Kolejne uderzenie zimy

Kolejne uderzenie zimy

Zbliża się kolejne ochłodzenie. Będzie ono wyraźnie odczuwalne już dzisiaj, póki co głównie w północnej części kraju. W piątek czeka nas główne uderzenie zimy – postępujące od północy ochłodzenie połączone z dosyć obfitymi opadami śniegu w południowej części kraju.

Dziś w ciągu dnia spodziewamy się dosyć sporego rozrzutu temperatur. O ile w południowo-wschodniej części Polski może być jeszcze 11-12°C, o tyle na krańcach północnych należy się spodziewać zaledwie 1°C i opadów śniegu.

Jutro w północnej części kraju temperatura w ciągu dnia będzie już ujemna, ale opady śniegu będą tylko lokalne i raczej nie utworzą wysokiej pokrywy śnieżnej.

Najciekawiej sytuacja przedstawia się w piątek. Tutaj już niemal na obszarze całego kraju temperatura w ciągu dnia będzie oscylować w okolicy 0°C, chociaż pojawi się bardzo duża różnica temperatur pomiędzy Małopolską i Podkarpaciem, gdzie ma być nawet 8°C, a krańcami północno-wschodnimi, gdzie będzie od -5 do -6°C.  W południowej części kraju pojawią się również silne opady. W części województwa śląskiego, w Małopolsce oraz na Podkarpaciu początkowo będą to opady deszczu przechodzące w godzinach popołudniowych w deszcz ze śniegiem i śnieg. Na północ od tych obszarów śnieg będzie padał wcześniej, miejscami intensywnie. Dla przykładu model ICON przewiduje, że w Rzeszowie opady deszczu przejdą w śnieg około 19:00 czasu lokalnego.

Mimo, że do opisywanych zdarzeń z piątku pozostało zaledwie około 50 godzin, modele nie są ze sobą zgodne ani co do rozkładu najsilniejszych opadów, ani co do wysokości pokrywy śnieżnej, która będzie ich wynikiem. Wspomniany wyżej model ICON sugeruje, że na Dolnym Śląsku wysokość pokrywy śnieżnej będzie raczej niewielka. Zaś model ECMWF wskazuje, że we Wrocławiu możemy spodziewać się nawet około 10 cm.

Niższe niż w prognozach poprzednich sumy opadu dla Dolnego Śląska sugeruje również model GFS. Model ten wskazuje też dużo późniejsze ochłodzenie. Wg niego izoterma 0°C o 12UTC 16 marca (piątek) przebiegać będzie od Koszalina po Białystok. Model ICON widzi ją daleko głębiej na południe, na linii Opole-Zamość, bardziej zbliżony do wyników ICON jest również ECMWF, a także nasz rodzimy UMPL.

Rozkład temperatury wg modelu UMPL (ICM, źródło: http://meteo.pl):

Wg modelu GFS ochłodzenie potrwa zaledwie kilka dni, a już 22 marca temperatury ponownie miałyby przekroczyć 10°C. Zdecydowanie bardziej powściągliwy w tej kwestii jest ECMWF, który wskazuje na ścieranie się ciepłych i chłodnych mas powietrza w zasadzie do końca swojej 10-dniowej prognozy. Nawet najbliższe dni stoją jak widać pod znakiem zapytania, a dalsze prognozy są w związku z tym w zasadzie niemożliwe do postawienia.

No i na koniec smutna informacja – dziś w Cambridge zmarł Stephen Hawking, znany nie tylko ze swoich osiągnięć na polu fizyki, ale też z dużego dystansu do własnej osoby.



 

Print Friendly, PDF & Email

529 Replies to “Kolejne uderzenie zimy”

  1. I prognozy nam sfolgowały z zimnem, zwłaszcza GFS choc po części ECMWF jest jakby podobny do GFS.

    Czyli jest nadzieja, że dziadostwo skończy się na 2-3 maks. 4 dniach ???

    1. O ile nie mieszkasz na SE to tak, jest nadzieja.
      Chcoiaz jak podkreśla Lucas nie oznacza to od razu ciepła czy nawet powrotu do norm, pewnie bedzie koło +5 za dnia w przyszłym tygodniu. Czyli wciąż zimno :/
      Ale na razie można miec nadzieje ze GFS sie nie myli. Oby!

      1. prognozy “wychodziły” od wariantu ekstremalnego, z szansą na kolejne dobowe rekordy zimna. Było by dziwne, gdyby stały się jeszcze zimniejsze.

        Będzie kilka zimnych dni i opadów śniegu. Dla mnie kuriozalne w tej zimie jest głównie to, że marzec ma więcej mrozu i śniegu niż grudzień czy nawet styczeń. Nie licząc NE skrawka kraju, gdzie w styczniu było trochę większego mrozu.

        1. Za totalną porażkę właśnie uważam grudzień. Od 2012 roku miesiąc ten nie przynosi żadnej zimy. W grudniu w miesiącu w którym dzień jest najkrótszy i chyba nawięcej pochmurnych dni ma w roku śnieg byłby najmilej przeze mnie widziany. Natomiast mróz całodobowy w marcu i śnieg jest dla mnie uciążliwy ( mróz całodobowy poniżej -5 w II połowie marca to już patologia)-zaczyna się wegetacja, dzień się mocno wydłuża i jest wiecej słonecznych dni. Tak sytuacja jest kuriozalna, ja pereferuje napływ powietrza z kierunku półnconego ( N, NW, NE) tylko w okresie.Niestety taki mamy klimat przez całą zimę może zimy nie być a może być w marcu a nawet w kwietniu bo jeszcze ten miesiąc może przynieść zarówno śnieg, całodobowy mróz i mróz 2 cyfrowy w nocy ale to już w ektremalnej wersji ( anologicznie na jesieni październik)

          1. z grudniem faktycznie jest w ostatnich latach nędza, przynajmniej w moim mieście. 2013 – zero zimy ale słoneczny; 2014 – bardzo pochmurny z konkretną zimą na końcówce (-7 w dzień, śnieg); 2015 – wyjątkowo ciepły i pogodny, mróz był dopiero na samym końcu ale bez śniegu; 2016 – typowe przedzimie przez cały miesiąc; 2017 – trochę zimy na początku, tak to pochmurna jesień.

            Z lutymi było podobnie, ostatni w przewadze zimowy był w 2013, pozostałe ciepłe (ten z 2017 był w połowie zimowy a w połowie niemalże wiosenny). Dopiero luty 2018 przerwał kilkuletni ciąg ciepłych lutych. A marce jak to marce, też w większości ciepłe, raz pochmurne raz pogodne ale ciepłe. Wyjątkowo zimny był w 2013 roku ale to był rodzynek.

          2. @alewis- ale czemu nędza? Grudnie w 2013, 2015 i 2017 były według mnie bardzo przyjemne. Zwłaszcza ten drugi. Grudzień 2016 tez nienajgorszy.

          3. nędza pod względem zimy. Pogoda może i nienajgorsza (poza 2017, do mnie naprawdę ten grudzień nie trafia, deprecha straszna ciągnąca się długimi tygodniami), ale takiej mocniejszej zimy w tych grudniach próżno szukać.

            W 2012 roku były i porządne mrozy (do -18 stopni u mnie) i dość sporo śniegu. To był ostatni grudzień z pogodą prawdziwie zimową (poza 2014 z krótkim epizodem w samej końcówce). Wcześniejsze grudnie były rózne (2006 – brak zimy, 2007 – dużo mrozu ale bez śniegu, 2008 – trochę zimy pod koniec, 2009 – silne mrozy w połowie, 2010 – cały grudzień z bardzo ostrą zimą, 2011 – brak zimy) ale nie było tak długiej serii grudniów bez porządniejszej zimy jak teraz.

          4. @alewis ciagle nie rozumiem co ci sie w tym grudniu 2017 nie podobało, przecież miałeś usłonecznienie powyżej normy.
            Dla mnie najgorszy był ten z 2014, on to był rzeczywiście depresyjny. Podobnie jak wczesniej prawie caly listopad. Ten z 2016 przy wszelkich ociepleniach przynosił ulewy, wiec tez niezbyt ciekawie. Ale miał pare pięknych dni, ktore wyrobiły ponad 100% normy.

        1. Do Alevis 27: od poczatku 21w. sporo jest grudni anomalnie cieplych (2006, 2011, 2013, 2015) ale zdarzaly sie tez rekordowo zimne: 2002 no i 2010 – na wielu stacjach Polski NW i centralnej w ciagu ostatnich 120 lat najzimniejszy po grudniu 1969.

    1. Jeżeli masz na względzie ostatnie prognozy GFS to… nie jest to niemożliwe, ale jeszcze raz uświadamiam, że jest to jedna z najcieplejszych realizacji – a są i takie z 5-10 st. chłodniejsze również, jak i oczywiście (najbardziej prawdopodobne) pośrednie.

  2. Gdybyśmy mieli styczeń moja ocena skali ochłodzenia byłaby zapewne znacznie bardziej „łagodna”, bo co to w końcu w środku zimy 3-5 dni z całodobowym mrozem (przejściowo umiarkowanym, ale niekoniecznie silnym), nawet jeżeli gdzieś spadnie powiedzmy te 10-20 cm śniegu. A przedtem i potem wyraźne ciepło lub temperatury „przez zero”…

    Ale nie zapominajmy, że rozpoczynamy już II połowę marca, kiedy podobne temperatury oznaczać już będą średnio ok. 5 st. niższe anomalie. Ja tak naprawdę od początku nie wierzyłem w jakieś tam „wybryki” modeli z Tmin rzędu -25/-15°C (poza mrozowiskami). Jednak poniżej -10°C w chłodniejszych regionach (w dniach 17-19.03) jest całkiem realne. Podobnie jak i Tśr nieco poniżej -5°C w najchłodniejszych dniach.

    Nie deprecjonowałbym więc skali ochłodzenia, tylko dlatego, że te ekstremalnie zimne „wyboje” zniknęły z takich, czy innych prognoz – bo ujemne anomalie w tych najchłodniejszych 2-4 dniach mogą spokojnie sięgać -7/-10K. A nawet jak ok. 20-22.03 będziemy notowali temp. przeważnie „przez zero” (co wydaje się dość realne), to i tak o tej porze roku będzie to oznaczało anomalie rzędu -3/-4K (średnio, w skali kraju).

    Osobom podejrzewającym mnie o naciąganie własnych oszacowań w dół (na podstawie prognoz) nadmienię, że jeszcze ok. 20.02 obstawiałem dość prawdopodobną anomalię końcową za luty rzędu -2/-1K, podczas gdy była o rząd 1 st. niższa. Natomiast w końcówce lutego sądziłem, że średnia anomalia za pierwszych 5 dni marca będzie w widełkach -8/-6K, podczas gdy sięgnęła poniżej -9K (włącznie z dniem 05.03).

    Później obstawiałem, na podstawie coraz bardziej realnych prognoz, że w połowie miesiąca anomalia wzrośnie do ok. -2/-1K, ale będzie bardzo trudno o jej przekroczenie poz. zera (in plus). Okazuje się, że pomimo ostatnich ekstremalnie ciepłych dni, bieżąca anomalia miesięczna faktycznie nie przekroczy nawet -1K.

    Piszę o tym dlatego, bo – mając na względzie własne doświadczenia obserwacyjne – wiem jak należy podchodzić do prognoz najpopularniejszego modelu GFS podczas tego typu większych ochłodzeń. Nie inaczej będzie tym razem, bo już nawet na piątek (czyli za 2 dni!) prognozuje dla Warszawy Tmax ok. +3/+4°C (a Tśr-dobową jeszcze dodatnią), podczas gdy znakomita część rozdań różnych modeli prognozuje średnio 2-4 st. mniej.

    Natomiast… Absolutnie nigdzie nie sugerowałem, że zimowa aura niemalże na pewno przeciągnie się (a nawet będzie przeważała) na całą III dekadę marca, bo zwłaszcza w terminie po połowie przyszłego tygodnia wkraczamy już w całkowite „fusy” (na razie).

    1. GFS ma tendencja do zawyżania temperatur minimalnych w trakcie apogeum ochłodzenia, to fakt.
      Ale nie ma wcale takiej tendencji- a przynajmniej tego nie zauważyłem- do podawania przedwczesnych ociepleń. Przeciwnie, często takowych niedoszacowuje jak to miało miejsce w dniach 4-6 marca.
      A tymczasem juz piąta z rzędu odsłona GFS z bardziej wiosennymi (chociaż i tak wciąż w normie lub lekko ponizej) temperaturami w przyszłym tygodniu :)
      Ogółem GFS nie docenia mocy pogodnego nieba – zarówno jeśli chodzi o wzrosty t Max jak i spadki t min. W marcu amplituda przy pogodnym niebie moze wynieść nawet 25 stopni. W Warszawie która słynie generalnie z niewielkich wahań dobowych 17 marca 2012 o poranku był przymrozek a po południu 20 stopni.

      1. Z oceną początku ocieplenia przynoszącego już Tśr-dobowe powyżej zera, a tym bardziej z całodobowymi plusami – poczekałbym na większą zgodność z innymi modelami (ECMWF, GEM, ICON).

        1. Ja go wciąż nie oceniam- napisałem tylko ze zwykle to GFS wręcz niedoszacowuje takich ociepleń. Chcoiaz widząc piąta taka aktualizacje z rzędu zaczynam myślec ze naprawde jest cos na rzeczy ;)
          Ale zobaczymy jutro i w piątek.

          1. Zauważ jednak, że ok. 20-21.03 nie będziemy mieli jeszcze wyraźnego zwrotu cyrkulacji na kierunki ciepłe – jeżeli już to zacznie się najwcześniej ok. 22-23.03. A przy wyżu, który powstał w mroźnej masie powietrza, usytuowanym nad nami i bardziej na W/N, samo “grzanie” od Słońca nie przyniesie nam jeszcze czegoś więcej, niż temperatur “przez zero”.
            Zdecydowane ocieplenie – z Tśr-dobową powyżej zera (a tym bardziej w ogóle bez nocnych przymrozków) – nastąpi jak cyrkulacja zacznie coraz wyraźniej zmieniać się na W/S. Z prognoz wynika, że pierwsza na to szansa będzie właśnie około 22-23.03, ale musimy mieć w tym względzie jeszcze większą jednoznaczność w odniesieniu do różnych rozdań, różnych modeli.

  3. Podkreślmy, że 21-22.03, to wciąż fusy i tak naprawdę można jedynie gdybać, co się wydarzy w tym okresie… ;) Skoro wątek dotyczy zbliżającego się ochłodzenia, to proponuję skupić się właśnie na tym :) Najnowsze odsłony pokazują, że najwięcej śniegu spadnie na południowym wschodzie, przy czym w piątek będą to jeszcze opady mieszane, bo w ciągu dnia (szczególnie na południu) zalegać będzie dość ciepła masa powietrza… Tak naprawdę skalę opadów będzie można oszacować dopiero w piątek rano :)

    1. Właśnie też nie wiem dlaczego ocenę porównawczą prognoz różnych modeli już teraz koncentrować głównie na tym co będzie się działo za tydzień, skoro mamy jeszcze rozbieżności co do szybkości i skali ochłodzenia w najbliższych kilku dniach, tzn. do 18.03 (moim zdaniem GFS zawyża temp. średnio o 2+ st.), a także jak rozszerzy się strefa opadowa z S w kierunku C/E + co/gdzie będzie padało w dniach 16/17.03 (?).

  4. Anomalia -1,57K do 13.03 wynosi…moim zdaniem dość szybko się podniosła w ostatnich 2-3 dniach, sam się nie spodziewałem że aż tak. Anomalia roczna już praktycznie na plusie… Co do finału marca to jest bardzo ciekaw, bo moim zdaniem noce po 20.03 zaważą na anomalii miesiąca.

    1. A ja właśnie od początku miesiąca stawiałem na anomalię rzędu -2/-1K do ok. 15.03 – ale oceniając w większym stopniu prognozy (niż wróżąc z fusów). Z tym, że do ok. 20.03 spadnie teraz ponownie do ok. -3K. Aby wzrosła na finiszu do zera w III dekadzie marca musiałaby wynosić średnio +5/+7K, co wydaje się już (niemalże) nierealne.

      1. zapowiada się typowo marcowo-wyżowa pogoda…moim zdaniem te ochłodzenie fatalnie nie wygląda (może przy tym co było jeszcze parę dni temu to tak, ale to się zdarza często w marcu), aby przetrwać piątek-poniedziałek, a od wtorku 20.03 pogoda słoneczna i na lekkim plusie za dnia, nocami mróz, ale ja wolę taką pogodę niż to co jest dzisiaj +8 mgła / deszcz i jedna wielka szarówa…ludzie potrzebują słońca w marcu, a nie listopada…

  5. abstrahując od temperatury, to u mnie od początku grudnia jest naprawdę sucho. Opady dobowe powyżej 5 mm wystąpiły 3 razy w ciągu trzech i pół miesiąca, a luty oraz I połowa marca to już okres ekstremalnie suchy (marzec do dziś ma 5 mm opadu). Ostatnie naprawdę wilgotne dni to 28-30.11 kiedy spadło w sumie około 25 mm (głównie w postaci śniegu, była to największa pokrywa śniegowa w ciągu całej zimy)

    Najbliższe dni powinny trochę tę marcową sumę nadrobić, bo w piątek ma sporo padać, kilkanaście godzin z siłą 1-2 mm/h, wraz ze spadkiem temperatury opad ma przechodzić z ciekłego w stały.

    W porze chłodnej ten brak opadów jest mało odczuwalny, ale trzeba przyznać że jest sucho. I nie jest to pojedynczy miesiąc tylko już ponad kwartał. Podobna sytuacja była od maja do sierpnia 2017, cały czas ledwo 50% normy deszczu. A w międzyczasie pojawiały się miesiące ekstremalnie wilgotne takie jak kwiecień czy wrzesień 2017 (sumy opadów znacznie powyżej 100 mm, 3 razy więcej niż norma zakłada). Miesiąca o w miarę normalnych opadach tutaj próżno szukać, można za taki uznać październik 2017, listopad 2017 był natomiast mokry.

        1. @kmroz

          Które? Jest wiele definicji. I chociaż się wysoko ze sobą korelują to nie są identyczne. Ja używam serii z CRC (NOAA) i tam jest +0.22. Brytyjska seria “Jonesa” z CRU ma nawet +1.763. Wersja Hurella (UCAR) liczona ze stacji ma +1.1, a z empirycznych funkcji ortogonalnych +1.55. Może jest jakaś z ujemnym NAO dla stycznia 2007 ale nie znalazłem.

          1. Na pierwszej lepszej stronie z Googla kiedyś sprawdziłem, ale wyniki były tam tak absurdalne (jak wlasnie to ujemne NAO ze stycznia 2007) ze nie uznałem ze jest to strona warta zapamiętania ;) w internecie można znaleźć wiele bzdur jak sie nie umie szukać
            Dzięki za skierowanie na właściwe tory. Wiadomo ze od kwietnia do września/października NAO nie ma wpływu większego na pogode w Polsce. Ale rozbudowa wyżu azorskiego juz moze miec. W ostatnim czasie bardzo brakowało takiego

  6. Kolejna odsłona GFS (06z) widzi jeszcze szybsze przejście mroźnego powietrza niż poprzednie. Ja zwykle tę edycję ignoruję ale teraz stosuję metodę Lucasa Wawa badania trendów prognoz 😉

    1. Ja tu nie pisałem dotąd, ale czytam. :) Cieszę się ArcticHaze, że doceniłeś Lucasa, bo czasem miewałem wrażenie, że z gościa robisz totalnego dyletanta, a to mimo wszystko ścisła czołówka najbardziej “wykwalifkowanych” ludzi na tym forum. :)

      1. Lucasa najbardziej krytykują denialisci, którzy potrafią powiedziec o pogodzie tyle ze nadchodzi epoka lodowcowa albo ze klimat od paru lat sie ochładza.

    2. Trend ocieplenia po 18.03 w prognozach jest wyraźny (i tego nigdzie nie umniejszałem), ale:
      – będziemy startować z anomalii bliskich -10K,
      – już po odsłonie GFS z 12’UTC widać, że przynajmniej w dniach ok. 20.03 model ten ostatnio zawyżał temperatury (podobnie zresztą jest z szybkością obecnego ochłodzenia).

    3. I właśnie co do tego tematu – badania trendów prognoz – [uśmiechając się przy okazji do adminów :) ] przydatna byłaby funkcjonalność historii odsłon, choćby najpopularniejszego tu GFS. Dla danego miejsca siatki lub kilku głównych punktów w PL można byłoby pokazać historię kilku ostatnich odsłon dla konkretnego terminu. Bardzo dobrze pokazywałoby to stabilność lub niestabilność prognozy na konkretny dzień a przy okazji dla tych, którzy nie mogą co każde 6h śledzić kolejnych odsłon, dałoby możliwość ciągłego śledzenia zmienności prognozy.

  7. Lucas Wawa z całym szacunkiem do Ciebie ale co Ty się tak emocjonujesz tym nadchodzącym ochłodzeniem ?Jakbyś go wyczekiwał . Jakoś nie zauważyłem żebyś był aż tak bardzo aktywny jak obecnie przy ostatnim ociepleniu , raczej “Fascynowałeś ” się ujemną anomalią na początku Marca… Każdą bardziej wiosenną prognozę od razu odrzucasz zarzucając że to po najcieplejszych wiązek leci mimo że ostatnio pojawiają się dość regularnie , akceptujesz tylko te mroźne albo lekko zimowe jako “bardziej wiarygodne ” , GFS z 6 również cieplejszy , to też po najwyższych wiązkach ? to ile tych najwyższych wiązek jeszcze przed nami ? Też nie ufam GFS ale ostatnio regularnie pojawiają się cieplejsze prognozy które trzeba brać pod uwagę a nie od razu skreślać co powtarzasz niemal KAŻDEMU. Braku wiedzy Ci nikt nie zarzuci , ale sorry twój obiektywizm do mnie nie przemawia i z tego co widzę nie tylko do mnie…

    1. @europejczyk

      A z tym się natomiast zgadzam. Zresztą sam to pisałem rano. Lucasa wawa ponosi czasem umiłowanie do zimy, chociaż zwykle stara się to kontrolować. Widzę to bo sam mam to samo (tylko odwrotnie bo ja śniegu nie lubię). Ponieważ się kontroluję to zawsze staram się przypomnieć co jest fusami, a co nie. A przewidywane przez modele oziębienie w końcu tygodnia nie jest już fusami, a w prognozach jest coraz płytsze i krótsze.

    2. Od czasu zbanowania Daniela i erta praktycznie wszyscy pragną ciepła na forum to musi byc jakis kontrast.
      Ja u siebie tez dostrzegam sporo subiektywizmu, ale w kwesti pogody jak sie nie jest naukowcem to cieżko takiego nie miec. Aczkolwiek tutaj w dyskusji z lucasem pisałem głownie o ocieplającym sie trendzie modelu GFS co jest faktem i moze miec wpływ na pogode. Ale jeszcze sie tym nie cieszę tak bardzo bo wiem ze moze sie zmienić na duzo gorsze.

      1. Kontrast kontrastem ale Lucas zawsze uważał się za fana ” 4 pór roku” , jeszcze za czasów TP ciągle to powtarzał… Czyli idąc jego PREFERENCJAMI teraz powinienem wyczekiwać wiosny a nie cieszyć się z kolejnego ochłodzenia w POŁOWIE MARCA… Lubię analizy Lucasa ale niestety czuć tu hipokryzją…

        1. Cóz, jedyne z czego to można sie cieszyć ze po skrajnie ciepłym 5 letnim okresie wreszcie mamy dwa z rzędu bardzo zimne miesiące. Nadzieja na to ze GO nie jest aż tak silne. Aczkolwiek, to trz troche wąskie spojrzenie na sprawę, bo aby do nas te mrozy na początku marca spłynęły to w Arktyce mieliśmy TRZYDZIESTOPNIOWA anomalie na plus. Mamy wiec jedynie chwilowe przystopowanie ocieplania sie polskiego klimatu. I jestem prawie pewien ze chwilowe ;)

          1. Nie mamy dwóch pod rząd bardzo zimnych miesięcy bo średniej marca jeszcze nie znamy. Ale nawet jeśli tak będzie to oba te miesiące będą ujemne przez jedno zjawisko synoptyczne na ich granicy.

    3. @europejczyk

      Natomiast co do “najcieplejszych wiązek” to chyba dawno nikt nie używał tego “argumentu”.Jednym z ostatnich byłeś Ty sam, 19 lutego 😁

      W związku z tym sprawdziłem na Weather Online średnią wiązki GFS i do poniedziałku (a nawet dłużej) wygląda ona dokładnie jak realizacja kontrolna (ta niezaburzona). Czyli to nie są żadne fusy. To dość mocno osadzona w wiązce prognoza.

      1. I wtedy te “najcieplejsze wiązki ” się sprawdziły bo przyszło ocieplenie i to spore ;) sam byłem sceptyczny jak widać w komentarzu do którego się dokopałeś ;) dlatego uważam że trzeba analizować takie prognozy jeżeli regularnie się pojawiają… a nie od razu skreślać

      2. Aferę nakręcają głównie media, widziałem dzisiaj te nagłówki w mojej aplikacji google, które zwiastują jakiś koniec świata.

        NADCIĄGA MRÓZ!
        ATAK ZIMY!
        W Krakowie spadnie pół metra śniegu!

        Ktoś tutaj wziął najbardziej ekstremalną z ekstremalnych wiązek modelu (nieważne nawet jakiego), dorabia sobie do tego obrazek jak z filmu Pojutrze, koloryzuje o jakichś opadach pół metra śniegu (???) i wstawia taki artykuł. Który przeczyta 100 razy więcej ludzi, niż realną prognozę na tym blogu, bo wp.pl to portal odwiedzany codziennie przez większą część naszej populacji.

    4. zgadzam się z Tobą co do osoby Lucasa. Fachowiec, ale jak tak pisze z ekscytacją o oziębieniu to trochę irytuje

  8. Najnowsza odsłona “opadowa” prognozuje nieco inny kierunek przesuwania się śnieżnej strefy. Wskazuje, że i w Warszawie sypnie, potem opady odsuną się bardziej na wschód… Niewykluczone, że w nocy z soboty na niedzielę dotrze do nas kolejna porcja śniegu znad południowo-wschodniej granicy….

  9. @europejczyk
    Gwarantuję Tobie, że staram się zachować obiektywizm, a jeżeli mi do końca “nie wychodzi” to dlatego, że staram się NIE być HIPOKRYTĄ – tak, że z jednej strony wolałbym nie mieć nienaturalnie szybkich zmian klimatycznych (z trendem ocieplenia na czele), a z drugiej zachwalać wszelkie “ciepełko” jak czynią to nierzadko w mediach, w tym pop-serwisach pogodowych.

    Poza tą kwestią, gwarantuję Ci, że też uważam, że w skali roku mamy więcej okresów z temp. poniżej komfortu termicznego (niż powyżej) i uważam, że pora ciepła (poza letnimi ekstremami) jest znacznie lepsza do życia, niż pora chłodna.
    A lekko ujemne anomalie zimą wolę dlatego, że nie przepadam za aurą z około-zerową lub lekko-plusową temperaturą (zwłaszcza w opcji wilgotnej).

    1. Poza tym, nieprawdą jest, że ociepleń nie komentuję lub że robię to znacznie rzadziej. Przykładowo, też nieraz pisałem, że w dniach 11-13.03 będzie cieplej niż w prognozach – jak ostatnio np. oceniając możliwości przekroczenia +15°C także w Warszawie.

    2. Lucas- w momencie gdy każdy wyczekuje ciepła bycie obiektywnym to ciężki chleb ;)
      Co do naszej dyskusji to oczywiście miałeś racje ze GFS był zbyt gwałtowny- nowa odsłona zaliczyła lekki spadek do znowu około 5 stopni w ciagu dnia od poniedziałku. To juz chyba nie powiesz ze jest mało prawdopodobne? Tym bardziej ze poniedziałek to juz strefa skilla w tym momencie ;)
      Oczywiście nadal nie wykluczam sprawdzenia sie porannej wersji GFS, ale na chwile obecna rzecywiscie jest ona po prostu zbyt daleko by ją ocenić.

      1. Zdania nie zmieniłem, że w przyszłym tygodniu (zwłaszcza około jego połowy) czeka nas przewaga dni z temperaturą “przez zero”.

    3. Przypomnę jeszcze jak napisałem, że w tym roku obstawiam cieplejszy (wzg. normy) kwiecień – i nadal zdania nie zmieniłem:-)

      1. Narazie jeszcze do końca nie wiadomo jakimi anomaliami skończy się ten miesiąc nawet zakładając to najbliższe ochłodzenie marzec teoretycznie ma szansę wyjść powyżej normy, ale praktycznie wygląda na to że będzie w najlepszym razie w pobliżu normy i to tylko zakładając wysokie i bardzo wysokie temperatury po 20 marca na co się nie zanosi póki co, ale nie zdziwią mnie już nagłe zmiany prognoz. Ja już przestałem się bawić w obstawianie kolejnych miesięcy. Jeśli chodzi o kwiecień to wydawałoby się że ten miesiąc ma spore szanse na to być ciepłym w tym roku- raz że w zeszłym roku kwiecień był w normie ( wg standardów IMGW) a za lata 1981-2010 wyszedł chyba nawet lekko chłodny a dwa że po pewnym już lutym poniżej normy istnieje spore ryzyko zakończenia drugiego pod rząd miesiąca poniżej normy czyli marca. Ale jak widać w takim klimacie jakim żyjemy żadnych reguł nie ma i nawet jak wyjdzie chłodny kwiecień to też mnie zdziwi. ( w latach 50ych XX wieku była ciekawa sytuacja kiedy to nastąpiła seria 3 zimnych kwietniu pod rząd a później po roku przerwy przerwy przyszedł najzimniejszy kwiecień od 1951 roku do dzisiaj. Jeszcze gorzej było między 1973 a 1982 rokiem kiedy 10 kwietni było zimnych!). Niemniej do kwietnia pozostało jeszcze sporo czasu

        1. Trzeba to traktować tylko jako zabawę, jak zakłady bukmacherskie (bez aspektu “kasy”) – na podstawie własnej autopsji. Przykładowo, kiedy notowaliśmy 3 pod rząd miesiące z Tśr poniżej ‘normy’? Przypadek bardzo rzadki, choć faktycznie nie zupełnie niemożliwy…

          1. ojj, to trzeba by troche było pogrzebać w historii ;)
            wydaje mi się wszystkie miesiące zimy 2009/10 to była ostatnia taka sytuacja… a wcześniej chyba na jesieni 2007 (wrzesien-listopad)

  10. Ostatni UM przesuwa strefę “śnieżyc” 16/17.03 ok. 100 km bardziej na N względem odsłony rannej – tak, że z 10-20 cm śniegu mogłoby spaść m.in. w Warszawie i Łodzi, a na S kraju dłużej padałby deszcz lub deszcz ze śniegiem (choć docelowo i tam potem śnieg, ale już mniej). Ciekawe jak się to ułoży w rzeczywistości?

  11. I jednak miałem rację, że koło 20 marca dostaniemy zimę. Jest jakaś szansa, że ten wyż pozostanie z nami do Wielkanocy? Powoli też sprawdzają się moje przewidywania co do wiosny, bo obstawiałem wyżową pogodę i uważam, że taki trend może być także w kwietniu, musi to wszystko w końcu wyschnąć….

      1. +4 w dzień i -5 w nocy to moim zdaniem jeszcze przedwiośnie, a nie pełnia wiosny :P średnia to w ogóle zima…

          1. @adek

            Dokładnie. I nie sądzę aby ta ‘zima weekendowa” mocno zaniżyła średnią miesięczną. Porządne mrozy będą tylko w mniejszej części Polski. Jeśli to co pokazuje GFS w fusach sprawdzi się chociaż w części to średnia miesiąca w okolicach zera jest jak najbardziej prawdopodobna.

            Fusy na 24 marca (sobotę):

  12. Odnośnie najbliższych 4-5 dni najbardziej ciekawią mnie dwie kwestie:

    1) Jak ułoży się strefa z największymi opadami, zwłaszcza śniegu i ile go spadnie (ok. 10 cm, 20 cm, czy jeszcze więcej…?) – w tym, czy obejmie bardziej samo S kraju, czy też rozprzestrzeni się także na Ziemię Łódzką i Mazowsze (?).

    2) Jakie zanotujemy Tmin, Tśr-dobowe oraz anomalie, zwłaszcza w dniach 17-18.03 i ew. jeszcze 19.03 (?), kiedy to będziemy ocierali się o dobowe rekordy zimna – do których (w skali kraju) “potrzeba” Tśr poniżej ok. -6°C oraz anomalii poniżej ok. -9K.

    Obecnie jestem skłonny obstawić, że po 15.03 będziemy mieli około tygodnia z termiczną zimą i około tygodnia z termicznym przedwiośniem (z ew. niespodziankami w kierunku “wiosennym”). Przy czym o ile obecne ochłodzenie jest dość szybkie, to przejście z aury zimowej do przedwiosennej będzie (znacznie) bardziej rozłożone w czasie (więcej dni z temp. “przez zero”).

    Na dzisiaj przewiduję też końcową miesięczną anomalię rzędu -3/-2K (ref. 1981-2010), ale na razie tak w 60-70%.

    1. szanse na zimny marzec rosną, choć nie będzie on tym razem skrajnie zimny tylko po prostu zimny (jak ten z 2005 na przykład). Zimnego marca też 5 lat nie było już, a od ostatniego zimnego marca mieliśmy aż 2 wybitnie ciepłe.

      na szczęście nie ma żadnej wyraźnej korelacji miesięcy zimowych z wiosennymi, przez co ten zimny początek wiosny wcale nie oznacza tego, że cała wiosna będzie zimna.

      1. Mimo wszystko należy tu podkreślić ze na te anomalie głownie JUŻ zapracowało pierwsze 5 dni marca. Czekający nas epizod zimowy jedynie zrównoważy ostatnie wyjątkowo ciepłe dni. Toteż sam marzec nie bedzie miał odbioru jakiegoś szczególnie zimnego. Początek miesiąca ponadto wielu przypisze na poczet lutego.
        Anomalia panująca w dniach 25.02-5.03 zrobiła swoje i tyle, to było 9 dni z anomalia bliska… -9 stopni.

        1. Tegoroczny marzec przynajmniej ja zapamiętam jako ten z bardzo dużą “huśtawką” termiczną – na razie co najmniej w I i II dekadzie miesiąca.

  13. Ten wykres pokazuje, że jeszcze cały czas nie wiadomo, czy w przyszłym tygodniu przeważą dni z termiczną zimą, czy już przedwiośniem:
    https://meteomodel.pl/gens/plot/index.php?pozycja=2152
    Na pewno po umiarkowanie zimowym (jak na marzec bardzo zimowym) weekendzie ociepli się i przez kilka dni (3-5 dni?) dominować będą dni z wahaniami temperatury wokół zera.

    Wcześniej jednak rozstrzygać się będzie kwestia ułożenia strefy z wielkoskalowymi opadami deszczu (gł. na S) i śniegu z piątku na sobotę (16/17.03). Realizacje dla Warszawy w tej kwestii mają nijako “rozdwojenie jaźni” (ostatni wykres):
    http://www.mojapogoda.com/prognozy-ensemble.html
    …choć na pewno w części Polski spadnie 10-20 cm śniegu, a miejscami i więcej (na S/SE prognozowana jest jeszcze jedna strefa opadów śniegu 17/18.03).

    1. Najnowszy UM oddala strefę opadową nieco bardziej na południe… Jeszcze rano przewidywał opady dla Warszawy…. Na pewno nie jest to jeszcze przesądzone ;)

      1. Tak wiem, dlatego o piszę w tym względzie w trybie “gdybania” (choć np. pas od Wrocławia po Lublin ma niemalże pewne przeważnie 10-20 cm śniegu).

        1. Masz rację, pisząc o tym, że nie jest to przesądzone, miałem bardziej na względzie położenie tego toru i śnieg w Warszawie :)

        1. Tyż prawda, ekstrema są zawsze fascynujące o ile są w niedużych dawkach, średnia nigdy nie jest sexy, jak w życiu tak i w pogodzie

  14. Interpolacja danych na mapie temp. średniej mam wrażenie, że ostatnio średnio daje radę. Weźmy dla przykładu Łódź, która wg. danych synop za pierwsze 14 dni miesiąca notuje średnią temp. +0,5. U mnie 10 km na południe od stacji na Lublinku moja domowa stacja wylicza średnią za ten okres równą 0,6C. Natomiast na mapie średniej temp. strefa ze średnią 0,5 zaczyna się dopiero w okolicach Wielunia (który wg. danych synop ma średnią +1,0). Wygląda jakby mapa była jeden dzień do tyłu względem rzeczywistych danych (czyli do 13 marca), choć opis mapy temu przeczy.
    https://s13.postimg.org/9bi6ooe5j/synmean_total.png

    https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2018-03-14&rodzaj=da&wmoid=12465&dni=14&ord=desc
    https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2018-03-14&rodzaj=da&wmoid=12455&dni=14&ord=desc

  15. Moze troche offtop, ale zauwazyliscie jak znowu Okęcie odstaje w marcu w usłonecznieniu w porównaniu do okolicznych stacji. To naprawde spore roznice, w Kozienicach usłonecznienie za 1 polowe marca jest prawie dwukrotnie większe niż na Okęciu… duzo wiecej słońca zanotowano tez w Płocku, Siedlcach, Łodzi, Sulejowie i ogółem większości Polski.
    W ostatnich latach podobne odstawanie, tylko w druga stronę- w gore- widać było w Olsztynie, co wiecej nawet mapy imgw tego nie korygowały, co nietrudno na części z nich zauważyć…
    “Warszawke” imgw na szczescie koryguje bo co by to było ;)
    Anonim, Lucas i inni Warszawiacy- jak wasze odczucia w sprawie pomiarów w konkretnych dniach na Okęciu- czy były zgodne z waszymi obserwacjami. Wg mnie przynajmniej w 5 dniach w tym miesiącu powinni dać nawet z 2-3 godziny wiecej. Chociaż zdarzały sie tez kuriozalne sytuacje jak 2 marca gdy chmura wisiała nad Warszawa przez pol dnia i sie praktycznie nie ruszała, podczas gdy dookoła było pogodnie.

  16. Przepraszam, że znowu podejmę się komentarza (krótkiego) dotyczącego pop-serwisu TP, gdzie oczywiście wiedzą już, że
    http://www.twojapogoda.pl/wiadomosc/2018-03-15/jaka-jest-szansa-ze-astronomiczna-wiosne-powitamy-cieplo-i-slonecznie/
    “(…) w drugiej połowie [przyszłego] tygodnia temperatura szybko pójdzie w górę i do kolejnego weekendu (24-25.03) termometry znów będą pokazywać kilkanaście stopni powyżej zera, tym razem już w całym kraju.”

    -> A czy nie lepiej po prostu pisać o rosnących szansach na przejście aury zimowej w przedwiosenną stopniowo, w kolejnych dniach przyszłego tygodnia? Czy naprawdę już teraz można przyklepać z taką pewnością w terminie 9-10 dni naprzód dwucyfrowe plusy w całym kraju? Poza tym, obecne ochłodzenie nie nazwałbym “powiewem” zimy, a po prostu ok. tygodniowym zimowym epizodem i to przez 3-5 dni wyraźnym. Zauważmy jeszcze, że temperatury “przez zero” jakie prognozowane są przez większą część przyszłego tygodnia i tak oznaczać będą anomalie przeważnie -2/-4K.

    Mieli już niejedną wpadkę z powoływaniem się na ich “meteorologa”, z której się nie wytłumaczyli. I nie piszę tego jako taki, czy inny “-lub” – tylko dlatego, że nie są obiektywni i przesadnie “koloryzują” zapowiedzi (analogicznie jak inne serwisy np. ze straszeniem mega-zimą, mega-mrozami, mega-śnieżycami – co też mi się nie podoba).

    1. Po pierwsze to jest popserwis jak sam mowisz. Ludzie chca takiej pogody wiec skoro jest duża szansa na nią to zwyczajnie o tym piszą.
      Po drugie nie widze tu nigdzie pewnika z ich strony. Pewniki to oni lubią dawać głownie w 16-dniowkach, ale w tego typu artykułach jest to bardziej stonowane. Nawet tytuł z napisem “jest szansa” podkreśla pokorę z ich strony.
      Po trzecie juz ósma aktualizacja z rzędu jest prowiosenna wiec chyba naprawde można bezpiecznie zacząć w to wierzyć :) mimo, ze skill powyżej 5 dni jest wiadomo kiepski, to mamy tendencje do ciepłych prognoz.
      A i zgadza sie temperatury przez zero mogą przeważać przynajmniej do 22-23 marca ale przeciętnego człowieka obchodzą głownie temperatury maksymalne- a te maja byc juz powyżej 5 stopni. Słowo “przez zero” sie kojarzy z opadami mieszanymi i lekkoplusowym badziewiem za dnia a nie bezchmurnym niebem ktore powoduje spore amplitudy dobowe w postaci powiedzmy tych -5 w nocy i +7 w dzień.
      I podkreślam jeszcze raz, ze to jest popserwis i troche inne standardy musza byc tam zachowane niż na meteomodel. Główna różnica jest taka ze przecietnego Kowalskiego obchodzi t Max a nie średnia, i ze pogodne niebo zwiększa w psychice człowieka odczucia o nawet 10 stopni. Dla nich nawet +7 i słońce moze byc bardziej wiosenne niż +15 i chmury z deszczem.
      Ja jak chce sie naprawde czegoś dowiedzieć to nie czytam artykułów na TP oczywiście ;)

      1. Ja z kolei piszę takie komentarze dla równowagi i poprawy obiektywizmu.
        Swoją drogą jakbyśmy notowali np. Tmax +6°C (odczuwalna przy świecącym Słońcu ponad +10°C), ale i równocześnie Tmin -7°C – czy taką aurę nazwałbyś wiosenną? Bo moim zdaniem jest to nadużycie, gdyż czasami przemieszczamy się też w cieniu, o poranku, po zmierzchu, a czasami też może jeszcze wiać. W dobrym opisie nie powinno się podchodzić wybiórczo – tak, aby tylko/głównie straszyć, albo popadać w nadmierne zachwyty.
        Tak, ja wiem, że to pop-serwis – ale mam właśnie prawo coś skomentować analogicznie jak np. odnośnie tego straszenia rzekomą zimą stulecia.

        1. Szczerze to przy takiej aurze duzo bardziej czuc wiosnę niż przy całodobowych +6 z deszczem i stratusami (jak chociażby wczoraj)
          Subiektywnie jest to bardziej wiosenne mimo, iż oczywiście jako osoba szanująca nauke i znająca klasyfikacje w zyciu wiosna nie nazwę dnia z ujemna średnia dobowa.
          Najnowszy GFS jednak juz od wtorku widzi codziennie dodatnia średnia dobowa a wiec formalnie przedwiośnie. A od soboty juz nie tylko odczuwalna, ale i termiczna wiosna. Cieżko jest juz wątpić w sprawdzenie sie tego kiedy juz od 2 dni GFS i ECMWF sa tak zgodne i stabilne- przynajmniej w kwesti temperatur do zachmurzenie i opady sie jeszcze troche dynamicznie zmienia.
          Tak mnie tez denerwuje często ten serwis (TP) swoim “pop” o czym nierzadko tez pisze, ale akurat tutaj mnie nie zdenerwował.

  17. Wygląda na to że trzeba przetrwać do końca weekendu a później już będzie lepiej, choć bez “fajerwerków”. Ja wolę być jednak ostrożny co do prognoz. Oby się to zimno skończyło jak najszybciej

    1. Szkoda, że marzec przyniesie nam więcej zimowej aury niż grudzień, a w części kraju nawet niż styczeń.
      To, że w średnich/wyższych górach największą pokrywę śnieżną mamy w marcu OK. Ale to, że najwięcej śniegu potrafi spaść (z danej strefy) dopiero w marcu, jak i notujemy najniższe Tmin w tym miesiącu, a nie w stricte zimowych (DJF) to już nie jest normalne (typowe). Dobrze, że ten dziwny sezon zimowy już na finiszu…

  18. Czy byłby ktoś tak miły i wyjaśnił mi (albo dał link do poczytania, może być po angielsku) czym się różni wiązka kontrolna oraz główna w GFS, i jak to się ma do 21 pozostałych wiązek? Na najbliższe dni GFS przewiduje realizację temperatury znacznie powyżej średniej z wiązek i zastanawiam się jak to przegryźć. Z góry dziękuję :)

    1. “Na najbliższe dni GFS przewiduje realizację temperatury znacznie powyżej średniej z wiązek i zastanawiam się jak to przegryźć”

      -> Gdyby się to zdarzało czasami to byłoby zupełnie czymś normalnym. Zastanawiające jednak dlaczego aż tak często (a obecnie wręcz permanentnie) – skoro jest to liczone na bazie jednego i tego samego modelu? (bo różnice np. z ECMWF to jeszcze inna kwestia).

    2. Mogę pokrótce sam napisać. Nazwa wiązki “kontrolnej” wynika z żargonu modelarzy. “Control run” to realizacja w której nic nie zmieniamy. Puszczamy po prostu model z danymi meteorologicznymi takimi jakie naprawdę są. Natomiast wszystkie inne realizacje w wiązce mają lekko zmienione dane wejściowe i jeszcze zdaje się lekkie zakłócenia w ciągu obliczeń. Ma to emulować to, że dane wejściowe nie są idealną reprezentacją prawdziwych wartości, a program nie oblicza zmiany tych parametrów idealnie. Mamy zatem całe stado realizacji lekko się różniących i wierzymy, że ich średnia jest lepsza od realizacji niezaburzonej, czyli “kontrolnej”. W GFS chyba realizacji głównej w ogóle nie ma (tzn używa się kontrolnej) ale ponoć (tak mnie tu zapewniają) np. ECMWF używa realizacji o większej rozdzielczości (drobniejszej siatce) jako główną.

      1. Tu są zalecenia WMO co do wiązek prognostycznych (ciekawa lektura):
        http://www.wmo.int/pages/prog/www/Documents/1091_en.pdf

        PS. A tu łączenie wiązki z jedna realizacją o większej rozdzielczości (czyli tą “główną”):
        http://www.wmo.int/pages/prog/www/DPFS/Documentation/Guidelines_ET-EPS2006.pdf

        Co ciekawe nie ma on w tych dokumentach nazwy innej niż przydługa w polskiej wersji “high-resolution control” (realizacja kontrolne o dużej rozdzielczości). Może dlatego u nas mówi się krótko “główna”, chociaż nie jest to nazwa dobrze określająca jej stosunek do reszty wiązki.

        1. Świetnie wyjaśnione. Sam tych definicji do tej pory nie szukałem a przy okazji dowiedziałem się czegoś nowego. A tak jeszcze dopytam czy dane prezentowane z modelu GFS w tabelach lub na meteorogramach na tym portalu to dane z wiązki kontrolnej czy średnia wiązek?

    3. @Quiet Storm

      Według mnie nie jest to prawda. Popatrzmy dla Warszawy:

      Narysowano tu realizacje operacyjną ECMWF (czerwoną), GFS (niebieską) i średnią całej pokazanej na szaro wiązki GFS (średnio na żółto). Widać, ze raz realizacja niezaburzone (“kontrolna”) GFS jest wyżej średniej, a raz niżej, ale akurat w najbliższych dniach linie żółta i niebieska prawie się pokrywają.

      Ogólnie należy bardziej ufać średniej z wiązki niż realizacji niezaburzonej, nawet wyższej rozdzielczości. Gdyby tak nie było, to liczenie pozostałych 50 czy 51 realizacji byłoby marnowaniem prądu.

      PS. Realizacja “operacyjna” to moim zdaniem inna nazwa tej kontrolnej o wyższej rozdzielczości (“głównej”), chyba lepsza.

          1. Ale ECMWF jest liczony na 10 dni. Widać to zresztą świetnie w tym gdzie kończy się czerwona linia. Jeśli szarych jest więcej niż 21 to pewnie rysują łącznie z dwóch kolejnych odsłon.

          2. Widzę że tam tak napisano, ale ja znalazłem wiele błędów nawet w artykułach z Nature. Do końca mi sie nie chce wierzyć, ze oni mają jakąś wersję ECMWF liczoną co najmniej 15 dni (tyle widać). A jednak wszyscy inni mają tylko 10 dni.

            I najważniejsze. Jeśli pokazują realizację operacyjną GFS do końca wykresu, oraz ECMWF na jedynie 10 dni, to czym mogą być szare linie, sięgające do końca wykresu? Mają całą wiązkę ECMWF za 15 dni ale realizację operacyjną tylko na 10 dni? Ne jest to dziwne?

            Może masz rację, ale 30 lat doświadczenia w pracy naukowej mocno mnie przestrzega przed wierzeniem podpisom na słowo. Tu coś po prostu nie pasuje. Trzeba by spróbować policzyć te szare linie czy jest ich bliżej 20 czy 50.

          3. ECMWF nie jest dostępny za darmo, nawet dla naukowców. ostatnio wyrażałem dobitnie co oni sobie mogą z wynikami zrobić. Ja ściągam i używam GFS bo amerykańskie organizacje państwowe, takie jak NOAA bardzo mądrze muszą udostępniać za darmo wyniki swoich badań. A ile dno ma ECMWF to po pierwsze ciężko w ogóle znaleźć (mam wrażenie, ze istnieją wersje od 10 do 45 dni). A po drugie po co mi ta wiedza, jak nie mam tych danych?

          4. Przy okazji tematu – mam pytania odnośnie konstruowania takich modeli:
            1. Skąd i jakie dane są im dostarczane na wejście?
            2. Jakie algorytmy / metody obliczeń używają? Podejrzewam że są to jakieś hybrydy wielu metod. Czy są to rozwiązania równań dynamiki, algorytmy statystyczne czy elementy AI ?
            Pytam, gdybym chciał stworzyć swój własny model co powinienem wziąć pod uwagę.

          5. @wtjt333

            To pytanie na cały referat. Postaram się odpowiedzieć krótko ale sensownie.

            Ad 1. Z wielu źródeł. Ze stacji meteorologicznych, obserwacji satelitarnych (np. temperatury oceanu), z sondowań balonowych, a nawet z sond ARGO w oceanie, jeśli model ma także cyrkulacje oceaniczną (te czysto meteorologiczne nie mają). Także radary meteorologiczne (zarówno opady jak i profile wiatru) tam gdzie są dostępne i dane z samolotów (huragany). Słowem wszystko co istnieje bo chodzi o jakość prognozy.

            Ad 2. Zasadniczo model cyrkulacji to maszyna obliczająca ruch ściśliwego (w prostszych modelach nieściśliwego) płynu, jakim jest również atmosfera. Czyli dynamika. Jednak ważne są procesy radiacyjne więc model musi mieć i taki moduł. Para wodna się skrapla, krople zamarzają i odwrotnie więc potrzebna jest i termodynamika (a także mikrofizyka chmur i aerozolu). Poza tym wiele się dzieje w skali za małej dla siatki modeli i to trzeba “parametryzować” prostymi równaniami. Klasycznym przykładem jest turbulencja, czyli w sumie strumienie ciepła w pionie. Niektóre najnowsze modele mają pod-modele liczące np. chmury konwekcyjne w drobniejszej skali, zamiast je parametryzować (tzw supe-parametryzacja, metoda wymyślona przez naszych rodaków Smolarkiewicza i Grabowskiego). Jednak te o których tu dyskutujemy superparametryzacji, o ile wiem, jeszcze nie mają.

            Gdybyś sam chciał napisać model to skorzystaj z jakiegoś na otwartej licencji (np. regionalny model WRF) i poprawiaj, a nie zaczynaj od zera bo życia nie starczy. Są też globalne na otwartej licencji ale nie radzę się za nie zabierać jeśli nie masz superkomputera.

  19. Dzisiaj temp. w Warszawie wzrosła maksymalnie do ok. +1,5°C, by już po godz. 10’CEST zacząć spadać – obecnie ponownie poniżej +1°C. A tymczasem jeszcze ostatnie prognozy GFS wskazywały na dzisiaj dla Warszawy Tmax ok. +4/+5°C, a na jutro +3/+4°C – podczas, gdy już teraz wiele wskazuje na to, że już jutro możemy mieć tu całodobowy mróz.
    Jest to kolejny przykład na to, jak zwłaszcza ten model nie radzi sobie z predykcją szybkości/skali ochłodzeń (ociepleń też czasami, ale rzadziej – z letnimi upałami to raczej “przesadza”). A jako, że na jego podstawie tworzonych jest większość prognoz warto od razu wprowadzać sobie jakąś “poprawkę” (chociażby w głowie), a czemu daję wyraz w swoich wpisach.

    1. Tak juz o tym pisałem ze GFS sobie nie radzi zarówno z gwałtownymi ochlodzeniami ale jeszcze bardziej niedoszacowuje przy gwałtownych ociepleniach. Przykładów tego drugiego mógłbym podać bez liku zaczynajac od dni 4-6 marca w tym roku.

      1. Generalnie, pomijając szczególne przypadki, nawet w samych granicach dość wiarygodnego skill’u (do 5-7 dni) – z predykcją skali ochłodzeń/ociepleń, lepiej radzi sobie ECMWF. Wyjątkiem są chyba ekstrema letnie (upały) – kiedy w terminie do 5-7 dni GFS prognozuje je całkiem nieźle.

    2. A tymczasem UM skasował opady śniegu w Warszawie na piątek. Jeszcze rano wyglądało, że śniegu może spaść całkiem sporo. Raczej wątpliwe, aby mu się jeszcze odmieniło, ale kto tam to wie…

      1. Mam nadzieję. że na forum nie będzie ofiar w ludziach z rozpaczy, jeśli nie będziecie mieli śniegu w połowie marca?

        Ja tu “na górze” nie mam mieć śniegu według żadnego modelu i nie powiem abym się martwił. Przyczyną jest to, ze to na północy będziemy mieli ten wyż zamówiony głównie przez forumowiczów z środkowej i południowej Polski, ale to oni dostaną śnieg, chmury i największe mrozy, podczas gdy tu ma być najcieplej i najsłoneczniej 😀

        1. Jak teraz przeczytałem mój wpis to rzeczywiście mógł zabrzmieć jakbym na ten śnieg czekał.

          Śnieg w połowie marca nie jest mi do szczęścia potrzebny. Po prostu dawano w Warszawie tyle śniegu nie spadło co UM prognozował przez te dwa dni.

  20. Może być i tak, że w Warszawie, czy Łodzi do końca nie będziemy wiedzieli, czy z piątkowo-sobotniej strefy opadowej spadnie 0-2 cm, czy 10-20 cm (czy pomiędzy).
    W ostatnim rozdaniu (z 6’UTC) model UM ponownie nieco odsunął strefę najsilniejszych opadów z ok. 50 km na S (Warszawa i Łódź na samej jej N krawędzi), ale dla odmiany GFS rozszerzył ją bardziej na N (dla Warszawy “daje” ok. 10-15 cm).

    Natomiast… Pewne jest już, że w pasie mniej więcej od Wrocławia po Lublin (o szerokości ok. 150-200 km, jeżeli nie więcej) będziemy mieli największe opady śniegu + największą pokrywę śnieżną… w tym sezonie (!), jakich nie notowaliśmy w miesiącach DJF. I to wszystko jeszcze raptem po ok. 4-5 dniach z temperaturami za dnia powyżej +15°C. Obym się mylił, ale takich i innych rozmaitych dziwadeł pogodowych z czasem może nam (statystycznie) przybywać…

    1. Dla mnie to świetne wieści – bardzo cieszę się, że we Wrocławiu zrobi się biało – pierwszy raz tej zimy (astronomicznej). I to w dodatku na weekend! Coś wspaniałego :) Tak 5 – 10 cm byłoby idealnie.

      1. “bardzo cieszę się, że we Wrocławiu zrobi się biało – pierwszy raz tej zimy (astronomicznej)”

        -> Oczywiście, że niektórych może to cieszyć, ale jest to na pewno stan znacznie bardziej anormalny, niż gdyby takie opady notowano w miesiącach DJF (a jakich w tych miesiącach tej skali nie mieliśmy).

        1. W sumie podoba mi się to, że ludzie mają różne preferencje, także pogodowe. Jednakże bez względu na to jakie by one nie były (w tym, czy białe krajobrazy cieszą, czy też nie), obiektywnie patrząc się śnieg i mróz (podobnie jak i upał latem) raczej nie ułatwiają nam życia. Przynajmniej ja nigdy nie będę kwestionował “oczywistych oczywistości”:-)

          1. @ArcticHaze
            Coś jest na rzeczy skoro teraz nawet już dzieci znacznie częściej pytają o to kiedy będzie tak z +20/+25°C, niż kiedy spadnie śnieg:-)

    2. Komentarz synoptyka IMGW: “Na obszarze od Ziemi Lubuskiej przez centrum po Mazowsze i Lubelszczyznę opady śniegu, okresami o umiarkowanym natężeniu, przyrost pokrywy śnieżnej o 2 cm do 10 cm… W nocy na północy i północnym zachodzie kraju zachmurzenie małe i umiarkowane, jedynie na wybrzeżu okresami duże i tam możliwe słabe przelotne opady śniegu. Na pozostałym obszarze Polski zachmurzenie całkowite i opady śniegu, ale w Małopolsce i na Podkarpaciu opady deszczu i deszczu ze śniegiem przechodzące w opady śniegu. Opady początkowo o umiarkowanym natężeniu, suma opadów od 5 mm do 13 mm, a przyrost pokrywy śnieżnej o 5 cm do 13 cm. … ” (mowa oczywiście o dniu jutrzejszym i kolejnej nocy)

      1. Na tyle długo chodzę po tym świecie, aby wiedzieć, ze kawałka o opadach nie pisała jedna osoba, ani nie powstał on w jednej godzinie:

        W nocy na północy i północnym zachodzie kraju zachmurzenie małe i umiarkowane, jedynie na wybrzeżu okresami duże i tam możliwe słabe przelotne opady śniegu. Na pozostałym obszarze Polski zachmurzenie całkowite i opady śniegu, ale w Małopolsce i na Podkarpaciu opady deszczu i deszczu ze śniegiem przechodzące w opady śniegu.

        Pierwsze zdanie sprzeczne jest z następnymi dwoma (zasadniczo jednym długim) i w dodatku prawie na pewno fałszywe.

  21. Do @kmroz – na TP napisałeś:
    “epizod silnego ciepła był znacznie dłuższy niż najbliższy 3 dniowy epizod zimowy”

    -> Nie chcę wdawać się w kwestię takiego, czy innego ‘-lubstwa’ – bo nie w tym rzecz.
    Jednakże obiektywnie rzecz biorąc, niedawny epizod silnego ciepła moim zdaniem trwał właśnie ok. 3 dni – mniej więcej tyle samo co rozpoczynające się większe ochłodzenie (taktując za granice “silności” anomalię od ok. +5K wzwyż i od ok. -5K w dół). Bo dni 05-10.03 trudno oceniać jako jakieś szczególnie ciepłe, przynajmniej w odniesieniu do ‘norm’. Wrażenie mógł robić skok termiczny w dniach 03-06.03 o ponad 10 st., ale to raczej w powodu ekstremalnie silnego (jak na początek marca) mrozu przedtem, niż typowego przedwiośnia później.

    Natomiast, obecny epizod zimowy można i uznać za 3-dniowy, ale w kontekście anomalii poniżej -5K. Bo w ogóle dni z Tśr-dobową poniżej zera będziemy mieli około tygodnia (prawdopodobnie), a z ujemną anomalią jeszcze więcej.

    1. A Ty dalej się upierasz. Jak w dzień będzie + 7 i słońce, a w nocy – 8 to średnia będzie – 1.
      Biorę taką pogodę w ciemno

      1. bo odczuwalnie do statystycznego Kowalskiego będzie piękny początek wiosny. Temp. odczuwalna wyższa, słońce, a w nocy zazwyczaj śpimy

          1. dobra, Ty opisujesz to “naukowo” “liczbowo” a odczuwalnie nie będzie tak, że przez tydzień będzie zimowo, bo w nocy to ja śpię.

          2. @ptr
            A skąd wiesz, że np. ok. 20-21.03 nie zastratusi i zamiast np. -7/+5°C będziemy mieli np. -2/0°C…?
            Poza tym, Tmin mamy ok. godz. 7 rano, a i wracać do domu można też późno wieczorem.

    2. @lucas- zwyczajny efekt “lustra” jeśli tak moge nazwać. Ludzie za przeproszeniem niektórzy potrafili bredzić jaka to straszna zima idzie, jak to ciepło przyszło tylko na chwile, to odpowiedziałem w odwrotny sposob, znacząco przesadzając.
      Ponadto TP i ten blog to dwa światy, wiec wolałbym sie tutaj nie odwoływać do tamtejszych tematów. Prawda jest tutaj mniej wiecej taka jak mowisz- co do dni z ujemna i dodatnia anomalia, ale ujemna anomalia nie oznacza od razu zimy.
      Warto dodać, ze jeśli od poniedziałku zdarzy sie dzień z ogólnokrajowa termiczna zima to tylko z powodu większego mrozu w nocy spowodowanego pogodnym niebem.

      1. to co napisałem powyżej, a zapomniałem, że powinienem p[odejść w sposób naukowy, jak w nocy jest -20, a w dzień +5 to mamy -15 średnią, czyli duży mróz ;)

        1. Sam nie raz daję wyraz temu, że średnie to nie wszystko. Ba, wielokroć większą uwagę zwracają momenty wyższego rzędu (związane ze składowymi bardziej szybkozmiennymi).

    1. Zresztą ja się też cieszę z marszu ku wiośnie.
      Tyle tylko, czy w związku z tym… np. zawiesić w ogóle prognozowanie na najbliższe dni? Nie podawać tego nigdzie? Nie ostrzegać? (nie mylić ze straszeniem!). Itd.
      A tymczasem w weekend będziemy blisko dobowych rekordów zimna, a może i je przekroczymy. A wcześniej w części Polski może spaść kilkanaście (a nawet i więcej) cm śniegu – czego nie mieliśmy w miesiącach DJF. Moim zdaniem jest to sytuacja warta uwagi – bez względu na to co będzie miało miejsce później.

      1. Dokładnie tak…. Wątek dotyczy najbliższego ochłodzenia i temu powinniśmy poświęcić więcej uwagi ;) Zawsze dziwi mnie to, że podczas tego typu zmian w pogodzie, tutaj na forum, pod określonym tematem (ocieplenie, ochłodzenia, jakiekolwiek inna zjawisko), pojawiają się komentarze dotyczące tego, co wydarzy się po omawianym temacie… Spekulacje i roztrząsanie wróżb… Nie zdążyło się jeszcze porządnie ochłodzić, a już analizowane są w bieżącym wątku odsłony na przyszły tydzień… ;) I chyba w przypadku ocieplenia jest podobnie, chociaż wtedy pewnie głośniej “krzyczą” fani chłodu, którzy już zaczynają wypatrywać w prognozach światełka w “tunelu ciepła” ;)

        1. Ponieważ to zimno minie tak szybko ze go nawet nie zdarzymy poczuć. A moze tutaj nie ale Np na TP multum ludzi mówi jakobyśmy mieli cytując: “trwały powrot zimy”

          1. Właśnie o to chodzi, aby szukać równowagi między skrajnymi (przesadnie nacechowanymi) ocenami – w każdą stronę.
            Pisanie o półrocznej zimie vs. sugerowanie, że anomalia ok. -10K + w części Polski 15-30 cm śniegu to powiew zimy (itp.)…

          2. wlasnie nie do konca wiem jak interpretowac i okreslać trwająca bardzo krótką chwilę, ale silną anomalię. Epizodyczny atak zimy myśle będzie dobrym określem. “atak” podkreśla moc, “epizodyczny” podkreśla nietrwałość.

  22. U mnie dzisiaj piękna pogoda, mnóstwo słońca, ale chłodno +1. Ale jak tak będzie (mowa o słońcu) to jakoś się przeżyje te 3 dni, bo w poniedziałek +3 już u mnie, a we wtorek +6 nawet… i mnóstwo słońca przez najbliższy tydzień co najmniej :)

  23. Swoją drogą, wierząc prognozom na twoja-pogoda, jeżeli to nie są fusy, to szykuje się adwekcja bardzo suchej masy powietrza do północnej Polski – prognozowana wilgotność względna w niedzielę ma wynieść zaledwie.. 18 % (Toruń). Takie wartości są bardzo rzadkie, nawet w lato przy falach upałów. Nie wygląda to najgorzej – krótkie ochłodzenie przy słonecznej pogodzie, a potem coraz cieplej :).

    1. A najnowszy GFS z zapowiedziami lekkoplusowej pluchy na przyszły tydzien…
      i wlasnie o to chodzi, ze przy jeszcze wyższej średniej dobowej ale odczuwalnie bedzie duzo zimniej bo maxy niższe i praktycznie bez słońca

      1. Nie no niezupełnie przez cały przyszły tydzień. Bo po 22.03 widzi już wzrosty do ponad 10 stopni. Fakt że to już poza wiarygodnym skillem ale prognozy wzrostu temperatury jednak powtarzalne są

        1. u mnie to jakiś koszmar widzi trzydniowy ciągły opad od środy do soboty.nawet nie jakiś mocny, ale ciągły. temperatura na szczęście już powyżej zera ale dopiero od piątku widzi wieksze ocieplenie powyżej 5. dobrze ze to dopiero pierwsza taka odsłona, a nie dziewiąta z rzędu. Dziewięć z rzędu pokazywało zupełnie co innego :)

          1. Pewnie po niskiej wiązce poszła ta aktualka. Zobaczymy ECMWF i co kolejne aktualizacje pokażą

          2. @leksa – ale ja tu nie narzekam na temperature (z punktu widzenia avg to najcieplejsza wiazka z ostatnich dni) – tylko na co innego ;)
            generalnie patrząc dokładniej to gfs widzi że wyż odsunie sie dalej na południe i przyjdzie z północy szybko niż ściągając już dużo cieplejsze powietrze ale też mnóstwo pochmurnego nieba i wilgoci. Oby to szybko zniknęło, bo bardzo byłoby szkoda.

    2. Już w sobotę ma być bardzo sucho, miejscami poniżej 30% wilgotności. Szkoda, że jednocześnie będzie bardzo mocno wiało.

    3. Zdarza się. 17 marca 2013 po południu na stacji Białystok notowano wilgotność względną 12%. Sprawdź na Ogimecie.

  24. Nie wiem czy już tu o tym pisano czy też nie, ale z początkiem marca ze strony Pogodynka.pl zniknął codzienny komentarz synoptyka. Trochę szkoda, zawsze można było zobaczyć w jaki sposób opisują aktualną sytuację meteorologiczną synoptycy IMGW i ewentualnie porównać ją z rysowaną mapą, która jednak na stronie wciąż się znajduje. Ciekawe, czy doszło się tam do wniosku, że ta sama sytuacja jest inaczej interpretowana przez kolegów po fachu i lepiej zostawić samą mapę, czy też może była to rzadko odwiedzana podstrona, więc uznano ją za zbędną? Podejrzewałbym, że bardziej to drugie – w końcu przecież mapy synoptyczne rysowane przez różne ośrodki również się różnią, a jednak je zostawili. Może jakiś inny powód?

    1. A może mają mniejszy budżet? Odkąd Google wrzucił swoje słoneczka do wyników wyszukiwań, to zabił już nie jeden serwis pogodowy.

  25. Na ocenę przyszłego tygodnia musimy jeszcze poczekać, bo w różnych dniach i regionach może wyglądać to różnie – także odnośnie zachmurzenia. Przykładowo, dla C Mazowsza, choć mróz ma zelżeć już od poniedziałku 19.03 (za dnia), to “kurs” ku faktycznemu przedwiośniu zaznacza się dopiero od czwartku/piątku 22-23.03:
    https://meteomodel.pl/gens/plot/index.php?pozycja=2152

    Ale wcześniej zobaczymy jak ułoży się piątkowo-sobotnia strefa opadowa? Moja ciekawość jest tym większa, że wg większości prognoz Warszawa ma znajdować się blisko granicy z najsilniejszymi opadami śniegu. I otwarta pozostaje jeszcze kwestia dobowych rekordów zimna w oba weekendowe dni (bo blisko nich na pewno będziemy).

  26. Mam spory ból czterech liter, bo na Górnym Śląsku praktycznie cały dzień będzie lał deszcz. We Wrocławiu i Opolu natomiast spadnie z 15-20 cm śniegu…

  27. ta rozbudowa potężnego wyżu azorskiego na którego tak czekamy jest już chyba pewna, ale to wcale nie oznacza, że od razu zacznie on sprowadzac ciepło do Polski. tym bardziej, że dalej nad Bałkanami mają przeważać niże. Coraz bardziej wątpliwe jest silne ciepło w ostatniej dekadzie marca, kto wie, czy najwyższych temperatur w marcu już nie zanotowaliśmy.

    1. To będzie trochę nietypowe tworzenie się wyżu nazwijmy go azorskim, bo z ewolucją bardziej wyżu skandynawskiego, później brytyjskiego w jego kierunku (niż odwrotnie).

  28. Niestety pogody na przyszły tydzień gorsze… sporo pochmurnych dni widać i temp. zaledwie 3-4 st… przy słońcu to inaczej, a jak ma być szarówa to dziękuję bardzo…. :(

    1. na razie to całe szczescie tylko jedna odsłona – w porownaniu do 9 poprzednich ładnych to jest kropla w morzu. ECMWF w dodatku cały czas dość ładny (ten popołudniowy też)

    2. @adek
      Gdybym miał wybierać między mrozem w ciągu dnia z niskimi chmurami z opadami śniegu i wiatrem powodującym zamiecie i zawieje śnieżne (jak będzie w weekend), a 3-4 stopni i pochmurnej pogodzie to wybrałbym to drugie.

      1. nie no, oczywiście, ale były o wiele lepsze prognozy na przyszły tydzień, najnowsza aktualka tak pokazuje beznadziejnie….

      2. @zbigniew tu nie ma co wybierać- wg GFS z 12 najpierw bedzie jedno, potem drugie. A poprzednie mówi ze po tragicznym weekendzie będziemy mieli mnóstwo ładnych dni z temperaturami dobowymi moze w okolicy zera ale za dnia powyżej +5

  29. No niestety widzę, że pesymistyczna prognoza modeli co największego ataku zimy w II połowie marca od 5 lat się ziści. W sobotę i niedzielę całodobowy mróz w całym kraju. Tym razem to południowa połowa kraju, a w szczególności SE Polski będzie poszkodowany, bo tam spadnie najwięcej śniegu nawet powyżej 15 cm i będzie największy mróz w ciągu dnia. Fatalne połączenie czyli tmax ok lub poniżej minus 5 stopni, chmury (Ns, St, Sc) z silnymi opadami śniegu, a do tego z wiatrem co wpłynie na temperaturę odczuwalną. A słońca będzie więcej w północnej niż w południowej połowie kraju. Sto razy lepsze te 15 stopni i słońce w marcu niż całodobowy mróz i stratus z opadami śniegu jak będzie w ten wekeend. Mam nadzieję, że ta “patologia” szybko minie i się ociepli jeszcze na koło 20 marca. :)

  30. Tymczasem na stronie klimat pogodynka pojawiły się w końcu podsumowania lutego 2018 oraz zimy 2017/2018 według okresu bazowego 1971-2000.
    Luty 2018 wyszedł bardzo chłodny w całym kraju, a zima 2017/2018 zapisała się jako ciepła tylko miejscami na Pomorzu, Żuławach Wiślanych wyszła w normie, a w okolicach Elbląga nawet lekko chłodna (z odchyleniem minus -0,5*C).
    Jeśli chodzi o sumę opadów i usłonecznienie to jest to bardzo zróżnicowane w zależności od regionu jak widać na tych mapach.
    http://klimat.pogodynka.pl/pl/climate-maps/#Mean_Temperature/Monthly/2018/2/Winter

  31. Skoro już mowa o ochłodzeniu to na południowym wschodzie poczujemy je dość konkretnie. Od soboty do wtorku modele dość zgodnie pokazują całodobowy mróz. Noce z soboty na niedzielę, z niedzieli na poniedziałek i z poniedziałku na wtorek z mrozem dwucyfrowym, zbliżamy się zatem, a może i przekroczymy rekordy Tmin o tej porze. Niedzielne Tmax -9 stopni to też konkretny chłód o tej porze roku. Plus pokrywa śnieżna o grubości co najmniej kilkunastu, a może i ponad 20 cm. Dalsze dni to oczywiście fus ale szanse na temperatury w okolicy 0 stopni pojawiają się dla Zamościa dopiero we czwartek. Dlatego dla Lubelszczyzny czy Podkarpacia to nie taki byle jaki epizod zimowy.

    1. A już tym bardziej nie nazwałbym tego powiewem zimy – zwłaszcza tam, gdzie spadnie ponad 10 cm śniegu i przez 2-3 noce Tmin będzie bliżej -10°C, a nawet i niższa.

      1. Na południu masz rację, ale na północy, przy temperaturach tuż poniżej zera w dzień i słońcem (już wychodzi), to z zimą większości ludzi się nie skojarzy. Właściwie niewiele się to będzie różniło optycznie od udanego marca (jeśli ktoś nie śledzi termometru).

        1. Pod pewnym względem racja, że “marcowe” Słońce może zmienić odbiór dnia – jako bardziej (przed)wiosennego – nawet jak Tśr-dobowa wyjdzie (nieco) poniżej zera. Zwłaszcza tam, gdzie nie ma śniegu. Pod tym względem faktycznie będziemy mieli “polaryzację” pogodową w Polsce.

          1. Dokładnie tak. Słonce nie tylko grzeje bezposrednio człowieka ale też ogrzewa grunt, tam gdzie nie ma cienia, powodując wyraźnie zauważalne rozmrożenie tegoż. Czyli w sumie temperatura powietrza na 2 m to nie jedyny czynnik jaki trzeba brać pod uwagę, rozpatrując percepcję “wiosenności” pogody.

            PS. A zenitalne kąty słoneczne w połowie marca są identyczne jak w ostatniej dekadzie września, czyli mówiąc krótko “może przygrzać” 😁

    2. w tej fali mrozów problematyczny będzie nie tylko mróz ale i porywisty wiatr. Prognoza ICM UM dla Katowic jest obecnie taka, że w niedzielę ma być cały dzień -6 przy wietrze stałym o prędkości około 10 m/s w porywach do 20 m/s. Temperatura odczuwalna przez cały dzień ma być na poziomie około -15 stopni.

      Mnie się to bardziej kojarzy z początkiem grudnia 2010, wtedy aura była podobnego typu – najpierw obfite opady, a potem adwekcja mrozu przy silnym wietrze. Wtedy ten mróz był jeszcze większy (w dzień kilkanaście stopni, w nocy -20, odczuwalna momentami -35) ale zasadniczo typ pogody podobny.

      -6 w dzień w II połowie marca jest równie ekstremalne, co -13 w dzień na początku grudnia.

  32. Oglądam prognozy, słucham komentarze i zastanawiam się dlaczego kategoryzuje się dni tylko na podstawie Tmax. Przykładowo, dla mnie w najbliższym czasie najchłodniejsza będzie niedziela, a nie sobota – pomimo, że przyniesie więcej pogodnego nieba i są szanse na nieco wyższe Tmax. Ale za to Tmin w niedzielę rano może być nawet rzędu -10°C w niemałej części kraju (miejscami nieco wyższa, a miejscami jeszcze niższa). A zwracanie uwagi na temperaturę przez całą dobę (a nie tylko w najcieplejszym momencie dnia) – kiedy, bo kiedy, ale o tej porze roku jest bardzo ważne. To warunkuje przecież rozwój wegetacji, jak i skalę ewentualnych strat w sektorze rolniczym (sadowniczym).

    1. jakie straty… co miało wymarznąć to wymarzło – chociaż jeszcze nie do konca wiadomo w jakim % (jęczmień, pszenica oraz rzepak). Temperatury rzędu -10 – -15 (przez dwa dni) nie wyrządzą strat w sadownictwie. Pączki są jeszcze uśpione – a taki epizod zimowy jak go nazywacie opóźni jedynie wegetację co wbrew tu przedstawianym opiniom może okazać się korzystne. Późna wegetacja obniża niebezpieczeństwo strat w sadach podczas majowych przymrozków…

  33. Wczorajsza anomalia krajowa przeszła ponownie na minus, choć dominowały jeszcze temperatury nieco dodatnie (poza NE Polski). Natomiast dzisiaj – wbrew prognozom np. GFS – w większej części Polski (z wyjątkiem pasa S) będziemy mieli już całodobowy mróz.
    Do 15.03 miesięczna anomalia sięga -1,25K i jak przypuszczam ok. 21.03 będzie ona rzędu -3/-2,5K.

    1. @Lucas wawa

      “Natomiast dzisiaj – wbrew prognozom np. GFS – w większej części Polski (z wyjątkiem pasa S) będziemy mieli już całodobowy mróz.”

      Moim zdaniem GFS prognozował dokładnie tak od wielu dni.

      1. Z tego co widziałem, to GFS jeszcze wczoraj wieczorem (a tym bardziej wcześniej) na piątek 16.03 np. dla Warszawy prognozował Tmax przeważnie +2/+4°C…

        1. @Lucas wawa

          Patrzysz zwykle tylko na jedno miasto i tu pewnie masz rację. Ale ogólnie prognoza wygląda podobnie w skali Polski, z tym, że granica wartości zero stopni się lekko przesunęła na południe. Ja na takie prognozy patrzę przynajmniej regionalnie i stwierdzam: zmiany minimalne. Bo powiedzmy sobie szczerze, że kiedy ma wystąpić duży gradient czegoś (najczęściej jest to zachmurzenie czy opad ale może być i temperatura), to żądanie od modelu aby trafił z granicą czegoś co do parudziesięciu kilometrów to oczekiwanie cudu.

          PS. Ale coś w tym jest, ze zwykle u Ciebie temperatury zimą wychodzą zimniejsze niż w prognozie GFS, a u mnie wyższe. Teraz mam ok. -1.5 C.

  34. w marcu jak w garncu – w poprzedni weekend mieliśmy pierwsze od paździerika temperatury powyżej 15 stopni za dnia, za to w ten weekend będzie całodobowy mróz, miejscami solidny. Rzadko się taka zima zdarza w II połowie marca, na szczęście teraz to już naprawdę jest na zasadzie kilkudniowego epizodu, a nie np. to co było w styczniu 2006 – czyli kilka dni mrozów ponad 20-stopniowych, a po tym mrozie jeszcze kolejne 2 miesiące zimy o różnym nasileniu. Teraz po mrozie przyjdzie ciepło.

    1. Konkretny, ale na szczęście “tylko” zimowy epizod.
      Jednak w większej części kraju o powrocie bardziej typowego “marcowego” przedwiośnia będziemy mówili (najprawdopodobniej) dopiero w II połowie nowego tygodnia.

      1. @Lucas wawa

        Wszytko będzie najpierw na północy, a potem na południu bo tak to będzie się przesuwać. W Gdańsku już mamy lekki mróz, a południe jeszcze dziś będzie miało przedwiośnie. A w poniedziałek będzie już odwrotnie.

        1. Tak, co do polaryzacji N vs. S kraju zgoda. Ale ogólnie na większym obszarze kraju przewagę zimowej pogody (nad późnojesienną, czy przedwiosenną) będziemy mieli (z grubsza) od 16.03 do ok. 21-22.03.

    2. @alewis27, na jakiej podstawie tak sądzisz? Nie widzę nawet w fusach pewnego ciepła, bo nie czarujmy się – ciepło to pojęcie subiektywne. Załóżmy, że jest nim min. 15 stopni przy bezwietrznej aurze, w takim razie i fusy i najbliższe godziny takiego ciepła nie widzą.

      1. @Kamil

        Złośliwie, ale w pełni prawdziwie, odpowiedziałbym, że ciepło to forma przepływu energii bez wykonywania pracy (zmieniająca energię wewnętrzna i entalpię ciała), a wielkości termodynamiczne takie jak energia wewnętrzna czy entalpia znamy z dokładnością do stałej (bo są to potencjały).

          1. Fizyka atmosfery to dla mnie bardziej temat tego blogu niż biadolenia nad odczuciami związanymi z fusami prognozowymi.

            A pisałem to co pisałem, bo wkurzyło mnie subiektywne i arbitralne użycie słowa “ciepło”.

      2. Ciepło jest pojęciem względnym.
        Na chwile obecność można o przyjemnym ciepłe mowić jak bedzie koło 10 stopni i pogodnie. Po kwietniu juz będziemy wiecej oczekiwać

    1. Mróz całodobowy z całej Polski ma się wycofać dopiero w okolicach 22-23 marca. Owszem minimalne plusy w północnej Polsce mają się pojawić na północy Polski już 18 marca ale cieplejsza północna połowa Polski przez kilka dni będzie przypominać co najwyżej przeciętnie przełom lutego i marca

  35. Tu dla odmiany na TP za bardzo straszą:
    http://www.twojapogoda.pl/wiadomosc/2018-03-16/uwaga-taka-zamiec-sniezna-zdarza-sie-raz-na-5-lat-metrowe-zaspy-a-odczuwalnie-minus-20-stopni/
    Zaznaczmy, że ostatnio mieliśmy częściej ciepłe sezony, ale moim zdaniem statystycznie takie przypadki (w ogóle) zdarzają się jednak częściej. Chyba, że mieli na myśli tylko marzec (?), ale tego nie napisali…

    To co w tym sezonie jest nietypowego (a nawet anormalnego) to fakt, że najniższe temperatury, najsilniejsze opady śniegu i największą pokrywę śnieżną (poza górami) zanotujemy dopiero w marcu. W ogóle, w sporej części kraju przyniesie on więcej aury zimowej, niż grudzień i styczeń.

    1. Niestety bajzel na drogach będzie olbrzymi. TP “Ameryki nie odkryła”, skoro miejscami prognozowane jest 20 cm i więcej pokrywy śniegowej plus porywy wiatru do 70km/h.

      1. Ja nawiązywałem głównie do tego, że przesadzają z tym, że taka sytuacja ma miejsce średnio raz na 5 lat – bo na pewno ma miejsce częściej, a wręcz dużo częściej. Chyba, że ograniczymy oceny do samego marca – to może i tak jest.

        1. Mnie najbardziej zastanawia o co chodzi im z 2007 rokiem? Jeden z najmniej śnieżnych roczników w historii przecież

  36. Niestety zaczyna się “zimowy armagedon” czyli marzec 2013 bis w II połowie marca 2018 jeśli chodzi o tmax poniżej minus 5°C i śnieżyce które utworzą pokrywę śnieżną rzędu 15-20 cm śniegu a możliwe że więcej. GFS “dołożył” kolejny dzień z mrozem ok 5-stopniowym w dzień na SE Polski czyli poniedziałek 19 marca. Zobaczymy ile będzie tego słońca w niedzielę jak pokazuje GFS bo w sobotę przy mrozie będzie dominował nimbostratus stratus czy stratocumulus z opadami śniegu i silnym wiatrem. Jak widzieliśmy pod koniec lutego stratus z opadami śniegu jest możliwy nawet przy dwucyfrowych mrozach w dzień więc żaden problem aby tak nie było przy minus 5-10°C.
    Jeśli chodzi o różnice z 2013 rokiem to wtedy ekstremalnie zimny marzec 2013 nie był chłodniejszy niż lekko chłodny styczeń 2013 jeśli chodzi o temperaturę średnią -tylko miał większą anomalię na minus. W tym roku marzec już na 99% będzie chłodniejszy od stycznia jeśli chodzi o temperaturę średnią i anomalię.

    1. Na 99%? Nie przesadzasz troche?
      Jak narazie patrząc po prgognozach jest spora szansa ze marzec wyjdzie na zero.
      Podstawowa różnica do marca 2013 jest taka ze wtedy od 8 marca była stała zima a teraz epizod ograniczy sie w najgorszym wypadku do 5-6 dni (na SE Polski)
      Kolejna różnica taka, ze ten marzec bedzie duzo cieplejszy od tamtego.
      Wiem ze styczen był bardzo ciepły ale bez jakiejś przesady średnia była chyba koło 1-2 stopnia, marzec bedzie raczej cieplejszy.

      1. @kmroz
        Może trochę poleciałem po bandzie ale inaczej to sformuje -tegoroczny marzec przyniósł i przyniesie silniejsze epizody zimowe zarówno pod względem mrozu jak i śniegu. Domyślam się że znowu zadziała zasada -punkt widzenia zależy od punktu siedzenia (ty w Warszawie która jest specyficzna pod względem klimatycznym) będzie miał inne spojrzenie na tegoroczny marzec. Aż tak zimny jak w 2013 roku tegoroczny marzec nie będzie ale zwróć uwagę że przynosi silniejsze epizody zimowe niż w styczniu które przypominają nam co było w marcu 2013 i 1987 -oczywiście przez bardzo krótko.

        1. Co tam Warszawa, weź całą północ Polski (w sumie pół kraju) gdzie mimo braku chmur (paradoksalnie!) ma być cieplej nawet nocami niż w rejonie Warszawy czy na południu (mam na myśli noce po obu stronach niedzieli).

          1. Ale nawet na samej N Polski możemy mieć duże rozbieżności w temperaturze, zwłaszcza minimalnej. Z reguły np. w Toruniu, Olsztynie, Elblągu, czy Lęborku Tmin potrafi spadać o dobrych kilka stopni więcej, niż zwłaszcza w Gdańsku.

          2. @Lucas wawa

            Zobaczymy. Ale na razie klikam sobie po północnej Polsce w wynikach modelu UM (na stronie ICM) i nigdzie w obu województwach Pomorza oraz na Warmii i Mazurach nie widzę Tmin < -5 C (nie wspominając już o Tmax) do końca prognozy w poniedziałek rano (za wyjątkiem samego pogranicza tego ostatniego z Mazowszem). PS. W wynikach GFS sprawdziłem to już wcześniej (tam rysuję sobie mapki dla godzin nocnych).

          3. Model UM mocno zawyża minimalne i jeszcze mocniej zaniża maksymalne. GFS tez, ale nie aż tak mocno.
            UM sie sprawdza tylko przy pochmurnym niebie i stałej temperaturze jak np dzisiaj.

          4. Rzeczywiście – sytuacja niecodzienna, jeśli porówna się np niedzielną prognozę dla Suwałk i Tarnowa.

        2. No i tu masz racje ze moze u ciebie było inaczej niż u mnie, bo u mnie w styczniu jednak była trwała zimowa pogoda od 8 do 23 stycznia. Teraz w marcu zimowa pogoda była u mnie w dniach 1-5 marca (5marca odczuwalnie juz wiosenny, ale termicznie zimowy) i teraz prawdopodobnie od 16 do 19(20) marca. W styczniu tez spadło 10 cm śniegu u mnie a wiec prawdopodobnie wiecej niż obecnie spadnie. W sumie w marcu pewnie bedzie koło 10 zimowych dni a wiec niby niewiele mniej niż w styczniu, ale wtedy był to trwalszy okres a teraz sa to dwa znacznie krótsze epizody, pomiędzy którymi miałem zaawansowana wiosenna pogode (za dni 6-15 marca średni była +5.3 a wiec wiosenna) . Jedyne co ze w marcu (nie teraz, ale na początku) miałem oczywiście silniejszy mróz niż przez cały styczen. Oczywiście największy okres zimowy tej zimy był od około 21 lutego do 5 marca (chociaż od biedy to można powiedziec ze od 3 lutego do 5 marca była cały czas zimowa pogoda bo te lutowego odwilże były naprawde marne)

        3. Teraz sie przyjrzałem dokładnie danym – zima od 3 lutego do 5 marca była całkowicie trwała, tylko dwa dni u mnie przyniosły lekko plusowa średnia w tym okresie. Zima od 8 do 23 stycznia przyniosła 10 na 16 dni z ujemna dobowa, ale nawet te dodatnie 6 dni były w granicy 0-1 stopnia (mowa o avg dobowej)

      2. Akurat w to, że marzec będzie mial anomalię ok 0 to trudno mi uwierzyć – końcówka musiałaby być naprawdę ciepła ze średnimi temperaturami ok 6-8 stopni dla całego kraju.

          1. No właśnie – fusowych. Wydaje mi się, że w pierwszej kolejności musimy poczekać do końca tego ochłodzenia, aby zobaczyć o ile spadnie anomalia i jak się prognozy dalej przedstawiają – Mogę się oczywiście mylić, powiem więcej, chciałbym!

    2. Boże widzisz i nie grzmisz. Te porównania do marca 2013. Absurd goni absurd. Zupełnie inna sytuacja baryczna była wtedy co skutkowało właściwie stałą zimę od 8 marca do początków kwietnia. Obecnie skończy się na góra tygodniowym sporym epizodzie zimowym.

      1. @Leksa
        Chodziło mi o podobieństwa do marca 2013 które będą widoczne gołym okiem czyli np. Tmax ok minus 5°C w II połowie miesiąca i kilkanaście(dziesiąt) centrymetrów śniegu. To jest fakt. Jeszcze na początku marca były dwucyfrowe mrozy w ciągu dnia czyli podobnie jak w marcu 1987 roku. Wiem że w marcu 2013 zima trwała od 8 dnia tego miesiąca.

        1. Tak, ale główna różnica jest taka ze w marcu 2013 było cały czas zimno, jak np analogicznie od 10.04 do 10.05 rok temu. Teraz anomalia na minus potrwa trwałe od biedy moze 7-8 dni.

          1. @kmróz
            Jeszcze raz -nie pisałem że tegoroczny marzec będzie az tak zimny jak marzec 2013 tylko chciałem zwrócić uwagę na podobieństwa jak tem mrozy ponad 5-stopniowe w dzień tmin ok minus 15°C i duże ilości śniegu które potrwają krótko. Tutaj jedną z najważniejszych różnić będzie też czas trwania tych epizodów zimowych a także to że w tegorocznym marcu temperatura maksymalna przekroczyła 15°C w przeciwieństwie do marca 2013.
            Zgodzisz się ze mną że na początku marca pogoda “przypomniała” nam trochę marzec 1987 jeśli chodzi o tmax i średnią dobową poniżej minus 10°C?

          2. Oczywiście ze sie zgadzam. Ale to był krotki epizod (znaczy krotki epizod na okres marcowy, bo wczesniej w lutym tak jeszcze było) po którym szybko sie ociepliło i temperatury “liznęły” rekord średniej dobowej w dniach 11-13 marca. Chyba nie osiągnęły, musiałbym sprawdzic, ale na pewno sie zbliżyły.
            Ale nie ma tu o czym dyskutować po prostu sie nieprecyzyjnie wyraziłeś i stad to całe nieporozumienie

      2. Dokładnie. Na północy mieliśmy wtedy chyba 2 miesiące śniegu, a tej zimy trochę ponad tydzień (a w tym epizodzie prawdopodobnie zero). Krótko mówiąc równie dobrze można twierdzić, że kret to rodzaj słonia.

  37. Wracając jeszcze do wczorajszej dyskusji o modelach (GFS vs. ECMWF), właśnie recenzuję pracę naukową używająca GFS przy badaniu huraganów tropikalnych. Porównują dane z niego do obserwacji satelitarnych. Sami autorzy przyznają, ze GFS ma nieco za małą rozdzielczość czasową i przestrzenną do tego celu ale ja ich nie skrytykuję za to. Model jest tu wyłącznie pomocniczy, a używaną… najlepszy do jakiego mają dostęp. Sposób dystrybucji (sprzedawania) wyników z ECMWF sprawia, że rzadko widuje się jego użycie w pracach naukowych, mimo że jest nieco lepszy od GFS.

  38. Niestety GFS z 6Z do 23 marca widzi tylko przedwiośnie i temperatury przez zero.
    a juz ten z 0Z tak przyjemnie wyglądał.

  39. Ocena porównawcza tegorocznego stycznia i marca odnośnie wartości bezwzględnych temperatury i opadów śniegu + pokrywy śnieżnej nie będzie jednoznaczna – bo zapewne będą różnice między Polską N a S, jak i np. na samym Mazowszu.

    Choć… Jak np. anomalia za cały marzec w skali kraju wyniesie ok. -2K (co jest dość realne) to Tśr miesięczna za marzec będzie z grubsza podobna do tej jaką miał tegoroczny styczeń.

    Jednak jak porównamy, w ogóle w skali całego kraju, temperatury minimalne + sumy opadów śniegu to tegoroczny marzec będzie miał “mocniejsze” zimowe parametry pogodowe od stycznia. O grudniu już nawet nie wspominam. Natomiast luty wypadł bardziej zimowo, ale przez brak silniejszych opadów (śniegu i nie tylko) w tej kwestii też “przegra” z marcem.

    Ja, na razie na podstawie 3 pierwszych tygodni marca, zapamiętam go jako miesiąc bardzo dynamiczny, ze sporymi różnicami/ekstremami, jak i z jego stopnia “zimowości” względem miesięcy DJF. Bo jednak bardzo rzadko zdarzają się takie sytuacje w końcówce sezonu, przy w większości łagodniejszej zimie (zima 2012/13 była termicznie bardziej ‘normalna’, a poza tym znacznie bardziej śnieżna).

    1. Dodam, że to co napisałem w samej końcówce będzie wyróżniało tegoroczny marzec, nawet w porównaniu z marcem w 2013 r., który to jednak “przytrafił się” po wyraźnie bardziej zimowej całej zimie (wobec tej ostatniej).
      Przyznacie sami, że silny mróz jaki mieliśmy na początku miesiąca, czy spore opady śniegu jakie będą miały miejsce teraz w środkowo-południowym pasie Polski, po takiej a nie innej zimie są dużą rzadkością (zwłaszcza, że pomiędzy oboma silnymi zimowymi “aktami” mieliśmy okres ze sporym ciepłem).

      1. Dawno temu zauważyłem jakąś korelację między styczniem a marcem nie wiem jak ona jest silna, ale bardzo często ciepły styczeń oznaczał ciepły marzec i na odwrót zimny styczeń zimny marzec, ale ostatnio mieliśmy odmienne przypadki. W 2017 roku mieliśmy chłodny styczeń i bardzo ciepły marzec a w tym roku po ciepłym styczniu przyjdzie z bardzo dużym już prawdopodobieństwem chłodny marzec. W dalszej przeszłości analizując czyli od lat 50-ych widać jednak że ta korelacja nie jest zbyt silna i bardziej to kwestia przypadku, niemniej jakaś zależność mała może istnieć. Myślę jednak że podstawie stycznia nie ma co przepowiadać marca o czym świadczą opisane przeze mnie ostatnie przypadki

          1. Z faktami się nie dyskutuje, ale jak widać nie jest to regułą. W tym roku powinniśmy się cieszyć raczej ciepłym marcem a tu niestety zanosi się na chłodny lub co najwyżej w normie o ile III dekada będzie ciepła

          2. Trzeba rozumieć co znaczy korelacja 0.40. To tłumaczy tylko 16% międzyletniej zmienności temperatury w tych miesiącach. Brama na wyjątki jest wielkości tej, którą wyjeżdża Jumbo Jet z hangaru w fabryce Boeinga.

          3. Ciekawe że tak duża korelacja dotyczy tylko stycznia i marca, nie analizowałem innych miesięcy tak bardzo, ale chyba styczeń i marzec są tu wyjątkiem

          4. PS. Szybciej policzyłem na nowo niż znalazłem.

            Uwaga: formatowanie będzie skopane na blogu ale ogólnie są to korelacje każdego miesiąca z każdym w tym samym roku (czyli grudzień korelowany jest nie z sąsiednim styczniem ale tym sprzed 11 miesięcy):

            [,1] [,2] [,3] [,4] [,5] [,6] [,7] [,8] [,9] [,10] [,11] [,12]
            [1,] 1.00 0.35 0.56 0.39 0.28 0.10 0.14 0.27 0.14 0.06 -0.22 0.01
            [2,] 0.35 1.00 0.36 0.17 0.02 0.19 0.12 0.19 0.01 0.20 -0.13 -0.08
            [3,] 0.56 0.36 1.00 0.27 0.14 0.16 0.22 0.40 0.24 -0.14 0.05 -0.04
            [4,] 0.39 0.17 0.27 1.00 0.27 0.12 0.21 0.08 0.15 0.26 0.13 0.09
            [5,] 0.28 0.02 0.14 0.27 1.00 0.37 -0.02 0.16 -0.20 -0.02 -0.07 -0.02
            [6,] 0.10 0.19 0.16 0.12 0.37 1.00 0.13 0.24 0.07 -0.32 0.21 0.09
            [7,] 0.14 0.12 0.22 0.21 -0.02 0.13 1.00 0.42 0.52 -0.08 0.28 -0.07
            [8,] 0.27 0.19 0.40 0.08 0.16 0.24 0.42 1.00 0.09 -0.24 0.39 -0.04
            [9,] 0.14 0.01 0.24 0.15 -0.20 0.07 0.52 0.09 1.00 -0.07 0.07 0.35
            [10,] 0.06 0.20 -0.14 0.26 -0.02 -0.32 -0.08 -0.24 -0.07 1.00 0.04 0.09
            [11,] -0.22 -0.13 0.05 0.13 -0.07 0.21 0.28 0.39 0.07 0.04 1.00 0.06
            [12,] 0.01 -0.08 -0.04 0.09 -0.02 0.09 -0.07 -0.04 0.35 0.09 0.06 1.00

            To jest policzone od 1979 roku (okres satelitarny) i korelacja I i III jest jeszcze wyższa (0.56). Jest to chyba najwyższa korelacja dwóch miesięcy w danym roku. Druga najwyższa to lipca i sierpnia, o ile czegoś nie przeoczyłem (nie liczę korelacji miesięcy ze sobą bo to z definicji 1.00).

        1. Przynajmniej ja nie miałem na myśli tu “przepowiadania” marca na podstawie stycznia – lecz oceniam oryginalność obecnego marca, także w zestawieniu z miesiącami stricte zimowymi.

  40. Dodam jeszcze dzisiejsze trajektorie wsteczne bo ładne. Ogólnie powietrze morsko-lądowo arktyczne, ale podoba mi się ta rundka wokół Spitspbergenu jaką odbyło powietrze jakie teraz mamy na 1500 m (850 hPa)

  41. Najważniejsze, ze od poniedziałku zacznie nam się ocieplać, wiatr przede wszystkim nam się uspokoi, zmieni kierunek i od razu bedzie lepiej.

    Przyszły weekend póki co jeszcze w fusach ale dosyć regularnie prognozy dają temperatury powyżej +10 st. zwłaszcza w niedzielę palmową.

    Przeżyć tylko te 3 dni (4 na SE Polski). A 5 lat temu jak się ochłodziło to trzymało długo, nawet w pierwszych dniach kwietnia.

  42. Porównania do 2013 trochę nie na miejscu, bo tamten marzec miał anomalię od 1981-2010 w wysokości -4.70. A ten marzec będzie miał pewnie z -2, w skrajnie zimnym wypadku bliżej -3. Na pewno nie więcej. A wielce możliwe że będzie to poniżej -2.

    Wtedy jak przyszło zimno 8 marca, to zimno trzymało do 10 kwietnia bez przerwy. Wiosenna zima przyniosła wtedy kilka punktów szczytowych np. 17 marca była najzimniejsza noc u Arnolda (-31 stopni), 23 marca największy od dawna mróz na nizinach, 31 marca wielkie śnieżyce na południu. 1 kwietnia 2013 leżało u mnie 30 cm świeżego śniegu, a temperatura osiągała ok. 0*C w dzień i poniżej -5 nocą.

    Niemniej jednak ta prognoza jest dość widowiskowa:
    https://m.meteo.pl/katowice/60

    W niedzielę -6/-7 przez cały dzień przy silnym wietrze, odczuwalna -15. I to na modelu UM który bardzo lubi zawyżać temperatury (zwłaszcza podczas mrozów).

    A dzisiaj dość duże opady deszczu, a następnie szybki spadek temperatury poniżej zera w nocy. Też za bezpieczne toto nie jest, wszędzie porobi się ślisko.

    Ta zima da mocniej “popalić” niż ten mróz z końca lutego nawet. Bo oprocz niskiej temperatury będzie sporo padało i mocno wiało.

  43. We Wrocławiu ładnie pada śnieg – dawno nie miałem takich widoków. Szkoda tylko że temperatura zamiast spadać – rośnie – było +1 a już jest +2 a miało się ochładzać… oby znów nie skończyło się na mrozie bez śniegu bo w ostatnich zimach to się u nas często zdarzało.

      1. Niesamowite jest to jak różne są te trajektorie – do Gdańska i Krakowa. Czyli pewnie za kilka godzin będziemy mieć powietrze już znad Skandynawii.

      1. Faktycznie – już zeszło poniżej zera ale niestety śnieg topi się na chodnikach i pada coraz słabiej… eh… miałem nadzieję na to, że choć przez kilka godzin będzie prawie wszystko przykryte śniegiem.

    1. W pasie Polski S nieco ciepła podrzucił jeszcze niż oddzielający się od głównego ośrodka N-atlantyckiego, zmierzający tuż za naszymi górami z W na E – a któremu to “zawdzięczamy” wilgoć i opady. Z tym, że jego wędrówka nad Ukrainę i tu sprowadzi niebawem chłód znad Europy N/NE, którego źródłem jest wyż skandynawski (rozprzestrzeniający się niebawem bardziej na W).

  44. Arctic Haze… Wytłumacz mi tylko jedna rzecz dlaczego Lubelszyzna jak zwykle obrywa najbardziej pod względem mrozu i opady śniegu? Np. jeśli deszcz idzie od południa to cały czas skręca na Podkarpacie i Lubelszczyzne, i tak to sobie wszystko stoi pada non stop dzień i noc aż w końcu niż zanika… Za to jeśli strefa opadu idzie od zachodu to jest wypychana zaraz na północny wschód przez co mamy w lecie ogromną suszę.. wszędzie dosłownie pada oprócz Polski Poludniowo-Wschodniej, a jeśli opady dotrą nad Lubelszczyzne to na radarze obserwuje jak to wszystko dosłownie zanika.. nie wiem czy takie coś zaobserwowales. Teraz będziemy mieli mrozy oczywiście największe na Lubelszczyźnie…

    1. Nie przyglądałem się temu ale powinno się to analizować nie w skali Polski (granice to polityka, nie natura) ale całej Europy środkowo-wschodniej. Tzn. na przykład co się dzieje dalej na wschód. Jeśli opadów jest tam jeszcze mniej to znaczy, że to odległość od Atlantyku. Oczywiście cień opadowy dają też góry przy cyrkulacjach południowych.

      Ale co do mrozów to nie zawsze macie największe. Częściej jest to róg NE Polski (Suwałki i okolice). Ale ogólnie to prosty efekt: im dalej od Atlantyku i bliżej wyżu rosyjskiego tym zimniej.

      PS. Jednak jeśli ta mapa jest prawdziwa to nie macie gorzej niż Wielkopolska:

  45. Warszawa, jak i w ogóle C Mazowsze jednak po stornie bardziej opadowej (śnieżnej) – przynajmniej tak wygląda to na podstawie oceny bieżącej sytuacji. Obecnie sypie już coraz bardziej umiarkowanie, przy ponownie obniżającej się temperaturze (obecnie ok. -2°C). Jeżeli trend ten się utrzyma, to i tu możemy mieć jutro największą pokrywę śnieżną w tym sezonie (maksimum do tej pory w styczniu – to ok. 10/12 cm). Natomiast tereny S Mazowsza to mogą “oberwać” i ponad 20 cm…
    Na S/SE kraju pada jeszcze deszcz, ale i tak zamieni się on w śnieg. A poza tym, szykuje się jeszcze druga strefa z silnymi opadami 17/18.03 na S/SE Polski.
    Ciekawe jak w niedzielę/poniedziałek będzie wyglądała mapa z pokrywą śnieżną w mniej więcej połowie Polski?

    1. A pomyśleć, że jeszcze 5 dni temu było wiosenne +15 i uśmiechnięci ludzie na rowerkach pomykali nawet bez kurtek, słoneczko świeciło, ptaszki ćwierkały…

      1. @marcin w koncu mamy “w marcu jak w garncu” o czym w latach 2014-17 wielu z nas pewnie mogło zapomnieć…
        dobrze ze zasadnicza czesc tego epizodu zimowego (niedziela, poniedziałek) ma przynajmniej u mnie minąć w słońcu

          1. No ty kiedyś mówiłeś ze dla ciebie wiosna jest przy avg powyżej 10 stopni… No to idąc tymi kategoriami to tak. Dla mnie- jak i dla klimatycznych ustaleń- wiosna jest od avg +5 stopni.
            Tak czy inaczej mieliśmy duże skoki temperatur i anomalii co było spora odmiana po okresie 1-20 lutego kiedy praktycznie cały czas było w normie.

        1. Jak zliczymy w marcu b.r. dni z termiczną zimą, przedwiośniem i wiosną – to może być po równo, a w części kraju zima może przeważać (choć o porównaniu z rokiem 2006, czy 2013 nie ma mowy).

  46. No to mamy zimę w prawdziwym wydaniu w Warszawie-jest mróz całodobowy jest i śnieg. Jeszcze zimniej ma być jutro i pojutrze. Po zimie ma przyjść ocieplenie ale to ocieplenie zważywszy na III dekadę marca będzie marne napiszmy sobie to szczerze 0-5 stopni i lokalnie niewiele powyżej 5. Dopiero w okolicach 25 marca jest szansa na większe ocieplenie, ale póki co tylko narazie szansa nic pewnego. Ewentualna skala i długość ocieplenia między 25 marca a 31 marca zadecydowałaby o tym czy marcowi udało by się osiągnąć normę lub lekko powyżej ( na cieplejszy marzec już nie ma żadnych szans) z tymże zaznaczyć że tylko wyjątkowo ciepłe dni w końcówce marca mają szansę uratować ten miesiąc bo wygląda na to że anomalie ujemne utrzymają się do ok 24 marca

    1. Jeżeli do 22-23.03 anomalia za marzec wynosiłaby -3/-2,5K – a tyle najprawdopodobniej będzie – to, aby do końca miesiąca się wyzerował, to w dniach 24-31.03 średnia anomalia musiałaby być rzędu +10K (!), co oznacza Tśr-dobową rzędu +14°C (!) NIEREALNE.
      Dzisiaj należy się pytać się raczej, czy anomalia miesięczna przekroczy jeszcze w końcówce -2K, czy już nie (?).

      1. Teoretycznie jest to realne dlatego napisałem wyjątkowo ciepło. Średnia dobowa 14 stopni to np. 18 stopni w dzień i 10 w nocy albo 20 dzień iok 7 w nocy

        1. Prawdopodobieństwo jednak takiego scenariusza jest tak małe że lepiej zejść na ziemię-tegoroczny marzec chyba już 70% prawdopodobieństwem zakończy się poniżej normy

          1. A wiec dwa miesiące z rzędu ponizej normy- nie sądziłem ze cos takiegojeszcze jest prawdopodobne. To odreagowanie za poprzednie 4 lata w tych dwoch miesiącach

        2. Ale zauważ, że tak by musiało być każdego dnia w okresie od weekendu 24-25.03 do Wielkanocy. A to jest nierealne.

          1. Wystarczyłby podobny epizod ciepła jak rok temu tylko ze kilka dni wczesniej (czyli w dniach 27-29 marca na przykład z temperatura Max kolo 22-24 stopni)
            Brak cyrkulacji strefowej nie sprzyja trwałemu ciepłu ale sprzyja krótkim i gwałtownym ociepleniom wiec nie wykluczałbym w 100% tej opcji.
            Oczywiście to czysto teoretyczne gdybanie, ale przypomnę ze rok temu koło 15 marca tez nic nie wskazywało na aż tak skrajne ciepło na przełomie marca i kwietnia.

          2. @kmroz
            Jest to niemalże niemożliwe, bo utrzymywanie się dodatnich anomalii rzędu +8/+10K przez tyle dni oznaczałoby tyleż samo dobowych rekordów ciepła…

    2. Uzupełnijmy jeszcze, że ten tak deprecjonowany przez niektórych “powiew zimy” w weekend 17-18.03 może przynieść nam dobowe rekordy zimna (przynajmniej po 1951 r., a na pewno będziemy ich b.blisko), a przy tym w sporej części S/E/C kraju może spaść 10-30 cm śniegu.

      1. Masz rację. Ktoś tutaj wspomniał, że to tylko epizod o którym zapomnimy za kilka dni. Śnieg akurat mnie nie martwi, wręcz odwrotnie. Zawodowy kierowca ma problem. Gorzej w moim przypadku, jeśli temperatura spadnie poniżej -10 C. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i tyle.

  47. W dzień u mnie było trochę słońca, ale obecnie się zachmurzyło i niedługo pewnie zacznie padać. Do rana powinno spaść kilka cm.

  48. W ramach wróżbiarstwa GFS z 12:00 sięga już na dni od Wielkiego Piątku do Wielkanocy (1 kwietnia) i szału nie widzi, bo temperatury maks. w ok. +5 st. to malutko.

    Ale nie ma co sobie tym zaprzątać głowy. Jeszcze 2 tygodnie do tego czasu i się wyklaruje oby oczywiście w jak najlepszą stronę, życzmy sobie tego ;)

    1. W naszym “urozmaiconym” klimacie wiele jest możliwe – co pokazały nawet same ostatnie marce i kwietnie…

    2. Za to w strefie juz bardziej wiarygodnej widzi wciąż wyraźniejsze ocieplenie do prawdziwie wiosennych pod koniec przyszłego tygodnia.
      Ale nasz klimat uwielbia dynamikę wiec mogą byc wciąż skoki z tygodnia na tydzien. Zwłaszcza dopóki wyze nie zdominuje S Europy.
      Tutaj najbardziej kojarzy mi sie z wiosna 2015

    3. Słowem- nie zdziwie sie jak za tydzien w weekend bedzie pod 20 stopni a potem w Wielkanoc znowu spadnie w okolice zera.

      1. Bo tak by wypadało z tej huśtawki pogodowej. 4 marca zima, 11 wiosna, teraz zima, więc w niedzielę palmową znowu wiosna, a na Wielkanoc zima.

        1. ja uważam, że wielkanoc będzie chłodna, bo 1-2.04 bardzo często jest chłodny, w tamtym roku jedynie było mega ciepło :P liczyłbym na większe ciepło po wielkanocy

          1. megaciepła to mało powiedziane. Bardzo rzadko zdarza by w samych szortach sie opalać na majówkę a co dopiero w pierwszy weekend kwietnia :)
            piekne czasy, chociaz powiedziałbym, że momentami było wtedy troche za gorąco, człowiek był nieprzyzwyczajony do pełnego lata na początku kalendarzowej wiosny

  49. Dwa miesiące z rzędu z solidną anomalią ujemną. Tak jakby jakiś wulkan wybuchł. Mam nadzieję, że w kwietniu nastąpi już przełamanie i wrócimy do dobrej passy ciepłych miesięcy.

      1. CFS coś ostatnio się myli w lutym pokazywał marzec w normie a będzie raczej poniżej normy u nas,dziś też zauważyłem że już odtrąbiona rekordowo mała pokrywa lodowa w Arktyce,na początku marca,też się nie sprawdzi bo dziś osiągnęła wartość z poprzedniego sezonu a jeszcze może urosnąć,bo maksimum w tym roku jest opóźnione.Mnie ciekawi czy po tym ochłodzeniu będzie jeszcze jakiś epizot zimowy,i czy czasem,nie wypadnie on na Święta Wielkanocne?A co do tegorocznego marca to u mnie dziś temp.miesiąca przekroczyła 0 st.A jutro znów zejdzie poniżej niego,ciekawe kiedy znów ponad niego wyjdzie,i czy w ogóle w marcu się to zdarzy ,czy nie zdąrzy.

      2. Dokładnie. CFS to szklana kula. Pokazywanie jak wypadnie cały miesiąc i to jeszcze w połowie poprzedniego to jak strzał kulą w płot. Trudno o trafną prognozę niekiedy o 3 dni a tu mowa o całym miesiącu. CFS to model ciekawostka tylko

    1. Też mam taką nadzieję. Ale dużo lepsza jest anomalia ujemna w lutym czy nawet marcu, niż w miesiącach późniejszych do października włącznie.
      Swoją drogą, ta zmiana pogody na mroźną to połączenie bory (północ kraju) i nor’eastera (południe)w jednym. Silny, zimny i suchy wiatr (na północy) i zawieje śnieżne na południu.

    1. Z tym, że sama awaria sterowania ruchem na tzw. “średnicówce” to (jak słyszałem w TV) nie miała związku z pogodą – co nie zmienia oczywiście faktu, że pogorszyły się znacznie warunki komunikacyjne.

  50. Patrząc na to co się dzieje w centrum kraju to jestem w szoku… u mnie tylko silniejszy wiatr i tylko tyle, temp. obecnie -5…

    1. Prognozy wskazywały na duże problemy pogodowe i takie są . Szkoda, że praca synoptyków nie do końca jest rozumiana.

  51. W Zamościu śnieg sypie od 13.30 bez przerwy, dodatkowo dość silnie wieje, a raczej wiało, bo się nieco uspokaja. Jezdnie w mieście zupełnie białe, te główne też, krajowa 17 z tego, co widzę na kamerach, nie lepsza. Ale jak na tutejsze warunki to jeszcze nie ma dramatu. Zobaczymy, jak będzie to wyglądało jutro rano i w kolejne dni. Na razie w prognozach do środy całodobowy mróz, nocą dwucyfrowy, dodatkowo w sobotę i niedzielę silny wiatr. Potem niby nieśmiała odwilż ale to odległa perspektywa.

  52. co ciekawe opady śniegu pojawiły się mniej więcej dokładnie na tym samym obszarze gdzie marzec jak dotąd był ekstremalnie suchy (poniżej 5mm opadów) . Anomalia opadu ma więc szanse się nieco po najbliższych dniach zrównoważyć, największa na minus pozostanie pewnie właśnie w rejonie Mazowsza – zwłaszcza Płocku, którego opady teraz ominęły a suma dotąd wynosi 2.4mm. W Warszawie też od jutra ma raczej nie padać. jakieś symboliczne opady mogą się pojawić we wtorek a potem w piątek. Pytanie ile jeszcze dopada tej nocy.

          1. Zależy gdzie. Począwszy od Mazowsza na S/SE najdłużej ma być mroźnie – a taki lekko przytopiony za dnia śnieg, a potem przymarzający nocą topi się wolniej. A co najmniej do 22-23.03 całodobowej odwilży nie widać.

        1. Też oceniam pokrywę śnieżną w okolicach Warszawy na razie na blisko 10 cm, ale z uwagi na dość suchy śnieg + zawieje/zamiecie trudno o jednoznaczną ocenę.

    1. Przestań proszę już z tym marudzeniem o suszy. Żadna statystyka, ani dane nie określą tego co można stwierdzić. Otóż na północ od Łodzi miałem okazję stwierdzić w minionym krótkim okresie ocieplenia jak jest w terenie. Otóż od wielu lat zapełniły się wodą rowy melioracyjne zamieniając się w strumienie, a w lesie jest zwyczajnie niebywale grząsko, gleba jest na maksa przesączona. Poziom wód gruntowych jest bardzo wysoki od wielu lat co zawdzięczamy (przynajmniej tu, lokalnie) bardzo mokremu okresowi od ponad ponad roku. Statystyki swoje, a jak jest, można stwierdzić wychylając czubek nosa poza ekran komputera

      1. @peter to do mnie? Przecież narazie nikt nie marudzi o suszy- jakimkolwiek tematem stanie sie ona dopiero w maju. Po prostu mamy w koncu dłuższy okres suchej pogody i za sobą bardzo sucha zimę, co oczywiście jest pozytywnym światłem w tunelu po tym co sie działo przez duża czesc 2017 roku.
        Jeśli reszta marca, kwiecień i maj okażą sie ekstremalnie suche (tak jak luty i pierwsza połowa marca) to bedzie można mowić o pierwszych niepokojących oznakach- musimy miec na uwadze ze w tym roku do suszy o wiele wiecej potrzeba niż normalnie, ze względu na wyjątkowo mokry poprzedni rok. Nawet, jeśli bedzie tak suchy rok jak 2015, to w pewnością nie bedzie takie to groźne jak wtedy.
        Obecna śnieżyca na pewno nie jest tutaj pozytywnym zjawiskiem stad wlasnie moje marudzenie- jeśli na cos marudzę to na to ze skończył sie trwalszy okres bezopadowy u mnie.

      2. PS dlaczego wszyscy zakładają ze jak sie pisze (zgodnie z prawda) o najsuchszej od 13 lat zimie i o tym z od 6 tygodni jest ekstremalnie sucho (pod względem sumy opadów) to sie narzeka, czy tez wieści widmo realnej suszy? To jest forum klimatyczne, gdzie sie pisze tez o ciekawostkach klimatycznych, ktore nie musza miec od razu dużego wpływu na stan gleb.
        Każdy dobrze wie ze anomalia opadu w zimie NIE MA większego wpływu na takie rzeczy. Listopad i marzec tez raczej bez większego znaczenia.

  53. W Warszawie i okolicach cały czas regularnie sypie i to śnieg suchy, z czym dawno nie mieliśmy do czynienia. Poza tym coraz wyraźniej dmucha, więc mamy zamiecie (choć na szczęście jeszcze nie bardzo silne). Jeżeli do sobotniego poranka napada więcej niż 11-12 cm, oznaczałoby to największą pokrywę śnieżną w tym sezonie. Jednak z uwagi wspomniane okoliczności pokrywa może być bardzo nierównomierna (teraz wieczorem oceniam ją na średnio blisko 10 cm).

    Temperatura cały czas spada i już wynosi ok. -5°C, a najmroźniejsze doby tego ochłodzenia dopiero przed nami. W ogóle zanotujemy tu w marcu’2018 co najmniej 7 dni z całodobowym mrozem (01-04.03, 16-18.03) oraz co najmniej 11 dni z termiczną zimą (01-05.03, 16-21.03), jeżeli nie jeszcze więcej – zwłaszcza, że także na C Mazowszu będziemy mieli albedo podczas kolejnych pogodniejszych dni.

    Swoją drogą, czy pamiętacie taki przypadek, aby w tak krótkim czasie najpierw mieć silnie ujemne anomalie (a nawet rekord zimna), po nieco ponad tygodniu mocno dodatnie anomalie (i dobowy rekord ciepła), a po raptem 5-6 dniach ponownie spore ujemne anomalie (na granicy kolejnych dobowych rekordów zimna), w części Polski ze świeżo spadłym śniegiem o sumach jakich nie było przez całą zimę…?

    1. @lucas – z ta termiczna zima w dniach 20-21 marca raczej nie byłbym taki pewien. Bedą to, jak to mowisz, “temperatury przez zero”, ale średnia dobowa moze wynieść 1-2 stopnie nawet na plusie. Szanse fifty/fifty IMHO.
      Od 22 marca juz trwalsze avg na plusie z ukierunkowaniem juz na wiosenne temperatury (zwłaszcza od 24 marca). Co dalej, nie wiadomo, ale powrot ujemnych avg wydaje sie juz raczej malo prawdopodobny (szansa 10% Max). Z racji iż nie widać stabilnej cyrkulacji pewnie trzeba bedzie sie liczyć z regularnymi wahaniami temperatur- skaczących niemal od rekordów ciepła do rekordów zimna.
      Najważniejsze ze groźby trwalszej zimy z początku tego tygodnia trafiły juz do kosza na śmieci- przez moment w fusach wyglądało to naprawde niewesoło.

      1. Tak, będziemy zmierzali ku przedwiośniu, a potem i być może jeszcze w III dekadzie marca coraz wyraźniejszej wiośnie (temu nie zaprzeczam). Jednak te i inne wykresy:
        http://www.mojapogoda.com/prognozy-ensemble.html
        https://meteomodel.pl/gens/plot/index.php?pozycja=2152
        … cały czas wskazują na więcej termicznych “minusów” niż “plusów” w skali całej doby. A na S/SE od C Mazowsza będzie jeszcze dłużej mroźnie.
        Tak jak piszesz (czyli Tśr na lekkim plusie już od 20.03) owszem może być, ale w cieplejszych regionach kraju, czyli bardziej na W i w kierunku morza (ale raczej nie na Mazowszu i dalej na S/E).

        Zauważ jeszcze, że ok. 20.03 ma się przetoczyć jeszcze jeden front chłodny (od niżu zmierzającego nad W Rosję) z “paczką chłodu”, ale już słabszego jak obecnie.

        1. Na chwile obecna mamy za duzo rozbieżność i niepewność danych z uwagi na okres który nas dzieli od 20 marca, ale… obecny GFS zapowiada na 20 marca dodatnia średnia dobowa (w Warszawie). W takiej okoliczności mimo wszystko cieżko jest sie zgodzić ze do 21 marca jest PEWNA termiczna zima. Jedno jest pewne- bedzie oscylować na tej granicy zera i bedzie to bardzo niepewne.
          Nie ma tu co sie przekonywać, zakładać i kłócić bo sam nie jestem w stanie ocenić jak bedzie- średnia dobowa bedzie pomiędzy -2 a 2 we wtorek i środa prawdopodobnie, ale dokładniej na pewno nie stwierdzę.
          Natomiast… tendencja do szybkich i gwałtownych ocieplen (jak i ochłodzeń) jest na tyle popularna w ostatnim czasie, ze nie wykluczałbym opcji ze ociepli sie szybciej i mocniej niz to wszelkie prognozy mówią. Na pewno jednak nie bedzie temperatury za dnia koło 10 stopni wczesniej niz w piątek-sobote, a osobiście najbardziej na to czekam.

          1. @kmroz
            Ja, przynajmniej w skali 5-6 najbliższych dni, nie oceniam prognoz tylko po meteorogramach, lecz również po sytuacji barycznej. A ta do ok. 21-22.03 nie będzie jeszcze sprzyjała adwekcji wyraźniejszego ciepła (z W lub S) – wszystko będzie zmieniało się stopniowo.

          2. A czy średnia dobowa lekko powyżej zera w drugiej połowie marca to “wyraźniejsze ciepło”? ;)
            Takowe jeśli sie pojawi to najwcześniej koło 25 marca (niestety)

  54. UZUPEŁNIENIE
    Pisząc, że wykresy cały czas wskazują na więcej termicznych “minusów” niż “plusów” w skali całej doby miałem na myśli dni do ok. 21-22.03 (włącznie).

    1. Swoja droga te wykresy wyjątkowo “niecieple” sa rowniez po 22 marca widząc zaledwie około 5 stopni w dzień. Troche to dziwne, biorąc pod uwagę jak pojedyncze odsłony co chwila zapowiadają na tamte dni dwucyfrowe ciepło.

      1. Myślę, że możemy sobie już darować tego “przeciągania liny”, czy i kiedy będziemy mieli Tśr-dobowe poniżej, a kiedy powyżej zera. W przyszłym tygodniu (zasadniczo w dniach 20-25.03) będziemy mieli na pewno dni i regiony z przypadkami z Tśr nieco poniżej, jak i nieco powyżej zera:-)

        1. Jest już coraz pewniejsze że większego ocieplenia ( więcej niż 10 stopni w ciągu dnia) nie będzie wcześniej niż 25 marca. Niepokojące są prognozy na przełom marca i kwietnia bo narazie są one stabilne, ale póki co są w ciągle w strefie fusów

  55. W Nowym Sączu na szczęście bezśnieżnie. Przez noc padał tylko deszcz i niech tak zostanie. Miesiąc pokrywy śnieżnej od początku lutego do marca wystarczy.

  56. A wiec ostatecznie śnieg maja tylko stacje powyżej ideksu 12375 (ciekawy przypadek) a wiec uogólniając, od Warszawy na południe, ładnie to widać na country summaries.
    http://ogimet.com/cgi-bin/gsynres?lang=en&state=Pola&osum=no&fmt=html&ord=REV&ano=2018&mes=03&day=17&hora=06&ndays=1&Send=send
    W Warszawie spadło 1.8 mm śniegu co sie przełożyło na pokrywę 6cm. A wiec… niewiele. To dopiero trzecia najwieksza snieżyca tej zimy aczkolwiek w przeciwieństwie do pierwszych dwoch była przy ujemnej temperaturze.

  57. W kontekście tej zimy ostatecznie cieszy mnie fakt, że do takiej sytuacji barycznej jaką mamy od 3 tygodni doszło dopiero po 25 lutego. Teraz zima już aż tak mocno nie uprzykrza życia jak to potrafi robić w okresie połowa grudnia-połowa lutego, do tego mrozy przy identycznej sytuacji barycznej nie są w stanie osiągnąć takiej skali jaką mogłoby przykładowo 2 miesiące wcześniej. To się oczywiście przekłada na pewne oszczędności w ogrzewaniu.
    Niestety to co najgorsze odnośnie tego ataku zimy dopiero przed nami, kiedy ten świeży śnieg zacznie się topić.
    Jeszcze 2 dni temu tak oto wyglądały pola w mojej okolicy, choć suma opadów za ostatnie 30 dni to raptem 4mm (nie licząc obecnego ftontu). Grunt jest wciąż zmrożony na znacznej grubości i w najbliższych dniach z pewnością się to nie zmieni. Woda z tego topiącego się śniegu będzie przez kilka dni stała i tworzyła mega błoto na powierzchni.
    https://s10.postimg.org/a5gybyz7d/20180314_175109.jpg
    https://s10.postimg.org/qt8geeh3d/20180314_174920.jpg
    Mam nadzieję, że od przyszłego weekendu będzie tylko cieplej.

    1. Niestety nie zgodzę się ale to już kwestia tego co kto woli. Atak zimy w połowie marca ze śniegiem i mrozem a już szczególnie po dużym ociepleniu które poprzedziło to ochłodzenie uprzykrza życie faunie, florze a duże wahania temperatur sprzyjają przeziębieniom. Już o tym opisałem tak wysoki wzrost temperatur w centrum i na południu 15-18 stopni kraju spowodował że przez te kilka dni słyszałem i widziałem początek wiosny. Ptaki zaczęły śpiewać a rośliny wegetować: kwiaty, trawy a na krzewach w Warszawie widziałem już pierwsze pąki a teraz wszystko zamilkło a część roślin ( kwiaty) na pewno wymarznie. Wiem jak to wygląda bo mam dość częsty kontakt z naturą. Również zwierzętom to nie pomaga. Co innego spadek w okolice 0 za dnia i krótkotrwałe ochłodzenie a co innego silne opady śniegu, spadek temperatur w okolice -5 stopni i mniej oraz poniżej -10 w nocy nawet a potrwa to 2-3 dnia a nie jeden dzień. Osobiście też napiszę że wolę siarczyste mrozy pomiędzy grudniem a lutym niż jednocyfrowe w marcu. Siarczyste mrozy w zimie są mniej szkodliwe w zimie dla przyrody w naszym klimacie niż takie skoki temperatur w marcu. Więc mnie ten fakt nie cieszy, nie widzę żadnego pocieszniejsza a ani pozytywów dotkliwego ataku zimy w połowie marca i to jeszcze jak napisałem po dużym ociepleniu. Ale każdy ma prawo to oceniania sobie tego jak chce

      1. Najlepiej by było jakby w ogóle do tego ataku nie doszło, ale jeśli już wybierać to wolę go teraz niż w styczniu.

    2. Chochlik,
      zdarza mi się doceniać Twoje próby analizy ogólne dot. bieżącej sytuacji meteorologicznej. Ponadto, pamiętam kilka wartościowych wpisów Twojego autorstwa na innym portalu. Niemniej pozwolę sobie wejść w polemikę. Zapytuję więc:
      1. Jak Twoim zdaniem zdefiniować zjawisko kryjące się pod nazwą “roztopy”?
      2. Jaką widzisz możliwość utrzymania złożoności ekosystemów wodno-błotnych bez stagnowania na polach i łąkach wiosennych rozlewisk.
      I pytanie nr 3. Bywasz w Dolinach Bzury, Słudwi i Przysowy?

      1. ad 1. oraz 2. Zdaję sobie sprawę z tego, że roztopy stanowią istotną wartość wiosennych zasobów wodnych, szczególnie w niektórych regionach kraju, ale i trzeba przyznać, że znacznie utrudniają zwykłym ludziom funkcjonowanie. Szczególnie jeśli wcześniej grunt miał okazję zamarznąć na ok. metr głębokości. Nie jestem tu do końca obiektywny w mojej ocenie, ale w moich okolicach stałych bagien było i jest niewiele.
        3. Jedynie przejeżdżałem przez te tereny, nigdy nie byłem tam w celach turystycznych. Może wybiorę się w tym roku na obskoczenie tych terenów rowerem.

        1. “Znacznie utrudniają zwykłym ludziom funkcjonowanie” – a w jakiż to sposób? A jeśli, to na jak długi czas?
          “Nie jestem tu do końca obiektywny w mojej ocenie, ale w moich okolicach stałych bagien było i jest niewiele” – rozszerzmy więc trochę Twoje okolice:) Niestety, wziąłem rozwód z archiwalnymi numerami “Łowca Polskiego” (wiem, wiem – żadne to źródło), więc nie mogę posiłkować się artykułem z 1992 r. traktującym przekrojowo o historii zniszczenia mokradeł w Dolinie Bzury, niemniej – na dziś dzień – polecam zapoznanie się ze standardowymi formularzami danych wspomnianych przeze mnie obszarów Natura 2000.

          Wiem Chochliku, że – zwłaszcza dziś – trudno o szerokie i obiektywne spojrzenie na wielopłaszczyznowe problemy trawiące m.in. ochronę przyrody na linii styku pomiędzy potrzebami (a może jednak zachciankami?) różnych grup interesu, niemniej warto czasem rozszerzyć zakres swojej wiedzy, do czego niezmiennie zachęcam, w razie czego służąc materiałem źródłowym. W odnośniku przykładowy artykuł dotyczący przedmiotu naszej dyskusji:
          https://www.upwr.edu.pl/p/uczelnia/debata_akademicka/04/melioracje_artykul_w_kontroli_panstwowej_pn.pdf

          1. W taki sposób, że tworzy się uciążliwe błoto, a w co bardziej skrajnych sytuacjach (gdyby wcześniej spadło sporo śniegu) mogłyby być nawet lokalne podtopienia. Po ostatnich mrozach grunt pozostał zmrożony nawet pomimo wysokich temperatur sprzed tygodnia. I wystarczyły bardzo minimalne opady by utworzyły się te wielodniowe błotne grzęzawiska. W tym na moim podwórku, bo nie należę do tych szczęściarzy, którzy mają podwórka wyłożone kostką brukową. Da się to oczywiście przeboleć, ale przyjemne to nie jest. Dla poziomu wód również nie jest to dobre – delikatnie odmrożona gleba powoduje, że zboża u rolników zasiane jesienią zaczynają gnić (szczególnie, że zostały mocno osłabione falą mrozów), woda nie wsiąka tylko głównie odparowuje.

  58. W Trójmieście słoneczny poranek (nieco niewielkich chmurek, o dziwo, konwekcyjnych) i temperatura trochę po cieplejszej stronie -5 C. Zgodnie z prognozami (tzn. zachmurzenie bardziej w stronę GFS niż UM, który przejaśnienie przewidywał dopiero po południu).

    A propos trafiania prognoz. Ja jakoś tym rozkładem opadów nie jestem zaskoczony. Taki mniej więcej wzorzec był w prognozach GFS od dawna. Co do “problemu” Warszawy, to rzecz w tym, że opady skończyły się wg. radaru na Modlinie, a przewidzieć brzeg takiego zjawiska z taką dokładnością się nie da stąd GFS w róznych odsłonach raz dawał śnieg w Warszawie a raz nie.

    Ogólnie trzeba używać map prognostycznych, a nie wykresów dla jednego miasta aby mieć pojęcie co się ma dziać. Ale to chyba zbyt oczywiste aby o tym pisać. Ale może nie dla wszystkich?

  59. Na północy trajektorie wsteczne są dziś klasycznie wschodnie (za nudne aby tu kopiować), natomiast ciekawie jest na południu:

    Niezła inwersja tam musi być między 1500, a 3000 m (850 i 700 hPa). I przy okazji wyjaśniło się na jakiej wysokości są tam chmury, maszerujące nadal z zachodu na południu kraju.

    A ponieważ mam kompletne wyniki z GFS mogę sobie wykreślić też profil pionowy temperatur dla Krakowa (średnia ważona z czterech najbliższych węzłów siatki) z prognozy 00z dla 9:00 GMT:

    Wyrysowałem tylko pierwsze 5 km aby było lepiej widać inwersję. I przypominam, że wydedukowałem ją jedynie z trajektorii wstecznych. Spróbujcie tego samego za pomocą jedynie mapy 850 hPa (1500 m).

    Przy okazji widać też czemu ocenianie temperatury przy ziemi z tej na 850 hPa może prowadzić na manowce. Otóż z samej mapy 850 hPa nie wiemy czy mamy na tym poziomie tą sama masę powietrza co na dole. W tym wypadku nie mamy i stąd załamanie gradientu pionowego temperatury.

    1. S Polski jest jeszcze chyba w strefie niżowej zza gór, a te ośrodki niżowe wędrują z W na E (pomimo wiatru z NE/E) – o SE kraju ma jeszcze zahaczyć kolejna strefa opadowa, tym razem gł. śniegu.
      Natomiast N Polski to już zdecydowane oddziaływanie wyżu znad Skandynawii.

      1. O, Twoja analiza zaczyna mieć ręce i nogi. Przedtem twierdziłeś, że mrozy na południu będą efektem wyżu znad Skandynawii. To oczywiście niemożliwe bo wtedy na północy byłoby jeszcze mroźniej (a ma być odwrotnie). Zresztą w ogóle nie mamy już stycznia, ani nawet lutego, a drugą połowę marca. Szczerze wątpię w możliwość naprawdę zimnego wyżu radiacyjnego w naszych szerokościach pod koniec marca. Aby mieć naprawdę zimno w marcu potrzebujesz adwekcji z wnętrza kontynentu i to przykrytej chmurami aby powietrze.. nie ogrzało się w dzień!

        1. Dodam jeszcze, że nie patrzyłem na przyszłe (prognozowane) trajektorie wsteczne, ale zgaduję, że tym “magicznym ingredientem”, który sprawi, że południe Polski będzie zimniejsze od północy, będąc dalej od wyżu, będzie to, że ten marcowy wyż nie będzie wcale bardzo zimny. Tzn będzie cieplejszy niż powietrze napływające wokół niego z północnej Rosji. Czyli wewnątrz niego (na Pomorzu), będzie znacznie cieplej niż tam gdzie będzie napływała cyrkulacja wokół niego z północnego wschodu.

          Marzec to już naprawdę inna synoptyka niż styczeń gdy wszystko jest proste: wyż to mróz, a niż to ciepło. Marzec to już jednak okres przejściowy do okresu gdy zasadniczo jest odwrotnie (ciepło to wyże).

  60. Raport sytuacyjny z Lubelszczyzny… Ci którzy mówili że w zimie jest tak pięknie, krajobrazy itp… Mogli by dziś przyjechać na Lubelszczyzne.. ale nieco podziwiania krajobrazów lecz do pomocy ludziom którzy zostali odcięci od świata przez zamieć. Fajnie sobie pisać i siedzieć w mieszkaniu w bloku jaka to piękna zima gdy nie trzeba odrzucać śniegu, walczyć z ogłoszeniem itp. Tymczasem u mnie pod domem zaspy pół metrowe (!!) Niektóre drogi są w ogóle nie przejezdne.

      1. Porównanie marne bo przyjście “epizodu letniego” zwykle nie wiąże się samo w sobie z paraliżem komunikacyjnym itp. Latem potrzebujemy jeszcze silnego zjawiska konwekcyjnego aby mieć problemy. A to może nie zdarzyć się w danym miejscu przez całe lato. Natomiast marzenie o śnieżnej zimie to w istocie marzenie o katastrofie komunikacyjnej.

        1. Owszem zbyt duże ilości śniegu zimą w miejscowościach nie są dobre bo mogą powodować problemy komunikacyjne, ale nie ma co przesadzać jeśli spadnie kilka, kilkanaście cm śniegu. Paraliż komunikacyjny jeśli wtedy istnieje to tylko na początku-pierwszego dnia o ile nie założymy opadów śniegu przez wiele dni. Dla mnie więc najlepszy scenariusz zimą to 1-2 dni z opadami śniegu ale bez ogromnych ilości ( wystarczy ok 10 cm) a później nadejście wyżu i całodobowy mróz (przy opcji zimy mroźnej) i naprawdę jeśli później nie ma kolejnych opadów śniegu to nie ma problemów komunikacyjnych. I chociaż mi kilkadziesiąt cm śniegu zimą aż tak bardzo nie przeszkadza to rozumiem że dla innych może to być już mocno uciążliwe

    1. Potwierdzam, choć akurat u mnie na północy lubelskiego nie jest jeszcze tak źle, śniegu jest około 10 cm, trudno dokładnie określić bo w jednym miejscach wywiało śnieg do gołej ziemi a gdzie indziej są zaspy. W nocy nieźle wiało, teraz widzę na Ogimecie że wiatr przekraczał 50 km/h. Jest zupełnie bezchmurnie.

  61. Lubelszczyzna oberwała najmocniej niestety… Czy to może być związane ze zjawiskiem SSW? Bo takie coś po 15 Marca… Robi wrażenie

    1. SSW? Na pewno nie. Już choćby dlatego, że mówisz o zjawisku lokalnym, a cyrkulacja zachodnia ogólnie ma się dobrze jeśli popatrzeć na całą półkule północną (a tak trzeba to analizować).

  62. U mnie niestety nie ma dużo śniegu, bo większą część piątku padał deszcz, gdyż płynęło jeszcze ciepłe powietrze. Spadło wczoraj 11 mm deszczu i jest to pierwszy opad >10mm od…30 listopada. Tak, prawie 4 miesiące takiego nie było.

    Teraz jest -5*C i leży 2 cm śniegu. Wciąż przed nami doba z największymi porywami wiatru – dzisiaj w nocy i jutro przez cały dzień ma wiać u mnie w porywach około 20 m/s przy temperaturze między -9 a -5 st.

    W styczniu czy lutym taka pogoda to nie jest jakaś duża anomalia, ale teraz w II połowie marca to już tak. Mrozy poniżej -5 w ciągu dnia o tej porze roku widziałem tylko raz, w marcu 2013 roku. Wtedy było przy bezchmurnym niebie, teraz jest przy pochmurnym.

    1. “U mnie niestety nie ma dużo śniegu…” no nie wiem czy chciałbyś mieć coś takiego, jak w Lublinie…

    2. “U mnie niestety nie ma dużo śniegu” – Niestety??? Przypominam nieśmiało, że jest już druga połowa marca i wiosna meteorologiczna…

  63. w prognozach widać że dzisiejszy ma być jedynym z całodobowym mrozem na obszarze całego kraju od jutra coraz więcej regionów na plusie ale ma być to niewielki plus a nocami mróz, więc będzie to pogoda bardziej typowa dla przełomu lutego i marca maksymalnie I dekady marca a nie III dekady tego miesiąca.

    1. Z tym, że jutrzejszy (a może i jeszcze poniedziałkowy) poranek przyniesie niższe Tmin, w części kraju poniżej -10°C.

      1. Tak z pewnością będą mroźne, zwłaszcza tam gdzie będą rozpogodzenia, ale nawet i później kiedy w dzień będzie ok +5 stopni ( miejscami nieco więcej, miejscami nieco mniej) to w nocy przy rozpogodzeniach może być ok -5 stopni ( miejscami zimniej, miejscami nieco cieplej). Myślę że co najmniej do tego 25 marca będziemy anomalie ujemne a to ocieplenie będzie bardziej charakterystyczne dla I dekady marca niż dla III. Myślę że tak jak zdecydowana większość czekam już na stabilną cieplejszą pogodę już nawet bez jakichkolwiek epizodów zimowych. Prognozy wciąż fusowe a zahaczające już o początek kwietnia nie napawają jednak jakimś optymizmem. 10-15 stopni na III dekadę marca to już nie są jakieś
        bardzo wielkie wymagania

  64. Aktualna pogoda na C Mazowszu to dla mnie taki marzec’2013 w “pigułce”. Od N nasunął się już obszar z (niemalże) bezchmurnym niebem, podczas gdy w kierunku S w większym stopniu pochmurnie (“niżowo”). I wygląda na to, że także tu pogodniejszy będzie cały weekend, a nie tylko (jak prognozował UM) dopiero niedziela.

    Wczoraj popołudniu/wieczorem i w nocy padał śnieg, ale głównie suchy o małej zawartości wody – oficjalna stacja Okęcie nad ranem notowała 6 cm, ale przy raptem 1,8 mm wody (!). Czyli de facto mamy całkiem biało, ale nadal przy niskich sumach opadowych.

    Mimo zimowej pogody, “w Słońcu” i tak jest całkiem przyjemnie. Wolałbym taką pogodę np. w grudniu, czy styczniu (a teraz jak przed tygodniem), choć wówczas zapewne byłoby o kilka stopni mroźniej. Nie mnie i tak jest dla mnie o wiele lepiej, niż gdyby padał mokry topiący się śnieg, przy “zgniliźnie”, chlapie i temp. na lekkim plusie za dnia. Niebawem wybieram się poza dom/miasto, podobnie jak i jutro:-)

      1. @Marcin
        Nie wszędzie dzisiaj jest mroźna i słoneczna sobota. Ty pewnie jest z północnej części Polski gdzie jest faktycznie słonecznie i bezchmurnie, a natomiast południowa połowa kraju tonie w niskich chmurach (Sc, St, Ns), z których pada śnieg przy mrozie minus 3-6 stopni.
        Specjalnie wstawiam trochę inną mapkę satelitarną, która nie uwzględnia pokrywy śnieżnej tylko same zachmurzenie.
        https://s18.postimg.org/sqnwqm5hl/17_marca_pogoda.png

    1. I tu muszę się zgodzić. Zdecydowanie wolę tegoroczny marzec może i w sumie poniżej normy z przeplatanką zimy i konkretnej wiosny od tego co mieliśmy w ostatnich latach, gdzie statystycznie może i było powyżej normy, ale głównie z temperaturami maksymalnymi 5-7 stopni, dużym zachmurzeniem, wysoką wilgotnością powietrza i wiatrami z Zachodu. Tegoroczne ocieplenia docenia się dużo bardziej niż te z poprzednich lat, kiedy kompletnie się ich nie odczuwało.

      1. O i to jest dobre spostrzenie. Ostatnie marce zupełnie nie były jak w garncu bo było cały czas ciepło. Ludzi jednak nużyła ta kilkustopniową pogoda z pochmurnym niebem (najgorzej było od 6 do 13 marca, ale i potem do 26 marca nienajlepiej)
        Teraz jest przede wszystkim o kilka klas pogodniejszy marzec i niezwykle suchy a co wiecej jest dynamika w pogodzie co sprawia ze ocieplenia sa bardziej doceniane mimo ze wcale nie silniejsze niż te zeszłoroczne. Dni 11-12 marca z tego roku można porównać do 4-5 marca z tamtego. Dlatego nawet jak III dekada marca przyniesie te dość marne 10 stopni to po tylu mroźnych epizodach bedzie to, cytując twoja pogode “jak lato”

        1. @kmroz
          Czy to źle że w ostatnich marcach panowała dość stabilna pogoda i nie było przechodzenie ze skrajności w skrajność co może negatywnie odbijać się na zdrowiu? Ta dynamika wcale nie jest taka korzystna.
          “Ludzi jednak nużyła ta kilkustopniową pogoda z pochmurnym niebem (najgorzej było od 6 do 13 marca, ale i potem do 26 marca nienajlepiej)”
          W którym to było roku?
          “Dlatego nawet jak III dekada marca przyniesie te dość marne 10 stopni to po tylu mroźnych epizodach bedzie to, cytując twoja pogode “jak lato”
          No to twoja opinia.
          A i jeszcze jedno tak z ciekawości sprawdziłem na ogimecie jakie usłonecznienie ma marzec 2018 do tej pory w Warszawie i okazuje się, że ma on tylko 40,5 h ze słońcem a w analogicznym okresie w marcu 2014 w Warszawie do tej pory było aż 91,9 h ze słońcem czyli I połowa marca 2014 bije na głowę.
          Pisałeś, że liczysz na to, że pomimo tych chłodów marzec 2018 wyjdzie jeszcze w normie? Wątpię. Jestem bardzo sceptyczny w tej kwestii.

          1. Chodziło mi, że I połowa marca 2014 bije na głowę I połowę marca 2018 jeśli chodzi o usłonecznienie.

          2. To sprawdź tez na innych stacjach w woj. mazowieckim- juz wiele razy był wałkowany temat niewiarygodności Okęcia w kwesti pomiaru usłonecznienia.
            Chyba wiadomo o którym roku mówiłem- 2017. Ja osobiście bardzo kiepsko wspominam tamten marzec był bardzo brzydki i ciagle pochmurny. Teraz jak przez trzy dni były pełne niskie stratusy to można było oszaleć a wtedy potrafił byc nawet tydzien z rzędu bez słońca. Temperatura to nie wszystko.
            Moze i brak skrajności był dobry ale gdy cały czas masz te 10 stopni przy ciągłych chmurach to cieżko było je docenić.
            Ten marzec jest bardzo ładny zarówno w trakcie ochłodzeń i ocieplen.

          3. @kmroz
            A czyli dane z Okęcia są niewiarygodne w kwestii pomiaru usłonecznienia? No dobrze to znajdę inne źródło. Ale mam nadzieję, że
            Nie wiedziałem o który marzec ci chodziło to się pytałem – bo marzec 2016 i 2017 były równie pochmurne. Pisałem już poniżej do Radomira, że marzec 2017 nie był rewelacyjny (miałem tu na myśli usłonecznienie).
            Ostatnio jak patrzę na podsumowania miesięcy według IMGW pod względem usłonecznienia i sumy opadów to stwierdzam, że nie można patrzeć na Polskę w tym aspekcie przez pryzmat własnej miejscowości, bo anomalia sumy opadów i usłonecznienia różni się w zależności od regionu.

          4. Juz były o tym dokładne rozmowy tutaj.
            Do 2014 Okęcie baaaardzo mocno zawyżało (rok 2014 przyniósł wg stacji Okęcie w Warszawie 2300 godzin słońca !!!)
            W 2015-2016 było jako tako chociaż tez nieidealnie.
            Od 2017 coraz cześciej mocno zaniża.
            Wiec ten marzec 2014 z 90 godzinami w 1 połowie to tez pewnie wyraźna przesada. Ale nie zmienia faktu ze było wtedy naprawde cudownie. Ten marzec jest bliższy do 2014 wlasnie niż 2017 pod względem typu pogody.

          5. @kmroz
            Warszawa to bardzo specyficzne i dziwne miejsce pod względem pogody jak widać.
            Czyli można powiedzieć, że np. w bardzo ciepłym roku 2014 roku usłonecznienie jest zawyżane w Warszawie, a już w chłodniejszych rocznikach jak 2017 aż do teraz jest zaniżane? Bardzo dziwne.
            Nie będę już dyskutował o inności Warszawy w kwestiach usłonecznienia, ale pamiętam, że w marcu 2014 miałem co najmniej 7 pogodnych, a nawet bezchmurnych dni w środku I połowy marca 2014, a także początek marca był u mnie dość pogodny. Nie do końca się zgodzę, że marzec 2018 i marzec 2014 w typie pogody są “podobne”.

      2. @RadomirW
        O to bardzo ciekawe co piszesz. Rozumiem, że “konkretna” wiosna w marcu to tmax 10-15 stopni, które mogą wystąpić także w miesiącach zimowych (grudzień-luty). Tmax 10-15 stopni w Warszawie były “tylko” przez 4 dni. Ogólnie pogodę w tegorocznym marcu można nazwać przechodzeniem ze skrajności w skrajność- z ekstremalnych chłodów na początku miesiąca do dużego ciepła na początku II dekady i z powrotem powrót do zimy w II połowie II dekady marca.
        od tego co mieliśmy w ostatnich latach, gdzie statystycznie może i było powyżej normy, ale głównie z temperaturami maksymalnymi 5-7 stopni, “dużym zachmurzeniem, wysoką wilgotnością powietrza i wiatrami z Zachodu. Tegoroczne ocieplenia docenia się dużo bardziej niż te z poprzednich lat, kiedy kompletnie się ich nie odczuwało”
        A mniej więcej domyślam się o co ci chodzi – pewnie, że temperatura w marcu była dość stała i nie mieliśmy poważniejszych incydentów zimowych, po których przychodziły ocieplenia.
        Akurat nie do końca jest tak jak piszesz z tymi dominującymi temperaturami 5-7 stopni dużym zachmurzeniem, bo akurat taki marzec 2014 przyniósł w Warszawie aż 20 dni z tmax powyżej 10 stopni i dużo słońca, marzec 2015 przyniósł 16 dni z tmax powyżej 10 stopni, w miarę wysokie usłonecznienie (w tym 4 dni bezchmurne). Marzec 2017 i 2016 faktycznie nie były zbyt rewelacyjne.

        1. Szukałem etymologii przysłowia “W marcu, jak w garncu”. Jego definicja jest szeroka jak Oka i pojemna jak dorzecze Niemna – jak zawsze z resztą w przypadku tego typu konstrukcji językowych. Natomiast przyznacie, Drodzy, że dyskutujemy tu o dwutygodniowej amplitudzie rzędu od 33 do ponad 40 stopni! I nie, nie mówię, że dynamika jest niecharakterystyczna dla marca, absolutnie nie. Niemniej jej zakres – jak już zauważył Łukasz w jednym z wpisów – zostanie zapamiętany na dłużej.

          1. @Leszek M
            Nie ma nic przeciwko przysłowiu – w marcu jak w garncu, ale bez przesady z tym przechodzeniem ze skrajności w skrajność czyli o ponad 30-40 stopni i diametralna zmiana pogody z ekstremalnie zimowej na początku marca do wiosennej i powrót znowu do pogody zimowej w wersji hard.

  65. Pomimo -4 C byłoby naprawdę wiosennie gdyby nie wiatr. Widać to po tym, że tam gdzie są miejsca osłonięte od wiatru ale nasłonecznione, grunt bywa rozmarznięty. Tak byłoby wszędzie gdyby nie wiatr.

    1. Słońce już robi, ale tu już piszemy o subiektywnych odczuciach dla mnie osobiście musiałby być chociaż lekko na plusie w cieniu żeby tak stwierdzić. Wystarczy wejść głębiej do lasu. Niemniej lepiej jak jest ok -2 np. tj teraz np w Warszawie i słońce niż gdyby było -2 i pochmurno

  66. Jak ja Wam zazdroszczę tego słońca… W Nowym Sączu jest całkowicie pochmurno, posypuje drobny śnieg, jest ślisko i przenikliwie zimno. Nawet suche -10 z początku marca nie było tak odczuwalnie zimne jak te dzisiejsze -1.

  67. Na Podkarpaciu dalej intensywnie sypie, co ciekawe na UM w ogóle tych opadów nie widać..
    Znowu stalowo biało krajobrazy i dziwić się że polacy to jedna z bardziej pesymistycznych nacji na świecie..

    1. “polacy to jedna z bardziej pesymistycznych nacji na świecie”

      -> A Skandynawowie mówią, że nie ma brzydkiej pogody…

      1. może nie najbardziej pesymistyczni ale na pewno najbardziej zrzędliwi – a to za zimno lub za ciepło w zimę i tak ciągle…

  68. Witam
    Różnica temperatury między poniedziałkiem a minioną nocą wyniosła 20K.
    Krokusy śnieg zakrył.Krajobrazy bajeczne- jak w mroźnym Styczniu.
    Pozdrowienia
    M

    1. Czy taki martwy, jak jest pełno kwiatów? Troche ich szkoda przy tym zimnie, ale z drugiej strony to były wczesnowiosenne kwiaty i czas na nie juz był. Ranniki, przebiśniegi, krokusy. Mam nadzieje ze te -6 w nocy nie zabije ich jednak.
      Zamrożony tez bym nie powiedział ani troche bo pełno błota i kałuż tylko delikatnie pokrytych lodem.
      Aby sie to zmroziło musiało by minąć 5 dni, do tego czasu zdarza wrocic avg na plusie.

      1. Hahahahaha, przez te silne mrozy z końca lutego i początku marca przebiśniegi u mnie jeszcze nie zakwitły a krokusy to w większości nawet nie wyszły :D

        1. Właśnie nie wiem, gdzie te kwiaty, były 3 dni z temp. ponad 10 stopni, a nigdzie jeszcze trawa nie wzeszła-mało tego, tak zmrożonej i gołej ziemi także na polach nigdy nie widziałem, oziminy wymarzły całkowicie…

        2. U mnie juz we wtorek ogród był pełen kwiatów- nawet drobne przylaszczki sie pojawiły. Nic dziwnego bo mieliśmy trzy dobowy z avg ~10 stopni.

  69. ECMWF daje lampę przez cały tydzień przy coraz wyższej temperaturze. Oby tylko te radosne słoneczka w prognozach nie zamieniły się w stratusy…

  70. W ogólności obecnie w Polsce można wyróżnić 3 strefy pogodowe:
    – pogodna, ale bez śniegu na sporym obszarze N części Polski,
    – pogodna i z pokrywą śnieżną w węższej środkowej części kraju,
    – pochmurna i z większą lub mniejszą pokrywą śnieżną w sporym pasie S Polski.
    Wszędzie więc pod jakimś względem jest zimowo, ale w różnym stopniu i na różne sposoby.

    Zwrócę jeszcze uwagę na to, że N (w tym NE) część kraju doczekała się znacznie częściej pogodnego nieba właśnie przy wyżach tworzących się bardziej w sektorze N – a jakie np. w roku ubiegłym były tam rzadkością.

    Przed nami 2 noce i poranki z najniższymi wartościami Tmin. Natomiast cały weekend zapisze się z Tśr-krajową zapewne poniżej -5°C oraz anomalią poniżej -8K – zobaczymy o ile i czy zostaną przekroczone dobowe rekordy zimna (?).

    A prognozy na dalsze dni bez większych zmian, czyli stopniowy dryft przez lekką zimę ku typowemu przedwiośniu. W ostatnich prognozach ponownie mamy coraz to więcej „słoneczek”, co jednak oznaczałoby dość dużą dobową amplitudę temperatury – być może nawet ponad 10 st. i przez większą część nowego tygodnia z wahaniami „przez zero”. Pytanie tylko, czy naprawdę aż tak długo będzie pogodnie…?

    Natomiast na bardziej jednoznaczne oceny tego co będzie się działo między weekendem „palmowym” a Wielkanocą musimy jeszcze poczekać – tym bardziej, że prognozy ponownie coraz częściej odstępują od scenariusza powrotu do mało zaburzonej cyrkulacji strefowej (z W). Zakończę jednak pozytywnie, jak synoptyk w dzisiejszym komentarzu do prognozy ICM: „Zima pokazała swoje możliwości, ale nieodwołalnie zbliża się zrównanie dnia z nocą.”… a wraz z tym, coraz to większy potencjał na dni prawdziwie wiosenne (a coraz to mniejszy na dni zimowe).

    1. A co ma chłop napisać, gdy presja na ogłoszenie wiosny jest przygniatająca?:)
      We wspominanym przez wielu roku 2013 równonoc i chyba (proszę poprawić, jeśli się mylę) dwie kolejne przyniosły Tmin > -20 st. Zbyt dobrze to pamiętam, mając przyjemność przebywania wówczas (choć nie o najzimniejszej porze poranka) w lesie, aby przyklasnąć H. Piwkowskiemu:)

    2. Pewne jest jedno: wybuchu wiosny na razie nie widać… Przynajmniej do końca przyszłego tygodnia pani wiosna będzie jeszcze senna… Owszem, na przeważającym obszarze kraju dominować będzie raczej pogodne niebo (przelotne opady nie są jednak wykluczone), to jednak temperatura z pewnością nie przekroczy 10 stopni w najcieplejszym dniu… Częściej będziemy widzieć na termometrach 5-7 stopni, a w najchłodniejszych rejonach zalegać będzie jeszcze zimniejsze powietrze…Nie ma najmniejszego sensu wybiegać tak daleko (mowa o tygodniu poprzedzającym święta wielkanocne), bo tak naprawdę wtedy może zdarzyć się wszystko ;) Skłaniałbym się jednak ku tezie, że już na pewno w tym sezonie zima tak mocno nie zaatakuje ;)

  71. Wiele wskazuje na to, że marzec (podobnie jak luty) może przynieść porównywalnie niską anomalię w całym kraju. Aktualnie najzimniej względem norm (>2) jest na NW, gdzie najbliższe dni przyniosą najwyższe temperatury i anomalia będzie spadać najwolniej. Z kolei na S kraju, gdzie marzec jest na ten moment tylko lekko chłodny anomalie najbliższych kilku dni mogą sięgać ok 8*C i tam anomalia będzie konkretnie spadać. Myślę, że na szacowanie jak ten miesiąc się skończy jest za wcześnie, ale przynajmniej około 25 marca mapka anomalii najprawdopodobniej będzie mieć dość jednolity kolor.

  72. Tak patrzę na te 10-dniowe prognozy GFS to praktycznie dla całej Europy a nawet N Afryki nie widać nic, co by miało przyciągać “nasze” boćki z środkowej Afryki. Może dlatego te po tym jak ruszyły na N nagle zawracają z powrotem na S :)

  73. No to GFS z 12Z widzi w fusach po raz pierwszy juz naprawde silne ciepło w ostatnim tygodniu marca. Miejmy nadzieje ze to początek tego trendu w kolejnych odsłonach. Jakby to sie sprawdziło to ta jakże odległa norma naprawde by mogła zostac osiągnięta.
    A narazie do piatku 23.03 pogoda typowo przedwiosenna z wyraźniejszym juz plusem za dnia od wtorku, duża ilością słońca i mrozem w nocy (lekkim, czasem umiarkowanym) z takiej pogody każdy by sie cieszył w lutym ale po marcu, zwłaszcza drugiej połowie ma sie juz zupełnie inne oczekiwania.
    Ciekawe co jutrzejsze odsłony traktowane we wszystkich zakamarkach internetu jak wyrocznie pokażą.
    Na Mazowszu tymczasem druga dekada marca juz czwartą z rzędu ekstremalnie suchą dekadą ;) w koncu sie przynajmniej tego doczekaliśmy.

    1. Do czwartku najprawdopodobniej u Ciebie w Warszawie temp dobowe będą na minusie więc nie wiem jakim cudem widzisz tu przedwiośnie, bo te 3 stopnie t.max przy -5 w nocy nie ma nic wspólnego z przedwiośniem. Nie do końca rozumiem Twój optymizm , bo przed nami bardzo zimny okres, przynajmniej przez najbliższe kilka dni. A co do ciepła w ostatnim tygodniu to zdecydowanie było by pożądane, ale niestety to wciąż zagadka.

      1. Z ta średnia dobowa ujemna do czwartku to bez przesady. Jest takie prawdopodobieństwo ale to jedna z najzimniejszych opcji.
        Nie wiem jak mam ten okres inaczej nazwać jak przedwiośnie. Bo +5 w dzień przy pełnym słońcu zimą na pewno nie nazwę.

          1. O ile faktycznie bedzie termiczna zima- to tak. Ogółem na chwile obecna GFS od wtorku za termicznym przedwiośniem a ECMWF od czwartku. Przy poprzednim początku ocieplenia dwa tygodnie temu ECMWF był znacznie cieplejszy od GFS, teraz tak zupełnie nie jest, co jednak pozwala sadzić ze GFS tym razem nie zaniża temperatur.

          2. @kmroz
            Zwrócę tylko uwagę, że już teraz robią korekty Tmax w dół:
            – niedawno temu na niedzielę 18.03 dla Warszawy prognozowali za dnia 0/+2°C, obecnie już przeważnie -2/-1°C,
            – niedawno temu na niedzielę 18.03 dla Warszawy prognozowali za dnia 0/+2°C, obecnie już przeważnie -2/-1°C,
            – niedawno temu na poniedziałek 19.03 dla Warszawy prognozowali za dnia +1/+4°C, obecnie już przeważnie -1/+1°C.
            Po prostu za dużo prognoz “szło” po cieplejszych realizacjach.

            Dopóki nie dostaniemy wyraźniejszego “podmuchu” wprost znad Atlantyku (z pominięciem Skandynawii) lub z S Europy, trudno oczekiwać dużego ocieplenia. Będzie stopniowe, średnio 1-2 st. każdego dnia (z niewkluczonym symbolicznym ochłodzeniem 21.03), tak że w weekend “palmowy” powinno być już typowo przedwiosennie.

          3. @lucas – w poniedziałek -1/+1?
            No prognozy z całodobowym mrozem to ja jeszcze nie widziałem na ten dzień (jeśli nie liczyć tych z 11-13 marca)

        1. Typowa przedwiosenna w weekend palmowy? A wez nawet nie strasz, mam nadzieje ze jednak do tego czasu zgodnie z niektórymi (większością) realizacjami GFS bedzie juz pełna wiosna.
          Cóz moge dodać, śledzę prognozy oparte na GFS od wielu lat i w 75% przy przejściu z chłodu do ciepła były niedoszacowania i to spore. Stad moj pogląd ze ma szanse byc cieplej niż mówią prognozy. Aczkolwiek nikt nie mówi ze nie jest to te 25% przypadków niestety.

          1. Twoja każda wypowiedź nasączona jest olbrzymim pragnieniem ciepła, dlatego czasem mam wrażenie, że patrzymy na zupełnie inne prognozy ;) Jeśli chodzi o Warszawę, to na pewno do piątku temperatura w granicach 2 – góra 6 stopni, a nocami cały czas kilkustopniowy mróz, a co będzie potem? Zobaczymy ;) Zagadka na pewno rozstrzygnie się na dniach ;)

          2. Zobaczysz kilka ciepłych realizacji i od razu szalejesz, zaczynasz brać je za pewnik… Lucas ma rację, twierdząc, że należy patrzeć “głębiej”, “szerzej” na przewidywania ;)

          3. Zeby juz sie nie sprzeczać to “zapodam” dane na jakie ja patrzyłem. (GFS z 12z- ten z 18Z cieplejszy ale nie podaje bo ma mniejszy skill)
            Min/Max (Warszawa)
            18.03 -6.6/-0.8 (pogodnie)
            19.03 -5.6/1.5 (chmury wysokie)
            20.03 -2.5/4.5 (chmury wysokie)
            21.03 -2.7/3.2 (pogodnie)
            22.03 -0.9/4.6 (pogodnie->chmury)
            23.03 0.9/4.9 (chmury i deszcz)
            24.03 0.1/8.7 (chmury wysokie)
            25.03 0.8/9.6 (
            26.03 1.5/9.4
            27.03 3.4/9.5

          4. @Łukasz biorę za pewnik bo zwykle sie sprawdzają. Powiedz mi moze czy te sprzed tygodnia sie nie sprawdziły? Było cieplej niż jakiekolwiek prognozy 4-5 dni wczesniej przewidywały.

          5. A i jeszcze co patrzenia głębiej na przewidywania. To po pierwsze widać rozbudowę wyżu azorskiego. Po drugie prognozy juz wielokrotnie mówiły o wiosennym ciepłe na weekend “palmowy”. I po trzecie mamy juz kurczę prawie 3 dekadę marca i 10 stopni to tez nie jest żadne duże ciepło względem norm wiec nie trzeba nie wiadomo czego by spłynęło.
            Dodając jeszcze komentarz do odsłony GFS z 12Z to osobiście mysle oczywiście ze noce bedą wyraźnie zimniejsze (2-3 stopnie) niż tam mówią ale dni za to nieco cieplejsze (jeśli oczywiście przewidywania pogodnego nieba/tylko wysokich chmur sie sprawdza. )
            Taka jest moja opinia- opinia amatora i pasjonata- oparta na ejdetycznej pamięci do sytuacji z ostatnich kilku lat, a nie jakiejś konkretnej naukowej wiedzy, ktorej (niestety) nie posiadam w istotnym stopniu(jeszcze?)

          6. To ja przypomnę, że ocieplenie po 01.03 przebiegało WOLNIEJ niż wskazywały na to prognozy, bo jeszcze 04.03 mieliśmy w Warszawie całodobowy mróz, a 05.03 termiczną zimę – podczas, gdy wszystko miało się dziać co najmniej dobę wcześniej.

          7. Wolniej? Przecież 4 marca wg GFS miało byc -2, było 0. 5 marca miało byc 1-2, było +4. I 6 marca juz wogole bo było niemal +7 a miało byc jakies 2-4.
            Ponzniej 7 marca ze stratusami i stała temperatura sprawił ze było podobnie jak GFS mowil i od 8 marca znowu GFS zaniżał.
            Wtedy jednak ECMWF miał prawie kazdego dnia dobra predykcje. Teraz… ECMWF jest chlodniejszy od GFS. Wiec mowię, ze moze byc niestety wyjątkowo inaczej

          8. Tymczasem w Suwałkach notujemy już -8, w Warszawie -7, odczuwalna temperatura jest dużo niższa ze względu na umiarkowany wiatr…

          9. Stare wiązki, jeszcze z godziny 0:00. To była jedna z najchłodniejszych aktualizacji w ostatnich dniach. Co zreszta dziś rano nawet pomarudzilem troche z tego powodu.
            “Prawdziwa wiosna” to pojęcie względne. I tutaj moze przesadzone (dla niektórych to prawdziwa wiosna jest dopiero w maju haha) Ale 9-10 w dzień i 0 w nocy to juz pogranicze przedwiośnia i wiosny z czym sie chyba zgodzisz?

          10. W Zakopanem -10, w Kielcach i Lublinie -9, na południu nadal najwięcej chmur i najbardziej wietrznie…

          11. @kmroz
            Mówimy o prognozach jakie pojawiają się co najmniej 2-3 dni wcześniej. Pamiętam, bo liczyłem jaka może być – na podstawie właśnie prognoz ok. 27-28.02 – na pierwsze dni marca anomalia i z początku obstawiałem za dni 01-05.03 ok. -8/-6K, podczas gdy w rzeczywistości wynosiła ona poniżej -9K (włącznie z 05.03).
            Teraz już też widać, że tonowane są zapowiedzi skali dodatnich Tmax zarówno na niedzielę, jak i poniedziałek (18-19.03) względem prognoz z ostatnich dni – dzisiaj widziałem w TV zapowiedzi Tmax dla Warszawy odpowiednio -2°C i -1°C.

            Moje spostrzeżenie jest takie, że jak z wartości neutralnych ociepla się na wyraźniejszy plus (w sensie anomalii) to prognozy faktycznie dość często niedoszacowują skali ocieplenia. Jednak jak ociepla się po wyraźniejszych minusach (w sensie anomalii) do stanu bardziej neutralnego (przy powolnej zmianie adwekcji jak w kolejnym tygodniu) to nie jest to już takie jednoznaczne.

          12. Południe oczywiście najbardziej poszkodowane w tym epizodzie zimowym. Calodobowy mróz przy chmurach i jeszcze opadach i wietrze to naprawde nieprzyjemna sprawa. Ale tak nam klimat stanął na głowie ze mrozy cześciej sa przy tego typu pogodzie niż bezchmurnym niebie…

          13. Dosłownie minutę temu sie zaktualizowało i chyba widać jak mocno GFS skończyło w gore na przyszły weekend ;)

          14. A najnowszy GFS to juz wogole ze średnia 7-8 stopni na przyszła niedziele ale to juz rzeczywiście pewnie pojedynczy wyskok ( a moze jakimś cudem nie ;) ) , tym bardziej ze to prognoza z 18Z

          15. @ Lukasz to są właśnie wiosenne wiązki. Prognozy wskazują na ocieplenie mamy wszak 3 dekadę marca i idziemy w stronę ciepłej pory roku choćby nie wiem kto zaklinał jakie to mamy olbrzymie ujemne anomalie termiczne albo jakie to jeszcze nieprzebrane zapasy chłodu nad Arktyką i północną-wschodnią Europą. Te zapasy chłodu wkrótce skurczą się zgodnie z rocznym rytmem pór roku. A tymczasem w prognozach coraz śmielej zagląda ciepło

          16. @lucas No zgadza sie 1-3 marca były chłodniejsze od prognoz a 4-6 marca wyraźnie cieplejsze.
            3 marca -7 w dzień, 6 marca +7. Szybko skoczyło. A miało byc 3 marca -4 i 6 marca jakies +3

          17. Leksa, wiosenne wiązki powiadasz, a co rozumiesz przez pojęcie wiosenne? Na pewno dobrze odczytujesz ten wykres? Nie chodzi o żadne zaklinanie… Chodzi o to, żeby racjonalnie i rzeczowo oceniać sytuację… Odłóżmy w końcu na bok te sympatie czy antypatie związane z określonymi porami roku…. Dla mnie zresztą absurdalne jest pisanie esejów na temat fusów, wolę skupić się na bieżącej sytuacji pogodowej, a także na pewnym skillu ;)

          18. Zaraz pewnie zaczniecie prowadzić wywody, jakie to będą święta wielkanocne, stawiając przy tym coraz to śmielsze tezy… Zauważyłem, że wróżenie z fusów to specjalność wielu użytkowników tu… ;)

          19. @Łukasz

            Jakie będą takie będą. Ja nie bardzo wiem czego się Polacy spodziewają po Wielkanocy. Upału i możliwości grillowania? Dla mnie to święta typowego przedwiośnia, z temperaturami niewiele powyżej zera ale często ze słońcem. Takie uśrednienie Wielkanocy z ostatniego półwiecza nad morzem.

          20. Ktoś, kto umie czytać chociażby ten wykres:
            cpc.ncep.noaa.gov/products/precip/CWlink/pna/nao.shtml
            … bez problemu zauważy, że:
            1) model GFS zwłaszcza w takich opcjach jak wczoraj popołudniu (z 12’UTC) optuje za wyraźnie cieplejszymi realizacjami – zdecydowana większość z nich jest “chłodniejsza” (zwłaszcza na porę nocno-poranną),
            2) dopiero od 22-23.03 widać wzrost Tśr-dobowej powyżej zera (dla Warszawy, ale myślę i całej Polski również), a potem do Wielkanocy dominacja Tśr w przedziale 0/+5°C.
            Z tym, że podkreślmy, że prognozy od weekendu 24-25.03 to na razie całkowita loteria.

  74. Wieczorna prognoza ECMWF za dość niemrawym przechodzeniem z aury zimowej do przedwiosennej:
    https://meteomodel.pl/prognoza-ecmwf/?stacja=2067
    Owszem, ocieplenie będzie, ale – jak na III dekadę marca – mimo wszystko mało imponujące. Dopiero po Niedzieli Palmowej być może bardziej się ociepli, ale to jeszcze zbyt daleki termin, aby być czegoś pewnym (może poza tym, że silniejszego epizodu zimowego już nie będzie).

  75. Parę dni temu w okolicy pojawił się pierwszy bocian. Źle trafił z terminem, nie wiem jak sobie teraz radzi. Czy to możliwe, że pośpieszył się przez anomalie dodatnie w Afryce?

      1. Jak zwykle w takich przypadkach: fifty-fifty. Doświadczenie uczy, że będzie żył.
        A jeśli już zdecydujesz się na urozmaicenie jego upodobań kulinarnych, to nie zapominaj, żeby zaniechać poprawiania smaku tymczasowego bocianiego menu, np. poprzez nieużywanie soli.

    1. Te bociany które przyleciały to najlepszy dowód na to, że ptaki a w ogólności zwierzęta nie potrafią przewidywać pogody. Są po prostu na to za głupie.

  76. Wczorajszy dzień przypomniał nam trochę co się działo w marcu 2013 jeśli chodzi o podobne temperatury maksymalne oraz śnieżyce połączone zawiejami, zamieciami. Było 1-2 stopnie chłodniej niż prognozowały modele. W Jeleniej Górze i Kłodzku tmax wyniosła minus 6*C, w Częstochowie minus 5,5*C. Tmax nie wzrosła powyżej minus 5 stopni także w Kielcach, Sandomierzu. Ok minus 5*C było także w Lublinie, Rzeszowie i Bielsku-Białej. Dzisiaj podobno ma być trochę chłodniej na SE Polski (być może tmax zbliżą bardziej do tego poziomu co 23 marcu 2013-oby nie).
    U mnie wczoraj niestety przez większość dnia było pochmurno przy całodobowym mrozie, rozpogodziło się dopiero przed zachodem słońce – ale pożytek z tego praktycznie żaden, bo słońce świeci już nisko nad horyzontem i temperatura leci w dół.

    1. Jednak zdarzenie z 2013 było dużo bardziej niezwykłe: po pierwsze wystąpiło niemal tydzień później, po drugie przy bezchmurnym niebie.

    2. @admin
      Tak pamiętam, że te mrozy (tmax poniżej minus 5*C w dzień) w marcu 2013 wystąpiły tydzień później niż teraz i przy bezchmurnym niebie. Mrozy z tmax poniżej minus 5 stopni i takie śnieżyce w II połowie marca jakie mieliśmy to jest ewenement. Dlatego właśnie szukając podobieństw do II połowy marca 2013 nie wspomniałem, że mrozy tmax poniżej 5 stopni były przy bezchmurnym niebie. Teraz takie mrozy występują przy dużym lub całkowitym zachmurzeniu i nawet w niektórych miejscach z takimi mrozami sypie śnieg.

  77. W sobotę (17.03) Tśr-dobowa krajowa spadła poniżej -5°C, a średnia anomalia poniżej -8K. Zabrakło dziesiątych części stopnia do dobowego rekordu zimna, co nie zmienia faktu, że to był bardzo zimny (zimowy) dzień. O tym, że to już II połowa marca dawało znać głównie coraz wyżej i dłużej świecące Słońca – ale głównie w N i częściowo C pasie Polski (bo bardziej na S było pochmurnie).

    Średnia miesięczna anomalia ponownie wyraźniej spada – wczoraj do poz. -1,81K, dzisiaj już zapewne poniżej -2K. I jak wiele na to wskazuje, dzisiaj będziemy mieli jeszcze nieco chłodniejszy (mroźniejszy) dzień niż wczoraj – głównie z uwagi na niższe temperatury w porze nocno-porannej. Ale i za dnia na znaczącym obszarze kraju utrzyma się temp. poniżej zera (czyli będzie całodobowy mróz) i zarazem będzie średnio 1-3 st. chłodniej, niż prognozował to wcześniej np. GFS (do którego to nawiązuje większość innych prognoz, także w TV).

    Wystarczy spojrzenie na wykres jak nawet jeszcze ostatnie prognozy tego modelu “ślizgają się” po najcieplejszych realizacjach, a nawet ponad nimi:
    cpc.ncep.noaa.gov/products/precip/CWlink/pna/nao.shtml
    Oczywiście skutkuje to późniejszymi korektami prognoz w dół, nierzadko już po fakcie… Z tym, że na razie mówimy o obecnym chłodniejszym okresie (do 21-22.03), bo przy większych ociepleniach faktycznie mamy niedoszacowania w drugą stronę (jak np. w dniach 11-13.03).

    A prognozy na dni bliżej Wielkanocy to (od ok. 22-23.03) dominacja termicznego przedwiośnia z okresowymi wzrostami Tmax powyżej +10°C (ok. 26.03), jak i spadkami Tmin poniżej 0°C (bliżej Świąt). Termin jeszcze dość odległy, więc nie ma co brać tego za pewnik. Nie mniej dzisiejsza niedzielna kluczowa prognoza nie powinna skłaniać redaktorów do zbytniego zastraszania kolejnymi nawrotami konkretniejszej zimy, jak i “zachwytów” nad niemalże letnią perspektywą bliżej Świąt.

  78. Jest jeden plus obecnej pogody – bardzo przejrzyste powietrze oraz szansa na bardzo okazałe wyniki minimalnej wilgotności. Zeszły rok był pod tym względem wyjątkowo mizerny – moja stacja zanotowała zaledwie jeden dzień z min. wilgotnością poniżej 30%, a był to 2 czerwca (22%). Model UM wylicza, że dziś możemy się do tego wyniku zbliżyć, co w marcu zdarza się rzadko. Również pomiary widzialności są bardzo okazałe, wczoraj niektóre lotniska notowały nawet 70 km.

    1. @chochlik
      O 11UTC Toruń, Szczecin, Białystok mają po 25%. Ostrołęka 24%.
      14 marca 1972 w Łodzi było 16% a Bielsko-Biała miała 4%.

  79. Na zdjęciu satelitarnym doskonale widać podział Polski na dwie równe części: północną bezśnieżną i południową śnieżną.

  80. W niedawnym wstępniaku w Nature o nowych amerykańskich satelitach meteorologicznych [1], wspomniano że w europejskim centrum ECMWF w Reading (skądś znamy ten skrót), opracowano metodologię lepszej asymilacji danych satelitarnych z obszarów zachmurzonych do modeli. Ponoć narodowy model amerykański (GFS?) uzyskuje lepsze wyniki niż ECMWF jeśli jest zapuszczony na jego danych. Morał taki, że nie wystarczą satelity, trzeba jeszcze mieć odpowiednie algorytmy asymilacji danych.

    A artykuł o tym europejskim algorytmie (Geer i inni 2018) w listopadzie został przyjęty do druku i jest dostępny online (za darmo) [2]. Nie wszyscy autorzy mają afiliację w ECMWF, ale trzech pierwszych owszem.

    [1] Tollefson, 2018, Latest US satellite aids forecasters, Nature, https://www.nature.com/articles/d41586-018-02630-w

    [2] Geer i inni, 2018, All-sky satellite data assimilation at operational weather
    forecasting centres, Q. J. R. Meteorol. Soc., http://dx.doi.org/10.1002/qj.3202

  81. Ten marzec mimo wszystko przynosi duże skojarzenia z marcem 2013, przynajmniej u mnie, bo w Katowicach ten marzec 2013 nie był aż tak zimowy jak w pozostałych regionach kraju. Śniegu w marcu 2013 prawie w ogóle nie było, dni ze średnią dobową poniżej -5 stopni były całe trzy (w tegorocznym marcu już teraz jest piąty), najniższa Tmax wyniosła -3.2*C (w tym roku -5.7*C), dni z całodobowym mrozem było 11 (w tym roku mamy piąty). W Katowicach w sezonie 2013 zimowa aura na wiosnę bardziej się dała we znaki w kwietniu, bo od 1 do 10 IV zalegało dużo śniegu, 1 IV było to aż 30 cm (napdało to w jedną dobę od 31 III począwszy). Oba marce są u nas podobne – suche, zimne, dość pogodne, bez większej pokrywy śnieżnej. Ten z 2013 wciąż będzie miał dużo większą anomalię ujemną niż z 2018, ale w odczuciu subiektywnym są to podobne miesiące.

    Dzisiaj u mnie jest…pogodnie od rana (miało być cały dzień pochmurno), rano było -10 stopni, teraz jest -4 i mocno wieje, przez co temp. odczuwalna jest bardzo niska. Śnieg który napadał wczoraj i w piatek już w większej części zniknął od marcowego słońca.

    1. przeciez marzec 2013 był w Katowicach pochmurny.
      ale rzeczywiscie bezsniezny, troche sypneło przed 20 marca, potem sie stopił w 2 dni i kolejny dopiero pod sam koniec marca. I poza tym pojawiło się większe ocieplenie do prawie 10 stopni koło 20 marca…
      http://www.ogimet.com/cgi-bin/gsynres?lang=en&ind=12560&ndays=51&ano=2013&mes=03&day=31&hora=23&ord=REV&Send=Send
      ale porownywac do tegorocznego marca to przesada, bo mielismy juz trwalszą i wyrazniejszą wiosnę (zwłszcza u ciebie) a wtedy trafiły sie tylko pojedyncze wyzsze t max albo noce były cały czas mroźne.
      http://www.ogimet.com/cgi-bin/gsynres?lang=en&ind=12560&ndays=51&ano=2018&mes=03&day=31&hora=23&ord=REV&Send=Send

      1. najładniejszy był 2011 i to chyba bezdyskusyjnie,
        tegoroczny go w duzym stopniu przypomina – dynamiką, skakaniem od skrajniości w skrajność, olbrzymimi ilościami słońca i przede wszystkim skrajnie niskimi sumami opadów – te z 2013 czy 2014 były zdecydowanie bardziej mokre.

      2. 2018 u mnie póki co ma b. wysokie usłonecznienie. A w zasadzie to miał do 12.03, bo od 13.03 słońca jest znacznie mniej. Marzec 2014 to chyba najlepszy marzec jaki u mnie wystąpił, bo był i ciepły i słoneczny (12 dni bez słońca, w marcu 2011 było to 9 dni ale za to był sporo chłodniejszy)

        Najgorszym marcem jaki u mnie wystąpił po roku 2000 był niewątpliwie ten z roku 2009, bo tam to było aż 21 dni bez słońca lub prawie bez słońca (<1h), a usłonecznienie całkowite wynosiło ledwie 55h. Jakby tego było mało, to cały miesiąc był zdominowany przez paskudne przedwiośnie, opady mieszane, silne wiatry i inne tego typu atrakcje. Tego miesiąca nie padało chyba tylko przez 4 dni z 31.

        1. Ja sie w sprawie warszawskich danych usłonecznienia juz nie bede wypowiadał bo to jedna wielka ściema, przecież to totalny cyrk co sie z nimi działo do 2014 roku, miesiąc letni w Warszawie miał średnio 100 godzin wiecej niż średnio w całej Polsce. Po 2015 trend sie odwrócił w druga stronę, teraz Okęcie ma o kilkanaście godzin mniej w marcu na przykład niż okoliczne stacje.
          Lipiec 2012 i lipiec 2017 przyniosły w Wawie tyle samo słońca a wg danych z Okęcia… uwaga… lipiec 2012 przyniósł DWA razy wiecej słońca (!)
          Postanowiłem sobie przejrzeć dane z okolicznych stacji- Płock, Kozienice, Sulejów, Siedlce i Mława aby oszacować jak to naprawde u mnie wyglądało przez ostatnie 10 lat ;)

    2. Wszystko prawda ,ale tydzień temu temperatura osiągnęła w Rudzie śląskiej+17st. C. Dla odmiany dzisiaj rano było -9,1st. C a 04.03 minus 15,8st C. Obserwujemy skrajne kontrasty w tegorocznym marcu i tak dużych kontrastów w 2013 roku nie było. Średnia marca 2018 będzie jednak wyższa od średniej marca 2013. Oczywiście poniżej średniej z lat 1981-2010. Wyjąłem zakonserwowane narty z szafy i we wtorek (20.03.18) jadę zakończyć sezon na Czantorii (po raz drugi) . Ma być zdecydowanie słabszy wiatr niż dzisiaj. Pozdrawiam

  82. Dla Tarnobrzega prognozy sprawdziły się “co do joty”. Nocą -11, teraz – 4 C . Bardo silny wiatr ze wschodu i powoli nasuwa się strefa opadów śniegu od strony Rzeszowa. Zima dokucza do samego końca.

  83. Wróćmy do wczorajszej zagadki: jakim sposobem północ Polski (reprezentować ją będzie Gdańsk) jest o pięć stopni cieplejsza niż południe (reprezentowane dla uproszczenie przez Kraków), mimo że jest wewnątrz Wyżu Skandynawskiego.

    Wspominałem wczoraj o dwóch możliwych elementach układani: tym, ze Gdańsk jest wewnątrz wyżu, a Kraków dostaje powietrze wokół niego oraz tego, że Gdańsk dostaje powietrze bezchmurne, a Kraków pod osłoną chmur. Drugie jest po części skutkiem pierwszego bo w wyżu zwykle jest mało chmur, ale są to dwa niezależna zjawiska. Wyż marcowy nie ma temperatury -10 do -20 C, po kilku dniach przebywania w naszych szerokościach, jak w styczniu, ale koło zera bo nasłonecznienie jest już znacznie większe. A powietrze pod chmurami dłużej zachowa temperaturę jaką miało kilka dni temu (czyli się mniej nagrzeje jeśli napływa z północy czy wschodu.

    Zobaczmy zatem jak to się ma do rzeczywistości, na materiale dzisiejszych porannych trajektorii wstecznych dla obu tych miast.

    Najpierw Gdańsk:

    Po rotacji trajektorii widać, że są one częścią wyżu. Powietrze to przybyło okolic Murmańska (gdzie zebrało się z różnych stron) obracając się wokół wyżu w kierunku wskazówek zegara (jak to w wyżu na naszej półkuli).

    Teraz Kraków:

    Powietrze nad Krakowem to zbieranina straszna, ale najniższa warstwa, od której zależy temperatura przy powierzchni, przybyła praktycznie wprost z Arktyki. I to jakby przez środek tego wyżu, z którego Gdańsk dostaje powietrze.

    “Jakby” jest tu słowem kluczowym. Czerwona trajektoria krakowska przeszła między wyżem (na zachodzie), a niżem (na wschodzie), pchana między nimi wprost na południe. Jakim cudem? Wystarczy policzyć kropki na trajektorii (rozmieszczone co 6 godzin). Trzy dni temu “gdańskie” powietrze było na jeszcze północ od Murmańska, a “krakowskie” już nad Skandynawią, przy granicy Szwecji i Finlandii. A jedno spojrzenie na mapę synoptyczną sprzed 3 dni (15.03) pokazuje, że wyż jeszcze wtedy był na zachód od tej trajektorii. Na Skandynawię nasunął się nieco później, właśnie wraz z tym powietrzem, które teraz ma Gdańsk.

    Czyli hipoteza o tym, że Gdańsk ma powietrze z wyżu, a Kraków, to które ominęło wyż, sprawdziła się w 100%. A różnica temperatur nie wynika z prędkości adwekcji. Była ona podobna, a cały czas “gdańskie” powietrze było bliżej bieguna niż “krakowskie”. Nie, moim zdaniem główna różnica jest właśnie w zachmurzeniu. Powietrze w posuwającym się na południe marcowym wyżu ogrzewa się szybciej w wyniku nasłonecznienia powierzchni pod nim, niż w wypadku “adwekcji pod chmurami” poza wyżem. Masę powietrza zawsze łatwiej nagrzać niż chłodzić od powierzchni dzięki zjawiskom konwekcyjnym, a płytka konwekcja nad Bałtykiem wyraźnie była widoczna i wczoraj i nawet dziś rano (przypominam, że morze bez lodu musi być cieplejsze niż mroźne powietrze). Czyli, mówiąc krótko, stosowanie intuicji wyrobionej na wyżach styczniowych dla marca zawodzi kompletnie.

      1. Ma bo śnieg to wysokie albedo. Dlatego sądzę że powietrze w tym wyżu ogrzało się głównie nad bezśnieżnymi krajami bałtyckimi (Estonią, Łotwą i Litwą) i może trochę nad Bałtykiem. Właśnie nad tymi rejonami było widać na zdjęciach satelitarnych pola niskich chmur konwekcyjnych przedwczoraj i wczoraj rano gdy to powietrze było naprawdę zimne. Teraz gdy się ociepliło już tego nie ma, ale nad bezśnieżnym lądem będzie się dalej nagrzewało.

        Nad śniegiem ten wyż rzeczywiście byłby bardziej “zimowy”.

        PS. Skreśliłem Estonię bo ona jest jeszcze pod śniegiem.

    1. Ciekawy wykład. Nawet dla laika fizyki. Oczekujemy dokładnych prognoz od GFS i itp, a nie zdajemy sobie sprawy ile danych, zmiennych potrzeba na bieżąco wprowadzić do programu. Wystarczy brak pokrywy śnieżnej na pewnym obszarze, Bałtyk bez lodu , zachmurzenie lub brak zachmurzenia i wszystko się “sypie”.

  84. Gdyby nie wiatr i ujemne temperatury to ostatnie dni byłyby fantastyczne, ale jest po prostu za zimno jak na połowę marca i do tego jeszcze wieje. Marzec 2018 jest porównywalny z 2018 tylko zw względu na późne występowanie temperatur ujemnych w ciągu dnia. Mamy 18 marca a w zdecydowanej większości kraju jest poniżej 0 w dzień miejscami ok -5 i lekko poniżej to naprawdę rzadkość o tej roku. Nie spodziewałem że tak szybko bo 5 latach tak szybko przyjdą późno marcowe mrozy. Mimo że marzec 2018 już na 80% znajdzie się poniżej normy to będzie on na pewno cieplejszy od marca 2013. Od poniedziałku do ok piątku będziemy mieli temperatury typowe dla początku marca. Później ma się ocieplić ale bez rewelacji do ok 10 stopni a przed końcem miałoby się jeszcze ochłodzić, prognozy jeszcze fusowe wskazujące na kolejne już słabsze ochłodzenie w końcówce wciąż są stabilne. Jeśli chodzi o mnie to co mi po tym ociepleniu co było skoro teraz jest w Warszawie zimowo. Wystarczyłoby mi w marcu 5-15 stopni i byłbym zadowolony nawet nie musiałoby być 20 stopni

    1. Fakt faktem że jest zimno. Ale po raczej pochmurnym i wilgotnym roku 2017 taki suchy i słoneczny (na większy obszarze kraju) okres, nawet jeżeli temperatury są poniżej normy, witam z otwartymi rękoma.

  85. Widzę, że tam na SE kraju mają niezłą zimkę. W Rzeszowie i Przemyślu -7 stopni (w ciągu dnia!) i zawieje śnieżne, w Zakopanem nawet -11.

    1. @Marcin
      Zgadza się na Podkarpaciu zima w marcu rodem ze stycznia czyli tmax poniżej minus 5 stopni, duże lub całkowite zachmurzenie i opady śniegu. Tak w Rzeszowie jest w ciągu dnia “tylko” minus 7,3*C, w Przemyślu jest minus 7,4*C, a w Lesku to jest patola normalna – minus 8,8 st.C (dane oczywiście z monitora pogodynki). Takie mrozy są tam przy dużym lub całkowitym zachmurzeniu.

  86. Swoją drogą, dzisiaj nigdzie w mediach nie widzę zdjęć tych dzikich tłumów ludzi, którzy poszli dzisiaj do parku dzięki temu że jest zakaz handlu w niedziele :)

    W zeszłym tygodniu taka retoryka szła z mediów. Że te tłumy to wcale nie z powodu pierwszego ciepła od 20 października, tylko to zakaz handlu tak sprawił. No to skoro zakaz handlu, to dziś powinno być podobnie, nie? Wprawdzie dzisiaj jest -5 i wieje lodowaty ruski wiatr, marznie się mocniej niż 3 tygodnie temu przy -11 (ale z dużo mniejszym wiatrem)…ale to przecież nie z powodu pogody ludzie powychodzili do parków z rodzinami, tylko z powodu zakazu handlu!

    :)

    1. @alewis27
      Dzisiaj w tą kolejną niedzielę z zakazem handlu pogoda nie sprzyja długotrwałym spacerom, bo warunki są uciążliwe czyli kilkustopniowy mróz w dzień z silnym wiatrem, który obniża temperaturę odczuwalną. Dzisiaj już ta medialna retoryka co tydzień temu nie zadziała. :D

    2. Dla mnie to jest kolejny dowód na to, że człowiek jest z natury istotą ciepłolubną. No może poza paroma ciężkimi przypadkami skrajnych zimolubów, którzy i tak będą podziwiać “uroki” zimy zza okiennych szyb nie wyściubiając nawet nosa z domu w taką pogodę.

      1. “człowiek jest z natury istotą ciepłolubną”

        -> To nie podlega wątpliwości. Z tym, że dodałbym, że w ogólności umiarkowanie ciepłolubną.

        1. Dobrze ze to podkreśliłeś , bo ja tez na przykład nie jestem wogole w stanie zrozumieć tych co latem potrzebują upałów do szczęścia.
          Sa tacy którzy dyskwalifikują lato 2008 za ich brak. Serio. I to chyba na tym forum nawet :(
          Niemniej teraz ryzyko upałów jest zerowe wiec pragnienie jak najwyższych anomalii w kwietniu rowniez mnie dotyczy. Nie zaszkodziłby taki z 4-5 stopniowa anomalia. Nie dość ze byłoby przyjemnie to jeszcze by utarł nosa zimnolubom i denialistom.

          1. z lata 2008 pamiętam dużą ilość dni bezchmurnych z temperaturą w widełkach 25-29 stopni. U mnie było to dość mokre lato jeśli chodzi o opady, bo lipiec i sierpień grubo powyżej 100 mm każdy, przy czym te opady były skumulowane w kilku widowiskowych burzach.

            Większość dni tamtego lata była ładna i ciepła, ale jak już waliło żabami to porządnie. Tak, że pół normy wyrabiało jedną ulewą.

          2. @fkp wlasnie chodzi o to ze nie było zimne, było jednym z cieplejszych. Po cholerę komu smażenie sie w 35 stopniowym upale, jak 25-30 to i tak bardzo duże ciepło i z pewnością pozwala na m.in. opalanie sie “w szortach” godzinami. A z drugiej strony pozwala tez na aktywność fizyczna, oraz na ubranie sie “grubiej” – np w garnitur- jeśli okoliczności tego wymagają.

          3. Akurat zimny marzec po ciepłym grudniu i styczniu oraz dosyć chłodnym lutym (poniżej średniej) mnie nie przeszkadza. To co jest w tegorocznym marcu uciążliwe to bardzo duże zmiany temperatury w krótkich okresach czasu. Po kwietniu oczekuję wyższej od średniej o 2-3 stopnie temperatury (dla Katowic byłoby to średnia 11-12 st.) C ,stabilniejszej pogody , bez przymrozków. Oczywiście zdaję sobie sprawę ,że tak nie będzie.

          4. oliver
            “Po kwietniu oczekuję wyższej od średniej o 2-3 stopnie temperatury” – to jest jak najbardziej możliwe, statystycznie jest na to wieksza szansa niz na “norme”
            “stabilniejszej pogody” – z tym moze byc trudniej, nie zdziwie sie jak jednego dnia będzie powyżej 25 a 2-3 dni poniżej 10 w pełni dnia
            “bez przymrozków” – a to już rzeczywiście marzenia. Ale do końca kwietnia lekkie przymrozki nie są groźne. a w przypadku tego roku może nawet ciut dłużej.

          5. @kmroz
            Ale temp. 25-30 st. wcale nie dominowały latem 2008, przynajmniej u mnie.

    3. Z tym, że na C Mazowszu – jak na nadal zimowe warunki pogodowe – było i tak przyjemnie. Ludzi mniej jak przed tygodniem, ale i tak niemało. “Marcowe” Słońce + kilka cm śniegu + niewielki mróz za dnia + przeważnie brak błota raczej zachęcały do wypadów w plener:-)

      1. A przenikliwy północno-wschodni wiatr skutecznie obniżający temperaturę odczuwalną również? Pogoda bez porównania gorsza niż tydzień temu.

        1. Tak, tylko z całego mojego wypadu w plener może z 10-20% czasu przebywałem na terenie, gdzie mi on faktycznie dokuczał. Po prostu z zamysłem zaplanowałem trasę:-)

      2. zgadza sie, było dzis pięknie, słońce mocno grzało ale wiatr niemalże zabijał zimnem i trzeba było szybko uciekac do domu

  87. Tegoroczny marzec jest doprawdy niezwykły. Wszystko wskazuje na to, że nie tylko rekord zimna, lecz również rekord pokrywy śnieżnej w bieżącym sezonie padnie u mnie właśnie w tym miesiącu!
    Od rana w Nowym Sączu intensywnie pada śnieg, ale teraz to już szaleństwo. To przywodzi na myśl zdarzenie z 15 marca 2013 roku (choć wtedy było bardziej ekstremalnie). Aktualne opady śniegu w moim mieście nie mają jednak prawa równać się z tymi w pierwszej dekadzie marca 2005, kiedy padł rekord pokrywy śnieżnej w ostatnim półwieczu (10 marca 2005 było 35 cm, o 7 więcej niż w 2013).

    1. Z drugiej strony temperatury do 18 stopni w pierwszej połowie marca tez sie rzadko zdarzają :)
      Szanse na przebicie tych 18 stopni z 12 marca sa w tym miesiącu malutkie ale patrząc po GFS z 12Z nie traćmy nadziei.

  88. Imponujące i niezwykłe jest to balansowanie temperatury od przeszło 2 tygodni między skrajnymi anomaliami rzędu plus/minus 8-10K. Trzeba mieć naprawdę końskie zdrowie i niebywałą odporność, aby nie zachorować przy takich jazdach temperatur góra/dół (średnich o niespełna 20 stopni, a skrajnych nawet o 30).

    1. Wystarczy ubierać sie stosownie do temperatury i nie bedzie problemu. Ostatnie trzy dni tylko w grubych czapkach i puchowych kurtkach a zeszły weekend w samej koszuli.

      1. Nic tak nie obniża odporności jak właśnie duże skoki temperatury. Ubierać się odpowiednio to za mało, bo jeszcze trzeba by unikać tych, co o tym zapomnieli i teraz kaszlą, smarczą.

        1. a weź, jak ja w tamten weekend widziałem pełno ludzi w puchowych kurtkach to miałem ochote raban zrobić.
          ale to nic przy tym jak rok temu na poczatku kwietnia przy +25 byli ludzie w zimowym ubiorze :(

          1. Kmroz, 2 kwietnia ubiegłego roku zrobiłem ciekawe obserwacje w kościele. Widziałem kilku młodych ludzi w krótkich rękawkach, a obok starszą osobę w ciepłej, zimowej kurtce. Większość ludzi miała lekkie kurtki albo grube bluzy, podczas gdy było grubo ponad 20. Podobnie było, kiedy na początku listopada 2011 temperatura przy bezchmurnym niebie przekroczyła 20 stopni, ale jednak wtedy było +20,7, a nie +24,9…
            Nie rozumiem takiego przegrzewania się, podobnie jak paradowania w samych koszulkach z krótkim rękawem i krótkich spodniach w zimne dni letnie (do zaobserwowania głównie w miejscowościach nadmorskich).

          2. stare osoby nie mają internetu, a w tv to zanizyli temperature pamietam o prawie 10 stopni na tamten weekend, poza tym starsi ludzie żyją kalendarzem i tyle

          3. jak jesteśmy przy kościołach, to warto wspomnieć o moim. Masakrycznie wysoki i bardzo trudny do zagrzania. Piździ w nim prawie cały rok, wyjątkiem tylko srodek lata – wtedy jest w nim przyjemnie bo można się ochłodzić z tego skwaru.

            Najgorzej właśnie w takie dni jak tydzień temu kiedy na dworze jest już przyzwoicie ciepło, ale w środku (po zimie, tydzień wcześniej była długa fala mrozów) jest jak w lodówce. I ciężko wytrzymać nawet w ciepłym ubraniu.

  89. Dzisiejszy dość długi wypad w plener utwierdził mnie w przekonaniu dlaczego pogodne niebo przedkładam nawet nad temperaturę. Dla mnie tydzień temu było bardzo przyjemnie (mowa o niedzieli 11.03), ale dzisiaj w sumie niewiele gorzej. Tylko w miejscach eksponowanych na podmuchy E/NE wiatru było odczuwalnie zimno. Wiatr ten jednak sprawiał, że nie mieliśmy smogu, a na obszarach leśnych/parkowych (w tym śródleśnych polanach) i tak nie był on aż tak bardzo odczuwalny. W zamian za to coraz wyraźniejsze nasłonecznienie i dość niska wilgotność skutecznie niwelowały odczucie chłodu (za dnia Tmax wzrosła do ok. -1°C ). Kilka cm śniegu, udepty (ścieżki) przeważnie białe lub suche, bez błota i chlapy. W “słoneczku” niemało osób rozpinało kurtki i zdejmowało czapki/rękawiczki.
    Na pewno mieliśmy tu przyjemniej, niż na mroźniejszych i z bardziej “niżową” pogodą obszarach położonych bardziej na S/SE od Mazowsza.

  90. Trochę na wesoło , Przychodzi facet do lekarza i mówi , panie doktorze , ugryzł mnie pies , lekarz pyta gdzie , a pacjent odpowiada na Rzeszowszczyźnie ,

  91. Prośba do wszystkich: pamiętajcie o naszych ‘braciach mniejszych’.
    Pomóżcie ptakom w tym trudnym dla nich okresie.
    Zaczęły już do nas przylatywać ptaszyny gniazdujące u nas, a tu… zima!
    W mojej stołówce znika pół kilograma słoniny i co najmniej pół litra ziaren słonecznika dziennie :-)
    Naprawdę miło popatrzeć, jak całe stado młóci ziarna, czy wydziobuje słoninę.
    Na pewno w lecie w ramach rewanżu zredukują liczbę uciążliwych owadów :-)

    Z pozdrowieniami
    Tomasz

    1. Karmi się, karmi Panie @Tomaszu. Rzeczywiście – bieda dla ptaków na SE. Znika błyskawicznie słonecznik, szpaki, kosy i kwiczoły wyjadają jabłuszka.

  92. GFS i ECMWF z 12Z na najblizsze 3 doby są coraz bardziej różne. ECMWF mówi o t min o dobre 5 stopni niższych niż GFS i o jakies 3-4 stopni niższych t max.
    W kwestii minimów autorytetem jest tu oczywiscie ECMWF, natomiast co do maxów to spora zagadka. Na szczescie oba modele już się skłaniają ku wyraźniejszemu końcu zimna i sporemu ociepleniu najpozniej w przyszly weekend. W tej kwestii tez gfs cieplejszy, ale nieznacznie.

    1. W III dekadzie marca będzie pewnie przeważało termiczne przedwiośnie, ale…

      Z początku jeszcze bardziej (lekko)zimowo, zwłaszcza na S/E kraju. Tu warto zwrócić uwagę, że obecne ocieplenie będzie miało inny przebieg jak to sprzed 2 tygodni. Wówczas cyrkulacja zmieniała się z NE/E na SE/S, a później SW. Teraz będzie zmieniała się ze E/NE przez N na NW/W (od 22.03 niewykluczony słabogradientowy układ wyżowy zbudowany w nieco chłodniejszym powietrzu). W tym tygodniu będziemy więc mówili raczej o stopniowym osłabieniu adwekcji chłodu/mrozu, niż (już) o adwekcji wyraźniejszego ciepła.

      Natomiast około 25-26.03 możliwe, że zrobi się bardziej wiosennie, ale raczej nie w aż takim stopniu jak tydzień temu (w cieplejszej części kraju Tmax około i nieco ponad +10°C). Nie mniej względem stanu obecnego za tydzień powinno być o rząd 10 st. cieplej:-)

      1. jeśli wierzyć prognozom to najblizszy tydzien będzie troche a ‘la luty 2014. a pozniej poczatek Wielkiego Tygodnia troche jak okolice 10 marca 2014

    2. To wyraźniejsze ciepło to raptem Tmax 10 stopni. To absurd kiedy szczytem marzeń pod koniec marca stają się temperatury notowane podczas ostatniego Bożego Narodzenia… Ja już marzec spisuję na straty. Nie ma najmniejszych szans, aby zapisał się z dodatnią anomalią.

      1. Zamiast spisywać miesiąc na straty to lepiej wypatrywać ciepła nie patrząc jak było wczesniej.
        To nie jest szczyt marzeń ale tez definitywny koniec zimy i wiosenna pogoda. Gdy juz jest przekroczone te 10 stopni to naprawde robi sie cudnie i nie ma co narzekać.

  93. Do konca 10 dniowych wiazek obydwa modele nie widza wiosny. Icon po 23 prognozuje splyw kolejnej masy chlodu z N. W odleglych wrozbach SW cieplejszy dopiero po 3 kwietnia. Marzec stracony

    1. @tod – pierwszy raz słysze o jakimś chlodzie po 23 marca. Wszystkie modele własnie w dniach 24-28 marca widzą ocieplenie z temperaturami powyżej normy, później na święta ochłodzenie ale to już fusy całkowite.
      co rozumiesz poprzez stwierdzenie “stracony”? przeciez nie tak dawno było bardzo ciepło przez tydzien. gdyby tego ocieplenia wogóle by nie było, oraz nie było w zapowiedziach kolejnego to można byłoby tak stwierdzić

      1. @kmroz zajrzyj na wetter de, taki sam splyw chlodu ale z NW icon prognozowal tydzien temu, ecmwf juz sie cofa. Gdzie ty widzisz ocieplenie?

          1. W okresie do 5 dni, bardziej polegam na icon. Prognozuje kolejne zejscie 23 marca ze Skandynawii zimne masy powietrza.

  94. W dniu dzisiejszym (wczoraj było zresztą podobnie) zanotowaliśmy nieczęste zjawisko ( tym bardziej w marcu) im dalej na SE tym zimniej. Najwyższe temperatury zanotowano na północ od równoleżnika 54 np. Koszalin +2.2 i nawet w takich Suwałkach było cieplej niż w Warszawie we Wrocławiu czy Opolu. Najzimniej było na południe od równoleżnika 50. W Zakopane odnotowano blisko dwucyfrowy mróz w najcieplejszym momencie (-9.9). Zakopane jest miastem wysoko położonym, ale nawet tam takie temperatury o tej porze są skrajnie rzadkie, w niżej położonym Lesko było -8.5, Przemyśl którego stacja położona jest poniżej 300 mnp odnotowała zaś -7.3-tam było zimniej w ciągu dnia niż w 2013 roku i to dwukrotnie bo jak pamiętamy ostre mrozy panowały na samym początku marca

  95. W Zamościu dziś Tmax osiągnęła -5,7 stopnia, a zatem była nieco wyższa niż prognozowano, momentami pojawiało się też słońce. W miejscach osłoniętych chwilami wydawało się nawet przyjemnie. Za to wiatr 9-10 m/s dawał się we znaki, szczególnie w podróży poza miastem, na górkach i w nieosłoniętych miejscach naciągał śnieg na jezdnię. Najnowszy ECMWF znów odsuwa ocieplenie, tym razem do soboty, za to najpierw poniedziałek i wtorek kolejne opady śniegu, a w czwartkowy, piątkowy i sobotni poranek widzi po 13-16 stopni mrozu przy bezchmurnym niebie. Mam nadzieję, że tym razem to jednak trochę przeszacowane.

    1. ecmwf ewidetnie przeszacowuje w tej odsłonie te mrozy, u mnie jeszcze na niedziele widzi -5 co juz wydaje sie absurdem.
      Ale GFS pewnie też z drugiej strony niedoszacowuje tych nocnych mrozów, więc ciężko stwierdzić jak będzie. Tej nocy w wielu regionach pewnie sie pojawi dwucyfrowy mróz a jutro za dnia też już w większej części Polski powinno być na plusie w najcieplejszym momencie.

    2. Niepewna jest też kwestia zachmurzenia. Bo o ile do wtorku w części kraju ma być dość pogodnie, to później pojawia się znak ‘?’. Nad dość wychłodzony grunt dostaniemy nieco wilgoci znad Atlantyku, ale bardziej łukiem z NW (niż jak po 05-06.03 z SW). Zobaczymy jak to będzie z tym słabszym wyżem prognozowanym od ok. 22.03, jako wtórny wobec obecnego – w tym na ile będzie pogodny, a na ile “zgniły” (?).

      Ja od początku widząc taki a nie inny rozwój sytuacji barycznej przypuszczałem, że przejście z aury zimowej do przedwiosennej będzie stopniowe i niezbyt szybkie, zwłaszcza w S/E części kraju. Jednak aż takich nocnych mrozów jak w tych zimnych “wybojach” ECMWF to na pewno nie będzie, tym bardziej bliżej weekendu 24-25.03.

      1. Warto też zwrócić uwagę na to, że zdecydowanie najmniej pogodnego nieba ujrzą mieszkańcy dzielnic południowo-wschodnich, gdzie bez wątpienia w ten weekend zima pokazała najbardziej surowe oblicze. Śnieg w dalszym ciągu tam pada, opady dotarły już znów do Lublina. Najmroźniej jest w tej chwili w Zakopanem – -12, w Suwałkach -8, na południu pod zachmurzonym niebem -7, w stolicy -6. Od jutra Warszawa już “plusowa” i faktycznie trend jest taki, że małymi kroczkami będziemy zbliżać się do wiosny, choć do końca tygodnia na pewno jeszcze bez rewelacji… Wszystko wskazuje na to, że dopiero w kolejną niedzielę słupki rtęci zbliżą się bądź przekroczą magiczną granicę 10 kresek ;) Na dniach na pewno wyklaruje się więcej szczegółów dotyczących tego ocieplenia, będzie też można ocenić jego trwałość, choć według mnie na prawdziwą wiosnę jeszcze trochę poczekamy… Za chwilę też zaktualizują nam się wiązki http://www.mojapogoda.com/prognozy-ensemble.html

        1. Nie bez powodu poruszyłem kwestię zachmurzenia, bo jeżeli po 20.03 częściej będzie pochmurnie (także w obecnie pogodniejszej części Polski), to i wzrosty Tmax będą słabsze, a wręcz obszar z całodobowym mrozem kurczył się wolniej (zwłaszcza przy opcji ze stratusami i inwersją) – co nie zmienia faktu, że mroźniej jak w dniach 17-19.03 później już na szczęście nie będzie.
          Z drugiej strony, w III dekadzie marca nawet przedwiośnie nie oznacza jakiegoś szczególnego ciepła. Ciekawe jak szybko doczekamy się okresu z przewagą Tmax już na dwucyfrowym plusie (?). Pewnie w kwietniu… Oby już potem bez takich zimnych/zimowych niespodzianek jak przed rokiem (skoro mamy je teraz).

  96. Dzisiejszy poranek przyniósł u mnie temp. -11… dosyć już tych mrozów, takiej temp. to w grudniu nie było, a jest w marcu na dobę przed startem wiosny… nie żebym narzekał, bo taka pogoda ma swoje plusy – mnóstwo słońca przede wszystkim, które jest bardzo potrzebne po zimie….ale czas już na przymrozki, a nie na dwucyfrowy mróz. Całe szczęście, że nocami od najbliższej nocy ma zelżeć, ale do przyszłego poniedziałku codziennie nocami na minusie. A jeśli chodzi o ocieplenie to też jakoś spektakularnie się nie zapowiada, pewnie dopiero po wielkanocy poczujemy prawdziwą wiosnę na dłużej :(

  97. Wróżby GFS – początek Wielkiego Tygodnia z temperaturami przekraczającymi +10 st.,, potem im bliżej Świąt tym… zimniej. 1 kwietnia z temperaturami parę stopni powyżej zera, miejmy nadzieję, ze to czarnowidztwo GFSa sie nie sprawdzi.

        1. >10 st. pod koniec marca jest normą t. maks. we wszystkich nizinnych regionach poniżej 53 równoleżnika. To, że jest to zimno jest moim subiektywnym zdaniem.

    1. I tak to nie jest spektakularne ciepło, od 5 do 10 w dzień pod koniec marca to raczej norma… a święta raczej z deszczem i deszczem ze śniegiem, znając realia :D

  98. Cytat synoptyka do prognozy ICM komentującego wolniejsze obecne ocieplenie w porównaniu z sytuacją sprzed 2 tygodni:
    “Od jutra stopniowo następować będzie wypieranie suchego, zimnego powietrza pochodzenia arktycznego o cechach kontynentalnych, mocno zmodyfikowanego przez podłoże, przez powietrze cieplejsze polarne o cechach morskich, także podlegające modyfikacji przez podłoże nad którym ono się przemieszcza. Jednak na taki wzrost temperatury, jaki miał miejsce przed tygodniem, nie można liczyć, ponieważ cieplejsze powietrze napływać będzie do nas z sektora północnego, a nie od południowego zachodu. Dniami temperatura będzie przechodziła na plus, ale noce wciąż z mrozem.”

    -> Oczywiście mowa o szybkości ocieplenia względem najchłodniejszego dnia (18.03), w skali kraju, w sensie Tśr-dobowej – bo mamy zróżnicowanie pogodowe nad Polską, a tam gdzie jest pogodnie duże dobowe wahania temperatury. Czyli proces ocieplenia będzie bardziej rozłożony w czasie, z dłuższym okresem z temperaturami “przez zero”, niż 2 tygodnie temu – ale i z drugiej strony już mniej ekstremalnymi (in minus) wartościami temperatury bezwzględnej i anomalii jak wówczas (na początku ocieplenia).

    Jak na nadal zimowy jeszcze dzień na C Mazowszu, kto wie czy dzisiaj nie będzie najprzyjemniej, bo wiatr będzie już słaby, temperatura za dnia może przejść na lekki plus, a przy tym nadal c.d. bardzo pogodnej i suchej aury.

    I jeszcze jedno… Dzisiaj w radio usłyszałem z ust redaktora jak to pod koniec tygodnia może być już nawet +10°C. Otóż, w świetle najnowszych prognoz, pojawia się pewne “ale”… Przynajmniej dla Warszawy i to tylko na 25.03, jest to najcieplejsza
    opcja termiczna, zapewne przy pogodnym niebie, ale wówczas nocami może być jeszcze przymrozek. Generalnie na weekend 24-25.03 dominują zapowiedzi termicznego przedwiośnia:
    http://www.mojapogoda.com/prognozy-ensemble.html
    … co jak na III dekadę marca nie jest żadnym wyraźnym ciepłem – chyba, że względem ostatniego weekendu, który przyniósł anomalie poniżej -8K…

  99. U mnie +3 C i słońce. Marcowy wyż może być naprawdę przyjemny.

    Nawiasem mówiąc trajektorie się od wczoraj nie zmieniły. Dostajemy to samo wyżowe, eks-arktyczne, powietrze przez Litwę. Po paru dniach termicznie dostosowało się ono do nasłonecznienia naszych szerokości. Czyli nastąpiło to co się geografom meteorologicznym nie śniło: wytworzyła się lokalna masa powietrza w rejonie Bałtyku, a nie jak w ich naiwnych wyobrażeniach gdzieś na krańcach świata.

    1. Oni nazywają tą masę powietrzem “starym” arktycznym (PAs), choć w Polsce N i C równie dobrze można byłoby go obecnie nazwać powietrzem polarno-kontynentalnym (PPk). Oczywiście, jeżeli będziemy trzymali się dotychczasowej terminologii…

  100. W podsumowaniach zima wyjdzie jako “łagodniejsza”:
    http://www.twojapogoda.pl/wiadomosc/2018-03-19/mimo-arktycznych-mrozow-zima-i-tak-okazala-sie-ciepla-jak-to-mozliwe/

    I w dosłownym tego rozumieniu (za miesiące DJF) tak się ona zapisze. Jednak w aspekcie całego sezonu zapisze się jako bardziej ‘normalna’, ale przy prolongowaniu jej okresu o ok. miesiąc – bo jednak marzec przynosi więcej zimowych “klimatów”, niż ostatni grudzień.

    1. Zeszłoroczny okres zimna w kwietniu i na początku maja charakteryzował sie ciągła anomalia zimna 11.04-10.05 ale bez jakichś ekstremów. Było jednak cały czas bardzo zimno, jak w przeciętnym marcu.
      Tym razem okres 20.02-20.03 przyniesie rowniez gigantyczna anomalie na minus (byc moze nawet -5 stopni, musiałbym sprawdzic. Ale tutaj faktycznie jest to zasługa krótkich, ale diabolicznie zimnych okresów. Natomiast “aż” 10 dni z 30 z tego okresu przyniosło anomalie dodatnia i to całkiem mocno.
      I musze przyznać ze takie zimno wole. Ekstremalnie, nieznośnie, ale krótko. A potem idzie to sobie w cholerę. Jeszcze 2-3 dni i skończy sie drugi epizod zimna, pózniej temperatura juz sięgnie normy, a moze ja nawet przekroczy w dniach 25-28 marca.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com