie było ;-)

    1. Białystok ma rzeczywiście mocnego pecha do pogody w grudniu, nawet słoneczne w większości grudnia grudnie 2015 i 2016 przyniosły tam malutko słońca

      1. Bo im dalej na N (NE) tym w mniejszym stopniu sięgają układy wyżowe z S kontynentu. Inaczej przy wyżach z N, których ostatnio wyraźny deficyt.

    2. Ja niebawem wybywam z Rodziną na Starówkę i Trakt Królewski – trzeba korzystać z tej “łaskawości” Natury:-)
      A wypady do lasu i poza Warszawę zostawiamy na bardziej suchy lub bardziej zimowy okres.

  8. Model jak dotąd bardzo konsekwentnie widzi styczeń bardzo ciepły, sugeruje też ekstremalnie ciepły na obszarze środkowej Syberii (czyżby wyż azjatycki miał zgnić?) orz raczej chłodniejszy niż norma we wschodnich stanach USA.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com