Aktualna anomalia temperatury maja

Aktualna anomalia temperatury maja

Anomalia temperatury maja do dnia 20. włącznie wyniosła +2.63°C jak na razie plasując ten miesiąc wysoko w hierarchii najcieplejszych majów w historii pomiarów. Rekordowo ciepły maj wystąpił w roku 1889, kiedy jego anomalia miesięczna osiągnęła +3.19°C w stosunku do okresu referencyjnego 1981-2010. Najzimniejszy maj wystąpił w 1864 (-5.81°C).

Powyżej: rozkład anomalii temperatury maja 2018 do 20. maja.

Anomalia roczna do 20. maja wynosi +0.94°C, przy czym nad samym morzem jest to zaledwie +0.3°C, a na południu kraju do +1.3°C.

Powyżej: rozkład anomalii temperatury rocznej do 20. maja.

Mimo, że prognozuje się raczej wysokie anomalie temperatury do końca maja, nie ma większych szans na to, by okazał się on rekordowo ciepły. Aby do tego doszło pozostałe 11 dni musiałoby się odznaczać anomalią temperatury równą +4.21°C. Wg najnowszej odsłony modelu GFS będzie to jednak raczej około +3°C, co powinno skutkować anomalią maja równą około +2.7 – +2.8°C. Byłby więc to najcieplejszy maj od 2002 roku.

Powyżej: prognozowana anomalia temperatury w ciągu najbliższych 10 dni.

 

 

Bardzo ciepły maj?

Bardzo ciepły maj?

Wszystko wskazuje na to, że mimo ochłodzenia i zejścia temperatur w pobliże normy dla tej pory roku, maj zamknie się i tak średnią anomalią temperatury przekraczającą 1.5°C. Do dnia wczorajszego anomalia maja wynosiła +2.93°C i była niewiele niższa od rekordowej. Wszystko wskazuje na to, że co prawda rekord nie padnie, ale mimo wszystko będzie to maj bardzo ciepły.

Powyżej: rozkład anomalii temperatury maja (okres referencyjny 1981-2010) do wczoraj.

W ciągu najbliższych dni anomalie dobowe będą “w kratkę”. Będzie przeważnie powyżej normy, jednakże wg modelu GFS czekają nas także bardzo chłodne dni, szczególnie 26 maja. To co prawda za daleko na realną prognozę, ale takiego rozwoju sytuacji nie można wykluczyć.

Poniżej: prognozowane anomalie temperatury dobowej do 28 maja.

Jeśli anomalia temperatury maja osiągnie 2°C, lub więcej, będzie to pierwszy przypadek, kiedy zarówno kwiecień jak i maj mają tak wysoką anomalię (>=2°C).

Poltemp 1.0H4

Poltemp 1.0H4

Od dziś na stronie udostępnione są wyniki serii Poltemp w wersji 1.0H4. Zmiany w stosunku do wersji poprzedniej są niewielkie – przeważnie nie przekraczają 0.02°C w skali miesiąca. Największe z miesięcznych różnic osiągają 0.03°C. Większość miesięcy przed 1996 uległo ociepleniu, po 2013 generalnie wartości anomalii zostały nieznacznie obniżone.

Powyżej: różnice w średniej rocznej anomalii temperatury między serią Poltemp w wersji 1.0H4 i 1.0H3.

Jak widać różnice są naprawdę niewielkie. Wyniki nowej wersji można obejrzeć tutaj. Wersja starsza znajduje się pod tym adresem.

 

 

E-OBS 17.0 vs. POLTEMP

E-OBS 17.0 vs. POLTEMP

Przynajmniej część z was zastanawia się na pewno, na ile nasza seria pomiarowa (Poltemp v1.0H4) jest zgodna z rzeczywistością. Można bez żadnego problemu sprawdzić to samemu, chociażby porównując naszą serię z serią E-OBS stworzoną przez European Climate Assessement & Dataset (ECA&D). Zrobiliśmy takie porównanie na podstawie dostępnych na stronie projektu plików netCDF. W celu dokonania rzetelnego porównania, wycięliśmy z danych tylko te należące do obszaru Polski. Ponieważ dane dostępne są w rozdzielczości dobowej, zagregowano je do średnich miesięcznych, policzono normy wieloletnie (1981-2010) dla poszczególnych miesięcy i wyciągnięto anomalie miesięczne. Porównanie 11. letniej (a dokładniej 132. miesięcznej) średniej ruchomej anomalii wygląda następująco.


Zgodność jest niemal stu procentowa. Różnice z reguły nie przekraczają 0.02°C (w 11-letnich średnich ruchomych), co oznacza, że nasza seria doskonale odzwierciedla rzeczywiste zmiany naszego klimatu (pod względem temperatury). Ciekawiej wygląda przebieg różnic między serią Poltemp a E-OBS 17.0, bo przyjmuje zastanawiający przebieg.

Przyczyna takiego, a nie innego przebiegu różnic w 11. letniej średniej ruchomej anomalii temperatury jest dla nas póki co niejasna. Gwałtowny spadek wartości przy końcu wykresu jest wynikiem chłodniejszego roku 2017 w serii Poltemp.

Nieco gorzej wychodzi porównanie poszczególnych anomalii miesięcznych, które w niektórych przypadkach różniły się o 0.2 i więcej stopnia. Do grudnia 2016 najwyższą różnicę pomiędzy Poltemp-em a E-OBS 17.0 notowaliśmy w grudniu 1950 r.: -0.37°C.

Sytuacja zmienia się diametralnie w 2017, kiedy wartości z serii Poltemp są sporo niższe od wartości z serii E-OBS 17.0. Gdybyśmy mieli zgadywać, to ponieważ w naszej serii nic się względem lat wcześniejszych nie zmieniło, problem leży najprawdopodobniej po stronie serii E-OBS, która może dysponować niepełnymi danymi.

W latach 1950-2016 jednakże mediana różnicy pomiędzy tymi seriami wynosiła zaledwie 0.04°C, a 99 percentyl zaledwie 0.17°C. Poniżej histogram różnic pomiędzy seriami (do 2016).

Jak więc widać na powyższych wykresach, nie ulega wątpliwości, że nasza seria jest poprawna. Większe rozbieżności, które pojawiają się w 2017 r. są naszym zdaniem wynikiem niepełnych danych w serii E-OBS 17.0.Przede wszystkim jednak wyniki te dowodzą, że nasze podejście co do zebrania, homogenizacji i metod interpolacji okazało się poprawne. Należy pamiętać również, że najpewniej znacznie gorszej jakości są dane sprzed roku 1950. Po pierwsze część danych pomimo prób ich homogenizacji nadal wydają się niejednorodne. Po drugie we wcześniejszych latach liczba stacji pomiarowych jest zdecydowanie za mała.

Zgodność tych serii powoduje, że przynajmniej do 2016 roku włącznie można stworzyć serie dodatkowe: Tmax, Tmin, Tamp, oparte już tylko i wyłącznie o E-OBS (pewne wątpliwości istnieją co do Tmin, która może być przestrzennie mocno zróżnicowana).

Wyliczone wartości średnich miesięcznych anomalii temperatury w serii E-OBS 17.0 pobrać można tutaj.

 

“We acknowledge the E-OBS dataset from the EU-FP6 project ENSEMBLES (http://ensembles-eu.metoffice.com) and the data providers in the ECA&D project (http://www.ecad.eu)”
“Haylock, M.R., N. Hofstra, A.M.G. Klein Tank, E.J. Klok, P.D. Jones, M. New. 2008: A European daily high-resolution gridded dataset of surface temperature and precipitation. J. Geophys. Res (Atmospheres), 113, D20119, doi:10.1029/2008JD10201″ Download as PDF

Rozkład anomalii temperatury kwietnia w Polsce – drugie oszacowanie

Rozkład anomalii temperatury kwietnia w Polsce – drugie oszacowanie

Pierwsze oszacowanie oparte o zbierane z serwisu ogimet.com codziennie średnie dobowe temperatury powietrza wskazywało na wartość anomalii temperatury kwietni (okres referencyjny 1981-2010) równą +4.70°C. Kolejne oszacowanie, tym razem uwzględniające oficjalne średnie miesięczne temperatury powietrza wskazuje na to, że anomalia ta była nieco niższa i wyniosła +4.66°C. Jedną z przyczyn niższego oszacowania jest z pewnością to, że w tym przypadku część stacji zostało poddanych procesowi homogenizacji, co w ogólnym rozrachunku potrafi nieco obniżyć ich średnie miesięczne w stosunku do wartości surowych (na przykład we Wrocławiu). Różnice w oszacowaniu pojawiają się też zależnie od rodzaju użytej interpolacji. Oficjalną wartością z serii Poltemp jest zawsze ta wyliczona z użyciem krigingu.

Kwiecień 2018 – kriging

Kwiecień 2018 – IDW

 

Rekordowy kwiecień i co dalej?

Rekordowy kwiecień i co dalej?

Tegoroczny kwiecień pobił wszelkie rekordy ciepła. Na historycznej stacji w Krakowie jego średnia temperatura osiągnęła 15.4°C i była o 0.5°C wyższa od rekordu z 1800. Wiele osób zdaje się sugerować, że za tak niezwykły kwiecień przyjdzie nam zapłacić chłodnym latem i tutaj przywołują przykład chociażby roku 2000, w którym po wyjątkowo ciepłym kwietniu pod koniec czerwca “lato się skończyło”. Lipiec 2000 był wyjątkowo chłodny (-2.19°C, 43. najzimniejszy lipiec w latach 1781-2018), sierpień niemal dokładnie w normie dla lat 1981-2010, a wrzesień ponownie zimny. Zdecydowanie od końca czerwca aura nas nie rozpieszczała (przynajmniej do jesieni, która okazała się wyjątkowo ciepła, co spowodowało, że rok 2000 okazał się być rekordowo ciepły, a pobił go dopiero rok 2014, a później również 2015). Taki przebieg temperatur w okresie wiosenno-letnim spowodował, że wśród wielu pokutuje teza, że tak ciepła wiosna oznacza, że niechybnie lato będzie kiepskie i tu przywołują różne lata z historii. Taką narrację prowadzi między innymi znany negacjonistyczny serwis “NoTricksZone“.

I tu pojawia się poważny problem natury statystycznej. Do końca XX w. bardzo ciepłe kwietnie były rzadkością. Zaledwie 22 kwietnie w latach 1781-2000 charakteryzowały się anomalią temperatury wyższą od +1°C (w stosunku do okresu referencyjnego 1981-2010). Natomiast kwietni bardzo ciepłych, których anomalia przekraczała +2°C było zaledwie 5, a lata 2001-2017 dodały kolejne dwa: 1800, 1918, 1920, 1934, 2000, 2009, 2011 (obecnie dochodzi właśnie trzeci). To zaś oznacza, że tak ciepłe kwietnie stanowią zaledwie 3% wszystkich kwietni z lat 1781-2017. W sposób oczywisty tak mała próbka danych nie da nam jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy po tak ciepłym kwietniu mamy zwiększone szanse na chłodne lato. Przed rokiem 2000 większość sezonów letnich charakteryzowała się anomalią ujemną: takich sezonów było aż 167, a więc 76%. To oznacza, że w tym okresie szansa, że okres czerwiec-sierpień będzie się charakteryzował ujemną anomalią w stosunku do okresu referencyjnego 1981-2010 jest bardzo duża. W latach 1951-1999 aż 35 z 49 lat charakteryzowało się sezonem letnim poniżej średniej z lat 1981-2010, co oznacza że nawet w bliskiej nam przeszłości (którą może pamiętać jeszcze wiele osób) szanse na zimne lato były duże. Równie rzadkie były też bardzo ciepłe kwietnie, co oznacza, że pojawienie się pary ciepły kwiecień – ciepłe lato było wyjątkowo mało prawdopodobne. To zaś prowadzić może do wniosku, że jeśli już nawet pojawił się ciepły kwiecień, to z dużym prawdopodobieństwem lato i tak będzie chłodne, zwyczajnie z uwagi na panujący wówczas chłodny klimat.

Za tezą o wpływie ciepłego kwietnia na chłodne (lub “normalne”) lato przemawia jednak pewien fakt. Otóż od II połowy kwietnia do jesieni za silnie dodatnie anomalie temperatury powietrza odpowiada podobny rozkład układów barycznych nad Europą. O ile zimą wysokie temperatury są związane z adwekcją atlantyckich mas powietrza (dodatnie NAO), o tyle w okresie od kwietnia do października żadnego wpływu NAO pokazać się nie da. Jeśli dołożymy do tego wszystkiego fakt, że nad Europą dana sytuacja baryczna nie lubi pozostawać zbyt długo, można dojść do wniosku, że przewaga sytuacji dających wysokie anomalie temperatury w okresie wiosenno-letnim nie może trwać wiecznie. To zaś oznacza, że prędzej czy później dojdzie do trwalszej przebudowy pola ciśnienia nad Europą, co znacznie zredukuje anomalie temperatury, lub nawet spowoduje że przyjmą one wartości ujemne. Stąd, jeśli sytuacja taka panuje w kwietniu (i powiedzmy w maju), można oczekiwać, że w czerwcu ulegnie ona co najmniej osłabieniu.

W naszej opinii nie można powiedzieć jakie będzie nadchodzące lato opierając się na fakcie pojawienia się rekordowo ciepłego kwietnia. Istnieje szansa, że zmiana dominującej ostatnimi tygodniami sytuacji barycznej nastąpi na przełomie maja i czerwca, a od lipca temperatury ponownie wzrośnie. Może być również tak, że lato będzie w pobliżu normy. Czas pokaże.

Kwiecień 2018 #2

Kwiecień 2018 #2

Z naturalnych przyczyn temat rekordowo ciepłego kwietnia zostanie z nami przez jakiś czas (chyba, że rozpocznie się temat rekordowo ciepłego maja ;) ). Poniżej rozkład średniej temperatury w kwietniu 2018 (kriging).

Z danych historycznych wynika, że na południe od linii Berlin-Zielona Góra-Leszno-Częstochowa-Nowy Sącz rekordowo ciepły pozostaje kwiecień 1800. Na północ od tej linii najcieplejszy był kwiecień 2018, za wyjątkiem stacji położonych nad samym Bałtykiem, lub w pobliżu. Tam najcieplej było w roku 2000. Tak było między innymi w Świnoujściu, Kołobrzegu, Koszalinie, Ustce, Helu. Rok 2000 był również cieplejszy miejscami w północno-wschodniej Polsce: w Suwałkach do rekordu zabrakło 0.5°C.

Jak słusznie zauważył w komentarzach @ArcticHaze, gdyby bieżący rok był rokiem przestępnym, to kwiecień okazałby się być jeszcze bardziej niezwykły – z serii wypadłby chłodny 1 kwietnia, a doszedłby znacznie cieplejszy 1 maja. W Przemyślu średnia temperatura kwietnia wyniosłaby wówczas 15.2°C, a średnia obszarowa wzrosłaby o około 0.2°C.

Rekordowo ciepło było nie tylko w Polsce, ale również w Chorwacji i Niemczech (choć tu serie pomiarowe są nieco krótsze, szczególnie w Niemczech – od 1881 r.). W Zagrzebiu średnia temperatura kwietnia osiągnęła 17.3°C i była wyższa od rekordowej z lat 1862-2017 o 1.4°C.

Źródło: @EKMeteo/Twitter

W Belgradzie (Serbia) średnia temperatura kwietnia osiągnęła 18.2°C i była rekordowa dla lat 1889-2018.

Źródło: @EKMeteo/Twitter

Nieco mniej niezwykły jest rekord z Lublany:

Źródło: @EKMeteo/Twitter

Wyjątkowo silne przebicie rekordu mieliśmy za to w Podgoricy.

Źródło: @EKMeteo/Twitter

Źródłem powyższych wykresów jest ten twitt.

Jak się więc okazuje, nie tylko Polska była pod wpływem tak olbrzymiej dodatniej anomalii temperatury. Doskonale obrazuje to poniższa mapa:

Źródło: Twitter

W Lwowie średnia temperatura kwietnia wyniosła 13.5°C. Tutaj cieplejszy był kwiecień 1920 (13.7°C, w 1920 centrum anomalii dodatniej znalazło się na wschód od Polski i nawet w Kijowie średnia temperatura miesięczna wynosiła 13.5°C – w tym roku było to 13.2°C.  W Wasilewiczach (Białoruś) średnia temperatura kwietnia 2018 wyniosła 11.1°C (1920 11.8°C, 2000 11.7°C). W Połtawie (Ukraina) w latach 1900-2017 najcieplejszym kwietniem był ten z 2012 (13.6°C), w tym roku notowano 12.4°C. Wydaje się, że w roku 1800 główny rdzeń anomalii był położony nieco na zachód w stosunku do tego roku – cieplej było np. w Austrii. W Paryżu kwiecień 1800 charakteryzował się niezbyt skrajną średnią rzędu 12.7°C (2007 =  14.9°C, 2018 = 13.6°C), jeszcze niższa anomalia panowała w Hiszpanii: w Barcelonie średnia temperatura kwietnia 1800 wyniosła zaledwie 13.3°C (0.9°C powyżej normy z lat 1961-1990). Na Gibraltarze (Cadiz) kwiecień 1800 był chłodny (14.7°C przy normie 1961-1990 równej 15.4°C).

Rekordowo ciepły kwiecień w Polsce

Rekordowo ciepły kwiecień w Polsce

Anomalia temperatury kwietnia 2018 (średnia obszarowa) osiągnęła +4.70°C (okres referencyjny 1981-2010) i była wyższa od rekordowej wartości z roku 1800 aż o 0.62°C. Tym samym padł 218. letni rekord, który wydawał się jak do tej pory niemal nie do pobicia. W tym miejscu należy jednak zauważyć, że średnia anomalia kwietnia 1800 była najprawdopodobniej nieco przeszacowana. Problem nie polega na niejednorodności pomiarów, ale na zbyt małej ich liczbie. W roku 1800 najwyższe wartości anomalii temperatury padły w południowej części kraju: we Wrocławiu średnia temperatura kwietnia wyniosła wówczas 15.0°C, w Krakowie 14.9°C (należy przy tym zaznaczyć, że są to średnie odniesione do historycznego położenia tych stacji). Im dalej na północ, tym anomalie były niższe i już w Warszawie średnia temperatura miesięczna wynosiła tylko 12.3°C i nie była nawet rekordowo wysoka dla tej serii pomiarowej. W Suwałkach średnia temperatura powietrza osiągnęła zaledwie okolice 9.0°C, podobnie było w Gdańsku. To właśnie taki rozkład anomalii spowodował, że o ile w roku 1800 nieco cieplej (ale niewiele) było w południowej części kraju, o tyle w północnej części Polski znacznie cieplejszy był kwiecień tegoroczny. To zaś przeważyło na tym, że obszarowo obecny kwiecień okazał się być rekordowo ciepły.

Najwyższą średnią temperaturę miesięczną w kwietniu 2018 (obliczoną wg średniej synoptycznej) odnotowano w Libertowie: 15.0°C. W Przemyślu było to 14.8°C, a w Tarnowie 14.7°C. Na pojedynczych posterunkach pomiarowych wartość średniej temperatury kwietnia nawet w południowej Polsce dorównała więc rekordom z 1800. Poniżej lista średnich temperatur miesięcznych w latach 1800, 1918, 2000, 2009 i 2018 (dane nieostateczne).

1800 1918 2000 2009 2018
Warszawa-Okęcie 12,4 11,3 13,7
Warszawa-Obs 12,3 13,2 12,8 14,1*
Warszawa-Obs II 10,9
Wrocław-Obs 15,0 12,7 12,4 12,5 14,3
Wrocław 12,1 12,2 14,0
Opole 12,3 12,1 14,3
Poznań 12,9** 12,1 12,1 13,4
Tarnów 12,3 12,1 14,7
Przemyśl 11,7 11,4 14,8
Suwałki 9,2* 10,0* 11,1 8,4 10,6
Hel 8,9 8,0 8,7
Łeba 9,9 8,5 9,5
Szczecin 11,3 11,0 11,9 12,3
Zielona Góra 11,9 11,9 12,7 13,6
Gorzów Wlkp 11,5 11,7 12,4 13,2
Gdańsk 9,4 9,7 10,0*
Kraków-Balice 12,2 11,4 13,8
Kraków-Obs (UJ) 14,9 12,9 13,1
Kraków-Obs (IMGW) 12,2 12,1
Zakopane 9,4 8,3 8,8 11,5
Łódź 12,2 12,5 11,5 13,0
Śnieżka 2,7 2,8 4,0 4,6
Wilno 9,0 10,3 11,3 8,7 10,3
Berlin 13,9 11,8 12,3 13,7 13,9
Praga-Klementinum 16,2 11,4 13,5 15,1
Budapeszt 17,1 12,9 14,6 15,5 16,4
Praga 14,6 10,0 11,0 13,0 13,1
Kopenhaga 8,9 7,4 9,5 10,5 8,6
Ryga 7,6 8,9 10,7 8,4 8,3*
Trondheim-Vaernes 5,3 5,3 6,7 6,9 5,6
Uppsala-Univ 4,9 3,2 6,0 7,7 6,5
Sztokholm-Bromma 5,2 3,7 6,0 7,9 6,3

*Dane oszacowane

**Wartość z serii historycznej (Smosarski, 1925)

Poniżej: wstępne oszacowanie rozkładu anomalii temperatury w roku 1800 (z roku 2012).

W powyższym oszacowaniu (uwaga, okres referencyjny 1961-1990!), z uwagi na brak danych z Wielkopolski i Pomorza, izoanomala 6°C położona jest zbyt daleko na północ. Najprawdopodobniej również dane z Wrocławia są nieco zawyżone, a izoanomala ta powinna przechodzić przez Dolny Śląsk, Małopolskę i (być może) Podkarpacie. To samo dotyczy izoanomali 5°C, która powinna przechodzić przez Wielkopolskę. Taki układ izoanomali, jak powyżej, jest artefaktem związanym z brakiem danych. Centrum najwyższych anomalii w Europie znajdowało się wówczas w południowej części Niemiec, Czechach, Austri i na Węgrzech. W porównaniu do 1800, w minionym kwietniu w centrum anomalii panowały temperatury nieco niższe, była ona jednak bardziej rozległa (przynajmniej w kierunku północnym).

Miniony kwiecień był zdecydowanie najbardziej niezwykłym miesiącem ostatnich lat. Średnia temperatura maksymalna w Tarnowie osiągnęła aż 21.9°C, a w Przemyślu 22.1°C. Są to wartości charakterystyczne raczej dla bardzo chłodnego lipca (w Tarnowie w Lipcu 2000 średnia temperatura maksymalna wynosiła 22.1°C, w lipcu 1984 było to zaledwie 20,8°C, a w 1979 20.7°C). Kwiecień ten był w tym regionie zbliżony wręcz do przeciętnego czerwca (1951-1980 = 22.1°C, 1981-2010 = 22.6°C) i około o 2°C cieplejszy, niż przeciętny maj. Na uwagę zasługuje fakt, że wysokie temperatury panowały niemal od początku miesiąca. Zwykle ciepłe kwietnie (2000) charakteryzowały się nieco chłodniejszą pierwszą połową miesiąca i silnym uderzeniem ciepła w jego trzeciej dekadzie. W tym roku wartości temperatury maksymalnej nie osiągnęły, ale wyjątkowo ciepło zrobiło się już 3 kwietnia. Dzięki temu kwiecień ten “wypracował” wyjątkowo dużą liczbę dni z temperaturą maksymalną >= 20.0°C. Przeciętnie w latach 1951-2017 takich dni mieliśmy 4.2 we Wrocławiu (42 przypadki na dekadę) i 4.8 w Tarnowie. Najwięcej dni z Tmax >= 20.0°C w Tarnowie wystąpiło w roku 2000 (15), zaś we Wrocławiu w 2000 i 2009 (12). Zdarzały się też nierzadko lata w których w kwietniu temperatura w ogóle nie osiągała 20°C. W Tarnowie było tak aż przez trzy lata z rzędu między 1978 a 1980, ogólnie zaś takich lat w okresie 1951-2018 notowano 7. We Wrocławiu było ich znacznie więcej, bo 12 (18%). W 1954 roku najwyższa temperatura maksymalna odnotowana w kwietniu we Wrocławiu wyniosła jedynie 16.8°C, w 1958 w Suwałkach było to zaledwie 13.8°C. Jeszcze niższe absolutne Tmax kwietnia notowano w 1965 na Rozewiu, gdzie przez cały miesiąc temperatura nie wzrosła wyżej, niż do 10.8°C. W latach 1958 i 1965 temperatury wyższej od 20°C nie notowano w kwietniu nigdzie w Polsce. W 1958 pierwsze przekroczenie tego progu w Polsce miało miejsce 1 maja, a w 1965 dopiero 15 maja (Zgorzelec 20.7°C). Jeszcze później pierwsze przekroczenia progu 20°C miały miejsce w 1965 na Wybrzeżu: w Łebie 8 czerwca, na Rozewiu i Helu 16 czerwca 1965.

W tym roku padł rzecz jasna kwietniowy absolutny rekord liczby dni z Tmax >=20.0°C: w Tarnowie notowano 23 takie dni, we Wrocławiu było ich 20.

 

Dlaczego czerwiec się nie ociepla? (Wątek otwarty #43)

Dlaczego czerwiec się nie ociepla? (Wątek otwarty #43)

Wielokrotnie na łamach naszego bloga pojawiało się pytanie o czerwiec. Dlaczego lipiec ociepla się tak mocno, a ocieplenie to nie dotyczy czerwca? Spójrzmy na poniższe mapy różnicy średnich temperatur notowanych w czerwcu i lipcu pomiędzy okresami referencyjnymi 1991-2017 a 1951-1980. Źródło: E-OBS 17.0.

Okazuje się, że istotnie na znacznym obszarze Polski średnia temperatura czerwca jest zbliżona, a nawet niższa w latach 1991-2017, niż w latach 1951-1980. Gdy przyjrzymy się jednak kolejnym mapom z różnych regionów Europy (poniżej) okaże się, że ochłodzenie to dotyczy głównie północnej Europy, zaś jej południowa część uległa w tym czasie ociepleniu (miejscami znacznemu, choć wartości anomalii w północnych Włoszech są wynikiem niehomogeniczności).

Wydaje się więc, że taki rozkład różnic w anomaliach jest wynikiem zmiany przeciętnej sytuacji barycznej w czerwcu. Północna część Atlantyku jest wówczas jeszcze dosyć chłodna, zatem zwiększenie częstości napływu z kierunków W mogło doprowadzić do takiego stanu.  Jednakże brak jest istotnej korelacji pomiędzy większością indeksów (NAO, AMO itp.) a polem temperatury  w czerwcu w Europie. Jedynym być może obiecującym indeksem jest GBI (Greenland Blocking Index).

Jak myślicie, co może być przyczyną takiego, a nie innego rozkładu trendów temperatury w czerwcu w Europie? Zapraszamy do dyskusji :)

 

Ostatnia prosta

Ostatnia prosta

Pozostały ostatnie, ale decydujące dni kwietnia. Wczorajsza anomalia temperatury dobowej była ponownie nieco niższa, niż prognozowana przez model GFS i wyniosła -1,24°C. Anomalia wymagana dla rekordowo ciepłego kwietnia wzrosła tym samym do -0.09°C. Przyczyny zawyżania anomalii temperatury są w zasadzie dwie. Po pierwsze model globalny słabo prognozuje nocne wychłodzenia radiacyjne, po drugie prognozowane anomalie są oparte o dane z 4 terminów, pomijając termin z 03UTC, kiedy owe wychłodzenie jest największe. Takie zachowanie prognozowanych anomalii jest bardzo łatwe do przewidzenia, warto również zwrócić uwagę, że równie często model potrafi zaniżać anomalie w przypadkach silnych adwekcji ciepła.

Oczywiście w świetle prognoz nie ma żadnej szansy na to, by rekord nie padł. Począwszy od dnia dzisiejszego mamy do czynienia z silną adwekcją ciepła, która prowadzić będzie do tego, że ostatnie dni okażą się najcieplejsze (pod względem średniej temperatury obszarowej) w całym miesiącu. Trudno się tu oprzeć refleksji, że zaledwie parę dni decyduje o rekordzie, ale tak jest niemal zawsze. Prognozowana anomalia miesięczna w świetle prognozy z 00UTC wynieść ma +4.71°C.

  25-04 00:00 26-04 12:00 27-04 00:00 27-04 12:00 28-04 00:00 Wynik
25.04.2018 3,8 . . . . 3,66
26.04.2018 0 . . . . -0,51
27.04.2018 -0,4 -0,4 -0,6 . . -1,24
28.04.2018 2,8 3,9 3,7 3,5 3,5  
29.04.2018 3 7,2 7,0 6,7 7,2  
30.04.2018 6,1 6,9 7,0 7,6 7,9

 

 

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com