Aktualna anomalia temperatury maja

Aktualna anomalia temperatury maja

Anomalia temperatury maja do dnia 20. włącznie wyniosła +2.63°C jak na razie plasując ten miesiąc wysoko w hierarchii najcieplejszych majów w historii pomiarów. Rekordowo ciepły maj wystąpił w roku 1889, kiedy jego anomalia miesięczna osiągnęła +3.19°C w stosunku do okresu referencyjnego 1981-2010. Najzimniejszy maj wystąpił w 1864 (-5.81°C).

Powyżej: rozkład anomalii temperatury maja 2018 do 20. maja.

Anomalia roczna do 20. maja wynosi +0.94°C, przy czym nad samym morzem jest to zaledwie +0.3°C, a na południu kraju do +1.3°C.

Powyżej: rozkład anomalii temperatury rocznej do 20. maja.

Mimo, że prognozuje się raczej wysokie anomalie temperatury do końca maja, nie ma większych szans na to, by okazał się on rekordowo ciepły. Aby do tego doszło pozostałe 11 dni musiałoby się odznaczać anomalią temperatury równą +4.21°C. Wg najnowszej odsłony modelu GFS będzie to jednak raczej około +3°C, co powinno skutkować anomalią maja równą około +2.7 – +2.8°C. Byłby więc to najcieplejszy maj od 2002 roku.

Powyżej: prognozowana anomalia temperatury w ciągu najbliższych 10 dni.

 

 

Cieplej

Cieplej

Niedzielne przedpołudnie jest na przeważającym obszarze kraju bardzo pogodne i przyjemne. Mimo wszystko dzisiaj nie należy oczekiwać jakichś skrajnie wysokich temperatury – te osiągną co najwyżej 20-22°C, a najcieplej będzie w zachodniej części kraju. Na znacznym obszarze Polski temperatury nie przekroczą jednak 20°C.

Zdjęcie satelitarne Polski z 8:55UTC (sat24.com).

Prognozowana temperatura na dziś, model ICON-EU.

Jutro temperatury będą o 1-2°C wyższe, ale jedynie w północnej i północno-zachodniej części Polski. Po za tym przeważnie nadal poniżej 20°C.

Znacznie cieplej, i to w całym kraju, zrobi się za to we wtorek. Temperatury na Ziemi Lubuskiej wzrosnąć mogą ponad 25°C. Jednocześnie jednak niewykluczone są przelotne opady deszczu i burze.

Wg. prognoz modelu GFS ciepła będzie również środa (do 26-27°C głównie w południowo-wschodniej części kraju), w czwartek zaś chłodniej zrobi się na północy.

W chwili obecnej prognozy na przyszły weekend nie są niestety najlepsze, szczególnie dla Polski północnej i północno-zachodniej. Na południowym wschodzie za to miałoby być bardzo ciepło. Niedziela gorąca już niemal w całym kraju. Niestety to jeszcze bardzo odległa, zatem mocno niepewna prognoza. Odmiennego zdania jest zresztą model ECMWF, który prognozuje, że w przyszły weekend temperatury będą wysokie, szczególnie na Ziemi Lubuskiej, gdzie ma osiągać niemal 30°C.

Nadchodzą duże opady

Nadchodzą duże opady

Ostatnie 40 dni niemal w całym kraju były suche lub bardzo suche. W najbliższych godzinach ma się to zmienić za sprawą ośrodka niżowego, który obecnie znajduje się na pograniczu Rumunii i Ukrainy. Dzięki niemu na znacznym obszarze naszego kraju sumy opadów w ciągu najbliższych 24 godzin przekroczą 20 mm, miejscami osiągając, a nawet przekraczając 70 mm. Tak duże sumy opadów następujące po bardzo suchym okresie mogą doprowadzić do lokalnych podtopień.

Powyżej: rozkład ciśnienia nad Europą dziś o godzinie 6UTC. Źródło: http://meteocentre.com.

Wg wyliczeń modelu GFS z 00UTC pokazują, że najwyższa 24-godzina suma opadu do jutra, 06UTC wystąpi lokalnie w województwie świętokrzyskim i wyniesie około 60 mm. Suma opadów od dziś 18UTC do jutra 18UTC miałaby osiągnąć ponad 80 mm.

Najnowszy model ICON (start 03UTC, maksymalna długość prognozy 30 godzin) wskazuje, że najsilniejsza strefa opadów nie dotrze do Wrocławia. W odróżnieniu od modelu GFS, model ICON wskazuje na najwyższe sumy opadów w rejonie Podkarpacia, gdzie przekroczyć one mają 70 mm.

Wyniki modelu ECMWF są początkowo w zasadzie zbieżne z wynikami modelu GFS. Najwyższa suma opadu do jutra 06UTC, sięgająca 70 mm powinna wystąpić na granicy województw świętokrzyskiego i podkarpackiego.

Generalnie modele globalne są ze sobą w większości zgodne zarówno co do miejsca i wielkości opadów. Nieco inną koncepcję potrafią przedstawić modele WRF. Jak wynika na przykład z mapy poniższej (źródło: meteoprognoza.pl) największych sum opadu należałoby się spodziewać w województwie śląskim. W okolicach Beskidu Żywieckiego miałyby one znacznie przekroczyć 100 mm.

Jak zwykle weryfikacji powyższych prognoz dokona rzeczywistość.

Będzie chłodniej

Będzie chłodniej

Już wczoraj w południowo-wschodniej części kraju dobowe anomalie temperatury powietrza przyjęły wartości ujemne, a dodatnią anomalię krajową zawdzięczamy ciepłej (tym razem) części północnej. W następnych dniach należy oczekiwać dalszego ochłodzenia, szczególnie od 17 maja.

Dzisiaj wg modelu ICON na przeważającym obszarze naszego kraju temperatury sięgać mają około 20°C. Niskie temperatury panować będą na krańcach południowych – tam model widzi nawet poniżej 15°C.

Jutro ciepło w centralnej i zachodniej Polsce, gdzie temperatura wzrośnie do 20-22°C. Chłodno zrobi się ponownie na południowym wschodzie kraju, gdzie spodziewać się należy około 12-14°C.

Niemal w całym kraju chłodniej się zrobi w czwartek, kiedy na znacznym obszarze kraju temperatura spadnie poniżej 15°C.

Nieco bardziej łaskawy jest poranny GFS, który przynajmniej dla zachodniej części Polski codziennie daje temperatury nieco powyżej normy, a 22 maja miałoby się zrobić cieplej niemal w całym kraju. Rewelacji tych jednak nie potwierdzał wczorajszy model ECMWF.

Ryzyko silnych burz

Ryzyko silnych burz

Od jakiegoś czasu model GFS straszy wysokimi wskaźnikami konwekcyjnymi, przy czym prognozowane sumy opadów nie są jakieś nadzwyczajne. O wiele ciekawiej przedstawia się sprawa w wynikach modelu UMPL 4km (ICM), w którym na dzień jutrzejszy prognozowana jest “eksplozja” paru interesujących komórek burzowych.

Przebieg zjawisk jutrzejszego wieczora miałby przebiegać następująco:

Prognoza została udostępniona nieodpłatnie przez serwis meteo.pl prowadzony przez ICM, Uniwersytet Warszawski.

Rozwój burz miałby nastąpić jutro około godziny 17:00 czasu lokalnego. Model wskazuje na dwa interesujące obszary – jeden na Dolnym Śląsku, drugi w okolicach województwa świętokrzyskiego. Burza na Dolnym Śląsku miałaby objąć rejon Wrocławia i przesuwać się później na NNE. Miałaby być ona jednocześnie bardzo wydajna opadowo z sumami przekraczającymi lokalnie 30 mm/1h.

Prognoza została udostępniona nieodpłatnie przez serwis meteo.pl prowadzony przez ICM, Uniwersytet Warszawski.

Burze w województwie świętokrzyskim miałby za to charakteryzować się silniejszymi porywami wiatru – do 25 m/s.

Inne modele nie widzą znaczącego rozwoju konwekcji na Dolnym Śląsku. Dla przykładu konwekcję w modelu WRF (EMS, http://www.meteoprognoza.pl/Polska3km/) widać wyraźnie po polu temperatury.

Rozkład sum opadu przedstawia się zaś następująco:

Oba modele prognozują zaś wysokie sumy opadu, miejscami przekraczające 30 mm. Wszystko wskazuje na to, że jeśli już burze wystąpią, to mogą być one silne, wydajne opadowo, lokalnie z silnymi porywami wiatru. Należy mieć to na uwadze planując wieczorne spacery. Warto sprawdzić również prognozy jutrzejsze, bowiem prognoza konwekcyjna może ulec radykalnym zmianom.

Pierwsze 30°C?

Pierwsze 30°C?

Wg modelu ICON-EU w poniedziałek w Polsce po raz pierwszy w tym roku temperatura maksymalna może przekroczyć 30°C. Stać by się tak miało w województwach mazowieckim, łódzkim oraz we wschodniej części województwa wielkopolskiego.  Warto zwrócić uwagę, że na dzień dzisiejszy model niedoszacował temperatur: miało być między 24 a 25°C, podczas gdy miejscami temperatura przekracza już 26°C a w Krakowie-Woli Justowskiej dochodzi do 27°C. Poniżej mapa temperatur w poniedziałek o 12UTC wg modelu ICON-EU.

 

 

W weekend do 17°C

W weekend do 17°C

Wszystko wskazuje na to, że wcześniejsze prognozy choć częściowo się sprawdzą i w ten weekend czekają nas iście wiosenne temperatury, szczególnie na południowym zachodzie naszego kraju, gdzie temperatura osiągnąć ma nawet 17°C. Tyle zapowiada bowiem model GFS, a dotyczy to szczególnie już bliskiego terminu – na t+72h, czyli niedzielne popołudnie. Nieco niższą temperaturę prognozuje model ECMWF, wg którego maksymalna temperatura ma wtedy wynieść około 16°C. Już dziś miejscami temperatura przekroczyła 11°C.

Jak widać na powyższej mapie, szczególnie uprzywilejowani mieliby być mieszkańcy Polski południowo-zachodniej. Na północnym wschodzie Polski nadal miałoby być zaledwie kilka stopni, a wg modelu ICON-EU (RUC) temperatura wahać się będzie od zaledwie +1°C w Suwałkach do +16°C na Dolnym Śląsku!

Wg modelu GFS w kolejnych dniach również wiosennie (tradycyjnie za wyjątkiem krańców północno-wschodnich, gdzie nadal ma być poniżej 10°C). Kolejna (niezbyt długa) fala ciepła miałaby się u nas pojawić w okolicy połowy miesiąca, jednakże jest to jeszcze termin zbyt daleki, by można było postawić nań jakąś sensowną prognozę.

Nadal mroźno

Nadal mroźno

Temperatury średnie dobowe w Polsce (uśrednione dla całego kraju) otarły się o wartości rekordowe dla dni 25-26 lutego. Wczorajsza średnia dobowa temperatura powietrza wyniosła w Polsce -11.5°C, zaś rekord dla tego dnia wynosi -13.0°C. Jeszcze bliżej rekordu było 25 lutego (-10.9°C przy rekordzie równym -11.3°C). Należy jak zwykle dodać, że analiza rekordów w rozdzielczości dobowej ma średni sens, co wynika w wysokiej zmienności temperatur – na przykład dla 27 lutego wartością rekordową jest już -16.1°C, a średnie rzędu -12.2°C notowano jeszcze 5 marca. W latach 1951-2017 nie notowano średnich obszarowych < -10°C po 8 marca (blisko było w 2013, kiedy 23 marca notowano -9.2°C).

Obecna fala zimna rozpatrywana w kontekście historycznym nie jest póki co jakoś szczególnie nadzwyczajna. Owszem, nadeszła dość późno, ale znacznie niższe temperatury notowano i później (8 marca 1964 w Sejnach notowano -34.7°C, 1 marca 1963 -34.6°C było na posterunku Maniowy, dzień wcześniej było nawet -39°C).

Kwestią otwartą pozostaje ocieplenie, z jakim mamy mieć do czynienia od najbliższego weekendu. Na fakt jej wystąpienia wskazują już niemal wszystkie realizacje wiązki prognoz GFS i ECMWF, przynajmniej dla zachodniej części Polski. Jego skala pozostaje jednak jeszcze nieznana.

Zanim to nastąpi, pozostaje nam jeszcze zmierzyć się z kilkoma bardzo chłodnymi dniami. Szczególnie ciekawa może tu być sytuacja z poranków 1 i 2 marca, kiedy temperatura minimalna miejscami ponownie może spadać poniżej -25°C. Na Puściźnie Rękowiańskiej, gdzie pomiary prowadzi Arnold Jakubczyk, niewykluczone są spadki poniżej -30°C.

Niewielkie szanse na szybką wiosnę

Niewielkie szanse na szybką wiosnę

Przynajmniej wg wiązki prognozy GFS (Ensembles) z 06UTC. Tylko jedna realizacja z 21 sugeruje, że 4 marca temperatura osiągnie wyższe, wiosenne wartości. Największe mrozy co prawda odpuszczą, ale na eksplozję wiosny to na razie nie wygląda.

Przy okazji pytanie: czy bylibyście zainteresowani takim zestawem map?

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com