Rekordowo ciepłe dni

Rekordowo ciepłe dni

W ostatnich dniach 10. dniowe średnie ruchome temperatury powietrza uśrednione do obszaru całej Polski osiągają wartości rekordowe. Do wczoraj odnotowaliśmy już trzeci taki przypadek z rzędu, co oznacza, że rekordowo ciepłe były zarówno dni od 4 do 13 kwietnia, jak i od 3 do 12 kwietnia i 2 do 11 kwietnia. Ty samym jest to już przypadek bardziej niezwykły, niż analogiczne rekordowo niskie 10. dniowe średnie ruchome z początku marca 2018, zarówno ze względu na długość trwania, jak i na skalę przekroczenia dotychczasowych rekordów.

Rekordowe wartości 10. dniowe mogą z nami pozostać jeszcze kilka dni.

Print Friendly, PDF & Email

23 Replies to “Rekordowo ciepłe dni”

  1. Na poniedziałek modele dla wschodniej części Polski prognozują nawet do 27 stopni. Biorąc pod uwagę ich zaniżanie temperatur to może się zakręcić nawet w pobliżu 28-29 stopni. Wydawało się to na wyrost, ale chyba jednak się stanie :P

  2. Takiego silnego rozchwiania jak w tym roku, to już dawno nie było. Rożnica między średnią dziesięciodniową początku marca a początku kwietnia sięga do 20 stopni, czyli wynosi mniej więcej tyle co amplituda roczna średniej wieloletniej.

    1. Ok. 03.03 Tśr 10-dniowa wynosiła -10°C, a teraz (czyli ok. 40 dni później) już +13°C, czyli ok. 23 st. więcej…

  3. Najwyższa anomalia kwietniowa (10-dniowa) będzie chyba za dni 08-17.04 – być może nawet średnio +7/+8K, przy Tśr-dobowej pewnie w widełkach 14/15°C.

    Po 17.04 anomalia zacznie się obniżać i powinna przejść poniżej wartości rekordowych. Jednak przynajmniej do ok. 21-22.04 głównie dlatego, że Tśr statystyczna zaczyna wyraźniej rosnąć – do ok. 11°C na przełomie kwietnia i maja. Natomiast to, czy Tśr spadnie jeszcze wyraźniej poniżej 13/14°C (czy z taką też zaczniemy wkraczać w maj) będzie zależało od ewentualnego wyraźniejszego ochłodzenia w ostatnim tygodniu kwietnia (lub też jego braku).

    I jeszcze słowo o całkowitej anomalii kwietniowej, która to w przyszły weekend może wynosić blisko +6K. I jak się wydaje, na ponad 80% do końca miesiąca nie powinna już spaść poniżej +4K (w scenariuszu chłodniejszym wyniesie +3/+5K, a w cieplejszym +5/+7K). Jeżeli więc po 22.04 mocniej się nie ochłodzi – tzn. nie nastąpi co najmniej kilka dni z ujemnymi anomaliami – “idziemy” na miesięczny rekord ciepła!

  4. Na wschodzie kraju (Zamojszczyzna) robi się powoli step po minionym tygodniu. I nic nie wskazuje na poprawę (deszcz) w nadchodzących kilku dniach :(

  5. Nie chciałbym wdawać się tu w politykę. Czasami jedna nie wytrzymuję. Osoby rozumujące jak ta, o której mowa w artykule…
    http://dobrapogoda24.pl/artykul/manipulacja-polityka-klimat-pogoda
    … trzeba nazwać nie tylko denialistą, ale i analfabetą. Jak można nie umieć “czytać” tak jednoznacznych danych i wykresów? Osobiście za jedno z podstawowych kryteriach podejmowanych przy urnie wyborczej uznaję stosunek do GW (a uściślając AGW). Jeżeli go ktoś otwarcie neguje to znaczy, że kłamie. A jak kłamie w takim przypadku, to jak wierzyć odnośnie innych kwestii…???

    1. próbujesz z tym walczyć = usłyszysz, że jesteś fanatykiem, niewychowanym bachorem, zakutym łbem i zakompleksionym chłopcem. Także dałem sobie już z tym spokój. Ale gdy patrze, że polityk reprezentujący nasz kraj w UE takie rzeczy gada, to czasem ciężko powstrzymać się od komentarza.
      Ciekawe jak europoseł Czarnecki skomentuje minioną noc w Warszawie. Idąc już bardziej w strony związane z tym blogiem – wydaje mi się, że to mogła być najcieplejsza noc kwietniowa w historii w tym mieście, chociaz głosic tego nie będę za głośno bo nigdzie nie sprawdzałem. Nadchodząca o ile gfs się sprawdzi będzie już na pewno najcieplejsza, aczkolwiek wrażenie zepsuje fakt, że zimniej będzie w ciągu jasnego dnia…

    2. jedno pewne co spradziłem na szybko – w całej historii ogimeta gsynres nie było dnia z tak wysoką temperaturą minimalną w kwietniu w Warszawie. najblizej był 29 kwietnia 2000 z temp min +13.2 (dzisiejsza +13.4 – chyba ze jakims cudem spadnie do 0UTC ale to raczej nie jest prawdopododbne). Oczywiscie 29 kwietnia jest to odchylenie znacznie mniejsze niż teraz, więc tym bardziej szok.
      W najbliższym czasie sprawdzę dane z dawniejszych lat na gsodres, albo na historii z meteomodel.

    1. Ano właśnie… To uogólnianie “wyż=ciepło, niż=chłód” – tak jakby to wyż nie mógł już być odpowiedzialny za ochłodzenie, a niż za ocieplenie.

      Choć w porze ciepłej statystycznie częściej cieplej robi się przy aurze “wyżowej”, a chłodniej przy aurze “niżowej”, to nie zawsze.
      Aby niże przynosiły ochłodzenie muszą przemieścić się co najmniej nad kraje położone na N/NE/E/SE od Polski. A samo uformowanie się jakiegoś głębokiego niżu atlantyckiego, czy aktywnego śródziemnomorskiego – nawet jak zaczyna psuć pogodę także w Europie C – jeszcze tego nie gwarantuje. Niże mogą przynosić także pogodę wilgotną i ciepłą (parną), a z kolei wyże nie tylko ładną i ciepłą, lecz także ładną i chłodniejszą (zwłaszcza te rozbudowujące się z sektora N).
      Redaktorzy jednak tego do końca nie rozumieją i myślą zbyt schematycznie.

    2. @Lucas Wawa
      Tak zgadza się w porze ciepłej im większe usłonecznienie tym wyższe temperatury, a im więcej chmur i opadów tym chłodniej. Zdarzały się przypadki że nawet latem wyże przynoszą ochłodzenie.
      “Niże mogą przynosić także pogodę wilgotną i ciepłą (parną)”
      Tak ale zanim podczas gorącej pogody pojawią się chmury burzowe z których będzie lać i zrobi się parno i duszno to przecież zawsze przed jest słońce które podnosi temperaturę, nie?

      1. Ale usłonecznienie to jedno, ciśnienie to drugie. Bardzo rzadko (zaryzykuje nawet stwierdzeniem ze nigdy) nie zdarza sie aby przy naprawde wysokim ciśnieniu (powyżej 1025hPa na poziomie morza) panowała wysoka anomalia temperatury na plus. Zauważ ze wiele upałów (czy analogicznie wiosennego gorąca) jakie mijały przy słonecznej , niemal bezchmurnej aurze, zazwyczaj upływały tez przy dość umiarkowanym lub lekko podwyższonym najwyżej ciśnieniu.
        Zreszta zima to samo. Tej zimy nie brakowało dni ciepłych a zarazem ładnych i slonecznych, ale ciśnienie było podczas tych dni raczej dość niskie.

  6. Jeżeli kogoś bardzo raziły te dodatnie anomalie ostatnio, to może już odetchnąć z ulgą. Od dziś powrót w okolice beznadziejnej, typowej dla polskiego klimatu tzw. ‘normy’. Czyli mimo drugiej połowy kwietnia zakładamy kurteczkę… Wróciły stare, ‘dobre’ czasy, bo Polska to (niestety) nie Kanary.

    1. @Marcin
      Tak jest. Ci dla których te dość duże anomalie temperatury w kwietniu były “solą w oku” w końcu dostali to na co czekali czyli temperatury bliżej normy.

    2. Nie jest tak źle. Temperatury przeważnie “majowe”, a po krótkim pogorszeniu co najmniej do 24.04 ponownie sucho i często pogodnie:
      http://www.mojapogoda.com/prognozy-ensemble.html
      Warto też zwrócić uwagę na to, że nawet najzimniejsze realizacje nie wskazują już na przymrozki, a i spadki Tmin poniżej 5°C są mocno limitowane – jest ich zdecydowanie mniej, niż tych wskazujących na Tmax powyżej 20°C:-)

      1. No i bardzo dobrze, że nie widać przymrozków. Przymrozki wiosną nie są nikomu do życia potrzebne i są niemile widziane przez ogrodników, sadowników, rolników bo powodują szkody.
        Im dłuższy okres bez przymrozków tym lepiej – i tak występują często przez 7 miesięcy, a czasem nawet przez 9 miesięcy w roku.

    3. Mnie klimat Polski odpowiadał i nawet jak się trochę ociepli to tez wytrzymam ,ale średnia temperatura miesiąca o 4-5 stopni powyżej średniej wieloletniej jest spora anomalią i tak to odbieram. Osobiście to najbardziej przeszkadza mi brak opadów (ze względu na astmę alergiczną). Moja aktywność sportowa i rekreacja przypada na miesiące jesienne i zimowe chociaż zbyt mroźnej zimy tez nie oczekuję a kwiecień 1-2 stopnie cieplejszy od średniej z opadami w normie chętnie przyjmuję. Trwający kwiecień 2018 w regionie katowickim jest zdecydowanie za ciepły i za suchy. W gorących krajach ostatnio byłem z rodziną lecie 2003 roku i nie mam zamiaru na żadne ,,Kanary” w miesiącach maj- wrzesień wyjeżdżać w przeciwieństwie do moich dorosłych córek, które nie stronią od temperatur 25-33 st. C. Nikomu nie zabraniam wyjazdu do tropików ,ale chciałbym aby klimat Polski pozostał na niezmienionym poziomie a nawet aby miesiące zimowe były trochę zimniejsze (1-2 st. C) .

      1. Przede wszystkim nie powinno się patrzeć na zmiany klimatyczne w Polsce z pominięciem ich źródła, czyli zmian globalnych. Sprzyjający (dla siebie lub ogółu) scenariusz pogodowy spowodowany bieżącymi czynnikami lokalnymi to jedno, a dalsze tego “tło” w postaci zmian klimatycznych to drugie. A moim zdaniem są przesłanki ku temu, że jak obecnych zmian związanych z GW się nie “opanuje” (tak u źródła, jak i odnośnie jego skutków) to będzie nieciekawie…

  7. No nieźle. Jak narazie kwiecień przyniósł 11 dni z temperaturą średnią dobową powyżej 10*C w skali kraju (w tym 3 dni z średnią temp. powyżej 15 stopni), a także 11 dni z anomalią z przedziału 5-10 K powyżej normy. Ostatnie 6 dni kwietnia według norm to już średnia temperatura dobowa powyżej 10*C czyli przedlecie. Gdyby wyszły w normie to mielibyśmy 17 dni ze średnią temp. powyżej 10 stopni, ale prawdopodobnie obstawiam, że ostatnie dni kwietnia mogą być lekko chłodniejsze od normy.
    Dzisiejszy dzień już znacznie chłodniejszy i bardziej zachmurzony – temperatury maksymalne na poziomie kilkunastu stopni czyli lekko powyżej normy lub w normie.
    Ale prawdopodobnie jeszcze dzisiaj średnia temperatura dobowa będzie powyżej 10 stopni bo w większej części kraju temperatura minimalna wyniosła 10-15 stopni z powodu zachmurzenia i utrzymuje się na dość stałym poziomie.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com