W dalszym ciągu bardzo ciepło

W dalszym ciągu bardzo ciepło

Pierwsze 5 dni listopada zapisało się bardzo wysoką anomalią temperatury listopada – do wczoraj wynosi ona ok. 5.4°C względem okresu referencyjnego 1981-2010. Wartość anomalii jest przy tym bardzo różna w zależności od położenia – na krańcach północno-zachodnich Polski jest to zaledwie około +2°C, na krańcach południowo-wschodnich aż +8°C.

Na znacznym obszarze kraju średnie temperatury dobowe przekroczyły 10°C, na południu miejscami osiągając wartości charakterystyczne raczej dla połowy września, niż początku listopada. Zaskakująco ciepło było na przykład w Krośnie, gdzie średnia temperatura pierwszych 5 dni listopada wyniosła aż 14.5°C.

Prognozy modelu GFS są w dalszym ciągu skrajnie ciepłe. Wg nich podobne anomalie (a w uśrednieniu nawet wyższe) będą panowały co najmniej do połowy listopada. Średnia anomalia krajowa wg tej prognozy miałaby wynieść w dniach 6-16 listopada aż +6.15°C.

 

Dzisiaj kolejny wyjątkowo ciepły dzień. W Stuposianach temperatura maksymalna wzrosła już do 21.0°C – tym samym stacja ta już trzeci dzień ma temperaturę wyższą, niż dotychczasowe maksimum listopada dla lat 1978-2017. Wczorajsze maksimum absolutne (24.5°C) było niewiele niższe od rekordu… października (25.2°C). Dzisiejsze temperatury będą niższe od wczorajszych i nie spodziewamy się już pobicia rekordu.

Kolejny absolutny rekord temperatury listopada!

Kolejny absolutny rekord temperatury listopada!

1 listopada zapewne mało kto przypuszczał, że już za parę dni będzie bity rekord z 2 listopada 1968 r., kiedy na stacji Kraków-Obserwatorium odnotowano 24.0°C. Stało się tak jednak już dwa dni później, kiedy 3 listopada temperatura na posterunku klimatologicznym Polana osiągnęła 24.6°C. Zaskakująca była może nawet nie tyle wartość odnotowanej temperatury maksymalnej, co miejsce gdzie została ona odnotowana. Pomiary z tego posterunku były jednak potwierdzone pomiarami ze stacji okolicznych, a co do stanu samego posterunku nie ma większych zarzutów.

Tym bardziej zaskakujące jest to, że 50. letni rekord ciepła listopada jest bity ponownie, dwa dni później! I to w niezwykły sposób – na tej samej stacji klimatologicznej po godzinie 12UTC temperatura wzrosła do 26.2°C (!). Ponownie tak wysoka temperatura potwierdzana jest przez wartości ze stacji okolicznych. Szczególnie zaskakuje wartość temperatury odnotowana w Stuposianach: 24.5°C. Dotychczasowy rekord listopada tej założonej w 1978 r. stacji wynosił… 20.5°C, został więc on pobity aż o 4°C! Zabrakło tu zaledwie 0.8°C do pobicia rekordu… października. Na stacji klimatologicznej Terka temperatura wzrosła do 25.0°C. W Krośnie notowano co najmniej 23.4°C, rekord stacji (sprzed 2018) pobity został o 4.3°C.

24.5°C notowano w Komańczy, 24.1°C na stacji Solina-Jawor, 24.5°C na stacji Leszczowate.

 

Aktualizacja:
Narodowy rekord ciepła listopada pobity również ostatnio na Słowacji.


Źródło: @EKMeteo (via Twitter) / SHMU.

Jak ZSRR zafundował nam rekord ciepła

Jak ZSRR zafundował nam rekord ciepła

Jak słusznie zauważył w komentarzu @Lukasz160391, na obecnym rekordzie ciepła zaważyła… polityczna decyzja władz Związku Radzieckiego z 1951 roku. Władze radzieckie żywo zainteresowane złożami węgla kamiennego na Sokalszczyźnie postanowiły dokonać “drobnej korekty” granic. W zamian za odstąpienie przez Polskę części województwa lubelskiego, ZSRR oddało Polsce fragment obwodu drohobyckiego, w tym obszar na którym odnotowano wczoraj absolutny rekord listopada.

Tereny przyłączone do Polski w 1951. Źródło: Wikipedia.

Gdyby nie ta dokonana 67 lat temu korekta, dziś o żadnym rekordzie byśmy pewnie nie dyskutowali. Co więcej, być może nawet nie zdawalibyśmy sobie sprawy, że kilkanaście kilometrów za naszymi granicami pojawiły się aż tak wysokie temperatury – dane z Ukrainy mamy raczej szczątkowe.

 

Czy rok 2018 okaże się rekordowo ciepły?

Czy rok 2018 okaże się rekordowo ciepły?

Wyjątkowo wysokie temperatury panujące nie tylko w ostatnich dniach, ale z niezbyt długimi przerwami od kwietnia, powodują że niektórzy powoli zaczynają się zastanawiać, czy obecny rok nie pobije rekordu z 2015.

Rzeczywiście – szanse na to są i to całkiem spore, co pokazuje we wpisie na Twitterze @DoskonaleSzare:

Jak widać, mimo że rok ma się już ku końcowi, w dalszym ciągu sprawa rekordu nie może być rozstrzygnięta. Jak słusznie wskazuje @DoskonaleSzare, główną przyczyną jest duża wariancja temperatury w okresie zimowym – przy czym nas interesuje tu głównie grudzień. Jeśli założymy sytuację, w której pierwsza połowa listopada będzie (zgodnie z obecnymi prognozami) wyjątkowo ciepła, a druga połowa w okolicy normy termicznej, listopad 2018 zamknie się anomalią równą +2.0 – +2.5°C  w stosunku do okresu referencyjnego 1981-2010. Wg najnowszych wyliczeń (aktualizacja na stronie w tym tygodniu), suma anomalii miesięcznych do października włącznie wynosi 15.89°C (średnia 1.59°C). Jest to oczywiście już więcej, niż w roku 2015 (+1.53°C). Jeśli założymy ostrożnie listopad z anomalią równą +2.0°C (pamiętajmy jednak, że może być ona niższa, nie można wykluczyć ataku zimy w III dekadzie miesiąca), to średnia roczna do listopada włącznie wyniesie +1.63°C, zaledwie o 0.1°C więcej, niż w 2015. To zaś powoduje, że aby rok był rekordowo ciepły, również i grudzień powinien odznaczać się anomalią dodatnią, wynoszącą co najmniej +0.53°C.

Nie jest to może jakieś szczególnie trudne do osiągnięcia, w ciągu ostatnich 20 lat, tylko w siedmiu przypadkach mieliśmy grudzień chłodniejszy, jednakże jest spora szansa że jednak będzie chłodniej. Faktem jest również, że nawet jeśli grudzień będzie ciepły w pierwszych dekadach, to i tak do około 20 grudnia nie będziemy pewni rekordu. Załóżmy, że do 20 grudnia średnia anomalia miesięczna wyniesie bardzo dużo: +4.0°C – jeśli wówczas od 21. grudnia będziemy mieli ochłodzenie, a od 26 uderzy fala mrozu z anomaliami dobowymi w skali kraju spadającymi poniżej -10°C (co w III dekadzie grudnia nie jest niczym nadzwyczajnym), to te ostatnie 10 dni miesiąca może zrzucić całą średnią miesięczną poniżej +0.5°C.

Oczywiście – może być też tak, że obecna fala ciepła będzie dłuższa i spowoduje, że średnia anomalia listopada będzie znacznie wyższa – np. +3.5°C. Ale po pierwsze – nie liczylibyśmy na to, po drugie nawet wówczas rekord roczny nie będzie przesądzony.

Ponowne zbliżenie do rekordu

Ponowne zbliżenie do rekordu

Dzisiaj ponownie temperatury maksymalne na krańcach południowych i południowo-wschodnich zbliżyły się do wartości rekordowych. Tym razem najcieplej było w Komańczy: 23.5°C. Nawet na Kasprowym Wierchu temperatura przekroczyła 12°C i choć do rekordu było daleko, to była to temperatura wyższa niż na pozostałym obszarze kraju (za wyjątkiem krańców południowych).

Wg modeli numerycznych, również jutro należy spodziewać się ostrego podziału na Polskę spowitą niemal przez cały dzień chmurami piętra niskiego, a Polskę z wysokimi temperaturami i dużą ilością słońca. Wg modelu UM chmury zalegać będą na Mazowszu, Pomorzu, Podlasiu, Warmii. Sporo chmur niskich także w województwie świętokrzyskim i na Lubelszczyźnie. Model AROME jest nieco bardziej łaskawy:

Temperatura maksymalna wg UEMS 5km:

Pozostaje pytanie, czy możliwy jest kolejny rekord ciepła listopada. Naszym zdaniem jak najbardziej jest możliwy, choć mało prawdopodobny, bo Polana w tym roku wysoko postawiła poprzeczkę. Jednak przy tak ekstremalnie silnej adwekcji ciepła nie można wykluczyć temperatur sięgających, a nawet nieco przekraczających 25°C. Wg nas jutrzejsza temperatura maksymalna wyniesie do 24°C.

Przy okazji informacja: posterunek klimatologiczny w Polanie jest wyposażony w standardową klatkę meteorologiczną. Nie ma więc żadnych podstaw do podważania wczorajszego pomiaru. Więcej szczegółów nieco później.

 

 

 

Bardzo duża anomalia T850 nad Polską

Bardzo duża anomalia T850 nad Polską

W poniedziałek temperatura na wysokości 850hPa ma w Polsce sięgnąć +17°C, co jak na tą porę roku jest wartością bardzo rzadką. Wg reanalizy ERA-Interim, w latach 1979-2016 temperatura na wysokości 850hPa przekroczyła 15°C tylko w niektórych latach.

Poniżej prognoza modeli ALARO, AROME, GFS i ICON.

A poniżej mamy przypadki historyczne:

1997

2002

 

 

2004

 

 

2015

 

Najwyższą temperaturę na wysokości T850 w listopadzie notowano w 2015 (mapa powyżej) i było to 17.6°C. Nie przełożyło się to wówczas na jakieś skrajnie wysokie temperatury na poziomie 2 metrów nad gruntem – najcieplej było w Radziechowym, 21.3°C. Przyczyną była dość spora inwersja termiczna, charakterystyczna dla chłodnej pory roku.

Poniżej: sytuacja baryczna 3 listopada 2015 o 12UTC (źródło: WetterZentrale):

 

Fragment sondażu z tego dnia (Wrocław) w formie tekstowej:

----------------------------------------------------------------------------
   PRES   HGHT   TEMP   DWPT   RELH   MIXR   DRCT   SKNT   THTA   THTE   THTV
    hPa     m      C      C      %    g/kg    deg   knot     K      K      K 
-----------------------------------------------------------------------------
 1009.0    122   13.2    0.2     41   3.86    110      4  285.6  296.8  286.3
 1000.0    195   12.2   -1.8     38   3.37    155      6  285.4  295.2  285.9
  977.0    389   11.0   -3.0     37   3.15    173     14  286.1  295.3  286.6
  974.0    415   11.4   -4.4     33   2.85    175     16  286.7  295.2  287.2
  949.0    633   15.0  -16.0     10   1.16    178     20  292.5  296.2  292.7
  933.0    776   15.0  -19.0      8   0.92    179     24  293.9  296.9  294.1
  925.0    849   15.4  -21.6      6   0.74    180     25  295.1  297.5  295.2
  919.0    904   15.3  -24.4      5   0.58    180     27  295.5  297.5  295.6
  912.0    969   15.2  -27.8      4   0.43    184     24  296.0  297.5  296.1
  902.0   1062   17.1  -29.1      3   0.39    190     19  298.9  300.3  299.0
  893.0   1148   18.8  -30.2      2   0.35    178     18  301.5  302.8  301.6
  887.0   1205   18.6  -30.4      2   0.35    170     17  302.0  303.2  302.0
  853.0   1539   17.8  -31.2      2   0.33    165     16  304.5  305.7  304.5
  850.0   1569   17.8  -31.2      2   0.33    165     16  304.8  306.0  304.8
  824.0   1829   16.1  -32.9      2   0.29    170     12  305.7  306.8  305.8
  781.0   2278   13.2  -35.8      2   0.23    215     14  307.3  308.1  307.3
  763.0   2473   11.9  -37.1      2   0.21    210     14  308.0  308.7  308.0
  750.0   2617   11.0  -38.0      2   0.19    185     10  308.5  309.2  308.5

 

Jak widać, na wysokości około kilometra nad poziomem gruntu temperatura tego dnia była aż o 5°C wyższa, niż na wysokości 2 metrów. Również w poniedziałek może być dość podobnie, a bardzo wysokie temperatury, sięgające 22-23°C pojawić się mogą tylko lokalnie. Z drugiej strony przykład dnia wczorajszego pokazuje, że można się spodziewać właściwie wszystkiego. Wg modelu ALARO temperatura w Polsce południowo-wschodniej osiągnie jutro 22.4°C, jak będzie w rzeczywistości – zobaczymy.

Padł absolutny rekord listopada!

Padł absolutny rekord listopada!

Dziś, dość niespodziewanie temperatura maksymalna na posterunkach klimatologicznych zdecydowanie przekroczyła 24.0°C. Na stacji klimatologicznej w Polanie notowaliśmy 24.6°C *). Blisko rekordu było w Terce, gdzie temperatura wzrosła do 23.9°C, 23.5°C notował posterunek Baligród-Mchawa.

Poniżej: posterunek klimatologiczny w Polanie w 2013 r.

Dotychczasowy rekord temperatury listopada pochodził ze stacji Kraków-Obserwatorium (Ogród Botaniczny), gdzie 2 listopada 1968 notowano 24.0°C. Rekord przedwojenny należy zaś do Cieszyna (01.11.1926, +23.7°C). Wysokie temperatury jeszcze z nami zostaną. Ciepło będzie szczególnie w poniedziałek i wtorek. Nie jest wykluczone, że w południowo-wschodniej części kraju temperatury ponownie przekroczą 23°C.

W kolejnych dniach spodziewamy się już stopniowego ochłodzenia. Wg modelu ECMWF naprawdę zimno zrobi się po 10 listopada, kiedy na znacznym obszarze kraju temperatury maksymalne spadną poniżej +5°C.

*) Dane systemu telemetrii IMGW w rozdzielczości 10 minut. Rzeczywista temperatura maksymalna mogła być jeszcze o 0.1°C wyższa.

Kolejne rekordy

Kolejne rekordy

Tarnów ponownie bije swój listopadowy rekord ciepła – obecnie mamy tu 22.1°C. Rekord padł też na stacji Warszawa-Okęcie, gdzie temperatura po godzinie 11UTC wzrosła do 19.0°C (poprzedni rekord 18.9°C, 01.11.2001). Bliskie rekordu są Kozienice, tutaj mamy obecnie 19.1°C (rekord 19.4°C z 2001), a także Sulejów (obecnie 18.5°C, rekord 18.8°C z 2014). Pół stopnia brakuje do rekordu (20.0°C z 2002) w Sandomierzu.

Lokalne rekordy ciepła

Lokalne rekordy ciepła

Obecnie, zgodnie z przewidywaniami, temperatura miejscami dochodzi do 22°C. Listopadowy rekord ciepła został (póki co) pobity w Tarnowie, gdzie temperatura wzrosła właśnie do 21.5°C (dotychczasowy 21.4°C, 2002). Rekord padł też w Otmuchowie, gdzie mamy 21.5°C (poprzedni rekord 20.7°C, 2006). Najcieplej obecnie jest na stacji klimatologicznej Sanok-Terpcza, gdzie mamy 21.9°C – tu również został pobity dotychczasowy rekord listopada (21.0°C, 2010).

Wyjątkowo ciepły początek listopada

Wyjątkowo ciepły początek listopada

Wszystko wskazuje na to, że pierwsza dekada listopada zapisze się wyjątkowo wysokimi temperaturami, szczególnie w Polsce południowo-zachodniej. Wg prognozy GFS z 00UTC anomalia temperatury za okres od 30 października do 7 listopada włącznie będzie sięgać tam niemal +8°C w stosunku do okresu referencyjnego 1981-2010.

Warto zwrócić jednak uwagę, że był w historii listopad, który mimo aż tak niezwykłych prognoz, trudno będzie przebić. Chodzi tu mianowicie o listopad 1926 – jedyny listopad w całej serii pomiarowej (od 1781 r.!), który może się pochwalić średnimi temperaturami miesięcznymi lokalnie przekraczającymi 10°C. Tak to wyglądało w Krakowie:

Wg ówczesnej metody wyliczania średniej dobowej temperatury powietrza, średnia temperatura miesięczna w Krakowie osiągnęła aż +9.5°C. Do 23. listopada włącznie każdy dzień charakteryzował się temperaturą maksymalną przekraczającą +10°C. W dziesięciu z tych dni temperatura przekraczała +15°C.

W skali całego kraju średnie temperatury charakteryzowały się dużym zróżnicowaniem. W Bydgoszczy średnia temperatura miesięczna wyniosła 6.4°C, 7.4°C było w Białymstoku. W Puławach było to aż 8.7°C, ale najwyższe średnie notowano w Małopolsce, na Śląsku i na Podkarpaciu: Tarnów 11.0°C, Cieszyn 10.8°C, Żywiec 10.0°C.

Zimniej było na północy: w Koszalinie średnia temperatura listopada wyniosła 5.8°C, co przełożyło się również na najniższą anomalię: +1.5°C w stosunku do okresu referencyjnego 1981-2010. Dzięki temu anomalia w skali całego kraju nie była aż tak imponująca, jak na południu i wyniosła +3.85°C (1981-2010). Pozostawia ona jednak wyraźnie w tyle drugi na liście listopad 1963 (+3.36°C).

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com