Niski zasięg lodu w Arktyce

Niski zasięg lodu w Arktyce

Wg japońskiej agencji JAXA w chwili obecnej zasięg pokrywy lodu dryfującego Arktyki jest drugi najmniejszy w historii pomiarów satelitarnych. Mniejszy zasięg mieliśmy tylko w roku 2016, wtedy jednak niesprzyjające topnieniu warunki atmosferyczne spowodowały w czerwcu znaczne spowolnienie zmniejszania zasięgu pokrywy lodowej.

Poniżej: zasięg pokrywy lodowej 16 maja 2018 wg JAXA:

W tym roku wyjątkowo niski był zasięg lodu dryfującego na Morzu Beringa. Niski zasięg w okresie zimowym spowodował, że wczesną wiosną roztopił się on całkowicie wyjątkowo wcześnie, co dodatkowo spowodowało szybszy, niż zwykle spadek zasięgu pokrywy lodowej na Morzu Czukockim. Najprawdopodobniej konsekwencją takiej sytuacji będzie szybki spadek zasięgu lodu na Morzu Beauforta w najbliższych miesiącach.

Źródło: https://sites.google.com/site/arcticseaicegraphs/regional

Poniżej: porównanie zasięgu pokrywy lodowej na Morzu Beringa 25 marca w ostatnich latach (Źródło).

Wczesną wiosną mieliśmy wyższe, niż w ostatnich latach, zasięgi na morzach Barentsa i Karskim. W przypadku tego pierwszego morza zasięg pokrywy lodowej już szybko spada i istnieje ryzyko, że jego ostateczny zasięg spadnie do sera bardzo wcześnie.

Jak już wspomniano, całkowity zasięg pokrywy lodu dryfującego Arktyki jest obecnie drugi najmniejszy w historii pomiarów satelitarnych (a wg rekonstrukcji drugi najmniejszy co najmniej w ciągu ostatnich 120 lat). Sytuację tę doskonale obrazuje poniższy wykres (źródło: http://meereisportal.de/).

Do końca kwietnia zasięg pokrywy lodowej Arktyki był zbliżony do zeszłorocznego. W maju topnienie przebiegało jednak znacznie szybciej, niż w 2017. Warto zwrócić uwagę, że w chwili obecnej zasięg lodu jest znacznie mniejszy, niż w roku 2012, kiedy wystąpiło absolutne (rekordowe) minimum zasięgu późnym latem. Powtórzenie się tak sprzyjających topnieniu warunków w okresie letnim niechybnie spowodowałoby, że tegoroczny zasięg byłby prawdopodobnie jeszcze niższy, niż ten z 2012 (w 2012 wyższy ogólny zasięg pokrywy lodowej mieliśmy dzięki wysokiemu jej zasięgowi na obszarach, gdzie lód i tak ulega całkowitemu topnieniu w okresie letnim). Niestety nie da się przewidzieć pogody, jaka w regionie arktycznym będzie panować kilka miesięcy wprzód, możemy więc jedynie powiedzieć, że ryzyko wystąpienia skrajnie niskiego zasięgu pokrywy lodu dryfującego Arktyki późnym latem tego roku jest bardzo poważne. Nie chcielibyśmy się kategorycznie wypowiadać na temat tego, jakie są szanse na rekord, ale jeśli mamy już podać jakieś liczby, to jest to 15-30%.

 

GISTEMP: sierpień 2017 globalnie drugi najcieplejszy w historii pomiarów

GISTEMP: sierpień 2017 globalnie drugi najcieplejszy w historii pomiarów

Wg serii GISTEMP średnia anomalia temperatury globalnej odniesiona do wielolecia 1951-1980 osiągnęła w sierpniu +0.85K i była drugą najwyższą dla sierpnia w latach 1880-2017. Cieplej było jedynie w roku ubiegłym: +0.99K, co było związane z trwającym jeszcze wtedy podwyższeniem temperatur globalnych wywołanym przez El Niño 2015/16. Wszystko wskazuje na to, że również wrzesień będzie globalnie miesiącem bardzo ciepłym, choć z pewnością nie widać tego obecnie za oknem.  Wiele wskazuje na to, że tak wysokie anomalie temperatury stały się już sprawą codzienną (comiesięczną).

Ponownie nie udał się szumnie przez niektórych zapowiadany “Armagedon” – minimalny zasięg pokrywy lodu dryfującego Arktyki był nieco wyższy, niż przed rokiem. Stan lodu arktycznego jest zły, ale o żadnym armagedonie w żadnym razie być mowy póki co nie może. Postępujące Globalne Ocieplenie najprawdopodobniej doprowadzi w końcu do zaniku tego lodu, stanie się to jednak zapewne najprędzej w przyszłej dekadzie.

Wstępne analizy września wskazują, że jego anomalia może być nieco niższa od sierpniowej i wynieść około 0.8K. Bieżący rok ma zatem bardzo duże szanse na to, by być drugim najcieplejszym w historii pomiarów. Poniżej wykres anomalii temperatur globalnych oparty o analizę modelu GFS (Źródło: http://www.karstenhaustein.com/climate.php).

W ostatnich dniach września prognozowane jest największe tego roku ochłodzenia na półkuli południowej, gdzie anomalia temperatury spadnie do około -0.12K. Jednocześnie bardzo ciepła ma być półkula północna, gdzie ostatnie anomalie sięgają +1.0K. Za ochłodzenie na półkuli południowej odpowiadać będą bardzo niskie temperatury na kontynencie antarktycznym, gdzie anomalia temperatury września ma spaść do -2.6K, a w pojedynczych terminach nawet do -5.5K. Poniżej mapa przedstawiająca rozkład prognozowanej anomalii września na Antarktydzie (Źródło jak wyżej).

Co ciekawe, ponownie mocno spada zasięg pokrywy lodowej Antarktyki, który jest obecnie niemal najniższy w historii (dla 21-22 września). Najprawdopodobniej dowodzi to jedynie tego, że za zasięg ten odpowiada nie tylko anomalia temperatury, ale też inne czynniki, jak na przykład rozkład i siła wiatrów, czy anomalia temperatury wód Oceanu Południowego. Poniżej: zasięg lodu dryfującego Antarktyki w 2017 na tle innych lat w erze satelitarnej (JAXA).

Mamy tak ciepło jak w ostatnim interglacjale. Czy trzeba już panikować?

Mamy tak ciepło jak w ostatnim interglacjale. Czy trzeba już panikować?

Tuż przed Sylwestrem użytkownik (nomen omen) Sylwester zapytał na tutejszym blogu:

Przepraszam, że nie na temat ale mam pytanko. Ile globalnie obecnie brakuje nam do okresu ciepłego Emskiego? Pytam Piotra lub kogoś kto to wie. Z góry dzięki.

Chodzi o poprzedni interglacjał 129 do 114 tys. lat temu (Last Glacial Interglacial = LIG, zwany dawniej Eemskim). Odpowiedziałem, że było wtedy cieplej niż w okresie przedprzemysłowym o 0-2 C, a obecnie jesteśmy już o 1 C cieplejsi niż w XIX wieku, więc w przybliżeniu musiało być wtedy podobnie (plus minus jeden stopień).

Zabawne, ale właśnie w tym tygodniu ukazał się w Science artykuł tłumaczący to dokładniej na podstawie paleodanych o temperaturze wody oceanicznej [1]. I co się okazało?

Read More Read More

Tak mało…

Tak mało…

…lodu dryfującego na naszej planecie jeszcze w historii pomiarów obserwacyjnych nie było.

Autor: Wipneus.

Kontynuowany jest tym samym trend wyjątkowo niskiego zasięgu globalnego, rozpoczęty wiosną ubiegłego roku.

Wątek otwarty (26)

Wątek otwarty (26)

Niniejszym otwieram.

Tymczasem zasięg pokrywy lodu dryfującego Antarktyki nadal bardzo niski.

Zasięg ten wynosi obecnie 9.08 mln km². Do tej pory minimum dla tego dnia wynosiło 10.15 mln km² (1986). Lód arktyczny natomiast w ostatnich dniach mocno przyrastał i w tym tempie niedługo przestanie być rekordowy, w tej chwili różnica wynosi 0.45 mln km².

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com