Rekordowo niskie temperatury maksymalne – podsumowanie

Rekordowo niskie temperatury maksymalne – podsumowanie

Minęła właśnie 18UTC, tym samym znamy już dzisiejsze temperatury maksymalne, jakie odnotowane zostały w północno-wschodniej Polsce. Zgodnie z przypuszczeniami miejscami były one rekordowo niskie. Rekordowo niską temperaturę maksymalną lipca (od 1951 r.) notowano na przykład w Białymstoku, gdzie osiągnęła ona zaledwie 12.3°C (poprzedni rekord padł w 1993 i wynosił 13.5°C).  Rekord padł również w Gołdapi, gdzie maksymalną temperaturę dobową notowano wczorajszego wieczora (12.7°C, dotychczasowy rekord to 13.0°C w 1960 i 1993). W Białowieży w latach 1951-2017 najniższą temperaturę maksymalną notowano w 1977 i 1993: 13.1°C, dziś rekord ten został także pobity – temperatura wzrosła zaledwie do 12.0°C. Bardzo nieznacznie chłodniej (zaledwie o 0.1°C) od dotychczasowego rekordu było w Siedlcach (12.8°C). Kolejny rekord padł w Terespolu (12.5°C).

Nie padł jednak rekord najzimniejszego dnia lipca na polskich nizinach. Niższe temperatury maksymalne notowano 4 lipca 1962, kiedy np. w Kórniku temperatura maksymalna wyniosła zaledwie 9.9°C. Najniższa wiarygodna temperatura maksymalna lipca na nizinach wystąpiła 14 lipca 1993 w Bielsku Podlaskim: 9.7°C. Średnia temperatura dobowa tego dnia to zaledwie 7.0°C.

Print Friendly, PDF & Email

19 Replies to “Rekordowo niskie temperatury maksymalne – podsumowanie”

  1. Bielsk Podlaski tak niedaleko Białegostoku a miał znacznie niższą t.max (o niemal 4C) – aż się wierzyć nie chce

  2. A w Warszawie ciekawostka… Niewiele brakowało, a Tmax wzrosłaby co najwyżej do ok. 14°C. Jednakże, po godz. 16’CEST przeszła ostatnia strefa z siąpieniem (bo wyraźniej tu nie padało), zaczęło się robić nieco jaśniej, a po godz. 18 pojawił się na krótko przebłysk Słońca. I jak się okazało, ok. godz. 19 temp. wzrosła do maksymalnej dzisiaj wartości rzędu 15,5/16°C. Oczywiście, że to jak na lipiec i tak bardzo niska wartość – ale celowo o tym napomknąłem, aby zwrócić uwagę jak duży wpływ na temperaturę ma nasłonecznienie, nawet jeszcze wieczorem.

    Natomiast od jutra (a zasadniczo od środy/czwartku) powrót zdecydowanie bardziej letnich wartości temperatur.

    1. @lucas
      z tym wyraźniej nie padało to bym nie przesadzał – spadły 2mm na stacji a lokalnie były miejsca gdzie padało chwilami mocniej.
      Jak na ostatnie tygodnie to te 2mm to jak potop ;)

    2. Sprostowanie: jednak oficjalnie było maksymalnie zaledwie 15,4°C, co i tak jest jedną z najniższych wartości dla dnia 02.07 (i w ogóle tego okresu roku).

      @kmroz
      No właśnie, zależy co uznać za słowo “wyraźniej” – bo jeżeli brać ostatnie standardy pogodowe (opadowe) to te nieco ponad 2 mm można uznać już za coś konkretnego:-)

      1. na tyle długo padało mocniej, że musiałem czekać pół godziny z wyjściem z psami ;)
        broń Boże nie narzekam, opady są konieczne – stwierdzam tylko fakty
        Ale tym razem pierwszy raz od dawna to nie wschodnia strona Wisły, tylko powiaty na SW od stolicy dostały mocniej deszcz – w tym moja gmina.

        1. Im bardziej na E/N tym dzisiaj w Warszawie i okolicach spadło mnie wody – w sporej części miasta poniżej 1 mm…

  3. Dzisiaj nadal bardzo duża różnica w temperaturach. Przy granicy z Niemcami jest dzisiaj gorąco, bo temperatura osiąga tam 26-27 stopni. Za to na północnym wschodzie nadal trzyma jesienny chłód, w Suwałkach o 18:00 zaledwie 13 stopni przy pełnym zachmurzeniu.

    U mnie wczoraj był bezchmurny wieczór, a dziś rano zaskoczenie – stratus na niebie! Ale dość szybko ustąpił, od 9 jest bardzo pogodnie i dość ciepło, 23 stopnie. W środę i czwartek ma być gorąco, z temp. około 29-30 stopni i dużą ilością słońca. A potem ciepło i nadal dość sucho ale bez upałów, 23-26 stopni. Taka w sam raz pogoda na lato, bez jesiennego chłodu <20 w dzień (a co dopiero <15, to się w lipcu w ogóle nie powinno zdarzać) ale też raczej bez upałów. Jak upał już wystąpi to będzie słaby i jednodniowy. I fajnie by było jakby taka pogoda całe lato była. Na chłody przyjdzie czas jeszcze i każdy będzie miał ich po uszy w porze chłodnej, a upałów też raczej nam nie potrzeba. No i niech pada 15-20 mm na tydzień żeby nie pousychało to wszystko. Śląsk i tak ma dobrze, tutaj oznaki nawet lekkiej posuchy są bardzo rzadko. Ale niziny w głębi kraju tak dobrze nie mają, jak przy podobnych temperaturach mają o 30-40% niższe normy opadowe.

      1. Zachód kraju i centrum będzie coraz bardziej podatniejsze na susze, a zupełnie inaczej jest u mnie, tutaj naprawdę nigdy nie było suszy znanej w reszcie części kraju bo co mnie cieszy zawsze skądś dochodzą solidne opady jak już okres posuchy staje się dłuższy. Obecnie jest tak zielono jak rok temu i oby tak dalej.

        1. U mnie też zielono, jak rok i dwa i trzy lata temu – oby tak dalej. Meldują się rubieże Rzeszy i Kongresówki z NE Dolnego Śląska.

    1. Myślę, że wiele osób na taką wersję lata jak w najbliższych dniach nie powinno narzekać. Oczywiście będą zawsze takie, dla których brakować będzie wyraźnej fali upału, jak i takie, dla których lepsza była aura podczas kończącego się ochłodzenia – myślę jednak, że takich osób jest mniejszość. Stosunkowo najbardziej rozumiem osoby narzekające na brak opadów, zwłaszcza w nizinnej części Polski W/N/C. Bo “radość” na takie dni jak najbliższe byłaby większa, gdyby ogólnie (co jakiś czas) przechodziło więcej umiarkowanych stref opadowych przez cały kraj, a o które to coraz trudniej.

  4. Wspominałem dzisiaj rano ze ICON widzi zagon chłodu sięgającego nad Polskę od soboty. Teraz ICON nieco osłabił i ograniczył ten zagon do wschodnich regionów. Za to niespodziewanie dołączył do tej teorii ECMWF który widzi od 8 do 11 lipca w niektórych regionach – bynajmniej nie tylko NE- maksy ponizej 20 stopni i niemal w całej PL ponizej 23.
    Ciekawe czy to chwilowa fantazja, czy cos z tego bedzie? Cóz, najważniejsze by popadało troche niezalenie od towarzyszących temu temperatur. Na to rowniez daje nadzieje wieczorna odsłona ECMWF, ale obawiam sie, ze akurat z tego niewiele bedzie, a jak juz to głownie we wschodniej połowie.

    1. W ogóle przydałby się porządny artykuł o suszy na portalu. Jak czytelnicy na portalach typu gazeta.pl w komentarzach pod głupiutki, artykule o pogodzie (http://kobieta.gazeta.pl/kobieta/7,107881,23606404,pogoda-na-wakacje-lipiec-i-sierpien-2018-prognoza-pogoda.html#NiePrzeg&a=139&c=86) narzekają na suszę – wiec że jest naprawdę poważnie :P. Natomiast tak do rzeczy ciekawbym był oceny metodologii IUNG – z punktu widzenia zarówno rolnictwa jak i meteorologii/klimatologii . Moim zdaniem nie jest najgorzej, ale pamiętam jak się opóźniali w 2015 r. w sierpniu i jednocześnie nie wiem czy ten 2 miesięczny okres badawczy powinien być jedynym wyznacznikiem. IMHO pomocniczo powinno się uwzględniać np. okres ostatniego miesiąca (pozwoliłoby to na szybszą detekcje ryzyka), ale też np. 4 miesięcy. Poza tym też dobrze, gdyby określali jakoś ryzyka z drugiej strony – nadmiernych opadów (bo piszą o tym ale nie kwantyfikują). Co do interpolacji i gęstości pokrycia – nie wypowiadam się bo nie znam bebechów. Druga duża ciekawa rzecz – to perspektywa porównawcza – tj. z mojego oglądu statystyk wnioskuję, że nawet w 1992 r. było lepiej u mnie, czy tez na Pomorzu, nie mówiąc już o 2003 czy 2008 r. A obecne prognozy do dramat dla Polski W i N. I Podlasie może dziękować opatrzności (i żałować – zwłaszcza np. Suwalszczyzna, że tak mało padało).

    2. Myślę, że po gorącym (lokalnie lekko-upalnym) czwartku przyjdzie z tydzień z dominacją temperatur nieco poniżej/powyżej 25°C za dnia, nocami odpowiednio z 10 st. chłodniej. I tak będzie do ok. 11-12.07, a później zobaczymy (?).
      Natomiast bez względu na temperaturę, mało realizacji nadal za jakimiś istotniejszymi opadami w skali całego kraju – o ile w ogóle coś będzie padało…

      1. Do modelu ECMWF dołączył rowniez w tej kwesti GFS- z tym, ze oba modele rozdzieliły te chłody na 8.07 oraz 10-11.07 a pomiędzy nimi miałby pojawić sie nieco cieplejszy 9.07. Wariactwo. Pózniej jeszcze GFS grozi po 13.07 falą upałów….
        chociaż moze i lepsze takie krótkie epizody z zimnem/gorącem bo nikomu aura nie zdarzy zbrzydnac. A takie dni jak wczorajszy i pewnie dzisiejszy najprzyjemniejsze dla większości tez maja sie na szczescie zdarzać.

  5. Wracając jeszcze do najniżsszych maksymalnych latem widać że we wszystkich miesiącach letnich temperatura maksymalna jest w stanie osiagnąć poziom poniżej 10 stopni na nizinach, ale podczas gdy w lipcu i sierpniu jest to poziom 9-10 stopni ( w sierpniu też notowano minimalnie poniżej 10 stopni podczas rekordowo niskich temperatur maksymalnych na nizinach) to w czerwcu jest to poziom 5-6 stopni-tyle było bowiem w czerwcu 1962 roku miejscami na wschodzie kraju. Widać również i w tym przypadku jak czerwiec dość mocno odstaje od lipica i sierpnia w potencjale. Jeśli chodzi o najniższe maksymalne z miejscowości wszystkich w Polsce to tu również mocno widać. W najzimniejszym polskim mieście latem czyli w Zakopane w lipcu 1984 roku było 7.6 stopnia, w sierpniu 1995 było 6.9 stopnia a w czerwcu 1962 było tam ledwie 1.8 stopnia

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com