Nad ranem lokalnie poniżej -6°C

Nad ranem lokalnie poniżej -6°C

Tyle prognozuje na tę noc model AROME (IMGW). Najniższa temperatura miałaby panować we wschodniej części województwa lubelskiego oraz na Podlasiu.

Niewykluczone, że przy rozpogodzeniach miejscami temperatura spadnie nawet do -7°C. Niewątpliwie jesteśmy u progu większego ochłodzenia, które przyniesie coraz więcej akcentów zimowych, a być może także i całodobowe ujemne temperatury i pokrywę śnieżną. Niestety, to co najciekawsze, w dalszym ciągu skrywa się za horyzontem sprawdzalności modeli. Tymczasem już jutro wg modelu AROME miejscami w ciągu dnia zaledwie +1°C. W chwili obecnej najzimniej na nizinach jest w Białymstoku: -2.5°C.

 

Print Friendly, PDF & Email

192 Replies to “Nad ranem lokalnie poniżej -6°C”

  1. Na razie co jest pewne to przedzimie do ok.25. 11 i poniedziałkowe solidniejsze opady w Sudetach. Wszystko co potem to fusy, z tym że ocieplenia będą raczej z S(SE) niż z W(SW). Tak to moim zdaniem na razie wygląda.

    1. Przedzimie lub lekka zima – bo możemy mieć dni/regiony zarówno z Tavg nieco powyżej, jak i nieco poniżej 0°C.
      A to ewentualne ocieplenie ok. 21-22.11 (z SE) – o ile faktycznie nastąpi – to będzie słabo zaznaczone i zarazem krótkotrwałe.

  2. u mnie cały dzień było pochmurno, a jakieś 2 godzinki temu zaczęło się rozpogadzać i od razu minus około 20:00

  3. To, co pisałem rano, nie uległo zmianie. GFS – codziennie chmury, dużo opadów. ECMWF – od wtorku codziennie słońce, niekiedy pełna lampa i bez opadów, a nawet w niedziele i poniedziałek daje szanse na okresowe przejaśnienia.
    Jak tu żyć? ECMWF coraz bardziej karmi nadzieją, będąc niezmiennie bardzo ładny…

    1. za to się schłodził i nie żałuje minusów zwłaszcza w dalszej części, a opady i pochmurna pogoda przesunie się chyba na południowy-zachód tak nadal wynika z różnych modeli

        1. Przy takich większych dwucyfrowych mrozach niewiele się zdaje to słoneczko zwłaszcza w grudniu czy w styczniu kiedy dni są bardzo krótkie i słońce świeci pod niższym kątem. Ale teraz ważne w odczuciu mrozów są wilgotność powietrza i prędkość wiatru. Im większa wilgotność powietrza i większa prędkośc tym mróz jest gorzej odczuwalny. Oddziaływanie słońca przy np. większych mrozach i nie tylko czuć dopiero w lutym kiedy dzień jest dłuższy.

          1. @zbigniew
            takich mrozów na szczęście nie widać, mówimy o temperaturach około zera w dzień. Wiem, że słoneczko nie grzeje o tej porze roku, nie musisz mi tego mówić ;)
            Jednak zawsze milej jak ono jest, najgorzej jak jest zimno (mroźno) i do tego bez słońca.

          2. “Wiem, że słoneczko nie grzeje o tej porze roku, nie musisz mi tego mówić ;)”
            To dobrze że wiesz. Jam znam takie osoby co jest też w zimie “grzeje” słońce.
            Jak przy temperaturach ok 0°C wieje silniejszy wiatr (nawet przy rozpogodzeniach) to nie jest tak “idealnie” bo temperatura odczuwalna może być dużo niższa.
            Słońce przy takich mrozach może tylko popaprawiać nastrój.

          3. “Słońce przy takich mrozach może tylko popaprawiać nastrój.”
            No właśnie. O tym mówię.
            Ale jak miałbym wybrać lekki mróz i słońce, albo +10 i chmury, to wybór jednak oczywisty.

      1. Ale pocieszę cię – pomyliłeś się w swoich “przepowiedniach” o tylko 20 stopni 🙂 zawsze można o więcej, biorąc pod uwagę, że amplituda wszechczasów wynosi w naszym kraju prawie 80 stopni
        😂😂😂

      2. Ja wiem, że dla Ciebie zimno zaczyna się dopiero od -50 stopni a -5/-8 stopni jakie widzi ECMWF to gorąc i się roztapiasz w krótkim rękawku, więc musisz sie przeprowadzic do Ojmjakonu by zacząć normalnie funkcjonować.

        1. Natomiast najnowsza prognoza GFS z 00h nie widzi mrozów (całodobowej temperatury poniżej zera) praktycznie nigdzie w Polce aż do 27 listopada, a potem tylko na wschodzie.

          W sumie jest to najcieplejsza prognoza GFS od wielu dni, przynajmniej jeśli chodzi o temperatury dzienne.

          PS. To też oczywiście fusy ale jak już raportujemy najdalsze fusy to chociaż zachowajmy równowagę miedzy fusami ujemnymi i dodatnimi 😀

    2. Wygląda na to, że obecnie w prognozach główna “rozgrywka” w dniach po 18.11 dotyczy najpierw głównie tego w jakim stopniu niże z S Europy będą oddziaływały na pogodę w Polsce (?) – wobec utrzymywania się wału wysokiego ciśnienia od Grenlandii przez Skandynawię po W Rosję. Jeżeli w dniach od 20.11 naprzód zdecydowanie zacznie przeważać wyż, to czeka nas aura ponownie sucha i coraz mroźniejsza. Jeżeli jednak niże zza gór będą oddziaływały na pogodę w Polsce, to dłużej utrzymają się temperatury wokół zera, wraz z okresowymi opadami.

      Pytanie na kolejne dni (od 24-25.11 naprzód) dotyczy już raczej tandemu klina wyżu znad Grenlandii i Islandii oraz niżów “nurkujących” po jego E stronie – a co będzie rzutowało na skalę i “suchość/mokrość” dalszego etapu ochłodzenia.

  4. 3 kwietnia się dziadostwo skończyło 16 listopada znowu zaczyna, jak żyć panie jak żyć…

    1. to i tak lepiej niż w 2017 który ciepłą pogodę przynosił tylko od 13 maja do 2 września. Wcześniej i później to jakieś krótkie podrygi tylko były. 2018 miał okres ładnej pogody chyba 2x dłuższy. Lepiej w tym klimacie już trudno żeby było.

      1. Dokładnie tak jak mówisz. Mi obecna aura niezbyt się podoba, ale to jest listopad, więc jest to zrozumiałe. W ciągu dwóch poprzednich lipców poranek z pełnym zachmurzeniem był bardzo częstym widokiem, czułem się tak jak by to był listopad, pomijając temperaturę i długość dnia.

  5. Białystok przez swoje specyficzne położenie stacji meteo po zmierzchu notuje bardzo szybkie spadki temperatury – co więcej ta stacja jest na obrzeżu miasta, w otoczeniu lasu, łąk, praktycznie żadnych zabudowań i stąd takie kwiatki. Kiedy stacja pokazywała -3 st., w mieście było 0 lub -1. Co do ochłodzenia – moim zdaniem będzie solidne…chociaż modele wariują, bo u mnie się rozgrywa czy będzie śnieg i całodobowy mróz przez blisko 5 dni… z każdą odsłoną jest inaczej. Także pewnie do poniedziałku poczekamy na rozstrzygnięcie.

  6. W Warszawie około północy notujemy ok. -1°C. Rano jak podejrzewam temperatura może spaść do ok. -4/-3°C. Było do przewidzenia, że już po połowie listopada, przy takim wyżu (zmierzającym ze E i rozbudowującym się na W/N) będzie wyraźnie chłodniej, niż przewidywał to wcześniej GFS, a podchwytywały m.in. stacje TV.

  7. Wczoraj podczas przesiadówki ze znajomymi w pubie i rozmów na przeróżne tematy zeszliśmy w pewnym momencie na temat ekstremalnego biegu rozgrywanego w lipcu w Dolinie Śmierci (dla przypomnienia: dystans tego ultramaratonu to przeszło 200 km). Wszyscy oczywiście wiedzieli o ekstremalnym upale jaki wówczas tam panuje (temperatura nierzadko sięga granicy 50C), ale niemal wszyscy byli zdania, że w nocy jest tam znacznie chłodniej – ktoś nawet powiedział, że zdarzają się tam latem przymrozki! – “Jak to na pustyni”. Troszkę podyskutowaliśmy wówczas o tym i doszło do mnie jak bardzo mocno zakorzeniony jest w społeczeństwie mit o ekstremalnych amplitudach dobowych notowanych na pustyniach. Po powrocie do domu zrobiłem mały google risercz i wyszło, że powszechność tego mitu jest wręcz zatrważająca!
    Przykładowo tutaj:
    https://www.bryk.pl/wypracowania/geografia/geografia-fizyczna/7681-pustynie-swiata.html#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=opera
    mamy jakieś szkolne wypracowanie o geografii fizycznej Sahary, gdzie ktoś napisał:
    “Pustynie to także obszar dużych amplitud temperatury. W ciągu dnia grunt się bardzo intensywnie nagrzewa a nocą po zachodzie słońca gwałtownie wychładza. Na Saharze notowane amplitudy dobowe dochodzą do 50 stopni.” :D
    Nawet w artykule na wikipedii dotyczący pustyń przeczytamy:
    “występują znaczne dobowe (do 30-40 °C) i roczne wahania temperatury (zwłaszcza w środk. Azji, gdzie dochodzą do 60 °C).”
    Mit ten mocno zakorzenił się w społeczeństwie, że ludziom się rzeczywiście wydaje, że letnie przymrozki na pustyniach to codzienność. Kiedy pokazałem im temperatury w zupełnie przykładowym dniu w przykładowym saharyjskim kraju byli totalnie w szoku, że temperatury nocne na Saharze przekraczające 30C to żadna nowość w tym regionie, a rzadko która oficjalna stacja notuje latem Tmin poniżej 18 stopni. Oczywiście pewnie zdarzają się lokalne zagłębienia terenu, dodatkowo osłonięte od wiatru (np. wydmami), gdzie amplituda dobowa może dochodzić (a nawet przekraczać) 30 stopni, ale jest to bardziej wyjątek od reguły niż zasada. Nawet teraz (czyli w połowie listopada) nocne spadki na pustyni do okolic 0C to nadal spora rzadkość i sprowadza się głównie do wysoko położonych terenów w Maroku.
    Trochę inaczej sprawy się mają na pustyni Gobi (trzeba pamiętać jak wysoko jest ona położona, średnio ok. 1000 m.n.p.m.), ale to przypadek szczególny i nawet tam w przeważającej części lata (między połową czerwca, a połową sierpnia) zwykle nie notuje się nocnych przymrozków.

    1. Wszystko zależy od ilości pary wodnej w atmosferze. Nad Doliną Śmierci potrafi być wysoki bo to jednak blisko oceanu, a cyrkulacja jest zachodnia. Co prawda po drodze góry, które zgarniają większość wilgoci i prawie całe opady. Ale nie całe co mogę zaświadczyć bo byłem w Dolinie Śmierci dwa razy i za każdym razem widziałem tak mżawkę! Wiem że to prawie wygrany los na loterii mimo, ze za każdym razem było to zimą podczas przechodzenia frontu związanego z niżem.

      Natomiast pamiętam też noc w Las Vegas (praktycznie leżącym na pustyni) z temperaturą +40 C. Łatwo sprawdzić bo była to noc przed… 11 września 2001.

    1. We E części Polski w wielu miejscach Tmin spadła do -7/-3°C, na Podlasiu najbardziej. Zresztą poniżej 0°C zanotujemy w zdecydowanej części kraju. Zobaczymy jakie będzie docelowe zestawienie.

  8. W prognozach na przyszły tydzień GFS nadal najcieplejszy, choć bez “szaleństw” typu +10°C. Wszystkie inne modele – z wyjątkiem prognoz na poniedziałek – za temperaturami “przez zero” lub częściej już ujemnymi, docelowo z całodobowym mrozem. Jednak w granicach w miarę wiarygodnych zapowiedzi (do ok. 23-24.11)dwucyfrowego mrozu nie musimy się obawiać.

    Co do opadów to może nieco popadać, zwłaszcza na początku tygodnia. Opady różnego typu, przeważnie niezbyt duże (z ewentualnymi niespodziankami na S kraju), choć docelowo raczej śniegu. Później, jeżeli rozbuduje się na nami wyż z N, to może ponownie zrobić się pogodniej – a co cały czas utrzymuje ECMWF.

    Krótko mówiąc, w prognozach przedzimie i zima – ale co najmniej do 23-24.11 bez jakiegoś “ostrego ataku”.

    1. Ostatnie prognozy co do dużego ataku zimy pod koniec miesiąca złagodniały, a większy atak zimy został przesunięty już na początek grudnia. Świadczy to więc to o tym jak duża niepewność panuje co w pogodzie zapanuje w okolicach 25 listopadach i później. Niemniej przez ok tydzień czeka nas przedzimie/lekka zima: śnieg, śnieg z deszczem, gdzieniegdzie jeszcze deszcz, dni słoneczne ale z temperaturami w dzień niewiele powyżej 0 lub statusowe ok 0 lub nawet z całodobowym mrozem i już raczej na większości obszaru mroźne noce, szczególnie w te pogodne temperatura może spadać do ok -10 stopni

    1. jak dla mnie to wole prawdziwą zimę w grudniu zwłaszcza drugiej połówce, ale dzisiaj już można odczuć jak mocno się ochłodziło względem ostatnich tygodni, u mnie dodatkowo wieje lodowaty wiatr i przed 8:00 naszła bardzo gęsta mgła co uniemożliwia na razie świecenie słońcu i czuć jakby to była już niemal zima takie lodowate powietrze.

  9. A Suwałki po raz kolejny “ciemne” podczas, gdy “u sąsiada” wczoraj na Podlasiu przez pół dnia świeciło słońce i dzisiaj rano znowu bezchmurnie to tam ciągle wisi stratus i nawet nie myśli się stamtąd usunąć. Czyżby stratusik się zakochał w tamtym regionie? Istnieje chyba szansa na rekordowo pochmurny listopad, skoro usłonecznienie wynosi tam jak dotąd gigantyczne 1,6h!

  10. Mam dziś piękny słoneczny poranek i się cieszę bo norma nad morzem w listopadzie to grube chmury.

    A co do temperatur to cieszę się, ze w żadnej prognozie dla Trójmiasta nie będzie całodobowych mrozów, a opady jedynie deszczu. W ogóle w listopadzie, a nawet grudniu, śnieg to tu rzadki gość i oznacza głównie chlapę. Na szczęście na razie tego nie widać w prognozach.

      1. Cały czas twierdzę, że w grudniu wkroczy. I nic na razie temu nie zaprzecza, łącznie z prognozami NAO zgodnymi (co wynika z samej definicji NAO) z tą “odbudową” niżu północnoatlantyckiego i zbliżaniem się przezeń do okolic Islandii.

          1. @Wombel
            Rekordy ciepła w grudniu to ok 20°C więc nie ma na to szans. Atlantyk to najczęściej daje temperatury 5-15°C a to nie są rekordy w grudniu.

          2. Właśnie ujemne NAO bardziej predysponuje w grudniu do abs. rekordów ciepła, możliwy jest wtedy napływ prosto znad Afryki+fen/halniak, jednak za tydzień równie dobrze mogą przy takim układzie paść rekordy zimna, grudzień 1961 ładnie to obrazuje. Przy cyrkulacji strefowej SW ciepło byłoby dużo słabsze, ale stałe, tak jak 2015 roku.

          3. @Fkp

            Pewny tego jesteś? Pamiętasz zimę 2010 roku z rekordowo ujemnym NAO? Jeśli były jakieś rekordy to raczej zimna.

            Nawiasem mówiąc w grudniu korelacja NAO i temperatury w Polsce (przynajmniej w skali całego grudnia) to ponad 0.65 (nie chce mi się sprawdzać ale wynika to z tego wykresu, mojego wyrobu, wartości kwadratu korelacji NAO i POLTEMP dla poszczególnych miesięcy:

          4. Wiadomo, że rekordy ciepła temp. śr. zimą mogą paść tylko przy dodatnim NAO, jednak do rekordów ciepła abs. (t. maks. jak i t. min.) przynajmniej w grudniu bardziej by predysponował napływ PZ+orografia południowej Polski ale jak wiadomo przy cyrkulacji południkowej znacznie większe szanse ma do nas napłynąć powietrze z północy niż prosto z południa.

  11. Zgodnie z tematem artykułu
    Poniżej -6 stopni stopni tej nocy było na obu stacjach górskich (Kasprowy -7.2) oraz na stacjach w Kozienicach, Białymstoku, Siedlcach i Włodawie. Jak rozszerzymy do -5 to także wpadną Zamość, Lublin i Zakopane. Bliskie spadku ponizej -5 także Kielce, Łódź, Terespol oraz Rzeszów.
    Czyli w gruncie rzeczy: cała ściana wschodnia (poza Suwałkami, stratusow ulubieńcami) i częściowo wgłąb kraju

  12. Przepiękny poranek, aczkolwiek mroźny, słońca tyle co w marcu! :) dawno czegoś takiego w listopadzie nie było!

  13. na razie puki co to niepokoi trochę ta niemal nieustanna dominacja wyżów.
    Lepiej żeby zima była jednak mokra bo może być problem na wiosnę.
    Tarnów na razie przebija najsuchszy 1982 rok i to bardzo do 16.11 napadało jak liczyłem 300,3 mm. przy 462,3 mm. w 1982 roku i normie 713,4 mm.

    1. Niepokoi, niepokoi, już to pisałem, to mówili wtedy, że bredzę bo idzie zmiana haha właśnie widać jaka zmiana. Jeszcze dojdą rekordy ciepła w grudniu + sucho i słonecznie i będzie dramat.

          1. Ja nie mówie o jakiejś pojedynczej odsłonie gfs z 6Z (czy wgl jakichkolwiek prognozach), tylko o podstawach synoptyki.

  14. Mam wrażenie, ze GFS w swoich prognozach na dni po 22 listopada nam się stopniowo ociepla.

    Ps. Zauważyłem, że media juz przeginają odnośnie ochłodzenia jakby jakiś kataklizm miał nadejść.

  15. Dzisiaj zanotowałem pierwszy mróz w tym sezonie, tmin -0,8*C. A w prognozach z zimy już nic nie zostało, ba widać nawet temperatury sięgające 10*c na południu kraju.

      1. Może przestaniesz się w końcu powtarzać i wniesiesz coś merytorycznego do tego Bloga?

        Jesień, Zima, Wiosna, Lato to nie ma różnicy, zawsze na tym Blogu znajdzie się ktoś, kto pisze posty na poziomie podstawówki.

        1. Dobra-dość, wnosze abyśmy sie zjednoczyli i nie odpisywali na żaden post osoby na literę “W”. Jak zobaczy, ze nikt się nie interesuje jego wirtualnym światem to w końcu przestanie pisać.

          1. ja tylko sie pytam, dlaczego np FKP, daniels, marcin czy świętej pamięci Ert, który chociaż pisali CZASAMI kontrowersyjne rzeczy, to mieli na swoim koncie mnóstwo merytorycznych wpisów, byli banowani, a na bzdury i trollowanie tego osobnika jest w ogóle tutaj brak reakcji i przyzwolenie. Podobnie jak z paroma jego poprzednikami, wiadomo o kogo chodzi?
            Czy to jest takie podejście typu: “nie rusz gówna, bo śmierdzi?”. Rozumiem zignorować coś takiego kilka razy, ale po pewnym czasie to przestaje być zabawne.

          2. @kmroz

            A ja odpowiadam, że nie jestem tu główną miotła, a jak kogoś banuję to tylko gdy mnie mocno wkurzy arogancją połączona z ignorancją. Wombel tego nie zrobił. Daleko mu do tego. Jego alternatywna rzeczywistość jest dość pogodnej natury (tzn. bez elementów chamstwa).

    1. “w prognozach z zimy już nic nie zostało”
      Trochę to śmiesznie brzmi w dniu, w którym w dużej części kraju czeka nas termiczna zima. Do czwartku ocieplenia nie widać żadnego, dopiero od piątku wg gfs niby jest szansa na przekroczenie 5 stopni.

      1. Po prostu denerwuje mnie ogłaszanie wszem i wobec, że “idzie zmiana pogody”, “żegnamy ciepło” itp. gdyż to nie jest prawda.

        1. zmiana pogody już przyszła geniuszu i jest zimno…
          Zgodnie z apelem Podlasianina, to mój ostatni post w twoim kierunku. Bo zaprzeczać prognozom i snuć dziwne wizje to jedno, ale zaprzeczać rzeczywistości za oknem to już drugie.

      2. @kmroz

        U mnie jest termiczne przedwiośnie. Nie piszę, ze przedzimie (ta sama definicja termiczna) bo słonecznie jak w marcu 😋

        PS. To powiedziawszy przypomnę, ze definicji fenologicznych nie należy pod żadnym pozorem stosować do pogody poszczególnych dni!

        1. W wiekszej części kraju szykuje się jednak raczej termiczna zima. Czy ogólnokrajowa również spadnie poniżej zera? Tego pewien nie jestem, ale chyba się również i to szykuje :)
          Czyli w skali kraju najzimniejszy dzień (i zaraz jedna z najniższych anomalii) od prawie 8 miesiący.

        2. nie doczytałem “PS” ;)
          no, to w takim razie napisze, że “mroźna avg” nas czeka, albo avg poniżej zera. Co kto woli.

  16. Nie zapominajmy, że pomiędzy “atakiem” zimy, czy tęgą zimą, a zupełnym jej brakiem (w pogodzie) mamy jeszcze szereg opcji pośrednich, tzn. przedzimie z akcentami zimowymi, lekką zimę i umiarkowaną zimę.
    I właśnie te opcje pośrednie będą się sprawdzały – na razie co najmniej do ok. 25.11. A później? Niczego bym nie wykluczał.

    1. jakaś tam szansa na ocieplenie się jednak przebija od przyszłego weekendu, więc kto wie czy to się nie sprawdzi :)
      Ale do tego czasu, czyli przez co najmniej 7 dni (a kto wie, czy nie dłużej, bo GFS z 6Z już odwołuje budowę niżu na N Atlantyku) będzie ZIMNO. Te zimne okresy, które w tym roku się zdarzały są kompletnie lekceważone i pomijane, ze względu na “zjadanie” poprzez przewagę tych dużo cieplejszych, ale to nie znaczy, że można zaprzeczać ich występowaniu!

    2. I nie zapominajmy, że mamy dopiero 17.11. więc przez nami jeszcze co najmniej 4 miesiące potencjalnej zimy, a nawet więcej co pokazał 2013 rok.

      1. @podlasianin
        No w skrajnych przypadkach jeżeli listopad i marzec będą bardzo zimne to możemy mieć 5 miesięcy regularnej zimy.

  17. Zachęcam do porównania tegoroczny listopad do tego sprzed 16 lat (2002). Ciekawe odbicie zobaczymy, zwłaszcza jeśli chodzi o jego dwa dni
    5.11.2002 – w wielu regionach pierwszy całodobowy mróz, prawdziwie zimowa pogoda
    5.11.2018- rekord ciepła w Bieszczadach ponad 20 stopni (lokalnie do 26!!!), w wielu regionach 15-20 stopni

    za to:
    17.11.2002 – jeden z najcieplejszych możliwie dni w połowie listopada, w wielu regionach 15-20 stopni, w Sandomierzu równe 20.0!!
    17.11.2018 – prawdopodobnie termiczna zima w dużej części kraju, na wschodzie konkretny mróz.

  18. Piękny dzień dzisiaj w Łodzi. Niezbyt silny wiatr (ale wystarczający, żeby sobie poradzić ze smogiem), bezchmurne niebo, rześkie powietrze. Taka mogłaby być zima ;)

    1. no jakość powietrza u mnie szokująco dobra, pm2.5 35, pm10 47. Przy takiej temperaturze jak dzisiaj to marzenie.
      Też w czasie zimowych ochłodzeń chętnie bym “zaklepał” ten typ pogody (w środku zimy byłoby wtedy pewnie około -10 w nocy i -2 w dzień), natomiast oprócz tego okresowo bym oczekiwał dużo cieplejszych dni.

  19. u mnie puki co jest tylko około 1 stopnia bo mgły a potem niskie chmury do około 11:00 zrobiły swoje co spowoduje mocny spadek nocą. Ciekawe czy w kotlinach sudeckich nie będzie około -10 stopni.

    1. dodatkowo wiatr słabnie i nocą może być bezwietrznie, niewykluczone że to będzie najzimniejsza noc od marca

  20. Dzisiaj w sporej części kraju Tavg wypadnie nieco powyżej/poniżej 0*C. A który z modeli z dłuższym wyprzedzeniem najlepiej to przewidywał? Jeszcze wcześniej niż ECMWF był to GEM. Choć czasami on przesadza, to przy sprzyjających warunkach do większych ochłodzeń (a obecne względem I połowy listopada takim są!) to właśnie GEM dość często najlepiej radzi sobie z predykcją skali spadków temperatur (na zmianę z ECMWF). GFS, czy UM zazwyczaj niedoszacowują ich skali, zwłaszcza w porze nocno-porannej – średnio o 2-3 st., czasami więcej.

    1. zgadzam się to gem ostatnio najbardziej trzyma się wersji chłodniejszej, a jeszcze wziąć pod uwagę icom to do czwartku nie widzi jakiś 10 stopni, na pewno będzie to uzależnione czy ciepły sektor wciśnie się w Polskę czy zatrzyma na zachodzie i południu albo w ogóle nie wejdzie, zobaczymy co z tego wyniknie

    2. @Lucas
      ja muszę w końcu zadać jedno formalne pytanie odnośnie Twoich wypowiedzi:
      Kiedy piszesz nieco poniżej/ powyżej, masz na myśli, że nieco poniżej lub nieco powyżej (czyli około), czy że “powyżej, albo ewentualnie nieco poniżej”
      Co do GFS. Jego mankamentem są noce. Mam wrażenie, że właśnie przez to tylu ludzi tutaj latem przeszacowywało anomalie na zbytni plus, ani kompletnie nie przewidziało jak zimny będzie np koniec września. Teraz też to się objawiło, w Warszawie było o 4 stopnie zimniej niż zapowiadał, w Kozienicach o prawie 6 stopni zimniej.
      Co do temperatur maksymalnych, to wiele mu do zarzucenia nie mam. Chyba @chochlik kiedyś pisał, że przy wyżowej pogodzie, ten model jest, mimo wszystko, najlepszy jeśli chodzi o maksy (i zarazem katastrofalny jeśli chodzi o minimalne)

      1. Nieco “poniżej/powyżej X” mam namyśli “około X” lub “wokół X”, ale z nieco większym (umownym) marginesem rozbieżności – tu powiedzmy do 2-3 st. zarówno powyżej, jak i poniżej 0*C.

  21. W Katowicach dzisiaj piękny dzień zero chmur i suche powietrze. Punkt rosy spadł do -10, jedyna taka stacja w Polsce poza górskimi. Rano -3, w dzień +5. Ten dzień przypomina przedwiośnie w marcu a nie przedzimie w listopadzie. Jak się nie zachmurzy to czeka nas bardzo zimna noc z temperatura na pewno poniżej -5.

  22. Reasumując, do łask wracają ciepłe kurtki, szaliki i czapki. Nadszedł chłodniejszy czas. Jutro od północy wkroczą opady, ale nie będą zbyt intensywne. Głównie deszcz i deszcz ze śniegiem. A w nocy na Przedgórzu Sudeckim spadnie trochę więcej śniegu. Podkreślić należy, że dzisiejsza noc – szczególnie w centrum, na Mazowszu, Lubelszczyźnie i w kotlinach sudeckich będzie mroźna, spadki do -8. Zwróćmy też uwagę na stopniowo nasilający się wiatr od jutra, ktory będzie wzmagał odczucie chłodu. Porywy nie będą bardzo znaczące, ale wystarczające do tego, by obniżyć temperaturę odczuwalną. W poniedziałek i we wtorek sporo przejaśnień i rozpogodzeń przy cyrkulacji antycyklonalnej.

      1. Ciekawe. Gdzie ty widzisz tą jesień? Raczej to będzie przedzimie. Jeżeli już wróci ta jesień to do szaf wrócą kurtki zimowe, bo z kurtkami (np. jesiennymi lub wiosennymi) to się długo jeszcze nie rozstaniemy (przynajmniej do marca/kwietnia).

        1. @zbigniew
          patrząc po prognozach dla mojego regionu nie wyobrażam sobie, żebym miał się pozbyć kurtki zimowej w najbliższym tygodniu. Pewnie nawet zacznę chodzić w rękawiczkach oraz w szaliku.

          1. @kmroz
            Rozumiem Cię. Ja też już sobie przygotowałem kurtkę zimowe, czapkę, szalik, rękawiczki i buty zimowe bo przecież przyszły tydzień nie będzie ciepły.
            “Jeżeli już wróci ta jesień to do szaf wrócą kurtki zimowe”
            W tym zdaniu tylko gdybałem. Nie miałem na myśli, że wróci jesień. Ale jak pojawiają się jakieś silniejsze epizody ciepła do tmax 5-15 stopni np. w miesiącach zimowych to nie będę chodził w kurtce zimowej, czapce, szaliku, rękawiczkach.

          2. @zbigniew
            Myślę, że się w końcu pojawią. Jakoś ufam Arcticowi w kwestii zapowiedzi pogody na grudzień. Ale na to potencjalne ocieplenie za tydzień patrzę wciąż z rezerwą. Najpierw musi się odbudować Atlantyk, na co dawały nadzieje poranne gfs i ecmwf.

      2. Jeżeli dla kogoś Tavg -5/0*C to jesień, to może sobie tak pisać. Tyle, że formalnie będzie to już termiczna zima.

        1. W prognozie weatheronline od wtorku w Katowicach średnie dobowe maja być wyższe. https://www.weatheronline.co.uk/weather/maps/city?LANG=en&CEL=C&SI=mph&CONT=euro&LAND=PL&REGION=0001&WMO=12560&LEVEL=52&R=0&NOREGION=1. W zimowej kurtce od wczoraj a czapkę ze względu na stan zdrowia noszę już przy plus 13 stopniach, dzisiaj zimowa wełniana, na nartach mam dwie plus kominiarkę . Jutro przewiduje spacer dwugodzinny w pobliskim lesie odpowiednio ubrany.

  23. Dziś tradycyjnie już najbardziej poszkodowani byli mieszkańcy NE Polski. Dziś było tam najzimniej ( nawet podczas najcieplejszych dni tam temperatura najbardziej odstawała tam od reszty kraju. Nie dość że NE to najzimniejszy region Polski nizinnej to odchylenie dodatnie od normy jest tam do tej pory najniższe w stosunku do normy a słonecznych dni było tam najmniej w Polsce) – chmury i mgły spowodowały że temperatura nie przekroczyła tam symbolicznego 1 stopnia. W tym samym czasie w Warszawie była fantastyczna pogoda i choć temperatura nie powalała (ok 5 stopni) to przez cały dzień świeciło słońce. Już jest blisko całodobowego mrozu-jeśli taki typ pogody będzie się powtarzał to niebawem na NE może to nastąpić.

  24. @ Arctic Haze
    Chyba jednak klimat ma wpływ na tektonikę w większym zakresie( niż tylko unoszenie odciążonych obszarów po ustąpieniu lodu)”A new study by The University of Texas at Austin has demonstrated a possible link between life on Earth and the movement of continents. The findings show that sediment, which is often comprised from pieces of dead organisms, could play a key role in determining the speed of continental drift. In addition to challenging existing ideas about how plates interact, the findings are important because they describe potential feedback mechanisms between tectonic movement, climate and life on Earth.”
    [1] https://phys.org/news/2018-11-reveals-climate-life-movement-continents.html

    1. @grzeg8

      Bardzo to ciekawe. O tym, że bez oceanów nie byłoby tektoniki płyt wiedziano od dawna. Woda jest sama w sobie “smarem” na którym płyty zjeżdżają wgłąb płaszcza (woda zmniejsza temperaturę topienia skał zwiększając wulkanizm, a płynna magma umożliwia poślizg). Natomiast modulowanie tego procesu przez osady (zapewne głównie węglan wapnia) to rzeczywiście coś nowego.

      1. @ Arctic Haze
        Nie wiem czy chodzi tylko o węglan wapnia -Skały zawierające większe ilości węgla np złoża ropy czy węgla przy subdukcji chyba nasilają wulkanizm wiec ruch płyt inaczej może wyglądać a w dłuższej perspektywie zmienia się skład atmosfery (więcej gazów cieplarnianych i szybki wzrost temperatur -za duża zmiana warunków środowiskowych – wymieranie i zahamowanie ruchu płyt ze względu na ograniczenie skał osadowych).

  25. Rozpoczęło się “ochłodzenie” bo temp. jest w normie. Tak jak pisałem będzie tak do około 25.11. Opadów do tego terminu jak na lekarstwo. Oczywiście te wielkie opady z południa w środę prognozowane przez marnego GFSa okazały się bzdurą o czym już 2 dni temu mówiły co niektore amatorskie portale pogodowe. Po 25. 11 oczywiście to fusy ale doświadczenie mi mówi że będzie raczej bliżej +15 niż – 15 wbrew temu co sugerują tutejsze mądre głowy. Swoją drogą czy ktoś może mi wyjaśnić jakie warunki w czasach obecnego ocieplania się klimatu musiałyby wystąpić aby “wygrało” zimno? Bo chyba obecnie trudno o lepsze.

    1. Kochani, zignorujmy najlepiej tego typu wypowiedzi, bo tacy dyletanci jak Wombel czy kolega wyżej od klimatu umiarkowanego, tylko szukają pożywki do prowokowania bezsensownych i absurdalnych dyskusji.

      1. No oczywiście, skąd to znamy (chyba z polityki UE) Jak ktoś ma inne zdanie, nie po myśli tutejszej śmietanki to bez argumentów obrażanie. Fakty są inne dzwoneczki :) Jeżeli ktoś się merytorycznie odniesie i potrafi zaprzeczyć temu co napisałem to możemy podyskutować ale fakty są takie że ocieplenia są 5 stopni powyżej normy albo więcej, a ochłodzenia nawet przy idealnych warunkach co najwyżej 1, 2 stopnie poniżej normy. I proszę mi po raz 10-ty nie przypominać marca czy lutego bo takie sytuacje są wyjątkami 1 do 10. Większość ochlodzeń przy warunkach jakie kiedyś dawałyby podobne ochłodzenia co ocieplenia teraz dają NAJCZĘŚCIEJ temp w normie… a czasami rekordy ciepła.

        1. Kiedy według ciebie były idealne warunki do ochłodzenia? Problem w tym, że takich nie było zbyt wiele lub były nietrwałe. Tak jak np. pod koniec października, gdy wyż bardzo szybko przemieszczał się nad Ural, otwierając drogę ciepłu z południa.

          1. No bez powodu się tak szybko nie przemieszczał. Widocznie kiedyś byly takie warunki że ten wyż mógł przemieszczać się wolniej. Teraz też wyż miał przemieszczać się powoli w kierunku zachodu by ściągać zimno i co? itd, itp. .. Nie znam się tak dobrze na rozkładach i wędrówkach układów barycznych. Nawet nie rozumiem do końca niektórych map ale pisze to co widzę z obserwacji pogody od 10 lat.

        2. W Białymstoku anomalia dzisiejszego dnia wynosi -4,1 stopni. No ale “przecież teraz temperatura jest w normie!!!!!!”

        3. Co do tego wyżu to niestety jeszcze nie wiadomo. Co nowa odsłona, to modele mówią co innego. Moim zdaniem to, że w Europie częściej wygrywa ciepło jest uwarunkowane Atlantykiem, bo to on ma decydujący wpływ na klimat Europy. Od kwietnia wpływ Atlantyku był bardzo słaby i właśnie dlatego nad prawie całą Europą było sucho i pogodnie, a cyrkulacja była prawie żadna. Jeśli Atlantyk dalej będzie słaby, to dalej będą wyże zimą, głównie nad Północną Europą. Oczywiście, co będzie, to nie wiadomo, a prognozy na najbliższy czas są bardzo niestabilne.

    2. @FKU
      takimi postami pokazujesz niestety, że wcale nie jest ci tak daleko do “łombla”. Co do prognoz, możesz mieć racje, być może jeszcze nawet w tegorocznym listopadzie zobaczymy 15 stopni (wcale nie jest to aż tak niemożliwe). Ale zakłamujesz obecną rzeczywistość tak jak on – dzisiejszy dzień w normie NIE był, tylko przyniósł temperaturę o około 3 stopnie niższą od normy. Więc sorry, ale jeśli nie chcesz dostać takiej łatki jak łombelek, to trzymaj się faktów. Ja, mimo paru różnic odbioru i preferencji, bardzo Cię szanuję jako partnera do dyskusji i naprawdę szkoda, żeby to się zmieniło.
      PS
      W skali kraju za najbliższe 7 dni anomalia wyniesie prawdopodobnie około -2K. To anomalia niewielka (bez szału) jak na jeden dzień, ale w skali tygodnia jest już zauważalna i nie można czegoś takiego nazwać “normą”. Wiadomo, że w moim regionie ta anomalia ma być jeszcze niższa, a u ciebie nieco bliżej normy, ale tak czy inaczej na 90% wyraźnie poniżej, a nie w żadnej normie.

      1. Dobrze, niech będzie nawet i te – 2, nie liczyłem tego dokładnie, ale to i tak nie +5, jaka ciepła anomalia bardzo często mogła sobie hasać w tym roku w najlepsze przez tydzień. Miało być po 25 “prawdziwe” ochłodzenie. Czekamy…

        1. po 25go nie bedzie prawdziwego ochłodzenia, prawdziwe ochłodzenie będzie do 25go.
          To, że ocieplenia są jeszcze silniejsze, nie znaczy, że ochłodzenia też nie bywają silne. -2K, a być może nawet więcej (ocenimy pod koniec przyszłego tygodnia), to już wyraźna anomalia w skali 7-10 dni.
          Oczywiście, jak wyżej napisałem, w twoim regionie zanosi się na najsłabszą anomalię w skali kraju na minus, więc tak bardzo tego nie odczujesz, ale ziemię prawdopodobnie i u ciebie porządnie skuje, u mnie to już dzisiaj miało miejsce, a w cieniu szron trzymał do południa.

          Mam dziwne wrażenie, że w związku z tym, że zostały odwołane intensywne opady, to niektórzy zaprzeczają faktowi całego ochłodzenia…. Zapominając o tym, że to przy solidnych, suchych wyżach jest najmroźniej zimą, a śnieżyce są częściej przy temperaturze w normie lub lekko poniżej.

          1. Tutaj praktycznie ze wszystkim się zgadzam, chciałbym tylko zauważyć że ja nie uważałem że jakieś opady większe się pojawią, tym bardziej w środę (chyba te masz na myśli), bo ECMWF od początku takowych nie widział.

          2. Owszem nie widział. Widział za to więcej pogodnego nieba i większe mrozy na przyszły tydzień. I GFS powoli idzie śladem utrzymywania się typowo wyżowej aury. A taka o tej porze roku zazwyczaj oznacza też anomalie na minus, nierzadko spore. Chociaż ODCZUWALNIE może być nawet cieplej – dzięki słabszemu wiatrowi i przynajmniej okresowej obecności słońca.

          3. Jednym słowem… Po raz kolejny ECMWF górą…
            Fejm GFS-a wynika chyba głównie z jego długoterminowości.

          4. @Kmroz, mylisz się, umiarkowany wiatr będzie wzmagał odczucie chłodu, szczególnie we wtorek i w środę.

    3. Twój podstawowy błąd polega na tym, że nie potrafisz właściwie oceniać zmian klimatycznych na tle pogodowych. Po raz N-ty przypomnę, że 7-8 ostatnich miesięcy, a nawet 4-5 ostatnich roczników to ZDECYDOWANIE za mało na ocenę trendów klimatycznych.
      Ochłodzenie dopiero się zaczęło, a Ty już stawiasz mu “cenzurkę” jakie w całości będzie. Jasnowidz? Wnioskujesz tak na podstawie poprzednich najcieplejszych miesięcy?

      1. Po pierwsze skąd jesteś pewny jak dalej będą szły zmiany klimatyczne. Może jesteśmy w jakimś punkcie krytycznym, jeżeli chodzi o szybkość przybywania gazów cieplarnianych w stosunku do możliwości absorbowania jej przez naszą planetę. Jasnowidz? Że zapytam podobnie. Po drugie wnioskuję to co mówię na podstawie ostatnich 10lat.
        Po trzecie może i nie potrafię właściwie oceniać zmian klimatycznej na tle pogodowych. Nie wiem, może…z ciekawością czytam Twoje wpisy jednak aby przekonać się “kto ma rację” potrzeba i tak co najmniej 4,5 lat

        1. Twój post nadal pokazuje jak oporny jesteś na naukę rozróżniania zmian klimatycznych od znacznie bardziej dynamicznego, dwukierunkowego i o znacznie większych anomaliach (w obu kierunkach!) tzw. “szumu” pogodowego. Ocenianie obecnych zmian klimatycznych głównie przez pryzmat ostatnich miesięcy, a nawet 5, czy 10 lat, to zdecydowanie za mało. Do sensownej oceny skali zmian klimatycznych potrzeba porównywania minimum 30-letnich okresów referencyjnych jeden po drugim.
          A gdzie ja napisałem co nastąpi? Dziwi mnie tylko Twoja argumentacja jakoby trend ocieplenia klimatycznego miał znacznie przeważyć nad wspomnianą dynamiką pogodową.

  26. W Borach Dolnośląskich już dzisiaj wiał nieco silniejszy i bardzo nieprzyjemny, mroźny wiatr ze wschodu. Jakość powietrza za to była fantastyczna, nawet mimo obecności “kolorowego” dymu z kilku kominów. Cały dzień słoneczny i bez niemiłej niespodzianki w postaci zachmurzenia sprzed paru dni.
    Na razie widać wyraźną blokadę w Europie, a sytuacja w południowej części wydaje się być taka bliźniaczo znajoma (wielkie pokłady wilgoci wędrujące z Morza Śródziemnego w okolice Morza Czarnego). Taki układ ostatnio bywał bardzo stabilny i trwał zazwyczaj kilka tygodni. Myślę, że wyże w centralnej/północnej Europie na razie nie odpuszczą i Atlantyk nie da rady.

  27. Wyobraźcie sobie taką sytuację – w Białymstoku bezchmurne niebo, słońce i 6 stopni na plusie, a w tym samym momencie 70 km na północ – mgła i -1,5 stopnia i tak przez cały dzień… także wschód dzisiaj był bardzo zróżnicowany ;-) jestem ciekaw czy się zabieli jutro albo w poniedziałek… już teraz jest -3, a nad ranem ma przyjść podobno front

  28. Ależ model GEM szaleje, w piątek spadki możliwe do -13 stopni na Podlasiu, a na Białorusi na sobotę widzi blisko -20 stopni.
    Sytuacja by to była nawet podobnie niezwykła jak w 2014, bo wtedy zanotowano -15, ale tydzień później.
    Model ten jest oczywiście dość odosobniony w swej zapowiedzi, ale z drugiej strony z doświadczenia wiem już, że przy wyżach w zasadzie tylko na niego można liczyć nocami – ecmwf i icon jednak trochę zawyżają, o gfs i um nawet nie wspominając :)

    Nawet jeżeli się zaczną rozbudowywać niże nad N Atlantykiem i przyciągną silne ciepło do 15 stopni w końcówce listopada, to ten mroźny epizod na pewno zostanie zapamiętany i nie sądzę, by można było go tak po prostu pomijać i lekceważyć w statystykach.

    1. Niże nad N Atlantykiem cały czas się tworzą. Tyle tylko, że od teraz – wobec obecności wyżów między Grenlandią a Skandynawią -będą spychane na tor S (w strefę podzwrotnikową). Standard przy ujemnym NAO.

      Sam fakt tworzenia się tych niżów jeszcze nie przesądza o ociepleniu w Europie C. Jeżeli pozostaną gdzieś nad Azorami to u nas na ponad 90% będą ujemne anomalie. Podobnie będzie, gdy obiorą tor nad Morzem Śródziemnym w kierunku Czarnego. Jedyny scenariusz z faktycznym ociepleniem przy ujemnym NAO to rozbudowa niżów nad kraje na SW/W od Polski i to jeszcze przy mroźnych wyżach odsuniętych dalej na N lub E. Póki co taka opcja ocieplenia w III dekadzie listopada jest bardziej prawdopodobna, niż ta znamienna dla “Islandczyków” przy dodatnim NAO.

      Z drugiej strony jest to na dzisiaj podobnym “gdybaniem” co opcja jeszcze głębszego ochłodzenia stworzonego przez wspomniane wyże na NE Atlantyku i niżu “nurkującego” nad W Rosję. Zresztą przy ujemnych NAO/AO obu opcji w skali kilku dni nie można wykluczyć.

      Na razie przed nami tydzień z przewagą lekkiej zimy (Tavg przeważnie -3/0°C) przez większość dni do 24.11 i w większej części kraju. Zanim rozbuduje się nad nami kolejny wyż (tym razem z NW/N), to może trochę popadać zarówno deszcz, jak i śnieg – choć główne strefy opadowe zgromadzą się w krajach na SE/S/SW od Polski

  29. A tak z ciekawości jeśli chodzi o duże anomalie na minus czyli silne uderzenie zimy w III dekadzie listopada -Jakie anomalie i średnie dobowe miały 30 listopada 2010 i niektóre bardzo chłodne dni III dekady listopada 1998?

    1. 30 listopada 2010 -9.74
      1 grudnia 2010 – 12.46
      22 listopada 1998 – 12.28 (anomalie poniżej – 10K zanotowano także 21 i 23 listopada tego roku).

  30. GFS dla Sandomierza przewiduje normalną drugą połowę listopada. Bez dramatów, temperatury “przez zero “. Nie zgłaszam zastrzeżeń, bo może być dużo gorzej. Tymczasem we Wrocławiu zima na całego – już -5 C.

    1. A w Warszawie tradycyjnie cieplej niż dookoła, bo “zaledwie” nieco poniżej -1°C
      Z tym, że tak jest na Okęciu. Bo u mnie już ok. -3°C (ok. 8 km od centrum).

      1. U mnie -6.1, powiem tak, mój termometr jest w pogodny wieczór zwykle bliższy Kozienic niż Okęcia. Co biorąc pod uwagę położenie mojej lokalizacji, nie jest niczym niezwykłym. W Kozienicach o 23:00 -6.4

  31. Ciekawostka…
    Na moim termometrze aktualnie -3°C [w neutralnym i osłoniętym miejscu, co najmniej kilka metrów od jakichkolwiek zabudowań, ok. 2m nad pow. ziemi], podczas gdy stacja Okęcie notuje “zaledwie” -1,2°C…

    1. Przecież już wiele razy pisałem, że Okęcie wyprawia niezłe cyrki z tymi nocami. Pierwszy raz tak rażące było to już w sierpniu 2013, miało to miejsce dokładnie tuż po otwarciu Południowej Obwodnicy Warszawy – ciekawe czy to miało jakiś związek. Zawsze była to jedna z cieplejszych stacji nocami w skali kraju, ale od paru lat odstaje coraz bardziej.

      1. Dlatego też ja jestem zwolennikiem tzw. multiplikatywności ocen dotyczących oceny danych klimatycznych (i ich zmian) na podstawie kilku stacji na jakimś obszarze (np. w promieniu 10 km, czy nawet 30 km) – a nie tylko na podstawie jednej wybranej.
        W aglomeracji warszawskiej, a nawet i na obszarze samej Warszawy, jest teraz zapewne średnio z 1-4 st. chłodniej, niż na stacji Okęcie. Z tego co widzę na Bielanach ok. -3°C, a w Legionowie ok. -4°C.

        1. no właśnie najgorsze jest to, że stacja na Okęciu kompletnie zmienia swoje parametry, wskutek rozbudowy miasta stołecznego. Jeśli się przyjrzy tabelkom z tego portalu dotyczących temperatur minimalnych widać to wyraźnie.
          Gdyby to od początku była już tak zaawansowana MWC to zupełnie co innego.

      2. Uzupełnienie…
        O północy: Okęcie -2,6°C , Bielany -3,5°C , Legionowo -4,1°C .
        Czyli różnica już trochę mniejsza, choć Okęcie i tak myślę, że jest jedną z cieplejszych nocami lokalizacji oddalonych 5+ km od Śródmieścia W-wy.

  32. U mnie w kozienicach jest bardzo mrozno, jak sie wychodzi na balkon to sie czuje jakby byl styczen. Ciekawe co przyniesie przelom listopada/grudnia i czy te mrozy sie sprawdza, choc juz sie gfs wycofal to kazdy zna ten model i wie ze umie wypluc w innej aktualozacji zupelnie inna prognoze o 180 stopni.

    1. Nie mniej cały czas nie widać powrotu do klasycznej “strefówki”, co tym bardziej zwiększa niepewność zapowiedzi w terminie powyżej 5-6 dni. Widać jednak wyraźnie, że “monopol” na tak wyraźnie ciepłe adwekcje w Europie jak miało to miejsce do połowy listopada został przerwany.

      1. @lucas
        ale wciąż nie jest pewne czy ta przerwa potrwa dłużej, niż na przełomie czerwca i lipca, czy też na przełomie września i października.

        1. Owszem nie jest pewne. Może za bardzo sugeruję się faktem, że “strefówki” w tym roku częściej zostają przerywane, albo też mają składową N. A im bliżej zimy, tym wiadomo co to częściej oznacza…
          No, ale faktycznie z ocenami lepiej nie wybiegać daleko w przyszłość…

          1. Na ten moment widać jakieś tam ocieplenie pod koniec tygodnia, szczególnie może się ono zaznaczyć na południu kraju… A co będzie potem? Pożyjemy – zobaczymy ;) Jeśli jednak znów przywołujemy fusy, to trzeba przyznać, że w tej chwili nie są już one tak bardzo zimowe, ale wszystko może się zmienić – w obu kierunkach ;)

          2. Mi bardziej chodziło o to, ze w tym roku od kwietnia mieliśmy juz dwa około 2 tygodniowe okresy z przewaga ujemnych anomalii wiecej niż symbolicznych. Wiec teraz dopiero na początku grudnia będziemy mogli stwierdzic czy trend na dobre pokonany. (Ewentualneie po 25.11 i mając dostęp do prognoz juz na pierwsze dni grudnia)

          3. A w zasadzie.. to nie będziemy mogli tego stwierdzic, bo nie wykluczone ze (załóżmy) nawet po 3-4 tygodniach przewagi zimna, powróci trwała przewaga anomalii na +
            No, ale jednak. Jakby sie faktycznie trafił w koncu ruchomy miesiąc z ujemną anomalią, to juz by było jednak cos.

  33. Bez względu na dalsze prognozy, w wielu regionach już ostatnia doba (17.11), a może i dzisiejsza (18.11) również, przyniosą termiczną zimę. Na niemałej liczbie lokalizacji niedzielna ranna Tmin spadła do poz. -10/-5°C – m.in. w Lublinie, Łodzi i Wrocławiu (!), gdzie o poranku notujemy ok. -8°C. Na stacji Warszawa-Okęcie Tmin spadła do poz. -6/-5°C. Zobaczymy jakie będą docelowe wartości (?).

    Tak sporych spadków temperatury w skali kraju nie przewidział żaden model, może z wyjątkiem GEM. To ochłodzenie już na tym etapie to coś znacznie więcej niż 2-dniowe “zejście do norm”. I wygląda na to, że nie będzie to jedyna doba ze spadkami Tmin poniżej -5°C (lokalnie może i poniżej -10°C) na większej liczbie stacji w II połowie listopada b.r.

  34. Przecież to jest na 99%, że powróci anomalia na +. Grudzień będzie grubo powyżej normy, cieplejszy niż w 2015.

    Ten rok jest tak beznadziejny, że nic mnie już nie zdziwi.

  35. no Jelenia Góra na razie do 5:00 -9,2 to już mocny spadek, ciekawe kiedy ostatni raz na początku drugiej połowy listopada było tak zimno, i to po tak ciepłym okresie.
    Jak widać nie trudno nam o skrajności zaraz po sobie.

    1. W Jeleniej spadek nawet w październiku do – 10 nie jest niczym niezwykłym. Bardziej znamienne jest spadek – 8 dla Wrocławia w tym krótkim incydenciku.

  36. Przyznam że wczoraj było mi zimno. Po 7-miesięcznym lecie te -2 odczuwam jak -12. Jednak organizm się adaptuje.

  37. Zero wiatru, bezchmurne niebo, stacja Ventagepro2 .. super warunki do małych ćwiczeń laboratoryjnych:
    tmin -4,2C o godz 7.50 CET wzrosła do -4.1c o 8 CET
    solar rad 22W/m2 o 7.50 CET przy wysokości słońca 6stopni nad horyzontem..
    Szybki wniosek: równowaga solarna (to co grzeje i to co ucieka w kosmos) przy bezchmurnym niebie, terenie zurbanizowanym i bez pokrywy śnieżnej występuje przy deklinacji? słońca 6 stopni nad horyzontem :-)

  38. No i jak widać prognozy się już klarują, a myślałem że jednak jeszcze trochę to potrwa. Zaczęło się wczoraj to ochłodzenie, a już widać jego nieuchronny koniec i to przy prawie idealnych warunkach dla zimy. Koniec będzie nawet szybciej niż myślałem. Zastanawiam się ile będzie dni w tym “wielkim ochłodzeniu” gdzie w całej Polsce (z wyjątkiem samego morza) wystąpi całodobowy mróz. Pewnie 0. Gdy sprzyjają warunki dla ciepła, ono wygrywa zawsze lub w 99% i najczęściej w poognozach końca go nie widać. Gdy sprzyjają warunki dla zimna (śpiący Atlantyk, ujemne i wciąż spadające NAO, AO) zimno nie jest w stanie dać pod koniec listopada w całym kraju (oczywiście z wyjątkiem krańców nadmorskich) choćby kilku dni całodobowego mrozu w całej Polsce, nie mówiąc już o długości zasięgu prognoz średnioterminowych. Z tych opadów jutrzejszych też ok. 70% zostało zabrane co było jeszcze 2 dni temu. Dobrze ze w końcówce prognoz są widoczne znowu jakieś opady. Reasumując. Nie wiem czy to dzieło przypadku, pecha czy czegokolwiek ale nawet przy sprzyjających warunkach dla dużego zimna (prawie idealnych) ciepło (często) wygrywa. W odwrotnej sytuacji, gdy są warunki dla ciepła,oczywiście ciepło (prawie) zawsze wygrywa. Dlaczego tak się dzieje to chętnie poczytam wpisy mądrzejszych od siebie ale fakty są takie jakie są.

    1. “Zaczęło się wczoraj to ochłodzenie, a już widać jego nieuchronny koniec”

      ->>> O jakim końcu mówisz? Mam nadzieję nie dzisiejszym, czy nawet ok. 23-24.11, bo to zdecydowanie ryzykowana ocena.

      1. Mówię o tym prawdziwym ochłodzeniu po 25.11, które nie nadejdzie. Te obecne również “pozostawia wiele do życzenia”

  39. Nie żebym był mądrzejszy ale parę zdań fan sklecę:
    primo: ciepła jak to piszesz dla RP nie widać, będziemy mieć normalne jak przystało na 2 połowę listopada przedzimie i niestety z tym związane smogoinwersje;
    due: masz rację że prognozy pełnej zimy dały tymczasowo ciała bo nie pojawi(ł) się rekin lub gruba ryba na giełdzie pogodowej jak to było wcześniej przewidywane (GFS) tzn sterownik spływu grubego i masywnego chłodu z N
    tre: jak by nie było mamy nadmiar entalpii w atmosferze..

  40. No niestety, modelom nie bardzo udała się prognoza temperatury minimalnej w dniu 18.11.2018r. Rankiem na, usytuowanej na skraju Poleskiego Parku Narodowego, stacji UMCS w Woli Wereszczyńskiej temperatura spadła do -10,1 st.C. Na wschód i północ od Lublina było prawie wszędzie -8 – -9st.C, więc wykluczyć nie można, że lokalnie było poniżej -10st.C.

          1. W sumie ciekawe, skąd przyszło to dzisiejsze powietrze, przy ziemi wiało z ENE, powinno być zimne a specjalnie nie było :) pewnie jakieś zakręcone trajektorie steczne

  41. Ochłodzenie się wcale nie kończy bo w perspektywie następnych 8 dni widzę tylko chwilowy wzrost do +8C w piątek, a to jeszcze daleko i jeszcze się może zmienić. Poza tym temperatura będzie niewiele powyżej zera w dzień i trochę poniżej zera w nocy. Niestety, słońca w najbliższym tygodniu nie będzie praktycznie w ogóle, np. na środę zapowiadana jest tmax +3 tmin +1, czyli typowo przedzimowy dzień o stałej temperaturze całą dobę. W II połowie listopada takie temperatury nie są żadnym ciepłem, są w normie albo lekko poniżej niej. Z drugiej strony nie liczyłbym jeszcze na jakieś uderzenia zimy z mrozami po -10 za dnia. Przypadek z 1998 roku to ewenement, taka ostra i trwała zima w listopadzie się zdarzyła raz w ciągu ostatnich 20 lat (pomijam 2010 i 2014 bo to same schyłki listopada były)

    1. W latach 90-tych listopady w ogóle były zimne. W Warszawie od 1951 roku było pięć listopadów ze średnią miesięczną temperaturą ujemną, z czego trzy w tamtej dekadzie.

    1. To u mnie też -5 w nocy ale szronu ani grama. Nie trzeba było w ogóle drapać auta. Dość suche powietrze było, wczoraj w ciągu dnia Td spadł do -10C, wieczorem się utrzymywał na poziomie -5, -8. Temperatura nie spadła poniżej progu nasycenia wiec nie miał się jak ten szron osadzić.

  42. Być może nie wypada rozmawiać o “fusach”, ale z jednego zasadniczego powodu się z tego wyłamię. Otóż widać w nich coraz bardziej realną szansę powrotu cyrkulacji strefowej/atlantyckiej u progu grudnia i zarazem meteorologicznej zimy. Może to będzie bardziej “czysta” cyrkulacja W, a może z większą komponentą S – o ile tylko mroźny wyż odsunie się od nas odpowiednio daleko na E. Zobaczymy na ile kolejne prognozy będą to potwierdzały (?). Jednak już teraz widać, że obecne ochłodzenie w żadnym stopniu nie determinuje tego co będzie się działo u nas w kolejnych, zimowych miesiącach.

    1. Te przewidywania zupełnie wykraczają poza realny skill… Owszem, zmiana cyrkulacji przewija się od jakiegoś czasu w odsłonach, ale jak sam zresztą podkreśliłeś, są to ciągle fusy. Zwroćmy uwagę na ensemble z 00:00, oczywiście dla Warszawy. Wyraźnie w tej realizacji gfs poszedł po najcieplejszych, odleciał. Realny skill wskazuje na krótkotrwałe ocieplenie w weekend, a potem powrot do lekkiej – termicznej zimy. http://www.mojapogoda.com/meteo/eps/ensemble-tt6-warsaw.gif

      1. Im bliżej końcowki miesiąca – tym wiązki coraz bardziej się rozjeżdzają, rozpiętość – a zarazem niepewnosć jest spora, choć więcej ich po tej zimniejszej stronie, że tak ujmę. Mowa tu oczywiście o Warszawie.

  43. @Lucas wawa

    [odpowiedź na komentarz z zamkniętego wątku]

    NAO częściej ujemne? Nie przesadzajmy. W tej chwili mamy pierwsze naprawdę ujemne NAO od miesięcy (tzn. poza -1):
    http://www.cpc.ncep.noaa.gov/products/precip/CWlink/pna/nao.sprd2.gif

    I w dodatku chyba nie da się już negować, ze modele widzą jednomyślnie powrót do dodatniego NAO na początku grudnia, jeśli się ogłaszało jego spadek przy podobnie dużym horyzoncie czasowym 😏

    To dobry moment aby Cię przeprosić jeśli przeszkadzało Ci moje dworowanie z Twoich, moim zdaniem, jednostronnych prognoz. Nie miałem na celu obrażanie ciebie, a jedynie pewną korektę patrzenia na prognozy, tzn. większy obiektywizm.

    1. Częściej ujemne względem tego co przyniosły poprzednie miesiące.
      Poza tym jeszcze raz nadmienię, że ja nigdzie się nie “upierałem” co będzie się działo w miesiącach zimowych i to począwszy już od początku grudnia.

      A to jak wypadła – z DZISIEJSZEJ PERSPEKTYWY (!) – ranna odsłona GFS dość jasno obrazuje wykres:
      http://www.mojapogoda.com/prognozy-ensemble.html
      Z czasem może się to zmieniać w różną stronę, czy jednak już wszystko aż takie “poukładane” na przełom listopada i grudnia?

      1. Nie wiem czy jasno bo już nie zgadzaliśmy się co do interpretacji najprostszych faktów. Ja tam widzę w średniej wiązki, że w Warszawie nie ma być ani jednego dnia z mrozem (TMAX <0 C). Z tym, że od 29.11 wiązki zamieniają się w chaos i nie przykładałbym większej wagi do ich przebiegu.

        Tak w ogóle dla mnie ciekawa jest ogólna cyrkulacja naszej części świata raczej niż temperatura jednego miasta (tym bardziej nie mojego). Szczególnie, że cyrkulacja w skali przestrzennej większej niż synoptyczna (wielkość jednego wyżu lub niżu) ma znacznie lepszy skill w prognozach. Patrzę w końcówkę prognoz wiązki z najnowszej odsłony GFS i w horyzoncie 348h (5 grudnia) analiza skupień (cluster analysis) daje 65% szansy strefówki w Europie. To też fusy ale troszkę bardziej wiarygodne niż wartość prognozy w jednym punkcje.

  44. Pięknie, u mnie kolejny dzień wbrew prognozom modelu UM pojawiają sie liczne przejaśnienia i rozpogodzenia a i słońca sporo.
    Model ten dobrze sie sprawdza (zachmurzenie) z tego co widze tylko przy bezwietrznej, wyżowej aurze. Teraz niby mamy potężny wyż, ale oprócz tego wiatr jest bardzo silny, dzięki czemu jakos powietrza jest znakomita, wczoraj późnym wieczorem było Pm2.5 zaledwie 20.

    1. W Warszawie też jest pięknie, szkoda, że w pracy muszę siedzieć ;) I nawet temperatura jest bardziej znośna, dzięki tym rozpogodzeniom ;) Nieco powyżej zera, choć odczuwalna niższa, bo wciąż trochę powiewa ;)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com