Październik NIE będzie rekordowo ciepły

Październik NIE będzie rekordowo ciepły

W ostatnim czasie na Interii pojawił się artykuł, który stara się nam sugerować kilka rzeczy, z których żadna nie jest nawet zbliżona do rzeczywistości. Źródłem artykułu jest strona “Zmiany na Ziemi”, ale o tym później. Tytuł artykułu krzyczy do nas tymi słowami:

Rekordowo ciepły październik. To powód do zmartwień?

I naprawdę ciężko nam wypowiadać się merytorycznie na temat artykułu, który błędny jest już w tytule. Październik w Polsce nie będzie bowiem rekordowo ciepły, w chwili obecnej niema na to większych szans. Winą za taki stan rzeczy należy obarczyć chłodniejszą pierwszą dekadę miesiąca oraz prognozowane już ochłodzenie. Do dnia wczorajszego obszarowa anomalia temperatury powietrza wynosiła w Polsce ok. 1.3°C:

Ponieważ najcieplejszym październikiem w historii pomiarów instrumentalnych był ten z roku 1907, mogący pochwalić się imponującą anomalią równą +3.98°C, szybkie obliczenia wskazują, że aby tegoroczny mu dorównał, to anomalia temperatury drugiej połowy miesiąca musiałaby osiągnąć imponującą wartość ok. +6.7°C. Samo w sobie nie jest to jeszcze niemożliwe, jednakże prognozy mówią, że sytuacja będzie zupełnie inne: babie lato powoli dobiega końca i o ile będziemy się jeszcze cieszyć słońcem, o tyle temperatury będą z dnia na dzień niższe. Tyczy się to głównie okresu po 20 października, kiedy to pojawić się mają anomalie ujemne. Jednak nawet jeśli do nich nie dojdzie, to kolejne anomalie dobowe będą zdecydowanie za niskie, by w ostateczności doprowadzić do tego, by tegoroczny październik przebił ten z 1907 r.

Tytuł jest więc nieprawdziwy: po pierwsze październik się jeszcze nie skończył, nie można więc powiedzieć, że był rekordowy. Po drugie: prognozy na najbliższe dni i chłodniejsza pierwsza dekada miesiąca wykluczają, że tak się stanie. Kolejną kwestią jest wskazanie w artykule metanu (a nie CO2) jako “tego winnego” takiego, a nie innego stanu rzeczy:

Zwolennicy teorii antropogenicznego globalnego ocieplenia uważają, że aktualna aura to dowód na to, że ich twierdzenia są prawdziwe. Niektórzy twierdzą jednak, że obecnego ocieplenia najprawdopodobniej nie wywołuje dwutlenek węgla, lecz metan uwalniany w Arktyce.

Metan: w domyśle nie CO2, w Arktyce: w domyśle “nie mający pochodzenia przemysłowego/antropogenicznego”. Co więcej – autor artykułu sugeruje, że emisji tych nie możemy oszacować. I rzeczywiście, emisje CH4 z “wiecznej” zmarzliny są może i trudne do oszacowania, ale możemy bardzo dokładnie oszacować wzrost stężenia CH4:

Nie cały widoczny na wykresie wzrost ma pochodzenie stricte antropogeniczne, część jest pochodzenia “naturalnego”, np. właśnie z topnienia wiecznej zmarzliny. Problem jednak polega na tym, że żeby do tego topnienia doszło, to klimat musi się ocieplić najpierw. To ocieplenie jest już pochodzenia antropogenicznego, wynikającego z antropogenicznych emisji GHG (nie tylko CO2).

Artykuł stara się również przemycić tezę, że rola CH4 jest mocno umniejszana, a dyskutuje się głównie o CO2. Gdyby autor artykułu wczytał się nieco w temat, to wiedziałby, że owszem – CH4 jest o wiele silniejszym gazem cieplarnianym, niż CO2, jednakże jego stężenie w atmosferze jest znacznie mniejsze. I jak najbardziej bierze się go pod uwagę, tak pod względem emisji, jak i problemów, jakie mogą powodować dodatkowe emisje wywołane już postępującym ociepleniem (wspomniane już emisje z topniejącej zmarzliny, ale i stabilność klatratów metanu). Udział metanu znajdziemy również w każdym oszacowaniu wymuszeń radiacyjnych, np. w polskiej Wikipedii (wykres pochodzi z IV raportu IPCC).

Prawdziwym więc powodem dla którego mówi się głównie o CO2 jest fakt, że to głównie jego emisja wpływa na rosnące temperatury, dodatkowo przyczyniając się do dodatkowej emisji CH4 ze źródeł, nazwijmy to, naturalnych.

Wróćmy jednak do źródła, czyli serwisu “Zmiany na Ziemi”. Prawdopodobnie tzw. “źródłem właściwym” jest poniższy film:


Oczywiście jest to słowo w słowo to samo, co w artykule, więc dodatkowa polemika z tymi tezami nie jest konieczna.

 

Print Friendly, PDF & Email

128 Replies to “Październik NIE będzie rekordowo ciepły”

  1. Oczywiście że szanse na rekordowy październik są bliskie zeru. Znacznie bardziej prawdopodobny jest październik poniżej normy. Narazie wskazania są na październik w pobliżu normy ale najprawdopodobniej zakończy się między niebyt dużą anomalią ujemną a niezbyt dużą dodatnią tzn że październik 2018 będzie między chłodnym a ciepłym na wskazują najnowsze prognozy. Żeby październik 2018 był rekordowo ciepły to temperatury w III dekadzie musiałyby być zbliżone do tych co teraz. bardzo ciepły październik to byłyby temperatury ok 15 stopni ( oczywiście niezbyt chłodne noce). Tymczasem prognozy wskazują na temperatury ok 10 stopni a w samej końcówce nawet ok 5 stopni w dzień i nadal nie można wykluczyć niestety opadów mieszanych i śniegu w tym miesiącu jeszcze. Teraz też nie mamy skrajnych anomalii a w ciepłą pogodę w dzień zawdzięczamy słońcu, gdyby było pochmurno to temperatury wahałaby się w przedziale 15-20 stopni ( a miejscami nawet mniej) i już tak ciepło by nie było. Niezbyt ciepłe są też noce. Więc najbardziej niesamowite w obecnej pogodzie jest usłonecznienie, które nie powinno być mylone temperaturami bo te nie są niezwykłe aczkolwiek wysokie a długość ich trwania jest powiązana z usłonecznieniem.

    1. “Narazie wskazania są na październik w pobliżu normy ale najprawdopodobniej zakończy się między niebyt dużą anomalią ujemną a niezbyt dużą dodatnią”

      ->>> Za kolejne dni do ok. 25.10 anomalie będą średnio rzędu +2/+5K (nie zapominajmy o statystycznym spadku Tavg!), więc przy obecnej anomalii +1,33K znacznie łatwiej będzie o październik cieplejszy, niż chłodniejszy. Powiedziałbym, że przy większym ochłodzeniu w końcówce miesiąca anomalia zakończy się na poziomie ok. +1/+1,5K. A przy niezbyt silnym ochłodzeniu (względem normy) zakończy się na poziomie bliżej +2/+2,5K – z ewentualnymi niewielkimi odstępstwami.

      1. @Lucas
        Obstawiasz najcieplejszy październik od 2006 roku? No ciekawe czy tegoroczny październik będzie cieplejszy np. od tego z 2013 roku.

        1. To będzie zależało od końcówki miesiąca, tzn. terminu po 25.10. Bo do niego anomalia będzie pewnie nieco poniżej/powyżej +2K (ref. 1981-2010).

      2. Raczej będzie cieplejszy, ale prawdopodobieństwo że będzie poniżej wcale też nie jest takie małe. Obecna anomalia wcale nie jest zbyt duża a po 20 października nie ma jeszcze pewności jak duże będzie ochłodzenie. Temperatury w ciągu dnia mogą być w okolicach 10 stopni lub nawet mniej a to oznacza że pomimo spadku średniej normy temperatury w kolejnych dniach anomalia może być już ujemna a po 25 października może się ochłodzić nawet w okolice 0 w dzień i poniżej w nocy i wtedy październik 2018 z pewnością spadnie poniżej normy-dlatego napisałem że może być chłodny, aczkolwiek raczej spodziewałbym się ciepłego. Mam nadzieje że nie będzie takich niespodzianek jak w roku 2012 kiedy w końcówce tego miesiąca doszło do bardzo dużego ochłodzenia i spadł śnieg i liczę że jeszcze w III dekadzie będą cieplejsze dni choć w 20 stopni już wątpię mimo potencjału

        1. “Obecna anomalia wcale nie jest zbyt duża a po 20 października nie ma jeszcze pewności jak duże będzie ochłodzenie”

          ->>> Przecież do wczoraj anomalia była już +1,33K. Za dni do 18.10 (a nawet 19.10) NA PEWNO jeszcze urośnie, a potem przez kilka dni powinna być dość stabilnie ok. 1-3 st. ponad normę.
          Jeszcze raz przypomnę, że Tavg od czwartku będzie już non-stop poniżej 7,5*C (ref. 1981-2010). A z tego co widzę, to na przełomie I i II dekady mamy mieć wahania “przez 10*C”, czyli też ponad normą. Za 7+ dni musiałby nadejść typowy zimowy epizod z Tavg poniżej 0*C, aby w końcówce miesiąca anomalia mogła jeszcze spaść do poziomu bliskiego zeru.

          1. 1.33K to nie jest jeszcze anomalia powalająca która pozwala stwierdzić że niemal na pewno październik jako całość będzie ciepły. Gdyby I dekada była ciepła a anomalia do połowy miesiąca była powiedzmy wyższa 2.5K to wyglądałoby już inaczej. Tymczasem prognozy narazie prognozami zobaczymy co się będzie działo w ostatniej dekadzie.

          2. @anonim
            Nikt nie mówi o pewności, tylko o bardziej/mniej prawdopodobnych opcjach z dzisiejszej perspektywy.
            Zapewne większe byłyby szanse na zejście końcowej anomalii miesiąca do zera (a tym bardziej ujemnej), gdyby nie fakt, że w najbliższych dniach wzrośnie ona jeszcze do poziomu blisko/około +2K, a potem (od ok. 20.10) zanosi się na co najmniej 4-5 dni, które jej znacząco nie zmienią. Czyli za ok. tydzień będzie rzędu +2K. Z kolei skala ochłodzenia w końcówce miesiąca jest jeszcze niewiadomą. Średnia anomalia (za dni od ok. 24.10 do 31.10) musiałaby spaść wówczas do -8/-6K, aby październik zapisał się jako termicznie neutralny (w normie).

          3. No właśnie założyłem że prognozy po 20 października mogą się nie sprawdzić i będzie zimniej niż to pokazują dziś a po 25 jeszcze większe ochłodzenie -jest to możliwe i wg mnie bardziej prawdopodobne niż to że w III dekadzie będzie znów 20 stopni dlatego napisałem że bardziej prawdopodobny jest chłodny październik. Sytuacja baryczna będzie raczej sprzyjała spływowi większemu chłodowi niż większemu ciepłu. Niemniej oczywiście też myślę że październik 2018 będzie raczej ciepły niż chłodny i wg mnie te prognozy się raczej sprawdzą. Założyłem po prostu opcję chłodniejszą która jest mniej prawdopodobna ale bardziej niż rekordowo ciepły październik, czyli po prostu że październik poniżej normy jest bardziej prawdopodobny niż rekordowy ( to w kontekście artykułu z interii). Tak czy inaczej wszystko się okaże w przyszłości

          4. Pisałem już to pod postem babie lata. Anomalia ostatnich dni października będzie zależeć także od zachmurzenia. Jeżeli ten chłód przyniesie słoneczną i suchą pogodą np. przy tmax ok 10 stopni to w nocy mogą być silne przymrozki (poniżej minus 5 stopni) to anomalia temperatury października będzie bardzo spadać, a jeżeli będzie pochmurno i mokro przy tmax 5-10 stopni to w nocy może być 0-5 stopni czyli anomalia temperatury października będzie spadać wolniej.
            Istnieje też jeszcze jeden typ pogody podczas chłodów który może być – w dzień 0-10 stopni przy pochmurnym niebie, a w nocy rozpogodzenia dzięki którym mogą przynieść silne przymrozki z przedziału minus 5-10 stopni.
            Np. W ostatnim tygodniu wrześniu właśnie temperatury 10-15 stopni w dzień i temperatury minimalne ok 0 stopni lub przymrozki zbiły wysoką anomalię września i pogrzebały szansę na jego rekord.

          5. @Zbigniew
            Racja. Dlatego daleki jestem od wieszczenia, że anomalia października z dużym prawdopodobieństwem utrzyma się do końca na poz. ok. +2K (a na takim będzie od czwartku/piątku do ok. 22-23.10) – tak może być, ale i nie musi. Natomiast, aby potem spadła ona jeszcze poniżej +1K (a tym bardziej do ok. zera) potrzeba będzie sporej ujemnej anomalii w końcówce.

          6. Wystarczy, że II połowa miesiąca będzie poniżej +0.6, a spadnie poniżej +1K, to akurat wcale nie wymaga jakiejś skrajnie zimnej końcówki miesiąca.

          7. @admin
            Ale zauważmy, że do ok. 23.10 bieżąca anomalia miesięczna (w skali kraju) NA PEWNO będzie powyżej +1,5K (a może i bliżej +2K).

  2. “Artykuł stara się również przemycić tezę, że rola CH4 jest mocno umniejszana, a dyskutuje się głównie o CH4.” – powinno być CO2.

  3. Rekordowo ciepły nie, ale rekordowo suchy (a przynajmniej w czołówce najbardziej suchych) – jest szansa. ;(

    1. Na Mazowszu bardzo trudno mu przebić pod względem “suchości” październiki z lat 2005,2010,2011 i 2014. W ogóle jak patrze po sumach opadów z 2005 i 2011 roku, to też były to sezony bardzo suche (w 2011 uratował i to bardzo, bardzo, bardzo mocno lipiec, w 2005 wyjątkowo sucho było moim rejonie już od kwietnia (mokra pierwsza połowa maja i końcówka lipca, sprawiły, że te miesiące były w normie, reszta bardzo sucha).
      Patrząc po prognozach solidnego niżu jaki mógłby zejść na Polskę, jestem niemal pewien, że przynajmniej październik 2010 zostanie pobity.
      PS sprawdziłem – u Ciebie we Wrocławiu październiki 2005 i 2010 przyniosły po 3mm deszczu. Coś bardzo łatwego do wyprzedzenia :) Do sumy z 2010 brakuje we Wrocławiu raptem 0.8mm, przy odrobinie szczęścia zostatnie to osiągnięte już w czwartek…
      PPS absolutnie nie chcę twierdzić, że październik nie będzie bardzo suchy. Zresztą, jak sam mówiłeś, we Wrocławiu to i norma będzie zdecydowanie zbyt mało. Piszę tylko, że mimo wszystko o rekord będzie dość trudno. A rekord listopada we Wrocławiu to może być najwyżej wyrównany, innej opcji technicznie nie ma :-)

      1. @kmroz – to prawda. Dlatego napisałem, że bardziej może być w czołówce najbardziej suchych, niż rekordowo suchy. Co do listopada – był taki “gigant opadowy” w 2011 roku, gdzie suma opadów wyniosła zero i faktycznie – ten rekord może być jedynie wyrównany.

        1. @mat
          Zależy gdzie, ale przeważnie nie było rekordu absolutnego. W Warszawie nie było rekordu – spadło wtedy 0,4mm (październik 1951 0,0mm luty 1976 0,2mm) , we Wrocławiu 0,2mm, w Łodzi 0,3mm, w Krakowie 0,2mm (październik 1951 0,1mm), Szczecin 1,1mm (styczeń 1996 0,0mm październik 1951 0,2mm), Poznań 0,8mm (październik 1951 0,0mm), Rzeszów 0,8mm (luty 1976 0,0mm), Kalisz 0,7mm (październik 1951 0,0mm). Rekord bezopadowy z większych miast notowały np – Opole 0,0mm (lipiec 2006 0,5mm!) oraz Katowice 0,0mm (październik 1951 0,3mm).

    2. Przede wszystkim zanosi się na 3 w ciągu roku miesięczny rekord usłonecznienia – po kwietniu i maju. Poza tym, niewykluczone, że w ogóle rok 2018 będzie jak dotąd najbardziej słoneczny.

      1. W Łodzi za pierwsze 15 dni października mamy 102,1h – do rekordu z października 1979 (187h) nadal daleko.
        Za to jeśli chodzi o roczne usłonecznienie to rekord ten jest już od kilku dni pobity – w tej chwili suma usłonecznienia to 2004h – poprzedni rekord wynosił 1966h (2011 rok)

    1. Nie spodziewałem się, że Kreml dociera tak skutecznie. Najgorsze jest to, że wybory wygrywa się (anty) kampanią w internecie.

    2. Akurat większość z podanych w artykule informacje podaje informacje będące alternatywą dla jednostronnego, pro-amerykańskiego przekazu. Nazywanie każdego osobnika, który np. jest sceptyczny wobec USA “ruskim trollem” to żałosny chwyt poniżej pasa.

      1. żałosne to jest przeinaczanie czyichś słów. i jak widać rosyjska propaganda działa. przedstaw sobie, że istnieją więcej niż dwie narracje. i serio, co ma proepidemiczne pierdzielenie uprawiane przez te portale wspólnego ze sceptycyzmem wobec USA?

        1. Ash- I tak większej i kłamliwej propagandy niż ta płynąca z UE nigdzie na świecie nie ma. Co do wolności mediów to w Niemczech jest z nią gorzej niż nie tylko w Polsce ale być może nawet i w Rosji. Kłamstwo, przeinaczanie lub tuszowanie. Oto media niemieckie w całej okazałości. Wiem, bo znam biegle niemiecki. Czy jestem “ruskim trolem”?

          1. A u nas w Polsce żadnej propagandy nie ma? Jest i to po wielu stronach sceny politycznej. Ale to nie miejsce na rozwijanie tych tematów – no może poza aspektami rzutującymi na kwestie pogodowo-klimatyczno-przyrodnicze (jak “walka” z AGW, czy smogiem).

        2. Lucas
          Oczywiście że jest. Antypolska i propolska. Ale masz rację. Dyskutujmy o pogodzie. A tutaj cały czas się wahają prognozy co do ilości opadów (mnie interesuje Dolny Śląsk), bo co do ochłodzenia, a nawet jego skali do ok. 26.10 to wszystkie modela są już raczej zgodne.

      2. Raczej powiedziałbym, że ZnZ starają się przedstawić wyniki naukowe jakby była to opinia amerykanów. Denializm globalnego ocieplenia to nie jest sceptycyzm wobec USA.

  4. Stworzycie kiedyś artykuł o tym, czemu twierdzenie, że klimat się nie ociepla lub że człowiek nie ma wpływu na wzrost temperatury jest kłamstwem.
    Oczywiście o ile już taki nie powstał.

    1. Masz już takich artykułów pełno, jeden z lepszych:
      naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-nie-ma-empirycznych-dowodow-na-antropogenicznosc-globalnego-ocieplenia-41?t=2

  5. o kurczę, jak patrzę na tą mapkę, to widzę, że Kraków “leży” na granicy żółtego a jasno-pomarańczowego paska (to chociaż +1 C jest za październik jak na razie) :]

  6. Czyżby zanosiło się na najsilniejszy “zjazd” NAO (i AO również) od wielu miesięcy:
    http://www.cpc.ncep.noaa.gov/products/precip/CWlink/pna/nao.sprd2.gif
    …???

    Tendencja do przesuwania się wyżu azorskiego na N i łączenia się z grenlandzkim już od pewnego czasu jest widoczna w prognozach w okresie za 7+ dni. Jeżeli by do tego doszło, to na przełomie października i listopada możemy mieć pierwszy powiew zimy (a może i nawet zimowy epizod). Trzeba jednak jeszcze poczekać na potwierdzenie się (lub też nie) tych trendów prognostycznych na ostatnią dekadę października.

    Zanim to jednak ewentualnie nastąpi czeka nas jeszcze z tydzień z dość sporą anomalią dodatnią (ok. 22-23.09 może być rzędu +2K licząc za październik) i z małym sumami opadowymi (w wielu miejscach do tego czasu symbolicznymi w skali obecnego miesiąca).

      1. raczej nie będzie tak zimno- po 25.10 ma być chłodno, bo ok. 10 C za dnia (raz nieco mniej, raz nieco więcej, to już zależy, gdzie kto mieszka- na południu kraju przewidziane jest więcej opadów, ale to akurat żadna nowość), poza obszarami górskimi akcentów zimowych nie należy wypatrywać (wydaje mi się, że ten październik skończy się tak jak w zeszłym roku- chłodno, ponuro, ale śnieg jak będzie, to tylko “wiszący w powietrzu”- pokrywa się z pewnością nie utworzy, bo np. w Krakowie nawet minimalne temperatury zapowiadają powyżej 0 C i jedyne opady, jakie się pojawiają, to słaby, ale chwilami dłuższy (0.5 dnia pociągnie bez przerwy) deszcz)

        1. @Bartek617
          To się dopiero okaże. Wiele będzie zależało od kompensacji ciśnienia za głębokimi niżami wkraczającymi coraz głębiej nad Europę (docelowo E). Bo z prognoz wynika, że wyż azorski będzie miał skłonność do łączenia się z grenlandzkim, a wyraźniejszy chłód arktyczny będzie napierał coraz bardziej na S.

          Na pewno nie będzie to jeszcze trwalsza zima, ale zimowego epizodu, czy trwalszego przedzimia zupełnie wykluczyć nie można. Choć powtórzę, że jeszcze za wcześniej na jednoznaczną ocenę skali tego ochłodzenia.

  7. Ciekawi mnie, czy zmiana na jaką zanosi się zwłaszcza 23-24.10 (czyli za ok. tydzień) przyniesie nam więcej opadów? Z reguły takie zmagania ciepłych i chłodnych mas powietrza nad Europą – tym razem oznaczające już definitywne przechodzenie z pory ciepłej do pory chłodnej – prowadzą do częstszych/regularniejszych opadów. Tym bardziej, że będziemy blisko niżów “nurkujących” nad obszary na NE/E od Polski, przy zmianie cyrkulacji na dominującą NW (a nie wyżu skandynawsko-rosyjskiego i cyrkulacji NE/E, przynajmniej z początku).

    Tak, czy inaczej, przed nami finisz babiego lata i ciepło-pogodnego oblicza jesieni i zarazem wkraczanie w bardziej zaawansowaną jesień w dwóch etapach:
    – pierwszy już od najbliżsego piątku – z jeszcze nieco dodatnimi anomaliami termicznymi i bez opadów (lub ze skąpymi sumami),
    – drugi za około tydzień – z aurą znamienną coraz bardziej dla późnojesiennej/przedzimowej (z niewykluczonym epizodem zimowym), w tym częstszym dmuchaniem i (prawdopodobnie) częstszymi opadami.

  8. W Gliwicach niestety jest już pochmurno. Babie lato definitywnie się skończyło, i to wcześniej niż podawały prognozy sprzed paru dni.

    1. Już zaczął u mnie padać deszcz… no pięknie. Cała Polska cieszy się babim latem, tylko Górny Śląsk jest poszkodowany.
      Oczywiście wiem, że obecnie każdy deszcz jest na wagę złota, ale niech pada tam, gdzie ten deszcz jest najbardziej potrzebny, czyli na zachodzie Polski (bo tam jest największa posucha).

      1. Chętnie bym wziął ten deszcz w zamian za skrajnie niebezpieczne stężenie smogu i to juz w ciagu dnia! Zeby pm2.5 o godzinie 11:00 miał ponad 350% normy w październiku to juz naprawde jest przegięcie!

        1. U mnie PM przekracza 200%. A teraz przestał padać deszcz, ale jest pochmurno. I nie wiem, czy się jeszcze dziś rozpogodzi.

        2. @kmroz
          O widzę, że role się znowu trochę odwróciły. Pamiętasz jak pod koniec września wspomniałem, że takie długotrwałe utrzymanie się suchej, słonecznej i bezwietrznej pogody może sprzyjać nagromadzeniu się smogu? Różnice temperatur też robią swoje. Pamiętam, że wtedy w to wątpiłeś i twierdziłeś, że będzie to cyrkulacja i sytuacja pogodowa, która nie będzie sprzyjać powstawania smogu.

  9. Wiedziałem (i po cichu liczyłem), że pojawi się wpis na ten temat. Piździernik okaże się pewnie lekko ciepły lub ciepły tym bardziej, że ochłodzenie trochę się przesunęło, a potem do końca miesiąca będzie raczej stabilnie chłodniej, bo nie sądzę, że ten rozbudowujący się wkrótce wyż z W Europy ponownie ulokuje się i ostanie na E od nas zbyt szybko (o ile w ogóle). Raczej widać jednoznaczny spływ z NE i lawina pory chłodnej w końcu niestety ruszy.

      1. U mnie środek lasu, a powietrze wieczorami wkoło domków jednorodzinnych jest wyjątkowo śmierdzące. W samym parku smród na potęgę.

          1. Nieważne jak to nazwiemy. Smród, smog – wszystko jedno, bo wszyscy to wdychamy i jest dla nas (i nie tylko) bardzo szkodliwe.

      1. To się może zmieniać jak w kalejdoskopie – nawet w końcówce danego miesiąca na kolejny, a nawet i jeszcze po rozpoczęciu nowego – jak mieliśmy z październikiem.

        Listopad ma/miał być ciepły. Jednak jak końcówka października przyniesie ochłodzenie z Tavg poniżej normy (a na co coraz częściej wskazują prognozy średnioterminowe) to prognozy sezonowe na listopad niebawem zapewne się zmienią na chłodniejsze. Ale jak będzie w realu do końca kolejnego miesiąca (choć z grubsza) oczywiście nadal nie wiadomo.

        Moim zdaniem, w czasach obecnych zmian klimatycznych prognozowanie chłodniejszych okresów (na tle przewagi cieplejszych) jest coraz większą loterią.

    1. http://www.accuweather.com/en/weather-news/accuweathers-europe-winter-forecast-for-the-2018-2019-season/70006310
      A czytałeś opis do tej prognozy? To my być dodatnie NAO, z prawdopodobną przewagą cyrkulacji W nad SW – wietrznie na zachodzie, z lekkim wyżem na południu kontynentu i uderzeniami wyżu od wschodu (ale bez czegoś takiego jak w tym roku, co nazywają “bestią ze wschodu”). W tym przypadku prognozowane “chilly” traktowałbym jako T2M powyżej normy, ale w odczuciu chłodno ze względu na wiatr.

      1. z tego co tam pisze po tłumaczeniu to:wzrosty zimnego powietrza będą niekiedy w styczniu i lutym w kierunku zachodnim do Polski, Czech i Austrii, powodując ryzyko gromadzenia się opadów śniegu

  10. Październik był bardzo dobrym miesiącem, wiem że wiele osób tu zaskoczę ale naprawdę mi się podobał. Martwi mnie tylko że to już 7 z rzędu anomalnie ciepły miesiąc. Ale tak długiej dominacji przyjemnej Tmax 20 w Rzeszowie nie pamiętam od kwietnia 2009 (który też był świetny).

    1. @Editor
      A skąd pewność, że październik będzie anomalnie ciepły? A jak w III dekadzie miesiąca przyjdzie duże ochłodzenie, które zbije anomalię miesiąca do normy lub poniżej normy to co wtedy powiesz? Tak się może zdarzyć. Scenariusz dużego ochłodzenia widać w prognozach, które będzie związane ze spadkiem NAO.

        1. Zgadza się. Przynajmniej ok. 24-27.10 ochłodzenie (już to kolejne) wygląda bardziej na zejście do okoli normy, niż wyraźniejsze ujemne anomalie. Później to czysty “fus”, bo równie dobrze możemy mieć przedzimie (a nawet zimowy epizod) co umiarkowanie jesienną temperaturę.

    2. @Editor
      W okresie wrzesień 2006-czerwiec 2007 było więcej miesięcy powyżej normy z rzędu bo aż 10 (także tych anomalnie ciepłych) niż teraz.

      1. kmroz po pierwsze kwiecień 2018 nastąpił po pół roku chłodu, teraz po pół roku gorąca jestem chyba lepiej zaadaptowany. Po drugie, to jest właśnie fajne w październiku że mamy 19-22 stopnie a nie 23-27 jak bywało w kwietniu. Zdaje się że najcieplejszy dzień miał Tmax 22, dla mnie to taka graniczna temp. którą mogę opisać jako przyjemną :)

        1. w sumie też mam swoją granicę przyjemności i jest to jakieś 26-27 stopni.
          Ale to też zależy od wielu czynników.

  11. @mason
    Zobaczymy. No nie wiem czy jednocyfrowe tmax (rzędu 5-10) są normą dla III dekady października. Raczej to są normy dla listopada. Nie wiem dlaczego bierzesz słowo ochłodzenie w cudzysłów. Ochłodzenie nastąpi. Średnie anomalia ostatnich dni października będzie zależała też od zachmurzenia. Jak będą dni z tmax ok 10 stopni i przymrozkami w nocy to będzie poniżej normy.

    1. Przynajmniej ECMWF nie potwierdza póki co trwalszego większego ochłodzenia po 23.10 – a jedynie przejściowe do okolic ‘normy’.

  12. Październik 2017 mimo że bardzo brzydki (zwłaszcza na północy kraju gdzie lokalnie było poniżej 50h usłonecznienia) to był to miesiąc dość ciepły. Powiedziałbym nawet że bardzo ciepły, bo po 1990 roku był to bodajże 6 najcieplejszy październik, przed nim były tylko 2000, 2001, 2006 (wyraźnie) oraz 1995 i 2013 (lekko). Jeśli rozszerzymy zakres do 1951 roku to wyprzedzi go jeszcze 1961, 1966, 1967, 1984 i 1989. Jak widać mimo stosunkowo małej anomalii jest to 11. najcieplejszy październik w ostatnich 68 latach.

    W tym roku szykuje się podobna anomalia miesięczna, a miesiąc ten jest w odbiorze skrajnie różny. Szansa na pogodę “późnojesienną” jest dopiero ok. 23 X jeżeli w ogóle się ona pojawi, bo równie dobrze może być pogoda wyżowa z przymrozkami, na ten moment nie wiadomo. W ubiegłym roku ładna pogoda w październiku to tylko początek miesiąca oraz babie lato w II dekadzie, reszta to szczelna pokrywa z chmur niestety. Bez tego babiego lata na 3-4 dni wychodzi podobna szaruga co 10.2016, tylko przy nieco wyższej temperaturze. W tym roku całkiem pochmurnego dnia nie było jeszcze wcale, takich w większości pochmurnych było z 2 albo 3.

    1. “W tym roku szykuje się podobna anomalia miesięczna, a miesiąc ten jest w odbiorze skrajnie różny.”

      ->>> Też uważam, że anomalia końcowa zamknie się w widełkach +1/+2K (ref. 1981-2010). Poniżej +1K będzie tylko wówczas, jeżeli ostatnie dni (na dzisiaj od ok. 25-26.10 naprzód) przyniosą już regularne termiczne przedzimie, a zwłaszcza zimowy epizod w końcówce miesiąca. Ale i nie można wykluczyć jeszcze także anomalii powyżej +2K, jeżeli w III dekadzie miesiąca (do końca) utrzymałaby się przewaga temperatury umiarkowanie jesiennej.

    2. z tą szczelną pokrywą chmur w ciągu zeszłorocznego października to bym nie przesadzał… Do 20go nie było prawie dnia bez słońca bodajże (no może jakieś 3-4)
      Szczelna pokrywa była przez kilka dni trzeciej dekady w czasie… zgniłego wyżu. Później jak się ten orkan pojawił to też codziennie się chyba jakieś przejaśnienia pojawiały.

      A te najcieplejsze październiki po 1951 roku podałes dla Katowic czy dla całej Polski??

      Zgadza się, że jest szansa, że po 27X przyjdzie do nas “mroźny” wyż w stylu chociażby końcówki października 2005. Taką szansę dają niektóre modele.

      1. @kmroz
        Słońce w październiku 2017 się pojawiało, ale było go bardzo mało. Co z tego, że było kilka dni bezchmurnych skoro miesiąc był z usłonecznieniem poniżej normy lub w normie. Październik 2017 zasłynął tym, że w niektórych miejscach nie przyniósł właśnie przymrozków – ze względu na to, że noce były pochmurne i czasem mokre.

        1. @zbigniew
          mało mnie obchodzą dni z bezchmurnym niebem, bardziej chodzi mi o to, że do 20go października były łącznie 2-4 dni bez słońca… poza Podlasiem, Mazurami gdzie niestety więcej. Przyczepiłem się do określenia “szczelne chmury”.
          Pod względem nocy faktycznie był niezwykły, trochę mu zepsuła tą statystykę końcówka (głównie noc z 30/31.10). W ogóle odniosę się do tamtych dwóch dni w najbliższym czasie

          1. @kmroz
            Ok rozumiem. Każdy ma inne odczucie października 2017. Ale tak z ciekawości jaki byłby dla Ciebie 30-dniowy miesiąc w odczuciu subiektywny gdyby słońce pojawiało się codziennie na 1 godzinę, przy długości dnia wynoszącej ok 10 godzin?

          2. negatywny.
            ale stwierdzenie “szczelne chmury” byłoby niewłaściwe.
            Szczelne chmury to 7-22 listopada 2014 w moim rejonie. 16 dni bez SEKUNDY słońca.
            Dodam iż w okresie 3-15 października tylko w pojedyncze dni było około/poniżej godziny słońca, reszta zwykle koło 2-5h, a w większości kraju trafiały się w tym okresie także ładne, pogodne dni (8.10 na zachodzie, 9.10 w dużej części kraju, 12-15.10 to w sumie na południu i zachodzie). Tamten okres kojarzył mi się raczej nie ze “szczelnymi chmurami”, tylko “mocno podziaruwianymi chmurami”. Po prostu liczne Stratocumulusy jak to często bywa przy ppmch.

          3. Istotne jest o jakiej porze dnia to Słońce miałoby się pojawiać. Jeśli np. w lutym mielibyśmy codziennie 3 h Słońca w godzinach około południowych to uznałbym ten miesiąc za znośny usłonecznieniowo, jeśli zaś mielibyśmy po 1,5 h Słońca rano i późnym popołudniem to miesiąc ten uznałbym za nieciekawy.

      2. Ostatnie zdanie pokazuje, że cały czas jest szansa na październik poniżej normy. W końcu taki mroźny wyż moze przynieść średnią dobową na poziomie -2/-3 stopnie.

        1. “(…) cały czas jest szansa na październik poniżej normy”

          ->>> Szansa w sensie potencjału jest, bo w końcu na finiszu miesiąca nie można wykluczyć zimowego epizodu (choć byłaby to raczej anomalia ok. zera lub tylko lekko poniżej). Tylko jaki sens ma takie “gdybanie” skoro na dzisiaj równie dobrze nie można wykluczyć także przewagi Tavg +5/+10°C w ostatnich dniach miesiąca…?

          1. no zimowy epizod, to byłaby mocno ujemna anomalia….
            przewaga t avg 5/10 stopni to norma w koncowce pazdziernika, a nawet chyba lekko poniżej

          2. @kmroz
            Norma dla końcówki października to Tavg +5/+7°C – czyli podany przedział to w większym stopniu wartości nieco powyżej (niż poniżej) normy.

          3. @lucas
            rzeczywiście. Spadek jaki następuje od połowy października jest wręcz porażający. Jednak, z tego co się orientuje, to właśnie trzecie dekady października się jako jedyne w tym miesiącu ocieplają (druga dekada wręcz przeciwnie, ochładza się)

    1. Czyli do południowej Polski będzie sięgać strefa ciepłej zimy. Ciekawe, jak będzie w rzeczywistości.

      1. A do wschodniej Polski strefa chłodnej zimy. Tyle tylko, że to jedynie zabawa. Swoją drogą ciekawe, czy ktoś tworzyłby takie prognozy, gdyby był z nich rozliczany finansowo lub w jeszcze inny sposób…???

        1. zabawa, nie inaczej ;)
          chociaz dla lata mu się sprawdziło – zapowiadał gwałtowne zjawiska i były takowe… Ale to, że się raz sprawdziło o NICZYM nie świadczy.

          1. No i zachód Polski i Europy sięgnęły upały i susza,

            podobnie z ciepłem jesienią. Latem też deszczowo i burzowo relatywnie było na Bałkanach.

            Natomiast scenariusz byłby nienajgorszy – przede wszystkim mokro :) !!!!!!!!!

          2. Gwałtowne zjawiska to mieliśmy latem 2009. Tego typu sformułowanie to jak wróżby astrologa – można to pod 80% przeróżnych zdarzeń podłączyć i zawsze będzie się zgadzać. Wg. mnie prognozy accuweather są słabe i zachowawcze, właśnie ze względu na niejednoznaczność określeń.

          3. W moim regionie było najwiecej dni z burzą od wlasnie 2009 roku.
            @chochlik
            Ja absolutnie nie zamierzam bronić tej prognozy, bo to zabawa a nie profesjonalność.

          4. @kmroz
            meteoserwis24.pl/wp-content/uploads/2018/05/pobrane-1.jpg
            W Skandynawii, gdzie anomalie temperatury były najwyższe informowali jedynie o “okresach ciepła”. W Niemczech, krajach Beneluksu oraz Francji nie mieliśmy fal upałów – było tam przede wszystkim sucho. Za to tam gdzie napisali o ryzyku suszy tej akurat nie było. Dla Wlk Brytanii i Płw Iberyjskiego można jako tako uznać tę prognoze za sprawdzoną. U nas nie pisali o częstych burzach tylko o silnych, niebezpiecznych burzach, a takich tego roku raczej nie było.

    2. Apropo zimy to warto dodać że zimowy może być już listopad. Listopada z bardzo dużą anomalią ujemną nie było już bardzo dawno bo ostatni raz w 1998 roku, ostatni chłodny, ale ni zimowy listopad był zaś w 2007. Począwszy od roku 2008 chłodniejsze listopady 2011 czy 2016. Prognozę sezonową trzeba traktować raczej z przymrużeniem oka. Zanim jednak przyjdzie listopad a później zima ciekawe co wydarzy się w październiku bo potencjalnie jeszcze w tym miesiącu możliwe są akcenty zimowe w postaci śniegu i całodobowego mrozu. Gdyby po 25 października przyszło bardzo silne ochłodzenie to może to popsuć dobre w wrażenie tego miesiąca w tym roku i jednocześnie miesiąc może jeszcze spaść poniżej normy. Temperatury między 20 a 25 października będą oscylować wokół normy lekko poniżej lub lekko powyżej -przynajmniej tak to wygląda na tą chwilę

      1. Dzisiejsza i jutrzejsza doba (18-19.10) podniosą jeszcze bieżącą anomalię października do ok. +1,75/+1,9K (ref. 1981-2010). Natomiast w dniach 20-23.10 raczej istotniejszych zmian mieć nie będziemy, bo większość prognoz wskazuje na wahania Tavg wokół +8/+10°C, czyli 1-3 st. powyżej normy.

        Około 23-24.10 ma nadejść “załamanie”, ale wygląda ono raczej na bardziej w kontekście zmiany typu aury (wiatr, częstsze opady, spadek ciśnienia) niż duże ochłodzenie. Nie wygląda bowiem na to, aby już po przejściu tego niżu miał się za nim rozbudować wyż “blokujący” cyrkulację atlantycką na co najmniej kilka dni. Wielce prawdopodobne jest to, że do weekendu 27-28.10 bieżąca anomalia października będzie na poziomie ok. lub nieco ponad +1,5K (ref. 1981-2010). Może zmieni się to w samej końcówce miesiąca, co jednak na dzisiaj jest czystym “gdybaniem”. Na dzisiaj bardziej prawdopodobna wydaje się końcowa anomalia powyżej +1K (niż poniżej +1K).

        A co z listopadem? To typowy miesiąc, kiedy zaczynają się już zimowe epizody i nie są one już tak sporą anomalią termiczną (oczywiście ujemną) jak te z października. Kiedy takowego doświadczymy po raz pierwszy w tym roku oczywiście jeszcze nie wiadomo. Ale i też nie można wykluczyć “października w listopadzie”, co wraz z postępami AGW zdarza się coraz to częściej.

        1. Osobiście wolałbym żeby w końcówce tego miesiąca było jeszcze kilka ciepłych choćby z temperaturą 15-20 stopni i obyło się bez incydentów zimowych, ale niestety prognozy już od dłuższego czasu na to nie wskazują. Większe są szanse na temperatury 5-10 stopni w dzień a nawet 0-5 w samej końcówce niż jeszcze 20 stopni (dziś prawdopodobnie ostatni taki dzień w tym miesiącu i być może roku). Wobec tego nawet jeśli jak piszesz miesiąc będzie powyżej normy to nie będzie to wiele. Anomalia rzędu 1.5K jak napisałeś to nie jest specjalnie ciepły październik. Zobaczymy jak będzie na szczęście w prognozach póki co nie widać też jakiego skrajnego chłodu, więc bardziej już liczę na ominięcie opadów śniegu (przynajmniej na nizinach) niż na temperatury 15-20 stopni. W miejscowościach podgórskich a zwłaszcza górskich zaś jest już niemal pewne że będą tam w przyszłym tygodniu pierwsze większe opady śniegu.
          Co do listopada to tak jak napisałeś w tym miesiącu może być zarówno październik ( choć musiałaby być to skrajna/ekstremalna anomalia termiczna żeby listopad osiągnął średnią października) jak i stycznia ( również skrajna anomalia tyle że w drugą stronę). Widziałem w prognozach że w tym miesiącu przewidywane są pierwsze konkretne ataki zimowej pogody z mrozem i śniegiem, ale wiadomo jak to z prognozami. Pisałem o zimnych listopadach jeśli chodzi o temperatury. Natomiast ostatni zimowy dzień ze wszystkimi ich cechami (mróz i śnieg) zdarzył się u mnie 30 listopada 2010 roku ( w 2014 końcówce był był mróz ale nie było śniegu). Wg mnie jeśli nie jeszcze w październiku to w listopadzie zobaczymy pierwsze akcenty zimowe. Jest to ostatni miesiąc który jeśli anomalię dodatnią i niezbyt pochmurny to jest dla mnie miesiąc udany ( miesiące zimowe już tylko ekstremalnie/rekordowo dodatnich anomaliach). 10-20 stopni w listopadzie przez wiele dni to się zdarza nie tak rzadko przecież.

          1. “U ciebie”, to rozumiem na Mazowszu?
            No to tutaj zimowy dzień zdarzył sie tez w 2016 roku (mróz i śnieg), 2015 (mróz i niemierzalny opad śniegu), 2014 (mróz i niemierzalny opad śniegu), 2013 (tylko mróz), 2012 i 2011 dla mnie tez miały elementy zimowe z avg około zera. listopada, który nie przyniósł ani śniegu, ani avg ponizej zera w tym wieku nie było na Mazowszu. Najwyższy wiec na to czas :)

          2. @kmroz
            U mnie na Mazowszu ( Warszawa i okolice). W 2016 śniegu spadło tyle co kot napłakał, więc nie zaznaczyłem tego roku. Konkretny opad śniegu miał miejsce właśnie ostatniego dnia listopada 2010, choć sypać właściwie zaczęło już 29 listopada wieczorem. Fajnie było gdyby trafił się w tym roku listopad tavg powyżej 0 każdego dnia, ale jakoś w to nie wierzę

        2. Osobiście to październik chętnie bym do końca widział z anomalią +2K ( z większymi opadami) , natomiast listopad w trzeciej dekadzie już typowo zimowy, mógłby być z średnią dobową dla Katowic około 0 stopnia a cały z anomalią -1 do -2 K. Grudzień 2018 chętnie z anomalią -2k o sporą pokrywą śnieżną. Liczę ,że ostatnie 2 miesiące obniżą zdecydowanie anomalię roku 2018 i tym samym przyhamują ocieplenie na terenie Polski spowodowane AGW.

          1. Taaak, jasne. Ujemne anomalie listopada i grudnia w Polsce przyhamują globalne ocieplenie. Poprawią tylko statystyki na papierze i samopoczucie niektórych.

          2. Dokladnie, nic nie przyhamują tylko wprowadza ludzi w głęboką depresję, zwiększą współczynnik samobójstw, chorób, zamarznięć, wypadków oraz stężenie trujących pyłów.
            Nie pomogą w niczym. To co jest potrzebne to w miarę normalny termicznie 2019 rok i przede wszystkim mokra wiosna i lato. Zima też może być mokra, ale oprócz tego ciepła!

      2. Zimowego listopada to niektórzy wyczekują już od dobrych 7-8 lat i jakoś wciąż nie może się trafić. Baa – nawet o deko chłodniejszy od normy jest ciężko.

          1. Z listopadem jest tak jak z kwietniem – w ostatnich 20 latach mieliśmy tu b. silne ocieplenie, tak, że częsty niegdyś zimowy charakter występuje w tych miesiącach znacznie rzadziej. Wg. niektóych zimowe charaktery tych miesięcy mimo wszystko powinny nadal sie pojawiać.

  13. Te prognozy Accuweather nic odkrywczego nie pokazały, będziemy pod wpływem cyrkulacji kontynentalnej… a to oznacza, że czekają nas często rosyjskie wyże i mróz zimą… bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że tylko na wschodzie tak będzie, a w centrum już nie…

    1. Jak możemy być pod wpływem kontynentalnej skoro ma być mokro? A na wschodzie Europy tylko okazjonalne wejścia wyżu – tekstowy opis prognozy wyraźnie mówi, że to co było poprzedniej zimy, czyli silne wyże ze wschodu (który generalnie wcale jakieś mega silne nie były), ma nikłe szanse na powtórkę podczas tej zimy. To jest prognoza na coś w podobie do grudnia 2014, skoro na zachodzie oraz północy długo ma być wietrznie oraz mokro, czyli atlantycko, ale bez silnego niżu islandzkiego, tylko z mniejszymi wchodzącymi nad kontynent oraz bez kontr-wyżu na południu Europy. Jak dla mnie średnia opcja, ale mogłoby być gorzej.

  14. Najlepszy byłby listopad z Tmax 5-15 stopni, co 2 dzień aura z silniejszym wiatrem, intensywnym deszczem na zmianę ze Słońcem. Takie jest moje zdanie

    1. pod warunkiem, że avg za poziomie 5-10 stopni i w sumie się zgodzę.
      Byle tylko mrozu w nocy nie było.
      No słońca chociaż z 50 godzin by było przyzwoicie, ale ważniejsze by było jak najmniej dni (prawie) bez słońca. Jeśli te 50 godzin miałoby być osiągnięte przez 7 pogodnych dni i reszta ciemności, to ja podziękuje.
      oczywiście w tym miesiącu wiatry tylko zachodnie, okresami południowe.

      1. Wiatry zachodnie dominowały w listopadzie 2010, zwłaszcza 5 dnia miesiąca – wtedy nawet w nocy temperatura nie spadła poniżej 14-15 stopni! Dopiero pod koniec miesiąca sytuacja wyraźnie się zmieniła.

        1. pierwsza połowa listopada 2010 temperaturowo idealna, niestety bardzo pochmurna i niezwykle mokra, to też nie wspominam jej wybitnie dobrze.

          1. W listopadzie największe ciepło wiąże się z pochmurną pogodą (wyjątkiem są obszary fenowe). 10-15 stopni za dnia, w nocy podobnie, za dnia duże zachmurzenie z deszczem i wiatrem, w nocy całkiem przyjemnie. Pamiętam jak w Gdańsku tuż przed świętami BN 2014 temperatura osiągneła 14 stopni – to było przy pochmurnej i wietrznej aurze, ale ocieplenie było odczuwalne.

          2. @fkk
            nie jest to ani trochę prawdą. W 2000,2004,2005,2008,2011,2013,2014 zdecydowanie pogodniejsze były te cieplejsze połowy miesiąca (w tym przypadku pierwsze). W 2003,2006 i 2009 roku dużo ładniejsze były również te cieplejsze połowy miesiąca, z tym, że w tych przypadkach były to drugie. W 2017 też najcieplejsze okresy listopada były tymi najbardziej pogodnymi. W 2010 w gruncie rzeczy też. Osobiście dostrzegam o wiele silniejszą korelację w listopadzie między ciepłem a słońcem, niż w październiku. (w październiku często pojawiały się zimne wyże, niosące zimne powietrze, które jeszcze nie gniły – w listopadzie za to prawie każdy wyż gnije)

          3. Co do gnicia wyżów zimą, to żeby u mnie (S kraju) była ładna pogoda przy wyżu to musi być jedna z 2 sytuacji:

            1) Wyż oddziałuje od południa lub południowego wschodu. W ciepłej wersji grudzień 2015, w chłodnej – grudzień 2016 / styczeń 2017

            2) Wyż jest na tyle mocny, że górą idzie adwekcja z -20/-25 na 850hPa i wyż nie gnije. Przykład styczeń 2006, styczeń 2010 itd.

            Inne wyże zimowe, zwłaszcza takie umiejscowione na N / NE na południu kraju przynoszą aurę raczej stratusową.

          4. co do tego 1)
            to też często gniją te od południowego wschodu. Jednym z ciekawych przykładów jest zimny i bardzo pochmurny listopad 2007. Wspomiane przez Ciebie grudzien 2016 i styczeń 2017 to też często zgniłe wyże (ten słoneczny wyż z końcówki stycznia był akurat od wschodu, a wcześniej miesiąc był bardzo pochmurny)
            Rzecz w tym, że im konkretniejszy wyż, tym często słabszy wiatr. A brak wiatru i wysokie ciśnienie wspierają inwersję….

          5. a grudzień 2015 to ciężko wyżowym nazwać, po prostu byliśmy cały czas na obrzeżach bardzo głębokiego, silnie gradientowego niżu… Istotnie wyż zahaczył Polskę, tylko 7-8.12 oraz 14-16.12, nasilając się zarazem (poza tym to był jakiś wyjątkowo słaby wyż jak na porę ciepłą nad krajami śródziemnomorskimi). I tak się składa, że akurat te dni okazały się bardzo brzydkie, nie przyniosły słońca – przyniosły za to ochłodzenie.
            Trzeci raz wyż zbliżył się i nasilił na dobre, przemieszając przy tym wgłąb a następnie na NE Europy, w końcówce miesiąca.

          6. Jak górą mamy adwekcję sporego chłodu to wyż rzadziej “gnije” – po prostu stratusom sprzyja inwersja, zwłaszcza ta przyziemna (i vice versa).

          7. Największa szansa w porze chłodnej zimą na słoneczne dni jest przy napływie suchego powietrza: w wersji ciepłej to jest PZ z południa, a w wersji chłodnej PPk ze wschodu. PA przynosi z kolei zmienne zachmurzenie (50% słońca 50% chmur), PPm w niżu przynosi przewagę chmur (ale przejaśnienia występują, to jest ta atlantycka pogoda). Najgorsze jest PPms – to ta masa powietrza tworzy stratusy i pokrywa szczelnie niebo czasem na tydzień albo i dłużej.

  15. Widzieliście najnowszą odsłonę modelu GFS? Niesamowity przełom. Ciekawe, czy serio teraz modele pójdą w te stronę, czy znowu wrócą do tego depresyjnego koszmaru z poprzednich odsłon…..

    1. Najnowszą czyli którą? Prognozy ochłodzenia i przedzimia pod koniec października mają obecnie coraz większą powtarzalność.

  16. Jakaś klątwa ciąży nad październikami w Polsce. Prawie wszystkie miesiące się ocieplają, a październik kompletnie nic. Żaden z nich nie jest w stanie nawet się zbliżyć do tego z 1907 roku, a prawie wszystkie są obrazem pogodowej nędzy (czyt. zbliżone do norm z czasów PRL-u). Dlatego nie lubię tego miesiąca, już listopad wywołuje we mnie lepsze skojarzenia ze względu na systematyczne ocieplanie się tego miesiąca.

    1. Październik za to ma zdecydowanie coraz wyższe usłonecznienie. Listopad pod tym względem jest dość mizerny- na ostatnie 6 listopadow nie mieliśmy żadnego bardzo pogodnego, przynajmniej w skali kraju (bo 2015 i 2016 tylko na południu były bardzo pogodne).

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com