Późny upał

Późny upał

Zgodnie z przewidywaniami wczoraj miejscami temperatury przekroczyły 30°C. Tak było np. na stacji synoptycznej w Kole, gdzie temperatura wzrosła do 30.4°C, 30.2°C było w Dobrogoszczu, 30.0°C w Radoszewicach. Bardzo wysokie były również średnie temperatury dobowe, które miejscami przekroczyły 22°C. Jeszcze tylko dziś i jutro temperatury osiągną tak wysokie wartości, od soboty czeka nas spodziewane duże ochłodzenie. Zaznaczy się ono już w piątek po południu na północnym zachodzie naszego kraju:

W dalszym ciągu model GFS straszy dość głębokim układem niskiego ciśnienia, który miałby przechodzić nad Polską w poniedziałek w nocy i rano. Odsłona z 18UTC prognozowała wysokie średnie prędkości wiatru, sięgające na nizinach 18 m/s i porywy przekraczające 27 m/s.

 

Podobnie prognozował model ICON z 18UTC:

Trochę uspokajać może fakt, że przynajmniej na razie taka wersja jest głównie domeną operacyjnej realizacji modeli. Żadna z realizacji wiązki poza operacyjną nie widziała o 18UTC takiego niżu nad Polską:

Widziała go niestety jednak operacyjna odsłona modelu ECMWF. Była ona nawet bardziej radykalna od GFS, gdyż sugerowała porywy wiatru przekraczające 120 km/h. Sprawa wymaga więc dalszej obserwacji.

Lato 2018 (1)

Lato 2018 (1)

Sierpień dobiega końca, zaledwie 6 dni dzieli nas od poznania jego wstępnej anomalii temperatury. Jednocześnie poznamy wówczas wstępną anomalię temperatury lata 2018. Wiemy już, że z pewnością będzie ono cieplejsze od lata 1992 (niemal wszystkie pozostałe dni miesiąca pozostają w zasięgu skillu modeli numerycznych). Co jednak najciekawsze, ostatnia prognoza GFS sugeruje, że sierpień zamknie się anomalią równą +2.66°C, to zaś skutkowałoby średnią anomalią miesięcy letnich (czerwiec-sierpień) równą +2.16°C. Byłoby to więc najcieplejsze lato w całym okresie pomiarowym (od 1781).

Oczywiście, nawet jeśli tak się stanie, to zapał entuzjastów takiego stanu rzeczy należy ostudzić. Oficjalną średnią anomalię sierpnia poznamy dopiero około 10 października. Różnica pomiędzy latem 1811 a 2018 wyniesie co najwyżej 0.05-0.07°C. Po pierwsze różnica ta leży w zakresie niepewności pomiarowych, dzięki czemu nie możemy być pewni, które lato w istocie było cieplejsze. Po drugie ostateczne wyniki mogą się różnić od oszacowań. Co prawda w przypadku czerwca różnica ta była “na plus”, ale nie musi być tak w przypadku miesięcy pozostałych.

Poniżej: wykres anomalii lata w okresie 1781-2018 przy założeniu sprawdzenia się prognozy GFS:

Oczywiście tak wysoka anomalia sierpnia mocno rzutuje na 5. miesięczną anomalię temperatury liczoną dla ciepłej połowy roku od kwietnia. W tym okresie wszystkie anomalie miesięczne były albo wysokie, albo bardzo wysokie. Najmniej anomalny lipiec charakteryzował się anomalią równą +1.66°C (dane wstępne). Wykres ów wygląda tak:

Niezależnie od tego, jakie będą pozostałe dni sierpnia, powyższy wykres dużej zmianie już nie ulegnie. Zdecydowanie przyszło nam doświadczyć najbardziej niezwykłego okresu w ciepłej połowie roku w historii pomiarów instrumentalnych. Niektórzy zapewne pamiętają, że w roku ubiegłym wspominaliśmy o tym, że powinniśmy wchodzić w kilkuletni okres chłodniejszej pogody – i rzeczywiście, w czasie ostatnich dwóch sezonów zimowych pojawiły się wyraźnie niższe anomalie temperatury powietrza, przy czym nie tak niskie, jak się tego spodziewaliśmy. Dodatkowo niska anomalia miesięcy luty-marzec, zamiast rzutować na cały rok, niemal od razu została pochłonięta przez skrajnie wysoką anomalię kwietnia. Pozostałe niezwykle ciepłe miesiące do sierpnia włącznie spowodowały, że rok 2018 zamiast być wyraźnie chłodniejszym, ślizga się obecnie na granicy rekordu ciepła. Takiej sytuacji zdecydowanie się nie spodziewaliśmy, zresztą, czy patrząc na powyższy wykres, ktokolwiek mógł się spodziewać? Istnieją w zasadzie dwa wyjścia – albo mamy do czynienia z losowym zdarzeniem, które wypadło akurat teraz, a reszta miesięcy do wiosny 2020 r. będzie raczej w pobliżu normy (z nieco chłodniejszym od niej rokiem 2019), albo okres chłodny już był – mizerny i skrócony. Ta ostatnia opcja powinna bardzo niepokoić, ponieważ oznaczałaby, że w okolicy roku 2014 mieliśmy kolejne wahnięcie naszego klimatu, podobnie jak miało to miejsce na przełomie lat 80. i 90., kiedy nagle ociepliły się zimy i na przełomie wieków, kiedy nagle ociepliły się lata. Problem polega na tym, że nie jesteśmy w stanie obecnie stwierdzić, czy istotnie miało coś takiego miejsce. Być może będziemy w stanie tak powiedzieć w roku 2025, ale nie obecnie.

Nie mniej jednak bilans obecnego roku jest już imponujący:

  • Rekordowo ciepły kwiecień
  • Rekordowo ciepły maj
  • Najcieplejsze lato od co najmniej 207 lat (potencjalnie rekordowe)

Warto również zauważyć, że anomalia miesięcy kwiecień-sierpień wynosi tu nieco mniej, niż 3°C. Jeśli ocieplenie klimatu podąży najbardziej dla nas niekorzystnym torem, to takie półrocze ciepłe w końcu XXI w. będzie w granicach normy (lekko chłodne). Prawdopodobnie ta informacja niektórych ucieszy, jednakże należy pamiętać, że będą się również pojawiać okresy od tej normy znacznie cieplejsze. Dodajcie kolejne trzy stopnie, co przy tradycyjnie nierównomiernym rozkładzie anomalii może skutkować tym, że niektóre z miesięcy letnich mogą o 7 (lub więcej) stopni przekraczać normę z lat 1981-2010.

 

Historycznie #3: lato 1992

Historycznie #3: lato 1992

W świadomości wielu (szczególnie tych nieco starszych) pasjonatów meteorologii w Polsce, lato 1992 zapisało się jako najbardziej gorące i niezwykłe w historii. Istotnie, pod względem średniej obszarowej anomalii temperatury powietrza lato to nie miało sobie równych w ciągu niemal 200 lat – wyższą anomalią obszarową miało ponoć lato 1811, przy czym do tak starych pomiarów (wykonywanych przy tym bez stosowania klatek meteorologicznych) należy podchodzić z dużą dozą ostrożności.

Jeżeli jednak przyjrzymy się notowanym wówczas średnim temperaturom miesięcznym, okaże się, że na tle ostatnich lat nie były one jakieś skrajnie nadzwyczajne. Czerwiec w południowej Polsce charakteryzował się średnią temperaturą miesięczną równą 18.6°C w Krakowie, 19.1°C we Wrocławiu, 19.5°C w Zielonej Górze i 19.6°C w Gorzowie. Najbardziej anomalnym obszarem była północna część Wielkopolski i Ziemi Lubuskiej, gdzie anomalia temperatury (względem okresu referencyjnego 1981-2010) sięgała +3.0°C.

Obszarowa anomalia temperatury czerwca nie była jakaś skrajnie wysoka i wyniosła +1.70°C, we wschodniej części kraju wynosiła poniżej +1°C. W Terespolu średnia temperatura czerwca 1992 to jedynie 17.5°C. Pod względem anomalii obszarowej cieplejsze w Polsce były czerwce 2007 (+2.20°C), 2016 (+2.11°C) jak i tegoroczny (+2.17°C). W czerwcu 1992 notowano również kilka bardzo zimnych dni, szczególnie na przełomie I i II dekady miesiąca.

Poniżej: dobowe anomalie temperatury w okresie od 8 do 13 czerwca 1992 (interpolacja IDW).

Jeszcze mniej anomalny był lipiec. Co prawda jego średnia temperatura w wielu miejscach osiągnęła 20°C (Wrocław 20.2°C, Gorzów Wlkp. 20.5°C), jednakże pod względem anomalii temperatury był to miesiąc znacznie od czerwca chłodniejszy. Ponownie najchłodniej było na wschodzie kraju, gdzie lipiec 1992 był wręcz w normie termicznej, lub był zaledwie lekko ciepły. Tak było w Terespolu, gdzie jego średnia temperatura wyniosła 19.2°C, czy we Włodawie (również 19.2°C), czy w Zamościu (18.7°C). Anomalia obszarowa była mizerna i wyniosła zaledwie +0.99°C.

Najbardziej anomalnym miesiącem lata 1992 okazał się jednak sierpień. W wielu miejscach do tej pory dzierży on miano najcieplejszego sierpnia w latach 1850-2017. Jego średnia anomalia obszarowa wyniosła +2.78°C, zaś najwyższe anomalie notowano w południowej części kraju. W Krakowie jego średnia temperatura osiągnęła 22.0°C i była o 0.5°C wyższa, niż w pamiętnym sierpniu 2015. W Opolu było to 22.3°C, jednakże tu znacznie cieplejszy okazał się być sierpień 2015 (23.1°C). W Zielonej Górze średnia temperatura sierpnia 1992 wyniosła 21.0°C – na ten czas była to najwyższa średnia temperatura miesięczna notowana w latach 1881-1992. Już wkrótce pobił ją jednak lipiec 1994 (22.9°C) i w końcu lipiec 2006 (24.2°C). Cieplejszy sierpień wystąpił w Zielonej Górze już w 2002 (21.1°C) i w 2015 (22.7°C). Sierpień 1992 okazał się być najcieplejszym sierpniem w historii pomiarów w Kłodzku. Sierpniowi 2015 zabrakło do niego 0.1°C.

Tym razem sierpień “nie dopisał” nad samym morzem, gdzie jego anomalia wyniosła poniżej 1°C. W Łebie jego średnia temperatura była o 0.1°C niższa niż w lipcu i wyniosła 17.8°C. Średnia temperatura lata w Łebie wyniosła zaledwie 17.2°C i nie była jakaś szczególnie nadzwyczajna. Wyższą notowano w 1959 (17.3°C), 2002 (17.8°C), 2006 (17.6°C), 2010 (17.5°C). Tegoroczne lato również najprawdopodobniej będzie cieplejsze w Łebie od tego z 1992: dla wyrównania wystarczy średnia sierpnia równa 15.8°C, podczas gdy do 16 sierpnia włącznie wynosi ona 21.3°C. Tutaj wystarczy średnia temperatura sierpnia na poziomie 18.0°C, aby tegoroczne lato okazało się być rekordowo ciepłe.

W skali całego kraju średnia anomalia temperatury lata (okres referencyjny 1981-2010, poltemp 1.0H4) wyniosła więc +1.82°C, a suma miesięcznych anomalii +5.47°C. Do lipca włącznie suma anomalii lata 2018 to +3.83°C, dla wyrównania lata 1992 wystarczy więc sierpień z anomalią równą +1.64°C. Obecnie (do 16 sierpnia włącznie) anomalia ta szacowana jest na +3.36°C, a wg prognoz, w ciągu najbliższych 10 dni należy spodziewać się anomalii średniej przekraczającej (w skali całego kraju) +2.0°C. Wg ostrożnych szacunków (anomalia ok. +2°C), do 26 sierpnia średnia anomalia sierpnia spadnie do ok. 2.7 – 2.9°C, a jeżeli kolejne 5 dni będzie w normie termicznej, to ostatecznie otrzymamy ok. 2.38°C. Wówczas lato 2018 charakteryzowałoby się średnią anomalią równą +2.07°C, nie tylko przebijając 1992, ale i niemal sięgając absolutnego rekordu z 1811 (+2.11°C).

Jak więc widzimy, szanse że tegoroczne lato przebije termicznie te z 1992 są bardzo wysokie. Wówczas będziemy mogli mówić, że lato w Polsce okazało się być najcieplejsze od ponad 200 lat. Należy jednak pamiętać, że lato 1992 to nie tylko wysokie temperatury, ale i bardzo niskie sumy opadów, w wielu miejscach nie przekraczających 100 mm za wszystkie trzy miesiące letnie (czerwiec-sierpień). W tym roku zbliżoną sytuację mamy chyba jedynie na Ziemi Lubuskiej (tutaj w zasadzie jest nawet gorzej, niż w 1992). W Zielonej Górze w okresie wegetacyjnym, od kwietnia do lipca 1992 spadło zaledwie 86.9 mm opadu. W analogicznym okresie roku 2018 było to nieco więcej, 101.4 mm, jednakże przy znacznie wyższych temperaturach średnich w miesiącach kwiecień-maj (8.5°C i 14.4°C w 1992 oraz 13.6°C i 17.5°C w 2018), co przełożyło się na dużo wyższą ewapotranspirację w roku 2018. W innych regionach kraju w 2018 deszczu spadło jednak znacznie więcej, przez co w skali kraju susza nie jest tak odczuwalna, jak w roku 1992.

Warto też zwrócić uwagę, na falę upałów, która pojawiła się w sierpniu 1992 po wielomiesięcznej suszy.

Poniżej: dobowe anomalie temperatury w okresie od 29 lipca do 15 sierpnia 1992 (interpolacja IDW).

Bezpośrednim skutkiem tego typu pogody były liczne pożary, w tym pożar w Puszczy Noteckiej (10/11 sierpnia 1992) oraz pożar w Kuźni Raciborskiej, szalejący od 26 do 30 sierpnia 1992. W tym regionie sierpień był wyjątkowo gorący i suchy (w Raciborzu spadło zaledwie 9.5 mm opadu przy średniej temperaturze sierpnia równej 22.2°C), co sprzyjało licznym pożarom. Pożar w Kuźni Raciborskiej, którego najprawdopodobniejszą przyczyną (podobnie jak w przypadku pożaru w Puszczy Noteckiej) były iskry z kół hamującego pociągu, pochłonął życie dwóch osób (Andrzej Kaczyna z Komendy Rejonowej Straży Pożarnej w Raciborzu i Andrzej Malinowski z OSP Kłodnica), strawił 90.62km² lasu i był dogaszany aż do 12 września 1992. Warto tu zwrócić uwagę na to, że mieliśmy w tych dniach dużo szczęścia w nieszczęściu, bowiem pożar w Puszczy Noteckiej miał szansę stać się znacznie groźniejszym od tego w Kuźni Raciborskiej – w ciągu zaledwie 9 godzin ogień strawił ponad połowę tego, na co pożar w Kuźni potrzebował aż 4 dni. Uratowała nas sama natura, a konkretnie silna burza, która w bardzo krótkim czasie zdołała ugasić ogień.

Poniżej: dobowe anomalie temperatury w okresie od 24 sierpnia do 2 września 1992 (interpolacja IDW).

Prawdopodobnie to te liczne pożary połączone z wyjątkowo silną suszą i bardzo wysokimi temperaturami (szczególnie w sierpniu) spowodowały, że tamto lato jest często do tej pory wspominane, mimo że notowaliśmy już parę miesięcy cieplejszych od pamiętnego sierpnia 1992. Bezdyskusyjnie jednak ciepła połowa roku liczona od kwietnia do września będzie w tym roku znacznie cieplejsza, niż w 1992. We Wrocławiu średnia temperatura miesięcy kwiecień-lipiec wyniosła aż 18.0°C i była aż o 2.4°C wyższa, niż w analogicznych miesiącach roku 1992, a w skali całego kraju różnica ta wynosi 2.5°C. Poniżej porównanie analogicznych miesięcy roku 1992 i 2018 (do lipca włącznie).

Kwiecień

Maj

Czerwiec

Lipiec

Wyjątkowo ciepły dzień na Pomorzu Zachodnim

Wyjątkowo ciepły dzień na Pomorzu Zachodnim

Dzisiejszego dnia spodziewaliśmy się temperatur sięgających 37°C, głównie na Ziemi Lubskiej. I istotnie, w Słubicach notowano 36.6°C. Jednak cieplej było nad samym morzem: w Świnoujściu temperatura osiągnęła 36.8°C – do rekordu absolutnego dla tej stacji zabrakło zaledwie 0.6°C (37.4°C notowano tu 1 sierpnia 1994). W latach 1951-2017 w Świnoujściu notowano zaledwie 8 dni z temperaturą maksymalną >= 35°C i zaledwie 4 dni z temperaturą maksymalną >= 36°C. Dla porównania w tym samym czasie w Opolu notowano 37 dni z Tmax >= 35°C i 15 dni z Tmax >= 36°C.

Równie ciepło było również na innych stacjach: w Dziwnowie temperatura osiągnęła 36.4°C, a w Dźwirzynie było 34.9°C. 36.8°C, a więc tyle co w Świnoujściu, notowano w Trzebieży.

Temperatury bliskie rekordowym?

Temperatury bliskie rekordowym?

Na granicy skillu modelu ECMWF pojawiły się wartości temperatur bliskie rekordom absolutnym sierpnia. Dla Ziemi Lubuskiej model przepowiada 38°C. O ile kolejna fala upałów jest już w zasadzie przesądzona, o tyle należy być bardzo ostrożnym w przypadku tej prognozy z racji tego, że jest ona na granicy realnej prognozy dla modelu ECMWF (> T+144h). Osobiście prognozowalibyśmy raczej 36°C, nie 38°C. Jeśli taka prognoza pojawi się na T+48h, będziemy jednak mocno zaniepokojeni. Przy braku zachmurzenia i konwekcji mogłoby to bowiem oznaczać lokalnie temperatury jeszcze wyższe – model ECMWF często zaniża temperatury w czasie upałów.


Źródło: https://meteologix.com

 

 

Noce tropikalne

Noce tropikalne

W ostatnich dniach mieliśmy prawdziwy wysyp tzw. “nocy tropikalnych”, tj. takich gdy temperatura minimalna nie spada poniżej 20°C. Tak było i minionej nocy, kiedy temperatura w Zielonej Górze spadła do 23.3°C, 22.7°C notowano w Elblągu, 22,1°C w Świnoujściu. Wyjątkowo ciepła noc panowała nawet na otwartym morzu – na platformie Baltic Beta przez większość część nocy przekraczała 25°C, a minimalnie wyniosła 24.2°C.

W chwili obecnej niema jeszcze 10:00, a temperatura już sięga niemal 30°C, m.in. w Słupcy, Polkowicach i na… Rozewiu.

Wyjątkowo silna blokada?

Wyjątkowo silna blokada?

Wg ostatnich prognoz modelu GFS mniej więcej za 100 godzin w północnej części Skandynawii zacznie rozbudowywać się silny wyż, a za 120 godzin wysokość geopotencjału 500hPa ma osiągnąć rekordowe wartości.

Poniżej: prognozowana ewolucja pola ciśnienia na poziomie morza i geopotencjału 500hPa wg modelu GFS. Źródło: WetterZentrale.

To, że prognozowane wartości (szczególnie geopotencjału) są dość rzadkie w okresie letnim widać na mapach percentylowych (źródło: strona Tomera Burga):

Oczywiście taka sytuacja skutecznie zablokuje możliwość penetracji kontynentu przez atlantyckie niże. W Skandynawii z pewnością pogłębi się susza. W naszym przypadku będziemy po południowej stronie tego układu, w gorącym ale wilgotnym powietrzu. Należy się więc spodziewać wysokich temperatur, przekraczających miejscami 30-32°C, ale i licznych przelotnych opadów deszczu i burz, szczególnie w drugiej połowie tygodnia. Ma być również bardzo parno, szczególnie w drugiej części prognozy, gdzie GFS sugeruje występowanie temperatur termometru zwilżonego rzędu 26°C.

Temperatury maksymalne nie będą tak wysokie, jak mogłyby być, gdyby konwekcja nie występowała, jednakże z drugie strony ciepłe powinny być noce. Wg modelu GFS kolejne 10 dni powinno się charakteryzować odchyleniem temperatury od normy rzędu +4 – +5°C. Prognozowana obecnie ostateczna anomalia temperatury lipca (okres referencyjny 1981-2010) to +1.75°C.

Wyjątkowo wysokie temperatury w Arktyce

Wyjątkowo wysokie temperatury w Arktyce

Wyjątkowo wysokie temperatury panują (i będą panować) a Arktyce. Chodzi głównie o wybrzeża Morza Łaptiewów i obszar bezpośrednio na południe od nich. Prognozuje się, że anomalia temperatury powietrza w ciągu najbliższych 10 dni sięgnie tam 16°C, co w okresie letnim nie zdarza się często.

Taka sytuacja, a w szczególności wysokie anomalie nad samym Morzem Łaptiewów, z pewnością wpłyną na stan lodu dryfującego w tym regionie. Średnia temperatura powietrza nad samym morzem przekroczy 2°C, a bliżej brzegu nawet 4°C. Dodatkowo już w chwili obecnej stan lodu na Morzu Łaptiewów jest daleki od idealnego, co doskonale widać na poniższej mapie.

Źródło: https://seaice.uni-bremen.de

Wczoraj w omawianym regionie temperatury przekroczyły znacznie 30°C. 31.0°C było w miejscowości Suhana, dziś należy się spodziewać nawet wyższych temperatur:

Źródło: Ogimet.

Należy mieć na uwadze, że średnia temperatura czerwca w latach 1961-1990 wynosiła w tej miejscowości 10.7°C, a najcieplejszy czerwiec wystąpił w 1945 (15.3°C). Jeśli prognozy nie ulegną zmianie, istnieje wysoka szansa, że rekord ten zostanie pobity. Nawet na samym wybrzeżu temperatury wzrosły wczoraj do 7°C, a lokalnie przy południowym wietrze do 17°C. Po początkowym szybkim topnieniu, zasięg pokrywy lodowej na Morzu Łaptiewów nie ulegał w ostatnich dniach większym zmianom. Należy się jednak liczyć z tym, że w tej sytuacji ulegnie to zmianie.

Regionalne zmiany zasięgu pokrywy lodowej w Arktyce.

Interesujący wydaje się wysoki zasięg pokrywy lodowej na Morzu Karskim. Wydaje się jednak, że i tu nadchodzący tydzień przyniesie duże zmiany.

Czeka nas gorące i burzowe lato?

Czeka nas gorące i burzowe lato?

Tak ma być, przynajmniej wg serwisu AccuWeather, który po raz kolejny opublikował prognozę sezonową dla Europy. Prognoza na wiosnę częściowo się sprawdziła, chociaż trzeba mieć bardzo dużo dobrej woli, żeby uznać ją za sprawdzoną na całym kontynencie:

Prognoza na lato wygląda zaś następująco:

Prognoza jest interesująca, bowiem sugeruje że wszędzie, poza krańcami południowymi naszego kontynentu będzie to lato ciepła, a we Francji, Niemczech, Norwegii i północnych Włoszech należy się liczyć z ryzykiem fal upałów. W Polsce miałoby to być lato przynajmniej ciepłe, ale z ryzykiem groźnych burz. Fale upałów mogłyby dotknąć zachodnich i południowo-zachodnich granic naszego kraju. W regionach dotkniętych falami upałów należy spodziewać się, że temperatura w okresie od czerwca do sierpnia nader często przekraczać będzie 32°C, osiągając maksymalnie 38°C w południowej Francji i północnych Włoszech. Wg serwisu AccuWeather ryzykiem najgroźniejszych burz dotknięte będą m.in. Wrocław i Warszawa.

Groźby upałów i niszczących zjawisk atmosferycznych nie widać za to w modelu sezonowym CFS, który na czerwiec prognozuje w Polsce temperatury lekko powyżej normy z lat 1981-2010.

Wg. miesięcznej prognozy ECMWF początek czerwca miałby być ciepły, ale bez znacznych przekroczeń norm.

Źródło: http://www.met.hu/.

Bardzo wysokie ryzyko temperatur przekraczających normę wieloletnią w czasie trwania sezonu letniego prognozuje brytyjski MetOffice. Wg ich prognoz szansa na to, że lato będzie w Polsce powyżej normy sięga miejscami ponad 80%. Szanse na temperatury znacznie powyżej normy wynoszą nawet ponad 60%.

Wiele wskazuje więc na to, że czeka nas lato przynajmniej ciepłe. Należy jednak pamiętać, że prognozy sezonowe są zawsze bardzo niepewne i cechują się raczej niską sprawdzalnością, szczególnie w okresie letnim. Na weryfikację przyjdzie czas już w II połowie sierpnia.

 

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com