Chemtrails

Chemtrails

KONTYNUACJA:  Chemtrails (2)  – Kliknij tutaj

Edit:

Po paru komentarzach na wykopie, muszę umieścić to małe sprostowanie. Ten tekst nie ma  na celu przekonanie Was o istnieniu spisku dt. “chemtrails” – wręcz przeciwnie, jest to wyjaśnienie tego “zjawiska” od drugiej strony, wręcz przekonanie Was, że ‘chemtrails’ to kompletna bzdura. No i jednocześnie pozdrowienia dla całego forum niewyjasnione.pl (nawet dla Airbaga), które przynajmniej w części zauważyło ten wpis.

Uwaga! Zanim skomentujesz, przeczytaj całość!

Dziś wprowadzę was w temat, który dla większości będzie zapewne absolutnym novum. Bo czy zdawaliście sobię sprawę, że od ponad 10 lat światowe rządy trują was za pomocą rozpylanych w powietrzu przez samoloty pasażerskie (sic!) trucizn? Zapewne nie. Pamiętacie z dzieciństwa czyste niebo poprzecinane “kijankami” smug kondensacyjnych zostawianych przez samoloty? Pamiętacie, jak szybko znikały? Spójrzcie w niebo teraz – czy smugi kondensacyjne zanikają tak samo szybko, jak kiedyś? Cóż… nie! Proszę obejrzeć ten obraz:

Chemtrails
Chemtrails

Czy tak wyglądało niebo za dawnych lat? Oczywiście, że nie! To Chemtraile! Zwykłe smugi kondensacyjne znikają już po kilku sekundach, najwyżej paru minutach, tymczasem to dziwo potrafi utrzymywać się kilkadziesiąt minut, czasem parę godzin! Smugi chemiczne rozpływają się po całym niebie z czasem całkowicie je przysłaniając. Czym one są? Posłużę się tu cytatem z mojego ulubionego forum:

Czy wiesz cokolwiek o chemtrails? (Układ chmur i smug na niebie – redakcja) OK. Chemtraile zostały wymyślone przez Edwarda Tellera. To tysiące ton mikrocząstek aluminium umieszczone w górnych partiach atmosfery ziemskiej, które mają za zadanie zwiększenie albedo naszej planety, czyli odbijanie promieni słonecznych, co związane jest z globalnym ociepleniem. Kiedyś cząstki złota, prawdziwego złota, były użyte w podobnej sytuacji, ale na innej planecie (Nibiru? przyp. P.M). Domyślam się jednak, że tego złota było o wiele więcej niż naszego aluminium. Globalne ocieplenie jest częściowo wynikiem efektu cieplarnianego, ale głównie spowodowane jest przez aktywność Słońca. To jest prawdziwy problem.

No tak – jaki jest wpływ cząstek aluminium na zdrowie – nie trzeba chyba wspominać. Dalej poczyniono następujące obserwacje:

  1. Pryskanie truciznami odbywa się najczęściej w godzinach porannych
  2. Najczęściej, kiedy występuje naturalne zachmurzenie
  3. Latają różnie, czasem w zadziwiających kierunkach
  4. Tworzą na niebie siatkę, lub różne wzory
  5. Bardzo często zaczynają pryskać dopiero wtedy, gdy znajdują się blisko istniejącej już smugi chemicznej
  6. Nie pryskają w nocy, bowiem chemtraile mają za zadanie odbicie światła słonecznego.

No dobra. Nie będę was trzymał dalej w niepewności – to wszystko BZDURA! Wysyp idiotycznych stron zawierających tzw. “prawdziwe informacje” na temat Chemtrails jest w ostatnim czasie olbrzymi. Generalnie autorzy tych stron, albo sami dokonują oszustwa, lub zostali oszukani. Do grona tych, którzy bezkrytycznie ulegli mitowi Chemtrails należy m.in. Airbag, twórca wątku na forum cytowanym wyżej, niejaka Astromaria, która za jedyny cel swojego życia postawiła sobie walkę z zabójczą szczepionką grypy. Niestety nie tylko grypa stanowi obszar jej zainteresowań, bowiem po za medycyną zajęła się też meteorologią opisując Chemtraile tutaj, tutaj i tutaj Wypluła też z siebie takie dziwo:

W tym albumie prowadzę dokumentację smug chemicznych nad moim osiedlem i miejscowością (mieszkam na samej granicy między Warszawą i Józefowem). Wykorzystam je w walce z psychopatycznymi władzami naszego kraju, które bez naszej wiedzy i zgody prowadzą tajne projekty: depopulacyjny i zmieniający klimat całej planety (możliwe, że kryje się za tym coś jeszcze gorszego). Picasa co jakiś czas robi mi bałagan w zdjęciach, więc jeśli znowu połowa zniknie lub jeśli są ułożone nie po kolei, to przepraszam, ale to nie moja wina.

Ponieważ owa Astromaria stanowi niejako kwintesencję paranoi związanej z Chemtrailami zajmiemy się głównie temu, co zamieściła.

Nie wiele jest stron internetowych, które próbują racjonalnie wyjaśnić zjawisko “Chemtrails”. Najważniejszą jest Contrailscience. Nie tak dawno temu notkę na ten temat napisał Bart. Wyjaśnijmy więc część mitów i nieporozumień związanych z tym zjawiskiem. Generalnie podeprzemy się filmikami, które w swym wpisie raczyła zamieścić Astromaria. Pierwszy z nich, “Chemtrails, kto nas truje i dlaczego cz1”:

Jest to filmik mi szczególnie bliski, bowiem mieszkam w bezpośredniej okolicy. Zresztą z autorem tego filmu trochę już porozmawiałem i wytknąłem mu kilka większych bzdur – a szkoda. Lecimy.

1:26-2:00

“Smugi kondensacyjne w zależności od mieszanki paliwowej, której użyto, znikają po 2/3 minutach. Natomiast “to” w odróżnieniu od zwykłych smug pozostaje na niebie czasem i kilka godzin!”

NIEPRAWDA

To, ile czasu pozostaje na niebie smuga kondensacyjna (ang. contrails) zależy od wielu czynników. Po pierwsze ważna jest temperatura, ale szczególnie istotna jest wilgotność powietrza. Jeśli wilgotność powietrza jest wysoka, a szczególnie jeśli mamy do czynienia z przesyceniem parą wodną (ale w tych warunkach pod postacią kryształków lodu – ice oversaturated) kryształki lodu w smugach kondensacyjnych nie mają szans na szybką sublimację. Smuga kondensacyjna nie ma wtedy najmniejszych szans na zniknięcie, a więc wraz z upływem czasu zostaje rozwiana przez wiatr. Smugi kondensacyjne są więc rozróżniane na:

  • Non-persistent (short-lived) contrails (smugi szybko zanikające)
  • Persistent contrails (smugi trwałe)
  • Persistent-spreading contrails (smugi trwałe, “rozlewające” się po niebie)

Generalnie wszystko zależy od wilgotności powietrza i temperatury. Muszą zaistnieć odpowiednie warunki, aby smugi były trwałe. Tutaj zanalizowałem wilgotność powietrza w pierwszych dniach kwietnia. I co się okazało? Ano okazało się, że gdy wilgotność w warstwie 9-11km rosła, pojawiały się smugi z gatunku contrails persistent-spreading, co wcale mnie nie zaskakuje.

2:00

“Przeprowadzono badania… “

Tutaj mamy zabawną sytuację związaną z filmikiem pt. “Barium Chemtrails”. Jest to łzawa historia o facecie, który postanowił przebadać wodę, którą zbierał przez parę miesięcy do słoika, który umieścił na swym zepsutym pick-upie . Zabawne jest to dlatego, że wyraźnie widzimy “Wysoki poziom baru, 68.8 µg/l” podczas, gdy limity EPA to 2 ppm. W oryginalnym filmiku także mamy “trzy razy większe stężenie baru niż wynoszą normy EPA”. O co chodzi? Faktycznie poziom baru wynosił 68.8 µg/l. Faktycznie poziom EPA to 2 ppm (części na milion). Tylko, że autor (a także dziennikarz – Jeff Ferrell) rozminął się trochę z matematyką, bowiem 68.8 µg/l to wcale nie 6,8 części na milion (ppm). Policzmy: 68.8 µg/l to 68,8 mikrogramów na litr. Mikrogram to milionowa część grama, zaś gram to tysięczna część kilograma (a zatem i litra). Stąd 68.8 µg/l to 68,8 MILIARDOWYCH części litra. Aby otrzymać części milionowe, dzielimy wartość przez tysiąc i otrzymujemy… 0,0688 ppm (części na milion), czyli WIELOKROTNIE MNIEJ NIŻ DOPUSZCZAJĄ NORMY EPA. Tutaj nasuwa mi się taka refleksja – obowiązkowa matura z matematyki jest naprawdę konieczna. Pozwoliłem sobie wysłać zapytanie do Jeffa Ferrella o ten błąd – Ferrel potwierdził, że pomylił się o parę rzędów jednostek. Najzabawniejsze jest to, że Ferrell udał się z wynikami do DEQ i zapytał, czy ten poziom baru jest niespotykany. No i oczywiście podał im błędną wartość 6,8 ppm – oczywiście potwierdzono, że jest to wysoki wynik. Wniosek? Ani Astromaria, ani autor filmu “Kto nas truje i dlaczego” nie umieją liczyć. Smutne. A jeszcze smutniejsze jest to, że prawie nikt nie zwrócił na to uwagi.

3:00

“Chemtrails wymienia się z nazwy w uchwale 2977…”

Faktycznie, wymienia się. Ciekawy jest jednak los tej uchwały. Związana jest ona z kongresmenem Dennisem Kucinichem. Tak naprawdę całość spisku ma polegać na różnicami w tej uchwale – słowo “chemtrails” w późniejszej wersji wykreślono:

HR 2977

HR 3616

Dlaczego? Sama uchwała miała na celu zmuszenie do rezygnacji używania “space-based weapons”. Należy zauważyć, że znalazły się tam naprawdę egzotyczne wynalazki:

B) Such terms include exotic weapons systems such as–

(i) electronic, psychotronic, or information weapons;
(ii) chemtrails;
(iii) high altitude ultra low frequency weapons systems;
(iv) plasma, electromagnetic, sonic, or ultrasonic weapons;
(v) laser weapons systems;
(vi) strategic, theater, tactical, or extraterrestrial weapons; and
(vii) chemical, biological, environmental, climate, or tectonic weapons.

Częściowo za uchwałę odpowiadają:

“With Dr. Carol S. Rosin and many others, [Webre] is a co-architect of the Space Preservation Act and the Space Preservation Treaty introduced to the U.S. Congress by Congressman Dennis Kucinich (D-Ohio) to ban space-based weapons.””

Dr. Carol S. Rosin na pytanie o chemtrails odpowiada:

“This bill will only ban space-based weapons and the use of weapons to destroy or damage objects in space that are in orbit. It is NOT a bill to ban chemtrails and/or psychotronics or mind control devises or any specific weapons listed in the category of definitions in the original bill.”

Dlaczego więc w początkowej uchwale chemtrails się znajdowało?

“”After being questioned about the bill last year, Kucinich rewrote it, removing the controversial language. “”

Sam Dennis Kucinich wyjaśnia:

“I’m not into that,” he insisted. “Understand me. When I found out that was in there, I said, ‘Look, I’m not interested in going there.’ ”

Generalnie ów kongresmen wierzy w jeszcze dziwniejsze rzeczy, niż chemtrails, a sama idea uchwały miała na celu zaprzestania rozmieszczania broni w kosmosie, czy też używania “kosmicznej broni”. Tutaj jego przemowa z 2005, cytat:

“What has happened to our country? Why are we projecting fear and paranoia to such heights? Have we so lost our way and our faith that we are prepared to transform the heavens into hell? If the kingdom and the will of God is to be done on earth as it is in heaven, what is to happen when the United States takes nuclear fire up to the gates of heaven?
“Such an offense against humanity could bring the wrath of God upon this nation.””

Zwraca tu uwagę pytanie “co się stanie, jesli USA umieszcza nuklearny ogień w pobliżu bram nieba”. Kucinich obawia się więc gniewu Boga.

Jest jednak człowiekiem niewielkiej wiary, gdyż zorientowawszy się, że w końcu kandyduje na prezydenta z ramienia Partii Demokratycznej, stwierdził, że chyba raczej nie jest mu na rękę wystosowywanie tak kontrowersyjnych idei. Czy wystraszył się, że Partia Demokratyczna cofnie mu kandydaturę, jeśli zacznie publicznie mówić o UFO? Czy tez o chemtrailach? Być może. Nie zależnie od tego, nie był członkiem Pentagonu i nie posiadł jakiejś znacząco większej wiedzy, niż inni wypowiadający się w temacie chemtraili. Kucinich wie nawet mniej, gdyż zakwalifikował “chemtraile” jako “egzotyczną bron”, podobną do laserowej, czy “pozaziemskiej”, czy tez elektromagnetycznej. Zapewne nawet nie znal dokładnej definicji “chemtraili” i uważał, że chodzi o broń chemiczną, nie zaś o jakiś plan depopulacji, czy też ogólnie jakieś pylenie w celu osłabienia globalnego ocieplenia. Zapewne, gdy uzmysłowił sobie, czym są “chemtraile” i jak brzmi zadanie nie używania “pozaziemskiej” broni w ustach kandydata na prezydenta – dał sobie spokój. Niestety, przeczytał dokładnie uchwałę nieco za późno i za późno sobie uzmysłowil, ze to co tam wklepał, nie bardzo się powinno tam znaleźć. Kucinich jak widać jest orędownikiem pokoju w kosmosie, a główne jego tezy tyczą się broni jądrowej.

Lecimy dalej. Od 3 minuty filmu mamy informacje na temat zagrożeń związanych z rozpylaniem baru. Można to generalnie pominąć, gdyż cała dyskusja oparta jest o źle zinterpretowane wyniki badań.

4 minuta filmu – temat morgellon. Nasuwa się słuszne pytanie – skoro to taka epidemia, to dlaczego nie znam nikogo, kto na tą chorobę cierpi? Dlaczego nikt z moich znajomych nie zna nikogo, kto cierpi na morgellons? Dlaczego nie mamy wysypu morgellons w Polsce, skoro rzekomo “chemtraile” są tu tak pospolita, jak gdzie indziej na świecie? Cóż to za włókna znalezione w “chemtrailach”, kto je badał, gdzie są wyniki? Jak jakiekolwiek włókna przetrwać mogą wysoką temperaturę podczas spalania paliwa lotniczego? Dlaczego całość “opryskanej” populacji nie doświadcza tych niezwykłych włókien, tylko znikomy procent? Na te pytania nie ma odpowiedzi. Nie staram się tu w żadnym wypadku dowieść, że samo zjawisko morgellons nie istnieje, a jedynie, że jego związek z tzw. “chemtrailami” jest co najmniej dyskusyjny.

Druga część filmu w zasadzie cała jest poświęcona zjawisku “morgellons”. Ale od około minuty 4:15 mamy festiwal bzdur:

4:16 “Chemtraile zawierają kilkukrotnie przekroczone dopuszczalne stężenia ciężkich metali, oraz biologicznych patogenów”

Kłamstwo. Wyżej pokazałem, że interpretacja wyniku była błędna. Informacja o “biologicznych patogenach” to po prostu wymysł autora, zwykłe kłamstewko.

4:30 “Choroba Morgellonowa…”

Bzdura, nie ma związku pomiędzy smugami kondensacyjnymi z rodzaju persistent-spreading a tzw. “morgellons”

4:52 Porównanie Chemtraila ze zwykłą smugą kondensacyjną.

Bzdura, atmosfera nie jest jednorodna. Warunki fizyczne gwałtownie zmieniają się w różnych jej warstwach. Nawet w warstwie kilkudziesięciu metrów parametry meteorologiczne, takie jak wilgotność, mogą być skrajnie różne. Oznacza to, że samoloty latające na różnych wysokościach pozostawiają smugi kondensacyjne z różnych gatunków. Autor dla wyjaśnienia różnicy pokazuje nam nawet ładny obrazek:

 

Porównanie Chemtraila z Contrailem :D
Porównanie Chemtraila z Contrailem :D

Oczywiste jest, że samoloty lecą na różnych poziomach – tego wymagają przepisy, nawet jeśli mamy do czynienia z samolotem, który przeleciał jakiś czas temu:

SP [statek powietrzny] nie powinien zbliżać się do innego statku powietrznego na taką odległość, w której mogłoby grozić niebezpieczeństwo kolizji. Dowódca mający pierwszeństwo drogi powinien utrzymywać kurs i prędkość lotu, lecz żaden z niniejszych przepisów nie zwalnia go od odpowiedzialności za podjęcie działań, które najskuteczniej zapobiegną ewentualnej kolizji, włącznie z manewrami wynikającymi z informacji uzyskiwanych z urządzenia TCAS (traffic alert and collision avoiding system). Dowódca, jest obowiązany do utrzymywania się z dala od drogi innego statku powietrznego, powinien unikać przelatywania nad nim, pod nim lub przed nim, chyba że jest całkowicie pewny, iż minie go bezpiecznie i uwzględni skutki turbulencji w śladzie aerodynamicznym. Gdy dwa SP zbliżają się do siebie na kierunkach przeciwnych lub prawie przeciwnych i grozi to niebezpieczeństwem zderzenia, dowódca każdego z nich powinien zmienić swój kurs w prawo . Gdy dwa SP lecą na kierunkach zbieżnych i w przybliżeniu na tym samym poziomie, dowódca statku powietrznego, który ma inny statek powietrzny po swojej prawej stronie, powinien mu dać pierwszeństwo drogi, jednakże:
# SP z napędem silnikowym cięższe od powietrza powinny dać pierwszeństwo drogi sterowcom, szybowcom i balonom;

A ponieważ na różnych poziomach mamy z reguły różne warunki atmosferyczne, gatunek contraila, jaki widzimy może ściśle zależeć od wysokości, na jakiej samolot przelatuje. Tutaj polecam pracę zamieszczoną w American Meteorological Society Journal na temat tworzenia się, oraz prognozowania występowania smug kondensacyjnych. Warte zacytowania są wykresy:

Wygląd smug kondensacyjnych w zależności od warunków na trasie przelotu. Widać, że dla dużych, trwałych smug wymagany jest przelot przez obszar, gdzie powietrze jest nasycone. Samolot na trasie pomiędzy punktami 4 i 2 zostawia smugi, natomiast gdy wylatuje z obszaru nasycenia (2-1) powstające smugi są nie trwałe (short-lived). Źródło: AMS journal
Wygląd smug kondensacyjnych w zależności od warunków na trasie przelotu. Widać, że dla dużych, trwałych smug wymagany jest przelot przez obszar, gdzie powietrze jest nasycone. Samolot na trasie pomiędzy punktami 4 i 2 zostawia smugi, natomiast gdy wylatuje z obszaru nasycenia (2-1) powstające smugi są nie trwałe (short-lived). Źródło: AMS journal

Widać z nich, że samolot pozostawi trwałe smugi tylko i wyłącznie w wypadku, gdy przelatuje przez obszar powietrza nasyconego. W chwili gdy wylatuje z niego, trwałe smugi przestają się pojawiać. Czasem obszary nasycenia, lub przesycenia nie są jednorodne – zdarza się tak, gdy istnieją silne turbulencje. Wtedy zdarzyć się może, iż samolot pozostawia ślad “przerywany”. Wyznawcy teorii spiskowej uznali, że jest to dowód “on/off”, czyli włączania i wyłączania mechanizmów odpowiedzialnych za “pryskanie”. Nic podobnego. Jest to dowód na niewielką ich wiedzę i naiwną wiarę w jednorodność warunków atmosferycznych na różnych wysokościach.

Zdarza się, że samolot nie pozostawiający smug, nagle zaczyna je zostawiać. Jest parę przyczyn takiego stanu rzeczy:

  • Samolot staruje – zmieniając wysokość wlatuje w strefę nasycenia/przesycenia
  • Samolot ląduje – jw.
  • Samolot zmienia korytarz powietrzny – a zatem i wysokość, jw.
  • Atmosfera na danej wysokości jest niejednorodna w wyniku turbulencji – samolot na zmianę przelatuje przez obszary nasycone i nienasycone. W takim wypadku zdarzają się smugi “przerywane”.

Pomocne w zrozumieniu zjawiska pojawiania się i znikania smug kondensacyjnych mogą być wykresy Applemana, także znajdujące się w artykule z AMS.

Jak wyglądają smugi, a jak “pryskanie”?

Kolejną sprawą jest to, jak wyglądają efekty, gdy faktycznie samolot coś “sieje”, a jak gdy mamy do czynienia ze zwykłą smugą kondensacyjną. Otóż zwykła smuga kondensacyjna pojawia się w pewnej odległości od samolotu – odległość ta może być różna, ale istnieje zawsze. Jest to spowodowane faktem, że smugi kondensacyjne pojawiają się dopiero po rozprężeniu gazów wylotowych z silnika – gazy te rozprężają się, ochładzają i ulegają kondensacji. Natomiast, jeżeli samolot prowadzi jakiś oprysk – wtedy substancja, którą pryska, pojawia się natychmiast, bowiem nie jest tu wymagana kondensacja. Wygląda to tak:

Smugi kondensacyjne powstają w pewnej (tutaj niewielkiej) odległości za silnikiem
Smugi kondensacyjne powstają w pewnej (tutaj niewielkiej) odległości za silnikiem
Tutaj znów smugi powstają w pewnej odległości za silnikami, tym razem odległość jest większa
Tutaj znów smugi powstają w pewnej odległości za silnikami, tym razem odległość jest większa
W przypadku prawdziwego "pryskania" (tutaj - zasiewanie chmur) efekt pojawia się natychmiast.
W przypadku prawdziwego “pryskania” (tutaj – zasiewanie chmur) efekt pojawia się natychmiast.

Jak widać, wyraźnie się da zaobserwować, kiedy smuga kondensacyjna jest prawdziwym efektem kondensacji kryształków lodu, a kiedy jest efektem “pryskania”.

Kolejną dziwiącą mnie sprawą są niemal magiczne zdolności autora filmu w kwestii oceny pułapu przelotu. Zobaczmy:

Jakim cudem autor filmu z odleglosci parunastu kilometrów potrafi ocenić różnice w wysokości rzędu paruset metrów?
Jakim cudem autor filmu z odleglosci parunastu kilometrów potrafi ocenić różnice w wysokości rzędu paruset metrów?

Jak widać autor filmu ma faktycznie magiczne zdolności, bowiem nie jest możliwa precyzyjna ocena odległości w pionie, jak i w poziomie pomiędzy tymi samolotami. Takie autorytatywne stwierdzenie jest w najlepszym przypadku wielkim naciąganiem, a tak naprawdę zwyczajnym kłamstwem.

Dziwne przyrządy w samolotach

Co jakiś czas pojawiają się zdjęcia “dziwnych przyrządów” doczepionych do samolotów. Dowodzi się, jakoby były to te słynne “pryskacze”, z których wydostają się śmiercionośne chemtraile. Tymczasem są to zwykłe urządzenia. Oszuści związani z chemtrailami kolekcjonują takie zdjęcia, następnie przedstawiają je, wyrwane z kontekstu, jako dowód na istnienie chemtrail. Bardzo ciężko wtedy znaleźć źródło zdjęcia i udowodnić kłamstwo – oszuści doskonale to wiedzą i korzystają z tego. A jak jest naprawdę? Przyjrzyjmy się uważnie eksperymentowi CLAPREC prowadzonemu przez nasz rodzimy Zakład Fizyki i Atmosfery. Szczególnie przyglądnijmy się zdjęciom tam publikowanym. Czy czegoś wam to nie przypomina? Oczywiście – wyglądają toczka w toczkę, jak przykłady “pryskaczy” pokazywane przez oszustów – zwolenników teorii chemtrails.

Urządzenia pomiarowe eksperymentu CLAPREC
Urządzenia pomiarowe eksperymentu CLAPREC

Czemu ma służyć to oszustwo? Nie do końca chyba wiadomo. Być może ktoś ma w tym jakiś cel, by bezpodstawnie straszyć ludzi, którzy pewnych informacji nie są w stanie sprawdzić. Być może kogoś to po prostu bawi. Są jeszcze ludzie, którzy dali się nabrać i powtarzają bzdury i kłamstwa, które znaleźli na innych stronach internetowych – w wielu przypadkach wiem, kiedy ktoś z rozmysłem kłamie, jednak w niektórych nie jest to jasne. Cała metoda spisku “chemtrails” polega na wmówieniu ludziom, że to co właśnie obserwują jest nowe i niezwykłe i że wcześniej czegoś takiego nie obserwowali. Tymczasem jest to bzdura – ludzie z reguły nie zwracają uwagi na tak trywialne zjawisko, jakim są smugi kondensacyjne – a jeśli nie zwracają uwagi, to nie pamiętają też z reguły, jak wyglądało niebo kilkanaście lat temu. Teraz tylko wystarczy zwrócić uwagę ludzi na fakt istnienia smug kondensacyjnych z gatunku trwałych i wmówić im, że czegoś takiego kiedyś nie obserwowano. A ponieważ ludzie nie pamiętają, bardzo często przyznają, że faktycznie – czegoś takiego dawniej nie było. Tymczasem smugi kondensacyjne z gatunku persistent-spreading są niemal tak stare, jak lotnictwo, na co są niezbite dowody. Oszustwo przy użyciu takich zdjęć, jak to obok, jest wyjątkowo proste. Wystarczy bowiem wrzucić takie zdjęcie do filmiku z Youtube, dodać jakieś dramatyczny podkład muzyczny (autor cytowanego tu filmu użył utworu Pink Floyd z płyty “The Wall”, ostatnio bardzo modne jest używanie tematu z “Requiem dla snu”) i voila! Mamy niezbity dowód. Ile osób się na to nabierze? Niestety zapewne sporo. A więc są to…

Kłamstwa, kłamstwa i kłamstewka

Sztandarowym przykładem kłamstwa i manipulacji jest film “Barium contrails” opisywany wcześniej. Mimo zwrócenia uwagi na błąd w interpretacji wyniku, autor ani słowem tego nie komentuje. Dlaczego? Bo ten błąd burzy cały porządek filmu i robi z niego (i słusznie) bezsensowną papkę. Kolejnym kuriozalnym przykładem jest ten film mający na celu udowodnić fakt, że cały spisek chemtrails został potwierdzony w RTL przez niemieckie wojsko. Jest to przykład smutny, bowiem kłamstwo polega tu na naszej wierze w słowo pisane. Tymczasem tłumaczenie w tym filmie jest… fałszywe i można to łatwo sprawdzić. Na szczególną uwagę zwraca tu okolica 1 minuty i 22 sekundy filmu, gdzie niemieckie

“Die Aufzeichnungen belegen, dass dabei sehr geringe Mengen von Düppeln ausgebracht werden”

Zostało przetłumaczone na

“The registers report emissions of chemtrails at low altitudes”

Nie wiadomo kto i dlaczego to tak przetłumaczył, bo to niemieckie zdanie oznacza dokładnie

“The reports show that very small quantities of chaff were used”

Owe “chaffs” to nic innego, jak kawałki metalu mające zmylić radary przeciwnika. A manewry niemieckiego wojska nie miały nic wspólnego z chemtrailami, tylko właśnie z myleniem radarów. Niemieckie słowo düppeln jest właśnie odpowiednikiem angielskiego chaffs. Nasuwają się tu pytania:

  • Dlaczego niemiecki tekst został tak źle przetłumaczony?
  • Dlaczego dopisano słowo “chemtrails”, mimo, ze nigdzie ono nie pada?
  • Komu na tym zależało?

 

Przedstawione tu "tajemnicze" czarne "chemtraile" są niczym innym, jak zdjęciem wykonanym w technice HDR
Przedstawione tu “tajemnicze” czarne “chemtraile” są niczym innym, jak zdjęciem wykonanym w technice HDR

No a tutaj mamy już piękny przykład na to, jak entuzjasta chemtraili próbuje z nas zrobić idiotów. Pokazuje nam zdjęcie “tajemniczych” czarnych chemtraili z pięknym opisem. Oczywiście wszystko to kłamstwo, a zdjęcie jest zwykłym zdjęciem, tyle że zrobionym w popularnej dość ostatnio technice HDR. Dlaczego autor posunął się do czegoś takiego? co chciał tym osiągnąć? Dlaczego robi z nas balona i do tego w tak prymitywny sposób? Dlaczego w temacie chemtraili pojawia się tak wiele kłamstw, dlaczego ktoś koniecznie chce nas przekonać, że chemtraile w ogóle istnieją, choć nie ma ŻADNYCH przesłanek, że tak jest naprawdę? Być może takie prymitywne kłamstwo podziała na kogoś pokroju Astromari, ale chyba na szczęście na niewielu więcej.

Kiedyś tego nie było

Przejdziemy teraz do podstawy teorii spiskowej na temat “chemtraili”. A więc twierdzenia, że kiedyś tego nie obserwowano. Opisałem już przyczynę, dla której wiele osób tak twierdzi. Nie jest to jednak prawdą. Trwałe smugi kondensacyjne – contrails persistent-spreading są niemal tak stare, jak lotnictwo. Dowodzą tego archiwalne zdjęcia:

"Chemtraile" w 1969
“Chemtraile” w 1969

Jak widać nie jest to zjawisko nowe. Mamy przykłady zdjęć i filmów z II wojny światowej z licznymi “chemtrailami”. Jeden z odcinków “Strefy Mroku” z 1959 także wykorzystywał “chemtraile”. A więc twierdzenie, że mamy doczynienia ze zjawiskiem nowym jest kłamstwem. Możemy mieć za to do czynienia ze zwiększoną ilością obserwowanych “chemtraili” związaną ze znacznym wzrostem ruchu lotniczego:

Nasilenie ruchu lotniczego w latach 1989-2004
Nasilenie ruchu lotniczego w latach 1989-2004

Jasne jest, że smug kondensacyjnych – tych zarówno krotko jak i długotrwałych będzie więcej. Nie ma to jednak nic wspólnego z żadnym spiskiem.

Smugi kondensacyjne często mylone są z naturalną chmurą cirrus:

Chmura cirrus
Chmura cirrus

Ta chmura często mylona jest ze smugą kondensacyjną – często dowodzi się, że jest to efekt “chemtrails” – nie słusznie, bowiem jest to całkowicie naturalna chmura, czego dowodzi atlas chmur z 1905 roku:

Chmura cirrus opisana w 1905
Chmura cirrus opisana w 1905

Pięknym przykładem “dziwnych” smug kondensacyjnych są smugi pozostawione przez samochody (w bardzo niskich temperaturach) a nawet… renifery!

Póki co, kończę ten nieco przydługi wpis – choć nie jest pewne, czy nie pojawi się suplement. Prawdą niestety okazało się twierdzenie, iż “kłamstwo zdoła obiec świat trzy razy, nim prawda zdąży włożyć buty”. Kłamstwa stanowiące kwintesencję “spisku chemtrails” sa tego najlepszym dowodem.

KONTYNUACJA:  Chemtrails (2)  – Kliknij tutaj

Print Friendly, PDF & Email

156 Replies to “Chemtrails”

  1. Przyznam, że każda myśl dotycząca tych wszystkich ludzi gapiących się w niebo i pracowicie zapisujących w kajecikach liczbę smug, czas pojawienia się, wygląd, kierunek, trwałość i co tam jeszcze, wywołuje we mnie wewnętrzne salwy śmiechu. To jest tak niesamowite, że zasługuje na jakiś serial albo chociaż film niskobudżetowy. A zaczynałby się tak: “Przez większą część XX wieku człowiek z dumą i nadzieją spoglądał w niebo, które zdołał ujarzmić i zrozumieć. Na przełomie wieków powrócił strach przed złowrogimi znakami na nieboskłonie…”.

    Pzdr,
    A.

    1. Łatwo się śmiać z tych, którzy nie znają się na temacie jak ja np dlatego w poszukiwaniu prawdy dotarłam na tą stronę . Zanim się zgłębi temat musi powstać burza w szklance wody by owa prawda wypłynęła na wierzch i wątpię by autor tej strony poruszył go gdyby nie zapotrzebowanie więc nic dziwnego iż wielu ludzi tkwi w błędnych informacjach a z drugiej strony nasuwa mi się zdanie: “nie ma głupich pytań są tylko głupie odpowiedzi” mam nadzieje iż Pan udziela mądrych tym, którzy nie są tak oświeceni jak Pan. Pozdrawiam.

  2. Dużo w tym niestety prawdy. Najśmieszniejsze jest to, że poruszyłem tu tylko fragment tematu. Zarzutów mogło by być jeszcze więcej – jak będzie czas, będzie suplement.

  3. ale ppm (czy ilość cząsteczek czegoś na milion cząsteczek czegoś innego)
    a mikrogramy na litr to zupełnie inna jednostka przecież, masa w stosunku do objętości a nie stosunek ilościowy.
    i litr to nie kilogram.litr wody waży kilogram ale czy tamten bar rozpuszczony był w wodzie?
    przelicz to jeszcze raz.

  4. To samo mi się rzuciło w oczy. Jest bałagan z jednostkami i magiczne przejście z kliograma na litr. Lepiej zrobić z tym porządek bo inaczej połowa notki może być zakwestionowana.

  5. Faktycznie w tym przypadku chodzi o bar w wodzie. Niestety z samego tekstu to nie wynika, szczególnie że wcześniej ciągle jest mowa o powietrzu.

  6. trzeba być niezłym jednak debilem by zajmować się takim g…., (w jakikolwiek sposób) zdrowy rozsądek to nie walka z wiatrakami, bez względu na ich postać

  7. Wszystko ladnie pieknie,ale jedno mnie zastanawia. Zaledwie kilka dni temu uwaznie wysluchalam wykladu naukowego na temat ocieplenia klimatu i uslyszalam, iz po wnikliwych, wieloletnich badanich naukowcy stwierdzili, ze klimat owszem, ociepla sie, ale wzrost temperatury na naszym globie nie ma miejsca w wyzszych partiach atmosfery ziemskiej (co nieco zdziwilo naukowcow gdyz globalne ocieplenie wlasnie tam powinno powodowac wzrost temperatury)natomiast temperatura wzrasta tuz nad powierzchania ziemi. po co zatem samoloty rozpylaja aluminium wysoko w chmurach?

  8. Kuba
    Hmm…chyba nie dczytales dokladnie.
    Cytat: “Czy wiesz cokolwiek o chemtrails? (Układ chmur i smug na niebie – redakcja) OK. Chemtraile zostały wymyślone przez Edwarda Tellera. To tysiące ton mikrocząstek aluminium umieszczone w górnych partiach atmosfery ziemskiej, które mają za zadanie zwiększenie albedo naszej planety, czyli odbijanie promieni słonecznych, co związane jest z globalnym ociepleniem.”

    Nie powtarzam zadnych teorii wyssanych z palca. Fakt, iz globalny wzrost temperatury od lat notuje sie w najnizszych partiach atmosfery to nie teoria ale rzetelne pomiary przeprowadzone w ramach standardowych badan nad globalnym ociepleniem. Co ciekawe, temperatura w wyzszych partiach atmosfery ochladza sie, co tez stanowi fakt, a nie teorie. Dopiero po dorwaniu sie do faktow, ludzie tworza na ich podstawie niesamowite teorie. Nic nie powtarzam, odnosze sie do oficjalnych wynikow pomiarow. I znopw nie doczytales…

  9. @Korela
    Jest facet, który wymyślił połączenie dziecięcego trójkołowego rowerka z kosiarką do trawy. Nawet to opatentował, niestety jak się okazało nie da się tym jeździć. Fakt, że ktoś coś wymyślił, nie oznacza, że pomysł jest wcielany w życie. W ogóle pomysł z aluminium był zupełnie inny, niż teoria chemtrails.

    Co do wychładzania stratosfery dostałaś linka, dlaczego tak się dzieje. Wklejam jeszcze raz:
    http://www.atmosphere.mpg.de/enid/2__Ozon/-_Och_adzanie_w_stratosferze_3r2.html
    http://www.atmosphere.mpg.de/enid/2__Ozon/-_Wielkie_nieporozumienie_3r0.html

  10. Dobry tekst. Przyznaje, że sam się złapałem na chemitrale. Jednak mam jedną wątpliwość. Przecież taka ilość smug kondensacyjnych nad naszymi głowami musi mieć jakiś wpływ na atmosferę. Celowo nie mówię tu zły/dobry, ale czy autor tego tekstu zna jakieś badania dotyczące tego wpływu?

  11. A czy może mi ktoś wyjaśnić dlaczego samoloty robią takie dziwne szlaczki tymi “trailami”, najczęściej znaki X nawet w miejscach o niskim ruchu powietrznym? I dlaczego często smuga nagle się kończy by po chwili się znowu pojawić, robi się “dziura” na trasie samolotu? Mam kilka fotek takich dziwnych śladów bo mimo że nie miałem pojęcia o “chemtrails” zdziwiło mnie takie zachowanie smug kondensacyjnych

  12. Świetny tekst i zarazem riposta do filmu, na który natknąłem się już wcześniej w sieci. Niestety w internecie mnóstwo jest wierutnych bzdur i jeszcze więcej fanatycznych obrońców dziwnych tez i UFO.
    Powodzenia i pozdrawiam.

  13. @Bart

    Właśnie – czyli z jednej strony zatrzymują promieniowanie długofalowe, ale z drugiej odbijają promieniowanie słoneczne – ogólny bilans = ocieplający.

    Co do studiów nad 11 września – faktycznie, ciężko wysuwać wnioski na podstawie jednego zdarzenia. Mimo, że po uziemieniu samolotów temperatura była wyższa o 1 stopień, mogło to być wynikiem takiej, a nie innej sytuacji atmosferycznej.

  14. Dziwnym faktem jest że jeszcze w zeszłym roku nad moim miastem smug takich nie widywałem, a w tym roku od kwietnia nagle niebo stało się “pokratkowane”, a korytarze powietrzne są te same.
    Poza tym wytłumacz mi jedno , jeżeli samolot leci na tej samej wysokości nie zmienia pułapu i nagle włącza i wyłącza się smuga i tak po kilkakroć, jakim cudem? SILNIKÓW ODRZUTOWYCH NIE WYŁĄCZA I NIE WŁĄCZA SIĘ PODCZAS LOTU!

  15. Żeby odrzucić niestabilność Crowe, znajdziesz na yt film gdzie 3 samoloty lecą na tej samej wysokości , jeden z nich nie ma smugi, drugi włącza i wyłącza, trzeci ją posiada. Proszę mi w takim razie to wytłumaczyć.

  16. Co Ty piszesz człowieku. W Siedlcach kilkaset osób zażądało natychmiastowej reakcji w wyniku osadzania się na samochodach i roślinach żółto-srebrnego nalotu! Zbierano próbki z samochodów. Sam to widziałem! Samochody kilka godzin po intensywnych przelotach pokryte były nalotem! Zebrano materiał i wysłano do różnych instytucji. Nikt nie chce się tym zająć! Wysłali więc do zbadania do Niemiec i Szwajcarii. Są w internecie strony przedstawiające całą akcje i dokumentującą przeloty.

  17. Panie Piotrze Diaków.
    Powiem, że wiele jest w tych informacjach faktów. Niestety, opisuje tu Pan tylko powody występowania tego zjawiska, tym samym kryjąc i wyśmiewając faktyczne działania spiskowe wobec ludzi. Nawet nie zdaje sobie Pan z tego sprawy, że opisując w taki sposób te zjawiska ignoruje Pan również inne fakty i stawia „pod ścianą”, faktyczne dowody opryskiwania miast i aglomeracji. Takie działania, które Pan głosi są niczym innym jak mieszanie ludziom w mózgach. Jest to najlepsza metoda iluminatów, aby ludzie się gubili w swoich informacjach i kłócili.
    Wprowadzając takie dezinformacje i szyderstwo – powoduje Pan, że ludzie nigdy nie dojdą do wspólnego mianownika przeciwko tym, którzy nas atakują. Proszę się więcej zainteresować tym, co się dzieje na świecie, a zrozumie Pan jak należałoby opisać to zjawisko.
    Chyba, że, jest Pan opłaconym agentem, aby te wszystkie zjawiska i informacje, które są na całym świecie zauważane zgnoić, oczyszczając z zarzutów tych, którzy to robią celowo.

    Z całym szacunkiem AS.

  18. Nie wiem jak autor wpisu ale Discovery właściwie przyznało się do tego że istnieją chemtrials
    http://www.youtube.com/watch?v=lVFuOZu7Xhg

    morgellons dlaczego nie ma w Polsce a no dlatego że u nas coś takiego jest od kilku lat a nie od kilkudziesięciu jak w USA

    ciekawe dlaczego chemtrails tworzy wzory w stylu litera A X czy kratownice piloci muszą się nieźle namęczyć wykonując te wszystkie manewry no ale jak samolot leci z Warszawy do Londynu to czemu ma nie zrobić kilku gwałtownych zwrotów np w okolicach Świnoujścia

    a co z efektem tęczy widzianej w nocy pewnie w latach 60 czy 70 też występowały
    http://www.globalnaswiadomosc.com/nocnetecze.htm

    dla mnie wpis ten przypomina wydziwianie de Barta na jego blogu czyli wykręcanie wszystkiego o 360stopni
    co Wam przypomina ta ikonka
    http://www.bankfotek.pl/image/447512.jpeg

  19. No proszę – uderz w stół, a nożyce się odezwą. Pan Antoni to chyba prawie jakichś palpitacji dostał na widok mojego wpisu, bo musiał wpisać aż trzy komentarze, brawo. Takie nieco psychotyczne wpisy pozostawiam – są one znakomitym materiałem poglądowym na temat stanu psychicznego osób wierzących w chemtraile. Warte poczytania.

    @Jacek
    Google milczy na temat żółto-srebrnego nalotu w Siedlcach. Jeśli nie poda Pan linka do materiałów, uznam, że Pan kłamie.

    @AS
    Poważnym problemem ludzi chorych na schizofrenie paranoidalną jest ich święte przekonanie o tym, że są atakowani przez cholera wie kogo. Skoro tak bardzo chcecie jawności, to dlaczego z taką pasją atakujecie tych, którzy mają inne zdanie? Gdzie z waszej strony jest otwarcie na fakty naukowe, na inne opinie? Wstyd panowie! Jeśli ktokolwiek tu spiskuje – to wy – kłamstwami na youtube i bezgraniczną głupotą.

    Po za matematyką, na maturze obowiązkowa powinna być fizyka. Proszę pozdrowić ode mnie iluminatów, masonów, cyklistów i Davida Icke.

  20. Opierając się faktach dyskusja dotyczy: http://pl.wikipedia.org/wiki/Smuga_kondensacyjna
    Takie coś widać na zdjęciu satelitarnym. Przykładem jest zdjęcie wykonane 9.11.2009 około godz. 10.30 naszego czasu:
    http://saturn.unibe.ch/rsbern/noaa/dw/realtime/n1b/N17_20091109092653-fc-corrected.jpg
    Wspomniane ślady widać na lewej krawędzi zdjęcia nad Oceanem poniżej Irlandii. Widać dlatego, że jest jeszcze dość wcześnie rano i światło pada pod stosunkowo ostrym kątem. Na zdjęciu jest przynajmniej kilka takich śladów w pewnej ograniczonej strefie. Teraz dlaczego akurat tam coś takiego powstało. Na mapie barycznej: http://www.wetterzentrale.de/archive/2009/brack/bracka20091109.gif
    zaobserwować można podchodzącą w kierunku Europy od zachodu linię frontu ciepłego (czarna linia z półkolami) – tu jest definicja: http://pl.wikipedia.org/wiki/Front_ciep%C5%82y – czyli zwiastunem jest pojawianie się chmur wysokich. Teraz dołączcie jeszcze raz definicję: http://pl.wikipedia.org/wiki/Smuga_kondensacyjna z definicją frontu ciepłego i będziecie znali przyczynę powstawania „śladów na niebie”. Można więc to nawet przewidzieć (proponuje obserwować niebo + mapy baryczne np. w telewizji). Nie ma więc tutaj niczego tajemnego…

  21. witam

    skoro to wszystko sa bujdy i teorie spiskowe to wytlumacz mi obecna i znana kazdemu sytuacje swinskiej grypy i szczepionek ?:] w tv w cale nie padają domysły ze szczepionki sa grozne ? dlaczego podzczas obrad sejmowych posel fronczak podwazyl mozliwosc zakupu i wprowadzenia takowych szczepionek na polski rynek ??? artykuł o wplywie szczepionek (zawierajacych srodek koonserwujacy thimerosal na) ludzi

    http://zdrowieiuroda.myiooi.com/msg/545794/zdrowie_i_zycie_naszych_dzieci_szkodliwosc_duzej_liczby_szczepien.html

    pani ta byla takze w tvn http://www.neurokultura.pl/dziaaj/362-siemaszko-micha-akcja-przeciwko-who-i-koncernom-farmaceutycznym-.html

    powiedz mi ze to nie sa spiski – NIE SĄ BO TO JEST RZECZYWISTOŚĆ !!

    a co do chemtrails pracuje nad udowodnieniem
    pozdrawiam

  22. @Fabularasa,

    Może cię zaskoczę, ale światło Księżyca jest wystarczające do wytworzenia tęczy. Jest to zjawisko rzadkie, nie mniej jednak naturalne. I występowało nie od lat 60-70, tylko odkąd istnieje Księżyc i zjawisko deszczu.

    http://wiki.answers.com/Q/Can_there_be_a_rainbow_at_night
    Najwyraźniej lubisz sobie prostować zwoje takimi stronami, jak “globalna świadomość” – twój wybór.

    Co do programu discovery na YT, odpowiem dopiero w niedzielę – tu mam za słabe łącze.

    @Cichy
    Poseł Fronczak lubi czytać tabloidy. Sekielski i Morozowski nie okazali się tu mistrzami inteligencji. Trudno. Nie mniej jednak nie o szczepionkach pisałem. Tu odsyłam do Barta. A o chemtrailach sobie pisz ile chcesz, mam nadzieję, że będzie śmieszne.

  23. re Piotr Djaków

    if there’s a full moon and rain

    Słoneczne obwódki zwane “halo”, zjawiska świecących chmur, korona księżycowa – to też pewnie ma miejsce od wielu lat

    ten projekt to pewnie też tylko wymysł
    http://www.globalnaswiadomosc.com/projektdeepshield2.htm

    problem polega na tym że bezgranicznie wierzysz w to co napisane w gazetach itp bo po co pytać lepiej wszystko przyjąć tak jak nakazują różne autorytety w postaci rządów, instytucji czy np ostatnio popularnej WHO

    jeszcze kilka lat tamu napisałbyś że nie ma wody na księżycu bo przecież tak mówili naukowcy a dziś…?

    napisałbyś również że aspartam jest nieszkodliwy bo tak mówili naukowcy były przeprowadzane badania itp a dziś co się mówi o tej substancji ?

    PCB itd…

    … czekam na artykuł o GMO gdzie zapewne uznasz że powinno być stosowane bo tak mówią uczeni…

    zapominasz o najważniejszej kwestii na tym świecie rządzą pieniądze i jest przez nie rządzony – skoro papierosy są szkodliwe dlaczego wciąż są sprzedawane dlaczego, konopia indyjska była przez wiele lat zabroniona (ta z nikłą zawartością THO) i dopiero teraz niektórzy mają pozwolenie na to aby ją uprawiać ?

  24. @fabularasa
    Jezusicku zjawisko halo występowało tak i w starożytności, jak i za dinozaurów. Nie moja wina, że jesteś takim ignorantem. Jak myślisz, czym są aureole wokół głów świętych na średniowiecznych obrazach?
    Obejrzyj ten obraz i nie rób z siebie idioty
    http://www.avrosys.nu/prints/olausmagnus/100405.jpg

    więcej
    http://www.avrosys.nu/prints/prints24-olausmagnus.htm

    Nie moja wina, że nie uznajesz optyki za prawidzwą, ale niestety – robisz w tym momencie z siebie idiotę.

  25. Acha, jeszcze jedno Panie fabularasa – dyskusja nie tyczy się aspartamu, czy GMO. W tych kwestiach odsyłam do odpowiednich publikacji. Ponieważ jedna robi Pan z siebie idiotę na polu doskonale mi znanym, zapewne i w innych kwestiach także jest Pan równie “dobrze” poinformowany.

  26. dyskusja nie dotyczy aspartmu lub GMO ale jeśli nie dostrzegasz związku to Twój problem

    wytłumacz mi o co chodzi w tych rysunkach bo nie wiem o co Ci chodzi

    jak dla mnie aureole były zawsze symbolem słońca a nie efektu halo

  27. @Fabularasa

    Co wg. ciebie oznacza samo słowo aureola?
    Rysunek przedstawia zjawisko halo wraz z łukiem okołezenitalnym i słońcami pobocznymi (ang. sun dogs). Pochodzi z 1555 roku.

  28. @Fabularasa

    W tej chwili filmy musi obejrzeć ktoś inny i je skomentować. Ledwo obejrzałem kawałek jednego – mózg się lasuje. Nie dziwi mnie wcale, że wierzy Pan w takie bzdury. Notabene – ja odniosę się do tych filmów w weekend, teraz za bardzo nie mam czasu na ich analizę.

    Żyje Pan w świecie faktoidów, wydaje się Panu, że wszystko, co komuś się “wydaje” jest prawdą. Ale proszę pozwolić na inne spojrzenie – bo czasem mam wrażenie, że jeśli ktoś próbuje coś wytłumaczyć z naukowego punktu widzenia, to wam od razu piana na pyskach się pojawia, co dobrze Pan tu pokazał. Mentalnie zatrzymujecie się na poziomie średniowiecza.

    Co do morgellons
    http://www.newscientist.com/article/mg20327246.400-13-more-things-morgellons-disease.html

    “In the internet age, such provocative delusions can spread easily, according to a letter published this year in the journal Psychosomatics (vol 50, p 90). Morgellons is an internet meme, say Andrew Lustig and his colleagues at the Centre for Addiction and Mental Health in Toronto, Canada. “With widespread reports dating back only about three years, Morgellons has seen explosive growth for a concept dormant for more than 300 years,” they say.”

    I tyle w temacie.

  29. Człowiek ma taką naturę, że potrafi myśleć abstrakcyjnie. To niestety prowadzi czasami tworzenia nowego bytu lub obrazu świata. Zwróćcie uwagę że w przypadku cytowanego filmu na youtube dobór źródeł jest bardzo jednostronny. Nawet w starożytności jak i współcześnie nie brakuje osób o bujnej wyobraźni i dużej zdolności do tworzenia obrazu nierealnego. Według mnie jednak szczytem są budowle na księżycu. Z tego co wiem są bardzo dokładne mapy księżyca tak samo jak google earth, polecam spróbować przeanalizować szczegółowiej powierzchnię….
    Nie zamierzam nikogo przekonywać do swoich racji, bowiem temat dyskusji można uznać już jako dość stary i jak widać do niczego nie prowadzi.
    Przykładem może być dyskusja: http://prawda2.info/viewtopic.php?t=80&start=600
    Trudno osobom nie będącym w temacie czasami interpretować teoretycznie uznane źródła. Ciekawy jest cytat z portalu TwojaPogoda jaki zamieścił Tom Ash, wysłany: 15:18, 16 Wrz ’09. Autorzy portalu sugerują że opad deszczu wywołał przelot samolotu. Niestety znowu dokonano manipulacji, przedstawiono jedno zdjęcie sat wyrwane z kontekstu. Tymczasem przyczyną opadów deszczu był znowu front ciepły: http://www.wetterzentrale.de/archive/2009/brack/bracka20090915.gif występuje spora różnica w we właściwościach mas powietrza: http://www2.wetter3.de/Archiv/GFS/2009091500_5.gif (zmiana kolorów od niebieskiego do żółtego na Polską). Inne zdjęcie wykonane później w lepszej jakości: http://www.woksat.info/etcri15/ri15-1233-a-apt-e.JPG inna prezentacja tego zdjęcia: http://www.woksat.info/etcri15/ri15-1233-k-apt-e.html wskazuje na temperaturę chmury -10C, a to jest za ciepło jak na smugę kondensacyjną na granicy troposfery. Zresztą jak ta struktura powstała widać na trzech kolejnych zdjęciach: http://www.woksat.info/etcri14m/ri14-msg-2100-eu.html oraz http://www.woksat.info/etcri15m/ri15-msg-0000-eu.JPG i http://www.woksat.info/etcri15m/ri15-msg-0300-eu.JPG .
    W każdej chwili mogę podać więcej przykładów niewłaściwej interpretacji „śladów na niebie”

  30. No tak, tylko podstawowe pytanie brzmi: przynajmniej część ludzi, którzy puszczają tego typu “niusy” i linki musi sobie zdawać, że w najlepszym wypadku naciągają fakty do teorii, zwykle zaś po prostu kłamią. Dlaczego to robią?

    Inna sprawa to to, że pan fabularasa uważał, że jedno z prostszych zjawisk optycznych w atmosferze, jakim jest halo, omawiane o ile pamiętam w szkole podstawowej na fizyce przy okazji optyki jest mu nieznane! Ten fakt mnie szczerze zaszokował. Halo od dawna jest znane, ale ostatnim czasem, kiedy budziło zdziwienie, było chyba średniowiecze. Teraz, w czasie, kiedy nawet dzieci w szkole podstawowej poznają zasadę działania pryzmatu, czy załamania światła w kryształkach lodu, takie podejście jest dla mnie nie pojęte.

  31. :) co za różnica czy to zjawisko istnieje czy nie…prędzej czy później i tak wszyscy zgnniemy i zamiast cieszyć się tym co jest albo starać się pomagać i to WZAJEMNIE drugiej osobie, to obie strony opluwają się nie przekonującymi argumentami…i co wam z tego przyjdzie,OBU STRONOM… więcej zbędnych myśli zatrutych nienawiścią do bliźniego..:) pokój ludziska:) wszyscy jesteście wspaniali i tego się trzymajcie;)

  32. Jak tak dalej pójdzie, to internauta Fabularasa wrzuci tu zaraz link do zdjęcia z tęczą albo z zaćmieniem Słońca i napisze, że to też jakieś tajne “projekty” bliżej nieokreślonej grupy spiskowców. Oczywiście nieznane w przeszłości.

  33. Panie Piotr Djaków

    w odpowiedzi na mój post napisałeś
    “Poseł Fronczak lubi czytać tabloidy. Sekielski i Morozowski nie okazali się tu mistrzami inteligencji”
    widze ze jestes inteligentny, oczytany i wyuczony w wielu dziedzinach ale bez żartów ze wiesz co czyta jeden z drugim posłem czy aby to nie przesada???? chyba na jaw wyszla Twoja przesadność w temacie – można wiedzieć dużo ale nie wszystko !! definitywnie za wszelką cenę chcesz obalić podejrzenia co do chemtrails czy to nie jest DZIWNE ?? a skoro już jesteś taki wyuczony to dlaczego nie przyznasz mi racji w przypadku szzepien albo nawet nie potępisz mojej wypowiedzi – czyżbym przytoczył za mocne argumenty żeby je obalić ??? Twoja rola to chyba uciszyć chhemtrails !!??

  34. @Cichy

    Przecież sam Fronczak przyznał, że bierze informacje z jakichś szemranych stron – zapewne od Agenta Waldka.

    Co do tego czy coś jest dziwne, czy nie. Generalnie większość z was jest dziwna. Czasem wręcz zaskakująco. Wiem jaka jest przyczyna niektórych zjawisk, które są dla was podejrzane – i to wcale nie jest dziwne. A jeśli chcę się tym podzielić z innymi to już moja sprawa. Nie chcesz, by te informacje wyszły na jaw? Dlaczego, masz w tym jakiś biznes?

  35. wiesz że modyfikują pogodę (opady w chinach) a nie wierzysz że robią to na skalę globalną i jak piszesz nie ma na to dowodów

    “Nowy doradca naukowy prezydenta Baracka Obamy oświadczył, że globalne ocieplenie jest tak daleko posunięte, że administracja Obamy rozważa użycie radykalnych technologii do schłodzenia powietrza na Ziemi.

    John Holdren, doradca prezydenta, powiedział agencji AP, że w ekipie Obamy jest omawiana idea użycia geoinżynierii w walce z ociepleniem klimatu. Jedno z ekstremalnych rozwiązań zakłada wystrzelenie skażonych cząstek do wyższych obszarów atmosfery, tak aby odbić promienie słoneczne. “Holdren dodaje jednak, że wystrzelenie do atmosfery cząstek – tworzenie “sztucznego wulkanu”, jak określił to jeden z laureatów nagrody Nobla – może mieć różne efekty i kompletnie nie rozwiązać wszystkich problemów z emisją gazów cieplarnianych.”

    “One way to turn down the thermostat would be to spread sulfur particles into the atmosphere, either through artillery or with airplanes, thickening the air enough so that it would bounce some sunlight back.”

    http://www.youtube.com/watch?v=l-aFvSPcyRc

  36. W roku 1991 opatentował amerykański zespół naukowy metodę na opóźnienie podgrzewania się atmosfery poprzez globalne rozprowadzenie do atmosfery pewnych substancji chemicznych, mających m.in. odbijać promieniowanie ultrafioletowe.

    Jest to tzw -Welsbach Patent-(.pdf, 288,5 KB), wynalazek kupiony przez Hughes Aerospace z Los Angeles od dwóch naukowców pochodzenia chińskiego I-Fu Shih und David Chang i zameldowany przez tą firmę do patentu.
    http://iddd.de/umtsno/hass7fotodowody.htm

    …no ale na pogodzie to Ty się znasz więc

  37. hahahha wczoraj w nocy napisalem post podwazający dziłanie Piotra Djaków – DLACZEGO JEST SKASOWANY ????? CO ???

  38. Jak nie widzisz różnicy pomiędzy “sulfur particles” a “barium particles”, to już nie moja wina. Co to są wg. Ciebie “skażone” cząstki?

    Administracja mówi swoje, tyle, że nic nie robi. Średnia temperatura globalna w tym roku wzrosła – i to dość znacznie w porównaniu do poprzedniego. Potwierdzają to zarówno pomiary naziemne, jak i satelitarne, czy to seria GISS temp, czy UAH, czy RSS, czy HadCrut.

    Idea faceta od Obamy jest taka, że skoro wulkany mają chłodzący wpływ na klimat, można taki “wulkan” stworzyć samemu, krótko mówiąc, wtłoczyć trochę dwutlenku siarki do atmosfery. W pomyśle były jakieś działa, które ten dwutlenek siarki miały wypluć do atmosfery, rozsiewanie tego samolotami jest cholernie nieekonomiczne.

    Sam pomysł ma chyba kiepskie szanse przejścia przez Kongres, na znaczne wzrosty dwutlenku siarki przyjdzie nam poczekać do następnego wielkiego wybuchu wulkanu.

    Sama “modyfikacja” pogody tak, by spowodować opady, jest bardzo stara i stosunkowo prosta – chodzi o rozpylenie w chmurach czegoś (chyba najczęściej jodku srebra), co spowoduje dodanie do chmur jąder kondensacji, a w konsekwencji wywoła opad. Jest to stara metoda i nigdy nie była tajna. Chiny w tym przodują i nigdy nie było to dla nikogo tajemnicą.

  39. @Fabularasa

    Patent o którym mówisz, nie sugeruje ciągłego rozpylania w atmosferze metali. Sugeruje za to, że powinno to być jednokrotne rozpylenie cząsteczek – ideą jest to, że owe cząsteczki mają się utrzymywać w atmosferze przez rok. Czytałeś w ogóle ten patent?

    A strona, którą podajesz to najlepszy przykład na kompletne zidiocenie autora.

  40. sorry pospieszylem sie i zwracam honor :/

    @Piotr Djaków

    z tego co ja widziałem to Fronczak zasugerował szukanie info na temat szkodliwości szczepień w necie. co do dziwności ludzi masz racje ale z 2 strony każdy z nas wie coś innego i stąd ludzie określają sie wzajemnie dziwnymi.

    a co do wyjścia na jaw informacji o rzekomym niestnieniu chemtrails – nie mam w tym zadnego biznesu ! bo jak zapewne zauważyłeś w poprzednim moim poście pisząc o szczepieniach walcze ze sztuczną paniką wywołaną przez media,niech ludzie wybierają mając świadomość tego co nas otacza, jeśli wiec pojawił się problem na niebie nie popadajmy w skrajności! cofnij się kilkanaście lat wstecz i pokaż mi filmik ze smugami na niebie

    pozdro

  41. @Cichy
    Proszę Cię uprzejmie. Poniższy film to “reklamówka” czego to nie potrafią hamerykańskie samoloty. Przy okazji świetny materiał pokazujący jak w momencie, gdy samolot przekracza pewną wysokość, tworzą się contraile:

    http://www.youtube.com/watch?v=wfOrez6q7WM

    Okładka magazynu ‘Life’ z 1944.

    http://www.life.com/image/50703633?xid=embedimage50703633

    Dużo jest takich zdjęć. Sam pamiętam takie “wzorki” z lat 80-ych.

  42. tylko o czym świadczą te zdjęcia – przecież już wtedy mogły być przeprowadzane różne testy itp – wyżej wkleiłem link do tekstu o tym jak ministerstwo obrony przyznało się do eksperymentów w latach 1940-1979

    na filmiku pokazują chmurki tylko przez kilka sekund więc nie wiedzę żadnego dowodu przeciw chemtrials utrzymujących się kilka godzin

    może i widziałeś takie wzorki na niebie w przeciwieństwie do Ciebie ja ich wcześniej nie widziałem

    może uda mi się odnaleźć wywiad z wodzem jakiegoś plemienia, który również potwierdza że wcześniej nie widział takich wzorów nawet jakoś nazywają te chmury ale niestety nie nie pamiętam jak

    co do ocieplania klimatu to niestety nawet nie wiem o jakich danych piszesz ale słuchałem audycji w której twierdzą że w ostatnich latach temp spada a nie wzrasta (z tego co pamiętam to jakiś czas temu zarejestrowano 1 aktywność słońca od kilku lat)
    http://go2.wordpress.com/?id=725X1342&site=meteoclimat.wordpress.com&url=http%3A%2F%2Fwww.polskieradio.pl%2F_repository%2F_folders%2Ff_116_1097%2F9692.mp3

  43. @fabularasa

    Faktycznie, robili 60 lat temu chemtraile w oparciu o patent z 1991 ROTFL!

    Skoro już wchodzisz na meteoclimat, to policz sobie średnią roczną z zeszłego roku i z bieżącego, zamiast słuchać jakiejś papki. Linki do średnich masz na stronie meteoclimatu:
    http://meteoclimat.wordpress.com/linkilinks/

    Wszystkie linki z anomaliami potwierdzają tegoroczne ocieplenie.

    Najbardziej zaskoczyła mnie twoja całkowita ignorancja praw fizyki. Lem miał rację pisząc “Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.”. Obawiam sie, że gdyby przeczytał twoje wypociny, to by umarł drugi raz.

  44. jaka ignorancja praw fizyki
    YEAR MON GLOBAL
    2000 7 -0.017
    2001 7 0.130
    2002 7 0.290
    2003 7 0.174
    2004 7 -0.121
    2005 7 0.324
    2006 7 0.206
    2007 7 0.255
    2008 7 0.047
    2009 7 0.411

    w tym roku wzrosła prawdopodobnie ze względu na tę aktywność słońca (pytanie do Ciebie kto robi te pomiary – jak już pisałem kompletnie się na tym nie znam) ale jakoś trendu wzrostowego nie widzę

    jeśli tak wierzysz w prawa fizyki:
    mamy pacjenta w pomieszczeniu i jego DNA w innym miejscu działamy na pacjenta pewnymi bodźcami co powoduje u niego pewne reakcje co dzieje się z jego DNA (oddalonym o setki kilometrów)

    prawa fizyki zostały stworzone przez ludzi

    1. Do wyników średnich zalecam dodawanie odchylenia standardowego, to zdecydowanie łatwiej pozwala określić, czy dany trend istnieje czy nie

  45. Przecież w tym roku mieliśmy najniższą aktywność słońca od wielu lat.
    Pomiary – zależy która seria. Są satelitarne, z danych naziemnych itp.

    O DNA pytasz w oparciu o mechanikę kwantową (efekt splątania kwantowego), czy klasyczną?

  46. Fizycy kwantowi powiedzieli by kilka lat temu to samo, bo idea splątania kwantowego została wprowadzone przez Schrödingera w 1935 roku.

    Co do metodologii prowadzenia obserwacji temperatur – dałeś dane albo z RSS, albo z UAH. Opis jest tutaj:

    http://en.wikipedia.org/wiki/Satellite_temperature_measurements

    Dane z obserwacji klasycznych GISS/HadCRUT potwierdzają wzrost.

    Co do generatora – z filmu wyraźnie wynika, że nie ma go w produkcji – zbierają kasę i potrzebne są niezależne badania potwierdzające “rewelacyjność” generatora. Jest on póki co w fazie prototypu, to ich strona
    http://www.lutec.com.au/

  47. pewnie teoria powstała dawno temu ale dowody nie są już tak stare… więc napisz co się dzieje z tym DNA i czy w ten sposób jedne prawa fizyki nie wykluczają innych …co może prowadzić do powstania zupełnie nowego, którego jeszcze nikt nie sformułował

    nie pamiętam na co kliknąłem aby podać dane pewnie na pierwszy link ale nie chodzi mi o metody otrzymywania danych a raczej kto tego pomiaru dokonuje, brnąc dalej czyje dane uznaje się za poprawne

    co do tego urządzenia jak wiesz łamie pewne prawa fizyki i jestem pewien że nie brak środków finansowych powoduje że nie jest w sprzedaży (zauważyłeś jakiś nowy wpis na ich stronie)

    dawno temu powstał samochód elektryczny…a teraz

    1. Może to Ty zacznij udowadniać swoje teorie? Piotr sprawnie odpowiada na każdy Twój zarzut. Kultura osobista nie pozwoliłaby mi na zadawanie kolejnych pytań. Wygląda to tak, że stawiasz swoją teorię, po czym Piotr ją obala, to znowu stawiasz teorię. Piotrze, może postaw swoją teorię, niech fabularasa się wypowie, dlaczego tak NIE JEST?

      Mam aktualnie kilku znajomych mających kilkuletnie dzieci, które o wszystko pytają “a czemu?” Żadna odpowiedź nie jest dla nich satysfakcjonująca, potem pada kolejne “a czemu?”. Tłumaczący ojciec wymięka dość szybko. Piotr Djakow: musisz być wspaniałym ojcem, jeśli masz cierpliwość do FIZYCZNIE starszych ludzi…

  48. http://hadobs.metoffice.com/hadcrut3/diagnostics/global/nh+sh/annual_bar.png

    na tym wykresie przecież widać ostanie kilka lat to spadek temp wyjątek to ten rok a audycja pewnie też nie jest nowa

    zgadzam się że temp wzrasta od kilkudziesięciu lat co jest zjawiskiem naturalnym jak również to że potem temp spadają jak pewnie Ci wiadomo wszystko zależy od aktywności słońca

    jak mówią niezależni naukowcy temp nieco wyższa od obecnej średniej światowej to w przeszłości był najlepszy okres dla żywych organizmów

  49. Dowody matematyczne teorii są równie stare, jak teoria. Zgadzano się ogólnie, że teoria jest prawdziwa, nie było jednak technicznych możliwości jej sprawdzenia.

    Zgadza się, że wyższa temperatura to był najlepszy okres dla organizmów. Problem polega na tym, że nie są to te same organizmy, które żyją teraz. Przejście do temperatur, jakie panowały powiedzmy w Kredzie, odbiła by się silną czkawką dla wielu dzisiejszych gatunków.

    Jeśli chodzi o ocieplenie, temperatura nie będzie rosła stale – nigdy nie będzie tak, że każdy kolejny rok będzie cieplejszy od poprzedniego. Podobną sytuację możemy obserwować wiosną, gdy po ciepłych dniach w marcu spadnie jeszcze śnieg w kwietniu. To, że spadł śnieg i się ochłodziło, nie oznacza, że zamiast lata będzie zima.

  50. A mi wykladowcy na uniwersytecie mowili dajac przy tym dowody ze EFEKT CIEPLARNIANY to bzdura tak samo DZIURA OZONOWA (bo jak zrobic dziure w gazie). Zreszta opylki aluminium nie sa zdrowe ;)
    pozdro

  51. jak mówią niezależni naukowcy temp nieco wyższa od obecnej średniej światowej to w przeszłości był najlepszy okres dla żywych organizmów
    Ech, ci wspaniali niezależni naukowcy i ich poglądy zawsze tępione przez mainstream naukowy…

  52. Jakbyś zawiadamiał samolotami w polskiej strefie powietrzna to może i być mógł sprostowania do swoich wypowiedzi zamieszczać a tak to wiesz będziez komuś sprostowywał to co widzi sam na niebie, takim szkiełiem i okiem chcesz być:P

  53. Dorwałam starą encyklopedię lotnictwa i w niej napisane jest, że na pewnej (wyższej niż niższej) wysokości lotu robią się smugi kondensacyjne i w zależności od wielu czynników można je obserwować przez kilka sekund do maksymalnie kilku minut. Nie mam tej książki przy sobie więc nie zacytuję.

    Ja nie wierzę stronom internetowym. A tym bardziej żadnym wikipediom (przypominając sobie chociażby taką sytuację, gdy w okresie mojego studiowania pan profesor wiedząc, że studenci nie będą się przygotowywać z podręczników zawarł o pewnym zjawisku błędną informację na wikipedii, którą później powtórzył w wariancie odpowiedzi na teście mając przy sprawdzaniu niesamowitą radochę z ludzkiej ufności odnośnie informacji zawartych na “poważnych stronach”).

    Panie Piotrze Djaków, zadziwiająca jest Pana swoboda i pewność co do słuszności swoich racji. Nie widzę tu naukowego podejścia.

    Sama naukowcem też nie jestem ale oczy mam. Ponadto w każdym kłamstwie znajduje się to przysłowiowe ziarno prawdy. Jak można zauważyć temat chemtrails jest podejmowany globalnie, a co jest dla mnie zagadką – media, które mają to do siebie, że lubią wyłapywać takie kontrowersje (hot-tematy), relatywnie mało o tym mówią. Internet i media to narzędzia władzy, w każdą stronę.

    Osobiście, tak jak podczas przelotów tych samolotów nad Warszawą miałam wątpliwości, tak skutecznie zaczęły się one.. rozwiewać w trakcie właśnie odbytego pobytu na pomorzu.
    Niebo zwykle pustawe w tamtych rejonach w jednym momencie zaczęło się roić od stosunkowo nisko latających samolotów. I jeszcze wszystko byłoby w porządku gdyby nie to, że latały w bardzo specyficzny i chaotyczny sposób robiąc czasem zwroty o 360 stopni. To co chaotyczne dla ruchu samolotów jako takiego, geometrycznie było całkiem składne. Powstały niesamowite wzory na niebie: równoległe pasy, kratownice, krzyże. Błękitne niebo robiło się obrzydliwie mleczne w miarę rozchodzenia się tych smug.

    I tutaj mała uwaga -> z moich obserwacji wynika, że gdy niebo jest bezchmurne samoloty-rozpryskiwacze latają jakąś chwilę przed zachodem słońca, nie rano. Nie wiem jak to się ma do “odbijania promieni słonecznych” przez – zakładając, że są rozpryskiwane – włókna polimerowe.

    To, że można kontrolować pogodę i że jedne państwa oskarżają o ten proceder drugie to jest fakt. To, że testowano rozpylaną z powietrza broń biologiczną (chociażby nad obszarem Wielkiej Brytanii) to też jest fakt.
    Dlaczego coś jest rozpryskiwane nad naszymi głowami – tego jednoznacznie stwierdzić jeszcze nie można (odn. niewtajemniczonych).

    Faktem też jest to, że włókna polimerowe są świetnym absorberem innych cząstek. Np. baru? tlenku glinu?
    Może nie można rozpatrywać występowania mieszanki baru i tlenku glinu w tych chemtrailach osobno? Tworzenie na skalę przemysłową baru odbywa się poprzez redukcję tlenku baru z użyciem glinu. Produktem końcowym jest czysty bar i tlenek glinu. Bar i glin są świetnymi przewodnikami elektrycznymi.

    Jeżeli założymy, że jest to rozpryskiwane, stwierdzenia typu “ludzie stają się antenami” i w związku z tym “najłatwiejszy sposób kontroli ludzi to wywoływanie u nich odpowiedniego stanu emocjonalnego” nabiera na wartości. To tylko część teorii i tylko w odniesieniu do organizmów ludzkich. Dna dosięgnąć tutaj nie można.

    Wracając do “oblatywania”, to co mnie najbardziej zdziwiło wydarzyło się po zmasowanym ataku na czyste powietrze w niedzielę. Słońca już prawie nie było, niebo ciemniejące. Widzę samolot pozostawiający typową smugę kondensacyjną. Leci nisko i prosto do pewnego momentu. Przed wiszącą chemiczną smugą zmienia tor lotu robiąc nagle drugą, równoległą do niej, chemiczną smugę. Następnie przestaje “wypuszczać” to świństwo i wraca tam skąd przyleciał. Normalne samoloty tak latają, proszę Pana znawcy ? Całość nagrałam na komórkę. Niestety jakość filmiku pozostawia dużo do życzenia (nie ma to jak nosić dobrą kamerę w torebce).

    I jeszcze coś. Zapytałam swego czasu pewnego znajomego wojskowego o chemtrails. Cyt. “nie mogę udzielać odpowiedzi w tym temacie”.

    I to tyle .. w tym temacie.

    1. Bron biologiczna, która przetrwa warunki, w których jest rozpylana, dotrze w kilka(naście) godzin do powierzchni Ziemii – tyle przecież się te smugi rozchodzą po niebie, a co dopiero zanim spadną… zresztą, ciężko wycelować kilkusetkilogramową bombą w cel bez naprowadzania, na pewno łatwiej wycelować czymś, co ma gęstość zbliżoną do gęstości powietrza – jeśli tak długo się rozchodzi po niebie. Łatwiej byłoby zrzucić z wysokości kilku kilometrów liść klonu (i tak duży, jak na liść) na powiedzmy miasto wielkości Warszawy.

  54. “Dorwałam starą encyklopedię lotnictwa i w niej napisane jest, że na pewnej (wyższej niż niższej) wysokości lotu robią się smugi kondensacyjne i w zależności od wielu czynników można je obserwować przez kilka sekund do maksymalnie kilku minut. Nie mam tej książki przy sobie więc nie zacytuję.”

    Tytuł? Autor? Nawet para wodna potrafi się utrzymywać dłużej, niż kilka minut – można znaleźć filmik na youtube, gdzie jest to pokazane. Dodatkowo należy po cichutku wspomnieć fakt istnienia chmur wysokich z gatunku cirrus.
    Chmury cirrus mogą się utrzymywać godzinami, a smugi nie? Dlaczego?

    Co do wikipedii – zgoda, nie jest to miarodajne źródło informacji, ale nie korzystałem prawie w ogóle z wikipedii. Pudło.

    “Panie Piotrze Djaków, zadziwiająca jest Pana swoboda i pewność co do słuszności swoich racji. Nie widzę tu naukowego podejścia.”

    Taaa, prawdziwie naukowe podejście ma Pani powyżej w komentarzach. Jak można pisać takie bzdury, że halo jest zjawiskiem “nowym”. Wykazałem, że wszystko, co można znaleźć na stronach o Chemtrailach to bzdura, lub kłamstwo. Jeśli nie wierzy Pani stronom internetowym – nie moja wina, proszę dalej wierzyć w chemtraile. Tylko… no właśnie. Chemtraile także opisane są na stronach internetowych. Co za szkoda.

    Samoloty nad Pomorzem… no cóż. Trzeba sobie zdać sprawę z manewrów wojskowych.

    Reszta – była już tu wyjaśniona, jak nie w pierwszej, to w drugiej notce o chemtrailach. Pani nie przekonam – proszę więc sobie dalej siedzieć w świecie chemtraili, gdzie podstawowe prawa fizyki są błędne lub podejrzane.
    Pani obserwacje są nie wiele warte – wybaczy Pani, ale skoro Pani nie wierzy w żadne strony internetowe – dlaczego ja mam wierzyć Pani? Może Pani jest elementem spisku, który poprzez propagowanie bzdur o chemtrailach chce “utajnić” inny spisek? Nawet nie wiadomo, czy “Pani” to pani a nie pan. Jeśli wchodzi Pani tu tylko, żeby napisać, że “coś czytałam, ale nie mam. Coś widziałam, ale nie pokaże”, to proszę wybaczyć – nie można brać Pani poważnie.

  55. Dziękuję za szybką odpowiedź :)

    “Dodatkowo należy po cichutku wspomnieć fakt istnienia chmur wysokich z gatunku cirrus.”
    Niesamowite, kto by pomyślał.

    “Co do wikipedii – zgoda, nie jest to miarodajne źródło informacji, ale nie korzystałem prawie w ogóle z wikipedii. Pudło.”
    Ależ nikt Panu tego nie “zarzuca”.

    “Taaa, prawdziwie naukowe podejście ma Pani powyżej w komentarzach. Jak można pisać takie bzdury, że halo jest zjawiskiem “nowym”.”
    Faktycznie, to bzdura. Ale ja tego nie napisałam. To mój pierwszy komentarz. cyt. pudło.

    “Jeśli nie wierzy Pani stronom internetowym – nie moja wina, proszę dalej wierzyć w chemtraile. Tylko… no właśnie. Chemtraile także opisane są na stronach internetowych. Co za szkoda.”

    Chyba Pana przeceniłam. Napisałam wczesniej “(..)Internet i media to narzędzia władzy, w każdą stronę.” Ale rozumiem, każdy czasem jest przemęczony i może nie rozumieć co się do niego pisze.

    “Samoloty nad Pomorzem… no cóż. Trzeba sobie zdać sprawę z manewrów wojskowych.”
    Otóż to, tutaj trafił Pan w sedno! Co nieco o tych manewrach wiem i pewnie więcej niż Pan (chociaż kto tam wie ile i co Pan wie).

    “Pani obserwacje są nie wiele warte – wybaczy Pani, ale skoro Pani nie wierzy w żadne strony internetowe – dlaczego ja mam wierzyć Pani?”
    Nie ma to jak robić z człowieka idiotę, prawda ? Sama przyjemność, też tak sądzę! Gdyby człowiek nie wierzył w (dodane przez Pana) “żadne” strony internetowe byłby tak samo niepoważny jak ten co wierzy wszystkim stronom. Zastosowałam skrót myślowy – następnym razem będę pisać bardziej przejrzyście, bo teraz ta przejrzystość mojej wypowiedzi była niczym nasze bezchmurne niebo.

    “Może Pani jest elementem spisku, który poprzez propagowanie bzdur o chemtrailach chce “utajnić” inny spisek?”
    Cóż, kto wie.. To miał być pewnie sarkazm ale i tak dobrze, że jest Pan przezorny.

    “Nawet nie wiadomo, czy “Pani” to pani a nie pan. Jeśli wchodzi Pani tu tylko, żeby napisać, że “coś czytałam, ale nie mam. Coś widziałam, ale nie pokaże”, to proszę wybaczyć – nie można brać Pani poważnie.”
    Ależ oczywiście, że można mnie brać poważnie, tak samo jak i Pana. Książka jest u teściowej trochę kilometrów stąd. Jak następnym razem będę się do niej wybierać to naturalnie wezmę ją ze sobą. Proszę mi wybaczyć, że nie zapamiętałam autorów, roku i miejsca wydania, wydawnictwa i tekstu, który czytałam. Obiecuję się poprawić następnym razem.
    A filmik? Specjalnie dla Pana spojrzę na niego jeszcze raz i powtórnie ocenię czy jakość będzie wystarczająca aby go pokazać. Rozumie Pan, że w końcu nikt nie chce wyjść na idiotę, prawda ?

    Pozdrawiam

  56. ““Samoloty nad Pomorzem… no cóż. Trzeba sobie zdać sprawę z manewrów wojskowych.”
    Otóż to, tutaj trafił Pan w sedno! Co nieco o tych manewrach wiem i pewnie więcej niż Pan (chociaż kto tam wie ile i co Pan wie).”

    No bo widzi Pani, ma Pani zapewne rację – jestem Agenetem i robie z ludzi “ludzi-antenki”. Braaawo, gratuluję przenikliwości.

    “Nie ma to jak robić z człowieka idiotę, prawda ? Sama przyjemność, też tak sądzę!”

    Tak, stara się Pani, ale cóś nie wychodzi.

    Mam dla Pani dobrą radę – proszę wrócić z filmikiem i skanem z książki. W innym przypadku – nie mamy o czym dyskutować – chyba, że Pani zależy na powilaniu kłamstw z różnistych stron internetowych.

  57. “No bo widzi Pani, ma Pani zapewne rację – jestem Agenetem i robie z ludzi “ludzi-antenki”. Braaawo, gratuluję przenikliwości.”

    Hm. Oj. Naprawdę jestem zawiedziona. Spapugował Pan moj kierunek sarkazmu i prześmiewczości. Najwyraźniej będę musiała poszukać sobie innego.

    ““Nie ma to jak robić z człowieka idiotę, prawda ? Sama przyjemność, też tak sądzę!”

    Tak, stara się Pani, ale cóś nie wychodzi.”

    To już nie leży w kwestii ani Pana, ani mojej oceny.

    Nie lubię takiej jałowej dyskusji. Nie weszłam tu po to żeby się kłócić i docinać (choć przyznam, że przez Pana nie mogę się powstrzymać – każdy ma jakieś słabostki). Proszę wziąć dziesięć głębokich wdechów i pisać coś bardziej konkretnego w tym temacie – to z kolei moja rada.

    Bo w końcu o to w tym wszystkim chodzi, żeby udowodnić hipotezę albo żeby podać antydowód. A póki co ani Pan tego nie zrobił, ani ja, więc pozostaje nam czepiać się swoich słów. Chyba, że to Panu sprawia radochę (a to już inna sprawa).

  58. “Hm. Oj. Naprawdę jestem zawiedziona. Spapugował Pan moj kierunek sarkazmu i prześmiewczości. Najwyraźniej będę musiała poszukać sobie innego.”

    Raczy Pani żartować… akurat nie Pani kierunek sarkazmu jest tu “papugowany”. Proszę sobie nie pochlebiać.

    “Bo w końcu o to w tym wszystkim chodzi, żeby udowodnić hipotezę albo żeby podać antydowód. A póki co ani Pan tego nie zrobił, ani ja, więc pozostaje nam czepiać się swoich słów. Chyba, że to Panu sprawia radochę (a to już inna sprawa).”

    Proszę Pani – na samym początku dyskusji podała Pani tezę, która z fizycznego punktu widzenia jest błędna i ma Pani rację – sprawia mi okrutną radochę to, że stara się Pani jak może ominąć ten temat. Dowodzi Pani (na podstawie braku jakichkolwiek namacalnych dowodów), że smugi nie mogą pozostawać kilka godzin. Dałem Pani linka, z którego wychodzi, że mogą! Samo ich występowanie spowodowane jest – jak to pokazano – dodaniem jąder kondensacji. W warunkach przesycenia (a takie wystepują, gdy tych nieszczęsnych jąder brak) po ich pojawieniu się smuga kondensacyjna po prostu nie ma prawa szybko zanikać – jak Pani sobie wyobraża szybką sublimację w warunkach przesycenia? Najwyraźniej nigdy nie zadała Pani sobie trudu obserwacji chmur. Przecież smugi kondensacyjne mają nawet swoją nazwę – cirrocumulus tractus. Niech mi Pani wyjaśni, dlaczego smuga kondensacyjna musi szybko zanikać, a chmury wysokie – cirrus, cirrostratus – nie.

  59. Potwierdzam to, co napisałam odnośnie Pana pseudonaukowego podejścia. Naukowcy czy też teoretycy naukowi mają to do siebie, że są zwykle szczegółowi i skrupulatni. Pan do takich osób absolutnie nie należy. Proszę mi powiedzieć gdzie napisałam, że smugi nie mogą pozostawać kilka godzin?
    Przecież się utrzymują ! A ja o tym właśnie piszę ! To, co według teorii o chemitrailach, jest wypuszczane w powietrzu idealnie może służyć jako jądra kondensacji . Tak, ma Pan rację – ich utrzymywanie się i występowanie „spowodowane jest dodaniem jąder kondensacji” (ale nie tylko tym).
    „W warunkach przesycenia (a takie wystepują, gdy tych nieszczęsnych jąder brak) po ich pojawieniu się smuga kondensacyjna po prostu nie ma prawa szybko zanikać – jak Pani sobie wyobraża szybką sublimację w warunkach przesycenia?”
    Najpierw muszę sobie wyobrazić, że brak jest jąder kondensacji nad morzem. W temacie przesycenia radzę ponadto zajrzeć do lektury.
    I niech Pan co chwilę nie wymyśla, że coś powiedziałam albo coś sądzę. Skrupulatne czytanie oszczędzi czas zaglądającym tu internautom – to na tym powinno chyba Panu zależeć, skoro prowadzi Pan taką stronę.

  60. Potwierdzam to, co napisałam odnośnie Pana pseudonaukowego podejścia. Naukowcy czy też teoretycy naukowi mają to do siebie, że są zwykle szczegółowi i skrupulatni. Pan do takich osób absolutnie nie należy. Proszę mi powiedzieć gdzie napisałam, że smugi nie mogą pozostawać kilka godzin?

    Próbuje Pani zrobić z kogoś idiotę? Sama Pani w pierwszym komentarzu napisała:

    Dorwałam starą encyklopedię lotnictwa i w niej napisane jest, że na pewnej (wyższej niż niższej) wysokości lotu robią się smugi kondensacyjne i w zależności od wielu czynników można je obserwować przez kilka sekund do maksymalnie kilku minut. Nie mam tej książki przy sobie więc nie zacytuję.

    Jeśli cytuje Pani, że mogą pozostać maksymalnie kilka minut, to przykro mi – kilka minut kilka godzin. Jeśli to nie jest Pani zdanie, to po co był ten fragment? I proszę teraz nie wykręcać kota ogonem i nie pisać, że to nie Pani powiedziała. Jeśli Pani coś cytuje – to ma to jakiś cel.

    “Najpierw muszę sobie wyobrazić, że brak jest jąder kondensacji nad morzem. W temacie przesycenia radzę ponadto zajrzeć do lektury.”

    To proszę sobie wyobrazić, że tak właśnie jest. Warunki nad samą powierzchnią morza nie są tożsame z warunkami kilka kilometrów wyżej. Liczba jąder kondensacji szybko spada wraz z wysokością – dodatkowo liczba jąder kondensacji jest większa nad lądem, niż nad morzem.

    W temacie przesycenia radzę ponadto zajrzeć do lektury.

    Za przeproszeniem – typowe pieprzenie pseudointelektualistki, czyli “nie wiem co napisać – odeślę do literatury, chcoiaż nie podam jakiej, bo sama nie wiem”. Proszę się nie wstydzić i napisać, jakie Pani ma super informacje o przesyceniu, których tutaj nikt nie posiada. Skoro jest Pani taka skrupulatna i szczegółowa. Nie odpowiedziała Pani na ani jedno moje pytanie – faktycznie jałowa dyskusja. Z poziomu “anonimowego” użytkownika Pani wygodnie. Może się Pani przedstawi, żeby inni mogli kiedyś poczytać, co Pani wypisuje?

  61. „Jeśli cytuje Pani, że mogą pozostać maksymalnie kilka minut, to przykro mi – kilka minut kilka godzin. Jeśli to nie jest Pani zdanie, to po co był ten fragment? I proszę teraz nie wykręcać kota ogonem i nie pisać, że to nie Pani powiedziała. Jeśli Pani coś cytuje – to ma to jakiś cel.”

    Oczywiście. Właśnie o to chodzi. Typowe smugi kondensacyjne pozostają na niebie od kilku sekund do kilku minut. Mówią o tym książki, a także takie są moje (i nie tylko moje) spostrzeżenia. Nietypowe smugi (teoria chemtrails) pozostają dłużej, może przez to, że wypuszczane są specyficzne substancje (wg teorii: włókna polimerowe, bar, tlenek glinu, itd.), które jednocześnie – skoro wspomniał Pan już o tym – mogą pełnić jednocześnie rolę jąder kondensacyjnych (celowo, bądź nie – nie wiem). Ale więcej o tym w pytaniach na dole postu.

    „To proszę sobie wyobrazić, że tak właśnie jest. Warunki nad samą powierzchnią morza nie są tożsame z warunkami kilka kilometrów wyżej. Liczba jąder kondensacji szybko spada wraz z wysokością – dodatkowo liczba jąder kondensacji jest większa nad lądem, niż nad morzem.”

    Tutaj się nie zrozumieliśmy, moja skrupulatność najwidoczniej też czasem szwankuje. Przez „nad morzem” miałam na myśli nie „nad powierzchnią morza”, a „terytorium lądowe położone nad morzem”. Dlatego nie mogę powiedzieć, że z Pana wypowiedzią się nie zgadzam. Jądra kondensacji powstają przez rozbijanie się fal morskich, gdy drobiny soli morskiej wędrują ku górze (sól –> absorber). Tym więcej jest tych jąder nad dużymi miastami położonymi nad morzem (sól + zanieczyszczenia przemysłowe).

    „Za przeproszeniem – typowe pieprzenie pseudointelektualistki, czyli “nie wiem co napisać – odeślę do literatury, chcoiaż nie podam jakiej, bo sama nie wiem”. Proszę się nie wstydzić i napisać, jakie Pani ma super informacje o przesyceniu, których tutaj nikt nie posiada. Skoro jest Pani taka skrupulatna i szczegółowa. Nie odpowiedziała Pani na ani jedno moje pytanie – faktycznie jałowa dyskusja. Z poziomu “anonimowego” użytkownika Pani wygodnie. Może się Pani przedstawi, żeby inni mogli kiedyś poczytać, co Pani wypisuje?”

    Nigdy się nie podawałam za intelektualistkę, więc ma Pan to z głowy i może mnie nazywać jak chce. Nie robi mi to różnicy. Mam za to otwarty umysł i pragnę się dowiedzieć więcej w tym temacie, gdyż niepokoi mnie to co fruwa nad moją głową. Gdyby tak nie było nie wchodziłbym na stronę człowieka, który jest totalnym przeciwnikiem teorii chemtrails. Robię to z przyjemnością i z taką samą przyjemnością czytam Pana odpowiedzi na moje posty, nawet gdy są obraźliwe (nie oszukujmy się – sama zaczęłam, a dlaczego? – przeczytawszy poprzednie konwersacje z innymi internautami w takim a nie innym tonie, przyznaję się bez bicia; jak to się mówi? Kobieca natura).

    Odnośnie przesycenia i mojego komentarza – nie spodobało mi się skrótowe i jednokierunkowe ujęcie w odniesieniu do jąder kondensacji. Bo choć miał Pan rację pisząc, że przesycenie występuje gdy jąder brak, to nie wspomniał Pan o innych czynnikach charakterystycznych dla tego procesu, które doprowadzają do kondensacji i tworzenie się chmur/śladów na niebie (wahania temperatury, wysokość od powierzchni lądu (teraz Pan o tym wspomniał) etc). Przy założeniu, że w takich a nie innych warunkach mogą powstawać naturalne, acz utrzymujące się długo na niebie smugi kondensacyjne, wychodziłoby, że mogą być one obserwowane nie zawsze i nie wszędzie. A te smugi, które mnie niepokoją mają sobie za nic warunki atmosferyczne i tak po prostu sobie wiszą. I teraz pytam Pana (zupełnie spokojnie , ugodowo i nienapastliwie – w celu poszerzenia swojej wiedzy) – jak Pan się na to zapatruje?
    Czy smugi bez domieszek mogą utrzymywać się długo w powietrzu codziennie bez względu na porę roku, dzienno-nocne wahania temperatury, wilgotność powietrza, położenie lądu, zanieczyszczenie powietrza?

    Jeżeli jednak w pewnych warunkach nie jest to możliwe, a smugi się utrzymują – to czy należy założyć, że samoloty wypuszczają jądra kondensacyjne?

    Jeżeli takie jadra kondensacyjne są wypuszczane to co to dokładnie jest według Pana wiedzy/rozeznania? I czemu to ma służyć ? Ingerencja w zachmurzenie, zmianę pogody ? A może co innego?

    Idąc dalej tym tropem, jeżeli założy się, że jest to ingerencja w zachmurzenie (przypuszczalnie ze względu na obawy przed globalnym ociepleniem), to dlaczego zwykle – wg moich obserwacji – jest to rozpylane przed zachodem słońca? Czy nie robiłoby to jakościowej różnicy, gdyby zawsze odbywało się to wczesnym rankiem?

    Teoretyzując (i nie bacząc na nasze przekonania co do słuszności teorii chemtrails) czy według Pana za jądra kondensacji mogłyby posłużyć syntetyczne włókna polimerowe, przemysłowo wytworzone cząstki baru i tlenku glinu? Właściwie nie ma przeszkód, żeby były dodawane do paliwa, gdyż ich temperatura topnienia każdego z nich jest bardzo wysoka (i zależy od odmiany polimorficznej w przypadku tlenku glinu). Bar z tlenem może tworzyć tlenek albo nadtlenek baru, który jest wysoce higroskopijny , podobnie jak tlenek glinu. Oba mają postać białego proszku, który wykorzystywany jest w przemyśle do bielenia.

    Proszę o obiektywizm i oficjalnie przepraszam Pana za moje słowa i postawę. To nie miało sensu.

  62. Oczywiście. Właśnie o to chodzi. Typowe smugi kondensacyjne pozostają na niebie od kilku sekund do kilku minut. Mówią o tym książki, a także takie są moje (i nie tylko moje) spostrzeżenia.

    Jak do słupa, a słup jak…
    Powtarzam, że pozostają dłużej, bo w warunkach przesycenia, lub gdy niedosyt jest wystarczająco niski, smugi kondensacyjne MUSZĄ pozostawać dłużej. I nie ma to związku z żadnym rozpylaniem czegokolwiek – tak po prostu się dzieje, gdyż kryształki lodu nie sublimują, bądź sublimują powoli.

    Dlatego nie mogę powiedzieć, że z Pana wypowiedzią się nie zgadzam. Jądra kondensacji powstają przez rozbijanie się fal morskich, gdy drobiny soli morskiej wędrują ku górze (sól –> absorber). Tym więcej jest tych jąder nad dużymi miastami położonymi nad morzem (sól + zanieczyszczenia przemysłowe).

    Pisze Pani o ilości areozolu. Wykazano w wielu pracach, że nad lądami ogólnie jest więcej jąder kondensacji, niż nad morzem. Sól w wodzie morskiej to tylko jedno z wielu źródeł powstawania jąder kondensacji.

    Przy założeniu, że w takich a nie innych warunkach mogą powstawać naturalne, acz utrzymujące się długo na niebie smugi kondensacyjne, wychodziłoby, że mogą być one obserwowane nie zawsze i nie wszędzie. A te smugi, które mnie niepokoją mają sobie za nic warunki atmosferyczne i tak po prostu sobie wiszą. I teraz pytam Pana (zupełnie spokojnie , ugodowo i nienapastliwie – w celu poszerzenia swojej wiedzy) – jak Pan się na to zapatruje?

    Bo i obserwowane są niezawsze. Przeprowadziłem raz mały eksperyment i próbowałem w oparciu o model numeryczny zaprognozować obecność smug z rodzaju persistant-spreading i się udało. Oznacza to, że ich powstawanie ściśle zależne jest od warunków meteorologicznych. Wadą prognozy jest mało dokładne odwzorowanie wilgotności na wysokości 200-350mb, ale się udaje.

    Dla poszerzenia Pani wiadomości – warunki termincze na wysokościach przelotowych za nic sobie mają zmiany rytmu dobowego – wystarczy przeanalizować dowolny sondaż aerologiczny – nic dziwnego, w rozrzedzonym powietrzu amplitudy temperatur są niewielkie. Dodatkowo to, co Pani odczuwa jako zmianę pogody na ziemi – nijak się ma do tego, co się dzieje na górze. Dwa pogodne dni mogą się znacznie różnić, jeśli chodzi o warunki na tej wysokości (szczególnie wilgotność) – stąd jednego z nich długotrwałe smugi się pojawiać mogą, a drugiego nie. I odwrotnie – dwa dni z różną pogodą przy ziemi wcale nie oznaczają, że na znacznej wysokości również wystąpiła znacząca zmiana.

    Właściwie nie ma przeszkód, żeby były dodawane do paliwa, gdyż ich temperatura topnienia każdego z nich jest bardzo wysoka (i zależy od odmiany polimorficznej w przypadku tlenku glinu).

    Wyobraża Pani sobie ile by kosztowało takie rozpylanie korundu? Teraz pytanie – jeśli ma to chronić przed ociepleniem, dlaczego się dalej ociepla, a jeśli ma służyć depopulacji, to dlaczego nie zastosowano znacznie prostszego sposobu (i dlaczego stosuje się tą nieszczęsną depopulację tam, gdzie ma mizerne efekty?).

    Inna kwestia – chemtrailowcy często powołują się na słynny patent opisywany we wpisie. istotą patentu jest fakt, że cząsteczki aluminium unosiły by się w powietrzu przez conajmniej rok. Jeśli tak, to po cholere non stop rozpylać to aluminium?

    Krótko mówiąć – idea chemtrails jest taka, że na podstawie nieszczęsnego patentu z 1991 roku rozpylane są cząsteczki tego, czy owego w celu

    a) Modyfikacji klimatu
    b) Depopulacji

    Jeśli tak, to dlaczego:

    a)
    na siłę powtarzane są kłamstwa o tym, że przed 1996 długotrwałe smugi nie powstawały?

    b)
    dlaczego chemtrailowcy dopuszczają się oszustwa w tłumaczeniu by “udowodnic” chemtrails?

    c)
    dlaczego powtarzane są na siłę badania, które są błędnie wykonane?

    d)
    dlaczego na siłę powtarzane są błędne interpretacje wyników?

    e)
    dlaczego na siłę twierdzone jest, że samoloty lecą na tej samej wysokości – choć z tej odległości nie da się tego stwierdzić? A można łatwo podać przykład sondażu w którym warunki zmieniają się znacznie w warstwie zaledwie 300 metrów?

    f)
    dlaczego “chemtrailowcy” z pasją fotografują chmury cirrus i cirrostratus powtarzając, że to wynik “pryskania”, mimo, że te chmury są opisane ponad 100 lat temu?

    g)
    Skoro długotrwałe smugi kondensacyjne powstające bez ingerencji “pryskaczy” są niemożliwe, jak Pani wyjaśni tworzenie się długotrwałych smug przy ziemi w obszarach o bardzo niskiej temperaturze? (z rur wydechowych samochodów, czy startującego samolotu)

  63. Leksykon “Lotnictwo i Kosmonautyka” Szymona Pileckiego z 1984 roku (Wydawnictwa Komunikacji i Łączności) w krótkim ustępie pod tytułem “Ślady kondensacji” (s.303) dość jasno precyzuje, że smugi mogą być “wyraźne i widoczne z daleka” a “po pewnym czasie upodabniają się do wąskiego pasma chmur kłębiasto-pierzastych” (z czego dość jasno wynika, że mogą się utrzymywać długo).

    Zanim wywalili mnie ze studiów, zdążyłem łyknąć trochę metodologii i popełnić dwie prace semestralne. Nauczyłem się też trochę o technikach manipulacji.
    Kto nie otarł się o te zagadnienia będzie łykał takie bulszity jak chemtrails i niech sobie żyje w swoim matriksie.

    Każdą nową teorię trzeba starać się na wszelkie sposoby obalić, jeśli się to nie uda można przyjąć że jest prawdziwa. Na każdy “dowód” chemtrails są prostsze, bardziej prawdopodobne a więc bardziej wiarygodne wyjaśnienia.
    Pozostaje wiara i nic nikomu do tego jeśli ktoś w to wierzy. Tylko na litość boską nie mieszajmy wiary z nauką! :)

    Do autora: Dzieki za ciekawy wykład, ale według mnie to walka z wiatrakami. Z drugiej strony racjonaliści często stawiają samo sformułowanie “teorie spiskowe” na równi ze schizofrenią czy paranoją. To wielki błąd, historia dowodzi, że spisek jest czymś zupełnie powszechnym i naturalnym dla ludzkości.
    Wystarczy minimum racjonalnego, trzeźwego podejścia żeby dojść do wniosku że spiski są wszędzie a w mediach podają nam głównie bullszit.

    Pozdrawiam!

  64. Leksykon “Lotnictwo i Kosmonautyka” Szymona Pileckiego z 1984 roku (Wydawnictwa Komunikacji i Łączności) w krótkim ustępie pod tytułem “Ślady kondensacji” (s.303) dość jasno precyzuje, że smugi mogą być “wyraźne i widoczne z daleka” a “po pewnym czasie upodabniają się do wąskiego pasma chmur kłębiasto-pierzastych” (z czego dość jasno wynika, że mogą się utrzymywać długo).

    Dziękuję za cytata. Jak znajdę, to zeskanuję.
    Dla mnie i dla Pana jest to jasne, jednak jak widać, nie dla wszystkich. Jasne jest, że długotrwałe smugi kondensacyjnie nie są niczym nowym, co próbują wmówić ‘chemtrailowcy’.

    Kto nie otarł się o te zagadnienia będzie łykał takie bulszity jak chemtrails i niech sobie żyje w swoim matriksie.

    O ile dla jednych nie widzę z tego matriksa żadnego wyjścia, o tyle dla innych ono jeszcze istnieje – po to ten wpis.

    Dzieki za ciekawy wykład, ale według mnie to walka z wiatrakami. Z drugiej strony racjonaliści często stawiają samo sformułowanie “teorie spiskowe” na równi ze schizofrenią czy paranoją. To wielki błąd, historia dowodzi, że spisek jest czymś zupełnie powszechnym i naturalnym dla ludzkości.

    Bo tu chyba należy rozróżnić pomiędzy spiskiem a teorią spiskową dziejów, wg której za całe zło tego świata odpowiedzialni są masoni, iluminaci, Żydzi i jaszczury. IMHO źródło takiego a nie innego stanu rzeczy jest trywialne – ludzie ci nie potrafią przed sobą przyznać, że za zło tego świata bardzo często odpowiedzialni są oni sami – coś w rodzaju:

    “stosuję drakońską dietę, piję mocz, raka leczę ziółkami, ale za to, że coraz gorzej się czuję odpowiadają ONI, którzy rozpylają coś w atmosferze”.

    Wystarczy minimum racjonalnego, trzeźwego podejścia żeby dojść do wniosku że spiski są wszędzie a w mediach podają nam głównie bullszit.

    Ale nie trzeba się uciekać do idiotycznych teorii, by o tym wiedzieć. Każde media w pewnym stopniu wciskają nam kit – często każda gazeta inny. Ale czy trzeba być superinteligentem, żeby stwierdzić, że np. Tusk w kampanii wciskał kit?

    Pozdrawiam

  65. wczoraj i dzisiaj popełniłem komentarze na blogu pana Beina trochę się rozczarowałem tym co ten Pan napisał i jak mnie potraktował.

    link do strony: http://grypa666.wordpress.com/2009/11/16/nocne-samoloty-czy-w-polsce-szykuje-sia-zaraza-jak-na-ukrainie/#comments
    mój nick: bartolomiu75 komentarze na dole strony.

    to co tam przeczytałem dyskredytuje tego Pana w moich oczach.
    Panie Piotrze cieszę się, że ktoś jeszcze rozsądnie myśli i nie popada w paranoje, do czego ja niestety się przyznaję. spanikowałem odrzucając swoją wiedzę i oczywistą oczywistość, ale ludzką rzeczą jest błądzić , czyż nie??.
    pozdrawiam
    B

  66. A to nie słynny ‘waldek1984’? Pozwolę sobie zacytować fragmenty:

    slowem MANIPULATORSKA ‘analiza’; ale co sie dziwic skoro autor i jego sekta nazywaja ‘matematyka’ proste arytmetyczne przeliczenie stezenia w mikrogramach na litr na ppm — podobnie jak dr glogoczowski w temacie rozpadu w fizyce nuklearnej

    Heh, biedny on jest. Nie takie proste to wyliczenie, skoro chemtrailowcy się pomylili :) A może po prostu chemtrailowcy biorą wszystko, jak leci, nie zważając na to, czy ma to sens, bo “tak jest fajniej i straszniej”? No i – wybacz – jeśli proste przeliczenia arytmetyczne nie należą do dziedziny matematyki, to do jakiej?

    autor nie odniosl sie do przypadku niemieckiego meteorologa ktory kwestionowal dziwne ‘chmury’

    Byyyyło. Znów przekłamany w tłumaczeniu film z RTL. meteorolog zwraca uwagę, że manewry armii się powiodły – radar został oszukany.

    – rozmaitych dysz na samolotach;

    Było.

    latanie w karkolomna sinusoide i z zakretami 90 stopni (zdalnie sterowane maszyny?);

    Czasem mi się wydaje, że sam autor tej strony jest zdalnie sterowany. Pomieszanie z poplątaniem na tej jego stronie. Zapomniał, że jeśli chce wcisnąć ludziom kit, to nie powinien go wciskać za dużo naraz. No ale taki już jest ten nasz Walduś.

    Prosta rzecz: dzisiaj w Krakowie nie było ANI JEDNEGO chemtrailsa! Były natomiast w innych miastach, pogoda podobna. Czyżby samoloty zrobiły sobie w Krakowie wakacje? Nie mam już sił z tymi idiotami, którzy twierdzą, że nie ma czegoś takiego jak chemtrails. Sorry, ale inaczej się na da ich nazwać: agenci albo idioci!

    Po Twoich utarczkach z tym panem, trochę zaczynam się go bać. To nie jest idiota, gorzej, to maniak. I to z rodzaju tych niebezpiecznych dla otoczenia. Oczywiście samoloty w Krakowie nie zrobiły sobie wakacji – ileż można pisać o różnych warunkach na tej wysokości? Pan od grypy666 nie jest dla mnie żadnym partnerem do rozmowy – wielokrotnie pokazał tak całkowite dyletanctwo w tematach, na jakie się wypowiada, że dyskusja z nim jest jałowa. Choć czasem można się z niego pośmiać.

  67. myślałem, że to rozsądny człowiek, niby naukowiec, tytuł doktora jakichkolwiek nauk do czegoś zobowiązuje, myliłem się jednak pewnie nie pierwszy raz.
    tak masz racje te maniakalne nastawienie do inaczej myślących, a może raczej myślących, przeraża
    pozdrawiam i wraca na grypa666 poprawić sobie humor

  68. bartolomiu75 napisał:

    myślałem, że to rozsądny człowiek, niby naukowiec, tytuł doktora jakichkolwiek nauk do czegoś zobowiązuje, myliłem się jednak pewnie nie pierwszy raz.
    tak masz racje te maniakalne nastawienie do inaczej myślących, a może raczej myślących, przeraża
    pozdrawiam i wraca na grypa666 poprawić sobie humor

    Ale powiedz, jesteś pewien, że ma jakikolwiek tytuł? Grypa666 zawsze poprawiała mi humor. Rozsypują ulotki we Wrocławiu.

    Ach, no i już wiem skąd wyskoczył ‘fabularasa’.

  69. “Ale powiedz, jesteś pewien, że ma jakikolwiek tytuł?…”

    tego nie jestem pewien, powiem szczerze nie obchodzi mnie to. oceniam ludzi po czynach a w tym przypadku zdążyłem wyrobić sobie niestety krytyczne zdanie o tym człowieku
    facet pogubił się w swojej “walce” tak bardzo, że nie przyjmuje, nie dopuszcza racjonalnych wyjaśnień.
    jego blog jest dość interesujący, ale to za sprawą ludzi którzy zostawiają swojej komentarze. w gąszczu bzdur np. na temat smug kondensacyjnych a raczej oprysków :) można wyłowić coś ciekawego (ostatnio obszerny komentarz na temat witaminy C)
    wracam szybciutko na grypa666 by dowiedzieć się znowu czegoś ciekawego :))
    pozdro
    Bartek

  70. właśnie o to chodzi, problem polega na umiejętnym wyłuskaniu ważnych informacji. nie należny popadać w skrajną paranoję (jak w naszym przykładzie), ale nie mamy też powodów by przesadnie wierzyć.
    co do grypy i szczepionek to jestem sceptycznie nastawiony do tego tematu.

    odbiegamy od głównego tematu więc może innym razem będziemy mieli okazję o tym porozmawiać.

    z niecierpliwością czekam na kolejne doniesienia o opryskach, nalotach, dziwnych substancjach na samochodach i wszystkim tym co niosą za sobą Chemtrails-y :)
    pozdrawiam i wracam na grypa666 :)
    B

  71. Przecież rozpylanie jodkiem srebra czyni się niemal od chwili, gdy powstało lotnictwo. Były robione zresztą badania na wpływ cloud seeding na zdrowie, ale nic nie wykazano. Zasiewanie chmur nie ma nic wspólnego z NWO i chemtrails, a robi się je, by wywołać opad na danym obszarze. Nad Europą nie czyni się tego, lub czyni rzadko, gdyż były już precedensy, gdy jedno państwo oskarżało drugie o “kradzież” opadów.

    Do tego należy dodać fakt, że przecież masz powyżej zdjęcia samolotów zwykłych i takich, które zasiewają chmury – podałem to w tekście, czytałeś?

  72. Skoro przyznajesz, że się rozpyla (zasiewa) od dawna, jest tylko kwestia tego jak wygląda. W sumie to zdjęcie rozpylającego samolotu nie pokazuje smug z dużej odległości i dalej nie wiem jak to może wyglądać i czy właśnie z dużej odległości różni się od smug kondensacyjnych. Dobrze by było gdybyś dla porównania takie zdjęcie zamieścił. Odnośnie napisu pod zdjęciem: “W przypadku prawdziwego “pryskania” (tutaj – zasiewanie chmur) efekt pojawia się natychmiast.” Wiesz, jedno zdjęcie też niczego nie dowodzi. Może to zależy od konkretnie od tego co i jakim urządzeniem się rozpyla… Skoro smugi kondensacyjne mogą wyglądać różnie w zależności od warunków do smuga po spryskiwaniu też byc może wyglądać różnie.

    Ja nie jestem ekspertem żeby się wypowiadać na temat smug, ale chemiczna modyfikacja pogody jest faktem. Pozostaje pytanie czy robią to nad naszymi głowami i czy jest to rzeczywiście dla nas nie szkodliwe. Osobiście wolałbym nie wdychać żadnych związków chemicznych. Dla zainteresowanych:
    History Channel Documentary Validates Chemtrails and Weather Warfare-Airs July25 4pm
    http://www.youtube.com/watch?v=RQFneYoWZFA&feature=related

    Chem-trails on the Discovery Channel part 1 of 3
    http://www.youtube.com/watch?v=lVFuOZu7Xhg&feature=related

    No i nie należy się spodziewać, że ludzie, którzy zajmują się modyfikacją pogody wyjaśnią nam wszystkie fakty na konferencji prasowej.
    Ale dzięki za twój artykuł. Dobrze jest mieć perspektywę …

  73. Z tego co zauważyłem, film na History channel jest tak tendencyjny, że szkoda gadać – wypowiada się facet, który napisał na ten temat książkę – filmy samolotów rozpylających chemtrail to głównie animacja komputerowa… Nie ma żadnego komentarza po za tym, że może to być jakiegoś rodzaju broń wojskowa. Ale generalnie oba filmy nadają się do osobnej notki, która już powstaje (trzecie część) – tam przeanalizuję oba filmy – komentarz jest na to za krótki.

  74. zastanawiam nie skąd ta cała afera się wzięła.
    skład ta panika i pomysł zatruwania.
    może problem wynika z tego że niektóre paliwa rakietowe są toksyczne?? mogę się mylić nie jestem ekspertem ale paliwo typu Hydyne (MAF-4) oraz Aerozine 50 charakteryzuje się takimi właściwościami. paliwo rakietowe, można pomylić z paliwem do odrzutowców, do silników odrzutowych bo to chyba nie to samo. jeśli się mylę to proszę to sprostować, chętnie o tym przeczytam i czegoś nowego się nauczę.
    obiecuję nikogo nie będę wyzywał od agentów itp. :)

  75. Każde paliwo jest w pewnym sensie toksyczne :) A już napewno chemiczne – nie o to jednak chodzi w tym spisku.

    Co do filmów – będzie nowy wpis, nie komentarz. Ale to potrwa – postaram się wyrobić do niedzieli wieczór.

  76. @ bartolomiu75:
    Skąd się wziął spisek? Np. stąd:
    Earth population ‘exceeds limits’
    http://news.bbc.co.uk/2/hi/7974995.stm
    lub stąd:
    The Georgia Guidestones
    1. Maintain humanity under 500,000,000 in perpetual balance with nature

    Jest jeszcze wiele innych wątków: HAARP, kodeks żywnościowy i żywność modyfikowana genetycznie, 9/11, bilderberg, illuminati i masoneria, obozy FEMA, aspartam, niebezpieczne szczepionki zawierające rtęć i squalene, nanoczipy RFID …
    W teoriach spiskowych, niektórzy znajdują pole do popisów dla swojej wyobraźni, niemniej jednak nawet jak weźmiesz pod uwagę tylko same fakty, to dają one do myślenia.

  77. mirek napisał:

    @ bartolomiu75:
    Skąd się wziął spisek? Np. stąd:
    Earth population ‘exceeds limits’
    http://news.bbc.co.uk/2/hi/7974995.stm
    lub stąd:
    The Georgia Guidestones
    1. Maintain humanity under 500,000,000 in perpetual balance with nature
    Jest jeszcze wiele innych wątków: HAARP, kodeks żywnościowy i żywność modyfikowana genetycznie, 9/11, bilderberg, illuminati i masoneria, obozy FEMA, aspartam, niebezpieczne szczepionki zawierające rtęć i squalene, nanoczipy RFID …
    W teoriach spiskowych, niektórzy znajdują pole do popisów dla swojej wyobraźni, niemniej jednak nawet jak weźmiesz pod uwagę tylko same fakty, to dają one do myślenia.

    Nie zajmuję się tu żadną z rzeczy, które tu wymieniłeś. Sprawdziłem tylko słynny Codex – parę stron, które odwiedziłem są tak przepełnione bzdurami, że włos sie jeży a głowie. Jedna z nich sugerowała, że jeśli zadzwonimy do WHO, to powiedzą nam, że tak – planują zabić 2 miliardy ludzi. Cóż za szczerość :)! Zapewniam Pana, że w przyszłym roku nikt nie zabroni Panu zasadzić marchewki.

    Chipy RFID? Pikuś. Sam Pan zostawia tyle informacji w sieci, że namierzenie Pana to dla odpowiednich służb nic trudnego.

    A zdanie, że populacja przekracza limit jest faktem – po prostu przejadamy więcej, niż planeta jest w stanie nam dać. A co do reszty – czyli, masonów, iluminatów i cyklistów, pozwoli Pan, że spuszczę już na to zasłonę milczenia.

  78. Do Piotr Djaków napisał:

    Nie zajmuję się tu żadną z rzeczy, które tu wymieniłeś. Sprawdziłem tylko słynny Codex – parę stron, które odwiedziłem są tak przepełnione bzdurami, że włos sie jeży a głowie. Jedna z nich sugerowała, że jeśli zadzwonimy do WHO, to powiedzą nam, że tak – planują zabić 2 miliardy ludzi. Cóż za szczerość ! Zapewniam Pana, że w przyszłym roku nikt nie zabroni Panu zasadzić marchewki.
    Chipy RFID? Pikuś. Sam Pan zostawia tyle informacji w sieci, że namierzenie Pana to dla odpowiednich służb nic trudnego.
    A zdanie, że populacja przekracza limit jest faktem – po prostu przejadamy więcej, niż planeta jest w stanie nam dać. A co do reszty – czyli, masonów, iluminatów i cyklistów, pozwoli Pan, że spuszczę już na to zasłonę milczenia.

    Prosze Pana, jesli juz Pan zabiera glos w dyskusji to jednak radze troche trudu wlozyc w pisanie tych bredni i klamstw, ktore z taka lekkoscia wychodza spod Panskiej klawiatury.
    Jesli ruszyl by Pan laskawie ta leniwa lapa (bo nawet nie musi Pan z miejsca wstawac przegladajac internet) to znalazl by Pan latwo informacje, ze ten Kodeks Zywnosciowy pd inna nazwa w ugieglym dziesiecioleciu probowali u siebie przepchnac rzad USA. Z miernym skutkiem, poniewaz obywatele byli tak zdeterminowani by bronic swoich interesow, ze kodeks ostatecznie kapitulowal.

    Dzisiaj probuja znowu:
    “ustawa numer HR 875 zakładająca pełną kontrole nad produkcja zywnosci w kraju, licencjonowanie upraw i hodowli oraz utworzenie organu silowego nadzorujacego wykonywanie owego prawa.”

    http://www.govtrack.us/congress/bill.xpd?bill=h111-875

    Wiec prosze za przeproszeniem nie pie***yc tutaj bzdur, tylko poszukac troche na wlasna reke, nikt Panu pod gebe tutaj nie podstawi.

    I nie chodzi tutaj o sadzenie marchewki, ale o LICENCJONOWANIE PRODUKCJI (uczymy sie czytac ze zrozumieniem).
    Tak samo jak dzisiaj z serem, tylko, ze zapisane prawnie.
    Jasne??

    “Chipy RFID? Pikuś. Sam Pan zostawia tyle informacji w sieci, że namierzenie Pana to dla odpowiednich służb nic trudnego.”

    Oczywiscie- intenret powie nam, ze spotykamy sie wieczorami z ciotka klotka, ktora pracuje w ZUSie i chetnie rozpowiada jak ta organizacja okrada obywateli.
    Internet powie, gdzie aktualnie przebywamy na wakacjach, co robimy etc.
    Niech Pan sobie sprobuje wyobrazic, ze nie kazdy jest takim trollem internetowym jak Pan i nie wiedzie tutaj drugiego zycia.

    Ponadto RFID ma za zadanie kontrolowac- przejezdzajac przez strefy kontrolne nie pokazuje sie paszczportu, tylko chip automatycznie wysyla sygnal do odbiornika z informacja, ze przekroczylo sie pewien region.
    W niepowolanych rekach moze to byc bardzo niebezpieczne narzedzie.

    “A zdanie, że populacja przekracza limit jest faktem – po prostu przejadamy więcej, niż planeta jest w stanie nam dać. ”

    Tutaj to juz myslalem, ze przewroce sie ze smiechu.
    Pan raczy wybaczyc, ale niech Pan jedzie do Wielkiej Brytanii, gdzie ok 50% jedzenia sie marnuje, popatrzy na polki sklepowe, popyta ludzi- czy komukolwiek brakuje jedzenia?
    A moze 10x wieksze USA odpowiedza?? Brakuje tam jedzenia?
    A moze Niemcy? Francja?

    Niech Pan mi powie, gdzie brakuje tego jedzenia?
    Nawet w Wenezueli polki uginaja sie od produktow spozywczych.

    GDZIE JEST TEN BRAK JEDZENIA?? Pytam sie?!!
    Jesli tego jedzenia tak bardzo brakuje, to dlaczego UE kaze sadzic lasy na ziemiach rolnych doplacajac jeszcze do takiego dzialania??

    Jest Pan totalnie nielogiczny.

    A co do ostatniego zdania- niech Pan nie uzywa zagrywek erystycznych iscie Schopenhauerowskich (osmieszenie tematu badz rozmowcy).

    Zwlaszcza slowo cyklisci utrzymuje mnie w przekonaniu, ze jest Pan czlowiekiem z umyslem ambitnego gimnazjalisty, ktory potrafi obalac wszystkie dowody.

    A co do samych chemitrails i Panskiego:

    “Przedstawione tu “tajemnicze” czarne “chemtraile” są niczym innym, jak zdjęciem wykonanym w technice HDR”

    Panie! Puknij sie Pan w LEB! Bedac na wakacjach w UK zrobilem mase zdjec chemitrials i zapewniam Pana, ze niektore byly znacznie gorsze niz na zdjeciu ktore Pan pokazal.
    Ponadto nie wiem dlaczego dodaje Pan wyrazenie “technice HDR”.
    Przeciez HDR to technika fotografii i nie ma ona tutaj NIC do rzeczy. Ale oczywiscie- lepiej walnac jakims skrotem by zaimponowac 15-letnim dzieciakom-czytelnikom (po poziomie panskich tekstow smiem twierdzic, ze w taka publike Pan celuje).

    http://www.youtube.com/watch?v=gZGKECp-rb0 – oczywiscie ten film zostal wg. Pana sfalszowany, prawda? Przez masonow, illuminatow i cyklistow…

    Aha, moj brat pracuje w lotnictwie, wiec przy odrobinie wolnego czasu pozwole sobie obalic te panskie wypociny rzetelnymi dowodami i argumentami, poniewaz wprowadza Pan tylko czytelnikow w blad.
    Takie Pana ambicje widocznie- wywolac troszke kontrowersji, troszke dyskusji czytelnicy odpisuja, Pan sie podnieci i prosze, mlynek sie kreci.

    I na koniec odniose sie do argumentu- “kiedys tego nie bylo?” + zdjecie. Otoz te smugi nie powodowaly na pewno takich zjawisk jak obecnie czyli rozbicia chmur na setki drobnych chmurek w miejscu gdzie smuga przecinala cummulusa. Jesli zna Pan choc podstawy fizyki, to powinien Pan wiedziec, ze zjawisko na taka skale wywolane samoczynnie nie moze miec prawa.

    Wiec smuga kondensacyjna potrafi wywolac takie zjawiska?
    Jest Pan smiechu warty. Skutecznie omija Pan (choc to moze wynikac z Panskiej niewiedzy) niektore zjawiska towazyszace tzw chemitrials.

  79. I jeszcze jedno:

    prosze o wiecej zdjeci cirrus’a. Najlepiej z rodzinnego albumu.
    Cholera tyle teraz tych chmur, a jakos sposrod tysiecy zdjec z okresu 1960-1995 nie moge sie doszukac chodz 1/10 tego co “przypadkiem” sfotografowalo mi sie w ciagu ostatnich 8 lat.

    Panie- nie przypadkowo lotnictwo wojskowe i cywilne wydalo dekret gdzie opisane jest zmniejszenie sredniej widocznosci skutecznej do bodajze 15 mil (z bodajze 25, musialbym sie spytac brata z lotnictwa).

    No i jeszcze sprawa z tzw mgielka o tym rowniez sie Pan nie rozpisal :(

    Ja osobiscie zwrocilem na to uwage pierwszy raz jakies 9 lat temu, gdy w lecie gdy sie opalalem, ale moj spokoj ducha zaklocala mgielka, ktora ni stad ni zowad byla zawsze tam gdzie slonce.
    Ba! Odbijala swiatlo tym bardziej im blizej slonca byla na niebie.
    Zjawisko znane do dzisiaj.

    Niech Pan mi wytlumaczy te anomalie nie zaobserwowane przeze mnie nigdy wczesniej : (

    Jesli Pan jest niekumaty, to moge podrzucic setki zdjec robione profesjonalnym aparatem. Najlepszym przykladem jest las za moim domem w odleglosci ok 500metrow ktory od czasow nasilenia sie tzw chemitrials jest permanentnie za mgielka po tzw rozpylaniu, niezaleznie od warunkow pogodowych.
    Ogladam go codziennie od niepamietnych czasow i dopiero ostatnio dzieja sie takie dziwne rzczy.

  80. na początku zaznaczę że nie znam Pana Piotra, zanim trafiłem na jego blog pisałem o smugach kondensacyjnych na blogu grypa666. podchodzę sceptycznie do Chemtrails. przemawia za tym moja wiedza i obserwacje. ze zjawiskiem tym ściśle związana jest sublimacja i nie można z tym dyskutować chyba że się jest kompletnym ignorantem.
    przyjmuję wszystkie argumenty zwolenników Chemtrails podchodząc do nich mniej lub bardziej sceptycznie, jednak prowadzenie dyskusji przy użyciu słów, określeń typu: :pier…ć, puknij się Pan w łeb odrzuca mnie a jednocześnie zastanawia skąd taka agresja, obrażanie i wyzywanie. Pan “Myślący” uważa, że to on ma rację i nie przyjmuję żadnych argumentów używa obraźliwego języka co szufladkuje go razem z furiatami i pyskaczami. Drogi Panie MYŚLĄCY inteligentni ludzie tak nie rozmawiają.

  81. ROTFL. Pan “myślący”. Jak już Pan był w stanie wypluć z siebie taki potok bluzgów:

    Co do HDR, gdyby Pan troszke MYŚLAŁ, to doczytałby Pan, że chodzi o pewne konkretne zdjęcie, które podane zostało we wpisie. Zdjęcie to zostało wykonane techniką HDR, a autor wmawia nam, że są to “chemiczne czarne chemtraile”. Jak Pan tego nie widzi, to Pana problem – nie mój.

    prosze o wiecej zdjeci cirrus’a. Najlepiej z rodzinnego albumu.

    No bo oczywiście każdy w rodzinnym albumie specjalnie wkleja zdjęcia cirrusa zamiast “mojego kochanego misia-pysia” lub ciotki Matyldy. Jasne.

    Cholera tyle teraz tych chmur, a jakos sposrod tysiecy zdjec z okresu 1960-1995 nie moge sie doszukac chodz 1/10 tego co “przypadkiem” sfotografowalo mi sie w ciagu ostatnich 8 lat.

    Krótko się Pan tym zajmuje. Co z tego, że panu pokażę zdjęcie cirrusa z 1993 jak i Pan tak powie, że albo za mało krzywy, albo zdjęcie oszukane, albo wykonane przedwczoraj. Wie Pan – ten artykuł nie jest dla maniaków takich jak Pan – jak Panu treść nie odpowiada – proszę nie czytać. Nauczyłem się już, że podobnym Panu nic nie przemówi do rozsądku. Żyje Pan we własnym świecie chemtraili, chipow, kodeksów i masonów. I szczerze powiem – proszę tam zostać. Normalny świat tylko na tym zyska.

    GDZIE JEST TEN BRAK JEDZENIA?? Pytam sie?!!

    Gardziołko od tego krzyczenia Pana nie rozbolało? Acha, jak rozboli to będzie dowód na chemtraile, lub pryskanie grypą? Wygodnie Pan ominął kraje trzeciego świata. Brzuszek najedzony?

    Dzisiaj probuja znowu:
    “ustawa numer HR 875 zakładająca pełną kontrole nad produkcja zywnosci w kraju, licencjonowanie upraw i hodowli oraz utworzenie organu silowego nadzorujacego wykonywanie owego prawa.”

    http://www.govtrack.us/congress/bill.xpd?bill=h111-875

    Gdzie Pan w podanym linku widzi taki tekst? Wycytował Pan tekst, którego w linku nie ma, dlaczego Pan bezczelnie kłamie?

    Oczywiscie- intenret powie nam, ze spotykamy sie wieczorami z ciotka klotka, ktora pracuje w ZUSie i chetnie rozpowiada jak ta organizacja okrada obywateli.
    Internet powie, gdzie aktualnie przebywamy na wakacjach, co robimy etc.
    Niech Pan sobie sprobuje wyobrazic, ze nie kazdy jest takim trollem internetowym jak Pan i nie wiedzie tutaj drugiego zycia.

    O matyldo. Zwykła komórka Pana namierzy z pewną dokładnością, zapewne do około 100 metrów. Jak już mamy taką dokładność – co za problem Pana znaleźć, przecież ONI mają takie możliwości, że ho ho.

    Wie Pan, jak łatwo odróżnić trolla internetowego od zwykłego człowieka? Po tym, że szybko oskarża o trollowanie innych. Pan tu jest przykładem wręcz klasycznym.

    A co do ostatniego zdania- niech Pan nie uzywa zagrywek erystycznych iscie Schopenhauerowskich (osmieszenie tematu badz rozmowcy).

    Zwlaszcza slowo cyklisci utrzymuje mnie w przekonaniu, ze jest Pan czlowiekiem z umyslem ambitnego gimnazjalisty, ktory potrafi obalac wszystkie dowody.

    Wie Pan – jeśli w jednym zdaniu umieści Pan Shopenhauera i erystykę – nie stanie się Pan autmoatycznie inteligentniejszy, niż jest. W rzeczy samej to Pan przypomina tu gimnazjalistę, który próbuje udawać mądrego poprzez używanie mądrych słów. A erystyką pięknie się Pan posłużył powyżej. Prawie zgodnie z definicją. No i podany przez Pana link:

    http://www.youtube.com/watch?v=gZGKECp-rb0

    Czy naprawdę jest Pan takim idiotą, żeby sądzić, że wcześniej takich obrazów nie oglądaliśmy? Wszystkie obrazki w internecie zostały sfałszowane? Proszę bardzo

    Smugi kondensacyjne:
    1940 – znaczek pocztowy
    http://stamp-search.com/images/sie0113sh-contrails.jpg
    1944 – youtube
    http://www.youtube.com/watch?v=wfOrez6q7WM

    I jeszcze:
    http://contrailscience.com/wp-content/uploads/stpauls2.jpeg
    Bitwa o Wielką Brytanię
    http://contrailscience.com/wp-content/uploads/dogfight-over-london.jpg
    I jeszcze
    http://www.youtube.com/watch?v=Q48AEDwFBoY

    Kilka zdjęć cirrusów i cirrostratusów.

    1993
    http://wolkenatlas.de/wolken/wo06604.htm
    1996
    http://wolkenatlas.de/wolken/wo09135.htm
    1997
    http://wolkenatlas.de/wolken/wo10026.htm
    1996
    http://wolkenatlas.de/wolken/wo09047.htm
    1996
    http://wolkenatlas.de/wolken/wo09531.htm

    1985
    http://wolkenatlas.de/wolken/wo00108.htm
    1996
    http://wolkenatlas.de/wolken/wo09135.htm
    1998
    http://wolkenatlas.de/wolken/wo11937.htm
    1993 – zwykły cirrus
    http://wolkenatlas.de/wolken/wo05610.htm
    1993 – zwykły cirrus
    http://wolkenatlas.de/wolken/wo06534.htm
    1990 – zwykły cirrus
    http://wolkenatlas.de/wolken/wo01727.htm
    1992 – zwykły cirrus
    http://wolkenatlas.de/wolken/wo04336.htm
    1989 – cirrostratus
    http://wolkenatlas.de/wolken/wo00341.htm
    1993 – cirrus
    http://wolkenatlas.de/wolken/wo06533.htm

    Nie chce Pan wierzyć w naukowe wyjaśnienia? Trudno. Proszę się podpierać bratem, mamusią, ciotką, wujkiem – kim Pan sobie chce. Faktów Pan nie obali. A jeśli już Pan tak koniecznie chce wierzyć w spisek NWO, masonów i gimnazjalnych cyklistów – proszę się zakopać łaskawie pod ziemię i nie zabierać innym czasu swoimi paranoicznymi urojeniami. Nie da się Pan przekonać? Nie wierzy Pan w moje wyjaśnienia – proszę wracać na grypa666 i nie zawracać mi dupy.

  82. tak sobie czytam i czytam Wasze posty analizując je i nie popadając w skrajność po przeczytaniu wcześniejszych argumentów Pana Piotra D. Ale z tego co widzę to ludzie którzy są za chemtrails mają jednak też bardzo mocne argumenty !!!

    pokaże Wam coś :)

    wchodzimy na http://www.sat24.com/pl klikamy po lewej na “more” ustawiamy datę na 20.IX.2009 godzina 7:00 potem zdjęcie z 8:00, 9:00,10 i 11 :) skąd taka data ? otóż weekend spędziłem ze znajomymi w górach jak widać była piękna pogoda i bezchmurne niebo

    w sobotę zwróciłem uwagę na mnóstwo smug na niebie ale nie przesadzając żebym cały dzień leżał na materacu i obserwował zjawisko. W niedziele natomiast mieliśmy wracać przed południem – od samego rana godz 8:30-9:00 do godz 15:30 obserwowałem niebo !!!

    jak widać na ww stronie poranne zdjęcia już wskazują na obecność smug lecz tylko do godz 11 !!! ja jak i zarówno 3 znajomych która wracała ze mną samochodem może potwierdzić że niebo do godz 15:00 wyglądało jak na zdjęciu zrobionym o godz 9:00

    do czego zmierzam? zdjecie satelitarne z godz 11:00 już nie wskazuje nawet na obecność mgiełki co jest widoczne na zdjeciu z godz 10:00 – PYTANIE dlaczego na niebie wyraźnie widoczne były smugi do godz 15:30, a na zdjęciach satelitarnych od godz 11:00 niebo juz jest czyste i przejrzyste ???(na wszelki wypadek zrobie screeny zdjęć:)

    dla ciekawskich zabawka – radar http://radar.piopawlu.net/ można sobie poobserwować samoloty jak i ich tory lotów porównując z tymi na niebie w pogodny dzień;)

  83. @Cichy

    Ja tam 20-go nie widze smug, tylko ławice cirrus.

    zresztą – jak już pisałem, da się to przewidzieć za pomocą modelu numerycznego. Potrzebne jest do tego parę pogodnych dni nad Polską. Można wtedy porównać, czy nad obszarem naszego kraju smugi widać tam, gdzie model wskazuje wyższą wilgotność w pasie 350-250mb.

  84. bartolomiu75 napisał:

    Drogi Panie MYŚLĄCY inteligentni ludzie tak nie rozmawiają.

    Widzi Pan, on się podpisał “Myślący”, nie “inteligentny”. Myśleć, to i małpa potrafi.

  85. @Piotr Djaków

    no i własnie do tego zmierzam – Pan mi mówi ze nie widzi smug a ja ewidentnie wiem co widziałem na własne oczy i wiem że te “cirrusy” to są smugi powstałe po przelocie samolotów! tak jak wczesniej napisałem obserwowałem niebo od rana do godz 15:30 i cały czas było pokryte smugami z samolotów tak jak na zdjęciach satelitarnych z godz 7:00
    pomimo że o godz 15:00 ten samo obraz widoczny był na niebie – na zdjęciach ze strony sat24 teego nie ma – dziwi mnie to troszke skoro ja i moi znajomi widzielismy to na własne oczy :/

  86. cichy napisał:

    @Piotr Djaków
    no i własnie do tego zmierzam – Pan mi mówi ze nie widzi smug a ja ewidentnie wiem co widziałem na własne oczy i wiem że te “cirrusy” to są smugi powstałe po przelocie samolotów! tak jak wczesniej napisałem obserwowałem niebo od rana do godz 15:30 i cały czas było pokryte smugami z samolotów tak jak na zdjęciach satelitarnych z godz 7:00
    pomimo że o godz 15:00 ten samo obraz widoczny był na niebie – na zdjęciach ze strony sat24 teego nie ma – dziwi mnie to troszke skoro ja i moi znajomi widzielismy to na własne oczy :/

    Na zdjęciach satelitarnych smugi najlepeiej są widoczne rano, lub wieczorem – istotny jest kąt padania promieni słonecznych. Proszę zauważyć, że nie twierdzę, że smug wtedy nie było – tylko, że nie widać ich na zdjęciu satelitarnym.

    Dodatkowo proszę zauważyc, że “chemtrailowcy” często mylą ze smugami naturalne chmury cirrus:

    http://www.meteomodel.pl/BLOG/wp-content/uploads/2009/11/chemtrail1_cifib.jpeg

    A takie chmury można znaleź w atlasie chmur z 1905 roku:

    http://www.meteomodel.pl/BLOG/wp-content/uploads/2009/11/16-Band-Cirrus-Cirrus-Vittatus.JPG

  87. Jeszcze jedno:

    Komentarze “myślącego” puściłem, choć większość moderatorów by je usunęła. Jednak na następne komentarze w tym tonie sobie nie pozwolę – żeby tu nie było niejasności i podejrzeń o cenzurę. Rzeczowa dyskusja – jak najbardziej wskazana, komentarze w stylu “myślącego” jak najbardziej nie.

  88. cirruski i ich tworzenie doskonale widac na zdjeciach z godz 15,16,17 – szybkie przewiniecie. to co jest od godz 7 do 9 lekko 10 to sa smugi z samolotow i gwwarantuje ze na niebie byly widoczne do godz 15

    obserwuje smugi juz od maja zdecydowanie potrafie rozróznić je ze zdjęciami chmurek powyżej, siedzialem troszke na radarze i wiem że samoloty korzystaja ze stalych korytarzy lotniczych – kwestia obserwacji na ktora nie mialem czasu – usiąść na dachu z lapem w pogodny dzien i zobaczyc czy samoloty pozostawiajace ewidentne smugi są widoczne i czy korzstaja z korytarzy.

    widoczność takiego samolotu w pogodny dzien to promień okolo 70-85 km, używając przy tym lornetki na czubku wieżowca oczywiście promień znacznie się powiększy.

    pytanko dlaczego widac te cirruski w godz 15-17 skoro kąt padania promieni słonecznych temu nie sprzyja?

  89. cichy napisał:

    pytanko dlaczego widac te cirruski w godz 15-17 skoro kąt padania promieni słonecznych temu nie sprzyja?

    Cirrusy zajmują znacznie większy obszar. Do tego należy dodać, że napisałem iż rano są widoczne NAJLEPIEJ, a nie, że widoczne są tylko rano.

    cichy napisał:

    cirruski i ich tworzenie doskonale widac na zdjeciach z godz 15,16,17 – szybkie przewiniecie. to co jest od godz 7 do 9 lekko 10 to sa smugi z samolotow i gwwarantuje ze na niebie byly widoczne do godz 15

    20-go mieliśmy zachmurzenie związane z odsuwającym się na wschód ciepłym frontem atmosferycznym, który widać na analizie z 00UTC:
    http://www2.wetter3.de/Archiv/DWD/09112000_DWD_Analyse.gif

    Smugi kondensacyjne z satelity z reguły wyglądają dużo bardziej subtelnie:
    http://www.meteomodel.pl/cache/noaa200904240951.jpg

    Na sat24 ciężko je czasem złapać.

  90. @Piotr Djaków

    “Cirrusy zajmują znacznie większy obszar. Do tego należy dodać, że napisałem iż rano są widoczne NAJLEPIEJ, a nie, że widoczne są tylko rano.”

    owszem ale tam było widac tworzenie się.

    “20-go mieliśmy zachmurzenie związane z odsuwającym się na wschód ciepłym frontem atmosferycznym, który widać na analizie z 00UTC:
    http://www2.wetter3.de/Archiv/DWD/09112000_DWD_Analyse.gif

    analiza jest z dnia 20.11.2009 a rozmawialiśmy o 20.09.2009 – 2 miesiące różnicy więc nie wiem czy to zwykła pomyłka i czy oglądał Pan dobre zdjecia na sat24.

  91. Faktycznie, ma Pan rację. 20 września cały południowy zachód był w smugach. Wielka szkoda, że to już 2 miesiące temu i nie mogę wykonać prognozy numerycznej.

    Proszę zauważyć, że o ile o 08UTC (10-naszego czasu) smugi są doskonale widoczne, o tyle o 10UTC już nie. Proszę zobaczyć fragment sondażu aerologicznego z tego dnia:

    00UTC
    [code]
    247.0 10748 -52.5 -57.5 55 0.07 95 19 329.0 329.3 329.0
    244.0 10828 -53.0 -57.9 55 0.06 95 19 329.4 329.7 329.5
    242.0 10881 -53.3 -58.1 56 0.06 96 20 329.8 330.0 329.8
    213.0 11691 -58.9 -63.9 53 0.03 105 31 333.2 333.4 333.2
    200.0 12090 -61.7 -66.7 51 0.02 100 31 334.9 335.0 334.9
    186.0 12534 -64.5 -69.2 52 0.02 90 33 337.4 337.5 337.4
    [/code]
    o tej porze w warstwie 10-12 km mamy średnio ponad 50% wilgotności – zapewne jest to związane z porą nocną, oraz z podejściem ciepłego frontu atmosferycznego od zachodu (co widać na Pana analizie).

    o 12UTC:
    [code]
    276.0 10012 -46.6 -55.5 36 0.08 170 21 327.3 327.6 327.3
    254.0 10557 -51.1 -58.1 43 0.06 149 28 328.5 328.7 328.5
    250.0 10660 -51.3 -58.3 43 0.06 145 29 329.7 329.9 329.7
    248.0 10711 -51.7 -58.6 43 0.06 145 27 329.9 330.1 329.9
    200.0 12080 -61.3 -67.3 45 0.02 150 35 335.5 335.6 335.5
    192.0 12331 -62.8 -68.8 44 0.02 145 37 337.1 337.2 337.1
    [/code]
    Mamy spadek do około 40-paru procent. Jest to wystarczające, aby smugi się pojawiały (generalnie wartości > 40% sprzyjają, mniejsze mniej) – stąd mniemam, że mimo iż nie było ich dobrze widać na sat24, to jednak były widoczne z ziemi. Tymczasem na zdjęciu z 8UTC widać, że smugi są głównie na Dolnym Śląsku. To logiczne, bo w Warszawie wilgotność była mniejsza:

    [code]
    268.0 10224 -47.1 -56.1 35 0.07 130 10 329.3 329.6 329.3
    250.0 10680 -50.7 -58.7 38 0.06 100 10 330.6 330.8 330.6
    248.0 10732 -51.1 -59.0 39 0.05 105 10 330.7 330.9 330.7
    246.0 10784 -51.6 -59.2 40 0.05 120 10 330.8 331.0 330.8
    230.0 11218 -55.3 -61.3 47 0.04 117 14 331.5 331.7 331.5
    202.0 12037 -60.5 -68.4 35 0.02 110 21 335.8 335.9 335.8
    200.0 12100 -60.9 -68.9 34 0.02 110 21 336.2 336.2 336.2
    [/code]

    Tylko w jednej warstwie przekraczała znacznie 40% – co prowadzi do wniosku, że samolot lecący na około 11,2km zostawi trwałą smugę, natomiast ten lecący na około 10.8km już nie.

    Następnego dnia o 12UTC szansa na rozległe smugi we Wrocławiu była już mniejsza, gdyż wilgotność spadła o kolejne kilka procent:

    [code]
    257.0 10471 -51.3 -58.3 43 0.06 219 29 327.1 327.3 327.1
    250.0 10650 -52.3 -60.3 37 0.05 220 29 328.2 328.4 328.2
    217.0 11545 -57.6 -66.3 32 0.02 215 37 333.5 333.6 333.5
    200.0 12060 -60.7 -69.7 30 0.02 210 33 336.5 336.6 336.5
    192.0 12314 -62.3 -71.3 29 0.01 210 35 337.9 337.9 337.9
    [/code]

    I rzeczywiście, na obrazie z 21 września, 8UTC już ich tak nie widać, jak dnia poprzedniego

    Sondaże z tych dni ma Pan tutaj (Wrocław):
    http://weather.uwyo.edu/cgi-bin/sounding?region=europe&TYPE=TEXT%3ALIST&YEAR=2009&MONTH=09&FROM=2000&TO=2200&STNM=12425

    Warszawa/Legionowo ma numer stacji 12374.

  92. Faktycznie coraz bardziej przekonuje mnie Pan do swoich racji
    Generalnie musze kiedyś poświęcić cały dzień podczas ładnej pogody i przeanalizować sobie wszystko na raz, łacznie z obserwacją radaru samolotów i pomiarów meteorologicznych, do tego zwerbuje kilku znajomych z rożnych regionow kraju dla porownania :)

  93. Że też Ci się chce Piotrze. Uzupełnisz braki wiedzy u jednego – na jego miejsce wskoczy dwóch “myślących abstrakcyjnie z otwartymi umysłami” ;-)

  94. cichy napisał:

    Faktycznie coraz bardziej przekonuje mnie Pan do swoich racji
    Generalnie musze kiedyś poświęcić cały dzień podczas ładnej pogody i przeanalizować sobie wszystko na raz, łacznie z obserwacją radaru samolotów i pomiarów meteorologicznych, do tego zwerbuje kilku znajomych z rożnych regionow kraju dla porownania

    Problem polega na tym, że zapewne jeden dzień nie wystarczy. Miałem się kiedyś zająć dokumentacją, czyli:

    – zebrać co najmniej 100 dni w roku, gdzie cały obszar Polski jest pogodny – dzięki czemu smugi widać na satelicie (tak jak pana przykład z września)
    – Porównać dane z prognozą numeryczną
    – Porównać dane z sondażami

    Jest to gigantyczna robota, zapewne na rok, albo i dłużej. Generalnie nie chce mi się za bardzo tego robić. Dlaczego? A no dlatego, że obawiam się (nie bez powodu, jak widać w komentarzu “myślącego”), że cała ta praca pójdzie na nic. Po prostu tacy, jak on mają za nic to co ktoś robi, jeśli się uprą, że 1+3 = 6, to żadna siła ich nie przekona, że jest inaczej.

  95. Piotrze szkoda czasu na wypatrywanie smug na niebie ,jest wiele ciekawszych zjawisk w atmosferze którym warto się przyglądać

  96. Trochę szkoda, ale jeszcze jedna część powstanie. Nie wiem kiedy, bo nie mam na to zbytnio czasu aktualnie.

  97. To witam w klubie :) Co prawda mi sie nazbieralo za co innego wiec nie mowie o sobie, ale to nie zmienia faktu, ze krok po kroku eliminuje sie na tym forum wszelkie glosy rozsadku, a juz szczegolnie ludzi z okreslona wiedza, mogaca osmieszac teorie spiskowe. A forum zarzadza smietanka ezoterykow schizofrenikow z kolorowymi migajacymi avatarkami.

  98. Panie Piotrze
    Dziękuję za Pana tekst i gratuluję cierpliwości.
    To, że amerykanie są głupi to wiadomo, ale ża i nam społeczeństwo tak zdziczało by takie durnoty spiskowe powtarzać, ba pokłądać w nich wiarę to już jest tragedia. Cieszę się, że są jeszcze ludzie, jak Pan, którym chce się tym kretynom próbować trochę oleju do głowy wlać skoro ani rodzice ani szkoła tego nie uczyniły. Pokolenie discopolo i seriali telewizyjnych…

  99. Dziękuję za ciekawą dyskusję.
    Myślę, że ludzie po prostu bywają bardzo naiwni,
    i lubią wierzyć w to, w co chcą wierzyć.
    Afera “Ambergold”, kradzieże na wnuczka, obiecanki polityków…
    I tak samo taki jeden boi się chemtrails, a truje się papierosem, albo tłustym żarciem…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com