Animacja SSW

Animacja SSW

Animacja przedstawiająca rozwój prognozowanego SSW (Sudden Stratospheric Warming).

Print Friendly, PDF & Email

57 Replies to “Animacja SSW”

  1. Czy jest ryzyko, że to SSW rozwinie się jeszcze w styczniu, wpływając na pogodę m.in. w Polsce i przynosząc falę siarczystych mrozów?

    1. Ty naprawdę jesteś aż takim ignorantem? Arctic już nie raz bardzo dokładnie to wszystko tłumaczył, wystarczy chociażby zerknąć na wcześniejszy post….Szanuj, proszę to, że ktoś już poświęca swój czas i tłumaczy zjawisko….

      1. Lukasz
        Wypraszam sobie. Spokojnie nie unos się tak. Czytałem na innych portalach i na twitterze meteomodelu, ze wpływ SSW mógłby być odczuwalny w II połowie stycznia i być może przynieść fale silnych mrozów.

      2. @Łukasz
        Ooo…typowe tutaj…od razu wyzywanie, bo ktoś lubi coś innego, ma inne poglądy, coś zapytał, nie tak zapytał, nie zauważył…rany…wyluzuj człowieku…to tylko pogoda. Gość po prostu nie zauważył. Może czas porobić coś innego, a nie patrzeć na pogodę. Udziela ci się już.

        1. Czy ja tutaj kogos zwyzywalem? Grzecznie zwrocilem uwagę. I uwazam, ze czasem warto tutaj sprobowac wprowadzic jakis wzgledny porzadek, bo czasem trudno w lawinie tych roznego rodzaju absurdalnych pytan i tresci dobic do wartosciowych rzeczy. I tak, wiem, ze to administratorzy powinni o to zadbac ;) Spokojnych Swiat ;)

    2. Zgodnie z datami na tej animacji, SSW miałby pojawić się na przełomie grudnia i stycznia. Jednak efekty zmian w stratosferze tutaj przy ziemi odczulibyśmy dopiero w lutym. Może być więc tak jak poprzednio, że styczeń będzie jesienny a mróz chwyci dopiero w końcówce zimy.

        1. zależy gdzie, u mnie to był miesiąc może nie jesienny ale na pewno nie zimowy. Średnia temperatura +1,6*C czyli coś pomiędzy normalnym listopadem a normalnym grudniem. W latach 1951-1980 niewiele wyższą normę miał…marzec. Zdecydowanie przeważała jesień w pogodzie, zimy było niewiele, głównie w dniach 12-16 oraz 20-23 stycznia. W pozostałych dniach nawet noce rzadko przynosiły ujemne temperatury. Jesień pełną gębą, w dodatku ta późna, z martwymi drzewami i zgniłozieloną trawą mieszaną z brązowym błotem.

          Przykład stycznia zimowego ale zbalansowanego (nie BARDZO zimowego) to rok 2011. Średnia temperatura -0,7 czyli około +1K względem 1981-2010; było tam miejsce na dwa okresy z całodobowym mrozem, było miejsce na 20 cm śniegu (to się ostało jeszcze po grudniu), na kilka nocy ze spadkiem do -15*C oraz na dwutygodniową odwilż o wyraźnie dodatnich temperaturach w dzień (4-10*C)

          Jak widać nawet lekko ciepły styczeń znajduje miejsce na 2 tygodnie wyraźnej zimy oraz 2 tygodnie odwilży. Miesiąc o zdecydowanej przewadze odwilży nad zimą to miesiąc bardzo ciepły. Wyjątkowo wręcz.

        2. Kmroz
          Że co, styczeń był zimowy? Padłem. Czyli tak: luty zimowy, chociaż cały miesiąc nic nie padało, styczeń zimowy, chociaż cały miesiąc padal deszcz, a jeżeli od święta śnieg to zaraz topnial. To może jeszcze grudzień był zimowy i cała ostatnia zima była zimowa? Jeżeli ludzie którzy kiedyś żyli to przeczytają, to umrą… ze śmiechu

          1. Moim zdaniem @kmroz trochę wyolbrzymia te ataki zimy… Nawet co do obecnego ataku nazywając go “solidną zimą”, podczas gdy temperatura niemal idealnie mieści się w normie.

          2. Ja tam sobie większego deszczu nie przypominam, za to kilka razy sypnęło śniegiem a utrzymywał się on przez ponad tydzień, miałem przy tym ponad 10 cm śniegu, więc chyba nie tak mało?Prawdziwie zimowa pogoda panowała w moim regionie od 8 do 24 stycznia,. Koniec i początek stycznia owszem były “wiosenne”, bo temperatury przekraczały 5 stopni a jednego dnia doszły nawet do 10. Mi bardzo taki miesiąc podpasował, bo przyniósł wszystkiego po trochu i co ważne dosć rzadko padało.

          3. Zależy gdzie. Nazywanie stycznia 2018 zimowym we Wrocławiu zakrawa na żart:
            https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2018-01-31&rodzaj=st&imgwid=351160424&dni=31&ord=asc

            W Warszawie było trochę dni z pokrywą śnieżną, ale większość miała dodatnią temperaturę maksymalną:
            https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2018-01-31&rodzaj=st&imgwid=352200375&dni=31&ord=asc

            Było to bardzo dalekie od zimowego miesiąca.

          4. @Marcin
            po pierwsze na wschodzie kraju nie ma temperatury w normie, jest dość wyrazisty podział między wschodem poniżej normy a zachodem powyżej.
            po drugie norma jest już jak najbardziej prawdziwie zimowa.
            Po trzecie spadły u mnie w sobotę śnieg zestagnował. Nie topnieje, to co nie odśnieżone jest dalej przysypane. Więc skoro śnieg sobie spokojnie leży i nic mu nie przeszkadza, poza działaniem człowieka, to chyba jest to definicja solidnej zimy?

          5. Na terenach od Mazowsza na N/NE sytuacja w styczniu 2018 r. była nieco odmienna, niż na obszarach bardziej na S/W.
            Na dodatnią anomalię (tu jednak przeważnie ok. i poniżej +2K) “zapracowały” głównie najcieplejsze dni na początku i pod koniec miesiąca. Jednak ok. połowa dni pośrodku przyniosła z grubsza lekko-umiarkowaną zimę, z Tavg przeważnie -7/+1*C.

          6. “W Warszawie było trochę dni z pokrywą śnieżną, ale większość miała dodatnią temperaturę maksymalną:”
            styczeń 2017 też miał większość dni z dodatnią temperaturą maksymalną. Ale to chyba nie oznacza, że nie był zimowym miesiącem.
            @lucas – dziękuję za ten głos rozsądku. Ci co mieszkają na drugim krańcu Polski to tego nie zrozumieją, że u nas jak najbardziej przez te 16 dni była prawdziwie zimowa pogoda.
            Zresztą takie określanie miesiąca, jak słusznie zwraca uwagę np Arctic Haze jest śmieszne i bezsensowne. Miesiąc zimowy, zawsze będzie miesiącem zimowym, niezależnie od temperatury.

          7. Poza tym styczeń 2018 to przykład, że nie można jednoznacznie określać miesiąca. 8-23 stycznia to okres, przynajmniej w Polsce środkowej typowo zimowej aury, a 1-6 stycznia i 25-31 stycznia było dla odmiany wręcz skrajnie ciepło, rodem z grudnia 2015.

        3. @kmroz

          kmroz niedawno przyznał się do błędu, że patrzy na cała Polskę przez pryzmat Warszawy a teraz znowu to zrobił. Jak miesiąc ma dodatnią średnią (Warszawa 0.8c) to raczej trudno go nazwać zimowym. Nie rozumiem twojej logiki. Trolujesz niemiłosiernie z tą zimą.

          1. Termiczna zima czyli temperatura średnia poniżej 0c była przez zaledwie 11 dni w dodatku przerywana ociepleniami. 13 dni z pokrywą śnieżną. Czyli więcej dni było bez pokrywy śnieżnej.

        4. Do kmroz 19.12 0:52
          Od 2001r tylko 01.2007 byl cieplejszy od tegoroczn. a zblizona temp mialy stycznie 2005,2008,2015. Pozostale stycz w skali Polski mialy nizsza srednia temp m-czna. Czyli nawet jak na warunki XXI wieku 01.2018 mozna uznac jako jeden z cieplejszych

          1. @marcin D @przemek
            I co z tego ze ciepły, co z tego ze średnia 0.8? Mieliśmy na Mazowszu długi okres z jak najbardziej zimową pogodą- było sporo śniegu i mróz. Dla mnie to był miesiąc realnie zimowy, w przeciwieństwie do grudnia 2017, który chociaż często przynosił u mnie śnieg to pokrywa sie nie pojawiała, bądź pojawiała na kilka godzin. A temperatura minimalna miesiąca to -4 stopnie. Mrozu (avg<0) było tylko kilka dni. Calodobowy mróz tylko raz. Jedynie dni ze śniegiem dość sporo ale jak mowię ten śnieg sie szybko topił.
            Chociaż nawet grudzień 2017 był "zimą", jesienią bym go nie nazwał. Ale nie było w nim za duzo prawdziwej polskiej zimy. W styczniu było jej całkiem sporo. 11 dni z avg<0 i 16 dni z rzędu z avg<1 to jak najbardziej prawdziwie zimowy okres i zdania nie zmienie. Oczywiście nie cały styczen taki był, początek i koniec przynosiły głębokie odwilże. Dlatego uważam ze stycznia 2018 nie można nazwać ani "zimowym", ani "niezimowym". Po prostu był zmienny i przyniósł w regionie środkowej Polski bardzo rożne oblicza.
            Każdy patrzy na pogode poprzez swój region. Polska to nie jest jedna miejscowość i cieżko znaleźć "złoty środek". Zawsze sie znajdzie region, który sie wyłamie spod tego co jest w większej części kraju.

  2. Czy jest jakaś reguła, że najrozleglejsze i najsilniejsze wyże arktyczno-rosyjskie, z towarzyszącymi im najsilniejszymi falami mrozu, mają związek właśnie z SSW? Czy jest tu jakaś zależność między skalą fal mrozu w Eurazji oraz Ameryce N? I czy efekt ten równocześnie tak istotnie obniża cyklogenezę na N Atlantyku i/lub wyraźniej osłabia prąd strumieniowy (z W na E)…?

  3. Zgodnie z tą teorią za falę mrozów na przełomie lutego i marca 2018r nie odpowiadało żadne SSW co najwyżej za ochłodzenie w połowie marca które które było jednak słabsze.
    Nie jest w ogóle powiedziane w ilu % ma wpływ SSW na pogodę panującą np za 6 tygodni. Może się okazać że teraz każdej zimy będziemy mieć tam jakieś SSW. Póki co mamy już prawie tydzień z całodobowym mrozem na wschodzie Polski. Więc tegoroczny grudzień nie będzie już tak ciepły.

  4. Zobaczymy jaki będzie styczeń o ile się nie my le to ten model przewidywał w grudniu 2017 ciepły luty 2018r. Dopiero w III dekadzie stycznia zaczął się wycofywać z ciepłych prognoz.

  5. Jeśli mają już przyjść jakieś duże anomalie ujemne w związku z SSW to oby to nie przypadło na marzec albo na kwiecień. Marzec 2013 i I połowa kwietnia 2013 to był koszmar. Lubię zimę i nawet bardzo duże mrozy na krótką metę mi nie przeszkadzają ale między grudniem a lutym natomiast w marcu zaczyna się wegetacja średnio jeśli jest miesiąc w normie lub powyżej, więc gdyby to trafiło na styczeń albo luty to przynajmniej byłoby trochę prawdziwej zimy

  6. Mam nadzieję,że tu też są ludzie,i nie gniewają się bez końca,za najmniejszy błąd,prostego czlowieka-tym bardziej,że zblizają się Święta,czas powszechnej życzliwości.
    Otóż chciałbym dowiedziec się,czy można ufać czasopismu- Najwyższy Czas,które mówi,że według aktualnego modelu NASA,pojawiło się właśnie bardzo silne,wręcz rekordowe SSW?
    Bardzo proszę o życzliwosć,i odpowiedź na moje pytanie,a przy tym pozdrawiam, i życzę Wesołych Świąt Bożego Narodzenia.

          1. w ciemnościach budzą się demony ;-)
            lampy solarnej nie kupiłem i zaczynam się bać bo w prognozach idziemy na rekord czasowy braku widoku naszej gwiazdki

        1. Widziałem ten link,pod komentarzem,,Na szczęście SSW nie ma być z gatunku tych najsilniejszych,
          więc być może,jego efekt będzie ograniczony.
          Zobaczymy.”Pytanie tylko,jakie konkretnie będzie SSW?Może wtajemniczeni, którzy wchodzą tu jedynie,dla rozrywki,a nie żeby się czegoś dowiedzieć -wiedzą.Prosty człowiek jednak nie wie,gdy ma tylko-prognozę SSW,a nie ma porównania,jakie były poprzednie SSW.Gotów uwierzyć wówcxas słabemu czasopismu
          ,,Najwyższy czas”,że niemal rekordowe,skoro pasjonatom meterologii,chce się o tym mówić.Na,,takie sobie”SSW nie zwrócili by chyba uwagi,bo niejedno widzieli,i nie powinni robić afery,z byle czego.
          Gorąco dziękuję za odpowiedzi,i pozdrawiam.

          1. Warto też wiedzieć, że efekty SSW nie zawsze docierają do ziemi, zejście anomalii przepływu z tych kilkudziesięciu kilometrów trochę trwa i czasem normalna cyrkulacja wygrywa.

          2. Z tym, że wyraźniej ujemna dopiero niedawno temu się zaczęła. Na ewentualne efekty trzeba poczekać.

          3. Może nie wszyscy są, zadufani w sobie(obrażając się o byle o co, jakby nie byli ludźmi-tylko istotami, z innego świata) i znajdzie się ktoś życzliwy, kto wyjaśni, co źle zrobili pracownicy NASA P. Newman i S. Pawson, oraz E. Nash z SSAI, których prognoza na twitterze z 20.12.2018(https://mobile.twitter.com/judah47/status/1075782778044731396/photo/1)
            pokazuje, że,, takie sobie” z tego, co rozumiem, to było ocieplenie stratosferyczne 2017/2018, choć było dobrze u nas widoczne, rekordowe było ocieplenie stratosferyczne 1978/1979,które przyniosło zimę stulecia, a obecne ma jedynie, niewiele ustępować, rekordowemu 1978/1979.

          4. @Arek skrobnął:
            a obecne ma jedynie, niewiele ustępować, rekordowemu 1978/1979.

            Szału nie ma :-)
            SSW_2018

            I tak na marginesie…
            SSW na przełomie 2017/2018 ?
            Jakaś projekcja myślenia magicznego?

          5. Po pierwsze rzeczywiście ze strony https://mobile.twitter.com/judah47/status/1075782778044731396/photo/1-nie wynika, że ocieplenie stratosferyczne musi ustępować jedynie temu z sezonu 1978/1979,choć napewno wynika, że należy do mocniejszych, gdy to z sezonu 2017/2018 generuje mniejsze anomalie(chodziło o sezon, a nie o przełom Roku-na wykresie prawidłowo widać SSW, dopiero w lutym 2018.).
            Po drugie na stronie https://krolowasuperstarblog.wordpress.com/2018/12/27/nastepuje-podzial-wiru-polarnego-wzrasta-prawdopodobienstwo-zimnego-stycznia-i-lutego/#more-91687
            mowa o tym, że w przededniu Bożego Narodzenia, nad północną Syberią, doszło do SSW.
            Według NASA(choć nie ma odnośnika do źródła) było ono rekordowe(faktycznie nieco się pomylili w prognozach). Temperatura w ciągu kilkudziesięciu godzin wzrosła od minus 70 do plus 12 stopni.
            Judah Cohen, ekspert od SSW, napisał na Twitterze,, Zarówno model GFS jak i ECMWF są zgodne i przewidują podział wiru nad Skandynawią i mniejszy w rejonie Nowej Anglii”. Co to wszystko może dla nas oznaczać? Cohen stwierdził, że aktualny podział głównego wiru polarnego przypomina sytuację z lutego 2010.Wtedy północna, zachodnia i środkowa Europa, a także większość Stanów Zjednoczonych za wyjątkiem dalekiej północy, odnotowywało wyjątkowo niskie temperatury.

          6. @Arek

            Szczerze odradzam używania twitterowego konta Judy Cohena do porównywania czegokolwiek z czymkolwiek. Judah ma bardzo silną tendencję do przesady gdy widzi nadchodzące SSW.

          7. PS. Judah nie jest tak naprawdę ekspertem od SSW, a od śniegu. Podobnie jak ja przestawił się na SSW bo zauważył związek tych zjawisk z ilością śniegu na Syberii w październiku. Czyli przeszedł drogę mniej więcej taką jak ja, ale 10 lat wcześniej. Jednak nie należy za bardzo wierzyć temu co pisze o ich wpływie na pogodę na dole poza artykułami naukowymi. Pisałem już, że w artykułach pisze on (jak wszyscy), że SSW wpływa na pogodę na dole 4-6 tygodni od rozpoczecia SSW (jakieś 2 tygodnie mniej od szczytu aktywności SSW). Natomiast na Twitterze, Judah widzi niestety efekty SSW już dzień po jego rozpoczęciu, a każde jest rekordowe.

  7. @Thorgeir
    Czy ja tutaj naprawdę kogoś zwyzywalem? Grzecznie zwrocilem uwagę i nie bedę ponosił odpowiedzialności za Twoje interpretacje… Widocznie dostrzegasz tylko to, co chcesz zobaczyć… I uwazam, ze czasem warto tutaj sprobowac wprowadzic jakis wzgledny porzadek, bo czasem trudno w lawinie tych roznego rodzaju absurdalnych pytan i tresci dobic do wartosciowych rzeczy. I tak, wiem, ze to administratorzy powinni o to zadbac ;) Spokojnych Swiat ;)

  8. Dwie uwagi.

    1) SSW zaczęło się “podręcznikowo” of fal Rossbye’go unoszących się nad Azją. Jak w schematach z artykulów Cohena 😀

    Schemat Cohena w wersji “świątecznej”:

    https://meteomodel.pl/BLOG/wp-content/uploads/2018/12/Cohen_snowcover_infographic.jpg

    2) Jeśli prognoza się nie myli (a jest to możliwe) to SSW bedzie typu “przesuniecie”, a nie “rozdzielenie” wiru polarnego. A to może oznaczać, że nie wpłynie za miesiąc na naszą pogodę. Chociaż ten artykuł (Karpechko i inni 2017) ma inne kryteria. Staram się właśnie zrozumieć jak je stosować.

  9. Krolowasuperstarblog, serio? ;)-@Arek, ten pseudo naukowy artykuł, który przytoczyłeś zakrawa o jakąś parodię… Bardzo zawęzona perspektywa, widać, ze wspomniana krolowa fantazjuje o prawdziwej zimie ;) Ba, ona juz na początku stycznia widzi atak śnieżyc i mrozow… Śmiać sie czy płakac? Haha ;)

  10. A mi się coraz bardziej wydaje, że to SSW przejawi się niezbyt długim okresem z wyraźniej ujemnymi anomaliami – w praktyce falą silniejszego mrozu. Poza maks. 3-4 tygodniami zimy (sumarycznie – częściowo w styczniu, a częściowo w lutym) nadal będą dominowały dodatnie anomalie.

  11. Czekam na dzisiejsze uaktualnienia mapek stratosfery. Jak dotąd to zjawisko jest tylko ociepleniem stratosfery jeszcze nie wypełniło pełnej definicji SSW (nagłego ocieplenia), a mianowicie cyrkulacja strefowa na 10 hPa (60-90 N) jeszcze nie zmieniła znaku. To może nastąpić dziś i kiedy (jeśli) nastąpi będzie oficjalnym początkiem SSW.

    1. Czy może Pan napisać czy SWW już się zrobiło ostatecznie i kiedy będzie u nas.

      Nie, nie mogę bo w USA prezydentem jest osoba, która nie podpisała ustawy budżetowej przegłosowanej jednogłośnie w Senacie i kolejne strony NOAA przestają działać. Ta o stanie stratosfery nie jest odnawiana od Sylwestra.

      Poczekamy aż mu przejdzie albo go usuną z urzędu 😒

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com