Nadchodzi “Babie Lato”?

Nadchodzi “Babie Lato”?

Większość modeli o dłuższym horyzoncie czasowym jest ze sobą zgodnych: od soboty ma się robić coraz cieplej, a na początku przyszłego tygodnia mamy szanse na prawdziwe “babie lato” (jakkolwiek by je nie definiować). Wszystko oczywiście dzięki rozległemu wyżowi, który ma się rozbudowywać w naszym kierunku, a którego centrum miałoby się znaleźć za tydzień nad Bałkanami. Realizacja takiego scenariusza oznaczałaby dla nas wysokie (jak na połowę października) temperatury i dużo słońca.

Wiele osób jest już zmęczonych bezustannym pochodem układów niżowych. Osoby te mogą jednak z nadzieją patrzeć w przyszłość – wiele prognoz wskazuje na temperatury przekraczające 20°C, co w połowie października nie zdarza się co roku. Niestety – są to prognozy jeszcze bardzo odległe, a więc mocno niepewne. Jednak zgodność obu głównych modeli globalnych (ECMWF i GFS) pozwala mieć nadzieję, że tym razem prognozy długoterminowe się sprawdzą i w końcu będziemy mieli trochę słonecznych (i ciepłych) chwil.

Szczególnie ciepło miałoby być od niedzieli (15 października). Oto, jak widzi to model ECMWF (kachelmannwetter.com):

Szanse na ciepło rosną, jeśli przyjrzymy się całej wiązce prognozy ECMWF (model ten ma aż 50 realizacji). Z tych 50 realizacji aż 39 (78%) wskazuje, że za tydzień temperatura przekroczy co najmniej 20°C, a aż 45 (90%), że tego dnia będzie miejscami ponad 18°C. Skrajne warianty wskazują na temperatury maksymalne sięgające 25°C, w dwóch wariantach mamy zaledwie ok 8 – 12°C.

Powyżej: wybrane ekstremalne warianty wiązki prognozy ECMWF z dziś 00UTC na przyszły poniedziałek.

Poniżej: prognoza modelu GFS na ten sam termin:

Modele wskazują ponad to, że temperatura na wysokości 850hPa sięgać może 12°C, co w sprzyjających warunkach faktycznie mogłoby skutkować temperaturami maksymalnymi sięgającymi 23-25°C. Co więcej, obecne prognozy ECMWF wskazują na utrzymanie się ciepłej pogody co najmniej do czwartku, 19 października. Liczymy na to, że prognozy te się sprawdzą.

Print Friendly, PDF & Email

129 Replies to “Nadchodzi “Babie Lato”?”

  1. Jak w zeszłym tygodniu mieliśmy częściej nize tak teraz sytuacja sie odwraca i to wyze maja się częściej panoszyć – oby tez na poczatku listopada dominowały.

        1. Nie za późno. Bywało, że i w III dekadzie października temp. przekraczały u nas 25 stopni, było tak np. w roku 2013. Raz (a konkretnie w roku 2000) przeszło 25 stopni mieliśmy nawet ostatniego dnia października.

          1. Szkoda, że te 25 stopni nie przedłużyło się na listopad. Bo rekord temperatury przekraczający 25 stopni w listopadzie byłby na długie dziesięciolecia.
            Ale za to szczęście z rekordem mieliśmy 1 września 2015.

          2. U mnie 20 st. w III dekadzie października to jest już wysoka temperatura, a o 25 st. to nawet nie marzę. W tym wieku 25 st. w październiku jeszcze nie miałem.

          3. @FKP
            U mnie około 25 stopni w październiku było w latach (w XXI wieku): 2000, 2001, oraz 2011. Czyli GOP wcale nie jest aż tak chłodnym miejscem jak się wydaje. Konurbacji Katowickiej z pewnością bliżej do Wrocławia niż do Suwałk.

          4. @Lukasz160391
            U mnie jest cieplej niż w GOP ale w macie halny dzięki któremu od października do marca macie znacznie wyższe temperatury w czasie ociepleń.

    1. Istniało ryzyko, że rozbudowujący się z SW w naszą stronę wyż azorski zostanie szybko “zastąpiony” przez jeszcze szybciej rozwijający się wyż skandynawsko-rosyjski, co mogłoby oznaczać powtórkę z końcówki września, ale przy odpowiednio niższych temperaturach.

      Ostatnie rozdania powracają do pierwotnej wersji kierunku rozbudowy wyżu (a być może nawet zespołu wyżów) – docelowo nad obszary na SE od Polski, co przy niżach stacjonujących na NW obrzeżach kontynentu oznaczałoby już klasyczne babie lato, przy średnio wyższych temperaturach, niż za oddziaływania wyżu rosyjsko-skandynawskiego w ostatnich dniach września i na samym początku października (i to wyższych pomimo, że będzie miało to miejsce 3 tygodnie później!).

      W kolejnych miesiącach chłodów/mrozów i/lub pochmurnej/wilgotnej i/lub wietrznej aury na pewno nam nie zabraknie. Myślę, że w tym kontekście zgodność oczekiwań co do tej poprawy i ocieplenia jest (niemalże) jednomyślna – zwłaszcza, że przytrafiłoby się to w najbardziej “kolorowym” okresie jesieni:-)

      1. Jest to możliwe, było już tak w 1990 roku. Natomiast zima w kwietniu to ekstremalna anomalia której chyba nikt nie chce.

          1. Obecna to już znacznie bardziej prawdopodobne, ale raczej i tak nie więcej, niż przez 60-70% czasu. Nawet podczas najcieplejszych zim (które to w skali jak 1989/90 zdarzają się bardzo rzadko) mamy przecież przynajmniej przymrozki i symboliczne opady śniegu.

      2. Poważnie to bym chciał aby tak było do marca 2018 (to byłaby taka nasza pora sucha i słoneczna) ale niestety żadną siłą nie mogę tego zrobić, przestawić.

  2. No to tradycji stanie się zadość i będziemy mieli kolejny październik z temperaturą osiągają, lub przekraczającą 20 stopni :)
    Trzeba się cofnąć aż 7 lat wstecz, żeby sobie przypomnieć październik z temperaturami ani razu nie sięgającymi 20 stopni – a był to październik 2010. Co ciekawe, wtedy najcieplejszym dniem miesiąca (19 stopni) był… ostatni dzień miesiąca (31.10) co było zapowiedzią anomalnie ciepłego listopada

    1. Jeśli niż będzie miał rodowód z południowej Europy to będzie ciepły i słoneczny, bez stratusów. Jeśli zmieniłby się na wschodnioeuropejski czy wręcz gdzieś z NE Europy to z pewnością przyniósłby stratusy.

  3. Ciekawe kiedy w końcu doczekam się października przypominającego tego z 2000… od tego czasu nie było ani jednego naprawdę ciepłego października.

      1. Październiki 2001, 2004, 2013, 2014 też były bardzo ciepłe. Ten z 2014 roku był nawet porównywalny z październikiem 2006.

        1. Akurat październik 2013 był fatalny (zimna I dekada), bo do połowy miesiąca opadły niemal wszystkie liście.

      2. Białystok Październik 2000:
        8 dni z t. maks. ponad 20 stopni
        20 dni z t. maks. ponad 15 stopni
        najniższa temp. maksymalna w miesiącu to 11,5 stopni

        2006:
        1 dzień z t. maks. ponad 20 stopni
        12 dni z t. maks. ponad 15 stopni
        7!!! dni z t. maks. poniżej 10 stopni, najniższa t. maks. 3,0 nie ma porównania w ogóle.

    1. Chciałbym wyjaśnić jeszcze jedną rzecz. Mianowicie porównałem październiki okresu bazowego 1981-2010 i te z ostatnich 6 lat (2011-2016). Co się okazuje? Anomalia dla Wrocławia wynosi +0,8 względem tamtego okresu bazowego, dla Szczecina +0,7, natomiast dla Białegostoku -0,2. Różnice widać tez na mapach rozkładu anomalii w październikach 2011-2016 w Polsce.

  4. Może temperatury powyżej 20 stopni w połowie października nie zdarzają się zbyt często, ale nie ma nic niezwykłego w takich temperaturach o tej porze roku, zresztą takie temperatury nie są niezwykłe do końca miesiąca choć w III dekadzie zdarzają się jeszcze rzadziej. Dopiero od listopada możemy mówić o temperaturach niezwykłych bo są to już temperatury zbliżające się do rekordowych wartości choć wcale nie są wyjątkowo rzadkie bo np. powyżej 20 stopni było bodajże listopadzie w 2014, napewno w listopadzie 2010, 1968, 2008 ( rekord powyżej 23 stopni-Bielsko-Biała), blisko albo powyżej 20 stopni było też chyba w listopadzie 2001 i 1996. Potencjał na temperatury powyżej 20 stopni jest również w lutym (1990) i grudniu gdzie w 1961 i 1989 rok zabrakło tylko dziesiątych stopni choć IMGW podaje że w 1961 było równo 20 stopni w Wieliczce. Jedynym miesiącem pozostałby tylko styczeń. Wracając do tegorocznego października to trzeba zaznaczyć że dziś 09.10 pierwszy raz na dość sporym obszarze zanotowano poniżej 10 ( 7-9 stopni), Podlasie, Warmia i Mazury, Podkarpacie, część Śląska a w Zakopane 5-6 stopni. Temperatury poniżej 10 stopni jeszcze w I dekadzie zdarzają się mniej więcej tak samo często jak powyżej 20 stopni w II dekadzie

      1. To prawda ale marzec jest miesiącem większych skrajności niż listopad częściej bywa powyżej 20 stopni ale i częściej zdarza się np. całodobowy mróz, pomijając skrajności noce generalnie są chłodniejsze a dni nieco cieplejsze. Choć ostatnie marce 2017 i 2016 przypominały bardziej listopad

        1. U mnie w marcu 2017 było aż trzy razy w pobliżu 20 stopni. W listopadzie taka temperatura zdarza się raz na kilka lat. Ostatnio tak było w listopadzie 2014 oraz 2008 (po jednym razie).

          1. Jeszcze jedno marzec jest miesiąc średnio pogodniejszym od listopada stąd też wynikają głównie większe różnice między temperaturą maksymalną a minimalną w marcu niż w listopadzie. Marzec 2017 był bardzo pochmurny, ale rzeczywiście na koniec miesiąca notowano temperatury przekraczające 20 stopni uwaga o listopadowym marcu dotyczy bardziej tego z 2016 kiedyś temperatury maksymalne i minimalne były zbliżone do przeciętnego listopada i był to marzec bardzo pochmurny. W 2017 notowano wyższe temperatury ale słońca była bardzo mało

          2. Wiosną mamy nie tylko większe usłonecznienie (częściej pogodnie), ale i nasłonecznienie również (Słońce wyżej, dzień dłuższy) – w porównaniu z jesienią. Stąd też łatwiej o silniejsze wzrosty Tmax. Natomiast większe zapasy chłodu w Arktyce i na N krańcach Skandynawii/Rosji sprawiają, że wiosną mamy także (równocześnie) większy potencjał do silniejszych spadków Tmin – w porównaniu z jesienią.
            Stąd też wiosna, choć wypada termicznie podobnie jak jesień w sensie średniej, to jednak ma to miejsce przy (potencjalnie lub realnie) większej zmienności temperatury w obu kierunkach.

  5. A dodałbym, że w 2010 roku ciepły listopad był poprzedzony chłodnym październikiem oraz b.mroźnym grudniem. Tak więc w naszym klimacie i przekładańca nie można wykluczyć. Zresztą tak mieliśmy też ostatniej wiosny.

    1. Listopad 2010 byłby nawet rekordowo ciepły, gdyby nie atak zimy związany z niżem genueńskim po 25 dniu miesiąca

    2. Listopad 2010 był ciepły ale zaskakując była sama końcówka tego miesiąca. Na wschodzie kraju notowano wyjątkowo niskie temperatury. Także mimo bardzo ciepłego miesiąca jeszcze w listopadzie zawitała zima z siarczystym mrozem i śniegiem.

      1. Listopad 2010 był wyjątkowo ciepły, ale pod koniec miesiąca przyszły takie chłodny, że o mały włos nie padł rekord zimna listopada :D

        1. Atak zimy z przełomu XI i XII 2010 to było coś. Śnieżyce i prawie -15 za dnia, piłkarze Juventusu raczej się tego nie spodziewali (norma wieloletnia na początek grudnia to prawie 20 stopni więcej)

          Mecz piłki nożnej tam wyglądał jak mecz hokeju na lodzie. Aż musieli pomarańczową piłkę skołować, bo zwykłej nie było widać :D
          http://www.whoateallthepies.tv/wp-content/uploads/2010/12/ibgZ1M.png

          To była naprawdę pogoda jak w horrorze bo zwykle jak jest taki mróz to świeci słońce i nie ma grama wiatru. A tu nie dość że sypało gęstym śniegiem to jeszcze wiało naprawdę porywiście.

          O ile dobrze pamiętam to XII 2010 przyniósł rekordy wysokości śniegu na zachodzie kraju.

  6. http://thermograph.ru/mon/st_33008-y_1967.htm
    W 1967 roku to była najprawdopodobniej najcieplejsza jesień na wschodzie PL, mimo że stacja w Brześciu trochę zawyża temp. W ogóle cały okres od początku maja do około 15 listopada był nadzwyczajnie ciepły. W XXI wieku jedynie 2000 rok był podobny, bo zamiast września, bardzo ciepły był kwiecień.

    1. W 1967 czerwiec oraz sierpień były chłodne w międzyczasie. W skali ogólnopolskiej rekordową jesienią i tak jest ta z 2006 roku, choć na wschodzie faktycznie jesień 1967 była cieplejsza.

      1. Sierpień był w pobliżu normy dla miast wschodniej Polski, a czerwiec powyżej normy. Patrząc w detalach na te miesiące, czerwiec miał tylko kilka dni chłodniejszych, a sierpień chłodniejsze noce. Myślę, że nikt by na to nie narzekał. Warto spojrzeć na okres bez mrozu w nocy od połowy kwietnia do połowy listopada, to też coś czego nie przypominam we wschodniej PL.

    2. W 2000 za to zimny był lipiec. Ostatni naprawdę zimny lipiec, który był zimny także względem normy 1961-1990. Po 2000 roku już żaden lipiec nie był zimny względem tej normy, co najwyżej normalny (2004, 2011, 2017 w sumie też ciepły nie był)

  7. Swoją drogą byłbym bardzo zdumiony, gdyby po raz 3. z rzędu październik okazał się najchłodniejszym miesiącem (w sensie anomalii) nie tylko jesienią, ale i w ogóle w II połowie roku. Wcześniej, czy później jakaś zmiana w tym względzie powinna nastąpić. Może właśnie w tym roku?

    1. Swoją drogą, zakładając zmienność jak w tym roku, przewiduję 1-1,5 miesiąca z przewagą dodatnich anomalii (ale nie aż tak sporych jak np. w 2015 r., raczej bardziej jak we wrześniu ub.r., czy marcu b.r.) – co wydłużyłoby nam okres “złotej” jesieni. A potem kolejny “stopień” w dół (jak ostatnio na przełomie sierpnia i września) oznaczający już wówczas coraz więcej aury zimowej, jeżeli nie bardziej regularną zimę.

      Ale jeszcze raz podkreślę, że przewiduję tak na podstawie zmienności w ostatnim 1-1,5 roku, a przy tym nie rokuję co do tego jakie anomalie (dodatnie, czy ujemne) będą przeważały przez zimę.

  8. Czy jest realne, żeby w naszym klimacie było np. 27 stopni w listopadzie oraz 22 stopnie w grudniu? Mam tutaj na myśli wyżową, bezchmurną aurę z małym udziałem wiatru halnego. Bo obecnie nie ma na to szans, ale jeśli klimat nadal będzie się tak ocieplał, to ok 2050 roku może zdarzą się takie temperatury w tych miesiącach?

    1. Ciekawe pytanie, lecz bardziej zastanawia mnie kiedy Październikowi stuknie w końcu jakaś “30”. Wiem że w tym roku taka sytuacja jest już nierealna, lecz ciekawi mnie jak i kiedy taka sytuacja może się wydarzyć :P

      1. Będzie z tym na pewno trudniej, niż w kwietniu – gdyż jesienią mamy słabsze usłonecznienie i (co ważniejsze) słabsze nasłonecznienie. Natomiast na podobną Tśr rzutują równocześnie mniejsze zapasy chłodu w obszarach (sub)arktycznych.

        Zauważmy jeszcze, że potrzeba “szczęśliwego” zbiegu okoliczności, aby nie tylko mieć jakieś rekordowe zwyżkowanie temperatury, ale i – co się tyczy października – musiałoby przytrafić się ono na samym początku miesiąca (jak we wrześniu 2015 r.).

        1. Wg. mnie nie jest konieczny sam początek miesiąca, wystarczy pierwszy tydzień, skoro po 25 października mogliśmy mieć 26 stopni (25,9C Maków Podh. , 25,6C Dobczyce – 27-10-2013, 25,8C – 31-10-2001):
          ogimet.com/cgi-bin/gsynres?lang=en&ind=12575&decoded=yes&ndays=2&ano=2001&mes=10&day=31&hora=18

          1. Może wyraziłem się nieco niezręcznie (na wyrost) – miałem na myśli ok. 5-7 pierwszych dni miesiąca.

      2. Miesiące wiosenne zawsze będą prześcigać jesienne w temp. maks. ze względu na znacznie większe nasłonecznienie.

        1. Dodam, że wiosną grunt jest też wychłodzony po zimie stąd też łatwiej o niższe t. min. niż jesienią.

    2. Nie, w listopadzie i grudniu tylko halny jest u nas w stanie znacząco podnieść temperaturę. Co innego w październiku kiedy to na początku miesiąca przy sprzyjającej cyrkulacji, halnym i pomocy słabego ale grzejącego jeszcze słońca mogłoby stuknąć 30 st..

  9. Dużo ludzi narzeka na tegoroczną jesień. Ja na przekór twierdzę, że jest wyjątkowa i wspaniała. Takiego wysypu grzybów od lat nie pamiętam. No, ale grzybiarz patrzy trochę innymi kategoriami na tą porę roku. Serdeczności dla wszystkich. ;-)

    1. Bo pod względem grzybów jest wyjątkowa:-) Jak dla mnie, niektóre jesienie mogły by być nawet i bardziej mokre, ale nie aż w takich proporcjach (także co się tyczy zachmurzenia) jak we wrześniu i 1. połowie października.

    2. Nawet ja się w tym roku na grzyby wybrałem i nazbierałem aż kosz prawdziwków – trzeba korzystać z pogody bo ta jesień jest wyjątkowo udana (nawet w niewielkim lesie sa grzyby)

      1. Są też i wywroty…
        Jesień i późne lato AD 2006 również obfitowało w mnogość okazów mykoflory wszelakiej (jadalnej również), a przecież była to wspaniała, ciepła jesień.

  10. Moim zdaniem 30 st. w październiku jest mało realne – przynajmniej w najbliższych latach. Dzisiejszy dzień to był już typowy listopad – maksymalnie 7 st. za dnia i cały czas deszcz. Co do tego “babiego lata” coś czuję, że będzie niezła wtopa. Rok temu 15 października u mnie była termiczna zima i tak jestem ciekaw kiedy taki dzień w tym roku nastąpi po raz pierwszy….

    1. Ale z drugiej strony 14 października 2000 w Nowym Sączu było 28,2 st., więc osiągnięcie 30 st. w pierwszych dniach października wydaje się jak najbardziej realne.

      1. Od 17 lat takiej sytuacji i takiego ciepła niestety nie było. W ostatnich latach prędzej w październiku spotkamy śnieg niż taką temperaturę.

  11. Tymczasem wieczorny ECMWF znów chłodniejszy w samej końcówce prognozy. No ale nie zmienia to faktu że to strefa fusów. Przed nami bardzo już prawdopodobne duże ocieplenie w sam raz na weekend i oby utrzymało się jak najdłużej

    1. Jak patrzę na sposób formowania się wyżów z sektora N/NW/NE dochodzę do wniosku, że czasami potrafią utworzyć się one niczym “grzyby po deszczu”. Główny problem polega na tym, że jest to bardzo ciężko przewidzieć, zwłaszcza gdy NAO/AO w danym okresie roku nie wykazują jakiegoś zauważalnego trendu ku wartościom częściej ujemnym lub częściej dodatnim (co ma miejsce w ostatnich miesiącach).

      Zauważmy, że np. temperatury w dniu 16.10 będą najprawdopodobniej zbliżone do tych na jakie kilka dni wcześniej wskazywały najcieplejsze warianty (wiązki). Także i w drugą stronę, w terminie 5+ dni naprzód, niczego nie można wykluczyć.

      Jednak z dzisiejszej perspektywy byłby to faktycznie dość niespodziewany “obrót spraw”, bo zdecydowana większość wariantów wskazuje na dość ciepłą (a okresowo wręcz bardzo ciepłą) 2. dekadę października, a od weekendu już także i suchą. I przez co najmniej 2-4 dni (a może i dłużej) już niemalże na pewno w większej części kraju mamy notować Tmax w widełkach 15/25°C.

  12. Wspominałem o głębokim niżu znad Zatoki Genuńskiej na samym końcu fusów GFS. W odsłonie z 12h ten niż na samym końcu zachowuje się jak kot Schroedingera: próbuje pójść jednocześnie na wschód i trasą Vb (do nas). Zobaczymy w najbliższych dniach na co się zdecyduje.

  13. Dzień wczorajszy i dzisiejszy to już naprawdę zaawansowana i zimna jesień – wczoraj mimo że zimno (9-10 stopni w pełni dnia, około 20:00 już tylko 5) to chociaz było ładnie. Dzisiaj jest zimno a do tego pochmurno i co trochę pada deszcz. Temperatura bardzo powoli rosła z ok. 5 stopni rano do 9-10 teraz. To już są warunki znamienne dla listopada, a nawet całej zimy w wersji atlantycko-wilgotnej. Przy cyrkulacji z WSW temperatury 6-10 stopni za dnia to nic wielkiego nawet w najzimniejszy okres roku, a aura przy tym jest podobna co obecnie. W takim lutym 2016 było aż 7 dni z temperaturą ponad 10*C w ciągu dnia, tam ŚREDNIA tmax wyszła coś koło 8*C. Jednak pogoda była wyjątkowo paskudna, obok października był to najgorszy miesiąc 2016 roku (masa deszczu i aż 19 dni bez żadnego lub prawie żadnego słońca)

    Ja już nie liczę na jakieś babie lato typu +24 stopnie i pełna lampa, ucieszę się nawet jak będzie 14-16 stopni za dnia byle wreszcie przyszedł wyż i słońce. Miesięczna norma deszczu dla października jest już wyrobiona a jest dopiero 10-ty. I cóż z tego że przełom IX oraz X był pogodny, skoro od 1 września prawie non stop leje wyłączając tenże krotki okres? Gruntowna przebudowa musi być, inaczej te niże będą nękać cały czas.

    A co do rekordów października to w Katowicach w połowie października 2000r też było ciepło, 25,3 stopnia max; ale cieplej było 3 X 2001 – 26,6 stopni. Pozostałe parametry też jak na październik wyjątkowe – średnia 19,2 a tmin 14,6. Ten rekord padł po wyjątkowo paskudnym wrześniu 2001 (który miał tylko jeden dzień powyżej 20 stopni, to już nawet wrzesień z tego roku miał ich 5 oraz miał letnie dni ok. 25C których tam nie było wcale). Myślę że dla tego miasta jest to granica możliwości, jak będzie padać rekord Polski to będzie tu koło 26-27 stopni, nie więcej.

    Żeby tą jesień uratować to w sumie od teraz do końca listopada powinno być cały czas ładnie i ciepło. Mało to prawdopodobne, listopad to zazwyczaj miesiąc, w którym już naprawdę trudno o słońce i ciepło trwające dłużej niż 2-3 dni.

    1. Wczoraj było 11-12 stopni. I dlaczego jesteś takim pesymista co do nadchodzących dni? W prognozach widać na niedzielę i poniedziałek 23 stopnie, więc niewykluczone, że lokalnie może być 24. Pod warunkiem, jeśli rano nie będzie mgły albo stratusa.

    2. Tak, na razie pogoda tej jesieni przeważnie nie rozpieszcza, ale szukamy jakiś pozytywów…

      Dotychczas było przeważnie brzydko, ale dzięki temu grzybków się dość sporo nazbierało:-) A teraz cieszę się, że poprawa i ocieplenie przytrafią się akurat w dość ładnym okresie jesieni fenologicznej – a przez co będzie i przyjemniej i bardziej uroczo:-)
      A przecież ostatnimi laty już w II dekadzie października nie raz miewaliśmy już akcenty/epizody (przed)zimowe, które tak naprawdę oznaczały nic innego jak zimną nijakość…
      A listopadem na razie się nie martwię, bo i on potrafi pozytywnie zaskakiwać – jak chociażby w II połowie rok temu:-)

  14. “jak chociażby w II połowie rok temu:-)”
    Ale to tylko na dwa dni i tylko na południu Polski, resztę czasu panowało wstrętne zimsko. Znacznie lepszy był listopad 2015, w którym wysokie temperatury (ok. 15 st.) były o wiele częściej i nie tylko na południu.

  15. Wieczorne rozdanie ECM bardzo ładne – ciepło, słonecznie i ze słabym wiatrem. Babie lato – wypisz wymaluj.

      1. Bez obaw. Wyż z tego regionu nawet zimą niezbyt często “gnije”, tym bardziej w październiku będzie słoneczny

    1. Nawet lepszy od GFS bo dłużej utrzymuje oddziaływanie wyżów na S/E od Polski.
      Przydałyby się jakieś dawno nie widziane wyże S-rosyjsko-ukraińsko-bałkańskie (chyba nawet lepsze od “azora”, bo ciepłe i zarazem bardziej kontynentalne).

  16. Tak jak pogodę w 2010 definiowały silne opady i chłód, a w 2015 niskie sumy opadów i ciepło tak rok 2017 zapamiętamy przede wszystkim jako rok wietrzny. Poza styczniem (nieco poniżej normy) i sierpniem (w pobliżu normy) każdy pozostały miesiąc jest wietrzny lub nawet b. wietrzny. Październik mimo zbliżających się wyżów też niemal na pewno skończy powyżej normy.

    1. Co tu dużo mówić nic dodać nic ująć
      Już powoli mnie ten wiatr wnerwia dzień w dzień to samo !! Październik dorównuję już Kwietniowi .Z jednej strony to dobrze bo jest ciągły ruch powietrza i nie gromadzą się zanieczyszczenia zwłaszcza w dużych miastach ale z drugiej robi się to już irytujące

  17. Warto zwrócić uwagę na niż tropikalny, który za kilka dni przemknie wzdłuż zachodniego wybrzeża Atlantyku – jest spore prawdopodobieństwo, że osiągnie on siłę huraganu (orkanu). Uderzy prawdopodobnie w Irlandię i Wlk. Brytanię.

      1. Myślę że dobrze że Chochlik odświeżył temat (chyba lepiej było wpisać ten komentarz w świeżym watku a może nawet wart jest osobnego postu ) . Ja sobie nie przypominam aby huragan miał sie utworzyć w tak wysokich szerokościach a tym bardziej żeby wybrał od razu trase na wschód . Tym bardziej że niektóre media już pisza że to kolejny huragan który dociera do Europy (Ale nie wspominaja że pierwszy który nie jest ex-huraganem).
        Aktalnie według Noaa sztorm tropikalny osiaga predkosc wiatru ponad 110 km na godz wiec już prawie pewne że stanie sie huraganem
        Ps.Co ciekawe w 2011 sztorm o tym samym imieniu dotarł do Europy ale był to ex-huragan

        1. Ja nie mówię, że źle. Ale przypominam, ze to ten sam niż (być może niedługo huragan).

          Tropikalny sztorm Ophelia, o którym pisze Saruman to też ten sam układ. Tak, ma już nazwę (nie niemiecką, ale międzynarodową, atlantycką).

          1. Powiem tak -rozumiem Twoje zdanie(3 krotna informacja o tym samym niżu)ale nie bede pisać że sie zgadzam bo to nie fizyka z która sie nie negocjuje.A najchetniej przekleił bym mój post z Twoja odpowiedzią(albo tylko odpowiedź)do tego watku(chyba mało osób widziało post z watki otwartego a myśle że warto )

          2. Nie widzę opcji przesuwania odpowiedzi z wątku do wątku. Swoją mógłbym tam skasować i skopiować, ale Twojej nie, więc to bez sensu.

            Zlinkuje tylko jeszcze raz ten sam rysunek z artykułu (Baatsen i inni, 2015) o przyszłych huraganach, zagrażających Europie w cieplejszym świecie:

            I powtórzę, ze Ophelia wygląda jak najbardziej prawa czerwona strzałka panelu zatytułowanego “Future”. Wygląda zatem, ze przyszłość już nadeszła…

          3. W 2005 roku także w październiku w tym rejonie powstał huragan Vince, pojawił się w okolicach Azorów, uzyskał I kategorię i uderzył w Portugalię. Co ciekawsze uformował się w rejonie gdzie teoretycznie woda była za chłodna.

          4. Vince trafił w Portugalię już jako depresja tropikalna (stałe wiatry poniżej 17 m/s). Ale był jedynym nazwanym systemem tropikalnym jaki dotarł do Portugalii będąc jeszcze w tej kategorii.

            Chociaż w 1842 roku, długo zanim zaczęto nazywać sztormy, Półwysep Iberyjski miał w październiku prawdopodobnie spotkanie nawet z silniejszym niżem tropikalnym (Vaquero i inni, 2008):
            http://journals.ametsoc.org/doi/abs/10.1175/BAMS-89-2-191

    1. A od soboty i przez kolejne dni jet stream przesunie się nad Skandynawię, dzięki czemu u nas będzie słonecznie i ciepło, jak na prawdziwe babie lato przystało

      1. W to można wierzyć jak w każde wyniki z modelu GFS, ale w skali 5 dni to raczej prawda.

        Dla mnie to lepsze niż patrzenie w mapę synoptyczną na której ktoś wg. swego uznania namalował fronty. Jeśli jesteśmy w półkolistym wygięciu na południe od prądu strumieniowego to mamy wyż i to z cyrkulacją jaką szkoła norweska nazwałaby “zwrotnikową” (chociaż nie jest to gwarancja ciepła).

        1. jak dla mnie wystarczy mapa t850 ( reszta to szum) “rozpatrzona” przez kilka modeli w dłuższym horyzoncie czasowym , mając odpowiednią praktykę i znając słabostki poszczególnych modeli można udawać mędrca ;-)

          1. Mapa z 850 hPa to zasadniczo klasyka. Jednak jeśli się wie (a wiadomo o tym od lat 1950-ch), że niże naszych szerokości geograficznych razem ze swoimi frontami powstają najczęściej “od góry”, i związane są bardzo mocno z prądem strumieniowym, to poziom 500 hPa też ma swoje zalety 😀

          2. @Arctic Haze
            Poziom 500hPa bywa ryzykowny zimą. Nieraz wg. tego poziomu już powinniśmy być pod władaniem ciepłego powietrza, gdzie pod spodem wciąż mieliśmy podinwersyjną cienką warstwę zimnego powietrza. Takie sytuacje prowadziły wręcz czasami do b. niebezpiecznych zjawisk typu marznący deszcz bądź deszcz lodowy. Bywało też, że ciepło górą przeszło, ale dołem (czyli przy ziemi) nawet niespecjalnie to odczuliśmy.

          3. Ja nie twierdzę, że powinno się używać jedynie mapy 500 hPa. Jednak stan średniej troposfery jest ważny. Kiedyś używano go do prognoz, zanim zastąpiły nas modele cyrkulacji. Tu jest napisane dlaczego:
            http://weather.mailasail.com/Franks-Weather/Are-500-Hpa-Charts-Useful

            Wiedzieliście na przykład , że wysokość geopotencjalna 500 hPa poniżej 5280 m (na mapie zazwyczaj zaznaczana jako 528) oznacza możliwość opadów śniegu? Tego kiedyś naprawdę używano do prognoz, przynajmniej w USA. Oczywiście każda taka zasada ma wyjątki ale to nie znaczy, ze nie jest przydatna. A dokładniej, ze nie była zanim nie zaczęliśmy patrzeć na wyniki modeli 😏

            A w dodatku 500 hPa (szczególnie wartości PV) daje lepszy obraz dynamiki troposfery niż wartości z dolnej jej części.

            Tak dla przypomnienia, oto aktualna (zawsze) mapa geopotencjału i PV dla 500 hPa:

            http://wxmaps.org/pix/euro1.00hr.png

  18. Ocieplenie już przyszło, u mnie w okolicach Wrocławia o godz. 11,30 jest już 20 st. przy całkowitym zachmurzeniu !

    1. No chyba trochę przesada z tymi 20 stopniami :)
      20 stopni to ma być od niedzieli, w poniedziałek i lokalnie także w kolejnych dniach przyszłego tygodnia.

      1. U mnie (okolice Tarnowa) już znacznie cieplej niż w prognozach, prawie 17 stopni gdzie miało być max 13.

      2. Jak jest 20 w prognozach GFS’a to w październiku z 1-3 stopnie więcej można się spodziewać (z powodu fenu z którym ten model ma problem).

        1. Racja.
          Natomiast w okresie letnim jest na odwrót – wtedy GFS albo idealnie trafia z temperaturą, albo ją zawyża (np. 10-11 sierpnia zamiast zapowiadanych 37-38 stopni były 33-34 stopnie).

    2. W moim regionie na 20 stopni trzeba poczekać pewnie do kwietnia. Z każdym rokiem coraz mniej ciepła w październiku u mnie.

    1. Ciekawe, czy obecny październik zdąży jeszcze być tak ciepły jak październiki z lat 2014, 2013 lub 2006?

  19. Wygląda na to że dużo cieplejsze powietrze napływa już do kraju, w Słubicach temperatura rośnie 1 stopień na godzinę i wynosi już 16*C. U mnie wzrosła do 13 stopni przy ciągłym deszczu.

  20. Można rzec, że mamy pierwszy etap ocieplenia – na razie jeszcze częściej przy oddziaływujących niżach, ale i już z zauważalną zmianą ogólnej cyrkulacji z przeważnie WNW na coraz częściej WSW. Natomiast od weekendu czeka nas drugi, jeszcze przyjemniejszy etap, bo nie dość, że zrobi się jeszcze cieplej (przez dobrych kilka dni za dnia nieco poniżej lub nieco powyżej 20°C), to jeszcze przy aurze przeważnie pogodnej i słabym wietrze. Taki bieg zdarzeń może sprawić, że zadowoleni będą nie tylko Ci oczekujący (znacznie) przyjemniejszego oblicza jesieni, co również nadal i grzybiarze:-) Już na samą myśl o tej docelowej poprawie, od razu czuję w sobie jakiś dodatkowy przypływ pozytywnej energii:-)

  21. U mnie też ciepło, już rano było 12 stopni (wczoraj zaledwie 5) a teraz jest lekko ponad 15. Jest wprawdzie pochmurno i nawet coś tam padało ale i tak jest o niebo lepiej niż dwa ostatnie dni, które termicznie były jak listopad (tudzież ciepła wersja zimy). Przynajmniej jak się wyjdzie na dwór to nie pizga tym lodowatym wiatrem. A w prognozie naprawdę przyzwoite warunki począwszy od weekendu. Dzisiejszy dzień będzie w sumie wcale nie tak daleko termicznego lata, bo w nocy mamy powyżej 10, a w dzień koło 15-16.

    O tej porze roku najgorsza pogoda jaka może nam się przytrafić to ta która była w zeszłym roku, czyli nie tylko naprawdę zimno (za dnia) ale też pochmurno, mokro i wietrznie. Tamten październik prawie w całości zapamiętałem jako późną jesień wymuszającą już naprawdę ciepłą odzież. Prawie w ogóle nie było tam dni na samą bluzę czy lekką jaklę, nie mówiąc nawet o t-shircie czy koszuli. W X ’16 może i nie było zimy jak w ’09 czy ’15 ale ilość słotnych i mokrych dni skutecznie zniwelowała ten “atut”.

    1. Nie wiem, czy pamiętasz, ale w zeszłym roku chyba połowa wszystkich dni w październiku była z temperaturą jednocyfrową. A w obecnym jak na razie w ogóle nie ma takich dni, i jak na razie się na takie zimno nie zapowiada. Chyba, że pod koniec miesiąca będzie ochłodzenie. Ale wątpię – nawet prognozy nie sięgają jeszcze końcówki miesiąca.

  22. Kontynuując temat za co będziemy pamiętać ten rok 2017. Jako, że jestem z okolic Białegostoku, zapamiętam ten rok przede wszystkim jako mokry. Spadło już 762 l, dzisiaj znów leje, a rekord to 851 l z 2010.

    1. Jeśli obecny trend utrzyma się do końca roku, możliwe jest przekroczenie 1000l. Nie chcę nikogo straszyć, ani za bardzo wybiegać w przyszłość, ale bardzo prawdopodobne jest, że po kilku dniach ciepłej i słonecznej pogody, nadejdzie kolejna fala opadów. Cykl ten miała by otworzyć “Ophelia” http://old.wetterzentrale.de/pics/dwd108.html
      Różnica między stanem obecnym byłaby taka, że mielibyśmy przynajmniej początkowo większą składową południkową napływu powietrza, więc nieco wyższe temperatury, ale jeszcze większe opady.

      1. “Nie chcę nikogo straszyć, ani za bardzo wybiegać w przyszłość, ale bardzo prawdopodobne jest, że po kilku dniach ciepłej i słonecznej pogody, nadejdzie kolejna fala opadów.”

        >>> Zważywszy na trendy i cykliczności z ostatnich miesięcy i roczników, można przypuszczać, że jeszcze przez jakiś czas okresy ciepłe i równocześnie pogodne (+ ze słabym wiatrem) będą dość limitowane. Termicznie mamy dość regularny przeplataniec (powyżej i poniżej ‘normy’), ale pod względem typu pogody jednak przeważa ta zdecydowanie “niżowa”. Po prostu trzeba na maksa korzystać (na ile tylko się da), gdy aura się poprawia. Na razie – w zaistniałej sytuacji – nic więcej nam nie pozostaje…

  23. Niesamowite wieści.
    Dla mnie październik z temp 15 stopni za dnia i słońcem co 2 dzień to optymalne oczekiwanie, a co dopiero wzrosty t max do 20 stopni i to w 2 jego połowie!
    Ocieplenie czuć już dziś, co prawda dzień był dosyć pochmurny z porcją deszczu, ale w ciągu dnia chodząc w bluzie zimno nie było, w dodatku słychać śpiew koników polnych. Wychodzi na to że październik będzie cieplejszy w uśrednieniu jak kwiecień, jeżeli te prognozy się sprawdzą.

  24. Wieczorami nadal słychać cykanie koników tudzież cykad (kiepski jestem w te klocki, w każdy razie coś dalej cyka :P)

    1. Właściwie konie z rodzaju Tetrix, Chorthippus też mogą jeszcze nadawać, niemniej ich głos cechuje niższa siła. Różni się on zupełnie od cykania pasikoników.

  25. Wygląda na to, że najładniejsze dni podczas czekającej nas poprawy i ocieplenia przypadną (niestety) w dni powszednie. Może niedziela będzie już wyraźnie lepsza, ale raczej najprędzej na S/W Polski. A tak najładniej ma być akurat od poniedziałku. Myślę tu nie tylko o samej temperaturze, co także o pogodniejszym niebie i słabym wietrze. Natomiast na kolejny weekend (21-22.10) większość odsłon już za kolejnym pogorszeniem…
    Jednakże w zaistniałej sytuacji dobre i to – trzeba będzie po prostu maksymalnie zoptymalizować obowiązki, aby móc choć na trochę skorzystać z ładnej pogody w ciągu tygodnia:-)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com