Nadal mroźno

Nadal mroźno

Temperatury średnie dobowe w Polsce (uśrednione dla całego kraju) otarły się o wartości rekordowe dla dni 25-26 lutego. Wczorajsza średnia dobowa temperatura powietrza wyniosła w Polsce -11.5°C, zaś rekord dla tego dnia wynosi -13.0°C. Jeszcze bliżej rekordu było 25 lutego (-10.9°C przy rekordzie równym -11.3°C). Należy jak zwykle dodać, że analiza rekordów w rozdzielczości dobowej ma średni sens, co wynika w wysokiej zmienności temperatur – na przykład dla 27 lutego wartością rekordową jest już -16.1°C, a średnie rzędu -12.2°C notowano jeszcze 5 marca. W latach 1951-2017 nie notowano średnich obszarowych < -10°C po 8 marca (blisko było w 2013, kiedy 23 marca notowano -9.2°C).

Obecna fala zimna rozpatrywana w kontekście historycznym nie jest póki co jakoś szczególnie nadzwyczajna. Owszem, nadeszła dość późno, ale znacznie niższe temperatury notowano i później (8 marca 1964 w Sejnach notowano -34.7°C, 1 marca 1963 -34.6°C było na posterunku Maniowy, dzień wcześniej było nawet -39°C).

Kwestią otwartą pozostaje ocieplenie, z jakim mamy mieć do czynienia od najbliższego weekendu. Na fakt jej wystąpienia wskazują już niemal wszystkie realizacje wiązki prognoz GFS i ECMWF, przynajmniej dla zachodniej części Polski. Jego skala pozostaje jednak jeszcze nieznana.

Zanim to nastąpi, pozostaje nam jeszcze zmierzyć się z kilkoma bardzo chłodnymi dniami. Szczególnie ciekawa może tu być sytuacja z poranków 1 i 2 marca, kiedy temperatura minimalna miejscami ponownie może spadać poniżej -25°C. Na Puściźnie Rękowiańskiej, gdzie pomiary prowadzi Arnold Jakubczyk, niewykluczone są spadki poniżej -30°C.

Print Friendly, PDF & Email

275 Replies to “Nadal mroźno”

  1. Dzisiaj rano wg ogimetu najzimniej znowu w Kętrzynie -21,9, Suwałki -21,2, Mikołajki -20,9, Zamość i Siedlce po -20,0. U mnie 3 ostatnie noce z Tmin po -15. Jeszcze 3 następne z podobną temperaturą.

      1. Możliwe, że różnica ta bierze się z różnej interpretacji dób (np. w Ogimecie i innych źródłach) + kwestii, czy to temperatury godzinowe, czy także między-godzinowe.

        1. @Lucas Wawa
          Tak masz rację. Marcin podał wartości tmin (C) z 18 UTC dnia poprzedniego. A te prawdziwe temperatury minimalne są w raportach godzinowych (6 UTC) wystarczy kliknąć w nazwę stacji na ogimet i się zobaczy.

  2. Po przejściowym wzroście gradientu ciśnienia w najbliższych 24-36h nad Europą C, później ma się on ponownie zmniejszyć. Znajdziemy się przy tym w słabym klinie wyżowym odchodzącym na S od słabnącego wyżu znad Europy N (i rozdzielającego się na dwie odnogi, tzn. w kierunku Grenlandii i Rosji).

    Nie mniej, jeżeli do nadal wyraźnej cyrkulacji z NE i ponownie słabszego wiatru doszłyby jeszcze dodatkowe czynniki, jak pogodne niebo + choć lekka inwersja, to T2Mmin w pierwszych dwóch dniach marca może gdzieś lokalnie spaść jeszcze poniżej -25°C (a ok. i poniżej -15°C będzie jeszcze na sporym obszarze). Możliwe jednak, że w dniach 01-02.03 najniższe Tmin zanotujemy bardziej na SE (niż NE) Polski.

    Natomiast ocenę skali ocieplenia po 02.03 dość dobrze oddają te wykresy (w skali czasowej, dla Warszawy):
    http://www.mojapogoda.com/prognozy-ensemble.html
    lub prezentowane mapki dla całej Polski, ale tu już musimy wybierać oddzielnie termin.

    Jeżeli sprawdziłby się obecny średni trend prognostyczny to anomalia marcowa ok. 13-15.03 może być na poziomie -5/-3K (!). Chyba, że jednak ocieplenie okaże się większe, a przy tym bliżej 10.03 nie będzie już epizodu zimowego (a co na razie stoi pod znakiem ‘?’)…

    1. Tymczasem anomalie dla lutego w niektórych częściach Pomorza np Gdańsk Rębiechowo wyniesie ponad 3 stopnie względem normy 1980-2010, z 82% dni na razie średnia wychodzi —3,7 – dane weatheronline, teraz jest – 12 st, nie wiem czy to nie zahacza o rekord dla tej stacji temp max w końcówce lutego?

          1. Po 1982 nie było takiej “ciągłej” stacji jak Gdańsk-Rębiechowo. Stacja ta funkcjonowała jako synoptyczna między 1959 a 1982 (rok niepełny) oraz od 1991 do chwili obecnej.

          2. Jest jeszcze gorzej bo przed 1982 ta stacja była we Wrzeszczu (dzielnicy Gdańska), jakieś 120 m niżej i w mieście. Po prostu stare lotnisko Gdańska otoczone było zabudowaniami, a pas się kończył prawie nad morzem. Niestary z jakichś powodów przenieśli stację zachowując jej numer i stąd wrażenie długiej serii.

          3. Lotnisko we Wrzeszczu (w Gdańsku tak się mówi, mimo, że jest to od 200 lat dzielnica miasta) zamknięto już w 1974 roku. Natomiast możliwe, że stacja IMGW istniała tam jeszcze przez parę lat. Budynków nie zburzono.

          4. A więc w bazie IMGW stara stacja we Wrzeszczu funkcjonuje pod nazwą Rębiechowo, ale widać silne zerwanie serii w maju 1974. Pewnie wtedy przeniesiono stację.

          5. @Arctic Haze
            Przecież Gdańsk Świbno ma serię pomiarową co najmniej 1951-2000 (stacja do dziś jest na monitorze imgw, więc można sprawdzić co z latami 2001-2017). Ogródek był przesuwany w 1952 i 1978 ale nieznacznie. Gdynia także ma długą serię 1971-2000. Stacja na otwartej przestrzeni, mocno wysunięta w morze. Zmiany lokalizacji w latach 1956 i 1966. Ale chyba nie na tyle mocne aby zrywać ciągłość.
            Mamy jeszcze Gdańsk Port Północny, ale tutaj seria jest krótka 1987-2000. Dziś także dostępna na monitorze.
            Rezultaty jednorodności serii średnie rocznej temperatury za pomocą testu Abby’ego nie wykazały , że przenosiny w Gdyni i drobne w Gdańsku Świbno zerwały serię.
            Stacja w Kmiecinie na Żuławach notuje mniejsze wartości od 1963 roku, tutaj były duże przenosiny. Wcześniej stacja stała w Nowym Dworze Gdańskim.

        1. Ok, dziękuję za uwagę, myślę jednak ze jeżeli przyjmiemy średnia na ok -1,5 st, co jest najbardziej realne bo jest to stacja chłodniejsza od nadmorskich st w zimie o około 2 st, to, zakładajac, że jeszcze średnia spadnie do około – 4,5 st przy tak wysokich anomaliach, to 3 stopniowa anomalia dla całego miesiąca jest jak najbardziej realna..

          1. Errara: przy rąk niskich anomaliach dobowych w ostatnich dniach łącznie z dniem jutrzejszym:)

      1. W skrócie
        1.12-7.01 anomalnie ciepła zima (właściwie to po prostu jeszcze jesień)
        7.01-20.02 typowa, przeciętna zima ( z epizodami silniejszego ciepła i zimna)
        21.02-? Ekstremalnie mroźna zima

  3. Tymczasem minęła godz. 15, a w wielu miejscach wschodniej Polski czy nawet miejscami na zachodzie (np. Kłodzko) nadal panuje dwucyfrowy mróz (przeważnie minus 10-12 st.C) przy zróżnicowanym zachmurzeniu. Strefa z dwucyfrowym mrozem panującym w dzień znacznie się rozszerzyła w porównaniu z dniem wczorajszym. Anomalia w dniu dzisiejszym będzie jeszcze mniejsza niż dzisiaj i może wynieść minus 12-13 K, a przecież jutro może być podobnie lub chłodniej.
    W Europie na mapach anomalii granatowo, ciemnoniebiesko – temperatury są nawet 10-15 stopni poniżej normy, a w Arktyce nawet 20-30 stopni powyżej normy (cieplej niż w Polsce).
    https://s17.postimg.org/llyr23oun/anomalia_27_lutego.png

  4. U mnie aktualnie -11, dzisiaj oprócz słońca co jakiś czas pada śnieg i tworzą się zawieje śnieżne… ogółem próg -20 chyba nie zostanie przekroczny w trakcie tego ochłodzenia i w tym roku…ostatniej nocy była ku temu duża szansa, ale się zachmurzyło nad ranem

    1. Dawno nie mieliśmy tak silnego i rozległego antycyklonu nad Europą – z reguły te z najwyższym ciśnieniem lokują się zimą nad Skandynawią i/lub NW Rosją, sprowadzając nam b.mroźne powietrze PAk/PPk z NE:
      https://pl.sat24.com/pl/
      http://www.pogodynka.pl/polska/mapa_synoptyczna/

      Z tym, że od weekendu wyż zacznie słabnąć i odsuwać nad Grenlandię, a od SW napierać niż znad Azorów – co przyniesie nam ocieplenie, a wraz z nim w przyszłym tygodniu przedwiośnie.

  5. Ciekawe czy od marca lub kwietnia znów nastąpi seria miesięcy powyżej normy. Dobrze że ostatnio miesiące które wypadają poniżej normy to miesiące pory chłodnej w czym najlepszy jest styczeń. Życzyłbym sobie żeby w tym roku w końcu i grudzień przyniósł więcej zimy, ale perspektywa jest jeszcze bardzo odległa. Wracając do teraźniejszości to trzeba zaznaczyć że pomimo iż brakuje jeszcze do ekstremów to takie temperatury bardzo rzadko się zdarzają nie nie tylko pod koniec lutego ale i podczas całego miesiąca. Zimniej było oczywiście podczas lutego 2012, a w 2011 notowano porównywalne temperatury jak teraz. Wcześniej jednak przez chyba cała late 90-te oraz I dekadę lat 2000 nawet podczas lat kiedy luty był poniżej normy notowano prawie zawsze wyższe temperatury od tych co mamy teraz. Ewidentnie widać dominację stycznia nad lutym a jeszcze bardziej od grudnia jeśli chodzi o częstotliwość występowania tmin poniżej -20 i tmax poniżej -10

  6. Najbliższa noc ze środy na czwartek będzie najzimniejsza w Polsce na południu kraju i wtedy padnie rekord mrozu tegorocznej zimy. Stawiam na Czarny Dunajec. Nie ma innej opcji ;).

    1. Rekord zimy podczas meteorologicznej wiosny? Ciekawe ile razy wcześniej takie coś się zdarzyło. Ktoś wie? Bo podczas jesieni to chyba nigdy.

      1. Teraz będziemy mieli rekordy chłodu (mrozu) zarówno kończącej się zimy, jak i rozpoczynającej się wiosny – nijako “dwa w jednym”:-)

    2. Czarnego Dunajca to ja bym nie liczył do żadnych statystyk ;)
      dane z tej stacji fajna ciekawostka, ale bądzmy poważni, przymrozki latem to nie jest definicja polskiego klimatu. Ta Godłap też wydaje mi się mało wiarygodnym posterunkiem pomiarowym – podobna sytuacja przypomniała mi się także ze Stuposianów z 7.01.2015 roku gdy było tak -29 stopni podczas gdy chyba na zadnej oficjalnej stacji nie było -20.

      1. @kmroz
        Gołdap to stacja IMGW. To nie jest amatorska stacja. Więc w jakim sensie jest niewiarygodna? Czujniki są złe? Stacja nie spełnia wymagań WMO odnośnie posterunków? Ty znasz ogóle wytyczne WMO aby stwierdzać, czy coś jest wiarygodne lub nie w kwestii pomiarów?
        http://monitor.pogodynka.pl/#station/meteo/254220030
        A lokalizacje są różne. Pomiary w zagłębieniach też bywają potrzebne.
        Idąc Twoim tokiem rozumowania to stacja w Ojmiakonie też nie powinna być brana pod uwagę. Nie dość, że prawie nikt tam nie mieszka to jeszcze wysoko położona (ok 700 metrów). Czy to jest “definicja rosyjskiego klimatu”?

        1. Pare dni temu ktoś tutaj juz pisał ze nie jest to oficjalna stacja imgw.
          Wiec juz sam nie wiem…
          a co do Czarnego Dunajca to juz czasami pisałem czemu nie można go liczyć- gdyby go liczyć to okazałoby sie ze co chwila padają rekordy mrozu bo ta stacja funkcjonuje od czterech lat. Rekord dla sierpnia padł w 2015 a dla lipca i czerwca w 2016 roku. W styczniu 2017 było tam te 40 stopni mrozu ale niewykluczone ze np w styczniu 1987 moglo byc 50 stopni mrozu.

          1. Jest to jak najbardziej oficjalna stacja IMGW. Figuruje w bazie IMGW, jest nawet na monitorze pogodynki. Nie wiem, dlaczego ktoś miałby uznać, że jest ona “nieoficjalna”.

  7. no to ECMWF wieczorny (po południowy) pojechał już po całości – od niedzieli prawdziwa wiosna z temperaturami codziennie na poziomie 7-10 stopni. Tylko te chmurki brzydko wyglądają…
    2 dni temu pisałem ze trzeba poczekać te 2 dni z ogłoszeniem wiosny. Minęły te dwa dni, a prognozy jeśli już to się jeszcze bardziej nabuzowały tym ciepłem. Był moment, że je (przynajmniej dla centrum Polski) opóźniły o jeden dzień- ale teraz wszystko wróciło do poprzedniego stanu – czyli ciepło od niedzieli. Myślę, że to ten moment, w którym możemy już my (zwolennicy ciepła i wiosny w marcu) triumfować!
    Pojawi się jakiś artykuł w temacie ocieplenia może, a także tłumaczący czemu pojawi się?- z tego co widze to kluczem jest potężny niż który jeszcze dziś znajduję się nad Azorami ale od jutra powoli zmierza w kierunku Europy – natomiast nad Grenlandią widać rozbudowę kolejnego potężnego wyżu, który wciąż stawia dalszy rozwój wiosny pod dużym znakiem zapytania. Narazie jednak to ten głęboki niż będzie chyba głównym tematem.

    1. żebyśmy się za mocno nie rozbrykali, bo przy takiej blokadzie nie będzie strefówki, równie dobrze może zawiać ciepłem od południa a potem znowu wrócą mrozy. Nikt by nie chciał -15 nocami w połowie marca albo i później.

      Teraz piździ prawie w całej Europie. I ma skąd zimno przyjść w każdej chwili. W grudniu to mieliśmy czerwono-bordowe kolory w całej Rosji aż po Ural i strefę okołobiegunową, więc trudno żeby u nas wtedy mroziło. Ale teraz jest inaczej.

    2. Mimo wszystko szybkość i skala tego ocieplenia jest jeszcze niepewna. To co jest już (niemalże) przesądzone to dominacja termicznego przedwiośnia w większej części kraju od 05-06.03 (a na SW/W może już od niedzieli 04.03).

      Od SW/W będą napierały układy niżowe i tu rodzi się pytanie: jak głęboko wejdą nad kontynent, w tym czy powędrują bardziej nad Morze Północne, S Skandynawię i Bałtyk, czy bardziej (również) w kierunku Morza Czarnego, Ukrainy i europejskiej Rosji (?). A może utworzy się jakiś wielocentrowy układ obniżonego ciśnienia nad Europą? A przy tym, co z układami wyżowymi wypieranymi niebawem na NW, jak i NE? To wszystko będzie rzutowało zarówno na przeważający typ aury (w tym jak dużo i często będzie padało) oraz czy będzie już jednoznacznie (przed)wiosennie, czy też jeszcze z akcentami/epizodami zimowymi?

      Ostatnie odsłony ECMWF są optymistyczne co do skali ocieplenia (choć nie pozbawione opadów), ale i zarazem zgodne z najcieplejszymi realizacjami i to już od niedzieli 04.03 – a na którą rozrzut wiązek jest rzędu 10 st. mimo, że to już tylko za 4 dni…

    3. chyba we Wrocławiu, bo u mnie dopiero w poniedziałek temp. będzie na plusie w ciągu dnia i niemal cały przyszły tydzień to szarówa z temp. 1-2 stopnie…nocami po -5 i -6… będzie zimniej niż momentami w grudniu i w styczniu… do przedwiośnia to daleko, marzec rzeczywiście chyba będzie w normie, jeśli nie będzie mega ocieplenia po 10 marca

  8. Przyznam się, ze mam dosyć słuchania o tym ile osób zamarzło, a ile zaczadziło się na śmierć. To niestety naturalne skutki tak wymarzonych przez niektórych mrozów.

    Wypatruję zatem wiosny. I modele nie rozczarowują. Wiosna w przyszłym tygodniu jest już regularną cechą prognoza zarówno GFS jak i (bardziej ostatnio chwiejnego) ECMWF. Zaczyna się nieco wolniej niż w poprzednich prognozach, dopiero od poniedziałku, ale we wtorek już ma być wiosennie w dużej części Polski:

    A pod koniec przyszłego tygodnia zobaczę zapewne prawdziwą wiosnę gdy odwiedzę Wrocław w związku z konferencją o NAO.

    1. Ja też już czekam na wiosnę. Marzec jak już wiele razy pisałem to dla mnie czas na wiosnę. Co do mrozów to może napiszę coś kontrowersyjnego, ale w większości i to chyba zdecydowanej wina leży po stronie człowieka który ignoruje obecne warunki. Bezpośrednio może przyczyną jest wychłodzenie, ale pośrednią głupota. Dlatego ja nawet specjalnie już nawet nie słucham ile osób zamarzło.

      1. Nie to, żebym uważał, że mrozy w ogólności są dobre (a ciepło złe), ale przywołam porównanie, które daje do myślenia… W mrozy ginie sporo osób bezdomnych nierzadko “zaglądających do kielicha”. Natomiast, gdy robi się prawdziwie wiosennie i “pięknie” – coraz więcej osób na drogach, na skutek coraz bardziej brawurowej jazdy, z coraz większym udziałem jednośladów…

      2. Odejdę od meteorologii i klimatologii i wyrażę się o moralności. Duża część śmiertelnych wypadków wynika z winy samych ofiar, nie tylko tych którzy zamarzają bo się upili albo zatykają nawiewy i giną z powodu czadu. To samo jednak dotyczy ruchu drogowego, utonięć, wypadków na nartach i w ogóle w górach. I w ogóle większości przedwczesnych zgonów młodych ludzi. A to, że ludzie umierają z własnej winy nie zmniejsza w niczym tragiczności zdarzeń. Oni tez mają najbliższych i niezależnie od przyczyny śmieci, jest to obiektywnie tragedia.

        Dlatego cieszę się, ze za parę dni ten okres ekstremalnej pogody (bo mrozy są bez wątpienia taką) ma się jednak skończyć.

    2. Od początku marca Tśr statystyczna coraz wyraźniej pnie się w górę, ponad zero – i to kluczowy moment, kiedy to już zdecydowana większość z nas (bez względu na to jaką woli zimę) wypatruje już ciepła, ale głównie takiego, które na dłuższą metę nie będzie “wzmacniało” efektu ocieplenia klimatycznego…

      1. Nie wiem jak tam u Was na dalekim wschodzie (w Warszawie), ale duża cześć Polski nie kojarzy marca z zimą. I nie trzeba do tego globalnego ocieplenia. Admin wrzucił(a) tu niedawno mapkę średnich temperatur dla końca lutego, na której było to doskonale widać:

        1. Ja jako mieszkaniec wschodu (Warszawy) też nie kojarzę marca z zimą, ale wiem że są i tacy co uważają marzec za zimę nawet i Ci z zachodu bo dla niektórych wiosna to musi być codziennie powyżej 10 albo nawet 15 w dzień i powyżej 0 w nocy, dla innych zaczyna się (wciąż tak jak w kalendarzu). Jest też użytkownik ert dla którego zima kończy się wtedy jest opad śniegu więc maj 2017 dla tego użytkownika to też zima, także to już kwestia subiektywna.

          1. Odczucia wiosny z kolei (zresztą słusznie) różną się na północy i południu Polski. Okres wegetacyjny jest jednak zdecydowanie różny i na północy mamy mniejsze oczekiwania co do temperatur wiosennych:

            W ogóle mam wrażenie, że na Pomorzu w ostatnich dekadach trudno oddzielić kalendarzowo przedwiośnie od wiosny bo zwykle temperatury związane z używanymi w Polsce definicjami tych okresów termicznych występują przemieszane ze sobą (zimniejsze i cieplejsze okresy na zmianę). Tak intuicyjnie (nie badałem tego dokładnie) zaryzykowałbym stwierdzenie, ze ten podział na przedwiośnie i wiosnę w ogóle nie ma zbyt wielkiego sensu w wypadku Pomorza. Ta mapka powinna też dać w tej kwestii do myślenia:

            Co to w ogóle za przedwiośnie, które zaczyna się w środku stycznia (i pewni kończy w kwietniu)? Jeszcze trochę, a ogłosimy, że w Świnoujściu w ogóle nie ma zimy (patrz niżej). Moim zdanie oznacza to po prostu, ze na Pomorzu zima jest cieplejsza niż gdzie indziej w Polsce, a wiosna chłodniejsza.

            A stosowanie polskich definicji termicznych dla zbyt wielkich obszarów kończy się takim zidioceniem jak ta mapka z TP:

            Mapa przedstawia sytuację z kwietnia ale w mózgu autora prawdopodobnie w Afryce jest zawsze lato, a na północy Europy zawsze zima. To jest wiedza o świecie z dziecinnych bajek. Naprawdę lato to najcieplejsza pora roku, a zima najzimniejsza niezależnie czy mówimy o Islandii czy Tunezji.

          2. PS. Poszukałem trochę literatury i rzeczywiście okres wegetacyjny (czyli wiosna termiczna) zaczyna się na na Pomorzu na przełomie marca i kwietnia:

            Nieróbca A., Kozyra J., Mizak K., Wróblewska E. 2013. Zmiana długości okresu wegetacyjnego w Polsce. Woda-Środowisko-Obszary Wiejskie. T. 13. Z. 2(42) s. 81–94.

            A skoro zima termiczna (średnia ujemna) na Zachodnim Pomorzu zasadniczo nie występuje (przynajmniej średnio), to oznacza, że termiczne przedwiośnie jest a tym terenie oznacza w przybliżeniu… zimę. Ale też pierwszy miesiąc meteorologicznej wiosny (marzec). Czyli w sumie jest dla tego okresu definicja bezsensowną.

            Nawiasem mówiąc kiedy tylko nasi klimatolodzy geograficzni wyściubia nosa z Polski i zaczynają badać np. Spitsbergen (bardzo popularne hobby w tej branży), to od razu przedefiniują termiczne pory roku. Np. wiosna termiczna w polskich artykułach o klimacie Spitsbergenu oznacza temperatury średniodobowe miedzy -2.5, a +2.5 C.

          3. Dlatego uważam że najlepiej skupiać się na porach roku meteorologicznych. W Polsce może i są różnice w średnich temperaturach, ale ogólnie jest to ten sam klimat umiarkowany ciepły przejściowy i różnice nie są drastyczne. Jeśli chodzi o marzec to trudno wizualnie oceniać ten miesiąc jako zimowy gdziekolwiek poza górami. Nawet jeśli w Wiżajnach średnia wynosi minimalnie poniżej 0 to przecież nie oznacza to że przez cały miesiąc standardem jest śnieg i mróz całodobowy, nawet jeśli standardem jest że ten mróz całodobowy występuje w I dekadzie to przecież później jest generalnie na plusie przynajmniej w dzień ( odnosimy się do średnich). Ja wiem że np. w Świnoujściu w takim wypadku można byłoby mówić o braku zimy a jedynie o warunkach zimowych które występuje w okresie grudzień-luty, niemniej dla mnie niezwykle ważne jest to co dzieje się w przyrodzie a średnio wszędzie wegetacja rozpoczyna się w marcu z tego też powodu uważam marzec za wiosnę

          4. @AH na tej mapce z termicznym przedwiośniem na zachodzie kraju mamy absurd, czyli początek przedwiośnia w styczniu, ale już dla wschodniej połowy kraju mapka jest w miarę trafna i sprawdza się np. przy podróży w kwietniu z Krakowa do Białegostoku (w sensie co widzimy za oknem pociągu, jakie są różnice w postępach wegetacji)

            W tych ciepłych zimach czasami trudno wyznaczyć granicę między końcem późnej jesieni a początkiem przedwiośnia. Tym bardziej, że pogoda bywa taka sama przez prawie cały sezon.

            Sezon 2015/6 akurat dość wyraźnie oddzielił to zimnym styczniem. I pogoda w okresie 23.01 – 27.03 była zgoła inna niż ta panująca przed Nowym Rokiem.

        2. Marzec też nie kojarzy mi się już z zimą. Jest to dla mnie miesiąc typowo przedwiosenny, dający “pochód” już trwalszej wiośnie.
          Z tym, że wiadomo, że temperatura nie trzyma się cały czas średnich (nawet po korekcie związanej z GW). I jeżeli kiedyś miałyby częściej zdarzać się anomalie ujemne to osobiście wolę, aby było to na początku miesiąca, niż bliżej jego końca – a tym bardziej z jeszcze częstszymi i wyraźniejszymi ochłodzeniami dopiero w kwietniu i na początku maja. Po prostu wolę nawet nieco przedłużenie się aury zimowej, a potem prawdziwą trwalszą wiosnę, niż takie sytuacje jak w 2017 r. (po okresie z dużym ciepłem powrót zimowych elementów pogodowych i to na dłużej niż 2-3 dni), czy 2016 r. (długie i wilgotne przedwiośnie).
          Ale ogólnie – nie zważając na trendy, statystyki, standardy klimatyczne, itd. – w marcu oczywiście zdecydowanie wolę dwucyfrowe ciepło (za dnia), niż np. całodobowy mróz (a tym bardziej taki jak teraz).

        3. A ja przede wszystkim nie lekceważy roli przedwiośnia. Zima od razu sie w wiosnę nie zmienia.
          Ale jak mam zaliczać przedwisonie do zimy czy wiosny- to zdecydowanie do wiosny. Wiec marzec pod żadnym pozorem dal mnie zima nie jest.
          A ogółem to nie lubie rozkładu na chronologiczne pory roku bo wtedy nie wiadomo co zrobic z naszym wspaniałym 2017 rokiem.
          Zima- wiosna-przedwiośnie/przedzimie- lato- przedzimie-jesień . Dość absurdalny rozkład ale tak to troche wyglądało.

        4. Średnia dobowa +1-3 stopni to dla mnie nie wiosna, to jest prawie zima. Ba, wszystkie te “ciepłe” miesiące (pseudo)zimowe mają takie średnie. A marzec jest miesiącem przejściowym który raz będzie przynosił warunki prawdziwie wiosenne, a innym razem solidny mróz. On jest jak listopad, tylko jest dużo ładniejszy i nie ma ciemno o 16:00.

  9. Zwrócę uwagę, że anomalia za wczorajszy dzień (27.02) spadła poniżej -12K. Tym samym w skali kraju była niższa nawet od tej w najmroźniejsze dni w styczniu 2017 r. (wówczas z apogeum 07-08.01.2017).

    Podobna do wczorajszej może być też anomalia za dzisiaj i jutro (28.02-01.03), a w ogóle poniżej -10K będzie przez 5, a może i 6 dni pod rząd (25.02-01.03, a może i jeszcze 02.03). Z tej perspektywy – a nie tylko lokalnych minimów/ekstremów – jest to najsilniejsza u nas fala mrozu od marca 2013 r., a pod pewnym względem nawet od lutego 2012 r.

    1. fala mrozów z stycznia 2017 była silniejsza, ale nie objęła zasięgiem całego kraju. Anomalia na wschodzie i południu osiągała wtedy nawet poniżej -16*C

      Teraz zimno jest nawet na Helu i we Wrocławiu.

  10. Bardzo cenię wasze fachowe wypowiedzi poparte naukowym wnioskowaniem. Skupiam się natomiast na obserwacji natury z racji domu na przedmieściu i często są one zbieżne z prezentowanymi wnioskami. Przed mrozami ( kilka dni temu ) widziałem kopce kretów- czyli obniżyły korytarze – w styczniu nie było kretowisk . 2 dni temu pomimo mrozów ptaki śpiewały a koty już wydawały miłosne dźwięki. Mam nadzieję , że wiosna w tym roku będzie normalna i nie będzie tak późno mroźnych epizodów.

  11. U mnie bez większych zmian, kolejny dzień z mrozem krążącym w widełkach -10/-15 i niebem pokrytym stratusem, przez którego leniwie wygląda słońce. Znowu coś tam pocukrzyło ale śniegu jest mało, 1-2 cm zaledwie.

    Jednocześnie kończy się luty, który był miesiącem niemal bezdeszczowym – deszcz padał do 2 lutego, potem już tylko śnieg. Były wprawdzie dni z dodatnią temperaturą za dnia (całodobowy mróz łącznie przez 13 dni) ale były to dni suche, pod stratusami.

    Był to miesiąc bardzo pochmurny, zdominowany przez stratusa, bo niży atlantyckich jako takich nie było – ciśnienie bardzo stabilne cały miesiąc. Usłonecznienie (pomijając dzień dzisiejszy) to zaledwie 46h, luty u mnie rzadko ma mniej niż 50h. Uważany za dość pochmurny luty 2017 miał 64h, a niezwykle brzydki luty 2016 – 48h. 2013 to wiadomo, skrajna patola słońca nie było niemalże w ogóle. Jeśli chodzi o temperaturę to miesiąc był w normie gdzieś do 24.02, potem zrobił się dość mocno poniżej normy za sprawą fali mrozów.

  12. Czy zmiany klimatyczne “zaostrzą” nam zimy?
    http://www.twojapogoda.pl/wiadomosc/2018-02-28/im-klimat-bedzie-cieplejszy-tym-zimy-beda-srozsze-pokretna-logika-naukowcow/
    Nie wdając się w stronę redakcyjną tekstu (w którym zdarzające się niespójności/nieścisłości), powiem tak…

    Zimy bardziej śnieżno-mroźne też będą miały okresowo miejsce, ale nie sądzę, aby – oceniając sytuację w skali dobrych kilku dekad – miało ich nam statystycznie ponownie przybywać, a przy tym, aby Tśr miała nam w tym okresie roku ponownie zacząć spadać (licząc za 30-100 lat i więcej). To co natomiast może częściej mieć miejsce to takie nieprzewidziane przypadki (“zwroty akcji”) jak np. obecnie, po dłuższym okresie łagodniejszej zimy, itp. Zwrócę przy okazji uwagę, jak NAO/AO raptownie “zaszalało” około roku 2010 (a czego nie dało się wyjaśnić dotychczasowymi oscylacjami), albo na to, jak silną falę mrozu mieliśmy w sezonie 2011/12, pomimo wyraźnej dominacji dodatniego NAO/AO.

    Jednym słowem: wraz z postępującym ociepleniem klimatycznym (zwłaszcza w Arktyce), coraz bardziej dokuczliwe – przynajmniej w porze chłodnej – może stawać się nie to co niesie ze sobą średnia (statystyczna), a to co ma związek z odchyleniami (wariancją) i jej składowymi. Rzeczywistość będzie to weryfikowała, ale tak mi się obecnie wydaje.

    1. Nie tylko twoja pogoda o tym pisze ale rowniez artykul wiedzy i zycia bodjaze z 2012 roku analizujacy przyczyne ekstremalnie chlodnego lutego 2012 roku, dlatego pozyjemy jeszcze 50 lat i wtedy bedziemy madrzejsi..

    2. Tylko że teraz mamy średnio najwyższe NAO od 1850 -Jak będą przebiegać zimy jak NAO wkońcu spadnie poniżej “0” w połączeniu z coraz cieplejszą Arktyką (A może ocieplenie Arktyki spowolni przy ujemnym NAO) – Z dodawania czynników można uznać że potężne zimy się zbliżają tylko chyba to tak prosto się nie dodaje – Na pewno się tak prosto nie dodaje tych czynników :)
      https://meteomodel.pl/BLOG/atlantic-multidecadal-oscillation/

        1. Ja obstawiam coraz więcej chaosu w tych rozmaitych naturalnych oscylacjach. Nie można wykluczyć też coraz częstszych przypadków z dodatnim NAO i ujemnym AO, a co przedkładałoby się na przewagę okresów z “łagodniejszą” cyrkulacją W/SW (zwłaszcza zimą), ale i bardziej nieoczekiwanymi mroźnymi (mroźno-śnieżnymi) “atakami”.

        2. @grzeg8

          To, że NA/NA będzie ujemne przez ocieplenie to hipoteza “grupy Cohena”. I ma to fizyczne ręce i nogi (przynajmniej pozornie). Szybsze ocieplanie się Arktyki niż reszty świata powoduje spadek różnicy temperatur, a zatem powinno osłabić cyrkulację geostroficzną (zachoodnią).

          Niestety dane tego nie potwierdzają. Od niedawna skłaniam się do poglądu, że (ze względu na zmianę całej globalnej cyrkulacji), NAO raczej się będzie wzmacniało z globalnym ociepleniem. Na to też jest literatura naukowa, np ten artykuł:

          Previdi, M., and B. G. Liepert (2007), Annular modes and Hadley cell expansion under global warming, Geophys. Res. Lett., 34, L22701, http://doi.org/10.1029/2007GL031243.

          1. Nie wierzę że na ten moment można jednoznacznie określić zachowanie NAO w dalszej przyszłości – Trochę za dużo niewiadomych jest związane z topnieniem lądolodów

    3. dane pomiarowe wskazują raczej na ocieplenie się zim, niż ich ochładzanie, co widać po często bitych rekordach ciepła w ostatnich latach. Przykładowo to w tym roku grudzień był bliski rekordu albo i rekordowy w Moskwie. Kiedy ostatni raz była naprawdę mroźna zima? Chyba w 1995/6 roku! Najzimniejsza zima w XXI wieku to ta z 2002/3 roku i wcale nie miała dużego odchylenia w porównaniu z naprawdę zimnymi zimami w XX wieku. A najzimniejsze zimy (odchylenia poniżej -5*C dla miesięcy DJF) są już w sferze abstrakcji.

      Przy okazji marca 2013 (i wcześniejszej serii bardziej zimowych zim) też wyrastała masa globcio-sceptyków którzy obwieszczali rychły koniec GO a nawet oziębienie klimatu.

      Nie mówiąc już o mediach, które robią aferę bo kilka dni jest ok. -10 stopni. Zaczynamy się zachowywać jak Brytole, którzy pół roku widzą na niebie lekko-dodatnią atlantycką bździnę, a śnieg i -4 stopnie kilka dni w roku.

  13. W Warszawie cały czas swieci słońce od rana a ogimet pokazuje od 6UTC cały czas opady śniegu… na te grafiki ogimetu to czasem aż smutno patrzeć. A niektórzy na podstawie nich jeszcze oceniają pogode ;) oczywiście w większości przypadków nie sa mylne ale czasami widać na nich takie bzdury ze szkoda gadać… jak na przykład mgła przez cały dzień 17.10.2017 w Warszawie, a tymczasem cały dzień świeciło słońce, co zreszta rowniez wykazało podane na ogimecie usłonecznienie za dzień ;)

    1. Ale był okres, że zarówno świeciło Słońce (przy lekkim zachmurzeniu) i zarazem prószył niewielki śnieg, niczym pył diamentowy – choć mam wątpliwości, czy to był faktycznie on (?).

      1. Widziałem taki pył diamentowy przez jakies 10 minut. Ale wg ogimetu cały czas sypie śnieg i słońca nie ma (chociaż opad oczywiście oznaczony juz po 6 godzinach jako śladowy).
        Ale na ogimecie tego typu “bugi” w grafikach sie często zdarzają. Moglbym z marszu podać kilkanaście takich przykładów. Kluczowe zeby nie zakłamali usłonecznienia, ktore jak dotąd jest pełne za dzisiejszy dzień.
        O ironii losu, bo dzisiejszy dzień miał byc najbardZiej pochmurny z sypiącym śniegiem i najniższa temperatura maksymalna- a tymczasem jest najcieplej od soboty i swieci piękne słońce.

        1. Jakie bugi? Przecież na Ogimecie masz dane ze stacji synoptycznych, czyli po prostu obserwator na Okęciu tak zakodował. Jest zakodowane zachmurzenie 6/8 (i patrząc na zdjęcie satelitarne jak najbardziej się zgadza) i opady śniegu – te też trzeba kodować, nawet jeśli opad jest naprawdę symboliczny. I dlatego taki symbol. Nie oznacza to wcale, że notuje się tam dzisiaj zerowe usłonecznienie.

          1. Z tym zachmurzeniem 6/8 to bym sie spierał – bo niebo przez dłuższy czas było błękitne.Teraz jest pokryte wlasnie w tych 6/8 wysokimi chmurami przez ktore oczywiście przebija sie słońce.

          2. A czyli co? Ogimet kłamie że mamy dominację niskich chmur (stratus stratocumulus) przy dwucyfrowym mrozie z których od czasu do czasu pada śnieg? Nie przesadzajmy -nie jest tak optymistycznie jak niektórzy to widzą. U mnie właśnie ok minus 10 st. C niebo zawalone przez niskie chmury z których od czasu do czasu sypie słaby śnieg ale i trochę słońce się przebija. Ale to nie wystaczy aby zaklinać rzeczywistość ponieważ wieje wiatr z NE który potęguje odczucie chłodu

          3. No u ciebie może tak. U mnie cały poranek był słoneczny i żaden śnieg nie sypał. Cos w rodzaju “diamentowego pyłu” wspomnianego przez Lucasa spadło dopiero około godziny 12:00. Oczywiście, tak jak on napisał, przy świecącym słońcu.
            Zreszta po wzroście temperatury widać ze było słonecznie nawet. Jak serio było pochmurno w poniedziałek to sie prawie nie ruszała w ciagu dnia.

          4. W tym czasie kiedy Warszawa notuje minus 7 stopni i jakieś przejaśnienia w wielu miejscach na E Polski panuje jeszcze dwucyfrowy mróz z dużym zachmurzeniem (Sc) a nawet Cumulonimbus który przynosi opady śniegu pochodzenia konwekcyjnego.

          5. Zeby nie było ze jestem stronniczy- w niedziele ogimet pokazywał ze niebo było cały czas w większości wolne od chmur co tez nie było prawda, bo na 2-3 godziny zrobiło sie pochmurno. Dlatego ja na te grafiki patrze zawsze z dużym przymrużeniem oka.

          6. @zbigniew- wiem, ze Warszawa to nie cała Polska i wogole, ale ta dyskusja była o Warszawie. Zdaje sobie sprawę ze w innych regionach S i E – m.in. u ciebie chmur jest wiecej a także temperatura jeszcze niższa.

          7. Patrząc na zdjęcia satelitarne, wszystko jest jak najbardziej w normie jeśli chodzi o tamtejsze obserwacje. Na Sat24 widać chmury Cu/Sc w ostatnich dwóch godzinach na południu Warszawy, na północy znacznie mniej. Może stąd różnica?

            Wiem też, że niektórzy widzą nieprawidłowo zachmurzenie. Wielokrotnie spotykałem się ze stwierdzeniem, że jest “bezchmurnie”, podczas gdy ja widziałem pełno niezbyt gęstych, ale jednak chmur wysokich, niekoniecznie ewidentnych dla każdego. Może stąd różnica w ocenie?

            Patrzę na zdjęcia satelitarne i dla mnie wszystko się zgadza. Podobnie oceniliby to zachmurzenie na innej stacji i jestem o tym przekonany. O 14:00 zakodowane zachmurzenie 7/8 lub więcej i też się z tym zgadzam. Śnieg natomiast widzę, że jest kodowany, ale z przerwami. Pomiędzy 13:00 a 14:00 np. nie wystąpił. Przerwy w opadach występowały pomiędzy 08:00 a 09:00, 10:00 a 11:00, padać przestało natomiast po 12:00 czasu urzędowego.

            Na pewno będzie jutro zakodowane jakieś usłonecznienie z dzisiaj, mimo ciągłego 6/8 czy 7/8.

          8. Trzeba mieć też na uwadze, że obserwatorzy oceniają zachmurzenie subiektywnie, a na stacji pracuje ich więcej. Dlatego w ogóle należy podchodzić do kodowanego zachmurzenia z pewnym dystansem.

            Usłonecznienie natomiast jest mierzone heliografem. Te pomiary są niedokładne, podejmowano tu nawet dyskusję na ten temat, ale cóż zrobić.

            Z dzisiejszym 5/8 – 7/8 się zgadzam w stu procentach. Oceniłbym to podobnie. A że te opady są (były) śladowe, to cóż, też trzeba je zakodować.

          9. Do usłonecznienia w lutym miałbym tez drobne uwagi – ale były tez takie dni ze zanotowano je zbyt duże względem moich obserwacji. Za małe zdecydowanie w piątek i wczoraj. Ale środa, czwartek i niedziela raczej zbyt duże. Ale to tylko moje obserwacje, wiec tez nie sa jakos bardzo wiarygodne. Mieszkam bardzo blisko Okęcia akurat wiec “kontrolowanie” tej stacji jak najbardziej mam umożliwione.

        2. Jak bede miał taka możliwość to wstawię zdjęcie by pokazać jak naprawde było. Owszem widać gdzieniegdzie delikatne chmury ale przede wszystkim przewage błękitnego nieba.

          1. I nawet te “delikatne chmury” trzeba potraktować jako normalne zachmurzenie. Nawet jeśli gęstość tych Cirrusów jest znikoma i słońce “wali” na całego, to jeśli te cieniutkie chmurki zajmują około 80% nieba, trzeba dać 6/8. I będzie “chmura” w Ogimecie, a w rzeczywistości jest słoneczko. Tak to wygląda. Heliograf jednak coś tam (niedokładnie, ale jednak) na pewno złapie, mimo takiego a nie innego symbolu w tym serwisie.

          2. Wiem, ze heliogram złapie- we wspomnianym 17.10.2017 czy także 23.11.2017 złapał niemal pełne usłonecznienie mimo iż wg grafik ogimetu cały dzień były “chmurki”
            Mi bardziej chodziło od początku o same grafiki. Mniej wiecej zrozumiałem jak to działa ale mimo wszystko jest to dość kontrowersyjny algorytm wg mnie-chociaż moze i najbardziej logiczny i prosty.

          3. Twórca Ogimetu najwyraźniej wolał postawić w tej symbolice na stopień pokrycia nieba chmurami, niż na pogodę w obserwowaną pogodę w rzeczywistości. Z uwagi na to 7/8 zachmurzenia ordynarnymi Stratocumulusami i 7/8 cieniutkimi Cirrusikami jest oznaczane tak samo.
            Trzeba “odróżniać” to, rozkodowując rodzaj zachmurzenia w depeszy i w ten sposób domyślić się, czy świeci tam słońce, czy nie. I wiedzieć, że 7/8 ogólnego zachmurzenia nie oznacza zawsze pochmurnej, bezsłonecznej pogody.

        3. @kmroz
          A w jakiej części Warszawy mieszkasz? Bo rozumiesz że Warszawa to duże miasto gdzie aby przejechać z krańcu S na N i z W na E potrzeba o ile się nie myli 20-30 km. Chyba nikt nie jest aż tak dobrym obserwatorem aby widzieć co się dzieje w innym miejscu w promieniu 20-30 km. Przykładowo chmury St Sc Cb potrafią być w jednym miejscu non stop a na ich granicy jest bezchmurne niebo. Chmura Cb to też ciekawy przypadek w rejonach oddalonych o kilkanaście km potrafi przynieść burzę i opady a w odległości kilku-kilkunastu może być pogodnie i świecić słońce.

          1. Akurat dzisiaj przez Warszawę tez troche podróżowałem. Widząc przy tym ze w sumie wszędzie było podobnie. Czyli liczne obłoczki na niebie, ale ogółem słońce wszędzie.
            Dopiero po 14:00 naszły niskie chmury i rzeczywiście sypnęło troche śniegiem.

  14. Czy topniejace lody na Grenlandii oraz na N Atlantyku nie powoduja oslabienia Golfsztromu I dlatego w styczniu i lutym jest w Europie Srodkowej chlodniej niz w latach 90tych ?

    1. To pytanie głównie o cyrkulację termohalinową (morsko-oceaniczną) + stabilność cyklów AMO. Jakieś zaburzenia na pewno już powstają i nadal będą – bo przecież zmienia się temperatura i zasolenie wód. Nie mniej jednak, trudno do końca przewidzieć, czy zmiany będą istotnie jednokierunkowe. Osobiście przypuszczam, że czekają nas częstsze takie kontrasty jak w sąsiednich sezonach 2005/6 i 2006/7, czy takie nagłe/kontrastowe przypadki jak w sezonie 2011/12, albo 2012/13, albo i teraz również (itp.). Z tym, że to na razie hipotezy (domysły), które rzeczywistość będzie weryfikowała.

    2. Wtedy zimniej niż zwykle byłoby na Islandii i Szpicbergenie, które najbardziej korzystają z tego prądu. W Polsce ocieplający wpływ ma zimą Atlantyk ogółem, w tym Morze Północne i ocean przy brzegach Francji i Hiszpanii, skąd nadpływa nieco cieplejsze powietrze “morskie”. Golfsztrom przepływa daleko na zachód od tych miejsc i już nie wpływa na temperaturę oceanu.

  15. No i na sporym obszarze Polski W/N/C (aż po Mazowsze), za sprawą już niemalże “marcowego” Słońca, temperatura wzrosła dzisiaj średnio 2 st. bardziej, niż wynikało to z większości prognoz, tzn. przeważnie do -7/-6°C [jak na falę “syberyjskiego” mrozu chciałoby się rzec “wow, ale ciepło!:-)”…].

    Z tym, że im bardziej SE tym pochmurniej, a temperatury bliżej -10°C, a nawet i niższe. Podobnie jak na NE Polski. Warszawie i okolicom trochę się poszczęściło, jednak widać już wstęgi chmur z opadami śniegu (być może nawet konwekcyjnymi) zmierzającymi od Podlasia w kierunku Mazowsza – za którymi temperatura pewnie dość szybko ponownie przejdzie na dwucyfrowy minus…

      1. To prawda w Warszawie np. temperatura maksymalna była wyższa nawet o 3 stopnie niż to było w prognozach ( miało być -9, -10 a było -6, -7). Jeszcze na początku miesiąca mielibyśmy dwucyfrowe mrozy w co najmniej połowie miesiąca i to przy świecącym niebie.

    1. @Lucas Wawa
      Pierwszw część twojego zdania bardzo pozytywna. Dobrze że jest w zachodniej Polsce sporo słońca i tym samym mróz jest mniejszy.
      Nie tylko na SE Polski gdzie jest dość pochmurno jest dwucyfrowy mróz ale także na NE Polski. Sprawdziłem zachmurzenie w miastach NE Polski i jest to altostratus cirrostratus a więc powinno być słońce i przyświecać przez te chmury jak przez matowe szkło. Także mimo jakiś przejaśnień temperatura maksymalna nie wzrosnie powyżej minus 10°C na północnym wschodzie Polski.

  16. jak by to był 30 listopada jak np. w 2010 roku to by się można martwić tymi mrozami ale tak? zaraz marzec i przedwiośnie, potem wiosna. Nie mamy już w perspektywie kilku miesięcy mrożenia i egipskich ciemności po 16:30, za miesiąc pewnie będziemy popylać w krótkim rękawku albo lekkiej bluzie, przynajmniej przy cieplejszej adwekcji.

    W 2011 po tym mrozie z końca lutego przyszedł naprawdę ładny marzec (nie za ciepły zwłaszcza nocami ale pogodny), a wiosna – jedna z najładniejszych i najcieplejszych. Tylko lipiec dziadowski, ale wiadomo że lipiec z zimą nie ma żadnej korelacji.

    1. To już zależy czy ktoś lubi zimę czy nie. Jakby to to był 30 listopada jak w 2010 to ja bym się cieszył bo wtedy byłaby szansa na prawdziwą zimę w zimie. I nie przeszkadzałoby mi że byłby jeszcze olbrzymi potencjał na zimę w styczniu czy w lutym ( grudzień 2010 osobiście uważam za udany swoją drogą). Bardziej martwią mnie późne ataki zimy pod koniec lutego już nie pisząc o marcu bo to oznacza spore ryzyko przedłużania się chłodów na meteorologiczną wiosnę tj teraz. Już wiadomo że pierwsze 5 dni marca w sumie będą miały dużą anomalią ujemną a więc i I dekada jest dość prawdopodobne że tak tak się zakończy, dalsze dni marca stoją pod dużym znakiem zapytania-możliwy scenariusz to duże amplitudy-raz wzrosty powyżej +10 może +15 a raz spadki poniżej 0 i to jeszcze w dzień. 30 listopada jakby zima zaatakowała to nie martwiłbym się wiosnę bo perspektywa jest odległa, koniec lutego już tak

      1. też lubię zimę w zimie, piszę bardziej z perspektywy osób które już czekają na wiosnę. Ta wiosna za chwilę przyjdzie, po dwucyfrowych mrozach niedługo będzie tylko mgliste wspomnienie.

        A luty przynajmniej u mnie jest zdecydowanie miesiącem zimowym, ostatni raz +5 stopni było miesiąc temu (2 luty), i o szkody dla wegetacji z powodu mrozu się nie martwię, bo ta jeszcze nie wystartowała nawet. O wiele gorsze jest -7 w kwietniu niż -18 na samym początku marca.

        1. Oby tak było jak piszesz. Ten chłód tak szybko się jednak wycofa bardzo daleko za granicę Polski i stąd to ryzyko

    2. Też jestem tego zdania. Może być tylko lepiej, jeśli nie od razu, to z biegiem czasu. Nawet, jeżeli wybuchu wiosny od razu nie będzie, za miesiąc na pewno już nie będzie po -10 kilka dni z rzędu. Dlatego również atak mrozów pod koniec zimy znacznie bardziej znoszę, niż na początku, kiedy widnieje perspektywa jeszcze trzech miesięcy z możliwością srogiej zimy.

    3. Otóż to. Zima jest już na wyczerpaniu i krzywdy nam nie zrobi. Ja nawet lubię ten okres końca zimy bardziej od końcówki lata, nie mówiąc już o jesieni, bo to czas, kiedy do następnej zimy jest najdalej w roku, a poza tym dnia najszybciej przybywa. Zima w marcu nie jest już straszna, choć oczywiście lepiej, aby wtedy wcale jej nie było.

      1. never mind, już znalazłem.
        No szok niesamowity, ale narazie to na szczescie pojedyncza realizacja…. zobaczymy co jutro rano pokażą, miejmy nadzieje ze zrehabilitują się jeszcze większym ciepłem niż dzisiaj rano ;)

        1. mam jakieś takie przeczucie że te przyszłotygodniowe ocieplenie to będzie niezła klapa… na chwilę zrobi się cieplej, a potem będzie pizgać śniegiem….ogółem się nie nastawiam na razie na wiosnę, bo moim zdaniem w tym roku pierwszy powiew przyjdzie po 20 marca…

          1. To narazie wzięty znikąd fus-dopiero jeśli jutro zostanie potwierdzony bedzie można go chociażby rozważać.
            Natomiast inna sprawa jest wyraźne ochłodzenie koło 15 marca. To jest duzo bardziej prawdopodobne na chwile obecna. Ale tez nie do śniegu i zimy.

      1. W tym terminie jest jeszcze jak chorągiew na (zmiennym) wietrze. Ok. i po 10.03 raz pokazuje jeszcze całodobowy mróz, a raz dwucyfrowe ciepło za dnia.
        Zwrócę przy tym uwagę na to, że nadal będziemy mieli sytuację znamienną bardziej dla ujemnych (niż dodatnich) NAO/AO.

    1. przyjrzałem się temu – no wygląda to troche absurdalnie, w Warszawie w dniach 7-9 marca w pełni dnia koło -5 stopni a we Wrocławiu blisko +10 w tych dniach…. jakoś mało wiarygodna jest dla mnie aż taka różnica. czyli można założyć, że raczej pojedynczy, chociaż budzący grozę fus.

  17. A w najbliższych 2-3 porankach najniższe Tmin będziemy notowali chyba w SE części Polski. Zwłaszcza 2 najbliższe poranki (01-02.03) mogą przynieść miejscami jeszcze nocno-poranne spadki temp. poniżej -20°C – zwłaszcza, że gradient ciśnienia ma być coraz mniejszy, a przy tym wiatr ma stopniowo się wyciszać. Ciekawe jakie Tmin’y zanotujemy także na górskich mrozowiskach, gdzie zwłaszcza w takich okolicznościach jest zwykle najmroźniej w całej Polsce (?) – choć z drugiej strony, przy słabszej inwersji spadki nie powinny być (na szczęście) jakieś ekstremalne.

      1. jak to cicho? Arnold skromny jest a gazety o nim piszą , obalają powoli mit bieguna zimna Suwałk a i przy okazji w IMGW ma szansę na urealnienie własnej samooceny ;-)

        1. Problem w tym ze jak jego stacja stanie sie oficjalna to co chwila bedą padały kolejne rekordy zimna i ludzie bedą gadać jak to idzie epoka lodowcowa ;)
          W sumie jak rok temu media pisały/mówiły o 40 stopniach mrozu w styczniu to czemu sie dziwić…

  18. Mamy dość osobliwy przypadek pogodowy – m.in. w Warszawie, gdzie przy temp. blisko -12°C prószy drobny śnieg, a przy tym zza niskiej powłoki chmur prześwituje wyraźnie Księżyc.

    1. W marzec a tym samym meteorologiczną wiosnę wchodzimy w tym roku z kilkunastostopniowym mrozem i prószącym miejscami śniegiem. A pomyśleć, że w noc sylwestrową było +8, a w Szczecinie nawet +11. Paranoja.

      1. @Marcin
        A wiesz jaka jest średnia wieloletnia dla ostatnich dni grudnia w Szczecinie a jaka dla ostatnich lutego?

        1. Średnia wieloletnia temperatura dla ostatnich dni grudnia (26-31) wynosi dla Szczecina +0.5 stopnia C. Dla dni 26-28/9 lutego jest to +1.8 stopnia C.

          1. Czyli chyba nie ma w Szczecinie w ogóle okresu nazywanego u nas “zimą termiczną”. Inaczej mówiąc “przedzimie” (czy jak oni to nazywają) przechodzi w identycznie zdefiniowane przedwiośnie w arbitralnie wybranym momencie (np. w Nowym Roku ale można wybrać cokolwiek od grudnia po marzec). Nie mam w tym specjalnie sensu, ale co robić? Chyba, że nie używać w ogóle tej terminologii.

            Przypomnę tylko, że jeśli w ogóle takie terminy stosować to jedynie dla klimatu (średniej wieloletniej), a nie dla aktualnej pogody.

  19. Stało się… W marzec i meteorologiczną wiosnę wchodzimy z temperaturą ok. -20°C (miejscami zapewne niższą) w SE części Polski, przy bezchmurnym niebie. Podobnie ma być jeszcze jutro (02.03). Ciekawe ile zanotujemy docelowo, zwłaszcza na mrozowiskach, ale i nie tylko (?).

    W sam weekend 03-04.03 mróz będzie już słabszy, ale w wielu miejscach Polski nadal całodobowy, a w części kraju w nocy jeszcze dwucyfrowy (choć już bliżej -10°C, niż -20°C). Tak więc stopniowe ocieplenie od weekendu na pewno nastąpi, ale z oceną jego skali (zwłaszcza w przyszłym tygodniu) musimy jeszcze poczekać.

    1. Ruda śląska (poludnowa dzielnica) 01.03.18 godz.06:40 temperatura -17,8 stopnia C. największy zanotowany mróz w czasie meteorologicznej zimy to -15,1st. C dnia 26.02. 18, czyli kilka dni temu. Obecna fala mrozów ma spory zasięg bo wczoraj w Liverpoolu gdzie mieszka moja córka w ostatnich dniach rankiem jest -3 do -7 stopni C . Średnia za luty18 według weatheronline.co.uk dla Katowic wyniosła -2,7st.C ,czyli luty był miesiącem zdecydowanie mroźnym. Według tego samego źródła średnia temperatura grudnia 2017 w Katowicach wyniosła 1,9st.C a stycznia 2018dla tego miasta wyniosła 1,8st.C. Średnie wieloletnie dla Katowic to grudzień -0,5 st. C; styczeń -1,7st.C i luty -0,4 st. C. Prognozy długoterminowe sprawdziły się tylko w przypadku grudnia i styczna a prognoza na luty 2018 (np. CFS) to kompletny niewypał. Zaliczone 10 dni na nartach w kończącym się sezonie Ostatnie dwa w syberyjskich warunkach ,ale warunki na trasach bardzo dobre i można fajnie ,,pruć”. Jutro i sobotę dalej zabawa na stoku. Pozdrawiam.

      1. W wielu miejscach południowej Polski najniższą temperaturę w sezonie 2017/2018 zanotowano właśnie dzisiaj rano, czyli na początku meteorologicznej wiosny.

  20. Wchodzimy w marzec też z 2-cyfrowymi mrozami w ciągu dnia ( bo na pewno takie ujrzymy gdzieś)-co zdarza się już niezwykle rzadko. Gdybyśmy mieli temperatury średnie dla tego okresu to zamiast tęgich mrozów powinniśmy oglądalibyśmy roztapiający się śnieg i lód ( może jeszcze poza górami). Pisałem o tym wczoraj że późne ataki zimowe zwłaszcza jeśli mamy wir polarny to nie jest lepsza informacja niż atak zimy na początku grudnia czy nawet pod koniec listopada ( wg mnie). Jeśli zamiast wiru polarnego mielibyśmy krótkotrwały spływ powietrza z NW, z N w III dekadzie lutego to byłoby inaczej, a tak będziemy musieli męczyć się z zimnem nie wiadomo jeszcze jak długo (przynajmniej ci którzy czekają na wiosnę a to chyba już większość). Nawet jeśli przyjdzie dużo cieplejsze powietrze na 2-3 dni to później znów może być bardzo zimno z całodobowym mrozem. Chłód tak szybko nie ucieknie daleko od Polski

  21. ECMWF widzi nową falę mrozów po 9 marca. Ponad 2 tyg. temu pierwszy prognozował tak duże spadki temp, co mamy obecnie a GFS dość długo widział temp na lekkim minusie. Teraz widzi w Suwałkach -10 w ciągu dnia.

  22. ECMWF widzi nową falę mrozów po 9 marca. Ponad 2 tyg. temu pierwszy prognozował tak duże spadki temp, co mamy obecnie a GFS dość długo widział temp na lekkim minusie. Teraz widzi 10 marca w środku dnia w Suwałkach -10…

    1. Model ten ma ostatnio chyba nawet większą “huśtawkę” z zapowiedziami, niż cechujący się z reguły gorszym skill’em GFS. Jeszcze 2 dni temu widział największe ciepło i to już od niedzieli 04.03 i to dość trwałe. Teraz nie dość, że zredukował skalę ocieplenia, to jeszcze ponownie widzi niemały mróz za około tydzień (choć już nieco słabszy, niż obecnie).

      A ja powtórzę to co pisałem wcześniej, tzn. że zacznie się “przepychanka” między masami cieplejszymi z S a nadal dość/bardzo mroźnymi z N – i do końca trudno jeszcze przewidzieć, które w dniach 05-15.03 (na razie) w Europie C przeważą. Póki jednak zima nie odpuści m.in. w Skandynawii, krajach nadbałtyckich i W Rosji, a NAO/AO częściej będzie ujemne – to ryzyko nawrotów zimowych epizodów nie jest takie małe (oczywiście na tle coraz wyraźniejszego trendu (przed)wiosennego).

      1. Jeszcze większą huśtawkę (nastroju) może mieć TP który przewidywał dwucyfrowe na plus temp. na ten weekend…
        Ludzie jak można wierzyć w takie “wyplutki” modeli wiedząc że ziemia będzie zamarznieta na prawie pół metra?
        Na fen liczono ? na operację słońca z 3 marca? Czy nie stać meteo portali na konsultacje z osobami doświadczonymi? Nie żebym szukał zarobku ;-)
        PS U mnie dziś (Bieruń) rekord sezonu zimowego i zarazem wiosny meteorologicznej : -16,4C

          1. Obecnie takie ciepło – jeżeli już – to bardziej prawdopodobne jest w poniedziałek i/lub wtorek (05-06.03).

          2. Lekko fenowa syt na SW prawdopodobnie pojawi się od niedzieli.
            Mnie chodzi o coś innego:
            o parametry wyliczania tmax, tmin przez modele, o ile brana ( liczona) jest temperatura powierzchni gruntu o tyle grubość przemrożenia , zawilgocenia wydaje się być zaniechana.
            Potem w wynikach modeli mamy dziwne wybryki przy ekstremalnych mrozach, upałach, dynamicznych ochłodzeniach i ociepleniach.

      1. Najzimniejsze dni mamy prawie na 100% za sobą – Ale kto wie czy kwiecietniu nie sprawdzi się przysłowie “(…) trochę zimy , trochę lata “

    2. haha, jestem ciekaw jaka anomalia będzie za dzisiaj, bo u mnie jest -13 (najzimniej do tej pory za dnia podczas tego ochłodzenia!) i w ogóle nie ma słońca, więc temp. nie ma jak podrosnąć, a w ostatnich dniach to słońce nadrabiało :P
      prognozy na przyszły tydzień coraz gorsze, u mnie widać 3 dni na plusie w ciągu dnia tylko (pon-śr), a od czwartku całodobowy mróz i śnieg do końca prognoz :) także marzec ma bardzo duże szanse mieć anomalię minusową

          1. @adek

            To coś pewnie w stylu tego co stosuje stajnia amerykańskiego The Weather Company (WeatherChannel, Intellicast, Weather Underground). Starałem się znaleźć co to jest ale to ścisła tajemnica. Podejrzewam, że to po prostu jakaś średnia (może ważona) z wielu modeli.

            PS. Ich aplikacja na Androida nazywa się Storm.

    1. ja wychodzę z założenia, że pogody i tak nie zmienię, a ludzie giną od różnych rzeczy każdego dnia. I nie przejmuje się tym zanadto, bo nie ma to większego sensu.

      A każdy ma jakieś preferencje pogodowe, jednemu nie przeszkadza -25 innemu nie przeszkodzi +40.

      1. Jednak śmiertelność silnie zależy od temperatury z minimum dla Tmax około 21 C. I nie chodzi tu jedynie o osoby które umrą z wychłodzenia czy przegrzania ale także w wyniku chorób z gorszym przebiegiem przy temperaturach odległych od optymalnych. I nie chodzi tu o indywidualne preferencje pogodowe ale statystykę dla całej populacji.

        Pogody nie zmienimy (chyba, ze w dłuższym czasie zmieniając klimat), ale przyzwoity człowiek powinien się jednak cieszyć z braku pogody ekstremalnej.

  23. Na Pogórzu nad Tarnowem moja stacja notowała dzisiaj rano jak wychodziłem -15,5*C, czyli zadziałał “efekt górki” bo Tarnów w tym czasie notował ok. -19,5*C, a sąsiadujące doliny pogórza -20*C do ok. -25*C. Czyli wreszcie wróciło do normy, bo 27-go lutego miałem nietypową wyspę zimna, czyli -19,1*C, podczas gdy wszędzie wokół było cieplej. A propos wiosny i rekordów zimna – jako ciekawostkę podam marzec w 2013 roku, kiedy minimum temperatury dla całej zimy stacja zanotowała 24 marca, czyli już wiosną według wszelkich kategorii :). Tak bywa, a póki co liczę na powolne ocieplenie, a potem standardowy marzec, czyli hartowanie na przemian zimnem i ciepłem. W każdym razie tak zimno (pomijając najbliższą noc w moich stronach) już w tym sezonie nie będzie i tego się trzymajmy.

      1. No właśnie – taki paradoks, niby już wiosna ale… Co zrobić z zimą, która termicznie trwa z małymi przerwami do kwietnia i stała pokrywa śnieżna zanika dopiero w pierwszej dekadzie tego miesiąca? Już raz tak miałem na Pogórzu – najdłuższa zima 1995/1996 trwała praktycznie nieprzerwanie z jedną, krótką odwilżą od początku listopada do końca marca. 5 miesięcy termicznie i fenologicznie zimowych z pokrywą śnieżną – takie kwiatki ;)

          1. Od 2011 roku “za plecami” Góry Św. Marcina – w Porębie Radlnej. Widać z górki kościół w Tarnowcu ;). Wcześniejsze dane z okolic Czchowa – tam stacja była w dolinie, więc i skrajności były większe.

  24. Luty skończył się z anomalią -2,46K – zauważcie że po raz pierwszy, od bardzo dawna, większą część miesiąca anomalia była ujemna…

    1. @adek
      Ty jesteś z Białegostoku, tak? Bo tam w lutym było aż 18 dni z tmax poniżej 0 stopni i 18 dni z pokrywą śnieżną czyli dominacja zimy w lutym.

  25. Dziś u mnie w Zamościu -22,2 stopnia o 6.00 rano po bezchmurnej nocy. Kiedy o 7.00 wychodziłam do pracy temperatura wzrosła juz do -20,2. Ale z uwagi na braku wiatru temperatura odczuwalna była chyba wyższa niż wczoraj i przedwczoraj rano, bo zimno nie wydawało mi się jakoś szczególnie dokuczliwe, właściwie wydawało się, że jest cieplej niż wczoraj. Teraz świeci słońce przy prawie bezchmurnym niebie ale nie sądzę, żeby w ciągu dnia wzrosła powyżej -10 stopni. Jutro na być tak samo, sobotni poranek też około -20, a potem zobaczymy.

    1. Według ogimeta w Zamościu dzisiaj było minus 22,4*C i jest to najniższa temperatura minimalna po za górami w marcu od 5 lat czyli od marca 2013. Ostatni raz podobnie zimno było 24 marca 2013 w Łodzi kiedy było minus 21,9*C.

      1. No to chyba nie od 5 lat, bo przecież 5 lat temu nie było tak zimno (anomalia oczywiście duzo większa, ale bezwględna temperatura nie tak niska)
        Z tego co sie orientuje to te -22.4 to naprawde nie byle co jak na marzec, w 2006 tez nie było tak zimno nigdzie w marcu.

        1. @kmróz
          Owszem tak 5 lat temu tak zimno nir było ale chłód skupił się w II połowie marca. Wiem że było chłodniej dzisiaj niż w marcu 2013 którego najniższe tmin przypadły na II połowę. Te minus 22,4°C z Zamościa i minus 21,9°C z Łodzi z marca 2013 to niewielka różnica w zaokrągleniu to samo minus 22°C. Chciałem tylko napisać jaki ostatnio notowaliśmy tal niskie tmin. Np. Obecna Fala mrozów jest nawet silniejsza jeśli chodzi o tmax i tmin niż w lutym 2011 po 25 lutego. Obecna fala mrozów od 25 lutego jest najsilniejszą kilkudziesięciu lat. Nie jestem pewny czy właśnie nie od 1963 roku.

  26. Dzisiaj u mnie pogodnie i mróz, rano koło -16 stopni obecnie jest -7, dzięki słońcu temperatura może wzrośnie powyżej -5! jak szedłem do pracy te 4,5km to w słońcu już tego mrozu nie czuć, to nie grudzień żeby świeciło pod kątem 12* i było tylko lampką ozdobną. A w prognozie modelu UM – nadal mroźno, jutro i w sobotę nadal temperatury około lub poniżej -5 stopni w dzień a nocami dwucyfrowy mróz, realne ocieplenie dopiero w niedzielę (ale też tylko do ok. 0*C w dzień). Fala mrozów się wydłuża, bo niedawno prognozy mówiły o temperaturach rzędu +9 stopni w niedzielę, a bez mrozu w dzień miało być już w sobotę.

    Ciekawe, czy dzisiaj padnie rekord dobowy dla 1 marca (-11,94 st średniej obszarowej). Jeśli nie, to drugie miejsce (-9,83) myślę że zdobędziemy z pewnością.

    1. poprawka, na ogimecie nawet -18 było. Wypogodzenie się nieba w nocy sporo zrobiło. To najniższa temperatura marca na tej stacji w XXI wieku, poprzednia najniższa to -17,4 w dniu 6.03.2004.

  27. Luty 2018 zakończył się anomalią minus 2,46 K i był najchłodniejszy od 6 lat. Gdyby luty miał 29 dni to miałby podobną anomalię do lutego 2011 albo jeszcze niższą, bo w dniu dzisiejszym istnieje duże prawdopodobieństwo, że zanotujemy anomalię poniżej minus 10 K (5 dzień z rzędu), a w styczniu 2017 r z anomalią poniżej minus 10 K było “tylko” 3. Luty 2018 to w znacznej większości miesiąc prawdziwie zimowy – dość ciepłe były tylko 1 i 2 oraz 16-17 lutego, ale i tak było to niezbyt imponujące. Podobieństwa do lutego 2011 to najniższe temperatury maksymalne i minimalne zanotowane w III dekadzie lutego oraz najwyższe temperatury maksymalne w I dekadzie miesiąca, ale luty 2011 mimo iż był trochę chłodniejszy niż tegoroczny luty to i tak przyniósł więcej epizodów z ciepłem. W tegorocznym lutym tmax powyżej 10 stopni zanotowano tylko w Nowym Sączu, a w reszcie Polski w ogóle. Ostatni luty, który nie przyniósł epizodów z dwucyfrowym ciepłem to był luty 2013 rok. Na wschodzie Polski był takie miejsca gdzie przez większą część miesiąca tmax była ujemna, a śnieg (lub jego resztki), który spadł w I dekadzie utrzymał się aż końca miesiąca. Najniższą temperaturą minimalną w bilansie lutego 2018 nie będzie minus 26 st.C z Gołdapi tylko minus 24, 4 st.C z Kasprowego Wierchu, minus 23,6*C ze Śnieżki (gdzie są oficjalne stacje meteorologiczne IMGW), a po za górami najniższa tmax to Kętrzyn – minus 22,6 st. C

    1. Errata
      a po za górami najniższa temperatura minimalna – minus 22,6 st.C (która zostanie uwzględniona w bilansie IMGW) została zanotowana w Kętrzynie 26 lutego.

    2. Ostatni dzień lutego (28) zanotował anomalię minus 11,64 K czyli był odrobinę “cieplejszy” niż 27 lutego z anomalią minus 12, 18 K i był najchłodniejszym dniem lutego i najchłodniejszym dniem jak dotychczas w tym roku. A za pewne były to spowodowane że były odrobinę wyższe temperatury minimalne, a także w niektórych miejscach wyższe o kilka stopni niż w prognozach temperatury maksymalne.

    3. I dodajmy jeszcze, że – tak jak przypuszczałem ponad tydzień temu – luty’2018 obniży średnią dla całej zimy (meteorologicznej) z poziomu bliskiego +3K do poz. nieco ponad +1K. A gdyby cała ta fala mrozu zmieściła się w lutym (czyli nastąpiła ok. 5 dni wcześniej) to anomalia całej zimy byłaby niewiele ponad zero (może ok. +0,5K). To dobrze pokazuje jak ambiwalentne może być czasami – zwłaszcza o tej porze roku – przypisywanie jednej etykietki całej porze roku. Sezon 2011/12 był pod tym względem jeszcze bardziej wyjątkowy.

      A tymczasem 4 pierwsze dni marca przyniosą średnią anomalię ok. -8K (bo dzisiaj będzie pewnie ok. -12/-13K), co już na starcie – pomimo GW – stanowi duże “obciążenie w dół” dla rozpoczynającego się pierwszego miesiąca meteor. wiosny.

      1. posypaly sie tez rekordy temp max dla I dekady marca – sprawdzilem hel oraz lebork – lebork w 87 r. mial 02.III.1987 temp max-7, teraz -9, podobnie hel – -6,4, teraz rowniez minus 9 – to pobicie rekordu o dobre 2 stopnie – robi wrazenie, bo latem pobicie rekordu temp max to drastyczny upal!!! W bardzo zimnym marcu 63 roku rowniez bylo cieplej w leborku, niestety nie ma danych dla helu. podejrzewam, ze stacji z rekordami temp max moze byc w polsce wiecej niz 2 wymienione

  28. Niestety najchłodniejsze temperatury maksymalne w marcu od 1987 roku czyli dwucyfrowe mrozy w ciągu dnia już na 99% pewne. Według monitora pogodynka w Suwałkach obecnie o 13 UTC jest minus 13,3*C. Wcześniej o 13 UTC było minus 13, 1 st.C. Wszystko przy całkowitym zachmurzeniu z chmur Stratocumulus, altostratus, z których pada śnieg. W Białymstoku jest minus 12 st.C. i również pochmurno przy opadach śniegu. Nadal dwucyfrowy mróz panuje także w Lublinie, Kętrzynie, Mikołajkach, Włodawie, Terespolu, Elblągu, Gdańsku, itp.

  29. W Nowym Sączu dzisiejsza temperatura minimalna (-20,4C), była najniższą TMin w marcu od… 3 marca 1987 roku, kiedy nawiasem mówiąc było tylko o 0,1 stopnia chłodniej (-20,5C). Biorąc pod uwagę niepewność pomiaru można uznać to za remis.
    Naprawdę znacznie chłodniej było dopiero 1 marca 1963, kiedy temperatura wyniosła – 25 stopni.

    1. A co z temp max? Hel i lebork np przebily temp max z 87, a lebork nawet z 63 r. – brak danych dla helu z tamtego roku; czyli tym samym oficjalnie lebork pobil rekord od poczatku pomiarow o cale 2 st!

  30. W koncu pojawiła sie na meteomodelu poranna aktualizacja ECMWF. Silny mróz oczywiście odwołany, a temperatury cały czas juz od poniedziałku dodatnie- oprócz piatku który przyniesie nocne rozpogdzenie i spadek do -7 stopni nad ranem. Na poniedziałek i wtorek widać u mnie 6 stopni a na kolejna sobote +8. Także… można powiedziec ze wczorajszy fus mrożący krew w żyłach trafił do śmietnika- chociaż nie tak bardzo jak liczyłem bo jednak ciagle ten piątek… co ciekawe GFS zarówno z 0:00 jak i 6:00 mówi o blisko +10 stopniach w piątek 9.03 dla odmiany…

    1. Jeszcze nic nie jest na 100% pewne. ECMWF nadal nie może się zdecydować, czy znowu będzie zima, czy to już czas na przedwiośnie.

      1. marzec to taki przejściowy miesiąc właśnie. Jakieś podrygi zimy pewnie zanotujemy, no chyba że nam się cyrkulacja przebuduje na typowo strefową z dominantą SW.

        Przy czym mało prawdopodobne, że zima wróci w takiej postaci jak obecnie, z temperaturami kilkanaście stopni poniżej normy. Jak już to będzie to raczej postać epizodyczna, jak w styczniu jeden czy dwa dni z temp 0*C w dzień i opadami śniegu.

  31. Oby ten marcowy mróz nie był wyznacznikiem całego miesiąca, bo w podobny sposób zaczynał się ten w ’87 roku i był to ekstremalnie zimny miesiąc (chyba jeszcze zimniejszy niż ten z 2013 roku).

    A sam mróz uczy nas tyle, że mrozy widziane za PRL-u nie są wcale przeżytkiem i przy korzystnej sytuacji barycznej pogoda wciąż może zaskoczyć i przynieść temperatury poniżej -10 stopni za dnia. W środku zimy było by jeszcze zimniej, kto wie czy nie poniżej -15 stopni za dnia a nie -10. W sumie to nawet lepiej się dzieje, że mróz atakuje tak późno, bo temperatura nie spada już poniżej minimów konstrukcyjnych dla większej części naszej infrastruktury (mróz na ogół zatrzymał się na -20*C, tylko lokalnie było zimniej)

    1. To taki bardzo mroźny odpowiednik późnych upałów jakie mieliśmy np. na przełomie sierpnia i września 2015 r., czy w 2016 r. Tak jak wówczas dało się “wziąć oddech” głównie za sprawą już nieco mniej dokuczliwej temperatury w porze nocno-porannej, tak teraz nieco “łagodzi” już coraz większe nasłonecznienie za dnia (o ile jest pogodnie i nie wieje).

    2. @alewis27
      Tak mamy najchłodniejszy początek marca od 1987 roku jeśli chodzi o tmax oraz 5 dzień z rzędu że w niektórych regionach Polski panują dwucyfrowe mrozy w ciągu dnia. Tak marzec 1987 rok to był jeszcze chłodniejszy miesiąc niż marzec 2013.
      “A sam mróz uczy nas tyle, że mrozy widziane za PRL-u nie są wcale przeżytkiem i przy korzystnej sytuacji barycznej pogoda wciąż może zaskoczyć i przynieść temperatury poniżej -10 stopni za dnia”
      Ja nie bagatelizowałem jak niektórzy wystąpienia dwucyfrowych mrozów w ciągu dnia, które prognozowały modele jak GFS – niestety się sprawdziły i tmax poniżej minus 10 stopni notujemy już 5 dzień z rzędu i to przy dość długim dniu trwającym 10,5-11 h. Gdyby taka sytuacja baryczna panowała w styczniu to z pewnością mielibyśmy mrozy takie jak w 1987 czy 2006 roku.

      1. to ze będzie zimniej niż widział GFS to wiedziałem, bo ten model ustawicznie zawyża temperatury podczas fal mrozów. W zeszły czwartek mowa była o mrozie rzędu -6 stopni za dnia i to trwającym dzień, dwa. A tymczasem od niedzieli jest po -9, -10 w środku dnia, dziś było trochę cieplej ale za to w nocy będzie bardzo zimno, pewnie poniżej -15.

        Rok temu w styczniu było to samo, 3.01 gfs u mnie widział jeden dzień z mrozem rzędu -10 za dnia, a były 3, w tym jeden z tmaxem -14*C i tmin prawie -26 (prawie tak zimno jak w styczniu 2006)

      2. Sam też niejednokrotnie zwracałem uwagę, że sytuacja będzie sprzyjała silnemu mrozowi, choć modele zawyżały zapowiedzi temperatury (zwłaszcza Tmin) przeważnie o rząd 3-7 st.

  32. Prognoza ICON sprawdza się niestety. Temperatura w okolicy Tarnobrzega spadła już do -14 C i będzie to najchłodniejsza noc tej zimy.

    1. “będzie to najchłodniejsza noc tej zimy”

      -> Aby uniknąć kontrowersji dot. nazewnictwa najlepiej pisać/mówić, że będzie to najchłodniejsza noc w tym sezonie (zimowym). Choć formalnie to co mamy od dzisiaj idzie już na poczet wiosny.

      Natomiast faktycznie rozpoczynająca się noc (01/02.03.2018) może być jeszcze nieco chłodniejsza od poprzedniej (w uśrednieniu, w skali kraju) – po prawdopodobnie najchłodniejszym dniu podczas tej fali silnego mrozu i zarazem w tym sezonie (01.03.2018).

      Z tym, że ocieplenie będzie postępowało wolniej, niż się wydawało wcześniej – tak, że jeszcze do niedzieli 04.03 (włącznie) w części Polski możemy mieć nocami dwucyfrowy mróz, a w ogóle całodobowy mróz w zdecydowanej części kraju.
      Zmiana zasadniczo od poniedziałku 05.03, choć w praktyce będzie to temperatura niewiele odbiegająca od ‘normy’.

      1. oby to nie był początek dłuższego trendu odwrotnego do tego obserwowanego od września do stycznia (czyli temperatury albo bardzo wysokie albo normalne – teraz by to był albo ekstremalny chłód albo typowa dla danego okresu temperatura)

  33. Mróz bardzo powoli puszcza, dziś tmax u mnie to -5,6*C, choć i tak temperatury poniżej -5 stopni w marcu to raczej rzadkość. Teraz jest bezchmurnie (cały dzień zresztą było) i bardzo szybko spada. Kto wie, czy to dziś nie będzie najzimniejsza noc sezonu. Średnia dobowa dzisiaj wychodzi taka sama co przez ostatnie parę dni (-11,4 st)

  34. Według ogimeta w Suwałkach tmax wyniosła minus 12,9°C (!) a Białystok minus 11,9°C. Oczywiście przy całkowitym zachmurzeniu i okresowych opadach śniegu. Ale nie tylko tam były dwucyfrowe mrozy.
    https://www.ogimet.com/cgi-bin/gsynres?lang=en&state=Pola&osum=no&fmt=html&ord=REV&ano=2018&mes=03&day=01&hora=20&ndays=1&Send=send
    Czyli oficjalnie mamy najniższe tmax od 31 lat i nawet jeszcze większe dwucyfrowe mrozy jako tmax w marcu niż w lutym!!!

  35. U mnie w Zamościu dziś potencjał na najchłodniejszą noc od dawna. O 20.00 było -18 stopni przy bezchmurnym niebie, o 21.00 -19. Temperatura spada błyskawicznie, pomiędzy 18.00 a 20.00 o prawie 5 stopni, a do rana jest jeszcze kilka godzin. Spodziewam się -27, może -28 stopni, przy gruncie pewnie poniżej -30. W pobliskim Tomaszowie Lubelskim już jest -21,3 stopnia. Szanse na zachmurzenie, które powstrzymałoby spadek temperatury są praktycznie zerowe.

    1. Tej nocy i podczas dwóch kolejnych czynnik adwekcyjny nieco osłabnie, za to radiacyjny + inwersyjny (gł. z uwagi na pogodniejsze niebo i słabszy wiatr) będą silniejsze w porównaniu z dniami do tej pory.
      Ta noc na ponad 90% będzie mroźniejsza od minionych (w skali kraju).

  36. GFS z 12:00 w fusach na 10 marca daje w części Polski temperaturę powyżej +15 st. – byłoby cudownie. Ciekawe co z tego zostanie.

    1. ECMWF z 12:00 tez juz sie całkowicie wycofał z wczorajszych fusów. Wiosno, witaj!
      Wszystko jednak wskazuje ze bedzie to przynajmniej narazie wiosna w stylu marca 2017. Czyli bez dużych ilości słońca i z przynajmniej w miarę regularnymi a nawet zbyt częstymi opadami. No, ale przynajmniej bedzie można funkcjonować na dworze rowniez w godzinach w których słońce nie swieci. Zreszta narazie wydaje sie ze aż tak pochmurno jak w poprzednich dwoch marcach nie bedzie.

    2. Póki co to z czekającego nas od jutra ocieplenia pozostanie…
      – anomalia przeważnie -10/-5K do poniedziałkowego poranka 05.03,
      – temp. blisko ‘normy’ i bardziej wilgotna aura od 05.03,
      ale… pewność (z grubsza) mamy tylko co do dni 05-07.03, później…???

      1. nic nie jest pewne, ale skrajne realizacje ecmwf i gfs dotyczące skali ochłodzenia sie jednak sprawdzili, a to dopiero było mało prawdopodobne. Nie widze powodu dla którego również silne ocieplenie się nie sprawdzi.
        Przede wszystkim zaś chodzi o jedną rzecz- wczorajszy rzekomy powrót chłodów (utrzymanie się chłodów) w nastepnym tygodniu okazał się tylko pojedynczą odsłoną, jakich wiele. A ciepło, niekiedy całkiem wyraźne , już pokazuje się od kilku ładnych dni w prognozach – dzisiejszy gfs je osłabił/opóźnił ale za to ecmwf podtrzymał. Bazując na doświadczeniach z ostatnich lat, myśle ze szybko z wysokich anomalii przejdziemy na… odwrotne wysokie anomalie. Podjerzewam ze do końca przyszłego tygodnia gdzieś w PL zobaczymy 15 stopni (co nie jest oczywiście niczym niezwykłym, niezwykłe było blisko 20 stopni na poczatku marca rok temu)

        1. @kmroz
          Nie wnikając w prognozy na 7+ dni, bo one najczęściej są bardzo zmienne…
          Wygląda na to, że także dni 02-04.03 (a na E i częściowo N Polski nawet jeszcze część poniedziałku 05.03) będą nadal zdecydowanie zimowe, ze średnią anomalią rzędu -10/-5K. Natomiast same dni 05-07.03 to nie będzie “wybuch” dużego ciepła względem ‘normy’ (jak to niekiedy GFS/ECMWF widziały), a raczej nadejście bardziej typowego marcowego przedwiośnia i to w wilgotniejszym wydaniu (w chłodniejszych regionach temp. “przez zero”).

          Póki co zapowiedzi ciepła rzędu +5K i wyższego są jedynie czasami w “fusach” (podobnie jak i jakieś dalsze zimowe epizody). A może w tym roku sprawdzać się nam będzie znane ludowe porzekadło? Zobaczymy…

    3. Poranna aktualka daje aż jeden dzień ocieplenia i to jedynie na południu kraju, u mnie w tym okresie widać aż jedną dobę jedynie minimalnie powyżej normy, czyli tak naprawdę końca zimy nie widać…

      1. prognozy na przyszły tydzień bardzo przeciętne i jednakowe niemal przez cał tydzień – 1-2 st. na plusie, nocami mróz rzędu -5 i co jakiś czas opady śniegu, czyli zimy cd.

  37. U mnie już minus 18*C -stan na godz. 0. Jest bezchmurnie i bezwietrznie co sprzyja radiacji. Poprzednie noce nie przyniosły bezchmurnego nieba tylko zachmurzenie umiarkowane lub duże, ale i tak w najchłodniejsze dni lutego tmin potrafiła spaść do minus 15-17 st.C Niestety jest też czynnik inwersyjny (o którym wspominał Lucas Wawa) i sprzyja to zanieczyszczenie powietrza – otworzyłem na kilka sekund okno i powietrze śmierdzi, że hej. Niebo jest takie zamglone, ale widać gwiazdy. Księżyc jest w pełni. U mnie będzie to najchłodniejsza noc w tym sezonie i tmin będzie niższa niż w lutym.

  38. Dzisiaj przed 7mą było -19 w Białymstoku, nie wiem jak było wcześniej, możliwe, że w końcu pułap -20 w tym roku został przekroczony, ale jest to i tak najzimniejsza noc w tym roku, co wiele modeli nawet nie przewidziało że tak będzie. Do nocy z niedzieli/poniedziałek cały czas temp. w nocy poniżej -10.

    1. T min. w Białymstoku wyniosła -20,2. Zresztą chciałbym zauważyć, że pierwsze dni marca mocno wyśrubują anomalię miesiąca na minus i biorąc pod uwagę mizerne ocieplenie w najbliższych dniach jedynie coś takiego jak II polowa marca 2014 mogłaby wyciągnąć średnią na plus…

  39. Odwilż na początku przyszłego tygodnia jest w wynikach obu tu dyskutowanych modeli, z tym, że GFS zachowuje sie dość stabilnie, ECMWF ciągle zmienia zdanie. Dziś przepowiada znacznie cieplejszy tydzień niż GFS, z +3 C w Gdańsku już w niedzielę, co wydaje mi się mało prawdopodobne.

    1. Ale piątkowy ranny ECMWF nie prognozuje jakiś bardzo dużych plusów, a raczej typowe marcowe przedwiośnie, okresowo jeszcze z temperaturami wokół zera – i częściej przy aurze “niżowej”.

      1. Nie sprawdzałem innych miast. Może w Warszawie jest on zimniejszy niż poprzednie odsłony, ale w Gdańsku odwrotnie. Przedtem północ Polski miała być oazą mrozów według ECMWF, w przeciwieństwie do GFS gdzie ocieplenie miało być mniejsze niż na południu ale też wyraźne.

        1. Zobaczymy jak to będzie docelowo, bo wygląda na to, że w przyszłym tygodniu Polska będzie w obszarze przejściowym, gdzie mieszać będą się nadal mroźne masy z N i cieplejsze z S.
          Nie mniej, po okresie z silniejszym mrozem, odczuwalnie będzie znacznie cieplej.

  40. Porównanie Tmin o poranku 02.03:
    Warszawa -15,2°C, Siedlce -18,8°C, a Kozienice aż -21,8°C (!)
    I wszystkie podane lokalizacje są na Mazowszu.
    Oceniając więc skalę ochłodzenia (mrozu) wnioski ogólne należy wysuwać z co najmniej kilku lokalizacji, a nie jakieś jednej wybranej.

    A w skali kraju, zgodnie z przypuszczeniami, dzień 01.03 przyniósł dobowy rekord zimna (co najmniej od 1950 r.) wynoszący -12,13°C, co oznacza średnią anomalię -12,69K.

    1. Najpierw były prognozy przedłużające falę silniejszego mrozu także na dni po 05.03. Później nie brakowało zapowiedzi z dwucyfrowym ciepłem (za dnia). Przejściowo (zwłaszcza ECMWF) wyskoczył z ponownie silnym mrozem.
      Natomiast coraz więcej wskazuje na to, że w dniach 05-09.03 zaświadczymy temperatur blisko ‘normy’ (a może i nawet około zera), ale przy aurze bardziej wilgotnej, choć niekoniecznie od razu ze sporymi opadami.

      1. ECMWF ciagle cieplejszy od GFS- w Warszawie od poniedziałku wg ECMWF codziennie powyżej +5 a wg GFS jakies marne 1-3 stopnie w pełni dnia.
        Natomiast widać ze od wtorku 6.03 czeka nas niestety prawdopodobnie przewaga chmur. GFS tez widzi niemal codziennie opady, ECMWF za to wogole.

  41. Dziś o 6.00 w Zamościu -24,2, pobliski Tomaszów Lubelski -24,9. Najniższa temperatura chyba od lutego 2012 roku (o ile się nie mylę, sprawdzałam pobieżnie). Po wschodzie słońca temperatura błyskawicznie poszła w górę, w Tomaszowie Lubelskim o 6,6 stopnia w godzinę. Modele oczywiście nie doszacowaly skali ochłodzenia, najbliżej były ICON i ECMWF, które mówiły o -21 stopniach. O GFS szkoda mówić. Brak zachmurzenia i wiatru miał tu rzeczywiście bardzo duże znaczenie. Mam nadzieję, że kolejne noce będą choć trochę cieplejsze (w tym ukladzie marne -15 to całkiem ciepło ;-) i prędko takich wartości ponownie nie zobaczymy.

    1. I znowu pomimo takich skrajności in minus miesiąc będzie normalny albo lekko ciepły ;) Powtórka z listopada 2016 i maja 2017.

      1. “Powtórka z listopada 2016 i maja 2017”

        >>> Bez porównania – licząc za 4-5 najbliższych dni teraz anomalia będzie o dobrych kilka st. niższa, niż wówczas.

        1. Właśnie o tym pisałem już rano. GFS u nas widzi koło zera cały tydzień, z ECMWF w okresie 4-10 marca daje kolejno takie temperatury maksymalne dla Gdańska: +3, +7, +5, +8, +9, +5, +7 C.

          I komu wierzyć? 😱

          1. Wydaje się, że w dniach 05-10.03 będzie dominował przedział termiczny 0/+5°C (w skali całej doby) – oczywiście będą miejsca/obszary z temp. wyższą niż +5°C, jak i nadal jeszcze (nieco) poniżej zera.

          2. @lucas – tutaj warto podkreślić, że prawdopodobnie w mniejszym czy większym stopniu sprawdzi sie 16 dniówka TP, mówiąca o mrozach na NE i silnym cieple na S.

        2. w Gdańsku ciepły marzec bywa chyba tylko przy cyrkulacji z mocno akcentowanym komponentem południowym. morze zimne.
          w każdym razie ja już od wielu lat po marcu nie spodziewam się niczego dobrego :P

    2. @konrad- i sadze ze to sie moze sprawdzic.
      Co ciekawe jakies 4-5 dni pózniej GFS widzi powrot lekkiej zimy…. czyżby prawdziwe “w marcu jak w garncu”.

    1. najpierw jeszcze odsłona z 12ej (wg Arctic Haze te z północy/południa są bardziej wiarygodne, co generalnie sie potwierdza wg moich obserwacji) – która będzie opublikowana o 16:25.

        1. Nie, na razie to jest z 06h, co widać wyraźnie napisane na dole “Global US Standard (15 Tage) vom 02.03.2018/06z”. Prognoza jest na 12:00 ale liczona jest od 6:00 GMT.

          Prognoza z 12h jest zwykle dostępna dopiero ok. 17:40 naszego czasu.

    1. w Katowicach też od 13:00 pod stratusem, temperatura -5 i dość zimny wiatr. Rano było -15*C, o 3 stopnie cieplej niż wczoraj.

      1. No śmieszne to ale prawdę mówiąc temperatura bliska +20 st. a potem całodobowy lekki bo lekki ale jednak mróz w połowie marca mało komu jest potrzebne.

        Wolałbym żeby było pośrodku ok. 10 st. niż jazda z jednej strony na drugą w krótkich odstępach czasowych.

        1. ja sobie zdałem z tego sprawe ze nie moze być cały czas sprzyjającej pogody, czasem będzie niesprzyjająca (czytaj za zimno, za pochmurno/deszczowo lub (ten problem głównie latem) za gorąco)
          dlatego już chyba wole takie skoki jak mówi gfs niż żeby miało być najpierw przez tydzień super przyjemnie (10-15 i słonecznie) a potem 2-3 tygodnie bylejakości czy jeszcze gorzej – z powrotem zimy….

      2. Faktycznie GFS widzi 11 marca tmax 15-20°C a dwa dni później lekki całodobowy mróz. Normalnie szok termiczny i masakra.

        1. porąbana pogoda, od poniedziałku będzie bardzo duża różnica w pogodzie pomiędzy wschodem, a zachodem… u mnie ma być cały tydzień po 1-2 st., w centrum (WAW) już po 5-6 st. a na zachodzie w ok 10…. to ja dziękuję za taką pogodę!

          1. Gdzie cały tydzień 1-2? Czwartek-piątek ok 5, w sobotę 7-10, a w niedziele nawet 13-15

          2. z tego co wiem, to dzieli was dwóch jakieś 50-100 km
            w tym przypadku to duża różnica, bo granica między zimnem a ciepłem na weekend wg GFS jest dość wąska

  42. A tymczasem u mnie pierwszy dzień z bezchmurnym niebem i słońcem przez cały dzień. Nie było nawet chmur Cu czy Ci. Temperatura wzrosło do minus 5°C co cieszy to dwa razy więcej niż w ostatnich 4 dniach (26 lutego-1 marca).

    1. Do czego to doszło ze juz takie temperatury cieszą. Jak w przyszłym tygodniu bedzie +5 to chyba jakaś euforia nas czeka normalnie….

    2. @kmróz
      Może trochę niefortunnie się wyraziłem, więc skoryguję. Cieszy dzisiaj mnie najbardziej bezchmurne niebo i słońce, a później stopniowy wzrost ocieplenia i droga do odwilży w porównaniu z tym co miałem od niedzieli (25 lutego) do czwartku (1 marca) czyli tmax minus 9-10 st.C z dominacją niskich chmur na niebie – ale przejaśnienia również wtedy były. Pogoda wczoraj 2 marca zrobiła powolny postęp. Trzymajmy kciuki aby ta temperatury podczas tej odwilży od 5 marca były wyższe niż przewidują modele. :)

      1. @zbigniew- nie, nie, wlasnie wyraziłeś sie całkiem “fortunnie”, chciałem tylko podkreślić ze mam podobne odczucia. No u mnie niestety wczoraj było duzo chmur, ale na sama myśl o niedzielnym “zerze” w pełni dnia przy bezchmurnym niebie dostaje juz wielkiej radosci.
        Rok temu po 5 marca przeważały wysokie temperatury – za dnia 5-10 stopni nocami 0-5. Ale miało to miejsce po… wiadomo czym. Teraz w analogicznym okresie bedą podobne temperatury, ale nastąpią po bardzo silnych mrozach i zupełnie inaczej odczujemy praktycznie… to samo.

  43. ECMWF i GFS w końcu zgodnie wieszczą w końcu wyraźne wiosenne dwucyfrowe ciepło na koniec przyszłego tygodnia. Jest ono na tyle daleko, że stoi pod znakiem zapytania, ale szanse się zwiększają

  44. Nie zdziwię się jak ktoś skrytykuje mnie za to co teraz napiszę, ale mam nadzieję że najnowsze prognozy się nie spełnią i nie będzie tych zapowiadanych 17-20 stopni. Znowu, tak jak w 2016 i 2017 roślinność i owoce przedwcześnie zaczną się rozwinąć, a potem prawie na pewno wróci śnieg i/lub przymrozki i wszystko zniszczą.
    Na takie temperatury jeszcze przyjdzie czas w kwietniu. Nie oszukujmy klimatu, tutaj 20 stopni nie jest normalne o tej porze roku. Czy temperatury 8-13 stopni w marcu (plus parę cieplejszych dni w drugiej połowie) są takie złe? Zawsze tak było że w marcu szukalo się oznak wiosny, zawitały pierwsze kwiaty i powracały ptaki, w kwietniu przychodziły pierwsze naprawdę ciepłe dni, zakładało się lżejsze ubrania i pod koniec miesiąca wszędzie robiło się zielono, a teraz?
    Zamiast normalnej wiosennej pogody mamy skrajności i same wielkie anomalie… a co za dużo to niezdrowo.

    1. @piotr – ogółem tez sie zgadzam. 10 stopni przy pogodnym niebie mnie zadowoli. byle nie przez jeden dzień…
      zresztą u mnie ma tak naprawde być niewiele wiecej niz 10, tylko u ciebie pod 20, co i tak sie pewnie nie sprawdzi…

    2. @PiotrNS
      A przeszkadzała by ci taka pogoda jak w marcu 2010? Czyli właśnie pierwsza połowa z zimą, mrozem w ciągu dnia, opadami śniegu i spadkami do minus 15-20 stopni, a druga połowa marca właśnie ciepło z tmax powyżej 15 stopni, a także przekroczenia 20 stopni z jakimś przejściowym ochłodzeniem 5-15 st.C. Z tego co patrzyłem to w kwietniu 2010 nie było już nawrotów zimy. Kwiecień 2010 był ciepły i dość suchy oraz słoneczny Także w chłodnym maju 2010 nie było incydentów zimowych. Marzy mi się powtórka właśnie z analogicznego okresu z 2010 roku (z wyjątkiem chłodnego i bardzo deszczowego maja 2010).

  45. Wkradło mi się parę błędów fleksyjnych, przepraszam ale piszę na telefonie i czasami słownik poprawia mi wyrazy kiedy tego nie chcę.

  46. Najpewniejszą trwalszą aurę wiosenną mielibyśmy przy rozbudowywaniu się wyżu azorskiego nad S i C Europę, przy niżach na NW/N obrzeżach kontynentu. Jednak w przypadku jak w tych prognozach, kiedy niże będą napierały z kierunku Azorów nad Europę C, rośnie ryzyko “huśtawki” pogodowej (w tym termicznej) niczym w ludowym porzekadle. Z tym, że jest to na razie perspektywa 7+ dni.

    Na razie do poniedziałkowego poranka (05.03) średnio 5-10 st. poniżej ‘normy’, głównie za sprawą nadal bardzo mroźnych nocy, zwłaszcza we E części Polski. Jednak w wielu miejscach weekend może być pogodny, a za dnia da się odczuć coraz bardziej łagodzący wpływ “marcowego” Słońca:-)
    A potem, tzn. w dniach 05-09.03 temperatura blisko ‘normy’, czyli powolny start przedwiośnia, ale w nieco wilgotniejszej wersji (choć niekoniecznie ze sporymi opadami).

  47. Luty wyszedł wyraźnie na minusie. To moja jedyna nieudana prognoza tej zimy. Cóż, nikt nie jest nieomylny.

    Natomiast trzeba by policzyć anomalię całej zimy DJF. Pamięta ktoś anomalie lutego, bo na razie zniknęła? Było to cos pi*oko -2.50. Użyje tyle właśnie w obliczeniach:

    (2.71*31 + 2.69*31 – 2.5*28) / 90 = +1.08

    Czyli przyzwoicie bo NAO było cały czas dodatnie ale bez przesady. Oczywiście dobrze byłoby wstawić prawdziwa liczbę anomalii lutowej ale nawet gdyby to było -2.7 to i tak za całą zimę wyjdzie ponad +1.0

    1. było -2,46 według poltempu. Zima była ciepła ale nie jakoś bardzo ciepła. W zasadzie to była naprawdę ciepła do ok. 2 lutego (najniższa tmax rzędu -2*C, najniższa tmin chyba -8*C – ogółem bieda straszna, dużo więcej jesieni niż zimy)

      Wyraźnie zimniejszy był luty, nie tylko te mrozy pod koniec, cały miesiąc był chłodny i przynosił temperaturę co najwyżej w “normie”, bo po 2.02 u mnie nie było cieplej jak +3,5*C, deszcz nie padał w ogóle (czyli już cały miesiąc!) a nocami codziennie od 30 dni jest mróz.

      Marzec zaczął się rekordem zimna za 1.03, dni do 4.03 włącznie też nie będą za ciepłe, a potem ocieplenie niby jakieś idzie ale nie widzę rychłej wiosny, co najwyżej ustąpienie mrozów które trzymają już ponad tydzień w niektórych regionach kraju.

    2. Ja tą zimę podzieliłbym na 3 etapy (przynajmniej na C Mazowszu):
      – 01.12-07.01 – wyraźna przewaga zimy “atlantyckiej” z niewielkimi lekko-zimowymi epizodami,
      – 08.01-03.02 – aura “pół na pół” okresami z umiarkowaną zimą okresami z zimą “atlantycką”,
      – 04-28.02 – zima bardziej mroźna (choć mniej śnieżna), z mocnym mroźnym akcentem w końcówce.
      Ja tą zimę zapamiętam jako w przewadze bardziej łagodną, ale i zarazem przywołującą na myśl porzekadło: “nie chwal dnia przed zachodem Słońca”…

  48. I mamy kolejną bardzo mroźną noc i sobotni poranek, w wielu miejscach z Tmin jeszcze około i poniżej -15°C (a lokalnie nadal poniżej -20°C). W Warszawie temperatura w środku nocy spadła do ok. -13°C, jednak na ranem za sprawą zachmurzenia wzrosła do ok. -10°C, ale przy prószącym śniegu.

    Przed nami jeszcze dwie bardzo mroźne noce, zwłaszcza najbliższa (03-04.03), głównie we E części Polski. I nie dajmy się zwieść samymi zapowiedziami Tmax coraz bliżej zera, bo wiele wskazuje na to, że temperatury w prognozach na weekend były zawyżone, a poza tym przy pogodniejszym niebie Tmin będą o rząd 10 st. niższe, czyli w wielu miejscach nadal na dwucyfrowym minusie.

    Faktyczne ocieplenie i aurę bardziej przedwiosenną poczujemy od poniedziałkowego dnia (05.03), a na E/NE prawdopodobnie od wtorku (06.03). I coraz bardziej rosną szanse, że będzie to już TRWALSZE wkraczanie w nową porę roku, a ewentualne nawroty zimy będą już ZNACZNIE słabsze (przynajmniej w sensie mrozu) od kończącego się.

    1. Wczoraj o 06:00 u mnie -14,8 st. C a dzisiaj -15,3 st. C. Wczoraj maksymalna -3,5 st. C. Byłem na nartach w Szczyrku, jak zawsze w godzinach od około 10-tej do 14-tej.Narciarzy mnóstwo i nikt nie narzekał na mróz ,ale było raptem -7 do -6 C ,czyli dużo cieplej niż w poniedziałek i środę w Beskidach kiedy to temp. oscylowała miedzy -6/-10st C na wysokości 400m.n.p.m a -13 do-17 st.C na 1250m.n.p.m. Mrozy jak w mroźny grudzień, styczeń lub luty. W sumie to akceptuję taka pogodę nawet do połowy marca. Oczekuje cieplejszego od normy kwietnia i maja. Od grudnia na południu opady zdecydowanie poniżej normy Jeździ się na wytworzonym przez armatki śniegu bo naturalnego w wystarczająco jest powyżej 800-900m.n.p.m. Na Skrzycznem około 50cm.

  49. Dzisiejszy GFS z północy (UTC) nie odwołał fusowego ciepła z maksimum 11 marca, za to odwołał powrót zimy po nim. Właściwie wiosennie jest do końca fusów, z dniami gdy nawet brzeg Bałtyku ma ponad +12 C.

  50. Piękne są te prognozy zarówno ECMWF który od kilku wydań jest w miarę stały , jak i GFS który nie tylko prognozuje nawet 20 stopni 11 Marca na S Polski ale również wycofał się z ochłodzenia po przyszłym weekendzie , GFS z 18 również się wycofał , fusy fusami ale większość z nas chyba na to właśnie czeka postępującą WIOSNĘ !

      1. Nie wiem po co te zaczepki , nie jestem żadnym ” bojownikiem o ciepło ” tylko chyba jak większość cieszę się ze jest szansa na jakąś trwalszą wiosnę w końcu mamy już MARZEC , ale widzę że masz jakiś z tym problem ale nie wnikam ;)

        1. od grudnia do lutego włącznie :) ale żeby to była ZIMA z temperaturą średnią koło -5/-10 stopni, a nie kilka listopadów jeden po drugim. tak jak było 6 lutego czyli -4 w dzień i -13 w nocy przy czystym niebie i 5cm śniegu był git. jasno i pięknie.

          regularnej zimy w marcu to ja nie chcę, chyba mało kto chce.

  51. A tymczasem dzisiaj przybyło chmur typu Sc, Cu, Cb na E, miejscami na N i w centrum Polski jak widać na mapie satelitarnej. Miejscami pada z nich śnieg.
    https://s18.postimg.org/pgkjjigq1/chmury_mapa_satelitarna_3_marca.png
    I właśnie z tego powodu co wyżej opisałem dzisiaj w ciągu dnia będzie przejściowo chłodniej na SE, E Polski. W Suwałkach obecnie ok minus 10 st.C przy dużym zachmurzeniu i opadach śniegu. Ok minus 9 stopni jest w Lublinie, Białymstoku.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com