Liczba dni z temperaturą maksymalną wyższą od 95 percentyla

Liczba dni z temperaturą maksymalną wyższą od 95 percentyla

Poniżej przedstawiamy dotychczasową liczbę dni na wybranych stacjach, w których temperatura maksymalna przekroczyła 95 percentyl. Mała uwaga: 95 percentyl dla danego dnia wyliczono w oparciu o dane z lat 1981-2017 dla tegoż dnia ± 3 dni.

Na wszystkich stacjach liczba takich dni znacznie przekracza normę, na niektórych jest rekordowa (do ostatniego dnia z którego posiadamy dane).

Gwałtowne załamanie pogody

Gwałtowne załamanie pogody

Front atmosferyczny odpowiedzialny za nadchodzące duże ochłodzenie właśnie wkracza nad obszar naszego kraju i znajduje się obecnie w zachodniej części Niziny Szczecińskiej. Spodziewamy się na nim bardzo dużego ochłodzenia – o ile dziś temperatura maksymalna w południowej części Polski przekroczy najprawdopodobniej 32°C, o tyle w dniu jutrzejszym w tym samym regionie kraju będzie o około 15° chłodniej.

Burze, które wystąpią na tym froncie również mogą być groźne, przynosząc silne porywy wiatru (ponad 25-27 m/s), a nawet opady dużego gradu. Bardzo interesująco (ale niestety również groźnie) przedstawiają się jutrzejsze prognozy dla północnej części Polski, a szczególnie dla miejscowości położonych nad samym morzem, gdzie model UMPL (ICM) nie wyklucza… opadów deszczu ze śniegiem. Dodatkowo wystąpić tu mają burze z bardzo silnym wiatrem, którego porywy przekraczać by miały nawet 30 m/s.

Poniżej: mapy rodzaju opadu i porywów wiatru (źródło: ICM, http://mapy.meteo.pl/).

Poniżej: meteogramy dla Darłowa, Mielna i Ustki (źródło: ICM, http://mapy.meteo.pl/).

Wg modelu ICON-EU gradient temperatury między Polską północną, a obszarami położonymi w głębi kraju sięgnie około godziny 16 czasu lokalnego nawet 20°C.

W dniu jutrzejszym na Dolnym Śląsku o godzinie 14:00 czasu lokalnego będzie od 13 do 15°C, około 17°C chłodniej, niż dziś.

Również ten model sugeruje wystąpienie największych opadów w północnej części kraju, jednak nie prognozuje on aż tak “szalonej” pogody, jak model UMPL. Dziś w kraju porywy wiatru związane z przemieszczającymi się na chłodnym froncie burzami nie powinny wg niego przekroczyć 25 m/s, a jutro powinny być jeszcze słabsze.

Poniżej: porywy wiatru oraz narastająca suma opadu wg modelu UEMS.

Podsumowując: w najbliższych godzinach czeka nas pogoda bardzo dynamiczna: dziś nad naszym krajem przechodził będzie chłodny front atmosferyczny z potencjalnie gwałtownymi burzami z silnymi porywami wiatru i gradem. Za tym frontem temperatura obniży się o kilkanaście stopni, jutro w wielu miejscach zrobi się wręcz jesiennie. Jutro od rana nad samym morzem (szczególnie w środkowej części Wybrzeża) można się spodziewać kolejnych silnych przelotnych opadów i burz z bardzo silnymi porywami wiatru. Plażę lepiej sobie na jakiś czas odpuścić.

 

Ochłodzenie

Ochłodzenie

W najbliższych dniach czeka nas kontynuacja gorącej, a w czwartek nawet upalnej pogody. Jednocześnie w tenże czwartek od północnego zachodu nasunie się nad obszar Polski chłodny front atmosferyczny, który przyniesie dość radykalną zmianę pogody.

Zmianę doskonale obrazuje poniższa prognoza modelu UMPL (źródło: mapy.meteo.pl).

Czwartkowego popołudnia strefa burz (które miejscami mogą być gwałtowne, z porywistym wiatrem osiągającym w porywach 25-27 m/s i gradem) będzie się przesuwać z północnego zachodu w głąb kraju. Za nimi napłynie do nas zdecydowanie chłodniejsze powietrze i niewykluczone, że czeka nas najpoważniejsze od ponad dwóch miesięcy ochłodzenie.

Poniżej: mapa rozkładu temperatury o 16UTC w czwartek (model ICON-EU).

Po upalnym czwartku, w piątek temperatury wzrosną już jedynie do 11-13°C na Nizinie Szczecińskiej, i ok. 18°C w głębi kraju. Pojawią się również przelotne opady deszczu, które jednak nie mają być zbyt intensywne.

W sobotę już nieco cieplej – od 15 do 21-22°C, jednakże w nocy z soboty na niedzielę niewykluczone są znaczne spadki temperatur, nawet poniżej 5°C.

W niedzielę nadal miejscami bardzo chłodno – od 15-17°C na zachodzie kraju, do 23°C w centrum. Cieplej zacznie się robić stopniowo od poniedziałku, a we wtorek temperatury w zachodniej części kraju ponownie miałyby przekroczyć 25°C. Dalszy przebieg pogody jest trudny do określenia z uwagi na odległy termin. Modele zdają się obecnie skłaniać ku powstaniu ośrodka wyżowego w zachodniej Europie, który docelowo zagwarantowałby nam stosunkowo wysokie temperatury (taką opcję lansuje ECMWF). Dalszy rozwój tej sytuacji jest jednak niepewny.

Suma opadu w roku 2017

Suma opadu w roku 2017

Rok 2017 zapamiętamy jako wyjątkowo wilgotny, szczególnie w północnej Polsce, gdzie suma roczna opadów w wielu miejscach przekroczyła 1000 mm, dochodząc lokalnie aż do 1300 mm. Obszar z sumą opadu niższą od 700 mm był stosunkowo niewielki i objął głównie Dolny Śląsk, Wielkopolskę, południową część województwa kujawsko-pomorskiego, Lubelszczyznę i część województw podkarpackiego i świętokrzyskiego. Najwyższe sumy na nizinach notowano w Polanowie (1343 mm) i Łobzowie (1322 mm).

W Polanowie wszystkie sumy miesięczne od czerwca włącznie przekraczały 100 mm. Rok 2017 nie był tu jedynym z sumą roczną przekraczającą 1000 mm, ale mimo to był zdecydowanie najwilgotniejszy. Do tej pory rekord należał do roku 1981 (1151 mm), został on w 2017 pobity o niemal 200 mm. Co ciekawe, o ile liczba dni z opadem >= 0.1 mm i >= 1.0 mm nie była rekordowa, o tyle padł rekord liczby dni z wyższą sumą: >= 5 mm (82), >= 10 mm (46), >= 20 mm (15), >= 30 mm (7, tyle samo co w 2000).

Na północy Polski obserwujemy w ostatnich dziesięcioleciach wzrost rocznej sumy opadów. We wspomnianym Polanowie w latach 1951-1980 i 1961-1990 notowano zwykle ok. 780 – 800 mm opadu w ciągu roku. W latach 1991-2017 suma ta wzrosła do ok. 860-880 mm. W Polsce południowej zaś sumy opadów w wielu miejscach maleją.

Zimna noc z przymrozkami

Zimna noc z przymrozkami

Zgodnie z przewidywaniami temperatura minimalna spadła tej nocy poniżej 5°C, a w Gołdapi notowano ledwo nieco ponad 0°C. Oczywiście w związku z tym temperatura przy gruncie była znacznie niższa i w wielu miejscach spadła poniżej 0°C, w rzeczonej Gołdapi było poniżej -3°C. Raczej nie odnotowano ujemnej temperatury na standardowej wysokości 2m, a ta w czerwcu zdarza się dosyć często: w latach 1951-2017 było 29 czerwców z temperaturą minimalną niższą na nizinach od 0°C. W 2016 -2.4°C notowano w Biebrzy 10 czerwca.

Ochłodzenie nie będzie długie, już dzisiaj temperatura na krańcach zachodnich Polski ma dość znacznie przekroczyć 20°C, zaś jutro ponownie gorąco, przy czym póki co tylko w zachodniej części Polski.

Maj 2018: Sztokholm

Maj 2018: Sztokholm

Jak już wcześniej wspomnieliśmy, maj 2018 był szczególnie ciepły w Skandynawii. W Sztokholmie średnia temperatura maja wg danych SMHI wyniosła 16.1°C i była aż o 2.2°C wyższa od dotychczasowego rekordu z 1993.

Średnia temperatura maja w latach 1981-2010 wynosiła w Sztokholmie 11.3°C, co oznacza że anomalia temperatury tegorocznego maja to +4.8°C. Niestety nie zeszły jeszcze dane ze wszystkich stacji meteorologicznych na terenie Szwecji, nie możemy więc stwierdzić, czy gdzieś odchylenia nie były jeszcze wyższe. Wg depesz CLIMAT przekazanych przez szwedzki SMHI nieco wyższe odchylenia od normy panowały w Karlstad i Jonkoping.

Maj w Polsce rekordowo słoneczny

Maj w Polsce rekordowo słoneczny

Maj był nie tylko rekordowo ciepły, ale i w wielu miejscach rekordowo słoneczny. Suma usłonecznienia dobowego niemal w całym kraju przekroczyła 300 godzin. We Wrocławiu było to 324h (dotychczasowy rekord to 315h). Rekord nie padł m.in. w Opolu, gdzie tego maja odnotowano 304h usłonecznienia (1999 = 313h). W Zielonej Górze usłonecznienie wyniosło 321h (dotychczasowy rekord to 294h z 2011). Zdecydowanie najwyższe sumy usłonecznienia notowano w Polsce północnej. W Ustce było to 387h (rekord to ok. 350h), w Łebie 386h (poprzedni rekord to 357h z 2008). Aż 397 godzin usłonecznienia notowano na Helu (poprzedni rekord 337h, 2008). Był to tu maj nie tylko rekordowo słoneczny, ale i rekordowo suchy. Na Helu spadło zaledwie 8.9 mm opadu, dotychczasowy najsuchszy maj to maj 1978 z sumą opadu równą 14.9 mm. Padły więc na Helu aż trzy różne rekordy (co najmniej): był to maj rekordowo ciepły (14.3°C, poprzedni rekord 14.1°C z 1993), rekordowo słoneczny (397h) i rekordowo suchy (8.9 mm).

Pogoda w Polsce do 29 maja włącznie

Pogoda w Polsce do 29 maja włącznie

Średnia temperatura maja 2018 w Warszawie do 29 maja włącznie osiągnęła już 17.9°C. O zaledwie 0.1°C chłodniej było w Legionowie. 17.4°C notowaliśmy we Wrocławiu i Poznaniu. W chwili obecnej maj 2018 jest drugim najcieplejszym majem w całej serii pomiarowej od 1781 r.

Nawet w Suwałkach średnia temperatura maja wzrosła już do 16.4°C (w latach 1951-2018 najwyższe średnie miesięczne notowano tam w 1963: 15.6°C, 1993: 15.2°C, 2002: 15.5°C i 2013: 15.0°C). Wczorajsze wysokie temperatury w Łebie podniosły średnią temperaturę maja do 13.4°C (rekord to 13.9°C z 1993). 0.1°C brakuje do pobicia rekordu z 1963 r. w Białymstoku (1963, 16.4°C).

Wczorajsza anomalia temperatury dobowej uśredniona do obszaru całego kraju wyniosła aż +6.9°C, co podniosło średnią anomalię miesięczną do +3.02°C. Tym samym jest to obecnie drugi najcieplejszy maj w serii pomiarowej, a do wyrównania rekordu z 1889 brakuje 0.17°C. Należy pamiętać, że jest to ocena wstępna i nawet do końca I dekady lipca możemy nie być pewni, czy ów rekord padł, gdyż różnice pomiędzy majem 1889 a majem 2018 będą bardzo niewielkie.

Anomalia roczna do dnia wczorajszego wyniosła +1.12°C.

 

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com