Kolejny absolutny rekord temperatury listopada!

Kolejny absolutny rekord temperatury listopada!

1 listopada zapewne mało kto przypuszczał, że już za parę dni będzie bity rekord z 2 listopada 1968 r., kiedy na stacji Kraków-Obserwatorium odnotowano 24.0°C. Stało się tak jednak już dwa dni później, kiedy 3 listopada temperatura na posterunku klimatologicznym Polana osiągnęła 24.6°C. Zaskakująca była może nawet nie tyle wartość odnotowanej temperatury maksymalnej, co miejsce gdzie została ona odnotowana. Pomiary z tego posterunku były jednak potwierdzone pomiarami ze stacji okolicznych, a co do stanu samego posterunku nie ma większych zarzutów.

Tym bardziej zaskakujące jest to, że 50. letni rekord ciepła listopada jest bity ponownie, dwa dni później! I to w niezwykły sposób – na tej samej stacji klimatologicznej po godzinie 12UTC temperatura wzrosła do 26.2°C (!). Ponownie tak wysoka temperatura potwierdzana jest przez wartości ze stacji okolicznych. Szczególnie zaskakuje wartość temperatury odnotowana w Stuposianach: 24.5°C. Dotychczasowy rekord listopada tej założonej w 1978 r. stacji wynosił… 20.5°C, został więc on pobity aż o 4°C! Zabrakło tu zaledwie 0.8°C do pobicia rekordu… października. Na stacji klimatologicznej Terka temperatura wzrosła do 25.0°C. W Krośnie notowano co najmniej 23.4°C, rekord stacji (sprzed 2018) pobity został o 4.3°C.

24.5°C notowano w Komańczy, 24.1°C na stacji Solina-Jawor, 24.5°C na stacji Leszczowate.

 

Aktualizacja:
Narodowy rekord ciepła listopada pobity również ostatnio na Słowacji.


Źródło: @EKMeteo (via Twitter) / SHMU.

Print Friendly, PDF & Email

168 Replies to “Kolejny absolutny rekord temperatury listopada!”

  1. Kocham lato, ale w tym roku to Słońce już męczy okrutnie. Czy są jakieś doniesienia, kiedy w końcu będzie chłodniej, i w końcu poniżej zera? I czy są jakieś informacje odnośnie tego, czy to już będzie tak zawsze, czy może 2018 rok jest bardzo wyjątkowy pod względem temperatur i raczej nie przewiduje się, że tak będzie też w latach następnych?

    1. Na 90% będzie tak do końca roku. Co od stycznia ? Nie wiadomo. Ale stawiam, że rok 2019 będzie bardzo podobny do 2018.

    2. NA 99 procent w latach następnych takich 7 miesięcy, jak dokładnie od kwietnia do października 2018 nie będzie, przynajmniej trochę chłodniejsze ,szczególnie kwiecień, maj i sierpień. Klimat skokowo ,na szczęście się nie ocieplił. Ociepla się ,,tylko” około 0,4 stopnia C w ciągu kolejnych 10 lat. Już do końca listopada pogoda może się diametralnie zmienić.

      1. “NA 99 procent w latach następnych takich 7 miesięcy, jak dokładnie od kwietnia do października 2018 nie będzie”
        Udowodnij.

          1. Nie wiadomo, co będzie. Wydaje mi się jednak, że będzie niewiele chłodniej, niż w półroczu ciepłym 2018 r. Wiele zależy od częstości występowania blokady jet streama nad Europą oraz jej intensywności. Póki co, wygląda na to, że nadal należy spodziewać się tendencji do występowania silnego wyżu na wschodzie Europy. Sporych zmian należy oczekiwać wtedy, gdy nadchodząca zima okaże się jednak dość mroźna i śnieżna, dodatkowo będzie się przeciągać, tak jak to było w 2017 r. Jeśli od kwietnia znów przyjdzie suche lato, może być bardzo podobnie jak w 2018 r., również pod względem termicznym. Dodam, że być może pojawią się 2-3 silniejsze fronty z silnymi burzami (rok 2018 jeśli chodzi o gwałtowność burz był dość spokojny). Może też pojawić się niż odcięty i jakieś większe, kilkudniowe opady w czerwcu bądź w lipcu przynoszące większą powódź. Jedno jest pewne – na pewno nie będzie identycznie.

          2. Zima przeciągała się w tym roku a nie w tamtym, w 2017 skończyła się po połowie lutego.

  2. No ładnie, jednak należy nadmienić, ze 8 miesięcy temu stacje w Bieszczadach biły rekordy zimna marca, anomalia t. min. dla Komańczy przekroczyła -20 st..

    1. FKU
      No ale tak jak Lucas wielokrotnie wspominał, przez AGW skrajności będą szły w obie strony, od suszy po powodzie czy od zimna po ciepło. Z tym że extremalne anomalie zimna będą zabierały okres od 1-5% roku, a ekstremalne ciepło będzie zabierało 30 czy więcej % roku… Marne to Twoje pocieszenie…

  3. Nie dziwie się że mamy takie rekordowo wysokie temperatury w listopadzie bo przecież płynie do nas PZ znad Sahary. Gdyby to było lato to mielibyśmy nowy ogólny rekord temperatury maksymalnej w Polsce.

      1. @Łukasz160391
        Ale Gdyby napływało takie PZ jak teraz to latem byłaby przekroczona granica 40°C.
        W ogóle nie napływa PZ do Polski latem? Jak to? A temperatury 35-38°C w lipcu czy w sierpniu to są dzięki jakiej masie powietrza?

        1. To jest teoria głoszona przez pewnego meteorologa-amatora ze Śląska, którego prognozy i ciekawostki pewnie czyta Łukasz, choćby ze względu na to, że jest z Gliwic (o ile dobrze pamiętam). Niestety teoria ta ma niewiele wspólnego z rzeczywistością, co pokazuje chociażby zamieszczony przeze mnie przykład.

  4. Cóż, teraz to uprzywilejowany jest pogodowo południowy-wschód. Sam nie wiem czy pod względem ciepła lepiej jest w Wielkopolsce czy tam… Należy im się powiew lata za niezbyt udany lipiec i maj. Choć 15 stopni w Toruniu przy pogodnym niebie na początku listopada to i tak bardzo dużo.

      1. Marzec mnie nie obchodzi. Dzień jest długi, usłonecznienie rośnie więc idzie przeżyć chłód czy nawet epizod zimowy. Ale 25 stopni w listopadzie to kosmos. Ciekaw jestem jak się tam mieszka. Taki dziki zakątek Polski, o rzut kamieniem od egzotyki.

        1. Co mi po +25 st. na początku listopada jak na początku wiosny jest tyle samo ale na minusie? Wolę jednak klimat środkowej Polski, rekordy abs ciepła są rzadkie ale za to praktycznie w ogóle nie zbliżamy się do rekordów zimna, Płock ma niższy rekord zimna niż Komańcza!

          1. To się zdarzyło raz na 30 lat żeby było minus 20. Poza tym początek marca to nie wiosna, a już na pewno nie na wschodzie Polski. Tam to jeszcze ujemna średnia wieloletnia będzie gdzieś do 5-10 marca. Wiosna realnie rusza w II połowie marca. Choć marzec 2018 nawet w tej drugiej połowie było bardzo zimno. U mnie – 5 za dnia.

      2. Latem też tam jest lepiej. Lipiec i początek sierpnia na zachodzie Polski ładna urlopowa pogoda z temp 30,35 stopni i nie za dużą wilgotnościa. A na wschodzie męczyły te nize i kliny nizowe, pogoda indochinska z punktem rosy powyżej 20 stopni i mała ilością słońca.

        1. Ciekawe, bo jednak to z Podkarpacia jest bliżej do Bałkanów niż z Wielkopolski.
          @FKP
          to co opisujesz właśnie pasuje do południowego wschodu – Rzeszów ma mniejszy rekord absolutny temperatury maksymalnej niż Toruń, ale z kolei ochłodzenia docierają znacznie tam później. Nieraz jest tak że tam jest 28-30 stopni podczas gdy na większym obszarze kraju po przejściu frontu jest 18-20 stopni.
          Choć kwestią jest też ustawienie niżów, wyżów oraz aktywność Atlantyku.

          1. Toruń ma większe rekordy abs bo leży w kotlinie. To, gdzie jest dłużej cieplej i pogodnej zależy od ustawienia ośrodków barycznych, przy układach z 2010, 2014, 2018 Toruń miał znacznie lepszą pogodę niż SE.

    1. Taki “fun fact”: W Stuposianach zabrakło 0.8 stopnia do pobicia rekordu października. To najlepiej pokazuje jak niezwykły to przypadek.

      1. I to w miejscowościach o których zwykle się słyszy przy okazji fal mrozów. Na nizinach – 14, tam – 30!

  5. Aha. Czyli nie dość że został pobity drugi raz rekord temperatury maksymalnej dla listopada to zanotowalismy pierwszy w historii dzień gorący (z tmax powyżej 25°C) w listopadzie.
    A i czy ktoś przypomniałbym mi najwyższą tmax tegorocznego października? Czy to bodajże 25,3°C z Wrocławia czy było gdzieś cieplej na jakimś posterunku?

  6. Biedne bieszczadzkie niedźwiadki. To musi być dla nich szok. Czas przyłożyć się do snu zimowego, a tu lato zawitało.

      1. A czemu mają być smutne? Nie muszą martwić się o pożywienie to są szczęśliwe, myślisz, że w sen zimowy zapadają one z jakiego powodu?

  7. bieszczady nam się rozgrzały niesamowicie tyle dni słońca i ciepła a to jeszcze nie koniec ciekawe co jutro będzie?

    1. A tymczasem w prognozach zdecydowana dominacja cyrkulacji z SE/S/SW, czyli efekt fenowy będzie się nadal pojawiał.
      Z drugiej strony T850 jutro osiągnie maksimum, więc górą powinno się później nieco ochłodzić, nawet jak niżej (w tym w Polsce nizinno-wyżynnej) będzie bardzo ciepło.

  8. Wyjątkowe ciepło w górach to pośredni efekt ekstremalnie wysokich temperatur na wyższych wysokościach:
    http://www.wetterzentrale.de/maps/GFSOPEU12_0_2.png

    W kolejnych dniach dysproporcja między skrajnie dużym ciepłem górą a bardziej umiarkowanym dołem zacznie się zmniejszać, a wraz z nią inwersja będzie coraz słabsza. Nie zmienia to faktu, że nadal będzie bardzo ciepło, także w Polsce wyżynno-nizinnej (średnie anomalie przeważnie powyżej +5K).

  9. Przestaję mieć wątpliwości że polski klimat zwariował. To trwa już za długo. Boję się że tak już będzie cały czas. Po prostu już rzygać mi się chce od widoku słońca. Jeszcze niedawno czekałem na okres od listopada do lutego jako przynajmniej 4-miesięczny odpoczynek od lata, które zaczęło się w kwietniu. Teraz patrząc na prognozy to w listopadzie się tego nie doczekam.

      1. dla niektórych nietypowych (a widzę, że trochę jest ich na tym forum), “słońce” to znaczy inaczej “ciepło”. Taki slang. Ja już się zdążyłem przyzwyczaić do tego.
        A co do temperatury, no to faktycznie ją trochę pogięło jeśli chodzi o to co się dzieje w południowo-wschodnim zakątku naszego kraju. Być może w końcu usłyszę jakieś logiczne wytłumaczenie tego co tam się stało, ale na razie faktycznie może budzić niepokój czy klimat nam nie oszalał. Osobiście stawiam jednak na splot szczęsliwych/nieszczęśliwych okoliczności radiacyjnych/adwekcjynych/barycznych/fenowych w połączeniu z oczywistym efektem AGW.

        1. To że jest słońce nie oznacza że jest automatycznie “ciepło”. W półroczu chłodnym większe znaczenie mają adwekcja danej masy powietrzw niż nasłonecznienie. M.in. wojewodztwie Editora czyli na Podkaparciu intensywna adwekcja PZ znad Sahary jest wspomagana przez wiatr fenowy (halnyl) który dodatkowo podnosi temperaturę i oszusza powietrza dlatego mamy rekordy temperatury w listopadzie.

          1. ja już tak długo słyszę, że te rzeczy są tożsame a nawet używane jako zamienniki w określeniu, że sam zacząłem w to wierzyć :D
            PS oczywiście żartuję. Ale chyba naprawdę nie warto z tym walczyć. Bo to jest skazane na porażkę.

        2. @kmroz Nie za dużo zbiegów okoliczności w tym roku? I wydaje mi się że 20-25 stopni to jest ciepło, może nie gorąco ale ciepło.

          1. @editor
            No to co, magia? Gniew Boży? Bądźmy poważni.
            Akurat ten rok pod względem rekordów typu abs był poza ostatnimi dniami wyjątkowo łaskawy. Ciepło potrafiło ciągnąć sie długo, bywało ostre ale nigdy rekordowe, skrajne. Latem był w niektórych regionach najniższy Max abs od 2011 roku (Np w moim. W twoim chyba też)
            Natomiast to co się stało w ostatnich dniach w Bieszczadach przekracza moje zrozumienie i pierwszy raz wzbudza niepokój, ale z pewnością da się wyjaśnić to inaczej niż “spisek”, czy “czary”. (Zeby było jasne, przejście do innej strefy klimatycznej z roku na rok sugerowane tutaj przez niektórych to inaczej “czary”, bo naukowo to nie jest możliwe).

          2. @Editor
            Czy serio nie widzisz różnicy między tmax 20-25°C w listopadzie które trwają ledwie 2-4 h a miesiącach letnich kiedy temperatury powyżej 20°C mogą trwać zdecydowaną większość dnia). W listopadzie dni są bardzo krótkie a słońce świeci nisko? Dostrzegasz to w ogóle w swoim jątrzeniu?
            Teraz w listopadzie to jest możliwy całodobowy mróz przy słonecznej pogodzie jak spłynie spory chłód z północy.
            Zarówno w listopadzie jak i w marcu pogodne niebo i słońce są możliwe przy tmax poniżej 0°C jak i tmax powyżej 25°C (co pokazał listopad w 2018 a marzec bodajze w 1974 r).

          3. Ja nie jątrzę tylko naprawdę budzi mój niepokój, że po ekstremalnie ciepłym kwietniu i maju przychodzi bardzo ciepły czerwiec, lipiec, sierpień (z jedną z najdłuższych w historii fal gorąca), wrzesień i październik, po czym listopad już totalnie odlatuje z temperaturą bijącą wszelkie rekordy w moim regionie (nie tylko w Bieszczadach, Rzeszów i Tarnów też mają swoje nowe listopadowe rekordy ciepła). Też bym się chciał dowiedzieć co się dzieje, bo AGW nie tlumaczy tego że od 4 lat jest wyraźnie cieplej, a ten rok jest nieporównywalny do żadnego innego.

  10. Warto dodać że padł również rekord dla Lesko. Ostatecznego pomiaru jeszcze nie ma ale wiadomo na 100% że padł tam rekord co wynika z danych godzinowych. Tymczasem w prognozach duże ochłodzenie ale jeszcze nie zima u kresu II dekady miesiąca. Ten rok przebił swoją niezwykłością już 2015 gdzie padły dwa rekordy temperatury maksymalnej absolutnej (sierpień, wrzesień) i dwa rekordy średniej miesięcznej (grudzień i sierpień od 1951). Po takich wydarzeniach w tym roku jestem ciekaw co przyniesie grudzień. Może w końcu doczekamy większych anomalii ujemnych i przyjdzie zima bo niemal cały czas od kwietnia jest ciepło albo bardzo ciepło. A jak wiadomo i styczeń takowy był.

    1. Jak dla mnie to przez cały grudzień mogłyby być tylko ujemne anomalie. Już we wrześniu, październiku przestałem się denerwować tym chorym rokiem, ale jak się dowiedziałem co się odwala w Bieszczadach to znowu mnie bierze. Drogi 2019 roku, bądź łaskawy, grudniu, bądź prawdziwie zimowy…

    2. Uprzedzając pytania, nie, nie mam dość słońca i jakiegokolwiek ciepła jak Editor. Chcę po prostu zimą jakiegoś odreagowania po tej niesamowitej porze ciepłej, skończenia tej gonitwy za rekordami, skończenia z minimalizowaniem i odkładaniem ochłodzeń i przede wszystkim chociaż trzech normalnych roczników. Nie musi być zimno. Ale niech będzie przynajmniej ciepło. Ciepło, a nie ekstremalnie/rekordowo ciepło przez pół roku z raptem paroma wyjątkami.

  11. Ale to jest niesprawiedliwe. Dlaczego jakieś Stuposiany i inne mrozowiska w Bieszczadach mogą mieć 25 stopni w listopadzie, a w centrum temperatura nie może dojść nawet do 20 stopni?! Rozumiem, że tam panuje efekt fenowy, ale te 20 stopni powinno być gładko w takiej Warszawie na przykład. Dlaczego ta anomalia ogranicza się do tak małego obszaru? Tamci się grzeją, a my chodzimy w kurtkach.

    1. Właśnie przez efekt fenowy. Dodatkowo temperaturę ograniczają tradycyjnie chmury. Dziś w Warszawie np. wypogodziło się dopiero pod koniec dnia. Jak już pisałem kilka razy wcześniej. Trudno o wiele dni słonecznych pod rząd w listopadzie. Niemniej i w reszcie Polski nie jest zimno choć 10 stopni różnicy to już bardzo dużo

    2. Bo poprawa pogody i kolejne ocieplenie dopiero zaczynało postępować z SE/S na NW/N. W górach mieliśmy dodatkowe wspomaganie efektem fenowym + inwersją. Jednak poza górami, jak na początek listopada, i tak było dość ciepło. Natomiast przed nami jeszcze niejeden dzień z Tmax nieco poniżej/powyżej 15°C także na Ziemi Łódzkiej i Mazowszu (w najcieplejsze dni może być 16/18°C). A i pogodniejsze dni też jeszcze będą i to nie tylko jutro:-)

  12. To uczucie kiedy wszyscy w Twoim otoczeniu zachwycają się “piękną” pogodą, a ty martwisz się AGW, chcesz żeby nareszcie było zimno, wkurzasz się na bieżący rok i wzdychasz z tęsknoty za grudniem 2002…

    1. Na razie ta piękna pogoda jest niestety bardzo limitowana do SE zakątka Polski. Korzystają tylko nieliczni, a większość Polski wciąż pod stratusami i musi się zadowolić dużo niższymi temperaturami.

      1. W Gliwicach dziś słonecznie i 18/19 stopni. Czyli o dużym cieple nie ma mowy (choć jak na listopad to i tak temperatura przekraczająca o 10 stopni normę) ale jest za to pogodnie.

        1. “Czyli o dużym cieple nie ma mowy”

          ->>> W Bieszczadach to mają rekordowe ekstremum, co wcale nie znaczy, że 18/19°C w listopadzie to nie jest duże ciepło.

        2. No 18-19 st. to jest maks. na jaki o tej porze może liczyć mój region. Chciałbym, żeby jutro zdarzył się “cud” taki jak w Bieszczadach i u mnie było chociaż 20,5 st..

      2. No i co ci przeszkadza te 15 stopni? Człowieku, listopad mamy. U ciebie jutro akurat pełna lampa, środa tez poza porankiem raczej piękna, chyba ze UM jeszcze bardziej przesunie stratusy. Narzekanie na takie wartosci i słoneczko to juz wg mnie przesada. Rozumiem, zeby narzekać na to co było ostatnie 3 dni.
        Osobiście też już chyba wyczerpał się moj limit tolerowania rekordów i pierwszy raz odkad mam pogodową świadomość nie pragnę takiego grudnia jak w 2015.

        1. O to nowość. Pamietaj jeszcze że nie dalej jak kilka tygodni temu obiecywałeś że jesienna słota w listopadzie to najpewniejsze na Świecie co nas może spotkać ;)

    2. Ciekaw jestem czy wzdychałbyś do grudnia 2002 gdyby wysiadło Ci właśnie ogrzewanie :)

      1. U mnie grudzień 2002 był o cały stopień cieplejszy od stycznia 2017, który przeżyłem i dobrze wspominam :) A takich bajecznych, zimowych Świąt już nigdy później nie było.

        1. Tak, tylko racz wspomnieć, że większość czasu spędziłeś w trakcie jego trwania w klimacie zwrotnikowym skrajnie suchym.

  13. W sumie to już od dawna się spekulowalo o rekordzie listopada na poziomie 25-26 stopni i dzisiaj taki właśnie padł. Ostatnia okazja na rekord była w 2001, wtedy 31 października było bodajże 25,7. Więc listopad miał potencjał na dni gorące od co najmniej tamtego czasu.

    Teraz czekamy na pierwszy upał w październiku. Następne ma horyzoncie wreszcie przebicie tej 40 w Polsce w lipcu albo sierpniu. Zastanawiam się co będzie pierwsze.

    1. Teraz ten rekord października (28,9 bodajże) wygląda bardzo nędznie na tle nowych rekordów września i listopada. Wychodzi na to, że skoro nie tak dawno na początku IX potrafiło być 36,8, a teraz na początku XI 26,2, to na początku X mogłoby być 31, może nawet 32 stopnie. To jest pewnie ten sufit dla października. Tylko dziwnym trafem miesiąc ten jest bardzo oporny na ocieplenie.

      1. No tak mówimy o 30 stopniach w październiku, ale przecież ostatnimi laty temp. w tym miesiącu nigdzie nie dobiła 28, czy nawet 27 stopni. Ostatnio chyba w 2004?

      1. akurat ta mnie nie przekonuje – jeszcze w połowie października wieściła
        temperaturę w listopadzie w normie :) Jak prognozy NAO

      2. Największy problem z sezonówkami jest taki, że nie da się przewidzieć z odpowiednio dużym wyprzedzeniem jakiś gwałtownych ochłodzeń (fal umiarkowanego/silniejszego mrozu). One mogą dość niespodziewanie przerywać długie i wyraźnie ciepłe okresy (miesiące).

    1. z tego co wiem, to skuteczniejsze modele od CFS nie istnieją w skali sezonowej, ba, to jedyny, który się na czymś jednak opiera (reszta to śmieszne wróżby)

      1. @kmroz
        Nie przesadzaj – mamy już blisko 20 modeli sezonowych, każda większa służba meteo ma swój własny model sezonowy- Wlk Brytania (MetOffice), USA (CFS), Europa (ECMWF), Japonia (JMA oraz JAMSTEC), Francja (C3S), Rosja, Chiny, Kanada, Brazylia, Australia – to tylko te najbardziej znaczące.

    2. Luty 2018 zapowiada się jako ekstremalnie ciepły, ale postępy wiosny nie będą szczególnie ekspresowe, bo kwiecień 2018 będzie zbliżony do normy.

  14. Nowych rekordów ciepła listopada chyba już nie zanotujemy, choć kto wie pogoda zaskakuje. Użytkownik Marcin narzekał że inne regiony niż południowe nie odnotowały tak wysokich temperatur. Warto więc też dodać że w pierwszych dniach listopada był potencjał na bardziej rozległe lokalne rekordy niż tylko Warszawa, Rzeszów czy Sandomierz. NE Polska też miała ku temu potencjał. Blisko rekordu były choćby Suwałki gdzie zabrakło mniej niż 1 stopień i najprawdopodobniej rekord padłby i tam gdyby nie chmury i mgły- być może temperatura wzrosłaby tam nawet do ok 17-18 stopni gdyby było słonecznie. Podobny problem występował dziś. Duże zróżnicowanie zostało spowodowane tym że na południu było słonecznie a w Warszawie pochmurno.

        1. Temperatura się obniża o 0,6 st na każde 100m… w dodatku Ryga jest na równoleżniku 57, Dyneburg 56 a Suwałki 54N.

      1. powiedzmy więcej: GŁÓWNIE kwestia efektu fenowego oraz braku inwersji (to pierwsze de facto powoduje to drugie)

        1. Na tym właśnie polegają bardziej specyficzne warunki pogodowe (związane z temperaturą, ale i także zachmurzeniem, czy opadami) na obszarach, gdzie duży wpływ odgrywa czynnik orograficzny.

  15. “Duże zróżnicowanie zostało spowodowane tym że na południu było słonecznie a w Warszawie pochmurno.”
    Aha, czyli jutro mam się spodziewać 25*C? :D

    1. @FKP Gdyby było słońce to w Warszawie nie byłoby wczoraj 13 stopni ( słońce pojawiło się niedługo przed zachodem) tylko np. 17 stopni. 3-4 stopni więcej a nie 12 stopni. W Warszawie nie ma już efektu fenowego i centrum oraz północ Polski nigdy nie osiągnie takich temperatur jak południe w całej porze chłodnej.

    2. Każda osoba regularnie tu się udzielająca – a przynajmniej czytająca wpisy i komentarze – powinna słyszeć o efekcie fenowym oraz inwersji oraz choć pobieżnie wiedzieć dlaczego tak bardzo sprzyjają one zdecydowanie najwyższym temperaturom głównie w górach i blisko nich.
      A przy tym wcale to nie oznacza, że na nizinach w głębi kraju skoro nie jest aż tak ekstremalnie ciepło, to od razu jest chłodno.

  16. W Rzeszowie dobowa temperatura minimalna w okresie 1-4.11 jest powyżej średniej dobowej temperatury maksymalnej dla listopada. To już jest totalny absurd.

    1. Dla mnie totalnym absurdem jest, że w centrach dużych miast na nizinach jest o 10 stopni chłodniej niż w górskich mrozowiskach. Skoro 25 stopni w Stuposianach jest możliwe, to czemu w zabetonowanej Warszawie nie może być jutro chociaż 20 stopni? Już nie można zwalić winy na stratusy, bo ma być pełna lampa cały dzień.

      1. a o zjawisku fenowym nie słyszałeś? Bez niego wartości powyżej 20 stopni w listopadzie byłyby raczej niemożliwe.

  17. BTW pamięta ktoś prognozę sezonową AccuWeather zapowiadająca bardzo ciepły wrzesień, październik i szczególnie listopad? Sporo osób pisało, że trafili z prognozą na wiosnę, ale teraz im się nie uda.

    1. Też mi coś. Ja prognozuje ciepły grudzień, styczeń i luty i też trafię. Przynajmniej w 66%, a nie mam za sobą superkomputerów.

  18. Jutro powinno być ciepło również w pozostałych regionach kraju, potencjalnie nawet rekordowo ciepło, z tym, że modele nie dają praktycznie żadnych nadziei na kolejne rekordy lokalne. Niby dziś dla Bieszczad żaden model nie widział nawet 23 stopni. Ale Bieszczady to jednak nie niziny.

  19. Ciekawy dzień. Pod Tarnowem dzisiaj chłodno, przez cały dzień niebo lekko zamglone. Po zachodzie słońca dosłownie w pół godziny zeszła mgła i widzialność spadła poniżej 40m. Temp również spadła do ledwie 7 stopni. A o 18 ruszył fen, rozwiał mgłę i temperatura skoczyła do 15 stopni. Fantastyczny ten listopad.

  20. Porażka jakaś, kolejny dzień ze stratusem… czyli na słonce trzeba będzie poczekać w moim regionie ok. 3 miesiące.

    1. Ale przecież mieliśmy Słońca w tym roku już zanadto. Stratusy zapraszamy na dłużej niż 3 miesiące, aby wziąć oddech od pogodnego nieba… A w przyszłym roku to wręcz niech leje i leje, wszak w naszym wybitnie “pogodnym” klimacie deszczu nigdy za mało…

    2. A tam narzekasz głupio… to normalne, ze jest pochmurno przez 5 miesięcy w roku, jakikolwiek dzień ze słońcem budzi panikę u niektórych. Nieprzyzwyczajeni do światła słonecznego możemy udaru dostać 😂

      1. No tak, tak naprawdę to powinienem się cieszyć, że nie dociera do mnie to masakrycznie palące listopadowe słońce, dzięki temu dożyję przynajmniej do lutego, bo jak wówczas się rozpogodzi to będzie śmierć na miejscu xD

        1. Jak narazie, to palące listopadowe słońce, ktore sie u mnie dzisiaj w koncu pojawiło, sprawiło ze o godzinie 9:30 zamiast bluzy tak jak wczoraj musze byc w kurtce puchowej ;)
          Cieplej niż wczoraj o analogicznych godzinach to bedzie może przez 3 godziny.

          1. Już robi się cieplej niż wczoraj przez zdecydowaną część dnia (mowa o Warszawie). Ale faktycznie noc dla odmiany była nieco chłodniejsza od poprzednich (ale jak na listopad nie zimna).

          2. Ja też nie rozumiem jak w naszym klimacie może być w listopadzie tak zimno że trzeba kurtkę ubrać.

  21. Wkroczyliśmy już w okres z rekordowo wysoką 10-dniową anomalią, który potrwa co najmniej do połowy kolejnego tygodnia:
    https://meteomodel.pl/klimat/poltemp/akt_mon/plot.avg10.png
    Natomiast roczna anomalia wzrosła już do +1,70K (ref. 1981-2010).

    A prognozy nadal bardzo ciepłe, bez istotnego ochłodzenia przed weekendem 10-11.11. Ba, ta spora dodatnia anomalia (przeważnie +4/+8K) może utrzymać się co najmniej do ok. 13-14.11. Natomiast z zachmurzeniem może być bardzo różnie…

    A później zobaczymy, czy “wygrają” niże atlantyckie (ew. znad SW krańców Europy)dające nam kontynuację bardzo ciepłej cyrkulacji (później być może częściej S/SW, niż SE), czy jednak wyż kontynentalny zablokuje niże tak, że do nas zacznie się chłodniejsza adwekcja ze E (?). Opcja druga na razie jest w mniejszości, choć w terminie 7+ dni i takiej nie można wykluczyć.

    1. Z ciekawością przeglądam długoterminowe prognozy z 2-óch powodów. Po pierwsze mamy już listopad a to miesiąc w którym może nastąpić poważny atak zimy i jestem ciekawy czy coś takiego widać na horyzoncie. Po drugie mamy bardzo wysokie anomalie dodatnie i jestem ciekawy kiedy w ogóle dojdzie do jakiegoś ochłodzenia choćby w okolice normy. GfS który jeszcze wczoraj widział spore ochłodzenie ale jeszcze nie zimę na przełomie II i III dekady wycofał się z tego i do 21 listopada widać cały czas temperatury powyżej normy, choć może nie tak bardzo jak teraz ale jednak. Południowa Polska zaś zmierza ku niesamowitej dodatniej anomalii-codziennie do 21 listopada widać tam miejscami temperatury przekraczające 15 stopni a czasem 20 stopni. Inna sprawa zobaczymy czy to się sprawdzi. Niewątpliwe jednak szansa na pobicie dwóch rekordowo ciepłych listopadów od 1951r rośnie

      1. Rozumiem zeby narzekać na silne ocieplenia, ale na to ze ochłodzenia nie przynoszą dużych anomalii na minus naprawdę nie powinno się narzekać… jak sobie przypominam pierwsze dni tegorocznego marca, to naprawde się cieszę ze te prognozowane potencjalne ochłodzenia to około +5 a nie -10 w dzień. Wszak koniec listopada ma podobny potencjał do początku marca.

        1. a mi by -10 nie przeszkadzało o ile jest to w jakichś rozsądnych dawkach, tj nie więcej niż przez tydzień ciągiem. Taki mróz przy słońcu i pokrywie śnieżnej to nienajgorsza pogoda. I stanowi miła odmianę od beznadziei w postaci +5 stopni pod stratusem.

          Macie jakiś straszny ból o to, ze były te mrozy na początku marca w tym roku. A przecież pierwsze 5 dni marca mają średnią wieloletnią ledwo 1-2 stopnie wyższą niż środek zimy w styczniu. Mnie już bardziej ubodły mrozy około 18 marca, jak było -6 z bardzo zimnym wiatrem do tego.

          1. No tak, ale w odróżnieniu od połowy stycznia Słońce świeci tak ze 15* wyżej i dzień jest o ponad 3 h dłuższy, jeśli początek III ma przy tym duże anom. dodatnie to jest wtedy piękna, wczesna wiosna.

          2. A kto powiedzaił, ze przy -10 jest rzadziej stratus niż +5. Bo ja takiej korelacji nie widzę, to jeden z wielu mitów.
            U mnie zreszta te mrozy na początku marca do najpogodniejszych też nie należały. Ładnie było do 25 lutego włącznie przez prawie tydzien, a 26 lutego-3 marca (czyli zasadnicza fala mrozow) przyniosły stratocumulusy lub stratusy z okazyjnych przejaśnieniami. A przejaśnienia to cieszyć mogą najwyżej w grudniu, 1.03 są już troche większe oczekiwania.
            PS tak, wiem, ze w Katowicach było dokładnie odwrotnie- do 25 lutego brzydko, potem coraz ładniej.

  22. czyżby dzisiaj kolejne otarcie o rekord??
    Porównując dane z godziny 09UTC z wczoraj i dzisiaj to stacje w Krośnie, Terce, Stuposianach – notują temp. wyższe niż wczoraj o kilka dziesiątych stopnia. Z kolei w Komańczy jest 2,4 stopnia cieplej niż wczoraj o tej samej porze ;]

    1. To już serio przestaje być zabawne 😡
      W sobote rekord traktowałem jako pojedynczą ciekawostkę, ale teraz to już jakieś…. No brak mi nawet słów co za “jakieś”.

  23. U mnie po dłuższej przerwie zimna noc z tmin 2,6*C. Zimna względnie do ostatnich nocy, podczas których często o północy wciąż było kilkanaście stopni na plusie. I chyba jedyna taka noc w najbliższym czasie bo następne dni to temperatura między 12 a 18 stopni w dzień i między 5 a 9 w nocy. Nie widać ani ataku zimy ani nawet przejścia do wartości typowych dla listopada.

    Może w tym roku być tak jak w 2014, czyli dość długo ciepło i pogodnie, a potem stratusy i coraz zimniej.

  24. Rekord za rekordem panie. Nie ma co się nastawiać na żadne większe ochłodzenia w tym roku. Na 99% listopad wyjdzie ostro powyżej normy, a grudzień będzie co najmniej taki jak w 2015.

        1. Mysle jednak, ze to co pisała Dorka było duzo bardziej absurdalne- poczytaj jej komentarze niektóre.
          Czesc tych absurdow sie oczywiście sprawdziła, większośc nie.

          1. A ja mimo wszystko czekam aż nareszcie się porządnie ochłodzi. Jak w trzeciej dekadzie września anomalia mocno spadła i trzeci rekord miesięczny przestał nam grozić, myślałem że to koniec rekordów na ten rok. A tu dalej to samo od kwietnia… Ekstremalnie ciepło, rekordowo ciepło i żadnego ochłodzenia. I rekordowy listopad na horyzoncie. Oszaleć już można. Choćby zima była najmroźniejsza od lat, nie będę na nią narzekał.

          2. Dorka wiele razy przesadzała, ale miała więcej racji ode mnie i jeszcze paru osób, którzy najpierw wieszczyliśmy chłodniejsze lato (bo po takiej wiośnie jest niemożliwe żeby było inaczej), a potem definitywny koniec tych skrajności od połowy września. A jednak.

          1. O, byłem pewien ze to z koncówki września, a tutaj pokazuje ze 6.09 ;)
            W końcówce września to był temat numer jeden w mediach. No bo przecież wyjątkowo wczesne przymrozki oznacza wyjątkowo wczesną i zarazem surową zimę- jakże by inaczej? :)
            Natomiast 6.09 to mówiło sie w mediach o lecie do listopada z tego co pamiętam.

  25. Oczywiście że tak, ale zaskakujące jednak z perspektywy czasu ile tych prognoz wypowiadanych w tej panice się sprawdziło i dalej mniej lub bardziej sprawdza…

    1. @dorka pisała mnóstwo absurdalnych, apokaliptycznych komentarzy. Jednak ten rok, też po części był jednak mocno absurdalny, ale nawet w 1/4 nie tak bardzo jak sugerowała to pani Dorota. Ciekawe za ile lat będzie w ogóle coś takiego możliwe, to co ona pisała w maju czy czerwcu.

      1. Nie wiem za ile lat ale może być szybciej niż później. Do tego roku mysłełem że takie 8 miesięcy(czy na tym się skończy?) z rzędu czy np. 26 stopni w listopadzie na terenie Polski będzie możliwe dopiero w okolicy 2035-2040. Jak widać obecnie nie ma już rzeczy niemożliwych.

    1. ECMWF tez od paru odsłon stopuje z ciepłem po 11.11, wskutek ponownego przybliżenia się wyżu.
      Oczywiście, zeby nikt potem nie wypominał, nie widzi wielkiego zimna. Ale już bardziej typowe dla listopada temperatury w okolicy 10 w dzień.
      Coraz więcej wskazuje również l na to, że 100-lecie odzyskania niepodległości bedzie dniem deszczowym- miejscami pierwszym w miesiącu.

    2. Accuweather dość często się myli w tych długoterminowych prognozach dla poszczególnych miejscowości.
      A archiwalne tmax w poszczególnych dniach często zawyża.

  26. Ja na 100% wiem, że po 30. listopada przyjdzie 1. grudzień. Wszystkie modele numeryczne, wróżby i układ kalendarza na to wskazują. ;)

  27. @Admin
    “Pomiary z tego posterunku były jednak potwierdzone pomiarami ze stacji okolicznych, a co do stanu samego posterunku nie ma większych zarzutów.”

    Może ta klatka nie wygląda dramatycznie źle, ale kolor dachu średnio mi się podoba. On jest w zasadzie szary i przy tym kącie promieni słonecznych z pewnością mocno się nagrzewa. Średni wiatr na 8-10m o 12UTC to 0.7m/s w dniu wczorajszym w Polanie. Czyli na wysokości klatki totalna cisza prawdopodobnie. Ciekawy jest ile wyniosła temperatura powietrza o 11:40 UTC gdy średni wiatr wyniósł 1.7 m/s. Możecie to sprawdzić? Dodajmy do tego jakieś lokalne uwarunkowania i mamy przepis na szybujące temperatury, które tak dziwią niektórych. Ciekaw jestem ile by wskazał pomiar np. aspiratorem Assman’a. Z pewnością 2-3 stopnie mniej. A jeszcze ciekawszy byłby pomiar wilgotności względnej powietrza tymże aspiratorem. Jeżeli wyniki z aspiratora i klatki byłby różne ( w klatce niższa wilgotność względna) to mamy dowód na typową niewydolność osłony ( w tym przypadku klatki) na skutek słabego wietrzenia. Klatki największe błędy tego typu notują właśnie przy niskim kącie padania promieni słonecznych, ale już dostatecznej mocy promieniowania aby nagrzać materiał. Latem są to najczęściej godziny poranne i wieczorne, więc nie wpływają one zbyt mocno na tmax. Teraz taka pora przypada na samo południe.

    Szczególnie podatne na “zawyżanie” temperatury maksymalnej są stacje umieszczone we wklęsłych formach terenu. W górach często jest to połączone z ciszą wiatrową co wzmaga efekt.

    Macie dostępne dane 10 minutowe. Zestawcie wykres temperatury powietrza z prędkością i kierunkiem wiatru. Nie mam czasu na takie zabawy, ale widzę na oko, że dzień wcześniej wiało i temperatura nawet nie przekroczyła 20c. Oczywiście wiało z innego kierunku, więc też to może mieć wpływ dlatego trzeba więcej dni brać pod uwagę w takich porównaniach. Dziś też powietrze w Polanie troszkę ruszyło i temperatura jest już 2c niższa jak wczoraj o tej samej porze.

    W kwestii zabawy w rekordy oczywiście mocno to nie przeszkadza. Od zawsze mierzymy w klatkach, więc mierzmy nadal. Jednak z punktu widzenia fizyki i “temperatury fizycznie prawdziwej” ma to jakieś znaczenie. Pokazuje to też jak delikatną sprawą są tego typu rekordy tmax, ponieważ nie zależą one tylko od faktycznej temperatury, ale także od szeregu innych czynników do których zaliczamy:

    1. stopień zaniedbania klatki ( jakieś czarne, szare powierzchnie zamiast białych, np dach w Polanie)

    Nie wiem czy są takie badania, aby porównać dane z klatki nowej i klatki zniszczonej życiem. Metoffice nie ma tego problemu ponieważ tamtejsze klatki są wykonane z tworzywa sztucznego, które jest bardziej odporne od drewna. W dodatku od wewnątrz są czarne przez co pochłaniają resztki promieniowania rozproszonego jakie dostanie się do wewnątrz. Były za to testy klatek otwartych od dołu(np.Czechy), które ewidentnie zawyżają wskazania temperatury powietrza.

    2. Prędkość przepływu powietrza w klatce. Jeżeli nie wieje to klatka będzie zawyżać tak samo jak wszystkie inne osłony talerzykowe za wyjątkiem tych wspomaganych wentylatorami. Niemcy to wiedzą i od dawna ich osłony talerzykowe w służbie DWD są w ten sposób dodatkowo chłodzone. Dlatego nie bardzo wiem jak w takiej sytuacji porównać rekordy tmax niemieckie czy angielskie do czeskich? Kolejny powód aby dać sobie spokój z tmax a porównywać ewentualnie średnie dobowe.

    3. Ukształtowanie lokalne terenu, które dodatkowo może wzmagać nagrzewanie klatki w bezwietrzną pogodę
    4. Rodzaj podłoża
    5. Rodzaj gleby i jej wilgotność

    Admin pisał, że okoliczne stacje potwierdzają pomiar. Generalnie to prawda, ale w zakresie powiedzmy 22-25c. A przecież nowe rekordy często są stanowione różnicą 0.1c. Porównując się do innych stacji w tym regionie możemy tylko wykryć grube błędy ponad pięciostopniowe.

    1. Raczej nie mamy wątpliwości co do jakości pomiaru, głównie z uwagi na drugi pomiar w Stuposianach, gdzie rekord został pobity o 4 stopnie, czy w Lesku, gdzie rekord był pobity o 2.5 stopnia. To nie są różnice rzędu 0.1 stopnia, widać po pomiarach, że masa była skrajnie ciepła.

      Prędkości wiatru i temperatura
      11:10 0.1 m/s 22.5
      11:20 0.2 m/s 23.0
      11:30 0.1 m/s 23.5
      11:40 1.7 m/s 24.6
      11:50 1.6 m/s 25.4
      12:00 0.7 m/s 25.7

      Jak widać, szybki wzrost temperatury połączony był ze wzrostem prędkości wiatru, przy wietrze słabym tempo wzrostu było znacznie niższe. Dzisiaj tego efektu niema, należy jednak zauważyć że temperatura na wysokości 850hPa jest też jakieś 3-4 stopnie niższa.

      Drugi czujnik, opisany jako “temperatura powietrza przy wilgotności” wskazał jeszcze więcej, bo 26.5 stopnia.

        1. Z drugiej strony 2m/s na 10 metrach i tak praktycznie może oznaczać 0m/s na 2m w zależności od stanowiska. Ale skoro mówicie , ze jest ok to z pewnością macie rację.

          1. Może, ale korelacja wzrostu temperatury i prędkości wiatru jest uderzająca. Niestety nie mamy żadnych danych porównawczych. A szkoda. W chwili obecnej nie widzę przyczyn, dla których nie należałoby tego rekordu uznać.

          2. A możesz pokazać 10-minutowe od 12:00 do 16:00?
            Tak jak pisałem wcześniej. Ciekawi mnie kwestia fizyczna tego rekordu. Czyli “fizycznie prawdziwa temperatura powietrza”.
            Nie ma przyczyn aby rekord unieważnić i zgadzam się z tym. Klatki są od dawna i to zapewne nie pierwszy przypadek gdzie pada rekord przy zerowym przewietrzaniu i obdrapanym szarym dachu. Więc niby dlaczego teraz miałby być rekord odrzucony skoro nie ma rażących błędów typu otwarte drzwiczki itp.

  28. Bardzo się cieszę, że wywołałem taką burzę swoimi komentarzami, dzięki temu zrobiono odpowiednią kwerendę i pokazano obecny stan posterunku meteo w Polanie. Dzięki temu mamy rzetelną ocenę wiarygodności rekordu i powinna być taka analiza robiona w każdym przypadku, gdy rekord dotyczy posterunków IV rzędu, żeby rozwiewać watpliwości. Mimo, że według mnie klatka w Polanie w stanie obecnym nadaje się już do wymiany lub przynajmniej remontu (co potwierdza pewne zaniedbania w konserwacji) to nie jest w aż tak złym stanie, by podważać jakkolwiek wyniki pomiarów. Powtarzam setny raz, bo mam wrażenie, że administrator nie rozumie mojej intencji, moją intencją jest weryfikować stan posterunków niższego rzędu przy takich sytuacjach i cieszę się, że to zrobiono.

    1. no rzeczywiście, patrząc na dane z Polany i innych bieszczadzkich stacji w ostatnich dniach, odnosi się wrażenie, że termometr znajduje się na południowej, mocno nasłonecznionej ścianie, w dodatku również w nocy nieodporny na radiacje. Tak wyglądały czasem pomiary na termometrze, kiedy mieszkałem w bloku na trzecim piętrze – przez większość nocy nomen omen bardzo zimno, a za dnia zimą ciepło jak latem (18.02.2006 termometr pokazał pamiętam 35 stopni).
      Dlatego również bardzo doceniam, że została sprowokowana, dokonana i pokazana analiza tego posterunku i wychodzi na to, że po prostu bardzo silny fen kompletnie niweluje zjawisko inwersji w ciągu dnia, a w nocy powraca ona ze zdwojoną siłą, kiedy to wiatr słabnie. Ktoś tu słusznie pisał, że latem przy takiej t850 spokojnie mielibyśmy ponad 30 stopni.
      Cóż mamy od dłuższego czasu spływ z południa, znaleźliśmy się idealnie pomiędzy wyżem a niżem, dodatkowo efekt fenowy. Powietrze pochodzące z Sahary. Nie ma więc co wątpić w fakt rekordu, jednak myślę, że przynajmniej przez 20 lat nie będzie on już nawet tknięty – obecny potencjał listopada został raczej wyczerpany. Za 20-30 lat być może będzie nasz klimat cieplejszy o kolejny stopień, więc kto wie co wtedy będzie. Może jeszcze za mojego życia pojawi się upał w listopadzie…… :/

      1. Odniosę się tylko do ostatniego zdania – już naprawdę nie egzagerujmy, taka przesada nawet w fantazjach nigdy nie jest wskazana. Po przeczytaniu niektórych komentarzy zaczyna się mieć wrażenie, że następny rekord ciepła poskutkuje u niektórych obawami o trzydzieści stopni w grudniu za naszego życia. Zdaję sobie sprawę z tego, że często z uwagi na zainteresowania zdarza się nam mieć “głowę w chmurach”, jednak dyskutując merytorycznie starajmy się czasem zejść na ziemię.

        1. Ja jestem jeszcze młody i zakładam ze troche pożyje (taki ze mnie optymista). Jeśli klimat bedzie sie ocieplał dalej tak szybko to taka opcja potencjalnie bedzie możliwa kiedyś za 50+ lat.

          1. Najpierw musimy poczekać na pierwszą trzydziestkę w październiku. A nie zanosi się na to, żeby ona padła w ciągu kilku/kilkunastu następnych lat – licząc od października 2002 temperatura w tym miesiącu nawet się nie zbliżyła do rekordowego 28.9 stopnia z Trzebiechowa z 1966 r.

          2. Ja również zakładam, że pożyjesz. :) Nie przewiduję natomiast 30 stopni w listopadzie. Nawet za 50 lat i nawet zdając sobie sprawę ze skutków AGW.

          3. Skoro 35 było mozliwe 17 września (2015) a 29 w dniu 14.10 (2000), to mysle, ze akurat to może paść w ciągu najbliższych lat.

          4. Ten listopadowy rekord w tym roku był bardzo lokalnym zjawiskiem. Na tej stacji odnotowano 26 stopni, na kilku pobliskich po około 24. W większości miast w Polsce nie odnotowano nawet temperatur przekraczających 20 stopni.

            Nawet jakby się miał jakimś cudem zdarzyć listopadowy upał, to będzie on wyglądać podobnie co ten rekord. Praktycznie nikt tego nie odczuje. Co innego bicie rekordu tmax w lipcu czy sierpniu, kiedy to cała Polska się będzie prażyć w temperaturach powyżej 35 stopni, a lokalnie w miejscach rekordowych dobije do 40.

  29. Myślę, że ten rekord to splot dwóch głównych czynników, tzn. ekstremalne ciepło górą (T850 powyżej 15*C) + fen mocno osuszający powietrze wraz z likwidacją bariery inwersji pod pasmami górskimi (i w ogóle blisko gór).

    Tak więc rekord ten także z tego punku widzenia jest uzasadniony, bo T850 na takim poziomie w listopadzie pojawia się niezmiernie rzadko. Z kolei np. w roku 2015 mieliśmy znacznie słabszy przepływ z S (bo słabszy był gradient ciśnienia) co oczywiście implikowało także słabszy efekt fenowy redukujący barierę inwersji na obszarach podgórskich, w tym w kotlinach (a dodajmy, że to właśnie inwersja w największym stopniu przyczynia się do formowania się tzw. mrozowisk przy falach mrozu).

    1. Jest to oczywiście trafna diagnoza. Swoją drogą o godzinie 18:00 mieliśmy w Krośnie wilgotność około 40%, a na przykład Rzeszów i Jasionka zasnute podinwersyjnym Stratusem i notowana jest tam wilgotność względna powyżej 90%.

      To powinno tłumaczyć wszystko osobom dziwującym się, że w Bieszczadach zdecydowanie cieplej niż na nizinach.

      1. Widzę, że toczy się tutaj burzliwa dyskusja o ewentualnym rekordzie temperatury w listopadzie. Admin napisał, że 05.11.18 na posterunku klimatologicznym Polana osiągnęła 26.2°C.
        W dyskusji admin napisał
        “11:40 1.7 m/s 24.6
        11:50 1.6 m/s 25.4
        12:00 0.7 m/s 25.7

        Jak widać, szybki wzrost temperatury połączony był ze wzrostem prędkości wiatru, przy wietrze słabym tempo wzrostu było znacznie niższe.”

        Pierwsze pytanie : skąd on ma takie dane?. IMGW nie udostępnia żadne dane o tej stacji, Ogimet tez nie. Jedynie co się nasuwa to że PDjakow ma dostęp do systemu teleinfomatycznego IMGW w czasie rzeczywistym. Szczęściach.

        Padło tu już wiele uwag na temat przyczyn tego rekordu. Chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt – topografię terenu.

        Tak wygląda stacja
        https://www.google.com/maps/@49.3030141,22.5768725,3a,75y,322.69h,101.94t/data=!3m6!1e1!3m4!1sk4vIU4QrugtWpEQLXP-vfA!2e0!7i13312!8i6656
        z prawej strony ściana świerków.
        A tutaj zdjęcie satelitarne
        https://www.google.com/maps/place/49%C2%B010'30.0%22N+22%C2%B026'02.4%22E/@49.3031584,22.5765731,115m/data=!3m1!1e3!4m5!3m4!1s0x0:0x0!8m2!3d49.175!4d22.434

        Mniej niż 10 m od stacji wysoka i długa ściana świerków ze wschodu, od północy rozproszone drzewa i duży dom, od południa też świerki choć niższe, od zachodu nieco dalej też dom. Tylko południowy wschód jako taki wolny. Typowa zastoina.

        W takim terenie nie powinno się stawiać stacji meteo ( chyba, że amatorskie ;) ). Pomiar szybkości wiatru na wysokości 10m ( być może już nad świerkami) w tych warunkach ma nijak do wiatru na tej konkretnej stacji. Czy to wpłynęło na rekordowy wynik, nie wiem, ale istnieje domniemanie, że pomiar nie był prawidłowy. Uznanie więc tego wyniku jako rekord uważam za problematyczny.

        1. Gdybyśmy chcieli rozpatrywać prawidłowość pomiarów pod kątem lokalizacji stacji to pewnie spora część stacji synoptycznych musiałaby być pod tym względem wyeliminowana, np. Tarnów, Nowy Sącz, Przemyśl, Częstochowa… Pod względem lokalizacyjnym dla stacji niższego rzędu bywa czasami jeszcze gorzej, więc tutaj optymalnych wyników nie otrzymamy. Tutaj kwestią jest stan dachu klatki, bo widać, że część dachu jest spróchniała a z części odeszła biała farba (szkoda, że nie był zdjęcia z wyższego poziomu na dach, byłoby to lepiej widać), czy stan klatki zawyżył jakoś pomiar czy nie, jeśli tak to pewnie maksymalnie o kilka dziesiątych części stopnia Celsjusza, więc rekord padłby tak czy tak. Problematyczna staje się jego wysokość czy to będzie to zmierzone 26.2 czy np. byłoby 25.7 przy zadbanym dachu klatki – tego już nigdy się nie dowiemy. To jest kwestia działania IMGW i środków, jakie ma do wykorzystania – a rekord zostanie na lata.

  30. Dzisiaj w radio usłyszałem nie do końca adekwatne wytłumaczenie tych bardzo wysokich, rekordowych wręcz, temperatur w górach (Bieszczadach).
    Otóż – powołując się na oceny klimatologa – redaktorzy wspomnieli o globalnym ociepleniu oraz o inwersji. Sugerowali też jakoby najcieplej było na Połoninie Wetlińskiej…

    Generalnie globalne ocieplenie wspomaga w osiąganiu nowych rekordów ciepła. Jednak “lwia” część tej anomalii była związana z czynnikami lokalnymi (rozpatrywanymi bez kwestii AGW). Wspomniane było o inwersji, ale już o efekcie fenowym nie – oczywiście niesłusznie. Gdyby to była tylko kwestia inwersji to faktycznie najcieplej byłoby na Połoninie Wetlińskiej, ale nie +/-25°C, tylko o jakieś 5-10 st. mniej (T850 na wys. 1500-1700 m ok. 15/17°C). Tu bardzo przysłużył się FEN, który ZLIKWIDOWAŁ barierę inwersji pod górami i w ten sposób było tam aż tak bardzo ciepło – cieplej niż oczywiście na szczytach, ale i zarazem cieplej niż także na wyżynach/nizinach, gdzie inwersja zupełnie nie zaniknęła.

    To kolejny przykład na nie do końca słuszny przekaz jaki płynie z mediów.

  31. Te mapy temperatury są jakoś dostępne dla zwykłych ludzi? Nigdzie nie mogę znaleźć tego co widać na zdjęciach prezentujących te rekordy.

  32. Dzięki wielkie za odpowiedź, chociaż trochę nie pocieszyła mnie ona :( Myślałem, że to już gdzieś jest.

    Pozdrawiam i dzięki za tą stronę.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com