Nadchodzą kolejne burze – tym razem nie tak silne

Nadchodzą kolejne burze – tym razem nie tak silne

Po raz kolejny temperatury przekroczyły 30°C, miejscami 32°C. Zgodnie ze wcześniejszymi prognozami tym razem upał potrwa krótko. Już dzisiejszego wieczoru nad Polskę od zachodu wkroczy chłodny front atmosferyczny z burzami, które miejscami mogą być silniejsze. Daleko im jednak będzie do tych z 11 sierpnia 2017. W chwili obecnej wygląda na to, że możemy  spodziewać się porywów wiatru do 28 m/s na Ziemi Lubuskiej. Przeważnie jednak porywy będą znacznie słabsze, do 20 m/s.

Tym razem na szczęście warunki dla rozwoju silnych burz są znacznie słabsze, niż tydzień temu. Pierwsze opady mogą pojawić się na Pomorzu Zachodnim już w okolicy godziny 17:00, jednak wkroczenie zasadniczego frontu atmosferycznego prognozowane jest na 22-23:00. Model UMPL nie sugeruje silniejszych porywów w tym czasie.

W kolejnych godzinach front atmosferyczny wraz z występującymi na nim burzami będzie przesuwał się na wschód. Będzie on dawał spore opady, w okolicach 20 mm/h, bez niszczących porywów wiatru. Według UMPL gorsza sytuacja będzie w południowej części Ziemi Lubuskiej, gdzie o 02:00 mogą wystąpić porywy do 28 m/s.

Po godzinie 2:00 zjawiska występujące na froncie zaczną słabnąć. Około 6:00 front będzie dawał już tylko niewielkie opady deszczu (powinien być wtedy na wysokości Wrocławia).

Ponownie uaktywni sie on dopiero jutro w godzinach popołudniowych, jednak również wtedy nie widać obecnie, by miał on dać jakieś skrajne zjawiska. ( nieeeeee… nie będzie statków kosmicznych i innych)

Wg prognoz ze strony enwo.pl potencjalnie najgroźniej może być na Ziemi Lubuskiej, gdzie wg wskaźnika Universal Tornadic Index zaistnieje niewielki potencjał chmur konwekcyjnych do wygenerowania trąb powietrznych. Potencjał do generowania groźnych zjawisk określony został jako umiarkowany.

Podsumowując – nadchodzący front burzowy nie wygląda na jakiś strasznie groźny. Istnieje umiarkowana szansa, że da on groźne zjawiska na Ziemi Lubuskiej i Pomorzu Zachodnim, również na te regiony ESTOFEX wydał 2 stopień ostrzeżenia. Drugi stopień ostrzeżenia wydało również IMGW (silne burze z gradem), tutaj ostrzeżenie obejmuje obszar Ziemi Lubuskiej, Dolnego Śląska oraz Wielkopolski.

Pamiętajmy, że każda burza może potencjalnie być groźna, nie tylko ze względu na porywy wiatru (które bardzo lokalnie mogą być silniejsze od prognozowanych przez modele numeryczne), ale również ze względu na wyładowania atmosferyczne. Należy pamiętać, aby zawsze stosować się do zasad bezpieczeństwa pod czas burz.

 

Print Friendly, PDF & Email

20 Replies to “Nadchodzą kolejne burze – tym razem nie tak silne”

  1. Kończy się powoli potencjał na silne burze, bo po prostu słońce świeci coraz krócej i niżej, więc zaczyna brakować paliwa do rozwoju konwekcji. We wrześniu to już możemy zapomnieć o groźnych nawałnicach.

  2. Mnie tam od dzisiejszych burz bardziej interesuje mnie kwestia ulew na południu Polski. Na przykład yr.no sugeruje że miałoby spaść około 100 mm do jutrzejszego wieczora w moich okolicach.

  3. U mnie dzisiaj jak dobrze liczę już 8 dzień z upałem w tym roku, trzeba przyznać, ze sierpień w moim regionie jest jak dotąd bardzo gorący.
    Widzę, że od południa już rusza konwekcja.

    1. dzisiaj mialem okazję być na południu województwa podlaskiego – rzeczywiście jest tam cieplej niż w Białymstoku ;)

  4. Nieźle leje na południu. Sprawdziłem trajektorie wsteczne dla Krakowa żeby upewnić się czy to czasem nie niż Vb (“genueński”). Nie, to czysty Atlantyk. Zresztą mapy synoptyczne to potwierdzają. To część dużego układu niżowego z centrum przy Wielkiej Brytanii.

    Z tym, że znowu nie jest oczywiste jak zaklasyfikować to jako masę powietrza w tej nadmiernie uproszczonej klasyfikacji jaką lubią nasi geografowie. Niby powietrze polarnomorskie i trajektorie dla 500 i 1500 m to potwierdzają (idzie to z okolic Grenlandii) ale na 3000 m mamy powietrze wprost znad Azorów (czyli “PZm”). Tak to już jest, ze niż obracając się miesza masy powietrza różnego pochodzenia, a fronty wcale nie przebiegają przez cała troposferę ale często są wyraźnie wyróżnialne jedynie przy powierzchni (czyli wyżej możliwe jest mieszanie). Dlatego lepiej powiedzieć, że to powietrze atlantyckie niż wysilać się na próbę ustalenie czy jest ono bardziej “polarne” czy “zwrotnikowe” bo niż związany z prądem strumieniowym (dawniej “frontem polarnym”) powinien z definicji (zresztą Bergerona) zawierać i jedne i drugie.

    1. Co ważne niż jakby zatrzymał się i porządnie polewa wysuszoną Kotlinę Sandomierską. W okolicach Tarnobrzega co jakiś czas słychać wyładowania atmosferyczne .

      1. Nie tyle niż, co front się zatrzymał (centrum niżu się posuwa na wschód). I deszcze przesuwają się wzdłuż niego z południa na północ.

        Synoptyk Ryszard Olędzki opisuje to tak:

        Zafalowany front chłodny od ponad doby przemieszczający się nad Polską od zachodu na wschód zatrzymał się na linii: południowe Podlasie – Tatry, ale jego struktury zachmurzenia, tworzące szeroką strefę przykrywają niemal cały obszar naszego kraju (pl.sat24.com/pl/pl/infraPolair ). Z kolei opady deszczu o natężeniu od umiarkowanego po silne, a miejscami nawet ulewne, rozciągające się od Podlasia południowego i Polesia Lubelskiego po Beskidy Zachodnie, przesuwające się wzdłuż frontu, według zobrazowań radarowych IMGW (pl.sat24.com/pl/pl/infraPolair )

  5. Dokładnie zbawienie. Trudno przypuszczać, że z dnia na dzień Sahara zagości w południowej Polsce, ale było naprawdę kiepsko. W tej chwili wodowskaz w Trybszu na rzeczce Białce pokazuje przepływ niewiele mniejszy niż na Wiśle w Kole – poniżej ujścia Wisłoki.

  6. Mapka t.max tutaj na blogu jakaś dziwna. Na 20 sierpnia pokazuje t.max ok. 18 c w okolicach Krakowa, a przecież wczoraj t.max od 6.00 do 18.00 UTC wyniosła zaledwie 15.1C

    Wczorejszy dzień powinien być w Małopolsce i na dużych połaciach Polski SE i E zaklasyfikowany jako z t.max poniżej 5 percentyla

      1. OK. rozumiem, pytam tylko bo wydało mi się to dziwne na pierwszy rzut oka.
        Teraz to i tak nie był ekstremalny przykład (taki jak np. dzień 12 sierpnia – gdzie tmax. liczona według przytoczonego sposobu w Krakowie to było 30.5C , podczas gdy pomiędzy 6 a 18 UTC w dniu 12 sierpnia temperatura maksymalnie sięgnęła 18.0C

  7. Podobno właśnie burza zalała skutecznie Słupsk. Jest to o tyle ciekawe, że widać na radarze i na zdjęciach satelitarnych z ostatnich godzin, że burza wygenerowała się z niczego (czystego nieba) praktycznie na odległości od brzegu morza do Słupska. To niezwykle silna intensyfikacja zjawisk konwekcyjnych, jak na Pomorze.

    W Trójmieście jest jeszcze dziwniej bo pada (a nawet są wyładowania) właściwie tylko na cienkiej linii wzdłuż brzegu zatoki, a zarówno nad morzem jaki w głąb lądu odległości ok. 10 km świeci słońce (kamery internetowe z lotniska potwierdzają, że nie jest to jakaś wada zdjęcia satelitarnego).

    1. I co ciekawe Pomorze jest jednocześnie najcieplejszym(o 12:00 na Helu 19,4*C) i najzimniejszym(Karżniczka k. Słupska 11,9*C o 12:00) regionem w kraju.

      1. Na animacjach świetnie widać jeszcze jeden rzadki u nas efekt, mianowicie efekt wyspy.

        Prawie stacjonarna burza w okolicach Słupska, generuje się w śladzie (zaburzeniu) jakie w polu wiatrów wytwarza wyspa Bornholm.

        To trochę łagodniejszy efekt podobny do tego z Puerto Rico [1], gdzie burze wytwarzają się już na zawietrznym brzegu wyspy (ale tamten przypadek to tropiki, a i góry są tam wiele wyższe niż na Bornholmie).

        [1] Jury & Chiao, 2013, Leeside Boundary Layer Confluence and Afternoon Thunderstorms over Mayaguez, Puerto Rico, http://journals.ametsoc.org/doi/abs/10.1175/JAMC-D-11-087.1

        1. Ten “ogon” z chmur za Bornholemem (wiatr jest z NW) przypomina opisamy dla wyspy Nauru na Pacyfiku [1]. Tamta wyspa potrafi mieć nawet ponad 400 km długości, a ten “nasz” Bornholm ma zaledwie ok. 100 km. Jednak koło Nauru nie ma innych lądów więc jej “ogon” nie ma jak wywołać zwiększoną konwekcje nad innym lądem.

          [1] Noorden i inni, 2003, Satellite observations of cloud plumes generated by Nauru, GRL, http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1029/2000GL012409/abstract

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *