Author: admin

Zima 2017/18 – prognozy ECMWF

Zima 2017/18 – prognozy ECMWF

Okazuje się, że do grona modeli sezonowych prognozujących raczej ciepłą zimę dochodzi model używany przez ECMWF, który prognozuje, że szanse na tegoroczną zimę z temperaturami wyższymi od normy są na poziomie 70-80%. Sierpniowe prognozy ECMWF sugerowały jeszcze, że być może styczeń będzie chociaż zbliżony do normy wieloletniej, jednak w prognozach wrześniowych się z tego zupełnie wycofano. Niestety – dostęp do sezonowych prognoz ECMWF jest limitowany, nie możemy więc tu pokazać poszczególnych map źródłowych. Na szczęście ktoś, kto do takowych map dostęp posiada pokusił się o ich interpretację, którą możemy sobie obejrzeć tutaj.

Jak sam autor przyznaje, sygnały są słabe i trudne do interpretacji. Poniżej prezentujemy parę map z zaprezentowanego materiału wideo.

Pierwsza (powyższa) mapa przedstawia anomalię wysokości geopotencjalnej 500hPa uśrednioną dla miesięcy zimowych (grudzień-luty). Wygląda na to, że ECMWF nie wróży nam na zimę jakiejś trwalszej blokady na Atlantyku, wręcz przeciwnie. Taka mapa nie wróży dobrze tak ochoczo ogłaszanej przez media zimie stulecia.

Kolejna mapa to prognozowane anomalie ciśnienia zredukowanego do poziomu morza. Rzeczywiście, jak sam autor filmu przyznaje mapa nie wiele nam mówi po za tym, że nad Skandynawią miałyby przeważać układy niskiego ciśnienia. Wydaje nam się, że właściwą interpretacją byłyby tu przeważające układy niskiego ciśnienia w północnej części kontynentu i wysokiego ciśnienia w południowej Europie. Znów mało zimowy układ, choć sygnał przedstawiony na mapie jest wyjątkowo słaby.

 

No i mapa ostatnia, przedstawiająca prognozowane anomalie temperatury powietrza. Niemal w całej Europie (może za wyjątkiem Portugalii, Hiszpanii i Szkocji) miałaby to być zima bardzo ciepła. To już trzeci model sezonowy (po CFSv2 i MetOffice), który prognozuje, że nadchodząca zima w Europie do najchłodniejszych raczej należeć nie będzie, co w sposób wyraźny kłóci się z ostatnimi doniesieniami mediów w Polsce.

W chwili obecnej chyba żaden model sezonowy nie widzi zimy zimnej. Należy jednak cały czas pamiętać, że wciąż mówimy o prognozach, które obarczone są olbrzymią niepewnością. Owszem, fakt że modele sezonowe są ze sobą zgodne, jest sporą przesłanką za tym, że zima będzie jednak ciepła, jednak wcale tego nie przesądza. Poniżej przedstawiamy mapy anomalii temperatur oparte o model ECMWF z sierpnia.

Jak widać (i jak wspomnieliśmy już na początku), wcześniejsze prognozy dawały szanse na styczeń w pobliżu normy, nadal jednak zima jako całość miała być ciepła. Kolejne prognozy sezonowe ECMWF pojawią się w październiku, może wtedy będziemy mieć więcej jasności co do nadchodzącego sezonu zimowego. Biorąc pod uwagę ostatnie szaleństwa medialne na jego temat, weryfikacja wszystkich tych prognoz będzie szalenie ciekawa.

A tymczasem póki co nie widać zapowiadanego już na początek października pierwszego uderzenia zimy. Model CFSv2 prognozuje październik jako ciepły, chłodno miałoby być pomiędzy 15 a 21 października (choć też bez jakichś skrajnie ujemnych anomalii). Jedną z cech charakterystycznych nadchodzącej rzekomo zimy stulecia miałoby być jej wyjątkowo szybkie nadejście. Ten fragment medialnych doniesień będzie do zweryfikowania już w najbliższym miesiącu.

Poniżej: prognoza CFSv2 na 8 – 21 października 2017

Smutek budzi jedynie fakt, że w przypadku ciepłej zimy 2017/18 oberwie się wszystkim modelom sezonowym i synoptykom. Przeciętny Kowalski nie będzie się zastanawiał nad źródłami prognoz o zimie stulecia i czy miały one w ogóle jakikolwiek sens. Zamiast obarczyć winą media, które rozpowszechniają niesprawdzone informacje, z pewnością winę tę przerzuci na tych którzy prognozy pogody przygotowują zawodowo. Niewykluczone, że pojawi się wersja iż to IMGW ową prognozę wysunęło – w takich przypadkach przeciętni ludzie stosują wobec synoptyków odpowiedzialność zbiorową.

 

Koniec świata: jak go spędziliście?

Koniec świata: jak go spędziliście?

Sobota, 23 września. Dzień, w którym świat miał się (znowu) skończyć, przynajmniej wg Davida Meade, numerologa, który pilnie studiując Biblię stwierdził, że świat ma się rychło ku końcowi. Co więcej, koniec ten przewidział właśnie na sobotę, 23 września. Meade całą rzecz raczył wyjaśnić oczywiście w swojej książce (którą możecie kupić za jedyne $4.91 na Amazonie). Otóż pierwszym znakiem zwiastującym nadchodzący koniec miało być całkowite zaćmienie słońca z 21 sierpnia (być może koniec świata miał dotyczyć USA, bowiem głównie tam było ono widoczne, dlaczego my, Polacy, mamy cierpieć za to, co widzieli Amerykanie, hmmm?).

Resztę Meade “wyczytał w biblijnym kodzie i księgach Nowego Testamentu” (to samo źródło mówi co prawda, że nikt nie zna dnia ni godziny, nawet sam Chrystus, ale któż by się tym przejmował). 23 września na niebie miał się pojawić znak: jak czytamy na wielu portalach, ma to być “Wizja Niewiasty obleczonej w Słońce, mającej Księżyc pod stopami, a na głowie wieniec z dwunastu gwiazd”. Niewiasta owa miała ukazać się podobno przed powtórnym nadejściem Mesjasza. W sobotę na tle Gwiazdozbioru Panny mieliśmy Słońce (nie tylko zresztą w sobotę, ale to nic), “u stóp” gwiazdozbioru mieliśmy sierp Księżyca, zaś wieniec ów stanowić miały widoczne na co dzień gwiazdy wespół z planetami.

Zdjęcie ilustracyjne wg. Wprost.

Już w ostatnich dniach Meade zaczął się ze swej apokaliptycznej wizji wycofywać. W chwili obecnej twierdzi on, że o żadnym końcu nie było mowy (choć mowa była, za jedyne $4.91 możecie się o tym przekonać). W ostatnich dniach mówił, że “Nibiru będzie jedynie widoczna”, a teraz że “To nie koniec świata, tylko koniec świata jaki znamy” oraz że “znaczna część świata nie będzie już taka sama na początku października”. Zamiast końca świata mamy mieć szereg nieszczęść, które ów świat zmienią. Jest to niemal identyczne odwracanie kota ogonem, jaki uskuteczniali maniacy końca sprzed 5 lat. Najwyraźniej 5 lat to za mało, by niektórzy przyjęli do wiadomości, że Nibiru zwyczajnie nie istnieje (w sensie zagrażającej Ziemi planecie o takiej orbicie, nie jest wykluczone, że gdzieś za orbitą Plutona znajduje się duża planeta, której jeszcze nie znamy). Jest również pewne, że to nie ostatni Koniec Świata związany z Nibiru, o jakim przyszło nam słyszeć. Tego typu (dość przecież istotne z naszego punktu widzenia) wydarzenie jest prognozowane w zasadzie niemal co roku. Dodatkowo mamy też folklor lokalny w postaci szeregu przepowiedni zwiastujących tragiczne wydarzenia – do tej pory mieszkańcy Kłodzka wspominają przepowiednię niejakiego Filipka dotyczącą kłodzkiego lwa. Co prawda nikt nie ma pojęcia co ma oznaczać “spotkanie trzech dziewiątek”, ale bez obaw, z pewnością w przypadku kolejnej wielkiej powodzi coś się da pod to podpiąć. Niemal zawsze tego typu sprawy są chętnie podchwytywane przez media, które doskonale zdają sobie sprawę, że są one bardzo “klikalne”.

W związku z powyższym mamy pytanie – jak spędziliście Koniec Świata? Był udany? Byliście na grzybach? Odpowiedzcie w komentarzach. U nas padało, nie taki Koniec Świata sobie wymarzyliśmy :(

Czy uważasz koniec świata za udany?

View Results

Loading ... Loading ...

P.S.

Jeśli ten tekst się nie pojawi w niedzielę, być może to oznacza, że koniec jednak nastąpił, a my zrobiliśmy z siebie idiotów. Ale na szczęście nikt się już o tym nie dowie :D

UFO nad Wyspami Kanaryjskimi ;)

UFO nad Wyspami Kanaryjskimi ;)

Rzecz jasna wcale nie o UFO tu chodzi, a o dość interesująco wyglądającą chmurę Altocumulus Lenticularis. Chmury tego rodzaju stosunkowo często brane są przez laików za statki kosmiczne z innej planety, lub wyimaginowane efekty działania HAARP (podobnie rzecz ma się z Pileusem nad chmurą Cumulonimbus, szczególnie jeśli jest zabarwiona na tęczowo – wtedy to bez wątpienia efekt chemtraili). Poniżej zdjęcia chmury soczewkowatej zarejestrowane 20 września nad Wyspami Kanaryjskimi (Źródło: Severe Weather Europe / Facebook).

Read More Read More

Sobotnie informacje #1

Sobotnie informacje #1

Porcja informacji na temat zmian na naszej stronie.

  • Dodano opcję tworzenia map synoptycznych dla dowolnego terminu. Odpowiednia ikona znajduje się tuż nad tabelą. Z oczywistych względów działa to tylko przy wyświetlaniu danych dla pojedynczego terminu z całej Polski
  • Przy okazji opcji z mapą synoptyczną dodano możliwość wyeksportowania danych do pliku CSV
  • Poprawiono zachowanie się strony z danymi pomiarowymi – teraz opcja wyboru stacji jest na wszystkich stronach, co umożliwia wybranie odpowiedniego rodzaju danych
  • Strona została zoptymalizowana pod kątem szybkości działania
  • Zmieniono layout strony głównej i większości podstron
  • Dodano opis kodu SYNOP-FM12
  • Dodano FAQ do danych pomiarowych
  • Aktualne dane pomiarowe są obecnie dodatkowo zasilane z depesz BUFR i Ogimetu
  • Zmieniono tabele GFS – teraz dostępne są tylko ze strony głównej. Pod starym adresem pozostawiono przekierowanie
  • Liczba postów na blogu: 13 (od zeszłej soboty włącznie)
  • Zaktualizowano dane w “wczorajszych temperaturach ekstremalnych

W planach są zmiany w mapach z modeli numerycznych, jak również zmiana tabel w modelach ARPEGE, HIRLAM i ICON. Trwają pracę nad dodaniem historycznych sondaży aerologicznych.

 

 

Zima stulecia- festiwal głupoty

Zima stulecia- festiwal głupoty

Kolejne media bezkrytycznie powielają informację o tym, jakoby nadchodząca zima miała się okazać “zimą stulecia”. Sytuacja staje się powoli żenująca. Jesteśmy przekonani, że w razie zimy łagodnej wina nie spadnie na gadających bzdury tzw. “dziennikarzy”, tylko na bogu ducha winnych synoptyków i meteorologów, którzy żadnej zimy stulecia nie przewidują.

Read More Read More

Wysokie opady – rzeki powyżej stanów alarmowych, rekord miesięczny w Bielsku-Białej

Wysokie opady – rzeki powyżej stanów alarmowych, rekord miesięczny w Bielsku-Białej

Zgodnie z ostatnimi prognozami w południowej części kraju mieliśmy bardzo wysokie (szczególnie jak na III dekadę września) sumy opadów. Jeśli chodzi o stacje synoptyczne, tylko w czasie ostatniej doby opadowej (21.09.2017 06UTC – 22.09.2017 06UTC) spadło ponad 50 mm opadu. Tak było na Kasprowym Wierchu (71.9 mm), Zakopanem (56.0 mm) i Bielsku-Białej (51.3 mm). Na Kasprowym Wierchu notowano pokrywę śnieżną o wysokości 20 cm.

Read More Read More

Kolejne opady

Kolejne opady

Tegoroczny wrzesień z pewnością zostanie zapamiętany na długo jeśli chodzi o miesięczne sumy opadów. Ledwo minął nas niż “Thomas”, który przyniósł podtopienia, głównie w północnej części kraju, a już na horyzoncie mamy kolejne bardzo silne opady, tym razem głównie w południowo-wschodniej części Polski. Miejscami model ECMWF daje 10-dnowe sumy opadu przekraczające 200 mm. Ponownie zaistnieje ryzyko podtopień, mieszkańcy Warmii będą mieli chyba tym razem dużo więcej szczęścia i największa fala opadów ich ominie.

Read More Read More

Nadchodzi zima stulecia? Niezbyt.

Nadchodzi zima stulecia? Niezbyt.

Dziś serwis meteoprog.pl umieścił wpis na temat nadchodzącej ponoć zimie stulecia. Jak czytamy w owym wpisie:

Według długoterminowych prognoz meteorologów, w tym roku na nas czeka wyjątkowo sroga i długa zima. Na terenie Europy prognozują się obfite opady śniegu i silne mrozy, w niektórych krajach słupki termometrów pokażą nawet -30 st. Celsjusza. W Irlandii pierwsze opady śniegu i przymrozki oczekują się w październiku – podaje serwis pogodowy Exacta Weather.

I tu właśnie pojawia się pierwszy problem. Serwis pogodowy Exacta Weather należy do niejakiego Jamesa Maddena. Tego samego Jamesa Maddena, o którym już wielokrotnie tu wspominano. Tego samego Maddena, który zimę stulecia przewiduje w zasadzie co roku.

Było tak w:

2015: https://meteomodel.pl/BLOG/najzimniejsza-zima-od-50-lat-znowu/

2014: https://meteomodel.pl/BLOG/nieudana-zima-stulecia-2/

2013: https://meteomodel.pl/BLOG/zima-na-wyspach-brytyjskich/

A także i we wcześniejszych latach. Gdy zajrzymy na profil Facebookowy Exacta Weather, zobaczymy jak James Madden linkuje do wiadomości z DailyStar o mroźnej zimie. Problem polega na tym, że jest to wiadomość… z czerwca 2015. W rzeczywistości okazuje się, że Madden nie posiada żadnych kwalifikacji jeśli chodzi o prognozowanie pogody. O ile można można jeszcze zrozumieć blogerów piszących o pogodzie hobbystycznie, o tyle w przypadku Maddena sprawa zaszła tak daleko, że cytują go co roku niemal wszystkie brytyjskie brukowce. Co roku Madden prognozuje mroźną zimę i w zasadzie co roku pudłuje. Rzecz jasna prognozując w ten sposób w końcu trafić musi. Wtedy z pewnością ogłosi światu jakim świetnym jest synoptykiem. Być może będzie to w tym roku, mroźnej zimy wszak nie można wykluczyć (jeszcze w czerwcu pisaliśmy, że obecnie należy oczekiwać chłodniejszej pogody, niż w ostatnich latach). Serwisowi meteoprog.pl radzimy tym samym rzetelniejszego sprawdzania źródeł.

 

Zalany Elbląg

Zalany Elbląg

Intensywne opady deszczu doprowadziły do zalania części Elbląga. Głównym zagrożeniem okazało się wezbranie na rzece Kumieli, która miejscami wystąpiła z brzegów.  Po godzinie 11:30 w Urzędzie Miejskim w Elblągu zebrał się Sztab Kryzysowy, od około godziny 11:15 na terenie miasta obowiązuje pogotowie przeciwpowodziowe. Do 12UTC na stacji Elbląg-Milejewo zmierzono opad równy 92 mm 82 mm (w ciągu 18 godzin od 18UTC wczorajszego wieczora).

Read More Read More

Wyjątkowo wilgotny wrzesień

Wyjątkowo wilgotny wrzesień

Przez ostatnie dni przyglądaliśmy się Łodzi, gdzie dotychczasowy rekord równy 126 mm został pobity już parę dni temu.  Łódź nie jest jedynym miastem z wysoką sumą opadów, ba są miasta, gdzie te sumy są znacznie wyższe. Najwyższe sumy miesięczne notujemy w Bielsku-Białej (203.7 mm) i Olsztynie (201.6 mm). W przypadku Olsztyna w latach 1951-1995 najwyższą notowaną sumą miesięczną września była ta z 1992, kiedy spadło 173.1 mm opadu. Rekord został więc pobity i tutaj i to z dużym zapasem. A przecież nadal tam pada i od 6UTC do 9UTC dopadało kolejne 11.2 mm zwiększając sumę miesięczną do 212.8 mm. Co jest jeszcze bardziej interesujące, w Olsztynie najwyższą sumę miesięczną opadu w latach 1951-2016 notowano w lipcu 2011 roku i było to 222.2 mm. Do absolutnego rekordu dla tego okresu brakuje zatem zaledwie 9.4 mm opadu (Stan na 9UTC). Wiele wskazuje na to, że rekord ten może paść.

Tymczasem w Słubicach suma opadu wynosi zaledwie 21.4 mm.

Póki co nie sprawdzają się na szczęście prognozy dotyczące porywów. Wieje mocno, ale póki co najwyżej do około 75 km/h, co nie powinno stanowić większego zagrożenia. Centrum układu niżowego opuszcza właśnie nasz kraj, intensywne opady występują jeszcze na północnym wschodzie.