Poltemp – kolejne informacje

Poltemp – kolejne informacje

Jakiś czas temu wspominaliśmy o planach zmian, jakie miałyby się pojawić w kolejnej wersji serii Poltemp, tj. 1.0H6. Wśród niektórych kontrowersje wzbudził fakt, że w planach była zmiana sposobu liczenia średnich dobowych temperatur na stacjach klimatologicznych z obecnie obowiązującego (czyli (T06+T18+TX+TN)/4) na (TX+TN)/2. W rzeczywistości zmiana ta nie powoduje dużych różnic w średnich anomaliach temperatury w dłuższych przedziałach czasowych, co więcej średnie temperatury roczne wyciągane w ten sposób są bliższe średniej rzeczywistej, niż wyciągane wg obowiązującej średniej klimatologicznej:

Źródło: Urban 2010

Różnice w serii anomalii temperatury obliczanej wg średniej z ośmiu terminów (czyli wg metody stosowanej na stacjach synoptycznych) i wg (TX+TN)/2 możemy zobaczyć na poniższych przykładach.

Jak widać, z punktu widzenia analizy zmian klimatycznych są one w zasadzie nieznaczące. Dużo większe różnice mogą się pojawić w poszczególnych miesiącach, szczególnie tych charakteryzujących się bardzo wysoką i bardzo niską amplitudą dobową temperatury powietrza. W Opolu zakres różnic anomalii miesięcznych wyliczanych wg średniej rzeczywistej i (TX+TN)/2 w latach 1966-2017 waha się od -0.61°C (średnia (TX+TN)/2 niższa od rzeczywistej) w lipcu 1994 do +0.59°C w maju 2010. Nie jest przypadkiem, że maj 2010 charakteryzował się rekordowo niską (dla maja) amplitudą temperatur dobowych, a w lipcu 1994 amplituda średnia temperatur dobowych była rekordowo wysoka. Taka zależność jest charakterystyczna dla miesięcy ciepłego półrocza (za wyjątkiem września).

Poniżej: zależność różnicy między anomalią temperatury miesięcznej wyliczaną wg średniej (TX+TN)/2 i wg średniej synoptycznej (8 terminów) w latach 1966-2017 w Opolu w poszczególnych miesiącach.

Na stacjach synoptycznych nie ma oczywiście konieczności stosowania wzoru (TX+TN)/2 do wyliczania średnich dobowych temperatur powietrza, jako że dysponujemy pomiarami z 8 terminów na dobę, które są wystarczające do wyciągnięcia średniej niemalże zgodnej z rzeczywistą (Urban 2010). Problem pojawia się na stacjach klimatologicznych – tutaj stosowany jest wzór (T06+T18+TX+TN)/4. Stosowanie takiego wzoru ma swoje wady – w okresie wczesnowiosennym i późnojesiennym aż dwa z czterech składników wzoru stanowią wartości równe (TN) lub zbliżone (T06) do wartości minimum dobowego. Również termin wieczorny (T18) o tej porze roku charakteryzuje się najczęściej wartościami w pobliżu średniej temperatury dobowej. To oznacza, że w pogodne dni, charakteryzujące się wysoką temperaturą maksymalną, ale i wysoką amplitudą dobową temperatury, średnie dobowe wyliczane w ten sposób są zaniżone względem średnich rzeczywistych. Co więcej, zaniżone są również anomalie dobowe temperatury, gdyż przebieg temperatury w ciągu doby jest różny od przeciętnego.

Szczególnie widoczne to było w dniach 11-18 października 2018 w Biebrzy. Dni te charakteryzowały się bardzo wysoką amplitudą temperatury powietrza, temperatury maksymalne były znacznie wyższe od normy, zaś minimalne były od tej normy niższe. Poniższy wykres przedstawia średni przebieg temperatury w tych dniach (źródło: https://dane.imgw.pl/datastore).

Pozioma linia oznacza średnią temperaturę dobową ze wszystkich pomiarów (9.26°C). Średnia synoptyczna z 8 terminów nie różni się od niej znacząco i wynosi +9.18°C. Niestety znacząco różna jest średnia klimatologiczna – wynosi ona bowiem zaledwie +7.61°C. Pod tym względem znacznie lepiej prezentuje się średnia wyciągnięta na podstawie (TX+TN)/2: wynosi ona +9.76°C. Ostatecznie więc mamy:

  • Średnia synoptyczna (8 terminów) błąd: 0.08°C
  • Średnia klimatologiczna (T06+T18+TX+TN)/4 błąd: 1,65°C
  • Średnia (TX+TN)/2 błąd: 0,50°C

Należy zwrócić uwagę, że błędy te dotyczą średnich rzeczywistych, nie anomalii.

Fakt istnienia takich różnic powoduje, że w miesiącach w których dominują tego typu dni dodawanie do serii pomiarowej stacji klimatologicznych powoduje zaniżenie wyliczonej anomalii miesięcznej. Z drugiej jednak strony w szerszej perspektywie stacje te są doskonałym źródłem informacji – samych stacji synoptycznych jest zwyczajnie za mało. Nie jest przy tym możliwe przeliczenie serii ze stacji klimatologicznych na średnie rzeczywiste – tak dokładne dane mamy dopiero od okolic 2009-2011 r.

Nie jest więc tak, że proponowane zmiany mają na celu “kombinowanie” przy serii tak, aby “wyszło ocieplenie” (jak niektórzy zdawali się sugerować), a jedynie minimalizację błędów związanych z niedoskonałą metodą wyciągania średnich temperatur dobowych na stacjach klimatologicznych. Niestety wygląda na to, że do tego szybko jednak nie dojdzie.

 

[1] Urban G. 2010: Ocena wybranych metod obliczania średniej dobowej, miesięcznej i rocznej wartości temperatury powietrza (na  przykładzie Sudetów Zachodnich i  ich przedpola). Opera Corcontica 47/2010 Suppl. 1: 23–34

Prognozy na święta

Prognozy na święta

Ostatnie prognozy obejmujące swym zasięgiem okres świąteczny były delikatnie mówiąc niezdecydowane. Operacyjne prognozy, szczególnie modelu ECMWF, zmieniały się od temperatur sięgających w Wigilię nawet -10°C w ciągu dnia we wschodniej części kraju (odsłona z 16.12.2018 00UTC) po temperatury sięgające ponad 12°C w zachodniej części kraju (odsłona z 17.12.2018 12UTC i kolejna). Zasadniczo cechą tych prognoz było początkowe mocne niezdecydowanie co do typu panującej pogody (mroźna/ciepła), widać jednak ich dryf w kierunku raczej ciepłej Wigilii, szczególnie w zachodniej części kraju.

W chwili obecnej model ECMWF prognozuje temperatury ujemne tylko na krańcach wschodnich naszego kraju. Już w centrum miałoby być od +8°C do +9°C, a na południowym zachodzie nawet +12°C. Znacznie chłodniej miałoby być w pierwszy i drugi dzień świąt, jednakże nadal przeważać mają dodatnie maksymalne temperatury powietrza. Należy jednak wyraźnie zaznaczyć, że nadal są to prognozy odległe, poza skillem modeli, wiele więc może tu jeszcze ulec zmianie, nawet w kolejnych odsłonach.

Model GFS-Ensembles (GENS) widzi szanse na Wigilię w mroźnych klimatach jedynie na północnym wschodzie Polski:

Również pierwszy dzień świąt miałby być raczej ciepły.

Drugiego dnia świąt chłodniej, jednakże nadal temperatury dodatnie.

Należy jednak pamiętać, że uwaga o odległych prognozach ma i tutaj swoje zastosowanie. Warto zwrócić uwagę na chłód znajdujący się tuż za naszą wschodnią granicą. Prognozy są tak odległe, że równie dobrze ów chłód może objąć zasięgiem obszary położone znacznie bardziej na zachód. Najmniejsze szanse na mroźne i białe święta mają oczywiście mieszkańcy Polski zachodniej. Różnice w poszczególnych realizacjach wiązki ensemble modelu GFS doskonale obrazuje prognozowane pole ciśnienia na 24 grudnia, 12UTC:

Sytuacja powinna być znacznie bardziej klarowna jutro w odsłonach popołudniowych, kiedy do Wigilii pozostanie 120 godzin. Jednakże do ogłoszenia mroźnej/ciepłej Wigilii wstrzymalibyśmy się do czwartkowego poranka.

Jutro nad ranem ponownie mroźno

Jutro nad ranem ponownie mroźno

Bardzo niskich temperatur spodziewamy się głównie we wschodniej części kraju, gdzie model AROME widzi spadki niemal do -9°C. Oznacza to, że w szczególnych przypadkach mieszkańcy tych regionów mogą zobaczyć na termometrach nawet -10°C.

Jutro w ciągu dnia nadal zimno, w północno wschodniej części kraju utrzymać się mają temperatury ujemne. Na pozostałym obszarze niewiele powyżej 0°C.

 

Mroźna noc

Mroźna noc

Temperatura spadła tej nocy do bardzo niskich wartości. Na nizinach najzimniej było w Kozienicach (-9.1°C), co ciekawe wyjątkowo chłodno jak na tę stację było we Wrocławiu: tu temperatura spadła do -8.0°C.

Na północy zachmurzenie wzrosło, wystąpiły opady deszczu (miejscami marznącego), a temperatury były znacznie wyższe. Nieźle sprawdził się model AROME, poniżej prognoza z wczoraj, 06UTC. Od pewnego czasu widać, że model ten jest dość dobry w prognozowaniu wychładzania radiacyjnego.

Jutrzejsza noc na przeważającym obszarze kraju już znacznie cieplejsza:

Nad ranem lokalnie poniżej -6°C

Nad ranem lokalnie poniżej -6°C

Tyle prognozuje na tę noc model AROME (IMGW). Najniższa temperatura miałaby panować we wschodniej części województwa lubelskiego oraz na Podlasiu.

Niewykluczone, że przy rozpogodzeniach miejscami temperatura spadnie nawet do -7°C. Niewątpliwie jesteśmy u progu większego ochłodzenia, które przyniesie coraz więcej akcentów zimowych, a być może także i całodobowe ujemne temperatury i pokrywę śnieżną. Niestety, to co najciekawsze, w dalszym ciągu skrywa się za horyzontem sprawdzalności modeli. Tymczasem już jutro wg modelu AROME miejscami w ciągu dnia zaledwie +1°C. W chwili obecnej najzimniej na nizinach jest w Białymstoku: -2.5°C.

 

Kolejny absolutny rekord temperatury listopada!

Kolejny absolutny rekord temperatury listopada!

1 listopada zapewne mało kto przypuszczał, że już za parę dni będzie bity rekord z 2 listopada 1968 r., kiedy na stacji Kraków-Obserwatorium odnotowano 24.0°C. Stało się tak jednak już dwa dni później, kiedy 3 listopada temperatura na posterunku klimatologicznym Polana osiągnęła 24.6°C. Zaskakująca była może nawet nie tyle wartość odnotowanej temperatury maksymalnej, co miejsce gdzie została ona odnotowana. Pomiary z tego posterunku były jednak potwierdzone pomiarami ze stacji okolicznych, a co do stanu samego posterunku nie ma większych zarzutów.

Tym bardziej zaskakujące jest to, że 50. letni rekord ciepła listopada jest bity ponownie, dwa dni później! I to w niezwykły sposób – na tej samej stacji klimatologicznej po godzinie 12UTC temperatura wzrosła do 26.2°C (!). Ponownie tak wysoka temperatura potwierdzana jest przez wartości ze stacji okolicznych. Szczególnie zaskakuje wartość temperatury odnotowana w Stuposianach: 24.5°C. Dotychczasowy rekord listopada tej założonej w 1978 r. stacji wynosił… 20.5°C, został więc on pobity aż o 4°C! Zabrakło tu zaledwie 0.8°C do pobicia rekordu… października. Na stacji klimatologicznej Terka temperatura wzrosła do 25.0°C. W Krośnie notowano co najmniej 23.4°C, rekord stacji (sprzed 2018) pobity został o 4.3°C.

24.5°C notowano w Komańczy, 24.1°C na stacji Solina-Jawor, 24.5°C na stacji Leszczowate.

 

Aktualizacja:
Narodowy rekord ciepła listopada pobity również ostatnio na Słowacji.


Źródło: @EKMeteo (via Twitter) / SHMU.

Ponowne zbliżenie do rekordu

Ponowne zbliżenie do rekordu

Dzisiaj ponownie temperatury maksymalne na krańcach południowych i południowo-wschodnich zbliżyły się do wartości rekordowych. Tym razem najcieplej było w Komańczy: 23.5°C. Nawet na Kasprowym Wierchu temperatura przekroczyła 12°C i choć do rekordu było daleko, to była to temperatura wyższa niż na pozostałym obszarze kraju (za wyjątkiem krańców południowych).

Wg modeli numerycznych, również jutro należy spodziewać się ostrego podziału na Polskę spowitą niemal przez cały dzień chmurami piętra niskiego, a Polskę z wysokimi temperaturami i dużą ilością słońca. Wg modelu UM chmury zalegać będą na Mazowszu, Pomorzu, Podlasiu, Warmii. Sporo chmur niskich także w województwie świętokrzyskim i na Lubelszczyźnie. Model AROME jest nieco bardziej łaskawy:

Temperatura maksymalna wg UEMS 5km:

Pozostaje pytanie, czy możliwy jest kolejny rekord ciepła listopada. Naszym zdaniem jak najbardziej jest możliwy, choć mało prawdopodobny, bo Polana w tym roku wysoko postawiła poprzeczkę. Jednak przy tak ekstremalnie silnej adwekcji ciepła nie można wykluczyć temperatur sięgających, a nawet nieco przekraczających 25°C. Wg nas jutrzejsza temperatura maksymalna wyniesie do 24°C.

Przy okazji informacja: posterunek klimatologiczny w Polanie jest wyposażony w standardową klatkę meteorologiczną. Nie ma więc żadnych podstaw do podważania wczorajszego pomiaru. Więcej szczegółów nieco później.

 

 

 

Padł absolutny rekord listopada!

Padł absolutny rekord listopada!

Dziś, dość niespodziewanie temperatura maksymalna na posterunkach klimatologicznych zdecydowanie przekroczyła 24.0°C. Na stacji klimatologicznej w Polanie notowaliśmy 24.6°C *). Blisko rekordu było w Terce, gdzie temperatura wzrosła do 23.9°C, 23.5°C notował posterunek Baligród-Mchawa.

Poniżej: posterunek klimatologiczny w Polanie w 2013 r.

Dotychczasowy rekord temperatury listopada pochodził ze stacji Kraków-Obserwatorium (Ogród Botaniczny), gdzie 2 listopada 1968 notowano 24.0°C. Rekord przedwojenny należy zaś do Cieszyna (01.11.1926, +23.7°C). Wysokie temperatury jeszcze z nami zostaną. Ciepło będzie szczególnie w poniedziałek i wtorek. Nie jest wykluczone, że w południowo-wschodniej części kraju temperatury ponownie przekroczą 23°C.

W kolejnych dniach spodziewamy się już stopniowego ochłodzenia. Wg modelu ECMWF naprawdę zimno zrobi się po 10 listopada, kiedy na znacznym obszarze kraju temperatury maksymalne spadną poniżej +5°C.

*) Dane systemu telemetrii IMGW w rozdzielczości 10 minut. Rzeczywista temperatura maksymalna mogła być jeszcze o 0.1°C wyższa.

Kolejne rekordy

Kolejne rekordy

Tarnów ponownie bije swój listopadowy rekord ciepła – obecnie mamy tu 22.1°C. Rekord padł też na stacji Warszawa-Okęcie, gdzie temperatura po godzinie 11UTC wzrosła do 19.0°C (poprzedni rekord 18.9°C, 01.11.2001). Bliskie rekordu są Kozienice, tutaj mamy obecnie 19.1°C (rekord 19.4°C z 2001), a także Sulejów (obecnie 18.5°C, rekord 18.8°C z 2014). Pół stopnia brakuje do rekordu (20.0°C z 2002) w Sandomierzu.

Lokalne rekordy ciepła

Lokalne rekordy ciepła

Obecnie, zgodnie z przewidywaniami, temperatura miejscami dochodzi do 22°C. Listopadowy rekord ciepła został (póki co) pobity w Tarnowie, gdzie temperatura wzrosła właśnie do 21.5°C (dotychczasowy 21.4°C, 2002). Rekord padł też w Otmuchowie, gdzie mamy 21.5°C (poprzedni rekord 20.7°C, 2006). Najcieplej obecnie jest na stacji klimatologicznej Sanok-Terpcza, gdzie mamy 21.9°C – tu również został pobity dotychczasowy rekord listopada (21.0°C, 2010).

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com