Silne opady, pierwsze podtopienia

Silne opady, pierwsze podtopienia

Silne opady, jakie występują obecnie w południowej części kraju doprowadziły już do pierwszych podtopień. Jak donosi na Facebooku portal Limanowa.in, na ul. Starodworskiej w Limanowej z koryta wystąpiła rzeka Łososina. Zalana tam została m.in. stacja uzdatniania wody. W gminie ogłoszono pogotowie przeciwpowodziowe. Znaczne wzrosty stanów wód obserwujemy na Podhalu, w wielu miejscach przekroczyły one stany alarmowe:

Stan wody w Łysej Polanie na rzece Białce, źródło: IMGW-PIB/monitor.pogodynka.pl.

Godzinna suma opadów w regionie do 20UTC.

 

Rzut oka na animację radarową sugeruje, że mieszkańców tych rejonów (a także mieszkańców Beskidu Żywieckiego) może niestety czekać mokra noc.

Poniżej zdjęcia z Limanowej (źródło: https://limanowa.in).

Print Friendly, PDF & Email

122 Replies to “Silne opady, pierwsze podtopienia”

  1. Ciekawy opad wystąpił w Miastku w woj. Pomorskim, który przekroczył 100 mm za dzień dzisiejszy, łącznie z dniem wczorajszym suma opadu może przekroczyć 200 mm na tamtej stacji.

  2. Na posterunku w Szczyrku dziś do 6UTC za ostatnią dobe było 65mm opadu a tak zgrubnie licząc z wykresu na monitorze to od 6 do 18 UTC w ciągu dnia dopadało jeszcze ok 45mm, podobnie było na posterukku Wisła-Malinka. Co już nam daje ponad 110mm.
    PS. Gdzie można znaleść takie fajne mapy z naniesionymi opadami? :) Ogimet to nie jest, bo za dużo tu posterunków.

  3. Pierwotnie opady z tego wydajnego niżu ukraińskiego miały być skumulowane do końca głównie we E/S regionach Polski. Główny pozytyw w zaistniałej sytuacji widzę taki, że w ostatnich 2 dniach przesunęły się one znacznie bardziej na N i W, gdzie były one najbardziej potrzebne. Jednak już na zdecydowanym obszarze kraju zaczyna być ich za dużo (w tak krótkim czasie), zwłaszcza w regionie karpackim, gdzie najbardziej mokro było już w tygodniach przed 11.07. Zobaczymy ile napada w sumie do piątku? Gdyby się na tym nie skończyło, większym problemem mogłyby stać się podtopienia, niż susza i upały, których to jeszcze miesiąc temu najbardziej się obawiano…

    1. Na szczęście prognozy potwierdzają, że dzisiaj rozpocznie się stopniowy zanik oddziaływania niżu – i to zarówno w aspekcie burz i parności na NE, jak i opadów jednostajnych przy pełnym zachmurzeniu od Pomorza po góry.
      Chyba już wszędzie na tyle sporo popadało, że nikt nie powinien narzekać na poprawę pogody zasadniczo w piątek lub sobotę:-)

      1. U mnie popadalo ale za malo. Na razie fajnie trawa odbila inroslinyno plytkich korzeniach ale jakbsie sprawdzi prognozy tonnajpozniej za tydzien bedzie to samo co przed opadami

      2. Jeśli faktycznie tak jak mówią dzisiejsze modele poprawie tej bedą towarzyszyć ludzkie temperatury i chłodniejsze noce, to tez watpię by ktoś narzekał :)
        Na szczescie modele coraz bardziej wycofują sie z temperatur w pobliżu i wiecej 30-stu. Jeśli to sie zmieni, to mozliwe, ze czeka nas najprzyjemniejszy okres od początku czerwca.

        1. A w następnej aktualizacji znowu coraz więcej modeli będzie za upałami.
          Nic nie jest jeszcze przesądzone

          1. Sytuacja baryczna rokuje na ciepłą III dekadę lipca – to jest w zasadzie pewne. Na ile ciepła to jeszcze nie wiadomo. Najważniejsze, że jakiś specjalnych ochłodzeń do temperatur poniżej normy nie widać w ogóle.

          2. Miejmy nadzieję, że od jutra do końca miesiąca nie będzie też jakichś niszczycielskich burz, jakie mogą towarzyszyć gorącej/upalnej pogodzie. Na szczęście obecne modele prognozują burze jedynie lokalne/konwekcyjne i to nie codziennie.

        2. Prognozy wskazują na temperatury przeważnie 2-5 st. powyżej ‘normy’ (czasami nieco więcej, czasami nieco mniej) – a o co przy prognozowanym coraz częściej łączeniu się wyżu azorskiego ze skandynawsko-rosyjskim nie będzie tak trudno.

          1. @lucas
            A można wiedzieć na jakie prognozy patrzysz? I na jakie normy? (Z mojej wiedzy ostatnia dekada lipca ma normę Max 25-26 i min 13-14. )
            A ja widze wlasnie w prognozach przewage takowych w najbliszych dniach

          2. @kmroz, ja częściej widzę 27-28, a w późniejszych dniach ok30st. W w-wie te temp są na bank nie doszacowane, bo wystarczy tylko, ze wyjdzie słońce i od razu jest bardzo gorąco. Teraz ratują jeszcze sprawę opady i to, ze dzieki temu się zachmurza. Jak będzie pełna lampa, to już nie będzie żadnego ratunku. Marzę o jesieni, ale do tego czasu jeszcze tak długo :(

          3. Gdzie widzisz te 27-28 stopni? Ja na czterech modelach (GFS, ECMWF, gem, icon) widze kolejno na jutro (27,25,24,24), sobote (25,24,23,24) i niedziele (27,25,24,25).
            A co do pogodnych dni, to pamiętaj ze coraz bliżej świętej Anki (data oczywiście symboliczna, zeby nikt mnie tu o jakies przesady nie posądzał) i pogodne niebo bedzie wspierać nocne spadki temperatur. Ja wciąż mysle ze w ten weekend gdzies w Polsce środkowej lub wschodniej pojawi sie spadek ponizej 10 stopni.

          4. Wiele osób było tu pewnych, że anomalia lipca spadnie w tych dniach pon. 0, Bóg raczy wiedzieć na jakiej podstawie, bo prognozowane anomalie na to nie wskazywały. A w ostateczności były jeszcze wyższe.

          5. @admin
            Ja niczego nie jestem “pewien”, ale prognozy nie wskazują na żadne koszmarne temperatury (tylko umiarkowane), wiec czuje powinność by nieco uspokoić/pocieszyć m.in. Dorke.
            Co do kwesti anomalii za pierwsza polowe lipca tez nie byłem pewien, ale uważałem ze to całkiem prawdopodobna możliwość i nie należy jej całkowicie odrzucać
            – jak to tez niektórzy z wielka “pewnością” robili :(

          6. Być może warto więc jednak oprzeć się na prawdopodobieństwie, zamiast na preferencjach termicznych, mamy dziwne wrażenie, że toczyła się tu na ten temat dyskusja.

          7. @kmroz, kiedyś przysłowie “od świętej Anki zimne wieczory i ranki”, na Podlasiu, skąd pochodzę, było prawie pewne. Teraz mam wrażenie (jednak nie tylko wrażenie), że pogoda się tak rozregulowała, że abosultnie niczego nie można być pewnym, i żadne dawne zasady nie maja u nas zastosowania. W czasie fali upału 2015, w sierpniu przez 2 tygodnie były ekstremalnie gorące noce……..Ja po prostu mogę spokojnie odetchnąć dopiero we wrześniu i to w zasadzie powinnam się cieszyć, że ”już” we wrześniu :(

          8. @admin
            Z tego co sie orientuje to glownie tzw. cieploluby mówiły ze “na pewno” bedzie zimna pierwsza połowa lipca.
            Skąd taka opinia była? To oczywiste. Nie patrzyli na ciepłe noce, tylko niskie temperaury maksymalne. 20 w dzień? Toz to “patologiczne” zimno. Do tego ciagle chmury i deszcz. Co z tego ze w nocy 17-18 (gorąca noc) ;)
            Czyli jednym słowem godne @erta patrzenie subiektywnie na temperaturę.
            @dorka
            A na to jak duże były amplitudy dobowe w sierpniu 2015 to juz je zwróciłaś uwagi? Mi najbardziej w pamięć zapadł 30 sierpnia, za dnia lekki upał, w nocy za to “zaledwie” 12 stopni. I to na Okęciu słynącym z ciepłych nocy. Miejscami 7-8 o poranku i upał po południu.
            W sierpniu o ile 1) jest pogodnie 2) nie ma za dnia upału to spora szansa na noc ponizej 15 stopni (a w takich Kozienicach np to NIEMAL pewna)

          9. Z tego co sie orientuje to glownie tzw. cieploluby mówiły ze “na pewno” bedzie zimna pierwsza połowa lipca.

            Nie kłam, o chłodnej pierwszej połowie lipca myślałeś ty, co przyznajesz tutaj:
            https://meteomodel.pl/BLOG/czerwiec-2018-w-polsce-wstepnie/comment-page-1/#comment-87939

            Z tego co się orientuję, to ty, wbrew jakimkolwiek trendom w prognozach twierdziłeś, że lipiec ma takie same szanse być ciepły, jak i zimny. Z punktu widzenia czysto prognostycznego była to kompletna bzdura.
            Również ty nie wykluczałeś, że temperatura przejdzie na wartości ujemne, choć nie było ku temu żadnych podstaw:
            https://meteomodel.pl/BLOG/czerwiec-2018-w-polsce-wstepnie/comment-page-1/#comment-87967

          10. @kmroz
            Tak się składa, że to właśnie po Ance notuje się średnio najcieplejsze noce w roku. W Warszawie śr. t. min. rośnie do ok. 28 lipca a spadać zaczyna dopiero od 4 sierpnia. Nawet w końcu sierpnia noce są śr. cieplejsze niż w połowie czerwca.

    2. Twoje obawy w Tatrach a i w mniejszym stopniu w Beskidach już się sprawdziły . Przeglądałem sumy opadów na pogodynce i szczególnie te z Karpat robią wrażenie. Podtopienia i zniszczenia już są. W Karpatach po 4 bardzo suchych pierwszych miesiącach roku (w porównaniu do norm) już od maja pada sporo a teraz to,, dolało ekstremalnie”. W regionie katowickim sumy opadów od początku lipca nie osiągnęły nawet średniej sumy miesięcznej. W Rudzie śląskiej namierzyłem 54mm ,a od początku miesiąca 74mm (średnia około 95mm). Od jutra dobra pogoda, ale w sierpniu ulewy bardzo prawdopodobne

  4. Akurat w południowej Polsce susza miała najłagodniejsza charakter lub nawet jej miejscami nie bylo. Gdyby nie susza w innych regionach z pewnością mielibyśmy podtopienia i w innych regionach

  5. Gdzie można znaleźć aktualizowaną na bieżąco mapę (jeśli taka jest) z podtopieniami. szczególnie interesuje mnie na południu polski.

    1. Od jutra, a zwłaszcza soboty ponownie opady zdecydowanie rzadsze/słabsze w całym kraju. Warto jednak dodać, że w ostatnim czasie Polska należała do jednych z najchłodniejszych i najbardziej mokrych krajów Europy. Zmiana w kierunku ponownie cieplejszym i bardziej pogodnym/suchym jest (była) tylko kwestią czasu.

      1. Duze obszary Polski tak, jednak u mnie nie spadlo jakies imponujace ilosci deszczu ogolem od 9 lipca ze 32 35 mm wlacznie z dzisiejszym opadem. A wczesniej sucho przez 2 tygodnie. W zasadzie lipiec zapowiedzi sie kolejny bardzo suchym miesiace u mnie

    2. Jest medialne wydarzenie i odpowiednie tytuły: ,,kataklizm w Tatrach”, ,,Podhale tonie” itd. Opady w Karpatach bardzo duże a w Tatarach ekstremalnie bo np. na Hali gąsienicowej ponad 200mm w ciągu doby . Normy miesięczne ,które są bardzo wysokie w Tatrach osiągane w dwie doby a nawet szybciej. Sytuacja na Podhalu i w wielu miejscach w Karpatach kryzysowa. Powodzi nie będzie bo przestało padać.

      1. Na szczęście powodzi na większych obszarach nie będzie. Choć sumując wodowskazy za ujściem Raby, Dunajca + Wisłoka, wychodzi mi na najwyższą wodę od pamiętnego 2010 roku w Kole pod Tarnobrzegiem.

  6. Od jutra wyborna pogoda, słońce, ciepło, gorąco aż pewnie do upału. Weekend i caly przyszły tydzień z dużą szansą na taką pogodą.

    W dodatku jeszcze dużo wolnego przede mną – extra :)

  7. Na wyspie Pernaja Orrengrund nad Zatoką Fińską, temp min poprzedniej nocy wyniosła 23.1 st… A to jest na wysokości 60N. Morze Bałtyckie na parę dni zamieniło się w Morze Śródziemne…

  8. Napiszę to samo co wczoraj, ale jestem bardzo ciekawy odpowiedzi. Troszeczkę mnie @dorka dziwi to jak bardzo nie lubisz temperatur między 25 a 29 stopni, bo przedwczoraj pisałaś że bardzo męczące było dla Ciebie lato 2010 i 2015, a pozostałe były w porządku. Tymczasem w każdym sezonie letnim w międzyczasie zdarzały się ciągi dni z temperaturami 25+, a także mniejsze lub większe fale upałów. To jest normalne i myślę że w tym roku trochę znaczenia może mieć to, że po kwietniu i maju z góry przyjęłaś negatywne nastawienie do nadchodzącego lata. To trochę tak, jakby po wczesnym pierwszym śniegu obawiać się srogiej zimy. W ramach ciekawostki napiszę, że nawet w 1978 roku (jedno z najzimniejszych lat w Warszawie po 1950), też zdarzyła się fala gorąca (choć nie upału). Między 26 lipca a 4 sierpnia 1978 roku temperatury 25+ występowały codziennie. Gorące akcenty wystąpiły też w innych momentach. Chyba jedyne lato w ciągu ostatnich 50 lat zupełnie nieskażone upałem i długimi ciągami dni gorących, to lato 1980, ale uwierz mi – nie chciałabyś takiej pogody jak wtedy.

    1. @Piotrze, możesz mieć odrobinę racji z tym, że po kwietniu i maju, a najbardziej czerwcu- ponieważ dopiero czerwiec był dla mnie trudny do zniesienia (3 pod rząd weekendy), nabrałam negatywnego nastawienia, a jeszcze wcześniej zaczęłam się obawiać, że w tym roku będzie tylko gorzej. W zeszłym roku wiosna była dość chłodna, deszczowa, więc może dlatego mniej się bałam lata. Zresztą ja piszę, że lata 2016-2017 były ok, bo z perspektywy czasu widze, ze było znośnie, jednak kiedy przez dłuższy czas są wysokie temp, to wtedy też się źle czułam. U mnie bardzo duże, ogromne znaczenie ma to moje fatalne mieszkanie, w którym sie po prostu męczę. Gdybym miała normalne warunki mieszkaniowe, w których można spokojnie odpocząć i sie wyspać, z pewnością moja niechęć do temp. 25+ byłaby mniejsza.
      Ale tak czy owak, lepiej się czuję w temp 20-25st niż 25st, palące słońce przy wysokiej temp.bardzo mnie męczy i wręcz działa depresyjnie. Choć podobno powinno być odwrotnie ;-)

  9. W Ustroniu opad za ostatnią dobę 130mm, za 48h ponad 180mm.. rzeki ciągle na ostrzegawczym a co najgorsza, w nocy i nad ranem prognozowane są opady pochodzenia konwekcyjnego do 20-30mm.
    No cóż, u Nas w beskidach i tak jakieś strasznej suszy nie było ( o ile wgl była ) a teraz to już na pewno została zażegnana z nawiązką …

    1. W Beskidach i w ogóle na S Śląsku nie było nawet krzty posuchy, nie mówiąc już o suszy… Regularnie bywam w Beskidach i ostatnie spotkania z BŻ zawsze się kończyły uwaleniem z błota. W BM i BŚ było odrobinę lepiej, jednak suche okresy zdarzały się na parę dni max i później znów witał deszcz. Zresztą… susza w Beskidach nie zdarzyła się chyba nigdy, a przynajmniej ja nie pamiętam odkąd chodzę regularnie, czyli jakieś 15 lat. Nawet w 2015 w sierpniu nie można było mówić o suszy. W terenach podgórskich nie było nawet posuchy. W okolicach takiego Szczyrku, Ustronia, czy Bielska-Białej spada 200 – 250% norm z nizin środkowopolskich, więc nawet gdy miesiąc wyjdzie na papierze bardzo suchy, to w rzeczywistości jest w normie, albo mokry…

  10. Osobom nadal twierdzącym, że anomalia w III dekadzie lipca nie podskoczy (naturalnie w górę), albo też tylko nieznacznie zwracam uwagę jak ciepło ma być w całym pasie Europy N/NE:
    https://meteomodel.pl/gfs-anomalie-temperatury/
    Podobnie bardzo ciepło ma być na W od Polski z Niemcami na czele. A z S i E chłód latem jest właściwie wykluczony. Jedyne co mogłoby powstrzymać wzrost anomalii do wyraźniej dodatnich wartości (średnio od +2/+3K wzwyż) to kolejny jakiś mezoskalowy układ niżowy, który przyniósłby nam kolejne dni aurą bardzo pochmurną i mokrą – choć i on przyniósłby zapewne Tavg raczej w normie, niż wyraźnie poniżej niej (jak ostatnio na samym początku lipca). Tyle, że w prognozach takiego niżu nie widać. Wprost przeciwnie, nad sporą częścią Europy mają rozrastać się wyże – tym razem także w naszą stronę.

    Owszem, nie widać fali mega-upału. Ale zdecydowaną przewagę dni gorących lub lekko-upalnych jak najbardziej. A to, że w II połowie lipca do wzrostów Tmax powiedzmy 27/33°C nie potrzeba wcale “afrykańskiego” powietrza dobrze pokazuje przykład Skandynawii, czy NW Rosji (tym bardziej możliwe jest to w Europie C).

    1. To co widzę, dla północnej Rosji i Finlandii i dużej części Szwecji (śr.temperatury dobowe 22-24c) nawet dla Polski na okres 8 dni byłyby bardzo wysokie.
      To wręcz chore co się dzieje w tamtym rejonie.

    2. @ Lucas wawa
      Przepraszam, ale muszę to napisać. Męczy mnie to od wielu miesięcy :).
      Tak dbasz o poprawną formę słowa pisanego stawiając cudzysłów prawie w co drugim wyrazie a jednocześnie możemy przeczytać takie coś:” A z S i E chłód latem jest właściwie wykluczony.”
      Piszesz kilka długich postów dziennie, więc ta oszczędność czasu przez zastosowanie owych skrótów kierunków świata jest chyba wątpliwa. Naprawdę nie można napisać tak? A z południa i wschodu chłód latem jest właściwie wykluczony.
      Widziałeś kiedyś żeby w komentarzu synoptyka kierunki świata były opisywane skrótami? Naprawdę ciężko to czytać w pewnych konfiguracjach jak przy wypomnianym A z S i E. Oczywiście zrobisz jak zechcesz, ale zakładam, że skoro tyle piszesz to chcesz być czytany. A skoro chcesz być czytany to warto pisać poprawnie i przyjemnie dla oka.

  11. No tak, żeby czasami u nas nie było normalnego, umiarkowanego lata. A więc jeżeli już muszą być te upały- to ile one mogą potrwać? Mam nadzieje, ze max 3-4 tygodnie? Bo po 20 sierpnia, to raczej powinna już być normalna pogoda……..

    1. Z grubsza umiarkowane lato mamy od 22.06 mniej więcej do teraz – czyli de facto 4 tygodnie. Tyle, że wcześniej było cieplej i w III dekadzie lipca też będzie cieplej.
      A jak to długo potrwa? Cały sierpień to niewiadoma, choć jego początek zdaje się będzie nadal ciepły (gorący/upalny). Później z biegiem czasu statystyczna Tavg zaczyna się obniżać, jednak ta rzeczywista nie zawsze wykazuje z nią zgodność – analogicznie jak w lutym i marcu było w drugą stronę.
      Przede wszystkim jednak powinno zacząć częściej i wyraźniej robić się chłodniej na N Europy, gdzie teraz mają bardzo ciepłe (gorąco-upalne i suche) lato.

    2. Dnu gorąco-upalne są możliwe do końca września. Co to znaczy ta “normalna pogoda” po 20 sierpnia? To znaczy jeszcze letnia z temperaturą co najmniej 20°C, tak?

      1. @Zbigniew, normalna pogoda, oznacza chłodne noce (25st. I na to, po 20.08. liczę już zdecydowanie + krótszy dzień, który sprawia, że nawet przy temp ok30st nie muszę męczyć się w skwarze przez bardzo wiele godzin.
        Dla mnie temp. pow 26-27 nijak nie są oznaką “cudownej”, letniej aury. Ale pogodziłam się z tym, że takie będą teraz przeważać (póki co innych nie będzie) i po prostu nastawiam się, zeby jakoś PRZETRWAĆ ten czas.

        1. Dorka a zimą też będziesz pisać? Ciekawi mnie jak reagujesz na srogie warszawskie zimy z wiatrem ze wschodu?
          Kup termometr do mieszkania i podawaj chociaż jakieś liczby to ciekawiej będzie :). U mnie w domu teraz przyjemne 23c ale wilgotność trochę wysoka 66%.

          1. Zimą i jesienią nie narzekam na żadną pogodę. I z cała pewnością nie będę pisać wtedy ;-) A na pewno nie w kontekście narzekania. Ja nie czekam zima na wiosnę ;-)

          2. U mnie w pokoju mam teraz przeszło 27 stopni, z uwagi na okna na wschód i dzisiejszy słoneczny poranek. W pomieszczeniach z oknami na zachód 23-24. I w jednym i w drugim przypadku jest komfortowo. Wieczorem temperatury się odwrócą. Latem jeśli temperatura w mieszkaniu spada poniżej 22 czuje się już lekki chłód. Gorąco zaczyna się robić, kiedy temperatura w mieszkaniu przekracza 29C, a naprawdę gorąco (kiedy można spokojnie spać bez przykrycia) jest mniej więcej przy 30-32C (zależnie od wilgotności), ale takie temperatury są możliwe jedynie przy mocnej fali upałów.

          3. @Marcin, ja nie jestem znawcą pogody, nie pasjonuje mnie ten temat. Nie chodzi o narzekanie – jestem tu dlatego, że latem to jest dla mnie ważny temat i zwyczajnie cały czas się “boję” tego czy będzie gorzej/goręcej. Nie jest moim celem narzekanie :(

          4. @chochlik
            A teraz u mnie w pokoju są 24 stopnie. 30 stopni w mieszkaniu miałem tylko raz, pod koniec dwutygodniowej fali upałów w sierpniu 2015.

          5. @dorka
            Wiemy już doskonale, że się boisz. Skoro tak dużo ludzi boi się zimy (mrozów, śnieżyc), czy latem burz, albo podtopień, wiadomo że będą i takie, których okoliczności bytowe sprawiają, że najtrudniejsze warunki mają podczas zbyt gorącej/upalnej wersji lata.

            Tyle tylko, że dni jakich się obawiasz mamy już teraz zazwyczaj ok. 50 i więcej w skali roku (zwłaszcza, że mowa o Warszawie). A statystycznie będzie ich przybywać. Narzekaniem nic nie zmienimy. Trzeba pomyśleć o jakiś stopniowych zmianach, które pozwalać Ci będą na łatwiejsze “przeżywanie” tych okresów.

          6. @ Dorka
            Do poznania informacji o zapowiedziach temperatur wystarczą modele. Dyskusja i uzewnętrznianie obaw, to już inna sprawa.

            To jak, myślisz o zaczepieniu jakiejś rolety albo płóciennego daszku, żeby zacieniał ci okno od słonecznej strony? To tańsze rozwiązanie niż kupno klimy.

  12. Niepokoi mnie ten niż górny który ma się pojawić nad Polską w przyszłym tygodniu. Może nie przyniesie on ochłodzenia, ale może spowodować, że codziennie będą gwałtowne burze z ulewami.

    1. Też na niego zwraca uwagę, choć na razie nie jest on jeszcze pewny. Tak, czy inaczej przed nim i po nim miałoby być ciepło (gorąco, z czasem upalnie).

    2. Ten rok jest jakis powalony z ta pogoda. Albo jest brzydko i pochmurno (niekoniecznie deszczowo), albo od razu po prostu goracu. Dzisiaj w Warszawie juz o 12:00 temperatura osiągnęła prognozowany maks (25 stopni).
      I jak tu nie wariować… prognozy mówią o względnej normalności, a tymczasem rzeczywistosc ma je gdzies… wystarczy odrobina słońca.
      Dlatego przyjmę niż górny czy jakikolwiek inny z otwartymi rękoma. Lepsze to, niż te nieprzewidywalne temperatury przy odrobinie słońca…..
      Wczesniej tłumaczyłem to wyschnięta gleba, teraz po ulewach wróciła ta “patola” i juz nie wiem czym to tłumaczyć…

      1. @kmroz, ja jestem załamana- bo z każdym dniem będzie tylko gorzej, a tym razem końca upałów nie widać………….I niech mi ktoś jeszcze powie, jak to przyjemnie można spędzać czas na zewnątrz przy 30st w cieniu :( a przebywać oczywiście trzeba raczej w słońcu i wykluczam tu opalanie, bo nie mam na takie tortury najmniejszej ochoty.

        1. Lepiej w taki upał przebywać na powietrzu w cieniu (najlepiej poza miastem) niż dusić się w mieszkaniu na jakimś nagrzanym blokowisku

          1. Nie każdy ma taki wybór. Ale i ja wsi, w upały, wcale nie jest cudownie. Sam fakt, że musisz jakoś przetrwać x dni, gdzie w cieniu jest 30st, a rzadko kto ma ten luksus, że może sobie tylko siedziec, jest dobijający…….Nie wspomnę o tym, ze przecież wszyscy chca upałów żeby WYPOCZYWAĆ, ale jak tu wypoczywać kiedy leje się ten gorąc na człowieka? Dla mnie odpoczynek, to nie jest lezenie plackiem w cieniu, i ociekanie potem.
            A wszyscy ludzie którzy MUSZĄ pracowoać??
            Tak, że ciekawe jak ta powszechna radość z upalów bedzie wyglądała. Na razie pogodynki i prezenterzy w radio przeszczęśliwi , że już nawet i 30 st bedzie ;-)

          2. @dorka
            Np. ja nie ociekam potem odpoczywając w pełnym Słońcu przy 30 st. Mając tyle w mieszkaniu również nie topię się. Natomiast uprawiając aktywności fizyczną w 30 st., 35 st. to zupełnie normalne jest, że się człowiek poci.

          3. To zaczyna być skrajnie irytujące, od 3 miesięcy gadacie o tym samym. Jeśli będziecie to ciągnąć dalej, wyłączymy całkowicie możliwość komentowania. To się tyczy wszystkich stron tego sporu. Kogo do jasnej cholery obchodzi kto się poci i kiedy, litości.

      2. W Warszawie właśnie jest w miarę normalnie, chociaż mogłoby być w całej Polsce t. maks. 31-33 st. i t. min. 16-18 st. przez całe lato.

        1. Temperaury swoja droga, ale dla mnie nienormalne jest to ze juz około 11:00 temepratura osiąga wartość, jaka była prognozowana jako maksymalna na dzień wg wszystkich modeli. Tak tez było w dniach 3-10 lipca.
          Strach i niepewność jutra w dobie XXI wieku. Prognozują ci 24-25 a tu masz nagle blisko 30 maks. W poprzednich latach czegoś takiego nie było.

          1. @kmroz, dlatego wiedziałam że temp. o których piszesz 25-27, są teraz nie realne. W w-wie wystarczy że świeci słońce, a nagrzewa się masakrycznie i błyskwawicznie. Nocą będzie można wkrótce “pomarzyć” żeby było “tylko” 20st. I nie, to nie jest normalna letnia pogoda, jak twierdzi @fkp. I nie ma nic wspólnego z przyjemnym spędzaniem czasu. Chyba że ktoś lubi i jeszcze może leżeć gdzieś w cieniu, ociekając potem, przez cały dzień. Ja jednak chciałabym bardziej normalnie spędzać czas i wolny, i ten w pracy.

          2. @dorka No tutaj jednak ostro przesadzasz ;)
            20 stopni w nocy to juz spora skrajnosc.
            Nie wiem z czego wynikają te błędy modeli. dzisiaj maks w wawie bedzie około 27 stopni pewnie zamiast prognozowanych 23-25. Ciekawe czy jutro tez… oby nie.

          3. @kmroz, ale dlaczego skrajność? Przecież w prognozach ensamble, po 29.07, temp w nocy wg GFS są pow. 20!

          4. żeby było ciekawiej to one sa pk 25st!! Więc jeśli w dzień temp będą dochodzić do 40, a w nocy spadać do 25- to rok 2015 będę chyba wspominać z rozrzewnieniem jako chłodny!
            A w W-wie tym razem zabraknie nie wentylatorów, ale urządzen klimatyzacyjnych. Bo chyba “warto” nawet zaciągnąć kredyt na ten cel.

          5. Juz nic napisać nie moge w sprawie tego ze jest “nieco gorącej niż mówią prognozy”, bo od razu podchwytujesz i wyolbrzymiasz…
            Bardzo sie zdziwie jeśli przy panowaniu wyżu pojawi sie jakaś noc nawet w okolicy 20 stopni, a tymbardziej powyżej…

            wiązki ensemble biorą wartosci z 0UTC i 6UTC nie obejmując przy tym najchłodniejszego momentu nocy czyli 3UTC. Dwa, z tego co sie orientuje to nawet dla tej godziny 0UTC znacząco zawyżają (zaniżają natomiast często maksymalne oczywiście- No, przynajmniej w tym roku)

          6. A jednak. Wbrew moim obawom temperatura mimo iż juz w wawie o 12:00 wyniosła 25 stopni zatrzymała sie godzine pózniej na 26 stopniach. Czyli jednak aż takiego odskoku od prognoz modeli nie bedzie.

          1. T. maks. 26-27 st. i t. min. 14-15 st. w III dekadzie lipca w Warszewie to już w zasadzie norma.

    3. Nadal śledzę obecną aktualizację GFS, i to co będzie po 1 sierpnia to chyba jednak lekka przesada. Mają być bardzo duże upały, lokalnie przekraczające 35 stopni. Na poziomie 850 HPa temperatura ma przekraczać 20 stopni. A noce też mają być tropikalne z tmin nie spadającym poniżej 20 stopni.

      1. Upał jest znośny, pod warunkiem jeśli jest najwyżej 30-32 stopni przy niskim punkcie rosy i bez parności.

        1. @Lukasz, upał nigdy nie jest znośny – przebywanie na słońcu jest niebezpieczne, a z “przyjemnością” to nie ma nic wspólnego. Natomiast przy parności jest oczywiście tylko gorzej.

          1. @Dorka
            Dlatego lepiej wtedy przebywać w cieniu, a aktywności fizyczne takie jak np. jazda na rowerze przekładać na poranek lub na późne popołudnie/wie3czór.

        2. Najcieplej w takiej sytuacji byłoby 5 sierpnia (może 37-38 stopni?), ale ten dzień wykracza zaledwie 6 godzin poza dane tej aktualizacji. Prognoza sięga jedynie do poranka 5 sierpnia.

  13. Czyli w skrócie jak dotąd obecne lato nie zadowala chyba nikogo. Sporo dni pochmurnych, ostatnio wiele deszczowych a jeśli zdarzy sie okazyjnie jakis słoneczny dzień, to od razu gorący… fatalne lato. No i te pochmurne dni przynoszą niemal zerowe amplitudy dobowy, przez co sa niskie maksy ale noce i tak gorące dni…..
    rok 2018 (oprócz moze stycznia) to jak dotąd jeden z najgorszych roczników pod względem pogody jakie przeżyłem…

    1. Nie zgadzam się. Fanatycy ciepła może i narzekają, ale w gruncie rzeczy mają baardzo dużo powodów do zadowolenia: cały kwiecień, maj, większość czerwca. No a jak teraz zacznie się “pochód” coraz większego upału, to chyba wreszcie “się wygrzeją”. Wiem, że oni by chcieli tak cały rok – ale i tak jest już tego coraz więcej u nas.

    2. A kwiecień Ci się nie podobał? Abstrahując od jego anomalii, przyniósł mnóstwo dni z Twojego ulubionego przedziału (15-25*C) ( w zasadzie dni spoza tych widełek można policzyć na palcach jednej ręki) No i słonce nie jest wtedy jeszcze szczególnie dokuczliwe.

      1. Pisałem juz o tym. Podobałby mi sie, gdyby nadszedł po ciepłym marcu. Jednak szybkie przejście z zimy do lata było nader dokuczliwe. Dodam, iż u mnie przeważał przedział 20-25 stopni- maksy ponizej 20 stopni występowały epizodycznie.

        1. @kmroz
          A w 2013 roku przecież też mieliśmy szybkie przejście z zimy do lata. Był ekstremalnie zimny marzec i jeszcze temperatury ok 0°C w I dekadzie kwietnia a miejscami nawet lekki całodobowy mróz.

        2. No okej, rozumiem. Różnica była faktycznie bardzo duża , w niektórych regionach różnica t.av między tymi dwoma miesiącami wyniosła ok 13*C. To dość niespotykana sytuacja i chyba może wystąpić tylko w przypadku tych dwóch miesięcy.

          1. @kmroz No też racja, np luty/marzec 2012 też przyniósł taką ponad 10*C różnicę, no i dość ciężko by było październik/listopad, bardziej listopad/grudzień (np 2010)

          2. Październik/listopad z tak skrajną różnicą temperatur to chyba tylko jeśli by się połączyło październik 2000/2006 z listopadem 1998/2007 (co najmniej).

        3. U mnie przez cały kwiecień było ok. 10 dni z temp. niższą niż 20 stopni. W tym jeden dzień z temp. niższą niż 10 stopni – tak zimno było w Wielkanoc.

      2. No właśnie w tegorocznym kwietniu dominowały temperatury 20-25°C i słońce a i tak dorka narzekała pomimo że słońce świeci wtedy niżej i dni są krótsze.

  14. Wy wszyscy za bardzo przejmujecie się fusami. Modele nawet trafnie nie przewidziały pogody na dziś, a już wiecie jaka będzie pierwsza dekada sierpnia. Myślałem, że po ubiegłorocznych doświadczeniach, kiedy prognozy co trochę pokazywały wielkie upały (nawet na nieodległe terminy), uodpornicie się na to, ale chyba nic z tego. Powtarza się ten scenariusz, ktoś znajdzie odległy fus mówiący o dużych upałach, jedni zaczynają panikować, drudzy przekonywać że to jest normalna i przyjemna pogoda, potem licytacja kto jakie temperatury najbardziej lubi, kto i kiedy się poci, i tak w kółko. Na razie wiemy tyle że idzie ocieplenie. A to nie to samo co fala upału. Co będzie później, to się jeszcze okaże.

    1. @Piotrze, teoretycznie tak, jednak prognozy ensemble dla W-wy są coraz bardziej niepokojące, w tym bardzo ciepłe noce………….to na prawdę pogoda trudna do przetrwania

      1. 24-25 st w nocy, 32-33 w dzień (sądzę że dużo wiecej musi być), nawet na TP widzę taką prognozę. Jak to w ogóle przeżyć, to wszystko bez 1 nawet dnia chłodniejszego w perspektywie co najmniej 16 dni.

          1. Aha, to fakt. A GFS pokazuje takie ekstremalne upały…………..tak, czy owak, pewnie będzie co najmniej upalnie :(

          2. Zobaczymy czy będą takie upały. W zeszłym roku też GFS szalał z temperaturami 40 stopni i więcej i skończyło się w porywach do 35-37 stopni, które praktycznie występują co roku w Polsce w ostatnich latach. Także nie ma co się podniecać fusami GFS i panikować.

        1. Długoterminowymi prognozami na TP naprawdę nie warto się przejmować. Nie twierdzę że nie będzie gorąco, ale na pewno nie w takim wymiarze jak widzą to ich prognozy. W sierpniu 2015 też były takie zapowiedzi, że nie było widać końca upałów praktycznie do września, co oznaczałoby najgorętszy miesiąc wszechczasów, a jednak mniej więcej w połowie sierpnia gorąco zelżało.

        2. 24-25 w nocy? Hehe
          Chyba na początku nocy czyli koło 21:00 (a i to jest mało prawdopodobne)
          Przy 32-33 w dzień (co pewnie przynajmniej przez jeden dzień sie pojawi jak nie w lipcu to w sierpniu) zwykle jest 16-18 w nocy.

        3. hahaha, ja po prostu nie wierzę już w to co czytam…. nie ma to jak dodawać do prognoz temperatury kilka stopni i jeszcze pisać, że przez niestworzony okres będzie ona panować. Zero realizmu, sami panikarze, co się z wami dzieje od pewnego czasu, ludzie….

  15. Czytał ktoś z was dane meteorologiczne za 2017 z małego rocznika statystycznego 2018, który został niedawno opublikowany na stronie GUS?
    Najwyższa tmax w 2017 wyniosła 37,3*C i została zanotowana w Silnicze 1 sierpnia 2017. Co ciekawe nie po raz pierwszy Silniczka zanotowała najwyższą tmax w skali roku – wcześniej najwyższe maksimum temperatury padło tam w 2012 i 2013.
    Najniższa tmin czyli minus 37,3 w skali roku została zanotowana w Jabłonce k. Nowego Targu w styczniu 2017
    Ciekawostka, że względem 0 stopni były to identyczne wartości tyle, że jedna z minusie a druga na plusie.
    Są też podane średnie temperatury, rozkład sumy opadów atmosferycznych, usłonecznienie w tabelach.
    http://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/roczniki-statystyczne/roczniki-statystyczne/maly-rocznik-statystyczny-polski-2018,1,19.html

  16. Dzisiaj zaczął się statystycznie najgorętszy okres w roku. Co do prognoz na przyszły tydzień – to od środy chyba czeka nas powtórka z rozrywki – gorąco i deszcz i burze. Dzisiaj u mnie na NE pada co jakiś czas deszcz (ale nie jest to ulewny deszcz ani pochodzenia burzowego) i jest ciepło/gorąco.

  17. Dzisiaj jest cieplej niż wynikało z prognoz, bo te dawały u mnie 23-24 stopnie a jest ponad 26, w słońcu czuć gorąco, tym bardziej że nadal jest duża wilgotność powietrza. W całej wschodniej połowie kraju punkty rosy są między 15 a 20 stopni, przyjemnie sucho tylko na zachodzie Polski gdzie ten parametr spadł poniżej 10*C.

    A sumy opadów za ostatnie 3 doby (do 8:00 rano) są bardzo wysokie zwłaszcza w Tatrach. Tam lokalnie przekroczyły 300 mm, co jest porównywalne z ulewami z maja 2010 (wtedy w Bielsku spadło ponad 400 mm w ciągu 3-4 dni). Kolejny raz pogoda przechodzi z jednej skrajności w drugą – kilka miesięcy brakowało deszczu, zwłaszcza podczas wyjątkowo ciepłej wiosny, a teraz wystarczyło kilka dni by doszło do podtopień i zagrożenia powodziowego.

    Ciekawe co teraz będzie z pogodą. Prognozy są korzystne, ciepło i sucho, docelowo pewnie upalnie. O tej porze roku słaby upał (nieprzekraczający 32 stopni poza jakimiś pojedynczymi stacjami) jest stosunkowo łatwy do osiągnięcia, wystarczy w sumie wyż i brak chmur na niebie, nie musi to nawet być ciepła adwekcja. Przy pogodnym niebie nawet zimna adwekcja wcale nie oznacza zimnych dni.

    1. Przy obecnej sporej dominacji ciepłej (gorącej/upalnej) aury nad sporą częścią Europy, w tym na N kontynentu + zaniku zatoki jaka oznaczała ostatnio gorszą pogodę u nas – o coraz wyższe temperatury w III dekadzie lipca nie będzie trudno. Przy czym na razie bardzo prawdopodobna jest docelowa przewaga Tmax rzędu 27/33°C, a czy w ostatnich dniach lipca i/lub pierwszych sierpnia będzie jeszcze cieplej (czy też nie) dopiero się okaże…

      1. Biorąc pod uwagę stan wilgotności gleby oraz cyrkulacje powietrza, itp.
        stawiam, że w tym roku największy upał zostanie zanotowany na Ziemi Lubuskiej. W ogóle mam wrażenie, że wilgntność/suchość (i jej zróżnicowanie terytorialne) miesiąc przed sytuacją synoptyczną sprzyjającą największym upałom wpływa na to gdzie notujemy najwyższe temperatury. Np. w zeszłym roku lipiec i czerwiec były suchsze na S i SE niż N i NW Polski i też tam były największe upały na początku sierpnia.

        Podobnie w 2013 (z tym, że to bardziej dotyczyły S Polski), czy w 2014 – N Polski, zwłaszcza Pomorza Gdańskiego – czy też w 2012 – na południu Polski, 2010 – NW.

        1. Marian, proszę nie strasz… choć na wetterradar dla Berlina coś masakrycznego! 35 stopni! Mam nadzieję, że się nie sprawdzi :-(

  18. Tym razem, inaczej niż przed tygodniem, poprawę pogody mamy akurat na weekend. Może nie cały czas i nie wszędzie niebo będzie lazurowe, ale jednak w porównaniu z ostatnimi dniami będzie znacznie pogodniej.

    A ponieważ wilgotność spadła, punkt rosy się obniżył, to i dobowa amplituda znacznie wzrosła. W nocy co prawda było chłodniej, niż wynikało to z większości prognoz, za to za dnia będzie pewnie cieplej (goręcej). Przed nami tydzień z dominacją Tmax 25/30°C, a w końcówce być może 30/35°C. I tu ciekawe, czy będzie przeważała aura gorąco-upalna i sucha, czy też z czasem coraz bardziej parno-konwekcyjna? Modele w tym względzie nie są jeszcze jednoznaczne, choć na razie w zapowiedziach przeważa nieco bardziej opcja sucha.

    Po ostatnich opadach, przy obecnie coraz słoneczniejszej pogodzie, zieleń powinna być bardziej bujna, a kwiaty i owoce ponownie dorodniejsze.

    1. wydaje mi się, że szanse na 35 są znikome…. co najwyżej 30 może być, bo od czwartku w prognozach przeważają scenariusze – gorąco i burzowo i to już od środy…

      1. W terminie 7+ dni obu opcji (bardziej upalno-suchej, lub gorąco/lekko-upalno-wilgotnej) nie można wykluczyć.

  19. U mnie już wczoraj było 26*C (względem zapowiadanych 23-24) a dzisiaj pewnie będzie około 28, może 29. O 10:00 rano było już 23,3*C i wyraźnie obniżający się punkt rosy. Ostatecznie suma opadów na katowickiej stacji wyniosła niecałe 50 mm. To dużo więcej, niż model ICON zapowiadał, bo zapowiadał u mnie tylko 15-20 mm. Ulewy znaczne ale mniejsze niż 2 lata temu, kiedy 3 dniowa suma była bliska 100 mm.

    A prognozy bardzo fajne, codziennie ma być gorąco i słonecznie przez najbliższe ok. 5-6 dni, a im bliżej końca lipca tym większa szansa na temperatury powyżej 30*C. Jednocześnie nie widać jakichś bardzo mocnych upałów. Pogoda trochę jak w pierwszej połówce lipca 2006, codziennie gorąco ale bez ekstremów. W lipcu 2006 dopiero w II połowie pojawiały się upały powyżej 32*C, przynajmniej u mnie.

      1. Ja od razu dodaję do zapowiedzi Tmax ze 2-3 stopnie, bo taka jest zazwyczaj różnica podczas poprawy pogody między tym co w prognozach, a tym co w realu (chyba, że z czasem byłoby ponownie bardziej wilgotno, ale wówczas cieplejsze będą noce).

  20. Sierpień ma być suchy i gorący według prognoz długoterminowych… no ciekawe, ciekawe… ja marzyłbym sobie żeby taki był i żeby wrzesień w tym roku był przedłużeniem lata, bo zeszłorocznym fatalnym wrześniu

  21. Pogoda na najbliższe dni będzie generalnie w porządku. Powietrze mimo że polarno morskie to jednak 30 może być osiągnięte, to jest ten typ pogody który lubię. Byle obyło się bez dynamicznych zjawisk atmosferycznych, te zawsze są złe (choć zdaję sobie sprawę iż one mają grono swoich sympatyków).

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com