Znaczne ocieplenie

Znaczne ocieplenie

Przed nami znaczne ocieplenie i zdecydowanie większa liczba dni słonecznych. Temperatury w niedzielę miejscami mogą wzrosnąć nawet do 24°C.

Tymczasem nadchodząca noc jeszcze zimna, miejscami temperatury spadną do ok. 0°C, ponieważ model AROME wskazuje minimum równe ok. +0.7°C, nie wykluczamy że miejscami spadnie ona znacznie niżej, szczególnie w miejscach gdzie sprzyja ku temu orografia terenu. W takich przypadkach temperatura minimalna może spaść nawet do -1 – -2°C. Łaskawszy pod tym względem jest model niemiecki (ICON-EU). Wg niego temperatura spadnie przeważnie do 4-5°C, jedynie na Podkarpaciu będzie nieco chłodniej.

Jutro już znacznie cieplej, niż w ostatnich dniach, przynajmniej w zachodniej i południowo-zachodniej części kraju, gdzie spodziewamy się temperatur przekraczających 20°C.

Wg modelu ALARO bardzo ciepło – do 23-24°C – będzie w sobotę. Inne modele są nieco bardziej pod tym względem powściągliwe.

Miejscami bardzo ciepłe, jak na początek października będą także noce, z temperaturami przekraczającymi 10°C. Niektóre modele sugerują zjawiska fenowe – w takich przypadkach temperatura minimalna może nie spaść poniżej 14-15°C.

Niektóre z prognoz długoterminowych zdają się sugerować, że ciepło będzie co najmniej do 13 października. Należy się jednak liczyć z tym, że o tej porze roku z niemal letnich temperatur maksymalnych możemy bardzo łatwo przeskoczyć do temperatur niemal zimowych. W połowie października zdarzały się już dość obfite opady śniegu i temperatury maksymalne bliskie 0°C.

 

Groźny medikan?

Groźny medikan?

W ciągu najbliższych godzin na Morzu Śródziemnym ma dojść do rozwoju tzw. medikanu, czyli “śródziemnomorskiego huraganu”. Mimo bardzo zbliżonego wyglądu (często mają one nawet wytworzone wyraźne oko), nie są one zaliczane do cyklonów tropikalnych. Mimo to mogą się charakteryzować bardzo silnym wiatrem (osiągającym siłę huraganu I kategorii) i dużymi sumami opadów. W trakcie wejścia na ląd mogą zatem doprowadzać do dużych zniszczeń i bezpośredniego zagrożenia życia.

Wg wielu modeli do rozwoju potencjalnie silnego i groźnego medikanu ma dojść w ciągu najbliższych kilkunastu godzin w środkowej części Morza Śródziemnego. Życie rozpoczyna on w zasadzie właśnie obecnie, jako niezbyt głęboki układ niskiego ciśnienia nad obszarem północno-wschodniej Libii. Przyniesie on bardzo wysokie sumy opadów, sięgające wg modelu ICON-EU nawet blisko 500 mm, na szczęście głównie nad obszarem Morza Śródziemnego.

Wg modelu ECMWF największa średnia prędkość wiatru w tym układzie przekraczać będzie 80 km/h, wg modelu ICON należy liczyć się z porywami wiatru sięgającymi na pełnym morzu ok 149 km/h. Obecne prognozy wskazują na uderzenie medikanu w Kretę, gdzie na wyżej położonych terenach przynieść ma porywy wiatru sięgające 180 km/h, lub Peloponez.

Lokalnie na Peloponezie prognozowane sumy opadów mają sięgać 400 mm. Zdecydowanie dalszy rozwój tego układu wart jest dalszej obserwacji. Ostatnim przypadkiem interesującego medikanu był medikan Numa z listopada zeszłego roku.

Przejściowo będzie cieplej

Przejściowo będzie cieplej

Ta noc miejscami była już kilkanaście stopni cieplejsza od poprzedniej. We Wrocławiu nad ranem mamy niemal 15°C, najcieplej jest jednak na Wybrzeżu: do 15.5°C w Ustce. W dzień nie będzie jednak dużo więcej. Wg modelu ICON w najcieplejszych momentach dniach należy się spodziewać od zaledwie 10°C w Polsce południowo-wschodniej, do ok 19°C miejscami na Dolnym Śląsku, północy i na północnym zachodzie kraju.

Jutrzejsza noc również ciepła, szczególnie w północnej połowie kraju, gdzie temperatura minimalna miejscami nie spadnie poniżej 13-14°C, jednakże w dzień zaznaczy się tu stopniowe ochłodzenie i najcieplej będzie w Polsce południowej: do 20-21°C.

Przez najbliższe trzy doby opady będą raczej symboliczne – głównie na północnych i południowych krańcach kraju, a kolejne noce (za wyjątkiem najbliższej) mogą już przynieść lokalne przygruntowe przymrozki.

Istnieje szansa, że cieplej zrobi się w okolicy 4-5 października. Jest jednak jeszcze zdecydowanie za wcześnie, by wyrokować o skali tego ocieplenia.  Wg modelu ECMWF z wczoraj z 12UTC, temperatury osiągną wówczas okolice 20°C. Cieplejszy jest dzisiejszy GFS, który w bardzo odległym terminie (6 października) pokazuje przejściowo nawet 24°C. Jak już jednak wspominaliśmy, jest to prognoza jeszcze zbyt odległa, by brać ją na poważnie.

 

Poniedziałek wietrzny, ale nie aż tak groźny

Poniedziałek wietrzny, ale nie aż tak groźny

Przynajmniej nie tak groźny, jak wskazywała na to część wcześniejszych prognoz. Mimo to niepokojące są nadal prognozy ECMWF, który daje silne porywy wiatru, przekraczające na znacznym obszarze kraju 90 km/h, co może skutkować stratami w drzewostanie, a także przerwami w dostawie energii elektrycznej.

Wg ECMWF wiać zacznie już dziś wieczorem w południowo-zachodniej części Polski, gdzie prędkość wiatru przekroczy w porywach 70 km/h. Do 23:00 czasu lokalnego wiać będzie na całym obszarze województwa dolnośląskiego – w porywach ponad 90 km/h, w Karkonoszach nawet do 140 km/h. W porównaniu do prognoz z wcześniejszych dni, trasa niżu będzie położona nieco dalej na południe i przebiegać będzie od Dolnego Śląska po południową część województwa podlaskiego. Ośrodek niżowy będzie się przesuwał bardzo szybko, stąd już trzy godziny później, w poniedziałek o 2:00 czasu lokalnego, największych porywów wiatru spodziewać się należy os południowo-wschodniej części Wielkopolski po Lubelszczyznę oraz w Małopolsce i na Śląsku, gdzie wg modelu ECMWF osiągną one do 90 km/h na nizinach i do ok. 120 km/h w Beskidzie Żywieckim oraz w Tatrach. Do 8:00 strefa porywów o prędkości dochodzącej do 100 km/h znajdzie się nad Lubelszczyzną, a następnie opuści obszar Polski.

Bardzo groźnie przedstawiają się wyniki modelu ICON dla Małopolski, gdzie w nocy prędkość wiatru w porywie miałaby osiągać 120 km/h, nie tylko w górach. To doprowadziłoby z pewnością do znacznych strat w drzewostanie, paraliżu komunikacyjnego oraz przerw w dostawie prądu. Mieszkańcy Małopolski wyruszający w poniedziałkowy poranek do pracy mogliby być nieco zaskoczeni.

Poniżej: porywy wiatru wg. modelu ICON-EU.

Niż przyniesie nie tylko silny wiatr, ale i duże opady, które nieco na północ od trasy jego przemieszczania się osiągną nawet do 40 mm.

Już po przejściu układu niskiego ciśnienia, model ten prognozuje również rozwój konwekcji w północnej części Polski i liczne burze.

Podsumowując: od dzisiejszego wieczora, do jutrzejszego poranka czeka nas zdecydowanie nieprzyjemna, a nawet groźna pogoda. Na szczęście wszystko będzie się odbywać głównie w nocy, więc w czasie najmniejszego natężenia ruchu i aktywności ludzkiej. Mimo to ostrzegamy i radzimy rozważyć opuszczanie domu, szczególnie w południowej części Polski.

Uwaga: w powyższej analizie całkowicie pominęliśmy wyniki modelu GFS, jako że jak wspominaliśmy wcześniej, jego prognozy dotyczące cyklogenezy strasznie nas zawiodły w poprzednim sezonie jesienno-zimowym. Dla porządku dodamy, że wg tego modelu ciśnienie w ośrodku niżowym spadnie nad Polską nieco poniżej 1000 hPa. Wg modelu ECMWF będzie on głębszy i osiągnie od 994 hPa nad Dolnym Śląskiem, 993 hPa między Warszawą a Radomiem i 991 hPa lokalnie na południu województwa Podlaskiego. Dość podobny przebieg (z tylko nieco wyższym ciśnieniem w południowo-zachodniej Polsce) prognozuje model ICON-EU.

Późny upał

Późny upał

Zgodnie z przewidywaniami wczoraj miejscami temperatury przekroczyły 30°C. Tak było np. na stacji synoptycznej w Kole, gdzie temperatura wzrosła do 30.4°C, 30.2°C było w Dobrogoszczu, 30.0°C w Radoszewicach. Bardzo wysokie były również średnie temperatury dobowe, które miejscami przekroczyły 22°C. Jeszcze tylko dziś i jutro temperatury osiągną tak wysokie wartości, od soboty czeka nas spodziewane duże ochłodzenie. Zaznaczy się ono już w piątek po południu na północnym zachodzie naszego kraju:

W dalszym ciągu model GFS straszy dość głębokim układem niskiego ciśnienia, który miałby przechodzić nad Polską w poniedziałek w nocy i rano. Odsłona z 18UTC prognozowała wysokie średnie prędkości wiatru, sięgające na nizinach 18 m/s i porywy przekraczające 27 m/s.

 

Podobnie prognozował model ICON z 18UTC:

Trochę uspokajać może fakt, że przynajmniej na razie taka wersja jest głównie domeną operacyjnej realizacji modeli. Żadna z realizacji wiązki poza operacyjną nie widziała o 18UTC takiego niżu nad Polską:

Widziała go niestety jednak operacyjna odsłona modelu ECMWF. Była ona nawet bardziej radykalna od GFS, gdyż sugerowała porywy wiatru przekraczające 120 km/h. Sprawa wymaga więc dalszej obserwacji.

Gwałtowne załamanie pogody

Gwałtowne załamanie pogody

Front atmosferyczny odpowiedzialny za nadchodzące duże ochłodzenie właśnie wkracza nad obszar naszego kraju i znajduje się obecnie w zachodniej części Niziny Szczecińskiej. Spodziewamy się na nim bardzo dużego ochłodzenia – o ile dziś temperatura maksymalna w południowej części Polski przekroczy najprawdopodobniej 32°C, o tyle w dniu jutrzejszym w tym samym regionie kraju będzie o około 15° chłodniej.

Burze, które wystąpią na tym froncie również mogą być groźne, przynosząc silne porywy wiatru (ponad 25-27 m/s), a nawet opady dużego gradu. Bardzo interesująco (ale niestety również groźnie) przedstawiają się jutrzejsze prognozy dla północnej części Polski, a szczególnie dla miejscowości położonych nad samym morzem, gdzie model UMPL (ICM) nie wyklucza… opadów deszczu ze śniegiem. Dodatkowo wystąpić tu mają burze z bardzo silnym wiatrem, którego porywy przekraczać by miały nawet 30 m/s.

Poniżej: mapy rodzaju opadu i porywów wiatru (źródło: ICM, http://mapy.meteo.pl/).

Poniżej: meteogramy dla Darłowa, Mielna i Ustki (źródło: ICM, http://mapy.meteo.pl/).

Wg modelu ICON-EU gradient temperatury między Polską północną, a obszarami położonymi w głębi kraju sięgnie około godziny 16 czasu lokalnego nawet 20°C.

W dniu jutrzejszym na Dolnym Śląsku o godzinie 14:00 czasu lokalnego będzie od 13 do 15°C, około 17°C chłodniej, niż dziś.

Również ten model sugeruje wystąpienie największych opadów w północnej części kraju, jednak nie prognozuje on aż tak “szalonej” pogody, jak model UMPL. Dziś w kraju porywy wiatru związane z przemieszczającymi się na chłodnym froncie burzami nie powinny wg niego przekroczyć 25 m/s, a jutro powinny być jeszcze słabsze.

Poniżej: porywy wiatru oraz narastająca suma opadu wg modelu UEMS.

Podsumowując: w najbliższych godzinach czeka nas pogoda bardzo dynamiczna: dziś nad naszym krajem przechodził będzie chłodny front atmosferyczny z potencjalnie gwałtownymi burzami z silnymi porywami wiatru i gradem. Za tym frontem temperatura obniży się o kilkanaście stopni, jutro w wielu miejscach zrobi się wręcz jesiennie. Jutro od rana nad samym morzem (szczególnie w środkowej części Wybrzeża) można się spodziewać kolejnych silnych przelotnych opadów i burz z bardzo silnymi porywami wiatru. Plażę lepiej sobie na jakiś czas odpuścić.

 

Chłodna środa – późne przymrozki?

Chłodna środa – późne przymrozki?

Środa będzie jednym z niewielu dni po 3 kwietnia, który będziemy mogli określić jako naprawdę “chłodny”. Wg prognoz temperatura powietrza w ciągu dnia tylko na niewielkim obszarze Polski osiągnie 20°C, a miejscami nie wzrośnie nawet pow. 15°C. Dodatkowo bardzo zimny będzie środowy poranek na północnym wschodzie Polski.

Wg modelu GFS temperatura minimalna w środę spadnie zaledwie do 3°C, co w praktyce, jeśli faktycznie warunki będą sprzyjające tak silnemu radiacyjnemu wychłodzeniu, oznacza że niewykluczone są lokalne spadki do 0°C, a nawet poniżej.

Dużo bardziej łaskawy zdaje się być niemiecki model ICON, który sugeruje spadki do 5°C.

Również model ECMWF nie sugeruje przymrozków: wg tego modelu noc z wtorku na środę miałaby się charakteryzować temperaturami od 7°C na północnym wschodzie do 13°C na południu kraju.

W ciągu dnia chłodno, miejscami wręcz zimno. Wg modelu ICON temperatura powyżej 20°C wzrośnie jedynie na zachodzie i miejscami na południu Polski.

 

 

Podobnie wygląda prognoza ECMWF: od 16°C na północnym wschodzie do 22°C, lokalnie 23°C na Ziemi Lubuskiej. Ochłodzenie nie będzie długie. Już w czwartek na zachodzie temperatura ponownie ma przekroczyć 25°C, a w piątek nawet 30°C. Weekend w wielu miejscach upalny, ale jednocześnie burzowy.

Jutrzejsze burze

Jutrzejsze burze

Burze przyniosły dziś lokalnie wysokie sumy opadów, głównie w północnej części województwa mazowieckiego. Miejscami (np. w okolicy Radomia) notowano opady gradu o średnicy 3-4 cm. Jutro burz należy się spodziewać w południowej części kraju. Niektóre modele dają bardzo wysokie sumy opadów.

Dzisiejsze gradobicie w Radomiu. Źródło: @C_ezaryK/Twitter

 

Wg modelu ICON w dniu jutrzejszym temperatura wzrośnie w Polsce maksymalnie do 26°C, przy czym najwyższa temperatura ma panować na południowym wschodzie kraju i na Ziemi Lubuskiej.

Niższe temperatury (poza obszarami położonymi nad samym morzem) panować by miały na Dolnym Śląsku – tu już od godzin około południowych miałyby się pojawić przelotne opady deszczu i burze.

Zjawiska konwekcyjne ograniczyć się mają do południowej części Polski i tutaj powinniśmy wg modelu ICON odnotować do czwartkowego ranka najwyższe sumy opadów – lokalnie ponad 20 mm:

Nieco inaczej widzi to model WRF inicjowany warunkami brzegowymi z modelu GFS z 06UTC. Wg tego modelu burze pojawią się głównie na Opolszczyźnie, Śląsku, Małopolsce i w województwie świętokrzyskim. Tradycyjnie model ten pokazuje też znacznie wyższe (najpewniej przeszacowane) sumy opadów pochodzące z konwekcji.

Ostatecznie punktowe sumy opadów do czwartkowego ranka miałyby osiągnąć nawet 150 mm, co jest rzecz  jasna sporą przesadą (ale to efekt bardzo charakterystyczny dla tego modelu, w tym przypadku sugeruje on niemal stacjonarne komórki burzowe w województwie świętokrzyskim w czwartek nad ranem).

W perspektywie mamy dalsze ocieplenie. Wg modelu ICON już w piątek temperatura osiągnie ponad 28°C. Od kilku odsłon zarówno model GFS, jak i ECMWF prognozują przekroczenia 30°C w przyszłym tygodniu, głównie w zachodniej części Polski.

Źródło: WetterZentrale

 

Cieplej

Cieplej

Niedzielne przedpołudnie jest na przeważającym obszarze kraju bardzo pogodne i przyjemne. Mimo wszystko dzisiaj nie należy oczekiwać jakichś skrajnie wysokich temperatury – te osiągną co najwyżej 20-22°C, a najcieplej będzie w zachodniej części kraju. Na znacznym obszarze Polski temperatury nie przekroczą jednak 20°C.

Zdjęcie satelitarne Polski z 8:55UTC (sat24.com).

Prognozowana temperatura na dziś, model ICON-EU.

Jutro temperatury będą o 1-2°C wyższe, ale jedynie w północnej i północno-zachodniej części Polski. Po za tym przeważnie nadal poniżej 20°C.

Znacznie cieplej, i to w całym kraju, zrobi się za to we wtorek. Temperatury na Ziemi Lubuskiej wzrosnąć mogą ponad 25°C. Jednocześnie jednak niewykluczone są przelotne opady deszczu i burze.

Wg. prognoz modelu GFS ciepła będzie również środa (do 26-27°C głównie w południowo-wschodniej części kraju), w czwartek zaś chłodniej zrobi się na północy.

W chwili obecnej prognozy na przyszły weekend nie są niestety najlepsze, szczególnie dla Polski północnej i północno-zachodniej. Na południowym wschodzie za to miałoby być bardzo ciepło. Niedziela gorąca już niemal w całym kraju. Niestety to jeszcze bardzo odległa, zatem mocno niepewna prognoza. Odmiennego zdania jest zresztą model ECMWF, który prognozuje, że w przyszły weekend temperatury będą wysokie, szczególnie na Ziemi Lubuskiej, gdzie ma osiągać niemal 30°C.

Nadchodzą duże opady

Nadchodzą duże opady

Ostatnie 40 dni niemal w całym kraju były suche lub bardzo suche. W najbliższych godzinach ma się to zmienić za sprawą ośrodka niżowego, który obecnie znajduje się na pograniczu Rumunii i Ukrainy. Dzięki niemu na znacznym obszarze naszego kraju sumy opadów w ciągu najbliższych 24 godzin przekroczą 20 mm, miejscami osiągając, a nawet przekraczając 70 mm. Tak duże sumy opadów następujące po bardzo suchym okresie mogą doprowadzić do lokalnych podtopień.

Powyżej: rozkład ciśnienia nad Europą dziś o godzinie 6UTC. Źródło: http://meteocentre.com.

Wg wyliczeń modelu GFS z 00UTC pokazują, że najwyższa 24-godzina suma opadu do jutra, 06UTC wystąpi lokalnie w województwie świętokrzyskim i wyniesie około 60 mm. Suma opadów od dziś 18UTC do jutra 18UTC miałaby osiągnąć ponad 80 mm.

Najnowszy model ICON (start 03UTC, maksymalna długość prognozy 30 godzin) wskazuje, że najsilniejsza strefa opadów nie dotrze do Wrocławia. W odróżnieniu od modelu GFS, model ICON wskazuje na najwyższe sumy opadów w rejonie Podkarpacia, gdzie przekroczyć one mają 70 mm.

Wyniki modelu ECMWF są początkowo w zasadzie zbieżne z wynikami modelu GFS. Najwyższa suma opadu do jutra 06UTC, sięgająca 70 mm powinna wystąpić na granicy województw świętokrzyskiego i podkarpackiego.

Generalnie modele globalne są ze sobą w większości zgodne zarówno co do miejsca i wielkości opadów. Nieco inną koncepcję potrafią przedstawić modele WRF. Jak wynika na przykład z mapy poniższej (źródło: meteoprognoza.pl) największych sum opadu należałoby się spodziewać w województwie śląskim. W okolicach Beskidu Żywieckiego miałyby one znacznie przekroczyć 100 mm.

Jak zwykle weryfikacji powyższych prognoz dokona rzeczywistość.

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com