Nadchodzą duże opady

Nadchodzą duże opady

Ostatnie 40 dni niemal w całym kraju były suche lub bardzo suche. W najbliższych godzinach ma się to zmienić za sprawą ośrodka niżowego, który obecnie znajduje się na pograniczu Rumunii i Ukrainy. Dzięki niemu na znacznym obszarze naszego kraju sumy opadów w ciągu najbliższych 24 godzin przekroczą 20 mm, miejscami osiągając, a nawet przekraczając 70 mm. Tak duże sumy opadów następujące po bardzo suchym okresie mogą doprowadzić do lokalnych podtopień.

Powyżej: rozkład ciśnienia nad Europą dziś o godzinie 6UTC. Źródło: http://meteocentre.com.

Wg wyliczeń modelu GFS z 00UTC pokazują, że najwyższa 24-godzina suma opadu do jutra, 06UTC wystąpi lokalnie w województwie świętokrzyskim i wyniesie około 60 mm. Suma opadów od dziś 18UTC do jutra 18UTC miałaby osiągnąć ponad 80 mm.

Najnowszy model ICON (start 03UTC, maksymalna długość prognozy 30 godzin) wskazuje, że najsilniejsza strefa opadów nie dotrze do Wrocławia. W odróżnieniu od modelu GFS, model ICON wskazuje na najwyższe sumy opadów w rejonie Podkarpacia, gdzie przekroczyć one mają 70 mm.

Wyniki modelu ECMWF są początkowo w zasadzie zbieżne z wynikami modelu GFS. Najwyższa suma opadu do jutra 06UTC, sięgająca 70 mm powinna wystąpić na granicy województw świętokrzyskiego i podkarpackiego.

Generalnie modele globalne są ze sobą w większości zgodne zarówno co do miejsca i wielkości opadów. Nieco inną koncepcję potrafią przedstawić modele WRF. Jak wynika na przykład z mapy poniższej (źródło: meteoprognoza.pl) największych sum opadu należałoby się spodziewać w województwie śląskim. W okolicach Beskidu Żywieckiego miałyby one znacznie przekroczyć 100 mm.

Jak zwykle weryfikacji powyższych prognoz dokona rzeczywistość.

Print Friendly, PDF & Email

92 Replies to “Nadchodzą duże opady”

  1. Niedobrze, że spora część tych opadów ponownie będzie miała postać konwekcyjną, wzmacniającą nierównomierność sum opadów z przemieszczających się z SE na NW (i potem łukiem ponownie na S/SE) stref opadowych.

    Mam jednak nadzieję, że na obszarach Polski S/E/C spadnie przeważnie (średnio) ok. 20-30 mm rozłożonych w “paczkach” przez ok. 48h – a nie, że na jednych obszarach będą to sumy blisko 100 mm, a kilkadziesiąt km dalej poniżej 5 mm (lub wręcz zerowe).

    I nie ma co ukrywać, że to co funduje nam kwiecień, a teraz maj dobrze wpisuje się w trendy klimatyczne (związane oczywiście z AGW) – w tym wypadku odnośnie stopniowej zmiany struktury opadów – tzn. okresowo są one coraz silniejsze i bardziej nierównomierne, ale i zarazem pojawiają się w krótszych interwałach czasowych.

    1. Spragniony Sandomierz i okolice właśnie dostają piękne, ciągłe opady deszczu. Póki co śladu konwekcji, ale zobaczymy co będzie wieczorem.

  2. Czyli znów nie popada w Wielkopolsce. Szkoda, w kwietniu było jeszcze jako tako, bo mieliśmy jeszcze sporo wilgoci po jesieni, w maju było trochę burz, ale niestety omijały moją miejscowość. Czekamy nadal.

  3. Poprawcie mnie, jeśli się mylę, a polegam tylko na własnej pamięci, ale wydaje mi się, że od ładnych kilku lat nie było w Warszawie kilkudniowego deszczu, ba! nawet deszcz od rana do wieczora zdarza się bardzo rzadko. Jeśli już pada, to co najwyżej przez kilka godzin. A przecież pamiętam ze swojego dzieciństwa okresy, gdy deszcz padał nieprzerwanie przez kilka kolejnych dni.
    Mój znajomy pisał ostatnio z Krakowa, że padało cztery dni z rzędu. Dla mnie to jakiś kosmos!

      1. Świetna tabela, dzięki! Od dawna czegoś takiego szukałam, by porównywać rozmaite dane pogodowe z różnych lat. Z tym że akurat w kwestii powyższej nie jest ona zbyt pomocna. Nie chodzi mi o całkowity miesięczny czas trwania opadów deszczu, tylko o to, że coraz rzadziej trafiają się całe dnie opadów. Właściwie wcale. Owszem, może popadać pół dnia raz, kolejne pół dnia za tydzień itd. Ale nie ma czegoś takiego, żeby lało równo od rana do wieczora, a potem przed drugi i trzeci dzień. Tego już od dawna nie ma w Warszawie.

        1. I to jeszcze opadów deszczu??? Jak w tamtym grudniu deszcz padał u mnie tylko piec razy a tak to tylko śnieg. (Osiem razy)

  4. Na stronie radarów IMGW (pogodynka.pl), opad kończy się koło ukraińskiej granicy pięknym półkolem. Nie wygląda to za bardzo fizycznie i nie zgadza się ze zdjeciami satelitarnymi. Mam rozumieć, że radar rzeszowski jest nadal zepsuty?

      1. Radar rzeszowski szwankuje co prawda, ale opady słabną na wschód od Sandomierza. Oby chwilowo. Nie ma dużego przekłamania.

  5. No i u mnie się zaczęło opady ciągłe pochodzenia wieloskalowego, całkowite zachmurzenie typu Ns i temperatura która dzisiaj nie przekroczy 15°C.
    Z tego co widzę to centrum niżu który ma przynieść duże ilości deszczu jest już na SE Polską. Na pogodynce widać też front okluzji który się utworzył.
    PS. Dzisiaj pierwszy dzień od 2 kwietnia kiedy zakładam wiosenną-jesienną kurtkę.

      1. Ostatnie tygodnie sprawiły ze czuliśmy nie tylko niezwykle ciepło ale tez wogole nie trzeba było myślec o deszczu (poza lokalnymi konwencjami). Mieliśmy ładna pokazówkę srodziemnomorskiego klimatu a także tego co byc moze nas bedzie czekac w dalekiej przyszłości. Śmiem twierdzić ze tak anomalnie ciepłe 6 tygodni sie długo nie powtórzy- mimo silnego AGW. osobiście takie anomalie z radością przyjmę dopiero w październiku.

        1. W październiku takie anomalie to przyjemne Tavg ok. 10/15°C oraz Tmax 15/20°C. Gorzej w środku zimy, kiedy oznacza to Tavg rzędu… +3°C – dla mnie nieciekawa opcja, zwłaszcza przy aurze pochmurnej/wilgotnej. Chyba, że taka średnia wyrobiona byłaby głównie przez dwie opcje, tzn. całodobowy lekki/umiarkowany mróz oraz Tavg bliżej +10°C (niż nieco ponad 0°C).

          1. @kmroz. Jak prędko nie powtórzy? Od weekendu powrót wyżowej pogody a w przyszłym tygodniu także wysokich temperatur choć oczywiście też uważam że szansa aby powtórzyło się takich 6 tygodni jest niewielka

          2. @leksa No to sam piszesz ze niewielka, to nie wiem w czym problem?
            A co do tego wyżu skandynawskiego co ma byc w weekend to zanim sie jak to wczoraj ustalaliśmy “ogrzeje i osłabi” to moze nawet przynieść lokalnie przygruntowe przymrozki (i to wcale nie oznacza ze chwile pózniej nie bedzie gorąco, rok temu 3.06 na Podlasiu było koło zera a dzień pózniej miejscami blisko +30 w pełni dnia). Mimo to, takiej anomali jak przez te 6 tygodni nie bedzie- gdyby wystąpiła mielibyśmy praktycznie stałe maksy powyżej +25 a przez wiele dni także upały. Ten kwiecień serio przez duża czesc był tak ciepły ze nawet w maju nieczęsto tak bywa. Analogiczna anomalia latem to trwałe 6 tygodni… upałów. Czyli to czego widmo widać z powodu wiosennej suszy.
            Naprawde, nie chcemy takiej trwałej i silnej anomalii wczesniej niż w październiku…. bo to oznaczało by trwałe upały i watpię by ktoś poza moze @fkp i ewentualnie Marcinem tego chciał.

          3. @lucas temperatura avg +3 stopnie tez zima moze byc bardzo przyjemna, przypomnę ze np w lutym 2014 taka przeważała. Nie rozumiem tej awersji do lekkoplusowych temperatur- nie zawsze przynoszą one paskudna pluche.
            Poza tym taka anomalia zima, to mogłoby byc cos jeszcze lepszego niż grudzień 2015…

          4. @kmroz
            Co innego jak przedział Tavg 0/+5°C dominuje przez 4-6 miesięcy i to w “zgniłym” (wilgotnym) wydaniu, a co innego jak takie są maks. 2 miesiące w porze chłodnej, a pozostałe to cieplejsza jesień/wiosna lub umiarkowanie zimowa zima.

        2. @kmroz
          Tobie łatwo snuć takie morale bo w Warszawie będzie padać mocno, ale nie tak bardzo jak południowym wschodzie Polski np. województwach świętokrzyskim, małopolskim, podkarpackim gdzie obowiązują ostrzeżenia II stopnia o intensywnych opadach deszczu, którego może spaść 50-100 mm. W Mazowieckim (w tym również Warszawie) również obowiązują ostrzeżenia o intensywnych opadach deszczu, ale I stopnia – może spaść 20-40, lokalnie możliwe, że do 50 mm deszczu.

          1. U mnie spadło 15mm deszczu wczoraj dzisiaj moze drugie tyle wiec nie mow ze to mało…
            lepiej jakby padało po 5mm co tydzien ale cóz nie padało od dawna to teraz te 30-40mm jest potrzebne.

  6. Dzisiaj mamy sytuację pt. Suwałki najcieplejsze (24 stopnie) a u mnie w tej chwili ulewa i ok 13 stopni. I będzie porządnie lało w nocy i jutro w dzień, możliwe są zjawiska konwekcyjne.

    I dobrze bo ostatnie miesiące należały do suchych. Maj mimo że na papierze ma 65 mm już, to te opady są niemalże w całości z burz.

    Fajnie ze w tym roku dziadostwo pogodowe skończyło się na początku lutego, a potem było dużo bardziej słonecznie. Początkowo zimowo, później… Letnio. 5 tygodni bez praktycznie żadnych maksow poniżej 20 stopni to się nawet latem nie za często zdarza.

    1. wow, to w Białymstoku aż tak ciepło nie było, było jakoś 21-22 st. od 12tej pochmurno, a od 15tej pada co jakiś czas deszcz i jest 16 st.

  7. Warszawa “zalicza” pierwszy w tej porze ciepłej opad powyżej 10 mm. Tyle spadło zresztą w 2h i nadal pada – okresowo dość mocno…
    Dobrze, że mamy opady bardziej wielkoskalowe, niż nierównomierne konwekcyjne.

      1. Jeśli by się to sprawdziło to mielibyśmy takie lato jak w lipcu 2009…. czyli gorąco z zabójczymi burzami….

          1. Lipiec nie był gorący, śr. t. maks. 25 st. to nie jest żaden gorąc, boże jakie my mamy w tym kraju zabawne standardy :D

          2. Te “zabawne standardy” wynikają z obserwowanego rozkładu letnich temperatur dla danego rejonu. Nowoczesne metody ustalania dni upalnych polegają na wyznaczeniu np. percentylu 95% (temperatury poniżej której jest 95% danych) dla średnich kilkudniowych ze środkiem w danym dniu.

            To 30 C jako granica upału jest dla mnie “zabawnym standardem” bo to definicja używana współcześnie prawie wyłącznie w Polsce.

          3. Tak przy okazji to granice upałów wyznaczone metodą 95% percentyla dla okresu czerwiec-sierpień w dużej części Polski są bliskie 30 C. Jednak nie wszędzie. np dla Gdańska to ok. 27 C.

            https://ars.els-cdn.com/content/image/1-s2.0-S1474706510000069-gr1.jpg

            Na górze granice upałów a na dole, kursywą, maksymalne zanotowane wartości.

            Rysunek pochodzi z pracy:
            Ustrnul Z., Czekierda D. i Wypych A., 2010, Extreme values of air temperature in Poland according to different atmospheric circulation classifications, Physics and Chemistry of the Earth, Parts A/B/C, 35, 429-436, https://doi.org/10.1016/j.pce.2009.12.012

          4. Ale to jest średnia.
            W lipcu 2009 było sporo dni gorących i upalnych. Dni z temp. przekraczającą 30 stopni było nawet siedem. A dni gorących było jeszcze więcej.

          5. A jednak żyjemy w tym kraju i analizując jego klimat musimy sie dostosowywać do jego klimatu.

  8. Niby miało tyle padać w Krakowie, na południu Polski i był lekki deszczyk między 12 a 15. Nawet parasol nie był potrzebny. I to mają być te intensywne opady???

  9. Chyba modele nie za bardzo poradziły sobie z opadami w Małopolsce. UM, który wczoraj ochoczo serwował opady rzędu 4 mm/h, teraz prawie nic nie pokazuje.
    Odnoszę wrażenie, że najlepiej poradził sobie model ICON.
    Liczę, że jednak jutro coś popada.

  10. Dane w tabeli “aktualne dane pomiarowe” chyba przekłamują rzeczywistość np. jeśli chodzi o Łódź. 11 maja mieliśmy intensywne burze w całym regionie (słynny zatopiony tramwaj). Wiem, bo jeździłem tego dnia z miejsca na miejsce w okolicach Łodzi i opady były wszędzie. Tymczasem stacja z Lublinka wykazuje tego dnia opad w ilości 3 mm za 12h, i jedynie 2,5mm za 24h a oddalona jest od miejsca wodowania tramwaju raptem 3 km w linii prostej.

    1. I nie ma w tym nic dziwnego – mieszkam na Retkinii, w linii prostej na stacje mam może 1km. Opad był wtedy bardzo lokalny i nie sięgnał zachodniej części miasta gdzie leży stacja.

      1. To potwierdza tezę, że wynik z Lublinka jest w tym przypadku mało miarodajny bo kto spojrzy na tabelę stwierdzi że w Łodzi jest sucho, a to nieprawda. Byłem tego dnia w Głownie, na Bałutach i wzdłuż całej drogi do Skierniewic. Wszędzie lało i to niewąsko i długo.

  11. chyba jednak najwiekszy deszcz okoł 50 l.deszczu na m2 a nawet i wiecej otrzymają południe dolnego śląska i opolszczyzny. zobaczymy niech leje bo deszcz potrzebny
    wzmacnianiu chmur deszczowych pomoże wiatr z kierunków północnych

  12. Opady się przydadzą, zwłaszcza na południu kraju. Oto anomalia wilgotności gleby za 1-szą dekadę maja z Europejskiego Obserwatorium Suszy:

    Im czerwieniej tym suszej. Z tym, że to jeszcze nie jest pełen indeks suszy dla tej dekady, a jedynie jedna z jego składowych.

    1. Ciekawe że ten indeks pokrywa się znacznie z Karpatami i Alpami i górami w Czechach – Czyżby tak znacznie te pasma przy obecnej cyrkulacji wpływały na opady

          1. Arctic Haze – czy mógłbyś podać adres strony gdzie można sprawdzić wspomniane dane? Z góry bardzo dziękuję.

          2. @Mateusz

            Dopiero wczoraj podawałem na wątku o rekordowym kwietniu.

            Skopiuję więc cały post aby się nie powtarzać:

            Postaram się wrzucać ale też nie ukrywm skąd je biorę.

            Po pierwsze Europejskie Obserwatorium Suszy, które podaje wartości co 10 dni, ale z pewnym opóźnieniem (obecnie za trzecią dekadę kwietnia):
            http://edo.jrc.ec.europa.eu/edov2/php/index.php?id=1000

            Po drugie wartości indeksu SPEI liczone w Hiszpanii 9a ich to szczególnie dotyczy), liczone co miesiąc (aktualne dla kwietnia):
            http://spei.csic.es/map/maps.html#months=1#month=3#year=2018

            W tym drugim wypadku dla suszy istotne są raczej wartości z 3 czy 6 miesięcy niż z jednego (można to oglądać na te trzy sposoby).

            Ten wykres pochodzi z pierwszej z tych stron, trzeba tylko nieco pogrzebać w menu aby go znaleźć.

          3. Ale przy cyrkulacji z południa , południowego zachodu leżą te obszary za górami wiec znajdują się w cieniu opadowym

          4. @grzeg8

            Tak i widać to było na mapie średnich opadów Europie jaką to ktoś kiedyś wrzucił. Jednak pytanie brzmi dlaczego teraz jest tam szczególnie sucho. Przecież cały czas nie wiało z południa.

          5. Taka obserwacja z ostatniej chwili. W Przemyślu ok 19 C, a w Baranowie Sandomierskim (rzut beretem w skali kraju) ledwo 12 C na elektronicznym. Mocno się miesza w atmosferze. Tak czy inaczej pada, pada nareszcie :)

    2. U mnie po dzisiejszych opadach będzie powyżej normy, letnie upały mi nie grożą, a szkoda :)

      1. @Fkp

        Chyba nic nie zrozumiałeś z tego co pisałem o tym w ostatnich dniach. Nie tylko opady się liczą ale i parowanie. Dlatego okres o dodatniej anomalii temperatur wymaga też dodatniej anomalii opadów dla zrównoważenia parowania. W dodatku fala upałów to nie jest zjawisko lokalne.

      2. “letnie upały mi nie grożą”

        -> A skąd to wiesz? Chyba, że chodzi Ci (“nie daj Panie Boże!”) o Tmax’y dopiero powyżej 40°C na większym obszarze kraju…

  13. Dzisiaj chyba jest kontynuacja wpadki modeli w kwestii opadów. U mnie(zachodnia Małopolska) napadało może 1 mm. deszczu… i tyle. Strefa opadów generalnie rozwalona, więc sum raczej dużych nie będzie.

    1. Modele po prostu nie przewidziały do końca dobrze ułożenia frontu okluzji (po W stronie niżu) jak i jego trajektorii – a z reguły on przemieszcza się wolniej, niż sam ośrodek niżowy i związane z nim fronty: ciepły i chłodny.

  14. We Wrocławiu napadało w ciągu ostatniej doby ( głównie w nocy) prawie 30 mm! To koniec suszy, przynajmniej w maju, bo do jego końca fala upałów nam nie grozi.

  15. U mnie zgodnie z prognozami leje cały czas (z przerwami) od wczorajszego popołudnia. Suma opadów za wczoraj to 11 mm, a za dzisiaj między 8 a 14 – 7 mm. Jeszcze ma trochę lać, więc suma opadów z całej ulewy pewnie będzie w okolicach 25-30 mm, może trochę ponad. Dzięki temu maj będzie już powyżej swej normy opadowej, która wynosi w Katowicach 77 mm (a po tych opadach będzie blisko 100, przy czym ponad 60 z burz)

    Pogoda niestety “jesienna” z grubą warstwą zachmurzenia (ciemnica) i temperaturą na stałym poziomie 11-13 stopni. Takiej aury było na pęczki we wrześniu 2017 roku. Temperatura identyko, i non stop deszcze. Deszcze całymi dniami, nieraz po 10-20 mm. Teraz na szczęście jest to przejściowy epizod takiej aury. Potrzebny epizod, po suchej zimie i bardzo suchej większości wiosny opady były potrzebne. Za chwilę będzie lato i pierwsze fale >30C o skali większej niż lokalna.

      1. Lepiej w taka niż jak rok temu, koncert 20.05 w Warszawie tłum ludzi w gorącu, a ja jeszcze długie spodnie wziąłem…..

        1. U mnie rok temu 20 maja był deszcz i 20 stopni. Widocznie do Ciebie musiał później dotrzeć front chłodny. Musiałbym zobaczyć na Ogimecie

          1. Tak było owszem, u was generalnie tamten maj nie zaszalał tak, u was gorąco było tylko 18-19 maja z tego co pamietam. U mnie ochłodziło sie ale bez opadów 21 maja, a 20 maja to był (chyba) najcieplejszy dzień maja z temp +28 i oczywiście lampą. Koszmarna pogoda jak na koncert w tłumie ludzi, praktycznie idealna nad morze.
            Dodam iż w Warszawie po 13 maja tylko przez jeden dzień (24 maja) maks nie przekroczyła 20 stopni. Zreszta do połowy sierpnia takie dni szybko moge wymienić: 1.06,13.06,5.07. Troche mało jak na koszmarnie chłodny “rok bez lata” jak to niektórzy o 2017 roku mówią.

    1. 11-13 stopni to było, ale w nocy i nad ranem. W ciągu dnia temperatura chyba wzrosła ponad 15 stopni. Zresztą dowiemy się, jak spłyną wszystkie dane do Ogimetu.

    2. W Warszawie Max 18.9, średnia jak narazie 15.0 , pewnie jednak do północy spadnie, wiec dzień “nieletni”, ale zimniej niż 5.05 (avg 13.3) raczej nie bedzie. Dodam ze z powodu wysokiej wilgotności było mi odczuwalnie ciepło (z drugiej strony przy niskiej wilgotności zwykle słońce swieci wiec tez odczuwalnie ciepło).
      No po prostu nie ma bata by latem w godzinach światła dziennego było odczuwalnie zimno ;) gorzej nocą -apropo juwenaliów to w ciagu dnia super ale w nocy pewnie trzeba bedzie posiąść sweter/bluzę. Ale juwenalia sa w maju wiec to chyba normalne. Ja zwykle latem nawet wieczorem zakladam bluzę, wiec to nie est powód do płaczu.
      Ostatni raz “chłodek” w ciagu dnia czułem 27 kwietnia.
      W skrócie dzisiejszy dzień u mnie jak typowy letni dzień z chmurami i deszczem.

  16. Wygląda na to, że jedynym dniem podczas tego pogorszenia pogody, kiedy w Warszawie i okolicach mocniej polało to była wczorajsza środa (16.05) – z sumą ponad 16 mm. Jeszcze dzisiaj rano spadło ok. 3-4 mm, a później właściwie już (niemalże) nic – choć modele dość długo nie wykluczały popołudniowych opadów i burz. Także na jutro (18.05) modele mocno zredukowany prognozowane dla Warszawy sumy opadowe. A weekend (19-20.05) powinien być już bez opadów i częściowo pogodny, z temperaturą na typowym dla II połowy maja poziomie ok. 19/22°C za dnia (nocą ok. 8/11°C).

    Poprawa pogody na weekend cieszy, ale trzeba nadmienić, że w sumie w skali całego miesiąca nadal nie spadło tu zbyt dużo wody…

    1. W Łodzi popadało dość solidnie – suma za środę i czwartek to ok 37mm. Póki co za maj mamy 45 mm więc do notmy jeszcze trochę brakuje.

  17. Katowice suma opadów do 8:00 rano to ok. 35 mm (łącznie za cały deszczowy okres). Tej nocy padało głównie między 20:00 a 2:00, w drugiej części nocy już tylko 1 mm. Cały maj ma prawie 100 mm, jest powyżej normy opadowej wynoszącej 77 (za lata 1981-2010). Na papierze mokro, w praktyce spora część tych opadów była z burz – mocno lokalnych burz. Jedna majowa ulewa w Gliwicach przyniosła prawie 50 mm a u mnie 24 mm. Gdzie indziej było by pewnie 0,2 mm, tak to jest z burzami.

    Nie ma co jednak smęcić, bo latem zawsze spory % opadów jest z burz, taka specyfika tej pory roku w Polsce. Grunt że nareszcie popadało ciągiem przez kilkadziesiąt godzin i nie jest to suma “podtopieniowa”. A w prognozach poprawa pogody przy przyjemnych temperaturach około 20 stopni za dnia. Gorąca ani upałów na razie nie widać, temperatura ma się kończyć na 24*C z możliwym ochłodzeniem do 16-19 w przyszły weekend. Ale to jeszcze fusy.

  18. Wygląda na to, że to nie koniec opadów.
    Najnowszy GFS prognozuje na 25 i 26 maja ulewy przy jednocyfrowej temperaturze. Znowu najbardziej poszkodowane ma być południe Polski. Oby latem tendencja się odwróciła na chłodną i deszczową północ oraz gorące i słoneczne południe.

    1. “Oby latem tendencja się odwróciła na chłodną i deszczową północ oraz gorące i słoneczne południe.” – no nie wiem, a może po 3 latach takiego trendu, czas na troche sprawiedliwości lepiej? Południe ciągle narzekało (albo cieszyło się, zależy kto) z wyjątkowo wysokich temperatur latem, a północ narzekała na rok bez lata, i w dodatku ciągłe opady deszczu…

      1. ” czas na troche sprawiedliwości lepiej?”
        Takie rozwiązanie byłoby chyba najlepsze. Ale wiadomo, że im większy kraj, tym trudniej o sprawiedliwość (pogodową). W takich Stanach chyba nigdy na całym ich obszarze nie było wszędzie podobnej pogody oraz temperatury.

          1. zalezy, jesli chodzi o lato wg twojej definicji to w sumie tak, ale jesli chodzi o lato wg definicji polskiego klimatu to bez przesady.

          2. A co jest dla Was wyznacznikiem “letniości”?
            Bo dla mnie:
            1) Przewaga dni zachęcających do chodzenia w krótkim rękawie przez większą część doby (co najwyżej lekkie wdzianko z rękawem rano, wieczorem i w nocy).
            2) Przewaga dni bez opadów i zarazem z dominacją okresów pogodniejszych nad pochmurnymi.
            3) Przewaga opadów konwekcyjnych (także z burzami) nad wielkoskalowymi.

            Wówczas czuję, że mamy aurę bardziej letnią, niż wiosenno-jesienną. Zwracam przy tym uwagę na słowo “przewaga”, bo tu chodzi o proporcje, a nie o to, aby pogoda była cały czas “na jedno kopyto”.

            Średnie średnimi, ale te 3 główne czynniki decydują o tym na ile (nie spoglądając na statystyki) aurę odczuwam jako letnią.

          3. Przewaga temp. maks. >28 st. i t. min. >15 st..
            Wysoko górujące Słońce i długi dzień.

    2. Że co? Przecież to na południu jest w ostatnich latach znacznie cieplej niż na północy.

    3. Nie, oby się nie odróciła.
      A serio to nie rozumiem takiej postawy, czemu nie życzyc po prostu wszystkim wspaniałego lata?

      1. Nie wiem, czy w Warszawie dzisiaj jeszcze przelotnie popada, czy już nie (?).
        Tak, czy inaczej przed nami kolejnych co najmniej kilka dni bez opadów, coraz pogodniejszym i z umiarkowaną temperaturą.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com