Ostatnie 10 dni rekordowo zimne

Ostatnie 10 dni rekordowo zimne

Do tej pory najniższą temperaturą średnią w Polsce odnotowaną w dniach 23 lutego – 4 marca było -9.6°C, zaś w tym samym okresie tego roku wyniosła ona -10.1°C. Było to też najpóźniejsze wystąpienie średniej temperatury niższej od -10°C w sezonie. Dane dotyczą okresu 1951-2017. Podobny przypadek nie miał miejsca ani w 2017, ani w 2016 roku.

Anomalia temperatury marca do 4-go dnia włącznie wyniosła -10.6°C. Aby marzec osiągnął anomalię 0°C, anomalia pozostałych 27 dni miesiąca (włącznie z dzisiejszym) musiałaby osiągnąć +1.57°C, a po dniu dzisiejszym wartość ta spadnie do około +1.7 – +1.8°C. Istnieje więc całkiem spora szansa, że marzec zakończy się anomalią ujemną, nawet jak pozostałe dni miesiąca będą całkiem ciepłe.

Print Friendly, PDF & Email

120 Replies to “Ostatnie 10 dni rekordowo zimne”

  1. Po dniu dzisiejszym (05.03) średnia anomalia marcowa wyniesie pewnie ok. -9,5K. Z ostatnich prognoz wynika, że w dniach 06-10.03 będzie ona nieco powyżej zera w skali kraju (na to najczęściej wskazują prognozy). Oznaczałoby to, że po I dekadzie marca średnia anomalia krajowa będzie rzędu ok. -5/-4K. Czyli stanem wyjściowym, aby na finiszu marzec wypadł blisko ‘normy’, jest anomalia rzędu +2/+2,25K w uśrednieniu za II i III dekadę miesiąca.

    Aby uzmysłowić, że mimo wszystko to bardzo dużo, warto przywołać marzec ub.r. Okazał się być on miesiącem ekstremalnie ciepłym (!). Nie mieliśmy wówczas nie tylko zimowego epizodu, ale i nawet zimowych akcentów pogodowych – poza krótkotrwałymi nielicznymi przypadkami i to tylko w najchłodniejszych regionach. Za to na finiszu nadeszło silne ocieplenie, niosące rekordowo ciepłe doby 31.03-02.04. Niemalże przez wszystkie doby marca ub.r. anomalia była dodatnia, a mimo wszystko w skali całego miesiąca wyniosła ona „zaledwie” +3,11K.

    Rzadko się zdarza, aby – pomimo ocieplenia klimatycznego i ogólnej przewagi cyrkulacji z kierunków „ciepłych” – już na samym starcie, po raptem 4-5 dniach, istniało tak duże prawdopodobieństwo tego, że jakiś miesiąc nie zapisze się jako cieplejszy od ‘normalnego’. Myślę, że na dzisiaj jest ono powyżej 80%, choć oczywiście nie jest to jeszcze przesądzone.

    %%%

    A co do kończącej się fali silnego mrozu dla mnie najbardziej „imponujące” w niej było to, że przyniosła ona aż 7 dni pod rząd z anomalią krajową -13/-10K i zarazem tej skali wystąpiła w sezonie z dominacją cyrkulacji „atlantyckiej”, dopiero na przełomie lutego i marca. Myślę, że trudno o trafną predykcję zwłaszcza takich przypadków (rzutujących jednak istotnie na cały miesiąc lub dwa sąsiednie) z ponad miesięcznym wyprzedzeniem…

    1. Zbyt wiele jeszcze zostało do końca marca żeby przesądzać o tym jaki będzie marzec. 2 kolejne dekady mogą być wyjątkowo ciepłe i marzec może wyjść ponad normę

      1. wydaje mi się, że jeszcze jeden epizodzik zimowy się pojawi w marcu…. i to będzie w okolicy 20 marca, bo nie wierzę, że zima tak łatwo odpuści…

        1. A ja wierze, w poprzednich latach odpuszczała na dobre zwykle w połowie lutego albo i wczesniej. No ale jak przez drobny epizod zimowy rozumiesz cos takiego jak rok temu po świętach wielkanocnych albo 9 maja- czyli śnieg padający przy ponad 5 stopniach i topiący sie przy kontakcie z gruntem, albo po najwyżej 2-3 godzinach, to jak najbardziej moze sie pojawić nawet w kwietniu, albo… no wlasnie, w maju.
          Ale epizod z termiczna zima wydaje juz mi sie bardzo wątpliwy.

          1. Dopóki NAO/AO nie przejdą na trwalej na wyraźniejsze plusy, to ja bym był ostrożny w przesądzaniu, czy pojawi się jeszcze epizod z termiczną zimą, czy już nie…

          2. 1. pełna zgoda Łukasz
            2. Kmroz, a Elbląg, Braniewo, Gołdap, Węgorzewo i chyba Ełk z termiczną zimą przez dobę 9/10 maja to…?

      2. Zauważ, że ja o niczym nie przesądzam, tylko piszę o “szansach” na cieplejszy marzec. A są ono jednak ZUPEŁNIE INNE w sytuacji, gdy po 5 dniach miesiąca anomalia będzie niespełna -10K, a po 10 dniach miesiąca (a to niemało!) najprawdopodobniej ok. -5/-4K, niż gdybyśmy z początku mieli w miarę ‘normalny’ termicznie, a tym bardziej cieplejszy początek marca.

      3. Nadmienię, że ja tu nie przesądzam o całym miesiącu, tylko wskazuję na “szanse” na ile może być on jeszcze cieplejszy od ‘normy’, zważywszy na ekstremalnie zimny (mroźny) jego początek. A zapewne są one dużo mniejsze, niż gdybyśmy marzec rozpoczęli od temperatur zbliżonych do ‘normalnych’, a tym bardziej wyższych.

    2. Jestem ciekaw najbliższej nocy, bo u mnie ma być niby -8, ale kto wie, że czy się nie wypogodzi i nie będzie poniżej -10…
      Co do prognoz to mróz będzie się pojawiać – delikatny nocami, ale jednak będzie, w tamtym roku go w ogóle prawie nie było…

    3. O czym tu rozmawiamy, jak w pierwszej połowie przyszłego tygodnia ma być 10 stopni i więcej ciepła? Jak dobrze pójdzie to może z tego wyjść anomalia temperatury taka, jak… w 2016.

  2. Tymczasem w Suwałkach mamy imponujący wzrost temperatury która z -20 stopni wzrosła do godz. 13.00 do ok 0 stopni i moze jeszcze wzrośnie-niesamowite. Ocieplenie ogarnęło już praktycznie kraj, symboliczne minusy występują już tylko lokalnie na Podlasiu. I znowu temperatury maksymalne okazują się być wyższe od prognoz. Nigdzie dziś nie będzie zimniej niż -1 stopni a może nawet i poniżej 0 już nie będzie. Bardzo słaby wzrost temperatury występuje występuje za to na w miejscowościach nadmorskich póki co oraz lokalnie na Kujawach tam są symboliczne plusy

    1. Co nie zmienia faktu, że średnia anomalia krajowa za dzień 05.03 będzie jeszcze na wyraźnym minusie – najprawdopodobniej w widełkach -5/-3K, a co oznaczać będzie bieżącą anomalię miesięczną (za 5 pierwszych dni miesiąca) rzędu -9,5/-9K.

      Odnoszę wrażenie, że niektórym bardzo imponuje szybkość i skala ocieplenia, a zapominają przy tym co jest ‘normą’ dla 1. dekady marca i z jakiej wartości początkowej “startujemy”…

      1. To prawda anomalia krajowa na dużym minusie będzie zapewne po całej I dekadzie, niemniej cieszy mnie że mamy w końcu odwilż a zimy z całodobowym mrozem już nie widać ( choć oczywiście może jeszcze wrócić)

    2. “Temperatury maksymalne wyższe od prognoz”.
      Zależy jakich prognoz. GFS a co za tym idzie TP i całe TV (czyli mass media) mówiły ze bedzie np w Warszawie 0-2 w dzień ale juz ECMWF i większośc specjalistycznych prognoz jak WeatherPro chociażby mówiła o +5 stopniach w stolicy

      1. Nie chodzi nawet tyle o Warszawę o co NE część kraju. Tam w prognozach miało być -1, -2 stopnie a portal KB pisał nawet o -3 stopniach – a było wiadomo że dziś będzie cieplej skoro już wczoraj było -3 stopnie na Podlasiu a cieplejsze już wkroczyło do Polski. Dziś w Warszawie tempertaura maksymalna osiągnie prawdopdobnie poziom 4-5 stopni, w najcieplejszym miejscu czyli w Słubicach 8-9 stopni, zaś w najzmniejszych miejscach typu Mikołajki symboliczny minus -0 z kawałkiem, ale nie minus -3. Jutro wzrost temperatury maksymalnej pewnie będzie zahamowany ( tym bardziej że będzie mniej słońca) i pewnie przez ok 1- 2 dni będziemy mieli dominacje temperatur 0-5 stopni po czym znów temperatura ma rosnąć. Wzrosną na pewno za to mocno temperatury minimalne, jest bardzo prawdopodbne że najbliższej nocy już nie będzie nigdzie dwucyfrowych mrozów.

        1. Ja to cały czas mowię zeby przy takich gwałtownych zmianach pogody nie patrzeć na GFS w krótkoterminowych prognozach… zbagatelizował te mrozy i rowniez gwałtowne ocieplenie po ich zakończeniu. GFS tak ma ze najpierw w fusach wyolbrzymia ale potem w krótkim terminie dla odmiany bagatelizuje.

  3. A mam pytanie ta fala silnych mrozów między 25 lutego a 3 marca to była największa od 1987 1963 roku czy jakiegoś innego roku? Jeśli chodzi o XXI wieku to jak narazie najsilniejsza fala mrozów (jeśli chodzi o dni po 25 lutego) bo na ogimecie nie znalazłem chłodniejszego okresu od 2001 roku.

  4. Czyli możemy mieć miesiąc dla którego klasyfikacja termiczna będzie zupełnie odmienna od naszych odczuć. 4 dni bardzo zimne – reszta na lekkim plusie i mamy chłodny miesiąc.

    1. Dosyć podobnie było w maju ubiegłego roku, który w zależności od okresu referencyjnego zapisał się jako lekko ciepły lub normalny. O ile pierwsza połowa przyniosła odchylenie podobne do tego z maja 1991 (ostatni ekstremalnie chłodny maj, przynajmniej na razie), to od 14 maja pogoda była bajeczna, a jako że chłodny początek miesiąca przyniósł sporo słońca i specjalnie mi nie dokuczył, to miesiąc ten był dla mnie zdecydowanie ciepły.

    2. Przeciwieństwem tego jest kwiecień 2017, miesiąc który miał kilka bardzo ciepłych dni (rekordowo ciepłych wręcz), a większość była zimna i zupełnie kwietnia nie przypominała. Miesiąc ten kojarzy się z przeciągającymi się falami chłodów a nawet akcentami zimy (nieczęsto spotykanymi w III dekadzie miesiąca), a jego odchylenie i klasyfikacja termiczna wypada zaledwie “lekko chłodna”.

      1. W skrócie to okres miesięczny- 11.04-10.05 był anomalnie zimny a reszta wiosny 2017 (do 10.04 i po 10.05) anomalnie ciepła.

  5. w Katowicach ta fala mrozu przyniosła zupełnie przyzwoitą pogodę, taka mroźna zima z temperaturą początkowo na poziomie ok. -10*C przez cała dobę, a potem koło -5 za dnia i -15 nocami (średnie dobowe prawie takie same). W przypadku tych drugich było słonecznie, a na początku pochmurno z opadami suchego śniegu.

    Pogoda nie była paraliżująca, nie było bezwzględnie ekstremalnych temperatur (najzimniejsza noc miała -18 stopni; za to prawdziwie ekstremalne mrozy osiągały w przeszłości -30), było sucho i niemal bezopadowo, nie było wichur, zawiei, zamieci ani potężnych śnieżyc (jak na przykład w grudniu 2010).

    Taka to by cała zima mogła być, byle nie było zimniej niż -20, i żeby śniegu było z 15-20 cm co by ozimina nie powymarzała. Ze smogiem problemow też nie było, bo nie było typowego wyżu z inwersją-osiadaniem, dopiero dzisiaj pojawiły się u mnie wyniki powyżej 400% normy (w Krakowie prawie 1000 heh), a jest już przeceiż na plusie.

  6. Niby “najlepszy krótkoterminowy model ” UM niezłą gafe dziś strzelił , prognozował u mnie zero a było +5 , jutro i w środę również prognozuje 0 ? a na mojej aplikacji na telefon ( dobra sprawdzalność ) jutro ma być również +5 a w środe + 8 , jedynie zachmurzenie się sprawdziło.Tymczasem Model CFS obecnie pokazuje Marzec w normie na S PL a jeszcze nie tak dawno pokazywał anomalie -2 , czyżby szykowała nam się bardzo ciepła 3 dekada Marca ? Musiało by być bardzo ciepło żeby zbić tą ujemną obecnie anomalie…

    1. Bardzo ciepło ma byc juz od środy na południu i przez jakies 10 dni nawet. Anomalia okresu 7-16.03 na południu kraju moze spokojnie powyżej 5 stopni, a ogólnokrajowa tez moze byc mocno powyżej normy. Także kto wie czy jeszcze przed połowa miesiąca nie wyjdziemy na “zero”.

    2. PS. UM w kwesti temperatur to nie jest żaden “najlepszy model”. Jest dobry w krótkim terminie jeśli chodzi o zachmurzenie i opady. W krótkoterminowych najlepiej ze wszystkiego sprawdza sie aplikacja WeatherPro a z ogólnych modeli – ECMWF

      1. Ja polecam aplikacje pogoda&radar , jeszcze się na niej nie zawiodłem i co najważniejsze posiada radar także nic mnie nie zaskoczy ;)

    3. Z ostateczną oceną dzisiejszego dnia (05.03) jeszcze bym poczekał, bo modele niedoszacowały równie dobrze wzrostów Tmax, co i spadków Tmin…

  7. Jeszcze takie porównanie…
    Jutro (06.03) powinniśmy mieć dzień z temperaturą średniodobową zbliżoną do ‘normy’, która w większej części Polski wynosi 0/+2°C. Aby do połowy miesiąca “zbić” ujemną anomalię za 5 pierwszych dni wynoszącą jeszcze poniżej -9K, w dniach 07-15.03 musielibyśmy notować średnią anomalię ok. +5K. A już niemalże pewne, że przynajmniej w dniach 07-08.03 aż tak wysoka nie będzie. Czyli w dniach 09-15.03 powinna być ona średnio ok. +6K (!).
    Nadmienię, że podczas rekordowo ciepłych dni 31.03-02.04 ub.r. (pamiętamy może 20/25°C za dnia…?) nie przekroczyła ona +8K…

    A piszę o tym dlatego, aby uzmysłowić niektórym jak bardzo – pomimo obecnego ocieplenia – kilka pierwszych dni marca już na dzień dobry “obciążyło” w kierunku ujemnym anomalię obecnego miesiąca (nie kwestionując zupełnie szans na dodatnią anomalię dla całego marca).

  8. Cóż, luty w Bielsku zakończył się z 44.6h usłonecznienia, 19 dniami z pokrywą śnieżną i temperaturą:
    Max 7,2st C
    Min 15,5st C

    Był to miesiąc taki sobie, wolał bym ten mróz w styczniu ale i tak nie było źle. Zima i tak znów ciepła i nawet zimny luty tego nie zmieni.
    A co do marca.. to nie chciałbym już uświadczyć jakiegoś większego chłodu, Luty wynagrodził trochę resztę ciepłych zimowych miesięcy i to Mi wystarczy, teraz trochę słońca poproszę ! ;)

  9. Znając realia to marzec zakończy się na plusie ;) U mnie w końcu normalna temp., akutalnie -2 st. a nie -11 tak jak wczoraj ;)

    1. U mnie ciagle dodatnia, w dodatku w zasadzie nie spada. Pochmurne niebo robi swoje. W nocy z 25 na 26 lutego tez w gruncie rzeczy nie spadała…

      1. Już zaczęła ponownie spadać. W TV widziałem na wtorkowy poranek dla Warszawy zapowiedzi Tmin -4°C, a dla Suwałk jeszcze aż -8°C. Myślę jednak, że są to wartości możliwe tylko przy przewadze pogodnego nieba, a w co (poza przejaśnieniami) wątpię… Ale jeszcze zobaczymy (?).

    2. “Znając realia to marzec zakończy się na plusie”

      >>> Na razie na ponad 95% I połowa marca zakończy się na minusie – choć z uwagi na dalsze sukcesywne ocieplenie, myślę że ok. 15-16.03 anomalia wzrośnie do ok. -2/-1K (przypomnę, że po 5 dniach będzie jeszcze poniżej -9K). A II połowa marca to jeszcze całkowita zagadka…

  10. Dziś u mnie w Zamościu temperatura maksymalna po raz pierwszy od 14 dni przekroczyła 0 stopni, osiągając 1,5 stopnia. To było wyjątkowo długotrwałe i głębokie ochłodzenie, nawet jak na tutejsze warunki. Średnie temperatury w tym okresie były najniższe chyba od 1987 roku.

    1. Ostatnie ochłodzenie było paskudne, bo przyszło po łagodnej zimie, no i mimo wszystko trochę niespodziewane. @Justyna pisze o 1987 roku. Wtedy spadki temperatur były gwałtowne, większe, ale wszystko zaczęło się wcześniej, już w styczniu. Zresztą kto dzisiaj pamięta ?

  11. Dzisiejszy dzień będzie dobrym wskaźnikiem temperatury w przybliżeniu ‘normalnej’ o tej porze roku. Wczorajsza krajowa anomalia wynosiła jeszcze ok. -3K, co już było i tak wartością znacznie wyższą, niż w poprzednich dniach, choć jeszcze “pracowało” na ujemny bilans miesięczny. A pomimo wyraźnego ocieplenia, po 5 pierwszych dniach miesiąca jest on nadal imponująco niski, bo poniżej -9K (!).

    Jednak przed nami dni z dalszym sukcesywnym ociepleniem, a wraz z nim z coraz rzadszymi spadkami nawet Tmin poniżej 0°C (te będą najczęstsze na NE/N), a coraz częstszymi wzrostami Tmax powyżej +10°C (zwłaszcza na SW/S). Z drugiej strony Tśr statystyczna też zaczyna piąć się w górę – po 03.03 coraz wyraźniej powyżej zera – co będzie nieco redukowało anomalię. Mimo to powinna być ona kilka stopni powyżej zera – z moich szacunkowych wyliczeń wynika, że w uśrednieniu w skali kraju do ok. 15-16.03 powinna wynosić ona średnio ok. +2/+3K (na S Polski bliżej +4/+5K, na N tylko nieznacznie dodatnia), ale przy założeniu sprawdzania się najczęstszych obecnie zapowiedzi. Jeżeli by się one sprawdziły to około połowy miesiąca średnia anomalia krajowa wzrosnąć już do ok. -2/-1K.

    W ogólności, w zaistniałej sytuacji możemy mówić o początku trwalszego przedwiośnia, rozpoczynającego z czasem “pochód” wiosny. Ma to być jednak okres bardziej wilgotny, niż ostatnie bardziej zimowe dni i tygodnie. Jednak mimo wszystko, przynajmniej na razie, na jakieś duże opady się nie zanosi. A i okresy z rozpogodzeniami też powinny mieć miejsce. Zobaczymy, czy ewolucja klimatycznej i fenologicznej wiosny będzie w tym roku stopniowa i z grubsza niezaburzona, czy też czekać nas będą jakieś “wyboje” zarówno w kierunku bardzo ciepłym, jak i jeszcze zimowym (a czego póki co nie można jeszcze definitywnie wykluczyć)…?

    1. I co warte podkreślenia, silniejszą falę mrozu mieliśmy w obecnym sezonie z ogólnie “łagodniejszą” zimą, niż podczas bardziej zimowego sezonu 2016/17. Podobnie było np. przy porównaniu sezonu 2011/12 (zdecydowanie silniejsza fala mrozu) z sezonem 2012/13 (ogólnie bardziej zimowy sezon).

      Niewykluczone, że takich “niespójności” z czasem może nam przybywać. Diagnozą jest tu oczywiście (głównie) coraz bardziej spontaniczne zachowywanie się prądu strumieniowego.

  12. Dziś można zaobserwować ciekawą sytuację najniższe temperatury jak do tej pory notuje się na SE ok 0 stopnia ( Rzeszów, Przemyśl), mgły mocno ograniczają wzrost temperatury bo kilkadziesiąt km od Rzeszowa w Tarnowie jest 8 stopni a w Nowym Sączu 9 stopni. Znowu precyzyjność prognoz zawiodła. Na NE miało być ok 0 a temperatura wynosi już 2, 3 stopnie

    1. Jednym słowem, tam gdzie nie mamy inwersji – czyli na sporym obszarze Polski – z zapowiedziami temperatury lepiej poradził sobie ECMWF (choć i on nieco zaniżył). Jednak tam, gdzie ma ona miejsce – przy statusie, a nawet mgłach/zamgleniach – to lepiej poradził sobie GFS, który dla sporej części kraju prognozował na dzisiaj temperatury ok. zera lub na symbolicznych plusach (i to za dnia).

  13. I jeszcze proste wyjaśnienie kwestii inwersja a smog:
    http://dobrapogoda24.pl/artykul/inwersja-jakosc-powietrza-smog

    Możemy “Bogu dziękować”, że przez zdecydowaną część czasu podczas fali silnego mrozu nie mieliśmy inwersji lub była ona słaba (na większą skalę pojawiła się dopiero w samej końcówce, już przy wycofywaniu się najsilniejszego mrozu).
    Warto przy tym zdać sobie sprawę z tego, że 1 “sąsiad” może powodować większy smog, niż 100 innych osób dookoła…

  14. swoją drogą w okolicach czerwca warto by założyć wątek o tym dość wyraźnym spadku normy termicznej w połowie miesiąca. Jest to wyraźnie widoczny trend (ok. -2*C względem początku czerwca), porównać go z wcześniejszymi okresami itp.

    W okolicach Świąt BN często wałkowaliśmy temat ocieplenia w III dekadzie grudnia, ale tego trendu na 30-letnich okresach referencyjnych w ogóle nie widać. Tylko na jakichś krótkich 10 letnich, akurat tak wyszło. Jakby wziąć stycznie 1991-2000 też nam wyjdą cuda, bo akurat w tych latach były prawie same b. ciepłe.

    A tutaj coś się dzieje, nagle mamy wyraźny odwrotny trend termiczny, w okresie gdy temperatura średnia wciąż powinna iśc w górę.

    1. I co ciekawe ma to miejsce nie w III dekadzie czerwca, kojarzonej z tzw. tradycją “deszczy świętojańskich”, a jeszcze przed połową miesiąca.

      A co do ostatniej fali silniejszego mrozu ciekawi mnie kiedy pojawi się jakiś grudzień z wyraźniejszym ochłodzeniem (?) – bo z krzywych zmienności wcale nie wynika, że licząc od 1950 r. w grudniu (powiedzmy w połowie miesiąca) “szanse” na tak silne spadki temperatury są mniejsze, niż na przełomie lutego i marca.

      1. ostatni zimny luty też był dawno bo w 2012 roku. Wczesniej było tych zimnych lutych kilka pod rząd, lata 2009-2013 włącznie przynosiły lute raczej po chłodnej stronie (najzimniejszy w 2012, zimny też w 2011).

        2009 – może nie tak zimny ale wyjątkowo śnieżny
        2010 – zimny oraz śnieżny, kontynuował b. zimowy styczeń
        2011 – zimny i mało śnieżny (max 3 cm śniegu)
        2012 – wyjątkowo zimny i umiarkowanie śnieżny
        2013 – normalny termicznie i dość śnieżny

        Przerwa między lutymi bez jakichś większych elementów zimowych (duży mróz albo śnieg >15 cm) to aż 6 lat. Podobnie, jak teraz mieliśmy 5-letni odpoczynek od zimnego lutego.

        Z grudniami jest to samo, jeszcze całkiem niedawno mieliśmy najzimniejszy grudzień w ostatnich 50 kilku latach. Nie jest to miesiąc jesienny tylko zimowy, i kwestią czasu jest wystąpienie grudnia choćby takiego jak w 2012 roku.

        1. Jeszcze dłużej nie było zimnego innego miesiąca pory chłodnej-listopada. Ostatni takowy zdarzył się w 2007 roku a ostatni naprawdę zimowy zdarzył się w 1998 roku, wcześniej w 1993 roku. Listopad który ma zbliżone średnie temperatury do marca może być pierwszym miesiącem prawdziwie zimowym ( marzec jak pamiętamy mieliśmy taki w 2013 roku). Listopad jest co prawda miesiącem zaliczającym się do jesieni meteorologicznej, ale zarówno poprzedzający go październik ( 2016) jak i następujący po nim grudzień (2012) bywały poniżej normie ( i dość znacznie czasem) w znacznie bliższej przeszłości niż listopad. Nie kibicuje zimowemu listopadowi, ale myślę że nawet w obliczu ocieplającego się klimatu taki się zdarzy w bliższej przyszłości ( może w tym roku, może za rok albo za 2 lata)

          1. Ogólnie rzecz biorąc listopad może i ma średnią zbliżoną do marca, ale zimowy trafia się dużo rzadziej. W Warszawie w XX wieku były 22 zimowe marce i tylko 10 zimowych listopadów.

  15. Witam, czy wiecie państwo gdzie można podpatrzeć na średnia temperature w dzień jak i dobowa dla każdego dnia w roku w Polsce. Najlepiej mapka. Póki co to tylko znajduje dane miesięczne. Pozdrawiam

  16. Do wczorajszego dnia włącznie (06.03) bieżąca anomalia miesięczna – pomimo wyraźnego ocieplenia – jest nadal bardzo niska i wynosi -7,6K. Aby do połowy marca (15-16.03) się ona wyzerowała, w kolejnych 9-10 dniach musielibyśmy mieć średnią anomalię rzędu +5K. A mając na względzie coraz wyraźniejszy “wiosenny” trend wzrostowy Tśr, oznaczałoby to, że w tych dniach musiałaby być ona na średnim poziomie ok. +6,5/+7°C (mowa o Tśr-dobowej, nie Tmax!). Tymczasem, nawet z “cieplejszych” ostatnio zapowiedzi wynika, że do połowy miesiąca średnia anomalia za najbliższe dni ma wynosić przeważnie +2/+4K, co oznaczałoby w połowie miesiąca anomalię jeszcze poniżej -1K.

    Pozostaje więc pytanie co nam przyniesie w pogodzie II połowa marca? Przy niżach “kręcących” wokół W wybrzeża Europy nie można wykluczyć jeszcze, że marzec wypadnie powyżej ‘normy’. Nie mniej “szanse” na taką opcję są zdecydowanie mniejsze, niż np. przed rokiem, czy w ogóle w rocznikach, w których marzec rozpoczął się ciepłymi dniami.

    Osobiście obstawiam, że tegoroczny marzec zakończy się anomalią bliską zera lub lekko ujemną (ale pewności oczywiście nie mam). Natomiast w tym roku stawiam na cieplejszy kwiecień:-)

    1. W sumie nawet jak wyjdzie lekko poniżej normy to nie będzie tak źle. Prognozy są narazie całkiem niezłe, a w pewnych okresach nawet bardzo dobre jeśli chodzi o ciepło. I tak nie jest źle bo ja się obawiałem że będziemy notować spore anomalie ujemne nawet do połowy marca z jednocyfrowym już mrozem w ciągu dnia i dwucyfrowym w nocy, przerywanym tylko jakimś krótkim ociepleniem, a na tą chwilę wygląda że prawdziwą zimę już pożegnaliśmy a ochłodzenia nie będą bardzo silne (do temperatur ok 0 w ciągu dnia) i oczywiście okresowo opadami śniegu. Niemniej jeszcze wiele się może zdarzyć-tym bardziej że to jeszcze początek miesiąca. Obrót o 180 stopni jest coraz mniej prawdopodobny ale wciąż realny. Potencjał na zimę ze śniegiem i całodobowym mrozem będzie istniał do początku kwietnia

    2. CFSv2 wyszedł dla marca na 0. Anomalia po 7 dniach – będzie w granicach 6 stopni. Aby miesiąc wyszedł na 0 potrzebujemy ok 42 stopni anomalii na + – całkowicie realne…

        1. Dobrze liczy ale nieprecyzyjnie się wypowiada. Minus sześć stopni razy siedem dni to -42 K*day. W pozostałych 24 dniach marca potrzebna jest anomalia 42 K*day / 24 day = 1.75 K aby to wyrównać, czyli całkiem w zasięgu możliwości.

  17. Na Podkarpaciu 9st i słoneczko pogoda nadrabia ostatnie stratusy w akompaniamencie wiatru i dwucyfrowego mrozu. :)

    1. “pewnie marzec na minusie się nie skończy…”

      >>> Właśnie po to napisałem rano post, aby z grubsza oszacować jaka musiałaby być średnia anomalia na razie do ok. 15-16.03, aby zredukować do zera bardzo dużą ujemną anomalię z początku miesiąca. Wyszło na to, że w dniach 07-15.03 powinna być ona średnio rzędu +5K, co mimo dość ciepłych zapowiedzi jest wartością przesadnie wysoką (już dzisiejszy dzień będzie znacznie bliżej 0K, niż +5K). Powiedzmy, że w połowie miesiąca anomalia wzrośnie do ok. -1,5/-1K. Natomiast II połowa marca to jeszcze CAŁKOWITA niewiadoma, bez względu na to co przyniosą najbliższe dni.

    2. Wlasnie chodzi o to ze pewnie sie skończy, ale teraz to juz bez znaczenia, bo ma byc cały czas ciepło- ale nie na tyle by zrównoważyć te patologie z pierwszych czterech dni.
      Rok temu dla odmiany w pierwsze 6 dni marca spadło u mnie blisko 40mm deszczu i mimo ze pózniej nie padało to okazał sie on “mokry”. Klasyfikacja miesięczna bardzo kiepsko oddaje jego faktyczny charakter czasami.

      1. jaką patologię, troche suchego mrozika do -18*C za to słońca to było chyba z 35h w 4 dni marca. Przyszło ciepło i się zesrała pogoda, teraz słońce to coś tam przebąkuje na chwile przez te chmurska. A smog dzisiaj rano wynosił 570% mimo że ciepło. W czasie mrozów rzadko przekraczał 250.

        lepiej jak PA płynie w zimie, niż ma płynąć późną wiosną jak rok temu, i masz potem +3 stopnie na koniec kwietnia.

        1. no u mnie to było sporo dni z przewagą chmur, silnym wiatrem w okresie najsilniejszego mrozu. smogu nie było, no bo własnie, silny wiatr…
          Najładniej było tuż przed nim (20-23 lutego) i tuż po nim (4-5 marca). najprzyjemniejsze dni to zdecydowanie wlasnie 4 i 5 marca, a takze 6 marca do południa.
          i szczerze? wole juz nawet te 3 stopnie pod koniec kwietnia (oczywiscie w pojedynczym, kilkudniowym epizodzie) niż tak silne mrozy na przełomie lutego i marca. przynajmniej mozna spokojnie przebywac na dworze bez obawy o jakies dramatyczne zmarzniecie. u mnie np 3 stopni w pełni dnia nie było, najgorzej to było bodajże +6 w kwietniu/maju 2017. Dni z najwiekszą anomalią w Warszawie to chyba 20.04 i 9.05 – oba te dni diabolicznie zimne na swój okres, ale ładne, słoneczne i tego zimna tak bardzo sie nie czuło – ciepła bluza/sweter wystarczały. Gorzej było 26-28.04.2017 kiedy było rownie zimno, ale tez deszczowo, to już była ostra patologia…

          1. no u mnie to na koniec kwietnia spadło 60 mm w 3 dni, Katowice były najbardziej deszczowym miastem w tamtym okresie. 27 kwietnia pamiętam ogromne płatki sniegu takie naprawdę średnicy chyba z 5 centymetrów. Nigdy takich nie widziałem. Mi tam właśnie mrozy nie wadzą, ta pogoda co była od 24.02 do 4.03 to by mogła przez większą część zimy panować. No dobra niech śniegu będzie więcej bo z tym to była bieda.

            Rekord zimna może i robi wrażenie, ale średnia -12 stopni w kraju to jeszcze nie jakiś eksteremalny mróz, bo minima dla stycznia i lutego w najzimniejszych dniach są poniżej -20. W styczniu 2006 mieliśmy średnią -21,45, jeden z najzimniejszych dni w historii polskiej meteorologii. To to dopiero były mrozy. Teraz w większości miast nawet -20 st nie było. A wtedy to -32 w Toruniu, -27 w Katowicach, nawet we Wrocławiu -22.

          2. jest czas na zimę i jest czas na przedwiośnie. W styczniu nie mam nic przeciwko silnym mrozom (byle nie trwały dłuzej niz tydzien), w pierwszej połowie lutego jest to akceptowalne. Natomiast na poczatku marca gdy normy sa juz dodatnie i kazdy wyczekuje wiosny takie mrozy są dołujące… zeby u mnie chociaz było wtedy tyle słonca co u ciebie to bym az tak nie narzekał. Ale z drugiej strony, odchylenia były skrajne. w kwietniu i maju 2017 nie było dwucyfrowych anomalii na minus.

          3. @kmroz
            Mi jednak przewaga temp. 0/10°C przez 6-7 miesięcy roku baaardzo by się dłużyła. Niestety podczas ciepłych zim, a przy tym większych ochłodzeń wiosną – to często ma miejsce…

          4. @lucas nikt tu nie mówi o przewadze, a o tygodniowym epizodzie z silną anomalią.
            z dwojga złego to i tak lepsza taka silna anomalia trwająca teraz krótko, niż ciągnące się silne zimno (ale nie az tak rekordowe jak teraz) w marcu 2013

          5. @kmroz
            Ja w ogólności ujemne anomalie (zarówno lekkie, jak i silniejsze)wolę w okresie, w którym nie rozwinięta jest wegetacja i zarazem tak, czy inaczej jest chłodno/zimno, niż już w kwietniu/maju (jak przed rokiem), kiedy moje oczekiwania nastawione są już na coraz pełniejszą wiosnę, a nawet “przedsmak” lata.
            Wolę zimą, a nawet jeszcze w marcu przyodziać się w zimową kurtkę, a potem szybciej ubierać lżejsze ubranie, niż chodzić w swetrze (umiarkowanej kurtce) przez 8-9 miesięcy w roku.
            Ale oczywiście to rzecz gustów – wiele zależy od naszego nastawienia i aklimatyzacji:-)

          6. ten marzec 2013 to też nie był jakiś zły z tego co pamiętam, wreszcie było jakieś słońce po tej wyjątkowo pochmurnej zimie, a temperatura? pamiętam że koło 23.03 było bardzo zimno (-6 w środku dnia przy bezchmurnym niebie) ale tak to bez jakiegoś szału. W marcu silne mrozy to nawet -10, to już nie styczeń żeby pizgało -25/-30.

            U mnie to nawet śniegu w tym marcu 2013 nie było. Dopiero na koniec miesiąca przyszły śnieżyce, tak że 1.04 leżało prawie 30 cm i zalegało to chyba do 10.04. To był największy śnieg od tamtej pory, do dziś nie było więcej (w 2016/7 max 21 cm, w tym roku max 15 cm)

          7. @alewis marzec 2013 rzeczywiscie nie był zły, ale gdyby był styczniem. jakbysmy mieli taki styczen to powiem wiecej, byłby prawie idealny (wiadomo ze takie nasłonecznienie w styczniu jest prawie niemożliwe, ale pomarzyć można), natomiast taki luty byłby jak najbardziej juz mozliwy.
            W marcu taka pogoda jest nie do przyjęcia, ten miesiąc to czas na wyraźniejszą wiosne. Natomiast gdy już mamy tę wiosne w drugiej polowie kwietnia to już jakoś mnie nie bolą krótkotrwałe mocne ochłodzenia, byle tylko silnych przymrozkow nie było… tak długa anomalia chłodu jak wtedy jest już mniej tolerowana przeze mnie, ale szczerze – lepiej wtedy niż w marcu. Ale najlepiej by tego typu anomalii nie było, bo one tylko potwierdzają globalne ocieplenie – prawie zawsze od paru lat gdy mamy silny chłód w Polsce to silne ciepło płynie nad Arktyke…
            teraz gdy mam marzec pragnę trzech rzeczy:
            1. jak najszybciej ujrzeć liczne kwiaty w ogrodzie (czyli brak przymrozków, wyższe temperatury oraz opady przeplatane z promieniami słonecznymi wspomagające wegetacje)
            2. często już widzieć słońce (max 1-2 dni w tygodniu bez słońca, przynajmniej 4 dni na tydzien z przewagą pogodnego nieba)
            3. temperatur nie zmuszających mnie do wyciągania zimowej kurtki (czytaj jak najczesciej, a najlepiej cały czas powyżej +5 w pełni dnia)
            i jak te trzy warunki będą spełnione to taka chłodnawa aura może pojawiac sie jak dla mnie tez w kwietniu a nawet na początku maja… w 2017 tylko ten drugi warunek nie był spełniony bo w koncowce kwietnia i na poczatku maja nie brakowało dni bez słońca, a z przewagą pogodnego nieba to mielismy chyba jakies 5-6 na całe 30 dni ochłodzenia :(

          8. errata:
            oczywisćie w ppkt 1 miałem na mysli nie zupełny brak przymrozków (az takim marzycielem nie jestem), ale jak najwiecej nocy bez spadków poniżej zera.

          9. @kmroz
            Zauważ, że jak wiosna szybciej wystartuje, a w kwietniu/maju częściej mamy adwekcję z obszarów (sub)arktycznych to okres przymrozkowy (i to zagrażający wegetacji) właśnie się wydłuża. Dlatego ja akurat preferuję bardziej odwrotną polaryzację (marzec to i tak miesiąc jeszcze w ogólności chłodny…).
            Natomiast same dodatnie anomalie oznaczałyby… ekspresowe ocieplenie klimatyczne.

          10. Okoliczności w jakich sie ostatnio pojawiają silne anomalie ujemne (przełom lutego i marca w tym roku, kwiecień 2017) sa jeszcze groźniejsze, bo najbardziej anomalne ciepło spływa w tym czasie do… Arktyki.
            Jak mam mowić co preferuje aby zachować “stabilność klimatu”: norma w zimie, wyraźna anomalia na plus w marcu i kwietniu, od maja do sierpnia norma (a nawet niech bedzie lekki minus) na jesienni lekkie ciepło No i w grudniu norma. Ale to tylko takie pobożne życzenia, natomiast zgodzimy sie chyba ze ostatnio panująca anomalia była bardziej potwierdzeniem globalnego ocieplenia i zarazem jego najgroźniejszego skutku- ocieplania sie Arktyki.

  18. Ja wolę chyba już lekki mróz i słońce niż tę zgniliznę, która jest obecnie… niby na plusie, ale bardzo szaro, a nawet momentami mglisto…i tak ma być przez cały czas w najbliższych dniach (możliwe, ze w weekend coś tam wyjrzy zza chmur)… dlaczego w ostatnich latach właśnie tak w większości wygląda pogoda? taki marzec jak był rok temu to był istny rekord, praktycznie zero słońca… ciekawe jak będzie tym razem, bo patrząc na prognozy może być powtórka

    1. Na NE Polski w ostatnich latach generalnie tak wyglada pora chłodna (listopad-marzec). Nawet w styczniu 2017 przecież mieliście usłonecznienie ponizej normy co juz było ewenementem w skali krajowej, bo był to najsłoneczniejszy styczen w historii.
      Ostatni naprawde ładny miesiąc z serii listopad-marzec na NE Polski to chyba marzec 2014 (?)
      U mnie dzisiaj tez pierwszy dzień bez słońca od ponad tygodnia i drugi od 20 lutego. Ale ten brak słońca o wiele lepiej znosić przy temperaturze koło 5 stopni niż przy -10 tak jak było 26 lutego w pełni dnia…. brrrr, na samo wspomnienie.
      Na pocieszenie od kwietnia do września w ostatnich latach jest u was odwrotnie- należycie do najpodgniejszych regionów Polski w półroczu ciepłym.

    2. klimat się zmienia i to są tego efekty, strefy klimatu migrują z południa na północ i w następnych latach takie sytuacje mogą mieć miejsce częściej.

      To już nie sa jakieś pojedyncze miesiące, tylko całe serie, sezony nieraz. A instancji w których północ kraju ma więcej słońca i ciepła niż południe nie ma tak dużo. Maj 2016 taki był, u mnie zaledwie ciepły a nad morzem ekstremalnie ciepły. Ale to jest jeden miesiac przeciwko… ilu miesiącom o odwrotnej proporcji?

      1. Dają jakieś ulgi dla miejscowych? A nieładnie. Ode mnie chcą 250 zł mimo, ze jestem “proszonym mówcą”. A studenci o doktoranci wg. rozesłanych materiałów powinni płacić 150 zł.

  19. Dopiero wczoraj, po ponad 2 tygodniach, anomalia przeszła na plus (ref. 1981-2010), ale na razie bardzo symboliczny. Natomiast po tygodniu bieżąca anomalia marca nadal na sporym minusie, bo -6,5K. I pomimo dalszego ocieplenia, na ponad 95% do połowy miesiąca nie przekroczy ona zera – bo musiałaby być ona średnio ok. +6K, co oznaczałoby Tśr-dobową (w skali kraju) ok. +7,5/+8°C. A tymczasem same najbliższe 3 dni przyniosą nam Tśr-dobową prawdopodobnie w widełkach +3/+5°C.

    Z kolei dni po 15.03 to jeszcze całkowita niewiadoma, zwłaszcza, że – wbrew wczorajszemu komentarzowi do prognozy ICM – obecne ocieplenie nie wiąże się z trwalszą odbudową typowej cyrkulacji strefowej ze składową S (W/SW) na większym obszarze Europy i N Atlantyku.

  20. U mnie dzisiaj +2, chyba w nocy było po raz pierwszy od bardzo bardzo dawna bez mrozu, ale jest gęsta mgła i do tego mżawka.

  21. pamiętam narzekania na marzec 2017 który mimo że ciepły to był pochmurny. Akurat u mnie nie był taki zły, 135 godzin słońca było. Dużo gorszy był tutaj ten z 2016 roku, gdzie było tych godzin poniżej 100, a w 20 dni tego miesiąca slońca nie było wcale lub prawie wcale. No i te temperatury, w 2016 prawie cały miesiąc przedział 0-9, a w 2017 dużo częściej ponad 10. Dni bez słońca (<1h) zaledwie 9 albo 10, nie kuźwa 20. Przecież I połowa marca 2016 miała u mnie 9h słońca, to była jakaś masakra wtedy.

    U mnie dziś początek dnia pogodny i ciepły, temp obecnie +4 i chyba była to pierwsza noc bez mrozu od ponad miesiąca.

    1. no z tymi 20 dnioma to mocno przesadziłes, aczkolwiek nie przecze, ze był to bardzo pochmurny marzec, a najgorzej było w rejonie Śląska czyli wlasnie Katowice i (o dziwo) Wrocław. A w kolejnym sezonie 2016/17 Wrocław bił rekordy usłonecznienia i od tej pory jest najsłoneczniejszym miastem w Polsce.
      Natomiast u mnie podobnie paskudne były marzec 2016 i 2017. Z tym ze w marcu 2016 od 13go było juz całkiem ładnie, a w marcu 2017 okres totalnej ciemnicy trwał od 6 do 22 marca – w tym okresie były można 2-3 dni które można uznać za względnie słoneczne. no ale oba marce wynagrodziła ich piękna ostatnia dekada a następnie letni początek kwietnia.

  22. Witam. Pięknie rozpoczął u mnie Dzień Kobiet czyli 2°C przy dużym zachmurzeniu ale z przejaśnieniami i bez mgieł w przeciwieństwie do dnia wczorajszego. Później ok 8 nadeszły większe rozpogodzenia i jest niemal bezchnurnie -po niebie krążą niegroźne ławice altocumulusów. Temperatura rośnie i ja dobrze pójdzie to może dobije do 9-10°C bo słońce grzeje na skrawku bezchmurnego nieba. Ale mam szczęście że znalazłem się w tej strefie rozpogodzeń. :)

  23. A u mnie na Pogórzu już trzecia noc bez mrozu i coraz cieplej – wczoraj temp. max. w klatce 9,2*C. Dzisiaj liczę na więcej :) Po śniegu pozostały tylko płaty, za to tworzą się rozlewiska na zmarzniętym gruncie.

  24. Dzisiaj pierwsza noc bez mrozu od 17 lutego. Ale za dnia nie jest zbyt ciepło, na dodatek wiszą chmury, a temp tylko 2,4 *C. Nadal leży śnieg.

  25. Tydzień temu za dnia notowaliśmy w Warszawie niewiele ponad -10°C, a nocami ok. -15°C (w części kraju poniżej -20°C). Dla odmiany dzisiaj w pogodniejszej części kraju za dnia blisko +10°C (miejscami i nieco więcej), a w dniach 11-12.03 może być jeszcze z ok. 5 st. cieplej.
    Czyli już w samej I dekadzie (i połowie) marca dobrze sprawdza się znane ludowe porzekadło…

  26. Jestem zawiedziony zapowiadanym ociepleniem, w weekend ma być u mnie 10-12 st. przy sporym zachmurzeniu. Nie ukrywam, że po rekordowo chłodnym okresie 23 II-4 III oczekiwałem odbicia w drugą stronę.

    1. Co do temperatury masz racje ( niektóre prognozy mówią ze nawet nieco zimniej), ale gdzie ty widzisz “spore zachmurzenie” na weekend?

      1. W ogólności, zaczyna mnie już denerwować to zrzędzenie silnych, zdrowych i młodych (jak mniemam) mężczyzn. Subiektywizm ocen i życzeniowość postaw w treści komentarzy zdecydowanie zdominował ich merytoryczną wartość, siłę wiedzy.

  27. Nieźle w tydzień ociepliło się u mnie o 20 stopni jeśli chodzi o temperatury maksymalne. Tydzień temu było minus 9°C w dzień a dzisiaj temperatura u mnie przekroczyła 10°C i już wynosi 11°C czego nie przewidziały prognozy w szczególności te telewizyjne ale także niektórych modeli. To SE Polski jest dzisiaj najcieplejszy a nie SW Polski (np. Dolny Śląsk).

  28. Imponujące, w WAW już ponad 10 stopni, a chyba modele tego nie przewidziały. Wrocław to w ogóle ma już wiosenne temperatury i tak w najbliższych dniach się zapowiada. Szkoda, że brak slońca w większości kraju… ale to normalne. Chyba ten marzec taki właśnie będzie jak w tamtym roku – bardzo pochmurny i ciepły – patrząc na prognozy. Co prawda wszystko może się zmienić po 20.03 bo to niewiadoma, ale pewnie ten miesiąc zakończy się z anomalią na plusie. Mam nadzieję tylko, że nie będzie powtorki z kwietnia 2017 w kwietniu :)

    1. Tak ładnie było juz koło południa ale chmury sie niestety znów nasunęły. Cieplutko, ale tez ciemniutko, No kopia marca 2017 :(

      1. U mnie odwrotnie, jakoś po 13 zaczęło się lekko przejaśniać, a o 15 całkiem się rozpogodziło :P Ale przed zachodem słońca zdąży się zachmurzyć.

  29. Podział Polski jeśli chodzi o temperaturę jest dość znaczny dziś podczas gdy na południu kraju temperatura miejscami dochodzi 11-12 stopni na północy jest miejscami ledwie 1-2 stopni. Myślę że marzec przekroczy normę temperaturową dla tego miesiąca i będzie miał jednak odchylenie dodatnie (choć niewielkie) o czym zadecyduje III dekada miesiąca. Olbrzymia anomalia ujemna z samego początku miesiąca chyba jednak wystarczy że marzec był kolejnym miesiącem po lutym poniżej normy bo była za krótka. Tymczasem na przyszły tydzień prognozowane są wysokie temperatury. Zakładam że już nie będzie zbyt dużego ochłodzenia. Zaznaczam że to tylko moja prywatna prognoza. Nawet jeśli marzec znalazłby się poniżej normy to narazie wygląda na to że ujemne odchylenie nie byłoby zbyt duże

    1. Ja już nie będę prognozował przez wiele miesięcy. Powoli wychodzimy z okresu w którym NAO ma coś do powiedzenia o temperaturach w Polsce więc prognozowanie przez znane zależności zimowego NAO of parametrów jesiennych (o czym jutro mam mówić) przestają działać i odtąd aż do listopada włącznie prognozy długoterminowe to czyste fusy.

  30. Warto zwrócić uwagę na obecną i prognozowaną UJEMNĄ anomalię w sporej części obszarów (SUB)ARTYCZNYCH – generalnie poza kołem polarnym:
    https://meteomodel.pl/gfs-anomalie-temperatury/
    I co najciekawsze, taka sytuacja ma (będzie miała) miejsce przy UJEMNYCH/NEUTRALNYCH (a nie dodatnich) wartościach indeksów NAO/AO.
    Dość oryginalny przypadek u kresu nocy polarnej.

    U nas ciepło, a niektóre dni będą jeszcze cieplejsze, niż dzisiejszy – w praktyce będzie można mówić już nawet o aurze w pełni wiosennej (a nie jedynie przedwiosennej). Z tym, że wygląda na to, że okresy ze zdecydowanie “ładną” pogodą będą dość limitowane.

    I jeszcze raz nadmienię, że sytuacja nadal nie będzie znamienna dla ociepleń (i zarazem “pochodu” wiosny) w okolicznościach z wyraźną cyrkulacją strefową ze składową S. Zwiększa to niepewność tego z czym możemy mieć do czynienia po 15.03…

  31. Patrzę na komentatarze narzekających na ocieplenie z pochmurną pogodą i opadami i trochę się dziwie. Przecież początkowo odwilż tak wygląda. Słońce nie da rady stopić całkowicie pokrywy śnieżnej i potrzebne są opady deszczu -przypomnę że pierwszy deszcz od prawie miesiąca spadł we wtorek. Ostatnio deszcz widziano 1-3 lutego a przez większość lutego padał głównie śnieg albo było sucho.
    Niektórzy chwalą tą największą falę silnych mrozów od kilkudziesięciu lat co wystąpiła między 24 lutego-3 marca za ładną pogodę.
    Fakty są takie że między 24 lutego a 3 marca nie było cały czas tak ładnie (słonecznie i bezchmurnie). Nawet przy dwucyfrowych mrozach w ciągu dnia było pełno stratusów stratocumulusów czy cumulonimbusów z których przelotnie padał śnieg a do tego jeszcze bywały porywy wiatru które obliżały temperaturę odczuwalną i dzięki czemu było bardzo chłodno a po tych tmax minus 10-15°C z dużym niskim zachmurzeniem wieczorem i w nocy też się wypogadzało dzięki czemu temperatura bardzo szybko spadała.

    1. @zbigniew wszystko zależy od regionu. Na N i W w czasie fali mrozow mieli lampe totalną a teraz jest u nich brzydko, pochmurno, deszczowo-śnieżnie i… wciąż dość chłodno bo marne 2-3 stopnie w pełni dnia. W Polsce środkowowschodniej i południowej wyglada to duzo lepiej.

      1. Zbigniew, muszę się z Tobą zgodzić. O ile skrajnie zimny 1 marca był niezwykle pogodny, to pod koniec lutego pomimo bardzo niskich temperatur było pochmurno i śnieżnie. Doświadczyłem (co nie zdarza się często), opadów śniegu przy temperaturach poniżej -10 stopni; nawet -13.
        Zatem argument, że podczas mrozów zawsze jest pogodnie, okazał się nietrafiony.

        1. “podczas mrozów zawsze jest pogodnie”

          -> Nikt rozsądny tak nie powie. Przy adwekcji PA jest mniej więcej pół na pół, przy PPk częściej bywa pogodnie, a PPms – zdecydowanie częściej pochmurnie (stratusy).

        2. @PiotrNS
          “O ile skrajnie zimny 1 marca był niezwykle pogodny, to pod koniec lutego pomimo bardzo niskich temperatur było pochmurno i śnieżnie”
          Tak właśnie o tym pisałem i zgadzam się, że pod koniec lutego było dość pochmurno przy dwucyfrowych mrozach i sypał nawet przy nich śnieg. 1 marca nie wszędzie był pogodny. Tam gdzie zanotowano największe mrozy z tmax poniżej minus 10*C dominowały niskie chmury i padał śnieg.
          “Zatem argument, że podczas mrozów zawsze jest pogodnie, okazał się nietrafiony”
          Zgadzam się. Co prawda nie ma korelacji między temperaturą a usłonecznieniem w zimie, ale tej zimy jednak epizody zimowe występowały dość często przy pochmurnej pogodzie (m.in. za sprawą zgniłych wyżów – przykład grudzień 2017 i styczeń 2018, ale i też niektóre dni lutego).

    2. Na C Mazowszu aura potwierdza ogólną zależność, a właściwie jej brak… Tzn. zarówno podczas dni mroźnych, jak i cieplejszych (z odwilżą) mamy zachmurzenie zmienne – okresowo jest pogodnie, okresowo się chmurzy. Jednak w skali całej Polski chyba (nieco) częściej pogodnie było podczas fali umiarkowanego/silnego mrozu, niż teraz, gdy mamy termiczne plusy.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com