Coraz wyższe temperatury…

Coraz wyższe temperatury…

…prognozowane są przy Morzu Łaptiewów. Wg ostatnich odsłon modelu GFS anomalia temperatury w ciągu kolejnych 10 dni może tam sięgnąć… 20°C. Latem nie jest to raczej częste. Sytuacja robi się nie tylko interesująca, ale i dosyć niepokojąca. Poniżej od lewej: prognozowana anomalia temperatury, norma temperatur dla tego okresu i prognozowana temperatura średnia.

Źródło: http://www.karstenhaustein.com

Print Friendly, PDF & Email

254 Replies to “Coraz wyższe temperatury…”

    1. Np. zbyt silne nagrzanie samego Morza Łaptiewów – konsekwencje dla lodu dryfującego, topnienie wiecznej zmarzliny (dodatkowe emisje GHG, kolejne leje krasowe), pożary.

    2. Tak więc 30 stopni do 18 czerwca, a potem coraz bliżej 40. Coraz lepiej. Standardowo sprawdza się prognoza AccuWeather, mimo że jak zwykle zaniża on temp. dla Rzeszowa – dzisiaj miało być 27, jest 29, jutro ma być 29 więc będzie 31. Boję się o moje małe dziecko.

      1. A konkretniej, to ten gradient się zmniejsza. Czyli na dalekiej północy robi się wreszcie przyjemnie ciepło, a na południu nie ma morderczych upałów.

        1. “A konkretniej, to ten gradient się zmniejsza. Czyli na dalekiej północy robi się wreszcie przyjemnie ciepło, a na południu nie ma morderczych upałów.”

          Nie. To tak nie działa. Wszędzie robi się cieplej, ale Arktyka ociepla się 2-3 razy szybciej niż reszta.

  1. Pytanie jaka Bede mielismy tam tmax. Jak srednio dobowa pobad 24c. Pytanie czy to rekordowi ciepla dla tamtych obszarow

    1. chyba tak, u mnie na NE nie będzie dnia poniżej 25 stopni w dzień do przyszłej niedzieli… wyrównana temp. na poziomie 27-28 st.

  2. 24 stopnie średniej dobowej przez 10 dni nad brzegiem bądź co bądź Oceanu Arktycznego to faktycznie wartość niezwykle wysoka. To są okolice 75 równoleżnika! Kilka tysięcy kilometrów na wschód mamy w tym miejscu środkową Grenlandię.

    1. Gdyby na Grenlandii nastąpiła taka adwekcja ciepła to z pewnością byłby pierwszy w historii tej wyspy upał. Ale rzecz jasna tylko na zachodnim wybrzeżu.
      Jak myślicie, w jakiej miejscowości na Grenlandii jest największy potencjał na 30 stopni?

      1. Ale chyba jest to nierealne. Bo skąd takie ciepło miałoby napłynąć nad Grenlandię? Z południa – z zimnych wód Atlantyku?

      1. A następny pewnie rzuci 5-6 stopni w pełni dnia za dwa tygodnie a kolejny 42-43 dla odmiany ;)
        >poważne traktowanie absurdalnych fusów. Szkoda ze TP to robi :D

          1. Proponuję nie sugerować się głównie pojedynczymi prognozami, a analizować trendy prognostyczne. A te prowadzą do wniosków dotyczących temperatury jak napisałem poniżej.

        1. Nie da się jednak ukryć, że Tavg za kolejnych ok. 7-10 dni będzie średnio z 4-5 st. powyżej ‘normy’ – w okresach chłodniejszych bliżej niej, w cieplejszych najczęściej z 6-10 st. powyżej niej. Nawet w niepewnych “fusach” rozmaite realizacje wskazują na takie właśnie widełki.

          W połowie czerwca w Warszawie “lustrzanym odbiciem” Tmin rzędu 10°C jest Tmax rzędu 25°C. Nie sposób nie zauważyć, że przypadków z wartościami Tmin ok. i poniżej 10°C jest ZDECYDOWANIE mniej, niż z wartościami Tmax ok. i powyżej 25°C (których dotyczy chyba z 80% dni i realizacji w skali najbliższych 2 tygodni).

        2. Kmroz więc nadal utrzymyjesz że gorąco będzie do 12 czerwca a potem spokój? AccuWeather od tygodnia utrzymywał że od dzisiaj do 12 czerwca będzie 28-30 i to się sprawdza, teraz utrzymuje że utrzyma się to do 17 czerwca a zaraz potem po krótkim epizodzie “chłodu” czyli 26 znowu powrót gorąca. Skoro prognoza sprzed tygodnia sprawdziła się (przy czym jak zwykle AccuWeather zaniżył o 2 stopnie) to jakie są przesłanki, że nie sprawdzi się prognoza kolejnych 2 tygodni gorąca? Ciekawi mnie czy przyznasz się, że się zupełnie pomyliłeś czy nadal będziesz robił nadzieję…

          1. @Editor, zauważ, że @kmroz jest jedyną osobą która mówi o ochłodzeniu, wbrew prognozom, trendom. @Lucas od dawna pisał,że raczej sa warunki do szybkiego powrotu po 12.06. fali gorąco-upalnej i wiele wskazuje na to, że tak właśnie będzie. Ja osobiście, nie robię sobie żadnej nadziei na ochłodzenie w czerwcu. No, chyba że temp. 27-28st to ochłodzenie.

          2. To już właściciwie pewne, że czerwiec będzie najcieplejszy w historii pomiarów (trzeci miesiąc z rzędu!), prognozy jeszcze bardziej na to wskazują niż kilka dni temu. W dodatku anomalia będzie wyższa niż w maju, co jest naprawdę szokujące, mając na uwadze że w czerwcu jest normalnie dużo cieplej niż w maju. Skoro codziennie będzie 27-30 stopni to rekord jest pewny, nie mówiąc o najnowszym GFS który widzi 37 stopni 18 czerwca. Obawiam się że teraz i tak jest chłodno w porównaniu do tego co nas czeka. A lipca i sierpnia nawet sobie nie wyobrażam.

          3. Dlaczego mam sie przyznawać ze sie pomyliłem skoro 12 czerwca jeszcze nawet nie nastąpił xD
            Ty juz oczywiście najlepiej wiesz jaki bedzie czerwiec co nie?
            Spokoj zupełny od gorąca to będziesz miał we wrześniu, do tego czasu dni powyżej 25 bedą sie zdarzać- ale na pewno nie przez 90% jak tutaj próbujeciesugerować.
            @dorka
            Tym bardziej bede mógł byc “dumny” jak sie okaże, ze tak bedzie. A to jest dla mnie bardziej niż pewne, ze od teraz okresy powyżej 25 stopni bedą sie przeplatać z tymi chłodniejszymi ;)
            Czerwiec byc moze okaże sie cieplejszy od 2017 (50% szans) , bardzo mało prawdopodobne ze od 2016. Do 1979 nie dobije na 99.99%. o rekordzie z 1811 roku nawet nie należy myślec.

          4. @editor
            No lipca najchłodniejszego od 18 lat jaki najprawdopodobniej bedzie tez sobie nie wyobrażam.

          5. Jak przyszedł zimny luty a po nim zimny marzec to pamiętam że wielu osób twierdziło że wiosna będzie chłodna, teraz po 2 ekstremalnie ciepłych: kwietniu i maju wiele wieszczy gorąco przynajmniej do końca sierpnia. Proponowałbym się skupić na najbliższych prognozach do maks 10 dni. Narazie wiele wskazuje że I połowa będzie ciepła w sumie. Natomiast II połowa jest zupełną zagadką. Pomimo ciepłego początku czerwca miesiąc ten może zakończyć się anomalią ujemną jak i wysoką dodatnią. Proponuje się nie nakręcać. Bo w naszym klimacie wiele się może zdarzyć a lipiec i sierpień to jeszcze bardzo odległa perspektywa.

  3. Metan ruszy w atmosferę na Syberii zapewne. Dla Sandomierza jak i całej wschodniej Polski zresztą, ostatnie prognozy nadal okrutne – ciągle gorąco i bez opadów.

  4. W Szwecji fala upałów zaczyna się już od 25 stopni przez kilka dni, to na Grenlandii pewnie wystarczy 20

    1. Dlatego, że w przyrodzie rewolucje są o wiele bardziej niebezpieczne dla ludzkości, niż te z lekcji historii powszechnej.

    2. Przyjemne 20 stopni? W Arktyce? Ludzie, czemu wy myślicie tylko o przyjemnościach? Czas ubrać wory pokutne chyba…

  5. No i z fusów 36-37 stopni nie zostało NIC :D
    zamiast tego możliwe zaledwie 15-17 stopni a na północy jeszcze zimniej.
    Ale już oprócz fusów- w zasięgu niecałych 120 godzin widać wyraźniejsze ochłodzenie do temperatur niewiele ponad 20 stopni w pełni dnia. Zarówno na GFS, GEM i ICON. GFS W OGÓLE, już nie widzi od 12.06 żadnego gorąca
    http://www.wetterzentrale.de/topkarten.php?map=1&model=gfs&var=5&run=12&time=144&lid=OP&h=0&mv=0&tr=3#mapref
    oczywiście to znowu pojedyncza odsłona (ale trzech różnych modeli). Pewności nabierzemy jutro jeśli się nie zmieni, a na razie warto poczekać na ECMWF.
    W każdym razie widać, że ten absurd z 6Z GFS i porannego ECMWF był raczej takim łobuzerskim wysokiem.

      1. Najbardziej prawdopodobne temperatury jakie nas czekają za tydzień to moim zdaniem przedział 25-30 stopni

    1. @kmroz
      Jeszcze raz wyjaśniam…
      Tavg w czerwcu dla większej części kraju to 15/18°C – dla Warszawy nieco ponad 17°C za okres po 1990 r. A jak na dzisiaj waha się Tavg? Ok. 20/21°C w dni chłodniejsze i ok. 22/24°C w dni cieplejsze. Oczywiście wahania mogą okazać się większe, bo zarówno ochłodzenia, jak i ocieplenia mogą przynosić większy rozrzut anomalii. Ja chciałem tu zwrócić uwagę jak się to waha w uśrednieniu – w porównaniu ze średnimi standardami klimatycznymi.

      I jeszcze raz wrzucę wykresy jak GFS z 12’UTC wypada z prognozami temperatury (zwłaszcza Tmax) o kilka st. poniżej średnich realizacji i zarazem tej kontrolnej:
      https://meteomodel.pl/gens/plot/index.php?pozycja=2152

        1. W Warszawie wieczorami i w nocy temperatura prawie nie spada, stąd tak wysokie średnie dobowe. Dwie noce temu wszędzie wokół było 2-5 st. w nocy, a Warszawie 10…

  6. Mnie zastanawia jak długo jeszcze będzie się utrzymywać cyrkulacja ze wschodu, bo bez jej zmiany są małe szanse na konkretniejsze ochłodzenie. Niby najbliższy tydzień miał wreszcie przynieść zmianę kierunku wiatru, ale ostatnie prognozy dalej podtrzymują utrzymywanie się tego wału wyżowego i wschodni kierunek wiatru. A że to w końcu musi się zmienić to chyba oczywiste zważywszy, jaki kierunek wiatru u nas statystycznie dominuje najczęściej.

    1. No cóż, od kwietnia pisze- że zmiany nadejdą we WRZEŚNIU. Po czym oczywiście, wszyscy stwierdzają,że bzdura, bzdety, w naszym klimacie to niemożliwe, u nas zmiany nadchodzą na pewno itp itd. śmiać mi się chce.
      Już nawet nie mam ochoty tego czytać, bo 3 miesiąc to się sprawdza i spokojnie mogę się założyć że do sierpnia będzie tylko goręcej.
      @kmroz wieszczył zdecydowane ochłodzenia od 12.06, a teraz już zdaje się zastanawia się jedynie , jak wysoka będzie anomalia czerwca.
      Ja nie mam żadnej wątpliwości co do tego, że czekają nas niekończące się upały – bo przerywników 1-2 dniowych, gdzie temp. “spadnie” być może aż do 25 nie liczę. I o ile w czerwcu może się zdarzyć 1 dzień z temp 25st, to w lipcu bedzie już ciężko o tak “niską” temp. nawet na 1 dzień.
      @kmroz i możesz sobie pisać do znudzenia, że u nas pogoda w kwietniu i maju nie ma wplywu na dalsze m-ce lata. Nie wiem czy ma wpływ, czy nie. Ma w tym roku o tyle, że coraz bardziej się ociepla i obecne gorąco jest dla mnie już nie do zniesienia. Poza tym mam dosyć codziennej lampy. Nie urodziłam się w Afryce i nie jestem przyzwyczajona do takiego życia.
      Nie jestem przygotowana psychicznie, fizycznie, mieszkaniowo do życia w ciągłych upałach od końca maja do sierpnia – w związku z tym, już obecnie, moje życie to jest wegetacja, która z życiem nie ma nic wspólnego.

      1. Ciekaw jestem, co myślałaś pod koniec lutego, kiedy kończył się szósty z rzędu miesiąc z bardzo niskim usłonecznieniem, bo ja właśnie wtedy już byłem na skraju wyczerpania z powodu braku słońca…. Wtedy to dopiero była patologia dla ludzkiego organizmu, kiedy właściwie non stop były chmury a jesienią ciągle padał deszcz… A teraz w końcu można się nacieszyć słońcem po półrocznych egipskich ciemnościach. Biorąc pod uwagę standardy przez jakie oceniasz pogodę mamy teraz odreagowanie bardzo brzydkiej pogody z jesieni i zimy.

        1. Może z punktu widzenia kogoś kto mieszka na wsi- można się cieszyć ze słońca. Ja mieszkam w w-wie, betonowym mieście – i tu nie ma się z czego cieszyć. Dodatkowo beton się bardzo nagrzewa i oprócz tego, ze jest brzydko to jeszcze jest niemiłosiernie gorąco.
          Ja nie narzekam na pogodę jesienno – zimową, z reguły – ponieważ dla mnie wszystko jest lepsze od upałów. Poza tym, czas kiedy jest chłodno wykorzystuje na większą aktywność fizyczną, czytanie książek itd i jest OK. Natomiast gdy są upały, życie w moim mieszkaniu, tak samo jak na zewnątrz jest nie znośne i nie znajduję wyjścia dla siebie z tej sytuacji.

        2. W moim przypadku aktywność fizyczna gdzie temperatury dochodzą do >10 gorączka u mnie jest murowana. Po za tym miałem dość ciągłego palenia w piecu.

          1. @AdamP-rozumiem uciążliwość palenia w piecu, jednak jesień i zima w Polsce zawsze była, przy czym zimy były znacznie mrożniejsze kiedyś- więc chyba nie jesteś zaskoczony tym, że dom trzeba ogrzewać?
            Ja jestem nieco zaskoczona tym, że na wiosnę nie zdarzają się już temp poniżej 20st, a od czerwca panują nieprzerwane upały.
            Wydaje mi się, że gdyby temp były w przedziale 20-25st w cieniu, to tez nie musiałbyś się dogrzewać, a gdyby ci było zimno, to wystarczy przebywać na słońcu……….ale nie wiem już sama, nie doceniałam zapotrzebowania na ciepło rodaków.

      2. @dorka Masz depresje? Bo ciągle o tym samym się wypowiadasz jak Ci źle jest w bloku i takie tam inne powtarzające się niezwykłe zjawiskaXD

      3. @dorka i wlasnie widzisz, pisząc te bzdury o ciągłych upałach do końca sierpnia i 2-dniowych przerwach do 25 stopni wzbudzasz mnie do reagowania :)
        Tak ci przypomnę ze nawet w lipcu 2006 nie było aż tak zle, a ty sugerujesz jakoby tak miało byc przez najbliższe 11 tygodni? :D
        Jeszcze wielokrotnie zmarzniesz tego lata i zatęsknisz za temperaturami około 25 stopni.

        1. Ale w Warszawie na betonie tak będzie :D U mnie nawet jak jest 35 st. to nad ranem się robi bubu a tam w tym czasie 20 st. :D

        2. @kmroz – nie ma takiej możliwości żebym zmarzła latem – ja nie marznę w temp. 27-39st, a takie wg mnie będą przez 80-90% czasu co najmniej do ok 20.08. Później długość dnia jest już o tyle krótsza, że nawet przy napływie nagorętszych mas powietrza, upal nie jest męczący.
          Powtórzę ostatni raz @kmroz – mamy inne odczucie ciepła. Dla ciebie i większości ludzi, temp stale oscylujące w okolicach 30st sa ok- dla mnie absolutnie nie, dodatkowo coraz cieplejsze noce to już kompletny dramat.

          Jednak mam świadomość że co najmniej 90% rodaków, lubi i chce gorącej pogody, przy czym większość z nich ma tez w miarę dobre warunki mieszkaniowe do tego, zeby ten czas przeżyć.
          Nieliczni pechowcy, plus ludzie starsi, chorzy – no mają pecha, że akurat zmiany klimatu idą w tym kierunku – i może zostaną naturalnie wyeliminowani ze społeczeństwa, co bedzie z korzyscią przecież dla ogółu- tak bardzo oczekującego i cieszącego się z upałów ;-)
          Czego Wam wszystkim życzę, na co najmniej najbliższe 3 miesiące.

          1. 27-39 stopni przez 90% czasu
            😂😂😂😂😂😂
            Moze w Egipcie, ale jak nie chcesz takiego gorąca to zostań w Polsce.
            Nie mamy innego odczucia ciepła, jestem takim samym zimnolubem jak ty- a moze nawet większym, bo ty mówiłaś ze rok temu ci latem było czasem za zimno, a mi ani razu nie było za zimno.
            @fkp
            Nie, niestety ona naprawde mysli ze takie temperatury bedą na stacjach….

          2. @dorka i inne niedowiarki
            jaką piękną jesień widać na czwartek 14.06. Coś niesamowitego. Do tego miało by w końcu popadać wieloskalowo :)
            paradoksalnie, ta jesien nie byłaby jakoś bardzo poniżej normy, bo avg dobowa i tak koło 15 stopni. Pardoksalnie tylko maks nad ranem :o
            mowa o modelu gfs z 6Z, ale także porannym ecmwf i gem

        3. Właśnie powyższym wpisem uświadomiłaś mnie, że piszesz od temp. betonu w Warszawie :D

          1. @kmroz- owszem jestem przekonana, ze takie temp będą od teraz do prawie końca sierpnia, z krótkimi 1-max 3 dniowymi przerwami na “ochłodzenie” do w czerwcu, może przy odrobinie szczęścia 25st, w lipcu to już bardzo wątpię………..
            Jestem praktycznie pewna że tak będzie. Po czym wyciągniesz jakieś dane, które wskażą że w czerwcu zdarzył się 1 dzień z temp 24 st, a gdzieś tam było przez chwilę chłodniej- i stwierdzisz że pisze bzdury.
            Jedyna nadzieja, że @Lucas poda rzetelne dane – choć i to, zauważylam, że starasz się ich nie zauważać.
            Zresztą, to co bedziesz pisał, ma mniejsze znaczenie od tego co jest za oknem, w mieszkaniu, od komfortu życia, a raczej jego totalnego braku – który jest moim udziałem. I tyle.

          2. No teraz to ja jestem w stanie sie o mnóstwo kasy założyć ze gadasz bzdury.
            No chyba, ze jednak o Egipcie mowić ;)
            Z każdym kolejnym komentarzem coraz bardziej niestworzone rzeczy mowisz :(
            Strasznie sie nakręcasz.

          3. Coś rzeczywiście się w prognozach ochładza, z reguły to inne prognozy (np. DobraPogoda24 albo tu MeteoModel) dostosowują się z czasem do AccuWeather, teraz to AccuWeather dostosował się do nich i skrócił gorący okres do poniedziałku. Oby to się sprawdziło. Kmroz czego byś się spodziewał od środy/czwartku, czy znowu wróci gorąco (dla mnie gorąco to 27-28 lub więcej) czy raczej będzie się stopniowo ochładzało?

          4. @editor
            cieszę się, że to zauważyłeś. Polecam raczej patrzeć na modele a nie prognozy, bo modele są cześciej aktualizowane i widać w nich też “mapki”, a one są o wiele lepszym źródłem wiedzy, niż prognoza dla jednego miasta.
            http://www.wetterzentrale.de/topkarten.php?map=1&model=gfs&var=5&run=6&time=90&lid=OP&h=0&mv=0&tr=3#mapref
            https://kachelmannwetter.com/de/modellkarten/euro/polen/temperatur.html
            Ochłodzenie (z temperaturami w okolicy normy lub lekko powyżej) raczej na pewno potrwa wtorek-czwartek. Później zależy to głównie od rozwoju wyżu i jego ustawienia, ale sądze iż na krótką chwilę może wzrosnąć nieco powyżej tego progu gorąca. Ale wątpie na razie w trwalszą falę gorąca, sądze iż te okresy 25-32 stopni będą regularnie powstrzymywane przez kilkudniowe ochłodzenia.

          5. dodam jeszcze, że mam dla konkretnie ciebie złe wieści, bo na Podkarpaciu to ochłodzenie będzie prawdopodobnie najsłabsze, ale i tak raczej poniżej 25 stopni przez 3 dni.

      1. @kmroz, wątpię, żeby miał tak małą tolerancję na gorąco niż ja – na twoje szczęście.
        Ja już od jakiegoś czasu, mam serdecznie dosyć tej codziennej lampy, któa była jeszcze jakoś do wytrzymania, dopóki nie było gorąco. Teraz to już nie potrafię się zmusić do wyjścia z mieszkania, jesli bezwględnie nie muszę :(

        Natomiast czytając przeróżne komentarze na tym forum, widzę, jak skrajnie wyjatkowym/pechowym jestem przypadkiem.
        Generalnie większość ludzi przyjmuje te zmiany z radością i oczekiwaniem.
        Zastanawiam się, czy może faktycznie – jak zacznie u nas panować klimat np zwrotnikowy, to wszyscy bedą po prostu szczęśliwi.
        A może jednak, jeśli takie wiosno-lato jak w tym roku stanie się normą, i od maja do sierpnia- będzie nieprzerwanie upalno-gorąco, to ludzie zatęsknią do lata z umiarkowaną pogodą………….Ale chyba jednak nie. Upał, to jest, co przeciętny Polak uwielbia.

        1. Wystarczy przypomnieć im lata 1977-1980 i znów będą błagali o klimat podzwrotnikowy.

        2. Nie wiem Dorka jak to działa ale taka jest prawda. Wczoraj miałem 8 gości z różnych krajów. Anglicy męczyli się i pocili, to można zrozumieć, ale nawet Hiszpanie. Wszyscy narzekali że gorąco nie do zniesienia itd. A w tym czasie Polacy wesoło chodzą sobie po ulicach w słońcu i nawet nie wyglądają jakby ich to męczyło.

          1. Coś jest “na rzeczy”,że Polacy są spragnieni upałów i gorąca, to widać po komentarzach w tym blogu. I najwyraźniej się nie pocą, nie męczą itd ;-)

  7. a jak będą rosły ceny żywności i wody i będzie zakaz wstepu do lasu to dale będziecie chcieli upałów i słońca?
    nawet w 2015 mapy kbw wskazywały że dopiero do 10 sierpnia niedobór przekroczył 200mm. a w tym już do 31 maja a w pierwszej dekadzie czerwca mogą być rejony gdzie nie spadnie kropla deszczu więc jak będą wyglądać mapy kbw do 10 czerwca

      1. Mówimy o plonach zbóż. Czereśnie i truskawki obrodziły w całej Polsce. Mogę Ci podesłać po 4zł.Manipulujesz faktami .

    1. Ale tylko w deterministycznej, bo uśredniona prognoza z wiązki nadal stoi wysoko, choć w ostatnich 2 dniach (18-19 czerwca) deko chłodniej niż we wczorajszych.

        1. Średnie z wiązki (przede wszystkim rozkład ciśnienia oraz T850) są widoczne ok. 55 minut po zakończeniu liczenia prognozy deterministycznej. Te kilka godzin opóźnienia to tylko w serwisie MojaPogoda.com

        1. Prognoza deterministyczna, czyli główna. Kontrolna to pierwsza z wiązki ensamble, czyli bez zmian w wartościach początkowych, ale w mniejszej rozdzielczości.

          1. @chochlik

            Czyli pewnie piszesz o realizacji w większej rozdzielczości. Ale ona nie jest ani trochę bardziej “deterministyczna” niż jakakolwiek z wiązki. Ta nazwa jest bez sensu. Ja wiem, ze to nie Ty wymyśliłeś tą nazwę ale krytykuję ją jako taką. “Prognoza deterministyczna” ma być przeciwieństwem prognozy probabilistycznej z całej wiązki, ale to nazwa bardzo myląca jeśli się wie cokolwiek o fizyce atmosfery.

    2. Kiedy REALNE ochłodzenie – w praktyce: bardziej umiarkowane i urozmaicone lato…???

      Ja uwierzę w większe i trwalsze ochłodzenie – oznaczające chociażby dominację temperatur w uśrednieniu wokół normy (powiedzmy 1991-2017) – dopiero jak zacznie realizować się scenariusz częstszego przechodzenia (i oddziaływania także w Polsce) niżów zmierzających nad Bałtykiem dalej na E lub scenariusz z napieraniem niżów zza naszych E granic (tamte mogą być pochodzenia arktycznego lub podzwrotnikowego). Oczywiście pomiędzy może rozbudować się jakiś wyż przynoszący poprawę i ociepleniee, ale nie na długo. Kluczowe jednak, aby ww. niże nas dość często z tych stron dość otaczały + regularniej padało (niekoniecznie silnie, ale regularniej).

      W przeciwnym razie będzie jak do tej pory, czyli przejściowe średnio 2-4 dniowe ochłodzenia (z temp. nieco powyżej/poniże normy), a po nich kolejne gorąco-upalne fale, o które to w kolejnych tygodniach będzie coraz to łatwiej – jeżeli nie “pomogą nam” niże z obszarów na N/E. W takim klinie wyżu azorskiego (a nie tylko skandynawsko-rosyjskiego) z czasem powietrze też dość szybko się nagrzewa, zwłaszcza gdy zmierza (w postaci kolejnego ośrodka) nad Europę C/S/E.

      Czy 2. połowa czerwca przyniesie nam więcej umiarkowanego i urozmaiconego lata? Odpowiedź na razie jest podobnie niepewna co odnośnie np. skali i trwałości ochłodzeń np. w adekwatnym okresie maja, czy w III dekadzie kwietnia, czy ok. 5. czerwca (kiedy z map też wynikały “szanse” na wyraźniejsze zmiany)…

  8. Ja Wam powiem że te codzienne Kalifornijskie słońce nad Lubelszczyzna i brak opadów powoli mnie męczy.. Wszystko usycha.. pola..trawniki. Nie wiem co jest grane nad tą Lubelszczyzna w lecie ale zauważcie że tutaj wszystko co idzie z Zachodu po prostu zanika albo zostaje wyparte na Północ kraju. Zima znowu mamy siarczyste mrozy często połączone z dość intensywnymi opadami śniegu, gdzie tymczasem na Zachodzie kraju mamy prawie wiosnę…

  9. Mamy cały czas skandynawsko-rosyjski wał wyżowy patrząc statystycznie w dłuższym terminie.
    Taki układ powoduje blokadę i wiatry z sektorów wschodnich. Na Opolszczyźnie dominują one już od dwóch miesięcy.

      1. Nie widzisz bo go nie ma.

        Zgodnie z teorią (płytkiego płynu bo taką się stosuje aby coś policzyć analitycznie dla atmosfery) nagrzany obszar generuje wyż na zachód od siebie. W naszych szerokościach ten wyż jest następnie spychany przez cyrkulację nad obszar ciepły. I ja widzę w prognozach GFS kolejny tego typu wyż napływający nad Środkową Europę. On się oderwie od Azorskiego, ale nie należy ich mylić ze sobą. Stacjonarny wyż azorski to efekt ciepłej Sahary, a ten bardziej na północ od niego, który do nas napłynie, to będzie “nasza” robota.

        Dlatego właśnie obawiam się, ze tak będzie aż do lata. Z bardzo złymi skutkami.

        PS. Poprawiłem czeski błąd. Pierwotnie napisałem “na wschód od siebie”, a myślałem o “na lewo od siebie” czyli oczywiście o zachodzie.

        1. Moje obawy o te “nasze” wyże też są coraz większe – pomimo oczywistych przejściowych zmian w kierunkach (nieco) bardziej “wilgotnym” (czasami z burzami) i nieco “chłodniejszym”.

          Wystarczy skonfrontować prognozy temperatury z opadowymi, które na najbliższe 2 tygodnie są nadal za dość/bardzo słabymi sumami opadowymi – i to bez względu na to, czy GFS/ECMWF “wyrzuci” w takiej, czy innej odsłonie bliżej 25°C, czy ponad 30°C….

          1. Hm, ja się tylko zastanawiam o jakich b. złych skutkach pisze @ArcticHaze? Przecież absolutna większość osób tu piszących wręcz pragnie upałów i gorąca utrzymującego się non stop, najlepiej przez okrągły rok. Więc jakie mogą być te “złe” skutki?
            bo raczej chyba nie takie, że się ochłodzi i będzie padać………..:(

  10. Jak zapowiada się pogoda na drugą połowę czerwca? Z tego co widziałem, to w środę ma być lekkie ochłodzenie, 22-25 stopni. Potem znowu Tmax 25-30 stopni do niedzieli 17 czerwca. Natomiast nie patrzyłem jakie są prognozy po 17 czerwca.

    1. Znowu zapowiada się rekordowy czerwiec? Przypominam Wam, że najcieplejszy czerwiec w stosunku do okresu 1981-2010 był w 1964 roku (+2,91). Jeśli będzie taka pogoda jak przez 8 dni czerwca, czyli okresy 26-30 stopni i od czasu do czasu chwilowe ochłodzenia (20-24 stopnie), ale już bez przymrozków to spokojnie kolejny miesiąc będzie z rekordem z anomalią +3/+4K.

        1. Rzeczywiście. Mój błąd. W takim razie małe są szanse na najcieplejszy czerwiec w historii pomiarów. Ale duże szanse są na najcieplejszy czerwiec po 1811 roku.

          1. wg mnie, ze względu na bardzo wysoką anomalię w pierwszej połowie, będzie rywalizował z 2007 roku o miano najcieplejszego czerwca w tym wieku – ale tego z 1979, a tym bardziej z 1964 – nie przebije wg mnie. Ręczę, iż druga połowa bedzie bardziej typowa.
            W ogóle, znowu wróce do mojej propagandy i uświadamiania tych co twierdzą, że “czerwiec się nie ociepla”. Tymczasem przez ostatnie 10 lat to ten miesiąc się najbardziej (z letnich miesięcy) ociepla. Przełom nastąpił w 2007 roku. W latach 1969-2006 tylko trzy czerwce miały anomalię powyżej +1K (ref. 1981-2010) a począwszy od 2007 roku aż 6 czerwców z 11 miało anomalię powyżej tej wartości. Miesiąc ten stać na coraz więcej, po 1991 lipiec i sierpien mu mocno odskoczyły, ale teraz powoli zaczyna chyba ich gonić…

          2. “Ręczę, iż druga połowa bedzie bardziej typowa.”

            Takie tezy działają na nas jak płachta na byka. Ręczyć to sobie możesz, że się gdzieś nie spóźnisz, albo coś. Tutaj, to możesz co najwyżej wyartykułować swoje życzenia.

            “jaką piękną jesień widać na czwartek 14.06. Coś niesamowitego”

            Żądanie jesieni latem działa na nas tak samo. Wszyscy – Ty i FKP i Daniels macie ten sam styl pisania. I wszyscy w końcu za to prędzej, czy później wylądujecie w spamie, jeśli się to nie zmieni. Napędzacie tylko jeden drugiego. Ogarnij chłopie, że tak samo, jak skrajnych upałów, niewiele osób życzy sobie latem jesieni.

          3. @admin
            Aha, czyli jak ja stwierdzam, iż prawdopodobnie bedzie typowo to jestem zły, a jak kto inny pisze ze całe lato bedzie powyżej 27 stopni to juz w porządku? Moze słowo “ręczę” było tu nie właściwe, za to przepraszam.

            A jeśli chodzi o ochłodzenie z ciągłymi i wielkoskalowym opadami deszczu to chyba sie teraz przyda, nie sądzisz? PLus, nie powiedziałem ze tego chce, chce przewagi słonecznej pogody z temperaturami 20-25 stopni i regularnymi opadami deszczu. Ale przyda sie chociażby by zbić nienaturalnie wysoka anomalie czerwca.

            Co do porównania mnie do FKP i danielsa (zwłaszcza to drugie) to cóz moge powiedziec, każdy ma prawo do własnych opinii. niektóre moje komentarze przypominają ich styl, tylko ja w przeciwieństwie do nich chce normalności.

            Jeśli mnie chcecie dodać do spamu, za jeden post w którym zwyczajnie sie cieszę z szansy na uspokojenie skrajnie dodatniej anomalii oraz szansy na długo wyczekiwane opady wieloskalowe, No to Ok….

          4. Problem polega na tym, że w żaden sposób nie jesteś w stanie określić żadnego prawdopodobieństwa. Robisz to używając swoich własnych preferencji. Tak samo robi FKP i inni.

          5. @admin
            Tu masz całkowita racje. Od paru dni próbuje dać to m.in. do zrozumienia @dorce
            Rzeczywisice zbyt duzo na tym forum “przeczuć” i “fusów”- wycofuje sie wiec z tego typu osobistych przepowiedni, bede jedynie reagował jak ktoś inny bedzie przepowiadał jakies absurdy w sferze długoterminowej.
            Natomiast 14.06 to juz chyba nie sa fusy i moge o tym mowić z podkreślaniem ze jest to duże prawdopodobieństwo (?)

  11. Wydaje mi się, że na 70-80% tegoroczny czerwiec będzie rekordowy z anomalią +3/+4K. Z tego co patrzyłem, to sądzę że lipiec również będzie bardzo ciepły, ale wątpię żeby był rekordowo ciepły. Musiałby przebić ten najcieplejszy lipiec 2006, który miał anomalię +3,61. A bardzo ciężko przebić taką anomalię w lipcu. Zdecydowana większość miesiąca musiałaby mieć Tmax 27-36 stopni. I noce 15-20 stopni. I żadnych większych i dłuższych ochłodzeń. Uważam też, że dopiero sierpień będzie takim miesiącem w normie i reszta pozostałych miesięcy do końca roku. Że wraz z lipcem skończy się okres wysokich anomalii.

    1. a GFS z 6Z potwierdza iż OBECNA fala upalno-gorąca zamiast tak jak myslelismy w dniach 8-12.06 zamknie się raczej w dniach 8-11.06.
      Czy wróci kolejna, będziemy mogli stwierdzić dopiero pojutrze, kiedy przyszły weekend znajdzie się już w strefie skilla. Na razie rozbieżności.
      Jak na lato tysiąclecia to coś krótkie te fale silnego gorąca ;)

        1. jeśli chodzi okres 120h+ to się powstrzymuje od czegoś więcej niż gdybania i teorii (a także wykluczania skrajnych i skrajnie mało prawdopodobnych zjawisk sugerowanych tutaj przez @dorke ostatnio), ale jednak prognozy do 120h od paru odsłon widzą, iż wtorek będzie już wyraźnie chłodniejszy od dziś, jutra i poniedziałku. Pytanie czy tylko “nieco” – czyli 25-26, czy już wyraźniej (20-23)

          1. Ale gdybacie, aż oczy rażą…. co miesiąc to piszecie, że jakieś chłody mają być i ujemne anomalie, nic wam nie sprawdza sięXD Niech ten czerwiec będzie rekordowy lipiec i sierpień także, a i wrzesień też reszta mnie nie obchodzi tak btw nie mam nic do pogody, bo jej nie zmienię przystosowuję się do niej w każdych warunkach choćby było +40, albo -40 ;-)

          2. nie, w ogóle, środa 6.06 to był i tak bardzo ciepły dzień, ochłodzenie lekko poniżej 25 stopni tylko ;)
            a 7.06 wcale U CIEBIE w Kozieniach nie było temperatury blisko zera nad ranem, tylko jakieś tam 9 stopni ;)
            Co prawda to prawda, to było pierwsze tak silne zejście poniżej normy od 2 miesięcy. Teraz jest spora szansa na kolejne podobne w przyszłym tygodniu. Do tego w towarzystwie wieloskalowych i długotrwałch opadów, które są teraz na wagę złota.

          3. Chodzi mi o ciągłe ujemne min. tydzień a nie 1-2 dni to normalnie, że się zdarzy, bywało tak przy zimie 2006/2007 ;-)

          4. o dłuższe okresy z ujemną anomalią coraz trudniej, dlatego jak ja piszę o “ochłodzeniach” mam na myśli raczej te względem 2001-2017 a nie 1981-2010 bo na te długie w formie długotrwałej latem są zbyt małe szanse.

      1. kmroz, przecież czerwiec 2007 miał małą anomalię, ledwo +2,20. A Ty piszesz o rywalizację z nim. Już teraz ma anomalię +3,01, do wtorku włącznie pewnie ta anomalia wyniesie gdzieś +3,3-3,4. Poza tym wydaje mi się, że druga połowa czerwca to głównie Tmax 24-30 stopni a Tmin 12-18 stopni.

          1. Dlatego piszę, że tak uważam, a nie że tak będzie (patrząc na wstępne prognozy). Chyba umiesz to odróżnić?

          2. ok ja uważam inaczej, ale racja, że tak naprawdę guzik wiemy co będzie nawet za 10 dni. moze być 30 jak i 15. dlatego nie ma co się o to kłócić

  12. Ile wynosi norma dni gorących z tmax powyżej 25 stopni w zależności od poszczególnych regionów Polski według okresu bazowego 1981-2010 i czy wliczają się do tego też dni upalne z tmax powyżej 30 stopni?

  13. PRzepraszam jeśli kogoś zdenerwowałem sformułowaniem “piękna jesień w lecie”. Czy stwierdzeniem, ze “ręczę” za pogode w drugiej połowie czerwca. Czasem człowiek nie pomyśli co napisze.
    Poprawiając te zdania-
    1) juz 14.06 jest duża szansa na epizod jesienny, w którego wystąpienie m.in. Dorka wątpi aż do końca sierpnia.
    2) Według mnie jest bardzo prawdopodobne, ze w drugiej połowie czerwca avg bedzie bliższa normy, dzięki czemu czerwiec zakończyłby sie podobna anomalia jak ten z 2007 roku

    1. A ja polecam zająć się czymś bardziej pożytecznym niż całymi dniami wylewać swoje frustracje , pogody i tak nie zmienisz będzie jak będzie koniec kropka ;)

      1. ja tutaj nie wylewam swoich frustracji (od tego mam inne miejsce heh), tylko pisze merytorycznie (może nie wybitnie, ale nie obiegam od wątku) na temat prognoz, trendów albo przeszłej pogody i ogólnych zmian klimatycznych, czasem włączając subiektywną ocenę. ale rzeczywiście niektóre inne osoby tutaj wylewają swoje frustracje, więc to raczej do nich i ja się pod tym podpisuje

    2. Kmroz ja tu jeszcze dodam że FKP ciągle wypisuje że w Hiszpanii to jest dopiero ciepło bo tam +30 latem to norma. Wczoraj miałem gości z Madrytu, rodowitych Hiszpanów. Widziałem się z nimi 2 lata temu w Madrycie przy temp. +30 ale nie przypominam sobie żeby wtedy się tak męczyli jak wczoraj przy +28. Pot im kapał z czoła i powiedzieli mi że do temp. w Rzeszowie to trzeba chyba doliczyć z 10 stopni. W Madrycie to jest zupełnie co innego, tam przy +30 idziesz do parku i nawet nie czujesz że jest upał, a u nas jest duszno i ten cień w ogóle nie pomaga.

      1. tak to prawda, tam u nich jest suche na wiór powietrze, co się u nas raczej nie zdarza. To co tutaj niektórzy nazywają suchymi upałami, to zazwyczaj są tak naprawdę i tak dość wilgotne upały (jeśli chodzi o wilgotność powietrza). Bardzo miłym wyjątkiem są ostatnie 2 dni w Warszawie ze średnią wilgotnością poniżej 40%
        Wracając do pewnego dawniejszego tematu, gdzie pisałem, że dla mnie bardziej liczy się zachmurzenie niż wilgotność, dzisiaj się jednak przekonałem, że jest złoty środek dla (prawie) upalnej pogody. Liczne cirrusy na niebie, połączone z bardzo niską wilgotnością. Przecież ten punkt rosy w stolicy dzisiaj to naprawdę jest niziutki. A do tego przez wysokie chmury to słońce tak nie nawala. I tak jest nieprzyjemnie z powodu już samej temperatury, ale to zupełnie co innego niż np 29.05-1.06 kiedy to przy totalnej lampie na niebie i WYŻSZEJ wilgotności było naprawdę ciężko.

  14. Wreszcie fala ciepła dotarła na zaśnieżony jeszcze półwysep Tajmyr. Jest nadzieja, że może przed końcem czerwca otworzy się przejście NE dla żeglugi. Ciekawe tylko kiedy w końcu ruszy topnienie na Morzu Beauforta, bo na razie sytuacja na tym akwenie wygląda bardzo słabo.

  15. A ja się nie zdziwię, jak susza zostanie wzmocniona w lipcu, a miesiąc będzie jako ekstremalnie gorący, choć nie rekordowy. ŻADNYCH OPADÓW NIE BĘDZIE W PRZYSZŁYM TYGODNIU JEŚLI CHODZI O POLSKĘ PÓŁNOCNĄ, także długotrwałe opady jak piszecie, to kolejny fus GFSa, jedynie mogą być lokalne burze na południowym zachodzie, a jak dobrze to może centrum coś dostanie.

    Jeśli chodzi o termikę, to obecne lato zupełnie mi odpowiada, tak by mogło być co roku taki gorąc, lato powinno być latem, a nie takie fajfus z temp. Max 20-25 stopni, to dla mnie jest gówno za przeproszeniem, a nie lato. A zima powinna być zimą, ze śniegiem i całodobowym mrozem. Jedyny minus tego tata, to to że jest zbyt sucho, dramatycznie sucho, ale termicznie jest wspaniałe. Wreszcie Pomorze doczekało się prawdziwie letnich temperatur, a nie że w lipcu ub R. Trzeba było w piecu przepalić. Gdyby opady za dwa sezony ostatnie się podzieliły, to było by wyśmienicie.
    Też mam taki pogląd, że nie można na sezon obecny patrzeć w sposób taki, że wkroczyliśmy w okres lat znacznie cieplejszych. W 1992 też było podobnie jak teraz. A wyjątki się zdarzają. To że miesiące są coraz bardziej skrajne, to jeszcze nic takiego nie znaczy że idziemy w jakimś kierunku. Ile było w marcu głosów, że możemy mieć miesiące skrajnie zimne/bądź chłodne.
    Na obiektywną ocenę roku jeszcze zbyt wcześnie, bo jeśli od września do grudnia byśmy mieli temp. W normie, w tym dwa bardzo zimne, to średnia roku będzie mniejsza od roku rekordowo ciepłego.
    Zresztą czy jest globalne ocieplenie, zresztą jak sama nazwa wskazuje, w zasięgu światowym, dowiemy się po średnich temp. Globalnych.

    To że w HISZPANI, CZY CZĘŚCI FRANCJI CZY ZACHODNIEJ ROSJI kilku miesięcy mają zimno, to musi oznaczać, że nie ma GO?? Owszem może i wchodzimy w skrajności, ale to nie oznacza że mamy GO. DOPIERO ZA KILKANAŚCIE LAT DOWIEMY SIĘ WIĘCEJ CO JEST GRANE. ZMIany klimatyczne na ziemi towarzyszą od wieków. Raz był okres ciepły, a raz chłodniejszy. Czy luty i marzec tego roku wskazują że zimy w Polsce będą coraz groźniejsze i że będzie tak coraz częściej niż coraz rzadziej? Skoro twierdzicie, że jest GO To zobaczymy jakie miejsce po rekordowo ciepłym roku zajmie ten rok. To gdybyście w zeszłym roku byli tu na Pomorzu, to byście twierdzili, że coraz częściej będą roczniki bez lata??
    Gdyby NAO spadło do wartości ujemnych przez cały sezon letni, to byście się pytali “NO I GDZIE TO GO”???. UWAŻAM ŻE WSZYSCY OCENIAMY LATA WZGLĘDEM NASZYCH UPODOBAŃ TERMICZNYCH.
    A NA OBIEKTYWNĄ OCENĘ TO NAPRAWDĘ ZA WCZEŚNIE PATRZĄC NA ROZKŁAD TEMP. ZA UBIEGŁE STULECIA.

    1. Ludziom chyba naprawdę w to gorąco się nudzi skoro chce im się smarować tak długie posty o niczym. Nie lepiej zająć się czymś pożytecznym, np ogródek skopać.

    2. Zasadnicza kwestią jest to, czy trend wzrostu Tavg w skali Świata jeszcze bardziej przyspieszy wobec ostatnich wartości niespełna +0,2K/dek. – pamiętając jednak, że na półkuli N jest to wartość niemalże 2-krotnie większa oraz że zmiany postępują najszybciej w Arktyce.
      Co się tyczy Polski to ciekawe, czy wzrost ten jeszcze bardziej przyspieszy wobec dotychczasowej średniej 0,3-0,4K/dek.(?), a co już i tak jest bardzo dużą wartością. Ciekawe też, czy nadal najszybciej będą ocieplały się okresy letnie, czy też teraz jakieś inne pory roku – jak nie zima, to może wiosna lub jesień (???).

  16. Tym razem ponownie nadmienię, że – bez względu na takie, czy inne prognozy pojedynczych odsłon GFS, czy ECMWF – zdecydowana część realizacji wokół średnich Tavg 20/24°C (dla Warszawy). Natomiast statystyczna Tavg (już po najzimniejszych okresach letnich 2. połowy XX wieku) to ok. 17/17,5°C (dla Warszawy).
    Wnioski co do potencjalnej anomalii czerwcowej około połowy miesiąca i nieco później nasuwają się same, tzn. na razie nie ma podstaw do przypuszczeń, że szybko spadnie ona z widełek +3/+5K w dół (ref. 1981-2010).

  17. Niepokoi mnie to co dzieje się w Polsce. Nieustannie wypatruję w prognozach ochłodzenia, a tu zacięcie pogody trwa w najlepsze. Nigdy taka sytuacja nie trwała tak długo. Jeśli czerwiec będzie kolejnym miesiącem rekordowo ciepłym, to będzie wydarzenie na miarę zimy 1963. A może i większe, co mnie wcale nie cieszy.
    Trzymam kciuki za prognozę kmroza!

    1. Na niektórych blogach zaczęli już wręcz przepowiadać, że to się utrzyma do października. Wtedy to chyba naprawdę 2018 wryłby się w pamięć społeczną na baaaaaaaaaaaaaaaaardzo długo.

    2. @piotrNS
      to nie jest moja prognoza, tylko modelu GFS i ECMWF ;)
      jeśli się sprawdzi – gratulacje nie do mnie (chociaż nie pogardzę hehe)
      jesli się nie sprawdzi – pretensje też nie do mnie, a do twórców modeli

  18. o takie warunki w czasie, nomen omen, w czasie fali gorącego powietrza… nic nie robiłem ;)
    niebo w całości przykryte cirrostratusami, powietrze suche na wiór, temperatura niby 29 stopni, przy tym punkt rosy +6 i daje słowo, że gdybym się nie interesował pogodą, myślałbym, że jest jakies 20-22. Oby jutro też tak było!
    A co do chłodniejszego okresu 12-15 czerwca, gfs nadal oczywiście potwierdza, że takowy będzie. po 16 czerwca fusy, na razie na dwoje babka wróżyła.

    1. @kmroz
      Dużo osób (poza wyjątkami) aż tak na obecny poziom temperatury nie narzeka właśnie przez stosunkowo niską wilgotność – zwłaszcza tam, gdzie nie ma konwekcji. Ta wiosna i początek lata przynoszą stosunkowo mało dni z podwyższoną wilgotnością. A jeżeli opadów systematycznie nie przybędzie (i to pomijając te miejscowe/zlewne) to będzie to dobry “background” pod wyraźniejsze fale upału i suszę, gdy nad naszą częścią Europy ponownie rozwiną się wyże (zwłaszcza z niżami na NW/W/SW od Polski).

      1. Dla mnie kluczowe jest tez juz niemal całkowite zachmurzenie. Co do wilgotności, to ta jest naprawde rekordowo niska. Poprzednia fala gorąca to było prawdziwe piekło, mimo niskiej wilgotności- bo słońce parzyło a sama wilgotność chociaż niska to nie tak ekstremalnie jak teraz :(

        1. Tyle tylko, że przez to zachmurzenie nocą temperatura ma spaść do “aż” 18/20°C. Natomiast jutro za dnia Tmax i tak ma wzrosnąć do ok. 30°C.

          1. wiadomo, że idealnie by było jakby się porządnie rozpogodziło na noc, ale pogoda to okrutna pani i rządzi się własnymi prawami.
            spojrzmy na takie Kozienice. niby 100 km, a wogóle nie muszą się przejmować gorącymi nocami. W sumie pewnie w wielu wsiach dookoła Warszawy (a nawet w okolicy mojego domu) jest podobnie. Ile to ja razy miałem sytuację, że na Okęciu było wieczorem o 5 stopni cieplej niż na domowym termometrze…
            http://ogimet.com/cgi-bin/gsynres?lang=en&ind=12488&ndays=51&ano=2018&mes=06&day=31&hora=23&ord=REV&Send=Send

          2. Wow Tmin 1,3*C niedawno tam była. U mnie to już ponad 20 lat nie było w czerwcu nocy poniżej +4*C. Rekord zimna to coś koło -0,5, odnotowany wieki temu i raczej nie ma szans, by go powtórzyć.

            Podczas ostatniego ochłodzenia było u mnie najniżej 9,9*C w nocy. A wilgotność dużo, dużo większa. Dzisiaj przed południem punkt rosy prawie 19*C, dopiero potem spadł jak chmury się rozdarły.

    2. ICON w terminie 3-6 dni prognozuje znacznie słabsze ochłodzenie, a już ok. 15.06 kolejny upalny dzień. Szczerze? Poczekałbym jeszcze z oceną skali przyszłotygodniowego ochłodzenia… Na dzisiaj najmniej prawdopodobne jest to, że będzie ono spore i trwałe (czyli z przewagą ujemnych anomalii, a nawet z temp. wokół ‘normy’ przez dłuższy czas).

      1. Trwałe nie bedzie, po 16.06 duże prawdopodobieństwo temperatur powyżej 25 stopni (chociaż pewnie znowu nie trwałe tak jak to obecne i tak w kółko)
        Co do jego zaś siły… tutaj bym sie nie zdziwił jak nas czymś zaskoczy jednak.
        Ogółem czyżbyśmy mieli czerwiec pełen przeplatanki jak 18 lat temu? :o

        1. Możemy mieć i stabilizację typu:
          – ocieplenia Tmax przeważnie 25/30°C (Tavg 20/25°C),
          – ochłodzenia Tmax przeważnie 20/25°C (Tavg 15/20°C).
          I tylko czasami powyżej lub poniżej tych widełek – co nie zmieni znacząco obrazu tego czerwca jako (co najmniej) bardzo ciepłego.

          1. @lucas
            tak od paru lat, nomen omen, wyglądają czerwce
            już wyżej napisałem o tym, że od 2006-2007 roku ten miesiąc ma zupełnie inny obraz.
            Dla mnie było naprawde szokujące, że jeden z cieplejszych czerwców 2007 nie przyniósł praktycznie upału. Widać wyraźnie, że do 2005 roku miesiąc ten był ZNACZNIE zimniejszy od lipca czy sierpnia, a teraz powoli zaczyna im dorównywać…
            czerwiec 2000 (przywoływany przeze mnie) też był ciepły, ale on przynosił znacznie głębsze – w obie strony – skoki.

          2. on co najwyżej dorównuje tym PRLowskim lipcom i sierpniom, bo trend ociepleniowy jest taki, że lipiec i sierpień się bardzo mocno ociepliły a czerwiec tylko trochę, w wielu regionach kraju tyle co nic.

            Dwa ostatnie czerwce w Katowicach były wyjątkowo ciepłe z Tavg rzędu 18-18,5. To i tak mniej niż średnia dla lipca i sierpnia z lat 1991-2017.

          3. @alewis
            ale nie widzisz, że od 2007 czerwce mocno zaczęły nadrabiać? aż 6 na 11 czerwców co najmniej bardzo ciepłych to już chyba jest coś, nie?

  19. Oby tylko nie wyszło, że w czerwcu było lato jak to bardzo często bywa ;)
    Co do ochłodzenia, nie wiem czy jest sens nazywać temp. rzędu 24-25 st. ochłodzeniem….

      1. Według tych najnowszych prognoz GFSa dla Warszawy dużo lepiej od wtorku ma też wyglądać kwestia zachmurzenia i opadów. W sumie pogoda z przedziału 20-23 stopni, dość ciepłe noce, zmienne zachmurzenie i okresowe opady to zdecydowanie najfajniejszy typ pogody latem. Czegoś takiego zdecydowanie brakuje w ostatnich latach, kiedy albo jest lampa i gorąc albo lampa i zimno albo zimno i deszczowo. Mam nadzieję, że to początek silniejszego oddziaływania niży atlantyckich na klimat Środkowej Europy.

  20. Na jutro UM dla Warszawy prognozuje Tmax 29°C i do pewnego czasu pogodną aurę, a od ok. godz. 17. burze:
    http://www.meteo.pl/um/php/meteorogram_list.php?ntype=0u&fdate=2018060912&row=406&col=250&lang=pl&cname=Warszawa
    Czyli w praktyce może być nieco ponad 30°C i znacznie większa zagadka, czy później faktycznie ruszy konwekcja? Zwrócę jeszcze przy okazji uwagę na to, że ciepłe mają być też najbliższe noce – miejscami z Tmin ok. 20°C.

    1. Po raz kolejny nie wiadomo skąd UM wytrzasnął burze dla Warszawy na niedzielne popołudnie. Podczas gdy inne modele w tym GFS dopiero na poniedziałek dają możliwość burzy. Dzisiaj występowały one w ograniczonym zasięgu i głównie w płd-zach Polsce.
      Czyżby jutro obszar z burzami aż tak się powiększy? Wątpie ale zobaczymy.

  21. Widać jak niestabilne są prognozy nawet na najbliższe dni, ale skoro jesteśmy przy czerwcu to chciałem napisać o rekordach tego miesiąca w Polsce. Przedwojenny rekord 38.0 stopni może być trudny do przebicia-oceniam potencjał dla tego miesiąca na 38.5-39 stopni. O ile na zachodzie i w centrum rekordy są solidne często powyżej 35 stopni Słabe są za to rekordy dla wschodniej części Polski i takich miast z północy na południe jak Suwałki, Białystok, Terespol, Włodawa, Rzeszów czy Przemyśl. Ostatnia fala rekordowych upałów w sierpniu 2015 która zahaczyła o wrzesień spowodowała że ekstrema wysokich temperatur są teraz wyższe tam we wrześniu niż w czerwcu.

  22. Wieczorny ECMWF widzi chyba pierwszy od dawna wyraźniejszy front z opadami, ok 18-19 czerwca. Generalnie jest zgodny ze swoją poranną średnią z ensemble. Do 18 czerwca ciepło (z lekkim ochłodzeniem wtorek-środa). Ale oczywiście to sam koniec prognozy deterministycznej, więc wiadomo, że i prawdopodobieństwo ew. odchyleń od tej wersji rozwoju wydarzeń całkiem spore.

    1. Ale ecmwf oraz gfs dla północy polski np lebork kompletnie wycofał się z upałów a nawet dni gorących od pon do końca prognozy

  23. Obecne normy dobowe wyrobią bez problemu już nawet dwie najbliższe noce z temperaturami minimalnymi powyżej 15 stopni. Ale co się dziwić, że te normy są tak łatwo bite z każdej strony, jak są tak beznadziejnie słabe. Normy w dniach 16 i 17 czerwca zlatują nawet poniżej i tak koszmarnie niskiej granicy dla określania termicznego lata (i to za okres 1980-2010!!!). Nawet nie chcę sobie wyobrażać jak patologicznie zimne musiały być zatem lata za Gomułki i Gierka…Żeby średnia dla czerwca, miesiąca z najdłuższymi dniami i najwyższym słońcem ledwo osiągała w kraju 16 stopni? Przecież to skandal. 16 stopni to w odczuciu zwyczajny chłód, w najlepszym razie bardzo, bardzo, ale to bardzo umiarkowane ciepło. A przecież mowa o miesiącu letnim z najkrótszymi nocami! Warto sobie uświadomić, co tak naprawdę oznaczają te polskie, “wspaniałe normy” posługując się nimi do wyliczania obecnych anomalii. To że kiedyś tak było, to nie znaczy, że było dobrze i tak musi być.

    1. czerwiec w okresie 1981-2010 nie ocieplił się względem czasów Gomułki i Gierka.
      Ocieplać się zaczął dopiero od 2006 roku

      1. Z wyliczeń wyszło mi, że norma dla czerwca za okres 81-10 jest tylko o 0,17K wyższa niż za 61-90. Czyli faktycznie może nie było aż tak źle, ale jednak średnia 15,93 stopni za ten miesiąc delikatnie mówiąc nie powala. Pewnie są miejsca, gdzie nie ma nawet tych 15 stopni.

    2. Masz mentalność osoby rzekłbym już “przestrojonej klimatycznie”. Nie zapominajmy jednak, że zmiany klimatyczne to nie jest jakaś magiczna nastawa a’la regulator warunków panujących w domu/biurze – którą dość łatwo dostosowywać do własnych potrzeb…
      Osoby lepiej znające meritum zagadnienia z całą pewnością będą miały odmienne (tzn. negatywne) zdanie na temat obecnych nienaturalnie szybkich zmian klimatycznych, a których to głównym podłożem jest AGW.

  24. Osobiście sądzę, że różnice między aurą 30+ lat wstecz w okresach letnich, a tą jaką mamy od 10-15 lat nie jest kwestią tylko “w linii prostej” AGW, lecz także zmienności naturalnej wynikającej z cykli naturalnych, w tym wypadku głównie AMO (ok. 60-70 letnich). Nie wiadomo jednak, czy nie będą one teraz – podobnie jak i inne związane z cyrkulacją – coraz częściej zaburzane, a czego skutkiem będzie coraz więcej niespodziewanych zmian “polaryzacji pogodowej” (różnego typu, w różnych kierunkach, z trendem wzrostu Tavg w tle).

  25. Tak więc w niedzielę 10.06 w eter pójdzie w przewadze gorąco-upalna 16-dniówka…

    Oczywiście jak do każdej innej prognozy, także i do tej należy podchodzić z dystansem. Ja nie wiem, czy aż tak bardzo będzie ciepło, czy mniej, czy może jeszcze bardziej (?). Nie mniej warunki ku większym ociepleniom są cały czas lepsze, niż ku wyraźniejszym ochłodzeniom – chociażby dlatego, że w ostatnich miesiącach mało i/lub rzadko pada (w szerszej skali, nie licząc okresowych/miejscowych opadów konwekcyjnych).

    1. Dodajmy jeszcze, że realizacja kontrolna tradycyjnie “cieplejsza” od głównej, także w tej najbardziej medialnej prognozie GFS (z wyjątkiem prognozy na 13.06) – przykładowo dla C Mazowsza:
      https://meteomodel.pl/gens/plot/index.php?pozycja=2152

      Trzeba być przygotowanym na to, że dni gorące (Tmax 25/30°C) mogą już przeważać. W chłodniejsze Tmax będzie przeważnie w widełkach 20/25°C. Natomiast dni cieplejsze coraz częściej będą przynosiły nam wzrosty powyżej 30°C (czyli będą już upalne).

      Poza tym, wygląda na to, że – uwagi na rozbudowę kolejnych ośrodków wyżowych wzdłuż osi Azory-Rosja – opady nadal mają pojawiać się rzadko.

      1. Czyli mój czarny scenariusz w pełni. W lipiec wejdziemy spokojnie z potencjałem do mocnego przekraczania 30+, pewnie “tylko” 30st bedzie moim marzeniem.
        No cóż, grunt, że prawie wszyscy szczęśliwi.
        Usłyszałam dziś w prognozie Polsatu, że to ciąg dalszy doskonałej pogody, i że zgodnie z przewidywaniami/wyliczeniami fachowców, tak teraz może wygladać klimat w Polsce.
        Raj na ziemi.

          1. @kmroz Może akurat położenie ma tutaj spore znaczenie. Ty mieszkasz w Warszawie, i to w dodatku z tego co piszesz w dość ciepłej jej części. W dodatku to MWC, beton i noce po kilka stopni cieplejsze niż w innych regionach kraju. Ja np mieszkam na przedmieściach w zalesionej dzielnicy (Górny Śląsk) . Wychodząc na dwór przy 27-28 stopnia na prawdę jest przyjemnie usiąść w cieniu i napić się soku czy tam piwka ;) Moim znajomym też to raczej nie przeszkadza, oczywiście mówimy tu o takim typie pogody jaki mamy np dzisiaj (mogłoby być może odrobinę chłodniej, ale wieje wiaterek u mnie więc nie ma najgorzej) a nie o saunie rodem z lipca 2016. Ja rozumiem nie lubić upałów, ale mieć problem z temperaturami koło 27 stopni.. No nie zazdroszczę w każdym bądź razie takim osobom, bo nie zapowiada się, żeby lata się miały zacząć ochładzać

          2. @jorguś
            no to coś ci się pomyliło bo ja nie mieszkam w Warszawie :o
            a najbliższy beton to jest z 5 km ode mnie.

      2. Ale wydaje się, że statystycznie szanse na zmiany rosną, bo ta anomalia jest zbyt duża w stosunku do trendu AGW, i uważam że ponownie tak długi i ciepły okres nie zdaży się zbyt predko, to taki głos racjonalizujacy dla niektórych, którzy uważają, że całe lato takie będzie, a statystycznie nie na na to najmniejszych szans

        1. @juhas, wybacz- ale takie głosy jak Twój, po 3 miesiącach dodatnich anomalii,kiedy i tak wchodzimy w najcieplejszy okres roku – mnie już po prostu śmiesza tylko…………..Porozmawiamy pod koniec sierpnia i wtedy powiesz, co o tym mówi statystyka. Bo mnie statystyka nie interesuje w tym przypadku wcale.

          1. Statystyka powinna nam uświadamiać, że nie znienilismy położenia geograficznego, w jakich widelkach zmienności pogodowej funkcjonujemy, oraz na ile prawdopodobne jest utrzymywanie wysokiej lub ujemne anomalii w dluzszym horyzoncie czasowym, zapewniam ciebie że klimat polski nie zmienił się tak drastycznie od Wielkanocy, bo w tym tempie zmian w przyszłym roku mielibyśmy klimat Indii lub iranu, więc jestem spokojny o łagodzenie wysokich anomalii niebawem

          2. @kmroz,
            Ok, teraz sobie wyraźnie to zanotuję – od dziś – co prawda nie wiem w jakim horyzoncie czasowym to podajesz, ale zakładam że max te 16 dni,
            5 dni z temp. poniżej 25 st,
            sprawdzam

          3. @dorka
            miałem na myśli 5 najbliższych dni, ale to rzeczywiście ryzykowne, ponieważ załóżmy, że może być przez jeden dzień między 25-26 (tak jak dzisiaj przez jeden dzien pewnie 30-31) i już będziesz wypominać mi błąd.
            Natomiast to co napisałaś teraz, czyli sugestia, że przez 16 najbliższych dni nie będzie nawet 5 z t max poniżej 25 stopni jest już oznaką fanatyzmu.

          4. @kmroz, problem z twoimi wypowiedziami jest taki, że wypierasz się tego co piszesz………trudno mi z kimś takim dyskutować.

          5. niczego sie nie wypieram – wrecz przeciwnie, mówie, że powiedziałem że przez najbliższe 5 dni maksy nie przekroczą 25 stopni. Stwierdzenie wg mnie prawdopdobne na 80%.
            Jeśli chcesz mnie za tydzień przetestować z tego stwierdzenia – śmiało.
            Żeby była jasność chodzi mi o okres 11-15.06
            Jeśli jakimś cudem jeden z tych dni przyniesie 25-27 stopni to okej.
            Ja też ciebie na pewno sprawdze z Twojego stwierdzenia, że niby mniej niż 5 na 16 dni przyniesie maxy poniżej 25 stopni

          6. Ok, @kmroz, śmiało, sprawdzaj,
            tylko, że mi nie chodzi o “sprawdzanie” kogolwiek, tylko o poruszanie się w ramach realnych scenariuszy, o to, ze robisz jakieś złudne nadzieje na ochłodzenie, którego praktycznie nikt i nic oprócz Ciebie nie widzi…….Ja bym sobie bardzo życzyła choć trochę normalności i braku upałów, ale prognozy mówią o czymś zupełnie innym i rzeczywistość za oknem pokazuje mi co innego :(

          7. ja ci zaraz pokaże co mówią prognozy.
            https://kachelmannwetter.com/de/modellkarten/euro/polen/temperatur/20180611-1200z.html
            wg modelu ECMWF jutro o godzinie 14:00 +22 stopni

            TO mówią prognozy.
            fajnie, że życzysz sobie chociaż troche braku upałów, jak na razie życzenia się spełnia z nadwiązka bo od początku czerwca mieliśmy jeden dzień z upałem – i dzisiaj BYĆ MOŻE drugi, a kolejny nie wiadomo kiedy, kto wie czy nie w lipcu dopiero? ;)

          8. Jeśli dorka odczuwa temp. tak jak ja to dla niej upał może oznaczać już 27-28 stopni. Dla mnie 26 to jest próg znośności temperatury. Tymczasem już wszystkie prognozy zgodne, że będziemy mieć normalną pogodę od jutra do piątku, więc dorka jednak nie możesz powiedzieć że kmroz się pomylił. Ja osobiście miałem nadzieję na max. 18-20 żeby porządnie wychłodzić mieszkanie ale jestem zadowolony nawet z tych zapowiadanych 22-24.

          9. @editor
            jeśli wierzyć niektórym prognozom, to w niektóre dni temperatura w strugach deszczu może u ciebie na SE nie przekraczać 20 stopni
            Z drugiej strony więcej chmur = cieplejsze noce. A nic tak skutecznie nie wychłodzi mieszkania jak noc z temperaturą poniżej 10 stopni…

          10. @kmroz, editor, oby tak było, ale Twoja Pogoda podała zupełnie inną prognozę, Lucas też pisał o zupełnie innym scenariuszu na najbliższe dni- co nie ukrywam, bardzo wpłynęło na mój niepokój :(

          11. a ja zwrócę uwagę, że patrzenie na pojedynczy fus na 7dni+ jest pozbawiony sensu.
            Przypomne ci 16 dniówke tp sprzed 2 tygodni i zapowiedź na dzisiaj
            http://www.twojapogoda.pl/wiadomosc/2018-05-27/prognoza-16-dniowa-w-pierwszej-polowie-czerwca-bedzie-sie-dzialo-deszcz-i-nawet-ponizej-10-stopni/
            i był to wtedy naprawde pojedynczy fus znacznie poniżej najniższych wiązek
            Jedyne co prawdopodobnie będzie miało miejsce (i jest już na tyle prawdopodobne, że warto o tym wspominać), to ponowne ocieplenie powyżej 25 stopni w następny weekend – być może w niektórych regionach do 30 stopni lub nieco powyżej

          12. Ale to i tak ciągle daje obraz b. ciepłego, jeśli nie upalnego (tego przecież jeszcze wykluczyć nie można) czerwca, który pewnie zakończy się jakąś dodatnią anomalią, oby nie rekordową.
            I co dalej z naszą pogodą, klimatem – czy po 3 takich miesiącach naprawdę nie ma podstaw do pytań o jakieś duże przyspieszenie AGW? Dlaczego w czerwcu można się cieszyć jeśli temp. będzie łaskawie poniżej 30st?

          13. @dorka
            Ja o wiele większe obawy miałem w styczniu 2018 bo wówczas mijało prawie 5 lat bez porządnie zimnego miesiąca.
            A potem nadeszły luty i marzec bardzo zimne.
            To oznacza, ze mimo bardzo silnego AGW nadal mozliwe sa odskocznie w obie strony. I te ujemne mogą nadejść w najmniej spodziewanym momencie.
            Naprawde, przed lutym 2018 sądziłem ze juz niemożliwy jest okres dłuższy niż 3-4 tygodnie z przewaga ujemnych anomalii.

        2. Tyle tylko, że trudno stwierdzić kiedy ta większa zmiana nastąpi…???
          Na razie, prognozy na kolejne dni czerwca w uśrednieniu za zmiennością (anomalii) podobną jak do tej pory od Wielkanocy.

          1. Pewnie jakbym mieszkała w domku z ogródkiem, to taka zmiana klimatu by mnie cieszyła: kwiecień wyłącznie ciepły, maj- czewiec gorąco upalny, lipiec-sierpień upalny i bardzo upalny, codziennie pełna lampa, nie ma sensu nawet oglądać prognozy pogody, bo słonce pewne, a temp. co najmniej gorąca……
            Niestety nie mam tak dobrze.
            Ale zaczynam myslec, że skoro te zmiany są tak upragnione, to może faktycznie to wyjdzie wszystkim na dobre, gospodarce i rolnictwu też.
            Co prawda większość krajów “ciepłych” (europejskich)boryka się z poważnymi problemami gospodarczymi……………ale to z pewnością nie ma nic wspólnego z klimatem. A my swoją pracowitością na pewno nadrobimy nawet w upały ;-)

          2. @Juhas, chciałabym być tak spokojna, jak Ty, ale nie jestem.
            Nie wiem, czy te zmiany będą postępować dalej tak szybko.
            Dla mnie już to co jest w tym roku- jest nie do zaakceptowania.
            Do ciepłych krajów lubiłam jeździć na urlop, ale takiego klimatu absolutnie nie chciałam u nas.

          3. I z całą pewnością nie doceniałam ciepłolubności rodaków. Nawet tych w stolicy. Nie jestem w stanie pojąć, dlaczego 25st, przy pełnym słońcu- jest dla nich za zimno. Czemu upały 30+ są wymarzoną pogodą – podczas gdy w tej betonowej pustyni nie ma nawet dokąd pójść w upał, każdy park, czy nad Wisłą – tłumy ludzi w których trudno się przeciskać, to sa ostatnie miejsca w których chciałoby się być w upały, tzn wg mnie, bo wg pozostałych mieszkańców stolicy- tak jest właśnie super…….

          4. Ale z tych najnowszych prognoz to nie wynika by się dalej miała “lampa” utrzymywać w Warszawie i okolicach. Jeśli nawet dalej będą wysokie temperatury to w wersji dużo bardziej mokrej i burzowej. Inna sprawa że pod wieloma wypowiedziami Pani Doroty mógłbym się podpisać, mimo że trochę za dużo w nich histerii. Ale to może dlatego, że nie mieszkam w centrum Wwy tylko w Otwocku co prawda też w bloku ale tuż pod lasem a okna mam na zachód i północ. Jakbym miał okna na południe, to ta patologia w postaci “roku bez wiosny” co ją mamy od początku kwietnia pewnie też by mnie skrajnie irytowała.

          5. @Radomir @Juhas
            Ona wie lepiej, szkoda czasu. Musi sie po prostu sama przekonac w najbliższym czasie ze sie myli.

          6. @ kmroz, ale przecież Lucas, wyraźnie napisał, że na najbliższe 16 dni, cd tej samej pogody, przy coraz częstszych przekroczeniach 30+. A Lucas, rzadko się myli w prognozach.
            Więc o czym mam się przekonać :(

          7. W uśrednieniu nie widać żadnych upałów w stolicy, lecz od jutra ochłodzenie.
            http://www.mojapogoda.com/prognozy-ensemble.html
            Temperatura praktycznie cały czas w widełkach 20-25 stopni, więc gdzie ten upał? Błagam, przestańcie już histeryzować, bo to jest czerwiec i temperatura 25 stopni ma prawo się zdarzyć. A co będzie w lipcu i sierpniu, a nawet w drugiej połowie czerwca tego nikt nie wie.

          8. Jak można w ogóle wyrokować jakie będzie całe lato na podstawie aktualnej pogody? Przecież to nonsens! Co do temperatur, to przeraża mnie tylko jedno – nawet te uśrednione 20/25 stopni w prognozach na następne dni czerwca, to wciąż o ok. 5 stopni za ciepło względem normy!!! Nawet bardzo umiarkowane temperatury są już u nas anomalią! I to jest prawdziwy dramat!

          9. @dorka
            No teraz to musisz trollowac.
            To nie sa żadne prognozy Lucasa, a jedna z wielu (4/dzień) odsłon modelu GFS.
            A wspomniał o niej, ponieważ ta odsłona poranna w niedziele idzie do mediów masowego przekazu a także na przykład do Twojej Pogody.
            @Marcin dokladnie, kolejny głos rozsądku (przynajmniej w tej sprawie, bo to ze chcesz by sie lodowce topiły to nie jest zbyt rozsądne)

          10. Trollować?? To jest ostatnia rzecz na jaką mam ochotę!
            Oczywiście, ze Lucas nie tworzy prognoz, ale z tego co zauważyłam od dłuższego czasu, na prawdę zna się na rzeczy i potrafi właściwie prognozy i trendy właściwie przewidywać.

            Poza tym takze Arctic Haze, pisał wczoraj o kolejnym , formującym się wyżu. To są nieliczne osoby tu- które wiedzą o czym mówią.

            Jeśli 2 dni z temp i tak najpr. powyżej 25st to jest ochłodzenie i wszystko jest w normie w czerwcu, to ja faktycznie chyba żyję już w jakimś innym kraju………..

          11. @kmroz i jeszcze jedno
            Przypominam ci, ze przed obecnym weekendem upierałeś się, ze nie bedzie 30st, bo progn. tego nie pokazywały. Pisałam, że jesli Accuweather podaje 28-29, to 30 bedzie spokojnie. Wczoraj było 30, dziś pewnie 30 w w-wie bedzie przekroczone + już bardzo ciepła noc.
            I ja obecnie tak patrzę na prognozy- trzeba jeszcze dodać ze 2-3 stopnie i wtedy się pewnie sprawdzi.

          12. @dorka
            jak chcesz mi wypominać błędy, to sprawdzaj najpierw dane :D
            wczorajszy maks w Warszawie to +29.5 więc 30 nie przekroczone. Dzisiaj przekroczy 30 prawdopodobnie – nie jest to jednak pewne, bo chmury typu Sc się rozwijają.
            Dodam iż zapowiadany był okres “gorący” 8-12 czerwca, tymczasem – tak jak zresztą sam wspominałem – z powodu burz i opadów już jutro nadejdzie ochłodzenie i okres gorący ograniczy się do 8-10 czerwca.
            I nie żadne 2 dni z temperaturą powyżej 25 stopni, tylko 5 z temperaturą poniżej, a dalej i tak fusy.

          13. Na następny weekend już prognoza 28-29, czyli realnie 30-31, powtórka z rozrywki………..nie chcę nawet o tym myśleć.
            Chyba większość osób traktuje już te temp jako normalne i moje “panikowanie” jest co najmniej nie zrozumiałe. Dla mnie to nie są temp. pozwalające na normalne funkcjonowanie, ale cóż………taki mamy klimat :(

  26. Czy północ polski ma mieć inna sytuację baryczna niż reszta kraju, bo 3 odsłona z rzędu ecmwf nie widzi dni goroca-upalnych od jutra dla Lęborka do końca prognozy?

  27. Z prognoz wynika że czeka nas kapryśny tydzień z sporym zachmurzeniem pewnie nikłymi opadami deszczu i temperaturą w okolicach normy lub lekko powyżej , przyszły weekend możliwe powrót upałów dalej to już fusy… Czego najbardziej nie lubię to pogody nijakiej czyli zachmurzenia przez cały dzień z którego nawet kropla nie spadnie i parówy , niestety w mojej okolicy ( Małopolska ) od jakiegoś czasu ten sam schemat , rano słońce później konwekcja i zachmurzenie do samego wieczora a deszczu parę kropel…

    1. no to jest bieda taka pogoda, pochmurno i nie za ciepło a i tak nie pada (a deszcz potrzebny jak rzadko kiedy i to nie w postaci zlewnej z burzy)

      Będzie 5 dni takiej dupiatej pogody, a potem wróci gorąc i słońce. Sytuacja wodna się nie poprawi nic a nic. Niże atlantyckie idące torem nad Bałtykiem to latem największy rak, przynosi niskie temperatury i chmury ale deszczu niet. Teraz to by się przydawały takie które centralnie przez Polskę idą i się wypełniają nad Rosją.

          1. Niechybnie……tylko, że tak naprawdę przez większość dni będzie pewnie bliżej 30st, a o 25st to będzie sobie można pomarzyć pewnie we wrześniu, choć osobiście zaczynam powoli wątpić w ochłodzenie we wrześniu.

          2. To jest ironia + rzeczywiście, patrząc na najbliższe prognozy, na to co sie dzieje praktycznie nieprzerwanie od 2 kwietnia, zaczynam myśleć, że mój “optymizm” co do tego, że ochłodzi się we wrześniu, mógł być zdecydowanie nadmierny.

          3. @Dorka
            We wrześniu też mogą być temperatury maksymalne 25-30°C a czasem nawet upały -oczywiście w formie epizodu.
            Z tego co widziałem to ostatnio we wrześniu 2010 nie zanotowano temperatur powyżej 25°C.

          4. pamiętam jak w połowie sierpnia 2015 ludzie straszyli upałami utrzymującymi się jednym ciągiem do października xD

            GFS trochę szalał przez jakiś czas w tamtym sierpniu bo gdzieś tak do 10.08 pokazywał non stop żar do końca prognozy, jak w jakiejś Grecji, gdzie 35*C to norma wieloletnia. Ale ochłodzenie wtedy przyszło, upał jeszcze coś tam pościbał na koniec sierpnia oraz w połowie września, ale wbrew obawom niektórych, to nie było upałów do października :D

    1. Nie moge juz z wami.
      powyżej 25 stopni – panika, ze lato stulecia, ze nie ma żadnych ochłodzeń
      poniżej 25 stopni – lato się kończy na jakiś czas, dni “nieletnie”
      może jakaś odrobina kompromisu?

  28. Twoja Pogoda opublikowała 16-dniówkę. Widać w niej znaczną przewagę temperatur powyżej 25°C (i w niektórych dniach upałów). Gdyby te fusy się sprawdziły to czerwiec zapisałby się na pewno ekstremalnie ciepły i jeden z najcieplejszych w historii.

  29. Dla ostudzenia co niektórych głów przypomnę że okresy z dominującą długo pogodą wyżową mieliśmy już kilka np. wiosną 2000 r. i jesienią 2006 r. i za każdym razem kończyły się one po maks 3 miesiącach trwania nigdy nie było dłuższego okresu takiej monotonii pogodowej. Ktoś mi wytłumaczy jakie są czynniki obiektywne które by sprawiły, że w tym roku będzie inaczej i ten typ pogody będzie trwał do września albo nawet do października. Zresztą już na najbliższy tydzień widać widoczną zmianę pogody w kierunku dużo bardziej mokrym.

          1. Ostatnio słyszałem od Arctica, w tego typu sytuacja jest sytuacja niżową (na przykładzie sierpnia 2016)

          2. Ostatnio słyszałem od Arctica, w tego typu sytuacja jest sytuacja niżową (na przykładzie sierpnia 2016)

            Pisałem o sytuacji z aktywnym niżem na jego typowej trasie nad Bałtykiem lub południową Skandynawią i wyżem z centrum nad Azorami. Nawet jeśli z ciśnienia będzie wynikało, ze jesteśmy w wyżu to powietrze będziemy dostawali atlantyckie (razem z całym dobrodziejstwem chmur i opadów), bo prąd strumieniowy będzie z konieczności nad nami. Trudno to nazwać sytuacją wyżową.

          3. No i w listopadzie 2006 było podobnie. Czy np wydaje mi sie tez w grudniu 2015 (ale to musiałbym sprawdzic)

          4. I dziś jest tak samo. Nawet południe Polski dostaje powietrze znad Atlantyku, o trajektorii niżowej (odwrotnie do wskazówek zegara), z tym że północ Polski przez W. Brytanię i Morze Północne, a południe kraju przez Hiszpanię i Francję.

          1. słońce w chłodnej porze roku ma niewiele wspólnego z wyżami – ponieważ te zwykle gniją i tak. Największa szansa na słoneczną pogodę jest właśnie gdy niże przechodzą na północy a wyże zahaczają nas od południa – jest wtedy silniejszy wiatr i ciepło poza tym.

          2. @kmroz
            Tak może być oczywiście też. Ale i też w porze chłodnej pogodne niebo mogą przynosić mroźne wyże. Gdyby było tak jak piszesz, to korelacja usłonecznienie vs. temperatura byłaby bliska jedności, a jest około zera (na N/NE kraju nawet nieco ujemna).

          3. Bo w porze chłodnej nie ma prawie żadnej korelacji. To jest na zasadzie może ale nie musi. Jesień i spora część zimy 2017/8 była powyżej normy temperaturowo, a zachmurzenie zdawało się nie mieć końca. Dopiero w lutym się zmieniło w kierunku dużo pogodniejszym (zwłaszcza na zachodzie kraju) i jednocześnie ochłodziło. Ale to wcale nie jest jakaś reguła, było dużo sezonów chłodnych które były zimne i pochmurne (pierwszy z brzegu 2012/3), albo ciepłe i pogodne (pierwszy z brzegu 2013/4)

          4. @alewis
            ty to sie niezle uwziałes na tą zimę 2017/18 ;)
            przypomne tylko, że pod względem anomalii usłonecznienie najgorsze z miesięcy listopad-luty było u ciebie w lutym.
            Głównym problemem tamtego sezonu było, że ciemności zaczęły się już na dobre we wrześniu, ale ten z definicji najciemniejszy okres (listopad – styczeń), nie był jakiś szczególnie tragiczny, zwłaszcza na S (tam to styczeń był wręcz “przepiękny” z tego co widze, np taki Nowy Sącz)
            Oczywiscie faktem jest iż wiele co najmniej bardzo ciepłych miesięcy zimowych ze słońcem nie szaleje. grudzien 2017 przeciętny, luty 2016 dość pochmurny, styczen 2015 dość pochmurny, luty 2008 przeciętny, styczeń 2007 przeciętny, styczeń 2005 chyba też przeciętny… ale większość tych najcieplejszych zimowych miesięcy jednak nie oszukujmy się kojarzy się ze słoneczną pogodą, z drugiej strony te mroźne też nierzadko mają cudowne usłonecznienie – styczen 2006, luty 2012, luty 2011, grudzien 2002 były naprawde cudowne. Styczen 2017 też, ale on jakiś szczególnie zimny też nie był.

          5. i właśnie temu się uwziąłem na tamtą zimę, bo już we wrześniu za oknem dominowały szare chmury, jak w listopadzie.

            A to czy miesiące XI-I przynoszą normalne usłonecznienie czy ciut powyżej normy (styczeń wyszedł nawet poniżej niej, o dziwo zapamiętałem go lepiej od grudnia), to ma małe znaczenie. Te normy są tak żenująco cienkie, że musi być ich przebicie o +200%, żeby taki miesiąc się w ogóle nadawał, by go nazwać obiektywnie pogodnym. Grudzień 2013 / 2015 czy styczeń 2017 miały tego rzędu przebitkę, 90 godz przy normie 30.

            Jakby pierwsza część jesieni była OK to bym tak nie narzekał zimą. 2017 w ogóle był pochmurnym rokiem, na południu aż tak nie było to odczuwalne, ale i tak z 12 miesięcy 7 było w normie albo poniżej niej.

      1. w 1982 owszem, ale absolutnie się to nie przełożyło na wysokie temperatury co ciekawe…
        w 1921 to nie wiem jakie były temperatury (oprócz końcówki lipca w Prószkowie, ale to równie dobrze mógł być krótki epizod jak w 2013 roku)

        1. chociaż… jak na tamte czasy to nawet to -0.03K w Lipcu mogło się wydać gorące. Zarówno lipiec jak i sierpień najcieplejsze od 7 lat były, mimo przeciętnej anomalii.

    1. To, że kiedyś coś nie miało miejsca – nie wyklucza, że kiedyś nie nastąpi. Tym bardziej, że mówimy o porach ciepłych (teraz już o okresie letnim), które mają tym większy potencjał na wyższe temperatury im większe usłonecznienie i mniej opadów (oprócz samego trendu wzrostu Tavg wynikającego z czynnika globalnego).

  30. Ważne jest, aby oceniając ,,ekstremalność” danego miesiąca mieć świadomość jaki okres referencyjny rozpatrujemy i jak prezentuje się on względem innych okresów… Jak już Marcin wyżej wspominał, czerwiec w okresie 1981-2010 prezentuje się dość mizernie co w dobie szybko ocieplającego się klimatu jest bardzo widoczne- np tegoroczny czerwiec nie przyniósł jak dotąd nawet porządnej fali upału, a anomalia grubo przekracza 3 *C in plus. Np czerwce 2014 czy 2015, które w moim odczuciu (nie ukrywam, że jestem ciepłolubem) były beznadziejne zapisały się jako całkiem normalne. Nie pisze tego dlatego, żeby kwestionować ocieplenie rzecz jasna, ale warto zwrócić uwagę, że ocieplenie postępuje nierównomiernie i np o ile w takim kwietniu czy lipcu różnice między np 61-90, a 81-10 są bardzo duże, to w czerwcu, listopadzie czy grudniu sytuacja ma się nieco inaczej.

  31. Na wschodnim Pacyfiku powstał huragan tropikalny, który na krótko osiągnął 4 kategorię, i to pomimo raczej chłodnych wód. W kolejce układają się następne zafalowania w tym rejonie.

  32. Z innej beki, to czerwiec w Katowicach jakiś super to nie jest. Najładniejszą pogodę mieliśmy w trakcie ochłodzenia, było około 20/25 stopni i lampa na niebie, wilgotność niska, idealna pogoda. A przed tą chłodniejszą środą oraz zaraz po niej (gorący piątek i weekend) typ panującej aury to parna sauna. Z 10 dni czerwca aż 5 miało średnio-dobowy punkt rosy powyżej 15*C. Ostatnie 2 dni to wilgotność średnia 72% przy temperaturach ocierających się o upały – Tmaxy powyżej 29 stopni, Tminy powyżej 15 stopni. Dzisiaj się chmury na moment rozerwały i od razu zrobiło się fajnie, punkt rosy spadł do 9*C ale nie na długo, już o 17:00 to gówno było z powrotem – punkt rosy w górę na 17*C, zachmurzenie całkowite, ale opadu żadnego. W zasadzie jedyne dni poniżej 70% wilgotności dobowej były to środa i czwartek w czasie ochłodzenia.

    Aura bardzo podobna do III dekady lipca 2016. Gorąco (przeważnie 26-29), ciepłe noce, mało słońca, sauna jak cholera, wtedy Td niechętnie spadał poniżej 17*C. Taka pogoda jest bardzo męcząca i nieprzyjemna, dla mnie gorsza niż upały z przełomu lipca i sierpnia 2017 na przykład. Wolałbym żeby było jeszcze cieplej, ale bez tych chmur i parnoty. Teraz to powietrze stoi w miejscu.

    Czerwiec za pierwsze 10 dni jest oczywiście skrajnie ciepły, bo jego temperatura w Katowicach wynosi obecnie prawie 20*C. A najcieplejszy po wojnie miał 19,1*C, więc jak na razie to jesteśmy nad rekordem z dużym zapasem.

    1. Trzeba zauważyć duże różnice w anomalii na tle kraju.
      Na zachodzie jest to powyżej +4K, na wschodzie poniżej +2K.
      U mnie ten czerwiec jakiś szczególny nie jest a w porównaniu do ostatnich 10 czerwców to wręcz niewiele na + się wyróżnia. Mieliśmy bowiem dwie gorące fale (jedna 4 dniowa w czerwcu, druga 3 dniowa), ale pomiędzy nimi bardzo chłodny dzień jaki w czerwcach 2016 i 2017 się nie trafił, nawet chyba w niezbyt ciepłym czerwcu 2015 nie było tak zimnego dnia. W skali 10 dni, 1 dzień może mocno zaniżyć…

      1. @kmroz
        To wszystko nie zmienia faktu, że po połowie miesiąca tegoroczny czerwiec będzie miał znacznie spory potencjał do bycia miesiącem co najmniej bardzo ciepłym (a prawdopodobnie i coś więcej).

  33. Ale biadolicie… jakby maj był beznadziejny to pewnie nikt by tak z Was nie stękał, że och gorąco i w ogóle. A tymczasem prognozy – uważam, że są normalne jak na czerwiec (temp. z przedziału 25-30 st.). I bardzo dobrze że w końcu widać jakieś opady deszczu w prognozach. Dzisiaj moim zdaniem było już za gorąco (32 st. w stolicy w cieniu!), ale to tylko jeden dzień, jutro już poniżej 30 st. i tak będzie pewnie do przyszłego weekendu. Trzeba się cieszyć, że mamy super pogodę, bo w tamtym roku to sorry, ale jeszcze może o tej porze pogoda była, ale po 20 czerwca – to codziennie lało, a początek lipca to przypominał przeciętny maj niż lipiec.

    1. @Adek, sorry, ale każdy ma swoje preferencje, odczucia pogodowe- i ma do nich takie samo prawo jak ty. Dla mnie ta “super ” pogoda wg ciebie to lekki koszmarek- cały weekend zmarnowany, bo sorry,ale w temp 30 i więcej to nie wiem co można robić, ale na pewno nie odpoczywać. Następny weekend zapowiada się tak samo.
      w tym tak beznadziejnym wg ciebie zeszłym roku, w każdy weekend jeździłam gdzieś rowerem – bez ociekania potem i w normalnych warunkach moglam spac, a nie w temp blisko 30, bo w warszawce się nie schłodzi. A jest dopiero początek czerwca, nawet nie chce myślec co bedzie dalej.

      1. nie wiem gdzie mieszkasz, ale rok 2017 to był koszmar pogodowy – mało słońca, dużo deszczu, niskie temperatury latem… tylko od 30 lipca do 19 sierpnia była dobra pogoda, a reszta to żenada… no i jeszcze czerwiec (do 20.06) spoko, a tak to masakra… bardzo się cieszę, że w końcu pogoda rekompensowała nam tamten rok, bo nie wytrzymałbym drugiego takiego z rzędu…
        Ja lubię temp. z przedziału 23-27 stopni i słońce ;-) 32 st. tak jak dzisiaj rzeczywiście za gorąco, ale jest lato ;) wolę taką pogodę niż deszcz i 15 st. co było częste w lipcu rok temu

        1. @adek
          oczywiście mówisz z punktu widzenia swojego regionu
          bo w porze letniej (od połowy maja do końca sierpnia) w dużej części Polski zdecydowanie nie brakowało słońca i wysokich temperatur, na południu było wręcz szczególnie gorąco…

        2. W ubiegłym roku w II połowie maja i w czerwcu w Warszawie i okolicach nie było tak źle – dużo umiarkowanego przyjemnego ciepła (trochę dni gorących też, ale nie aż tak dużo) i rzadko padało. Dopiero pod koniec miesiąca nadeszły konkretniejsze deszcze w niektóre dni.

    2. W Katowicach czerwiec w zeszłym roku był ciepły i wyjątkowo suchy, opady powyżej 1 mm notowano tylko w 7 dniach. Temperatury początkowo wczesno letnie, od 19 VI prawie codziennie gorąco-upalnie. I tylko jeden parny (Td avg >15) dzień przez cały miesiąc.

      https://www.ogimet.com/cgi-bin/gsynres?lang=en&ind=12560&ndays=31&ano=2017&mes=06&day=31&hora=18&ord=REV&Send=Send

      Zupełnie inaczej niz w tym roku, kiedy to początek miesiąca ma dużo wyższe temperatury i jest dużo parnej sauny, której latem nienawidzę (i chyba mało kto lubi, tego typu aura ma mniej fanów niż nawet upały 35*C)

      Swoją drogą przebieg temperatury w czerwcu może być w tym roku podobny co w 2017, tyle że na odwrót. Czyli że najcieplej w tym miesiącu zasadniczo już było, a reszta minie pod znakiem bardziej umiarkowanych temperatur 21-25 stopni, z okazjonalnym 27-28 na jeden dzień. Przecież nie musi się zaraz ochładać do poziomu pogodowej jesieni, wystarczy że Tavg spadną do tych 15-17*C zamiast być cały czas na poziomie 20-22*C.

      1. Tegoroczny maj i jak na razie czerwiec przynosi dość często odmienną polaryzację opadową co np. rok ubiegły (w porze ciepłej). Bardziej przypomina roczniki 2014, czy 2010 (poza powodzią), tzn. częściej wilgotno/prano/burzowo robi się na S kraju. Natomiast im dalej na N/NE tym częściej i na dłużej dniom gorącym/upalnym towarzyszy aura pogodna i sucha. Z tym, że czy tak będzie nadal przez dalszą część lata oczywiście jeszcze nie wiemy (?).

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com