Rekordowo ciepły czerwiec w Hiszpanii?

Rekordowo ciepły czerwiec w Hiszpanii?

Do dnia dzisiejszego średnia temperatura czerwca w Cordobie osiągnęła już 28.6°C przy przeciętnej średniej tego miesiąca równej 24.7°C i rekordzie równym 27.0°C (2005, źródło aemet.es).

Istnieje spora szansa, że przynajmniej w tej części Hiszpanii czerwiec zapisze się jako rekordowo ciepły, szczególnie że prognozuje się dalsze utrzymywanie się wysokich dodatnich anomalii temperatury powietrza. W dniu dzisiejszym w Cordobie notowano 43.2°C, 16 czerwca temperatura maksymalna osiągnęła 44.5°C.

Prognoza pogody dla Cordoby. Źródło: aemet.es

Upały ogarnęły cały Półwysep Iberyjski. Przyczyniły się one również do tragicznego w skutkach pożaru, jaki miał miejsce w Portugalii, a w wyniku którego śmierć poniosły co najmniej 62 osoby.

Prognoza anomalii temperatury w dniach 18-28 czerwca 2017 (GFS)

Wysoka anomalia temperatury w Hiszpanii jest obszarowo związana ze znacznie rozleglejszą anomalią panującą nad całą północną częścią kontynentu afrykańskiego. Znaczne ujemne anomalie termiczne panują na Antarktydzie, gdzie obszar 66S-90S do 18 czerwca jest średnio niemal o 3 stopnie chłodniejszy od normy z lat 1981-2010.

Źródło: http://www.karstenhaustein.com/climate.php

Istnieje szansa, że i Polsce rykoszetem dostanie się fala upalnego powietrza. Już jutro temperatura może osiągnąć 30°C, 20 czerwca lokalnie nawet 32°C. Być może 23 i 24 czerwca będzie równie gorąco, choć co do tego jest tu znacznie mniej pewności. Jest niemal pewne, że tegoroczny czerwiec zapisze się w Polsce jako miesiąc ciepły.

Print Friendly, PDF & Email

182 Replies to “Rekordowo ciepły czerwiec w Hiszpanii?”

  1. Nie dość, że w dzień jest bardzo gorąco to jeszcze noce nie dają odetchnąć. O północy nadal się notuje temperatury powyżej 30*C – Navalmolar de la Mata 33,7*C.

  2. W Cordobie średnie DOBOWE tegorocznego czerwca są niemalże na poziomie średniej Tmax u mnie .. z sierpnia 2015.

    1. No to oddaje istotę sprawie w jakim leżymy klimacie i takie katastrofalne upały nam nie grożą póki co. Nie wiem co jest przyjemnego przy temperaturze sięgającej i przekraczającej za dnia 40 stopni i nie spadającej w nocy poniżej 30. Mnie wystarczy latem max 30 przy niskiej wilgotności rzecz oczywista i bez parno-burzowej aury

  3. Jestem wzruszony użyciem określenia “Polsce rykoszetem dostanie się fala upalnego powietrza”. Wczoraj użyłem go w tym samym sensie o lecie 1994 i cieszę się, że przynajmniej Piotr to czytał 😄

  4. Czerwiec b.r. w Polsce zakończy się pewnie anomalią w widełkach +1/+2 st. (ref. 1981-2010), co oznacza Tśr rzędu 18°C (+/-1°C). A przy tym nie wygląda na to, aby jakiś niż miał na dłużej zawładnąć pogodą nad naszym krajem – czyli nadal powinniśmy mieć przewagę dni pogodniejszych nad mokrymi/wilgotnymi.

    Czy naprawdę potrzebujemy jakiś dłuższych/większych fal upału (poza przejściowymi upalnymi dniami, które w miesiącach JJA mają miejsce niemalże zawsze), aby lato uznać za udane?

    1. @Lucas – nie, nie potrzebujemy…
      Inna sprawa, to taka, że upały z 2003 roku znosiłem o wiele gorzej, niż te z 2015 i 2016r…:
      1)Otworzyłem drzwi do piwnicy wewnątrz budynku, otwierając wszystkie okna w tejże piwnicy.
      2)Wszystkie okna na “wysokim parterze” były zamknięte i zasłonięte(z wyj. kuchni)
      3)Powiększyłem klapę dachową, była cały czas otwarta.
      Powstał w ten sposób ciąg powietrza z piwnicy do dachu, a piwnice to mają powyżej 200cm wysokości, kubatura robi swoje.
      Miało to jeden minus – w razie burzy ganianie na górę i zamykanie ciężkiej klapy dachowej,inaczej zalałoby mi parter.
      A o tym ,ile zginęło osób w tamtym okresie na pd.Europy było już pisane – podawał to dokładnie @ArcticHaze…-18000 ofiar tylko we Włoszech.
      To taki mój”dodatek” do wczorajszej dyskusji na temat upałów.
      Ale co maja zrobić Ci, którzy muszą pracować?
      -Pozdrowienia
      M
      Oby się w tym roku taka sytuacja nie powtórzyła.

      1. W 2003 r nie było jakiś długich i silnych fal upałów w Polsce, były one ale w Europie zachodniej. podobnie było w 2016r może za wyjątkiem III dekady czerwca.

        1. @Robert, zupełnie się nie zgadzam,że w 2003 nie było upałów.
          Może u nas nie był “rekordowy”, ale długotrwały.
          W Pd.Europie upał zabił kilkadziesiąt tysięcy osób
          Pisał o tym ArcicHaze.
          Pozdrowienia
          M

          1. No jeśli uznać za lato lipiec i sierpień to śr z tych dwóch miesięcy wyższa była w Warszawie niż w 2003: w 2001, 2002, 2006 zbliżoną śr miał 2007, 2010, 2012, 2013, 2014, 2015

    2. Przyznam, że ja trochę nie rozumiem tej niekonsekwencji (u niektórych osób bezwzględnie ciepłolubnych), że zimą znajdują bez przeszkód utrudnienia związane z mrozem i śniegiem, czy o każdej porze roku z opadami i zachmurzeniem, czy “jesiennymi” epizodami latem (jak np. w części kraju w ostatnią sobotę), a z falami upału + bardzo suchą aurą już nie…???
      Przecież umiarkowana i urozmaicona wersja lata (w stopniu mniej więcej jak w ostatnim czasie) stwarza najlepsze warunki egzystencjalne, przynajmniej dla nacji takich jak nasza.

    3. @Lucas Wawa
      “Czy naprawdę potrzebujemy jakiś dłuższych/większych fal upału (poza przejściowymi upalnymi dniami, które w miesiącach JJA mają miejsce niemalże zawsze), aby lato uznać za udane?”
      Nie potrzeba. Najlepiej niech w lecie dominują temperatury 20-30 stopni.

      1. Dodam jeszcze, że osobiście nie jestem jakimś wielkim “wrogiem” dni upalnych – chodzi po prostu o proporcje sprawiające, że latem owszem nie brakuje okresów z aurą prawdziwie letnią, ale i z drugiej strony w ogólności dobrze się nam funkcjonuje, a przy tym nie mamy dużo zagrożeń:-)

  5. Naprawdę nie trzeba upałów, chyba, że się mieszka na wsi i ma się dwa miesiące wakacji. Dzisiaj w Łodzi “ledwie” 26-27 stopni, a odczuwa się duże gorąco.

    1. W Warszawie dzisiaj najcieplejszy jak na razie dzień tego lata i zarazem w tym roku, z Tmax zapewne powyżej 28°C – przy małym lub umiarkowanym zachmurzeniu (zachmurzenie w ogólności Cu, ale bez burzowych Cb). Naprawdę czuje się duże ciepło…

      Jutro większość prognoz wskazuje na Tmax 29°C, tak więc lato cały czas się umacnia. Zresztą miejscami gdzieś dzisiaj i/lub jutro próg 30°C powinien być przekroczony.

      Natomiast pogorszenie i ochłodzenie z wtorku na środę nie wygląda na trwalsze “załamanie” i zarazem dłuższą absencję aury kojarzonej z (prawdziwym) latem…

    1. W Warszawie dzisiaj notowano Tmax 28,5°C – czyli najwyższą jak dotąd w tym roku. Jutro, po dość ciepłej nocy, będziemy mieli więcej miejsc z Tmax 27/30°C (zwłaszcza na S Polski) i są przy tym większe “szanse” na lokalne przekroczenia 30°C.
      Jedynie od Pomorza zacznie się stopniowe umiarkowane ochłodzenie.

      I dodajmy jeszcze, że konwekcji powinno być we wtorek znacznie mniej, niż można wywnioskować na podstawie mapek zamieszczanych w prognozach w TV.

  6. Łukasz031691 w poprzednim wątku pisał, że prognozowana cyrkulacja do idealnych nie należy w konktekście ew. wysokich Tmax. I jakby na życzenie GFS dziś rano takową wypluł. To jest coś co falą upałów zdecydowanie można by już nazwać.

    1. 37-38 prognozowane na zachodzie Polski 29 czerwca to już jest ekstremalna wartość. Jeśli te prognozy by się sprawdziły, to ciekawe, czy rekord maksymalnej temperatury dla czerwca zostałby pobity.

        1. Bo są pewne typy (żeby nie używać bardziej wulgarnego słownictwa)dla których lato zaczyna się jak jest ponad 30 stopni
          22-26 stopni oni nazywają wiosną i stękają jak stare baby No cóż niech się podniecają mapami GFS
          Oby jak najszybciej się to skończyło

          Boże jaka dziecinada upał upał hurrrrrrraaaaa będzie upał wakacje holliday

          1. Jakby ludziom letnia pogoda kojarzyła się z temp. 18-25C to jeździliby na zagraniczne wczasy do Skandynawii czy Islandii, tymczasem zdecydowana większość szuka jednak ofert z Chorwacji, Bułgarii, Włoch czy Hiszpanii, czyli krajów gdzie Tmax>30C spodziewać się należy podczas większości wakacyjnych dni.

          2. @chochlik
            Ale zauważ, że co innego tylko wypoczywać i to jeszcze w krajach, gdzie “klimy” są standardem (przynajmniej w ośrodkach wypoczynkowych), a co innego normalnie funkcjonować, mieszkając nierzadko w miejskich blokowiskach, wykonując szereg codziennych obowiązków i tylko od czasu do czasu mając czas na wypoczynek – który zresztą, zwłaszcza jeżeli przybiera formę aktywną, niekoniecznie wymaga dni gorących i upalnych.

          3. Ja nie zamierzam was w żaden sposób przekonywać, ale chyba sami dobrze wiecie jaka jest powszechna opinia, czy to w mediach czy wśród znajomych. Na upały do 31-33C rzadko kto narzeka i takie temperatury skutkują co najwyżej ostrzeżeniami IMGW I stopnia.

          4. Jak się jest kierowcą i nie spotyka się ludzi w Autobusie w tramwaju czy w Metrze

            Jak się nie pracuje fizycznie w gorących magazynach tylko w klimatyzowanych pomieszczeniach to jak możecie narzekać na upały??

          5. @chochlik
            Z moich obserwacji wynika, że – mając na względzie nie tylko wypoczywających – najmniej osób narzeka przy Tmax ok. 22/26°C i Tmin 12/16°C. Wyższe temperatury wolą tylko podczas “wolnego”.
            Oczywiście będziemy mieli zróżnicowanie, ale tak jest najczęściej.

    2. Gdyby te prognozy się sprawdziły (nawet przy 1-3 st. niższych temperaturach) to średnia anomalia za czerwiec mogłaby się zbliżyć do ok. +2,5/+3 st.

      Kwestia przyszłotygodniowej fali upału (być może z Tmax rzędu 35°C lub nieco wyższą) będzie niebawem się rozstrzygała. Natomiast dzisiaj kolejny ciepły (na N), gorący (na sporym obszarze Polski), a lokalnie nawet już upalny dzień. A przy tym przeważnie pogodny.
      Natomiast front jaki będzie nasuwał się od NW przejdzie nad nami dość szybko i tylko miejscami da zauważalne opady. W ogóle te wszystkie prognozowane ochłodzenia jawią się raczej na co najwyżej umiarkowane i przejściowe.

      No, ale jeszcze w sobotę, przy krótkotrwałym pogorszeniu i ochłodzeniu, pogodowi maruderzy zdołali po raz N-tym stękać na kiepskie lato, w tym na straszne opady i potworną zimnicę…

  7. Osobom raz po raz przywołującym klimat S Europy jako DUŻO lepszy od tego panującego u nas w Polsce, proponuję bliższą obserwację tego co dzieje się w ostatnim czasie na S/SW Europy – zacząwszy od sporych upałów, a następnie pożarów w Portugalii i części Hiszpanii (powodowanymi także przez uderzenia piorunów, z wieloma ofiarami śmiertelnymi) a skończywszy na ostatnich “oberwaniach chmur” i potężnych ulewach (z silnymi prądami zstępującymi, powodującymi szkody podobne do tornada) np. w Grecji.

    1. Lucas szkoda klawiatury i palców oni wiedza swoje
      Europa południowa wcale nie jest taką sielanką jeżeli chodzi o klimat
      ale im nie przegadasz

      pożary upały susze ulewy(nawet przekraczające 500mm w tydzień) to nic

      ważne że jest ciepełko i cieplutkie noce

      1. Tak południowa Europa to nieraz duże skrajności pogodowe. Chyba najspokojniejszy klimat z tego wszystkiego mają Wyspy Kanaryjskie. Jest ciepło gorąco ale bez upałów dochodzących do 45 stopni. Wszystko łagodzi Atlantyk. Może wszystkiego nie wiem ale nie słyszałem o jakiś ekstremach pogodowych tam.

  8. Najnowszy GFS z południa (6z) trochę już obniżył temperatury na prognozowana falę upałów pod koniec czerwca.

    1. A następny znów je podwyższy albo wycofa w ogóle albo nie. To są właśnie dyskusje nad fusami. Z resztą te odsłony z godz. 6 i 18 są mniej dokładne ktoś już o tym pisał.

  9. Dzisiaj widać, że jeszcze gorącej niż wczoraj. We Wrocławiu już 31 st. C. W sporej ilości miejsc jest po 29 st. C – czyli niebawem może również być tam upał. GFS z 0 UTC ponownie zaszalał z upałami po 25 czerwca – czyli z “rekordami czerwcowymi”. To fusy oczywiście, ale nie niemożliwe dla czerwca.

    1. Warto zauważyć, że wczoraj mieliśmy najgorętszy dzień od początku roku ze średnią temperaturą 20,53 st. Najgorętszy majowy dzień miał śr. temp. 19,96 st.

    2. Wczoraj faktycznie po raz pierwszy w tym roku Tśr w skali kraju przekroczyła 20°C (bo w 2. połowie maja była minimalnie niższa). Dzisiaj może być jeszcze nieco wyższa, a przy tym miejscami notujemy Tmax ponad 30° – tak może być m.in. w Warszawie (albo będziemy tego bardzo blisko), gdzie w ostatnim czasie notowano temperaturę w widełkach 29/30°C.

      Natomiast w najbliższych kilkudziesięciu godzinach będzie się rozstrzygała kwestia skali i trwałości potencjalnej przyszłotygodniowej fali upału.

  10. Ciekawe, już trzecia burza idzie przez Białystok i mogą nadejsć kolejne. U mnie jak zwykle cisza i 30 stopni w cieniu, ale wieje za to silny wiatr.

    1. Wnioskuję, że masz na myśli bardziej południowe Podlasie?

      Zastanawiam się także, czy burze pojawią się w Warszawie (?), bo UM jest w tym względzie zmienny. Choć patrząc na radary na razie w to wątpię, ale zobaczymy (?).

      1. Tak, chodzi mi o Bielsk. Na razie wszystko “ściąga” Białystok, to jest wręcz niesamowite. Pod Makowem i Ostrołęką były lokalne komórki, ale się prawie rozpadły…. kolejne dopiero na Kujawach. Chyba nici z deszczu dzisiaj.

  11. Na metarze w Katowicach Pyrzowicach jest już równe 30 stopni. Ciekawe czy tyle będzie też na synopie, przynajmniej w zaokrągleniu.

  12. Pewnie ponownie wymiana powietrza odbędzie sie bezopadowo. Niczego dobrego to nie wróży bo robi się coraz bardziej sucho. Z tego co patrzę to w Katowicach mamy już nawet warunki bardzo suche.

  13. Warszawa-Okęcie, godz. 16’CEST: 30,1°C – czyli umowny próg upału po raz pierwszy w tym roku mamy tu oficjalnie przekroczony.
    Nieco ponad 30°C będzie zresztą nie tylko na C Mazowszu. To póki co najcieplejszy dzień czerwca i zarazem w tym roku/sezonie.

    1. A więc jednak na synopie w Katowicach chłodniej niż na metarze, ale na oficjalne dane trzeba poczekać do godz. 20:00

  14. Miejscami upalnie, miejscami burzowo

    Dzisiaj (20.06) mamy pierwszy w tym roku dzień upalny, kiedy Tmax wzrosła nieco powyżej 30°C już nie tylko lokalnie na W kraju (jak w maju), lecz w wielu regionach Polski – m.in. w Warszawie, gdzie o godz. 16’CEST zanotowano 30,1°C (czyli docelowo będzie pewnie nieco więcej). Natomiast powyżej 27°C notowano na zdecydowanej powierzchni Polski, z wyjątkiem N regionów, gdzie (za frontem) już się nieco ochłodziło.

    Sam front co prawda nie w całej Polsce zaznaczy się opadami i burzami, jednak tam gdzie się pojawiły (czyli na Warmii, Mazurach, Podlasiu i N Mazowszu) już miejscami przyniósł ulewy z gradem, a wraz z nimi zniszczenia. Niewykluczone, że niebawem zagrzmi i poleje także w Warszawie, dokąd od NW zmierza strefa ze zjawiskami konwekcyjnymi.

    Natomiast od jutra czeka nas kilka dni z ponownie bardziej umiarkowaną wersją aury letniej (ale jednak letniej, a nie wiosenno-jesiennej).

    %%%

    Dzisiejszy dzień potwierdził wcześniejsze spostrzeżenia, że z predykcją skali większych ociepleń (także podczas gorąco-upalnych dni) najlepiej radzi sobie GFS, choć również i on nie doszacował dzisiaj nieco wzrostów Tmax – np. dla Warszawy prognozowano najczęściej 28/29°C, podczas gdy wzrosła ona do 30/31°C.

        1. Ups … przeglądałem predzej prognoze Antarktydy i tak wyszło.(Wieją tam. teraz chyba najsilniejsze wiatry w roku i ciekawi mnie czy zaobserwujemy teraz wpływ tych wiatrów na oderwanie góry lodowej od larsena C -jak podobnie było w przypadku kilku innych lodowców)Oczywiście że powinno być “letnie” :)

      1. @grzeg8

        Tak mnie rozbawiło to zimowe przesilenie (co jednak jest prawdą na połowie planety), że nie skomentowałem najważniejszego, czyli braku El Nino.

        Rzeczywiście modele tak pokazują:
        http://www.cpc.ncep.noaa.gov/products/people/wwang/cfsv2fcst/images3/nino34SeaadjPDFC.gif

        Pewnie jeszcze akumulator (zawartość cieplna zachodniej części tropikalnego Pacyfiku) jeszcze się nie naładował po poprzednim epizodzie.

        Dlaczego sądzisz, że nie będzie El Nino

        1. Sadzę że nie będzie El Nino z uwagi na te przytoczone modele oraz prognozy sezonu huraganów na Atlantyku[1] (chociaż też zakładają brak El Nino)
          Po za tym trochę krótki czas od ostatniego i bardzo długiego El Nino(I dlatego dziwne wydawały mi się prognozy z początku roku) -to ciepło musi się zakumulować i to zjawisko to pewnie jakaś funkcja okresowa (a tak szybkie pojawienie się oznaczało by że zaczyna mieć wartość stałą a nic na świecie się nie stało aby miało tak znacząco wpłynąć na cyrkulacje)

          [1] https://weather.com/storms/hurricane/news/2017-hurricane-season-forecast-atlantic-colorado-state-the-weather-company-may

    1. Dla odmiany w wieczornych wtorkowych odsłonach za najbardziej upalną wersją na przyszły tydzień tym razem ECMWF.

  15. A jednak burze wyrastają jak grzyby po deszczu i pomało pojawiają się także w południowej połowie kraju. Twoja Pogoda popełniła wpadkę wykluczając burze w np
    w Świętokrzyskim Śląskim czy w południowej Lubelszczyznie gdzie burze się pojawiają.

    1. To mamy chyba najwyższą temperaturę od początku roku. We Wrocławiu dzisiaj równe 32°C i to jest cieplej niż było 30 maja w Słubicach czyli 31,6°C.
      Dzisiaj było więcej miejsc z przekroczeniem 30°C niż przewidywał GFS.

  16. Wygląda na to, że w samej końcówce czerwca będziemy mieli zmagania między upalną masą PZ a znacznie chłodniejszą polarno-morską znad N Atlantyku. Ciekawe jak ułoży się to w szczegółach, zwłaszcza jak mocna będzie fala upału w przyszłym tygodniu i jak szybko nadejdzie front z ochłodzeniem od W (?) – oby tylko zbyt długo nie był on frontem quasi-stacjonarnym…
    Natomiast początek lipca już raczej chłodniejszy, jednak to jeszcze dość daleka perspektywa.

    Na razie przed nami kilka dni z bardziej umiarkowaną wersją lata, przy przewadze okresów pogodniejszych, ale i też zauważalnym pogorszeniem aury między czwartkiem a piątkiem (22/23.06).

    1. Tak jest ma pan słuszność. Jeszcze kilka takich dni i czerwiec by miał odchylenie do prawie 2 st. Powyżej normy.

      1. Nieco bym się zdziwiłbym się gdyby tak było. Pogoda jednak zmienną jest 😏

        Chociaż z drugiej strony czasu już nie ma wiele na jej kaprysy, szczególnie, że końcówka ma być naprawdę gorąca.

        1. Najnowszy GFS prognozuje jakieś tam ochłodzenie ostatniego dnia czerwca. Ale to chyba za mało, żeby zbić obecną anomalię.

      2. Pytałeś wczoraj czy będzie jeszcze w czerwcu dzień ponizej normy.

        Co śmieszne właśnie wczoraj było tego blisko. Anomalia wyniosła zaledwie +0.36 K, zmniejszając miesięczną o trzy setne.

    2. I coraz bardziej prawdopodobne, że tegoroczny czerwiec zamknie się anomalią wyższą nawet niż +2,00 K (ref. 1981-2010).

      PS.
      Co nie zmienia faktu, że dzisiaj niektórzy znowu marudzą, że ponownie zrobiło się zimno…
      Natomiast jak dla mnie aura jaka dominuje od 2. dekady maja do teraz mogłaby panować przez całe lato (a nawet dłużej).

  17. Kto prowadzi was funpage na Twitterze? Pytam bo Wirtualna Polska podchwyciła stamtąd prognozę o 35-37 stopniowych upałach co wróży GFS.

    1. Dzięki za cynk:)
      To nie prognoza raczej ciekawostka bo tak to było podane. Al e uczą sie od najlepszych a na tt tacy jesteśmy:)

      ps.
      Ja go prowadzę.

  18. Czerwiec 2017 jest podobny do sierpnia 2016 –
    Jak na razie obecny czerwiec jest podobny do sierpnia z zeszłego roku. Czyli bardzo ciepło, chwilami gorąco, ale bez męczących upałów. W obydwu miesiącach był tylko jeden zimny dzień – 10.08.2016 było zaledwie 14 stopni i tak samo niska temperatura była 17.06.2017. Więc nie rozumiem dlaczego było tyle narzekania na sierpień 2016, mimo iż przynosił podobną pogodę co obecny czerwiec. Może dlatego, że nie było ekstremalnych upałów tak jak w sierpniu 2015? W dodatku sierpień 2016 przyniósł mniejszą ilość dni z deszczem niż wcześniejszy, upalny sierpień z 2015 roku.

    1. Zależy gdzie czerwiec 2017 jest podobny do sierpnia 2016. Patrzysz z perspektywy własnego miejsca zamieszkania czy z perspektywy całego kraju? W sierpniu 2016 wschód kraju z tego co widzę był cieplejszy niż zachód. W klasyfikacji termicznej wyszedł jako “normalny”. Odchylenie 1 stopień powyżej normy było tylko miejscami w sierpniu 2016. A teraz jeżeli się sprawdzą prognozy to może być w całym kraju, a będą może notowane miejsca z 2 stopnie powyżej normy patrząc na tą falę dni gorąco-upalnych.

      1. Z tego co wiem norma średniej temperatury dla sierpnia jest wyższa niż w czerwcu, więc to normalne że dla czerwca anomalia jest wyższa, mimo podobnych temperatur. Patrzę z perspektywy mojego miejsca zamieszkania, mieszkam w woj Śląskim w Gliwicach

        Oto dowód, w Excelu robię moje własne statystyki pogodowe i tutaj nie widać znacznej różnicy między tymi miesiącami. No może w tym, że wczoraj był u mnie upał, a w sierpniu ani razu nie było upalnego dnia –

        http://images.tinypic.pl/i/00911/rfurjy4197yr.jpg

        http://images.tinypic.pl/i/00911/v1av4hunlotd.jpg

          1. Nie obraz się ,ale takie tabelki mam od stycznia 2001 , a od poczatku 2010 z pomiarem dobowej i sumą miesięczną opadów.Taki przykład: czy według Ciebie sierpień z ilością 30 dni deszczowych i sumą opadów 30mm będzie bardziej deszczowy (mokry)od sierpnia z 15 dniami deszczowymi i sumą opadów 120mm. Zakładam,ze w obu przypadkach średnia temperatura miesiąca jest jednakowa np.+20 stopni.Jaki będzie KBW obu miesięcy. (średniej suma opadów za sierpień wynosi w Gliwicach około 75mm)

          2. @Oliver57
            Masz rację Ilość dni z opadami słabymi, a opadami konwekcyjnymi pochodzenia burzowego, w którym np. w jednym dniu może spaść miesięczna suma opadów lub nawet jej krotność robi różnice w postrzeganiu tego. :)

        1. A no tak zapomniałem. Ale z tym, że w sierpniu 2016 spadło mniej deszczu niż w sierpniu 2015 to już pojechałeś po bandzie.

          1. No w ilości dni z opadem to miałem ich mniej w sierpniu 2016, choć oficjalnie nie wiem ile spadło deszczu w milimetrach w obydwu sierpniach.

          2. @Łukasz160391
            A na mapce IMIGW nie możesz porównać?
            http://old.imgw.pl/klimat/mapy/%5BMapy_2015%5D/Precipitation_2015/2015_08_Precipit_Actual.jpg
            http://old.imgw.pl/klimat/mapy/%5BMapy_2016%5D/Precipitation_2016/2016_08_Precipit_Actual.jpg
            Ewidetnie widać, że więcej deszczu w aglomeracji śląskiej, gdzie mieszkasz spadło w sierpniu 2016.
            Właśnie paradoks polega na tym, że jak jest duża ilość dni z deszczem (np. o małym natężeniu) to ktoś narzeka, że jest mokry miesiąc. A jak będzie mało dni z deszczem (konkretnymi opadami konwencyjnymi) i burzami z przekroczeniem miesięcznej sumy opadów i dużo dni słonecznych to narzeka, że jest sucho.

          3. Ruda śląska suma opadów: sierpień 2015 to 12mm: sierpień 2016 mm 42 .Deszczomierz własny amatorski.Do Gliwic ode mnie jest około 20 km . W Katowicach w sierpniu 2015 spadło 16,5mm.

      1. U mnie w Gliwicach w sierpniu 2015 podczas fali upałów były w niektórych dniach burze. Obliczyłem, że w sierpniu 2015 miałem 12 dni z deszczem, a w sierpniu 2016 takich dni miałem tylko 11

        1. Ale przecież liczba dni z opadem deszczu nie ma tak dużego znaczenia. Mozna mieć 20 dni z opadem 1-2mm i 15 dni z opadem 8mm. Pytanie, który miesiąc jest bardziej wilgotny?

    2. Przynajmniej na C Mazowszu tegoroczny czerwiec będzie jednak (dla mnie) bardziej udany, gdyż mamy więcej dni przyjemnie ciepłych i pogodnych.

    3. Nie wiesz skąd narzekania na sierpień 2016? To pozwól, że pokażę Ci skąd:
      http://meteomodel.pl/klimat/poltemp/akt_mon/2016/08/anom_ts.png
      Gdyby nie fala lekkich upałów z III dekady mielibyśmy najgorszy sierpień od 20 lat! Pierwsze dwie dekady były krótko mówiąc słabiutkie – ledwo 5 dni powyżej normy. Dla porównania w czerwcu 2017 w pierwszych dwu dekadach mamy 14 dni powyżej normy, a z tych poniżej normy ledwie 2 dni mają ujemną anomalię większą niż -1C. Słońca w czerwcu obecnego roku też jest bez porównania więcej.

        1. Zdjęcie zrobiłem 22 lipca. To jest możliwe, żeby występowały one o tak późnej porze? Czyli w III dekadzie lipca?

          1. Podobno kulminacja tych obłoków wypada 20 dni po przesileniu letnim. W zeszłym roku był niesamowity pokaz 13/14 lipca. Świeciły na pół nieba.

  19. Na piątek dla Jakucka prognozowane jest aż 37 stopni, dla Wierchojańska 36. Byłyby to nowe rekordy ciepła dla czerwca i to poprawione aż o 2 stopnie!

    1. Strefa upalna coraz bliżej Polski, choć…

      Nawet zaniżający zapowiedzi model UM prognozuje na piątek, na Węgrzech i w Serbii Tmax 34/38°C.
      Do nas ten największy zwrotnikowy gorąc nie dotrze, bo z czwartku na piątek rozwinie się płytki wtórny niż z opadami, które miejscami mogą być bardzo silne i z burzami.

      Natomiast nas gorąco-upalne dni w większej części Polski czekają od 27.06, choć najprawdopodobniej i tym razem nie na długo. A przy tym, także i za tydzień czekają nas najprawdopodobniej silniejsze opady i burze. Czyżby czerwiec w końcówce faktycznie miał zacząć nam coraz bardziej “kaprysić”…???

      1. Dzisiaj za to jeszcze wyjątkowo chłodny a nawet zimny wieczór w części NE Polski, dopiero 21:08, a już nie da się siedzieć przy otwartym oknie w krótkim rękawku. Szykuje się zimna noc.

        1. to prawda, 7 stopni ma być dzisiaj w nocy :( w ogóle jakoś odnoszę wrażenie, że cieplej było do 16 tej w ciągu dnia, a jakoś po 16tej zaczęło się powietrze ochładzać….bo o 19tej przy pełnym słońcu musiałem już bluzę zakładać, a wcześniej z krótkim rękawkiem bez problemu chodziłem

    1. @oliver57

      Nie koniecznie. W pierwszym przypadku parowanie mogło być znikome (cały miesiąc pochmurny i deszczowy), a w drugim ta bezdeszczowa połowa mogła być pogodna, ciepła, z dużym parowaniem. Bez danych dobowych takich jak średnia temperatura, uslonecznienie, wilgotność, średnia prędkość wiatru nie możemy wiele powiedzieć na temat parowania.

    1. Dzisiaj upał dotarł do Anglii i krajów Beneluksu, a we Francji w wielu miejscach notowano 35/40°C. Jutro/pojutrze upalnie ma być w części Czech i Węgier – na pograniczu węgiersko-serbsko-rumuńskim nawet blisko 40°C.

      My możemy mówić o (nie?)szczęściu, że ten spory “żar” – dzięki szybkiemu wkroczeniu niżu nad Bałtyk i dalej na E – tym razem nie dotrze nad Polskę. Natomiast nie oznacza to od razu absencji aury letniej, lecz że będzie bardziej umiarkowanie ciepło, a od piątkowego popołudnia lub soboty ponownie pogodniej:-)

      PS.
      Ciekawe jak mocno ociepli się od 27.06 (?) – jednak są pewne nadzieje, że i tym razem wzrosty Tmax powyżej 30°C będą u nas dość limitowane. Zobaczymy…

      1. Wiadomo – sporo zależy od kwestii indywidualnych, przyzwyczajeń oraz oczekiwań. Przykładowo my przy temp. ok 20C zazwyczaj już nosimy T-shirty, a tacy Włosi wciąż ubierają kurtki.

    2. Ale ciągle widzi jego GFS. Mają szansę się sprawdzić lekkie upały, ale nie takie szaleństwa jak w poprzednich odsłonach czyli bliskie rekordom czerwcowym temperatury.

  20. Mezoskalowy układ konwekcyjny zmierzający nad Morza Północnego

    W najbliższym czasie warto zwrócić uwagę na rozwijającą się strefę z silnymi opadami i konwekcją na styku upalnej masy PZ i wyraźnie chłodniejszej PPm znad oceanu – dość nietypowo (przy tego typu układach) zmierzającą znad Morza Północnego w kierunku Polski.
    Sam meteorolog ICM zawahał się, czy można go potraktować jako układ niżowy:

    „Obszar nadzwyczajnego ciepła, który od kilku dni panował i panuje nad zachodem i południem Europy (Hiszpania i południowa Francja>35, Belgia i zachodnie Niemcy>30) styka się z chłodniejszym powietrzem znad oceanu. Na tym styku utworzył się niewielki ośrodek niżowy, bardziej super-superkomórka, w amerykańskiej terminologii mezoskalowy system konwekcyjny (MSC), kolisty obszar chmur Cb średnicy ponad 200 km, bez frontów, dość szybko przemieszczający się znad centrum Morza Północnego na ESE. (…)”

    A tutaj cały komentarz:
    http://www.meteo.pl/komentarze/index1.php

    >>> Moim zdaniem najpierw będziemy mieli do czynienia z mezoskalowym układem konwekcyjnym (przed zasadniczą strefą frontu chłodnego), a potem jednak przejście zatoki z płytkim, ale i aktywnym niżem. Dodajmy jeszcze, że to ten układ sprowadzi nam w ciągu najbliższych 24-48h miejscami bardzo silne opady i burze, ale i równocześnie nie dopuści do wtargnięcia upalnej strefy z SW/S w głąb Polski – a mogłyby być to już wartości nawet ok. i nieco powyżej 35°C…

    Natomiast co do dalszej perspektywy pogodowej – od 24.06 czeka nas kilka dni z umiarkowaną i zarazem dla wielu z nas dość przyjemną wersją lata. Natomiast fala upału od 27.06 najprawdopodobniej już nas nie ominie (przynajmniej część Polski), nie mniej w prognozach wygląda na przejściową i – przed ochłodzeniem w dniach 29-30.06 – wilgotno-burzową.

    1. Burze to jeśli już będą to na pewno nie silne. Nie ma dużego kontrastu termicznego a już na pewno nie będą trwały 24-48 godzin. Na jutro i sobote burz u mnie nie widać. Może w innych rejonach Polski.

    2. @Lucas wawa

      A to ciekawe. Nawiązuję do niedawnych dyskusji o podobnych zjawiskach. I znowu komentatorem jest Ostrowski i całe szczęście – on najlepiej czuje zjawiska w tej skali.

      PS. Oczywiście zawsze można to zbyć stwierdzeniem “to zapewne linia zbieżności” 😂

  21. No i pozamiatane. Wcześniejsze prognozy mówiły, że dopiero ten drugi (głębszy) niż będzie ośrodkiem dominującym w ostatnich dniach czerwca. Dzięki temu wcześniej nad Europą SE powstałby układ wyżowy, który nieco przystopowałby wejście niżu nad Europę. W obecnych prognozach układem dominującym okazuje się być bardzo płytki (przynajmniej na początku) układ niżowy szybko jednak przemieszczający się znad Atlantyku nad Wlk. Brytanię, a następnie pogłębiający się nad Morzem Norweskim. Zamiast szerokiego napływu PZ będziemy mieć dość limitowany napływ PPmc, który jeszcze przed końcem miesiąca zmieni się w chłodne PPm. Szykują się więc 2 dni z miejscowym przekroczeniem 30C i to by było na tyle akcentów lata typowych dla południowej Europy. Chyba, że coś się jeszcze zmieni w ostatnij chwili? Zimą – fala ostrych mrozów z 6-7 stycznia też pierwotnie miała potrwać 2 dni, a ostatecznie przedłużyła się do 6-7.

    1. Największym problemem za 5-8 dni mogą okazać się kontrasty termiczne i silniejsze opady – najpierw typu konwekcyjnego przy gorąco-upalnej i parnej aurze, a potem wielkoskalowe przy aurze dość chłodnej.

      Najpierw jednak jestem ciekaw jak silne będą opady i burze w najbliższym czasie, w tym czy dojdzie do podtopień (?).

          1. Winą podtopień nie jest deszcz, tylko zła budowa kanalizacji itp. Itd. W moim mieście też bywały ulewy ale jakoś studzienki zawsze nadążają za deszczem.

          2. W ostatniej ulewie w Białymstoku ponad 50 mm to już bardzo dużo i woda w mieście nie ma się gdzie podziać to spływa w najniższe miejsca. U mnie (Ruda śląska) ,,największe” (o największym natężeniu) ulewy w tym roku to dwa razy opad po 5mm (ostatni 16.06) w 10 minut i już spore kałuże się porobiły a za dwa dni sucho.Jeden dzień z ciągłym opadem słabego deszczu i mżawki przy jesiennej temperaturze (12-14C)miał miejsce 17.06. Suma za 24 godziny 17.06 to raptem 3,6mm.

      1. Do dzisiaj w Katowicach i okolicy spadło 30mm od początku czerwca to nawet 30mm wskazane ,ale nie w formie deszczu nawalnego z huraganowymi podmuchami wiatru i opadami gradu.Wtedy spływ powierzchniowy w miastach jest bardzo duży i podtopienia pewne oraz połamane drzewa i inne szkody. Wskazana spokojna ulewa z umiarkowanymi wyładowaniami atmosferycznymi trwająca 5-6 godzin z sumą 20-40mm wody.

    2. Te wytrząsanie się nad fusami. Nikt nie wie jaki będzie początek lipca a tu proszę już niektórzy piszą że chłodny i deszczowy. Na podstawie czego? Pojedynczej odsłony modeli?

      1. Teraz przełom czerwca i lipca jest całkiem spoko. Będą temperatury 20-25°C a także dni gorące z tmax powyżej 25°C -tak bynajmniej wróży odsłona GFS z 0 UTC

        1. Być może będzie to OT, czy też czepianie się, ale razi mnie to w oczy.

          bynajmniej:
          «partykuła wzmacniająca przeczenie zawarte w wypowiedzi, np. Nie twierdzę bynajmniej, że jest to jedyne rozwiązanie.»
          «wykrzyknik będący przeczącą odpowiedzią na pytanie, np. Czy to wszystko? – Bynajmniej.»

          1. @Adam
            Dzisiaj to już chyba piąty raz jak gdzieś w komentarzu widzę “bynajmniej” zamiast “przynajmniej” i coś mnie trafiło :-)

            Sorki :-)

    3. To, że jest szansa, że ominą nas “dzikie” upały lub będą słabsze/krótsze wcale nie musi oznaczać zupełnej absencji aury letniej. Ja mam nadzieję przede wszystkim, że będziemy mieli jak najmniej kontrastów (między PZ i PPm) i towarzyszących im stref z nawałnicami (zarówno przy parności, jak i zbytnim chłodzie) – a ponownie więcej umiarkowanie ciepłej i spokojnej aury jak nawet jeszcze dzisiaj, do czasu nadejścia pogorszenia od NW.

      1. 25-30°C na lato w zupełności wystarczy. Mam nadzieję że w końcu rozbuduje się jakiś wyż rosyjski na wschodzie i przyniesie nam co najmniej tydzień stabilnej gorącej (nie upalnej) słonecznej i suchej pogody bez skłonności do gwałtownych burz z ulewami.

        1. Właśnie, bo masy PPk mamy ostatnimi czasy deficyt (choć umiarkowane PPm, bez trwalszych pogorszeń też jest OK).

          1. Ppm ma skłonność do powstania chmur kłębiastych które w ciągu dnia pokrywają nawet większość nieba a wieczorem i w nocy zanikają. Przy udziale wilgotnego PZ również jest rozwój konwekcji! PPk w tym roku prawie nie było. Coś tam było w maju na wschodzie Polski.

        2. Tak, a na polach wszystko padnie, Sami Egoiści w tym kraju.
          Prawie nie leje, a jeszcze narzekają, cały czerwiec suchy i z dużą ilością słońca.
          Lepiej nie czytać i się nie denerwować.

          1. @reliasta
            To nie czytaj i nie denerwuj się, ok? Nikt ci nie każe. Ja postaram się nie czytać twoich komentarzy i nie odpowiadać na nie. 😁

        3. Naprzemiennie ok. 5 dni z suchą i latem ciepłą (gorącą) PPk i ok. 5 dni z umiarkowaną termicznie PPm, a przy tym z 2 strefami umiarkowanych opadów (ale i rozpogodzeniami również) i byłoby najlepiej.
          Niestety to zbyt wyidealizowany scenariusz pogodowy.

  22. Kolejny debilny komentarz na TP:

    “A u nas w nocy było blisku przymrozku. We wschodniej Polsce nie mielismy w tym roku jeszcze upału. Klimat naprawde zaczal się ochładzac. Juz prawie lipiec a dotychczas była ciepla tylko 1 noc”

      1. Po co tak daleko? W 2014 roku w II połowie sierpnia byłem na Warmii na obozie, było tak zimno w drewnianym domku, że spałem w bluzie i w kurtce. Nad ranem myśle było ok 8 stopni w pokoju.

      1. A rok temu w sierpniu mieliśmy bardzo dużo jesiennych dni. Nie zapomnę jednej nocy w I połowie ok 10 dnia miesiąca, kiedy temp. spadła do ok. 4-5 stopni. Wyszedłem wtedy na dwór w bluzie, kurtce i czapce zimowej- uczucie było niesamowite, jakby nagle zaatakowała zima, odczuwalny był naprawdę duży ziąb. Większość ludzi z Polski nigdy w lecie nie doświadczy takich nocy więc musicie uwierzyć mi na słowo heh

        1. No to przypomnij sobie noc z 31 lipca na 1 sierpnia 2015. U mnie w centrum kraju rano było niespełna 5 stopni! A były regiony na NW gdzie temp. spadła poniżej 3C.

    1. Ale na wschodzie często w lecie jest blisko przymrozku co w tym dziwnego? Rok temu w sierpniu mógł lokalnie być skoro na 2 metrach były 4 stopnie, więc tymbardziej w czerwcu.

      1. Jeżeli ocieplenie w dniach 27-29.06 będzie miało przebieg ja w ostatnich prognozach, to także na Podlasiu zanotujemy wówczas powyżej 30°C.

  23. Coraz bardziej prawdopodobne, że w przyszłym tygodniu przynajmniej w E/SE części kraju czekają nas najcieplejsze dni tego czerwca (Tmax 30/35°C), jak i burze ze sporymi opadami. Te zresztą mają mieć miejsce także w ciągu najbliższych 24h.
    Czyli typowo letnich “atrakcji” pogodowych do końca miesiąca nie zabraknie.

    1. @Lucas Wawa
      Tak fala upałów według GFS ma potrwać 3 dni 27-29 czerwca, przy czym najbardziej “zaznaczyć się” na wschodzie Polski, gdzie ma być najgoręcej.

    2. A poza tym GFS znów jedzie po najniższych wiązkach na początek lipca ale jak dotąd nic mu się nie sprawdza z tych zimnych zapowiedzi. Owszem wygląda na to że po 3 dniach gorąco-upalnych ponownie się ochłodzi ale pogoda taka jak teraz czyli umiarkowane lato. Brakuje tylko jakiegoś stabilnego wyżu typowego dla lata. Cały czas w prognozach dominują niestety płytkie niże. Jak wyż to tylko nad Atlantykiem albo w okolicach Wielkiej Brytanii. Mam nadzieje że w lipcu, sierpniu to się odmieni i dostaniemy trochę wyżów nad kontynentem

      1. Wyże nad kontynentem okresowo też się pojawiają – tyle tylko, że są niezbyt rozległe i zarazem mobilne.
        Brakuje wyżu rodowodu bardziej kontynentalnego, przynajmniej do tej pory.

        1. Wcale nie brakuje wyżów. Od połowy maja przynajmniej w południowo-wschodniej części prawie codziennie długo świeci Słońce oraz przeważa ciepła i gorąca pogoda. Już w maju opady kształtowały się przeważnie poniżej normy, a czerwiec w wielu regionach jest jeszcze suchszy.

  24. Może się wkrótce rozpadną te komórki burzowe znad Niemiec zanim dotrą nad inne regiony kraju. Właśnie z tego co widzę teraz ponownie wkroczyły nad Ziemię Lubuską, a także Dolny Śląsk. Może nie będzie aż takie źle. Zobaczymy.

  25. Poziom morza dalej niezmienny[1]- myślę żę to z uwagi na wyjątkową dużą ilość opadów na Grenlandii w zimie [2] i zwiększających się opadów na Antarktydzie(średnia temperatura w ostatnim roku jest prawdopodobnie najwyższa od kilku lat jeśli nie od początków pomiarów).
    Zastanawia mnie czy tak długa seria prawie niezmiennego poziomu morza nie jest zapowiedzią dużego wzrostu – Ciekawie wygląda to na animacji zmiany akumulacji ekwiwalentnej wody(nie wiem czy poprawnie tłumacze na polski) na Antarktydzie[3] -Największa akumulacja poprzedzała silne topienie(Zresztą to logiczne bo największe opady są w pobliżu 0 st C)
    [1] https://www.aviso.altimetry.fr/fileadmin/images/data/Products/indic/msl/MSL_Serie_MERGED_Global_AVISO_GIA_Adjust_SerieReference.png
    [2] http://beta.dmi.dk/en/groenland/maalinger/greenland-ice-sheet-surface-mass-budget/
    [3] https://data1.geo.tu-dresden.de/ais_gmb/

    1. @grzeg8

      To dlatego, że dopiero co mieliśmy duże El Nino. Podczas El Nino poziom morza jest wyższy niż zwykle (głównie przez suchsze lądy). Porównaj to z tym co zdarzyło się po El Nino z 1998 roku gdy poziom morza nawet malał przez jakiś czas.

    2. Zrobiłem wykres pokazujący indeks NINO34 (kolory) razem z poziomem morza (czarna linia):

      Mój wykres nie jest “odesezonowany”, czyli zawiera cykl roczny. I co ciekawe cykl roczny przeważył nad niedawną płytką La Ninią. Pewnie właśnie “odsezonowanie” powoduje powstanie czegoś w rodzaju plateau w ostatnim roku (te dane kończą się na styczniu w lutym).

      1. Ten wykres wyjaśnia dlaczego nie było spadku podczas La Nini ale brak wzrostu podczas El Nino? -Chyba tylko akumulacja świeżego śniegu-Grenlandia przez ostatnie miesiące dużo zakumulowała(niestety z Antarktydy troche trzeba poczekać na dane).

        1. @grzeg8

          Masz na myśli które El Nino? Podczas tego z 2015/16 roku wzrost poziomu morza był wyraźny. Zobacz jak rósł od wczesnego 2014 roku przez następne dwa lata.

          Natomiast to coś co jest teraz i co podobno nie rozwinie się w pełne El Nino nie ma jeszcze danych w tej serii z NASA jaką użyłem. Nawiasem mówiąc użyłem tego:
          ftp://podaac.jpl.nasa.gov/allData/merged_alt/L2/TP_J1_OSTM/global_mean_sea_level/GMSL_TPJAOS_V4_199209_201703.txt

          Tu jest wersja po odsezonowieniu z ich strony (po kliknięciu znacznie większa):

          Tu też widać ślicznie ostatnie El Nino jako “górkę” ponad trendem.

          1. Wykresy które wrzuciłeś lepiej pokazują tą zmianę – Prędzej nie dobrze się przyglądnąłem( muszę następnym razem przed dodaniem komentarza obejrzeń na komputerze bo mały ekran komórki czasem pozwala na złe odczytanie wykresu)
            Ciekawie wygląda ta różnica z uwzględnieniem sezonowości i bez

  26. Nie taki diabeł straszny jak go malują z tymi burzami. Nie były takie intensywne jak straszono.
    GFS z 0 UTC pokazuje zróżnicowany temperaturowo weekend, chlodniejszy poniedziałek, wtorek 27 czerwca będzie dniem gorącym z tmax 25-30°C. A w dniach 28-29 czerwca GFS nie rezygnuje z ponad 35-stopniowych upałów przede wszystkim na wschodzie Polski. Fala upałów zredukowana do dwóch dni – szczerze mówiąc nie przeszkadza mi to.

  27. Dobrze, że popadało bez burz i podtopień. Przed nami upalno-burzowa końcówka czerwca…

    Przynajmniej na C Mazowszu skończyło się na szczęście jedynie na ok. 3-4h umiarkowanych (przejściowo silniejszych) opadów, ale bez burz i towarzyszących im nawałnic. Gorzej już dzisiaj nie będzie, zresztą nie tylko na Mazowszu. W ogóle przed nami perspektywa ponownie spokojniejszych kilku dni z temperaturą umiarkowaną (Tmax przeważnie 20/25°C, z nieco cieplejszą niedzielą) i aurą zmienną, ale bez większych opadów i z okresowymi rozpogodzeniami.

    Natomiast od wtorku 27.06 czeka nas kolejne ocieplenie, a właściwie 2-3 dniowa fala upału – która, wg ostatnich prognoz w dniach 28-29.06 może przynieść Tmax miejscami nawet 32/36°C (zwłaszcza w czwartek na E Polski). Czyli ocieplenie nie byłoby długie, za to wygląda na intensywne z niewykluczonym „ocieraniem się” o nowe czerwcowe rekordy ciepła, przynajmniej w skali lokalnej (na co będzie największy potencjał na E kraju).

    Falę upału zwieńczą prawdopodobnie burze i ulewy, choć trzeba mieć na względzie, że w takich okolicznościach opady są zazwyczaj bardzo nierównomierne. Jak to będzie wyglądało w przyszłym tygodniu dopiero się okaże (?). Podobnie jak i to, czy ochłodzenie okaże się silniejsze i docelowo przyniesie już więcej aury wilgotnej, czy też ponownie umiarkowane i tylko z przejściowym pogorszeniem (?). Sądząc po sprawdzalności tego typu prognoz w ostatnim czasie, obstawiam raczej tą drugą opcję:-)

        1. Lukas, ekstremizm jest popularny, od polowy kwietnia do grudnia cały czas powyżej 30, czerwiec-sierpień 40-45 i ani kropli deszczu ;)

        2. chciałbym żeby na dłużej były temp. z przedziału 22-26 stopni, a nie jednego dnia 28, drugiego 19, a trzeciego 23… i tak w koło…

    1. Faktycznie prognozy GFS na czwartek 29.06 to upalny hardcore – nawet do 38°C na SE/E kraju. Ale i ECMWF miejscami również prognozuje ok. i nieco powyżej 35°C. Mając na względzie sprawdzalność tego typu prognoz (przy adwekcjach masy PZ latem) wcale się nie zdziwię jak zanotujemy takie wartości.

      Dodajmy jeszcze, że gorąco-upalnie miałoby być już w niemalże całym kraju w dniach 27-28.06, a na krańcach E może jeszcze 30.06. A przy tym noce 28/29.06 i 29/30.06 mogłyby miejscami przynieść Tmin rzędu 22/25°C (w strefie fenu/halnego jeszcze wyższą).

      W sumie ta fala upału może przypominać analogiczne z końcówki lipca i z sierpnia 2013 r. Oby tylko do czasu ochłodzenia było sucho (bez “parówy” i burz), natomiast ochłodzenie nie okazało się zapowiedzią wyraźniejszej przewagi wilgotno-chłodnej aury w lipcu.

      1. U mnie w Kielcach trawa już kompletnie nie odrasta po koszeniu, więc o nadmiar opadów się nie martwię po suchym maju i czerwcu. Od początku miesiąca zanotowano tu oficjalnie tylko 17,1 mm opadu.

        1. @Robert93
          To chyba dobrze, że trochę dłużej trwa nie odrasta po koszeniu. Nie będzie dżungli. Opadów jeszcze będzie sporo. Nie ma co się martwić. ;)

      2. Idę o zakład, że 29.06 będzie najgorętszym dniem tegorocznego lata….
        36 stopni na Warszawę widać, u mnie w BIA 34… i mnóstwo słońca :)
        Szkoda, że tak krótko :( bo ja akurat 29.06 będę kierował się nad morze i będę w podróży :(

        1. @adek
          Nie przesadzaj i nie przewiduj aż tak do przodu. Jeszcze ne wiadomo co nam lipiec i sierpień przyniosą.
          Rok temu najgorętsze dni w roku i w lecie przypadły nietypowo na czerwiec. Wtedy było po ok. 36 st. C w Tarnowie, Łęczycy.
          Wolałbym abyś najwyższe roczne ekstrema zanotowali w lipcu albo sierpniu.

    2. Wygląda na to, że fala upału prolonguje się jeszcze na piątek 30.06, przynajmniej we E części Polski.
      A przy tym modele nadal nie rezygnują z prognoz Tmax miejscami rzędu 35/38°C i Tmin 22/26°C (dn. 29-30.06).

  28. GFS z 6’UTC prognozuje tym razem na piątek 30.06 na E Polski Tmax 35/40°C (!). Nawet jakby te zapowiedzi miały być nieco przesadzone (choć raczej nie więcej niż 1-3 st., o ile w ogóle…), to już niemalże pewne są miejscami wzrosty Tmax powyżej 35°C w dniach 29-30.06.

    1. Hah to byłoby coś 40 stopni, ale w sumie zawsze upały oszczędzają wschód, więc teraz mogą zaatakować ze zdwojoną siłą…

  29. Ciekawe czy u mnie w Gliwicach temperatura też przekroczy 35 stopni. Bo na pobicie rekordu z dnia 8.08.2013 wynoszącego 37,2 stopnia raczej nie ma szans.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *