Skrajne dni mroźne

Skrajne dni mroźne

W komentarzach pojawiło się pytanie o najpóźniejszy dzień mroźny na nizinach w Polsce. Wg danych IMGW miało to miejsce w Łodzi 18 kwietnia 1955, kiedy temperatura maksymalna osiągnęła -1.0°C.

Potwierdza to również Rocznik Meteorologiczny 1955, z którego dodatkowo możemy się dowiedzieć, że dzień ten upłynął pod znakiem opadów śniegu.

Poniżej interpolacja (kriging) tmax z tego dnia.

Łódź nie była tego dnia jedyną stacją z ujemną tmax, ale tam była ona najniższa. Jeżeli chodzi o sytuację baryczną tego dnia, to była ona wybitnie sprzyjająca tak niskim wartościom temperatury maksymalnej. Temperatura na wysokości izobarycznej 850hPa była jak na II dekadę kwietnia wyjątkowo niska i wynosiła około -15°C.

Datę najpóźniejszego dnia mroźnego już znamy, kiedy jednak taki dzień pojawił się najwcześniej? Czysto teoretycznie mógłby się on już pojawić na przełomie września i października, gdyż 25 września 1973 roku w Różanymstoku maksymalna dobowa temperatura powietrza osiągnęła zaledwie +2.4°C. Jednakże takiego dnia nie notowano w latach 1951-2016 nawet do końca I dekady października.

Najwcześniejszy dzień mroźny pojawił się 13 października 1973 w Siedlcach, kiedy maksymalna temperatura powietrza osiągnęła zaledwie -0.1°C. Tego dnia notowano tam również 18 cm pokrywy śnieżnej. Dzień ten charakteryzował się tym, że tak niska temperatura maksymalna występowała jedynie w strefie opadów śniegu (tu było od -0.1°C w Siedlcach do około +1.0°C na przykład w Lublinie). Po za tą strefą było znacznie cieplej, nawet do +8°C.

Print Friendly, PDF & Email

50 Replies to “Skrajne dni mroźne”

  1. miło, że umieściłeś ten wpis :) zapewne na Pogórzach jeszcze później występowały dni mroźne, właśnie w strefach opadów śniegu :)

  2. Całkiem niedawno czyli w październiku 2016 wystąpiła skrajnie niska temp w okolicy 0 st dnia 15 w Suwałkach . Czyli pojawianie tak wczesnie zimowych temp jest wciąż możliwe.

  3. Dużo większe wrażenie niż pierwszy mróz 13 października, robi 2.4 stopnia we wrześniu w Różanystoku. Na Północy Skandynawii bardzo rzadko notuje się mróz we wrześniu, tym bardziej ciekawe, że w Polsce potrafiło oziębić się do tego stopnia.

  4. dziś na pewno nie będzie takiego dnia (wczoraj o 18.00 temperatury wszędzie były w miarę przyzwoite). Później też się nie zapowiada. Owszem, będzie zimno jak na kwiecień, ale żeby całe 24 godziny się plusowa temperatura nie zdarzyła to nie.

    1. póki co teoretycznie jest szansa dziś na dzień mroźny w Częstochowie. Ale po południu temperatura ma wzrosnąć powyżej zera.

  5. kwiecień i październik to miesiące przejściowe co doskonale widać na powyższych przykładach. Od siebie tylko dodam że najniższe temperatury maksymalne w ostatnich czasie w kwietniu 2003- 9 kwietnia 2003 roku w Suwałkach zanotowano -1.9 stopnia, zaś w Zakopane było -4.2 dzień wcześniej co ciekawe tego samego roku w październiku zanotowano ekstremalnie niskie temperatury maksymalne np. i znowu na nizinach było najzimniej w Suwałkach -1.7 23 października dzień później w Zakopane -3.7. W drugą stronę w kwietniu i październiku mogą występować temperatury letnie np. w Tarnowie 29 kwietnia temperatura osiągnęła 31.1 stopnia a w październiku 14 dnia 2000 roku w Nowym Sączu było 28.2 stopni. Próg upału w przyszłości w październiku zostanie przekroczony na 99%. Zarówno kwietniu jak i październiku możemy mieć zimowe dni z całodobowym mrozem jak temperaturą przekraczającą poziom odczuwania gorąca uznany za 25 stopni (przy suchym powietrzu). Co prawda zdarzyło się to kiedyś też w marcu ale miało to jednostkowy charakter

    1. Tak też jest bieżącego kwietnia w moim regionie. Przysłowie sprawdza się co do joty. Maksymalna temperatura ponad 25 C, a minimum ok -6 C. Jak do tej pory.

  6. W Kielcach będzie i Częstochowie tylko 1°C w ciągu dnia no chyba że coś się w nocy ociepli. Oczywiście to sprawka PA zachmurzenia i opadów związanego z niżem znad Słowacji.

    1. Na pewno będzie kilkanaście stopni poniżej normy w tych miastach jeżeli chodzi o średnią temperaturę maksymalną.

      1. Jeśli chodzi o temperaturę maksymalną za dnia to tak było. Ale jeśli chodzi o całą dobę, to maksima były zeszłej nocy i były nieco wyższe.

  7. W Kozienicach sypie śnieg i jest zero aktualnie na mojej stacji. Denialisci piszą, ze nie ma zmian bo jest śnieg w kwierniu i myślą ze ocieplenie oznacza brak zimna i zimy i nawet tak postępujące zmiany nie spowodują braku mrozu i śniegi szczególnie zimą kiedyś tak ale nie w tym wieku. Czyli jakby nie patrzc najprawdopodobniej nie doczekamy braku zim i zimna.

  8. W Suchej Beskidzkiej, gdzie mieszkam, na wysokości 520 m. pierwszy śnieg padał już 5 października, rok wcześniej 11 października.
    Dziś opady śniegu 19 kwietnia, rok wcześniej 28 kwietnia.
    Mimo ocieplenia klimatu śnieg pada ostatnio w dosyć skrajnych datach.

  9. 2 dni z ujemnymi anomaliami po -5°C i już średnia kwietnia poleciała w dół o 0,8°C. Po tych chłodach to nawet +15 będzie teraz odbierane jako przyjemne ciepło. Do końca tygodnia na pewno zimno, ale w przyszłym tygodniu ma się ocieplić. Wiadomo przecież, że wiecznie zimno nie będzie.

  10. Rekord śniegu w kwietniu w Polsce to 51 cm w Suwałkach.
    Dzisiaj rano było 34 cm w Częstochowie i 43 cm w Dronowicach na Śląsku.
    Pewnie jeśli chodzi o drugą połowę kwietnia są to wartości rekordowe jeśli chodzi o nasz kraj?;>

  11. No dzisiejsze prognozy mówią o słabym ociepleniu na majówkę… żebyśmy się nie przeliczyli jak i w maju będzie niezbyt ciepło…
    Jeszcze 2-3 dni i średnia kwietnia będzie na minusie.

    1. Przez dwie kolejne noce przymrozków niestety nie unikniemy także na znacznym obszarze Polski – w najchłodniejszych miejscach (i to poza górami) być może ponownie rzędu -5°C.

      1. Akurat ta obecna noc póki co nienajgorsza – mimo b. niskiej T850 przymrozki tylko lokalnie na N kraju, a reszta na plusie. U mnie wg. telewizyjnych prognoz miało być do -4, a na tę chwilę jest nadal +2,3C a tempo spadku b. wolne (0,4C per h). Wiatr i sporo chmur robi swoje.
        Wg. UM zachmurzenie o 23 UTC miało wynosić u mnie 2/8 a w rzeczywistości jest 7/8. Średni wiatr to przeszło 4m/s.

  12. Czy dużo było takich przypadków że marzec był bardzo ciepły i wogóle nie było w nim opadów śniegu a później w kwietniu tak dużo śniegu spadło wczoraj i dzisiaj?

    1. Tegoroczny kwiecień zapamiętamy chyba na dłużej – przynajmniej w części kraju zarówno akcenty letnie, jak i zimowe były/są dość imponujące.
      Pewnie zdarzały się przypadki z bardziej “zimowym” kwietniem, niż marcem – choć trzeba przyznać, że w tym roku “zafalowanie” między przyspieszonym trendem wiosennym a obecnym przejściowo jesiennym jest spore. Niewykluczone, że AGW (głównie przez zmiany w Arktyce) pośrednio może przyczyniać się do wzrostu tego typu dynamiki pogodowej, w różnych kierunkach.

  13. Niestety GFS z 6 UTC wróży chłody na początek maja czyli przedłuża pogodę z III dekady która ma być bez rewelacji zimna.
    Oby się niesprawdziło.

    1. Bardzo długie te ochłodzenie…jak się sprawdzą obecne prognozy to….prawie miesięczne…a niestety to jest możliwe i to wcale nie muszą być fusy co pokazują ostatnie dni

  14. W Zawoji od 18 do 18 z godzinowych maksymalnie -0,4, czyli możliwe, że zanotowano dziś dzień mroźny, a mamy 19 kwietnia ;) :)

  15. Także i GFS z 12 przedłuża chłody do końca prognozy. Oby to się nie sprawdziło. To już jest patola. Rozumiem tydzień chłodniejszy. Ale nie zimno ciągnące się tygodniami i –5 na 850 hpa na początku maja. Skąd takie stabilne chłody ani blokady nie ma silnej na Atlantyku.

    1. AO tylko na lekkich minusach, NAO wręcz cały czas dodatnie. A zawsze wydawało mi się, że już mniej więcej po równonocy wiosennej tylko okoliczności z wyraźnie ujemnym AO i/lub NAO są w stanie sprowadzić nam większe i trwalsze chłody – jak widać niekoniecznie…

      1. Ciepły długi weekend majowy? To w naszym kraju rzadkie :)
        Ja obstawiam, że się ciutkę ociepli w przyszłym tygodniu do przedziału 10-15 tylko, że takie temperatury pod koniec kwietnia to minimum, a tym bardziej na początku maja…

        1. Też tak później pomyślałem. Natomiast AO jednak przeszło na minusy, co w sumie jest kompatybilne ze spływem PA (PAs) nad Europę.

  16. Średnia kwietnia do 19 kwietnia wynosi… +0,95…. to i tak dużo szczerze mówiąc, bez tego ciepła z początku miesiąca pewnie byśmy już mieli bardzo grubo na minusie….

    1. Ale biorąc pod uwagę cały kwiecień jest już prawie 1 st poniżej normy, a w prognozach nie widać w kwietniu dni, w których średnia np w Białymstoku byłaby wyższa niż 7 stopni.

  17. Strefa z przymrozkiem na T2M dziś jeszcze większa niż wczoraj:
    https://s16.postimg.org/xwrsq5q1h/temp99.png
    Większość Francji, praktycznie cały Beneluks, Niemcy, Czechy, połowa Polski.. o Skandynawii oraz wschodniej Europie nawet nie ma co wspominać.
    Ciepło ogranicza się obecnie tylko do Portugalii oraz Hiszpanii, gdzie wczoraj notowano lokalnie ponad 30C.

    1. To jest jakaś masakra. I to przy dodatnim NAO i AO. A te prognozy GFS na początek maja. Wieje zgrozą. Szykuje się megaanomalia. Bo jak inaczej nazwać –5 na 850 hpa. i ledwo 10 max na 2 metrach w ciągu dnia. Wiem wiem zaraz mi ktoś przypomni majówkę 2011 tylko że wtedy to był epizod 2–3 dniowy a nie miesiąc regularnych chłodów

    2. Przymrozki na sporym obszarze od Francji po europejską Rosję. W pogodniejszej części Polski również. Natomiast w części kraju (jak m.in. w okolicach Warszawy) spadkom Tmin poniżej 0°C zapobiegło zachmurzenie typu stratus i stratocumulus. Z drugiej strony, z ich powodu teraz temperatura rusza w górę dość opornie…
      Dla odmiany noc 20/21.04 może przynieść przymrozki głównie we E/C/S części kraju.

  18. Prognozy bez szału, początek maja na chwile obecną slabiutkie no bo temperatury 10-15 stopni na poczatku maja to mało, żeby nie powiedzieć bardzo malo w niektórych rejonach.

    1. ECMWF deko przywraca nadzieje na ciepłą majówkę. W końcówce miesiąca czai się ciepło, ale póki co w prognozach Polska na skraju tej strefy ciepła. Wg. mnie po tak długim okresie chłodu należy patrzeć w miarę pozytywnie na majówkę.

      1. “(…) póki co w prognozach Polska na skraju tej strefy ciepła”

        >>> I właśnie na tym polega zasadnicza niewiadoma, bo już od pewnego czasu prognozy na końcówkę kwietnia i początek maja dość często wskazują na ścieranie się ‘gdzieś’ nad C Europą mas chłodnych i ciepłych – i do końca jeszcze nie wiadomo, po której stronie będziemy częściej (?).
        Ale i też nie można wykluczyć opcji pośrednich, co jednak zwiększałoby ryzyko (okresowo) silniejszych opadów…

    1. Ale p*doły. Właśnie latem coraz częściej przebywanie na powietrzu robi się nieprzyjemne od upału. “7 miesięcy w roku” czyli od października do kwietnia nie da się np. pracować w ogródku, biegać, jeździć na rowerze.

      1. @kj
        Nie rozumiem twojej wypowiedzi. Upały w lecie występują epizodycznie, a nie non stop. Dodatkowo mogą wystąpić jesienne dni z temperaturami ok 15 stopni, pochmurnym niebem i opadami.

        1. Niestety, upał (w sensie temperatury utrudniającej funkcjonowanie) jest w lecie zwykłym zjawiskiem. 15 stopni byłoby fajne, ale właśnie w lecie wiąże się z wichrem, deszczem i wszystkim, co obniża temp odczuwalną.
          W każdym razie uznawanie tych trzech miesięcy jako idealne, a 7 jako uniemożliwiające funkcjonowanie trochę dziwi. Nawet osobę nie lubiącą zimna, jak ja.

          1. @Adam “15 stopni w ciągu dnia w lipcu, sierpniu to jakieś ok 10 stopni poniżej normy.”
            Właśnie, powiedzmy nawet niech 6-9 poniżej. 15 jest bliżej normy w kwietniu, październiku, a dla art. to miesiące nie do wychodzenia na dwór. Dlatego napisałem, że “p*ły”

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *