Rekordowy poryw wiatru w Elblągu

Rekordowy poryw wiatru w Elblągu

Wczorajszy poryw wiatru w Elblągu, związany z wyjątkowo gwałtowną burzą, jaka przetaczała się nad obszarem naszego kraju, okazał się być rekordowym w okresie letnim w Polsce (po za szczytami górskimi). Przypomnijmy, że było to 42 m/s (151-152 km/h¹). Do tej pory najwyższym porywem mogła się pochwalić Warszawa – na Okęciu w czerwcu 1979 roku notowano poryw wiatru równy 40 m/s. W tym roku wiało mocno również np. we Wrocławiu – w lipcu poryw wiatru osiągnął tu 35 m/s. W dniu wczorajszym porywy > 30 m/s notowano także na takich posterunkach (Źródło: Monitor Pogodynki / IMGW-PIB):

  • Chrząstowo nad Notecią: 36.0 m/s (130 km/h)
  • Gniezno: 34.8 m/s (125 km/h)
  • Chojnice: 31.2 m/s (112 km/h)

Lokalnie porywy osiągały więc 36-42 m/s. Takie porywy mogły wystąpić również w okolicy Chojnic, gdzie przywalone drzewami zginęły dwie harcerki pochodzące z Łodzi, a  ponad 20 innych harcerzy zostało rannych. Ogólny bilans ofiar w Polsce to pięć ofiar śmiertelnych. W związku z wczorajszymi wydarzeniami, o 13:15 premier Beata Szydło weźmie udział w posiedzeniu Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego w Gdańsku, w siedzibie KW PSP.

Powyżej: wczorajsza burza dociera do Chojnic. Źródło: radar-opadów.pl (dane: IMGW-PIB) / Polscy Łowcy Burz
Źródło: IMGW-PIB

 

¹) Dokładne dane wskazują na 42.2 m/s

Print Friendly, PDF & Email

10 Replies to “Rekordowy poryw wiatru w Elblągu”

  1. Podczas burzy przechodzącej przez Łódź w czwartek nad ranem stacja zanotowała porywy ok. 20m/s. Jednak porywy wiatru związane z burzami są chyba bardzo lokalne, bo kilka km na północ od stacji meteo w Łodzi ten same porywy wiatru wyrwały z korzeniami i połamały dziesiątki drzew. Wątpię żeby tak niszczycielską siłę miał wiatr o prędkości 70-80km/h. Widziałem wiatr wiejący z prędkością ok 20m/s i widziałem też wiatr, który wiał w czwartek rano i jestem pewien, że był znacznie mocniejszy.
    Można chyba w takim razie spokojnie założyć, że porywy zanotowane w Elblągu nie koniecznie były najsilniejszymi zanotowanymi podczas wczorajszej nocy.

    1. Mam taką fizyczno matematyczną zagadkę. Chodzi o zjawisko downburst a szczegółowiej o wpływ gęstości powietrza wraz z zawiesinami na przeszkody i wiatromierze. Napór dynamiczny to iloczyn gęstości i prędkości w kwadracie, to “odczytują” drzewa dachy i wiatromierze. Zastanawiał się ktoś o jaki procent jest gęstsze powietrze przy opadzie nawalnym? o jaki procent się mylimy mierząc i stwierdzając 42m/s?

      1. @Tytus

        Teraz najczęściej mierzymy anemometrem ultradźwiękowym, a to prędkości dźwięku w kilku kierunkach. Dawniej mierzyliśmy (no czasem jeszcze się zdarza) anemometrami mechanicznymi. A zależność od gęstości jest w obu przypadkach inna.

        Dla anemometru ultradźwiękowego gęstość nie jest zasadniczo problemem. Mierzy on prędkość dźwięku w kilku kierunkach i dzięki temu ma średnią i odchylenie spowodowane wiatrem, skąd da się wyliczyć jego prędkość i kierunek. A ponieważ średnia zależy głównie od temperatury to efekty związane z gęstością wpłyną na pomiar temperatury (tak, anemometry ultrasoniczne i to mierzą), nie prędkości wiatru. A w dodatku prędkość wiatru zależy od stosunku ciśnienia do gęstości a to prawie zawsze constant (różnice rzędu promili, może z wyjątkiem fali uderzeniowej).

        Dla anemometru mechanicznego gęstość też nie powinna być zbyt wielkim problemem. On nie mierzy siły nacisku ale prędkość obrotową wiatraczka. Ta prędkość zależy oczywiście od siły nacisku (a ta od gęstości) ale nie liniowo. A to dlatego, że im bardziej prędkość “kubka” anemometru na który naciska wiatr jest do niego zbliżona, tym mniejsza będzie siła nacisku. Dlatego w pierwszym przybliżeniu prędkość obrotowa anemometru nie powinna zależeć od gęstości powietrza. Ponoć jednak zależy i to z różnymi znakami dla różnych modeli anemometru, ale nie jest to duży efekt [1]

        A na koniec pytanie dlaczego powietrze przy opadzie nawalnym ma być w ogóle gęstsze? Oczywiście w wyniku tego, ze jest zimniejsze, ale anemometry mierzą we wszystkich temperaturach. I to także podlega kalibracji. Czy jednak widzisz jakąś dodatkowa przyczynę? Równanie Bernoulliego? Wiatr rzędu 40 m/s spowoduje zmianę stosunku ciśnienia do gęstości o 8 promili. A to nie wpłynie w zauważalny sposób na wartość zmierzonej prędkości wiatru (zresztą kalibracja przyrządu powinna ten efekt uwzględniać tak czy siak bo to występuje zawsze).

        Tak że mogę odpowiedzieć z dużą dozą odpowiedzialności, że o ile 42 m/s mieściło się w zakresie kalibracyjnym przyrządu to było to 42 m/s, niezależnie od wahań ciśnienia i gęstości. Dla anemometru ultradźwiękowego z samej zasady tego przyrządu, a dla mechanicznego z dokładnością do 0,1 m/s przy zmianie gęstości powietrza o 4-5% [1], znacznie większej niż tam mogła się zdarzyć.

        [1] Pindado i inni, 2012, Deviation of Cup and Propeller Anemometer Calibration Results with Air Density, Energies, https://doi.org/10.3390/en5030683

        1. @Arctic
          Dzięki za odpowiedź
          Zagadkę zadałem w celach edukacyjnych :-)
          Pomijam anemometry ultradźwiękowe – pomiar jednoznaczny
          Dla anemometrów mechanicznych (czaszowych skrzydełkowych) sprawa wydawałaby się już nie jest tak jednoznaczna.
          Zacznę od sprostowania i wyjaśnienia “gęstości powietrza wraz z zawiesinami” przy opadzie nawalnym.
          Może na poz. szkoły średniej : gęstość powietrza(gazu) 1,2kg/m3
          opad max 10mm/min, prędkość spadania kropel 10m/s
          Mamy gęstość mieszanki (wodno gradowo powietrznej) 1,37kg/m3
          Napór dynamiczny na przeszkody (parcie na złamanie wywrócenie wyrwanie) jest wiec aż o ok 10% większy niż przy braku opadów.
          Wpływ na błąd pomiaru anemometrów dynamicznych – do zaniechania z powodów j/w pisałeś.
          Podstępem było to odróżnienie naporu od ciśnienia dynamicznego (przeszkoda stoi , prędkość skrzydełek czy czasze anemometrów zrównują się z prędkością przepływu medium

          1. @Tytus

            O jednym oczywiście zapomniałem (moja wina). Mianowicie o wodzie w powietrzu. Ty o tym chyba pisałeś, ale nie powiedziałeś tego wprost. Spytaj fizyka, a on Ci wyciągnie różne efekty (łącznie z prawem Bernoulliego), a nie ten,o który pytasz 😏

            Na szczęście, jak to się mówi w nauce, nie zmienia to konkluzji. Bo krople w powietrzu to głównie zwiększenie gęstości. I to w zakresie kalibracyjnym (pewnie także dlatego kalibruje się je dla tak zwiększonych gęstości, chociaż głównym powodem są pomiary przy temperaturach rzędu -20 C).

            Natomiast ciekawi mnie czy to nie wpływa w istotny sposób na pomiar temperatury anemometrem sonicznym (prędkość dźwięku w wodzie jest większa niż w powietrzu i anemometr może to zinterpretować to jako wzrost temperatury). Nie jest to bardzo ważne bo nikt poważny nie używa tego jako oficjalnego pomiaru temperatury. Jednak jeśli temperatura jest tylko pomocniczym parametrem w jakimś algorytmie to może się zdarzyć, że użyje się właśnie tej, bo idzie z tego samego zestawu przyrządów (czyli jest “pod ręką”). Muszę w wolnej chwili popatrzeć w danych z przyrządu jak to wygląda gdy anemometr soniczny spotyka się z nawalnym deszczem.

          2. Jest nawet świeży artykuł o wpływie deszczu na pomiary anemometrem sonicznym (Zhang i inni, 2016):
            https://link.springer.com/article/10.1007/s11802-016-2804-4

            Wnioski z pomiarów są dokładnie takie jak ja (czysto teoretycznie) przewidziałem. To się właśnie nazywa intuicja fizyczna 😋

            It is found that the wind velocity components of sonic anemometer are not affected by the precipitation. The sonic virtual temperature, however, presents remarkable errors due to the effects of precipitation.

  2. @Adam
    “Można chyba w takim razie spokojnie założyć, że porywy zanotowane w Elblągu nie koniecznie były najsilniejszymi zanotowanymi podczas wczorajszej nocy.”

    Zanotowane, to takie, które zostały zanotowane. Chodziło ci raczej o to, że prawdopodobnie były większe porywy niezanotowane.

  3. Jakoś nie znalazłem doniesień o szkodach od wiatru w tamtej okolicy, internauci z rejonu też się dziwią, że nie ma strat a tu taki pomiar, wygląda na to że prąd z którego pochodził poryw był bardzo lokalny. Swoje dołożyło położenie stacji, jeśli dobrze pamiętam Elbląg Milejewo leży na wysokości 180 m npm, w dość eksponowanym miejscu.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *