Wisienki

Tym razem niemalże cherry picking w pozytywnym sensie. Naukowcy zrekonstruowali daty kwitnienia wiśni w prefekturze Kyoto w ciągu ostatnich 1200 lat. A wygląda to jak poniżej:

Źródło: Economist.com, Twitter. Dane: http://atmenv.envi.osakafu-u.ac.jp/aono/kyophenotemp4/

Z danych wyłania się obraz powolnego ochłodzenia (późniejsze daty kwitnienia) do okolic XIX w., kiedy to następuje gwałtowne ocieplenie (wcześniejsze daty kwitnienia).

Najwyraźniej spisek Globalnego Ocieplenia sięga już bardzo daleko, nawet drzewa w nim siedzą.

Print Friendly
Leave a comment ?

11 Comments.

  1. To nie jest nowy pomysł. Z jakiegoś powodu data była ważna dla dworu japońskiego i zapisywano ją w kronikach. Dzisiaj dzięki temu mamy chyba najdłuższą serię “fenologiczną” (czyli związaną z terminami zachodzenia periodycznych zjawisk w rozwoju roślin) na świecie.

    Ten artykuł z 2007 roku jest dokładnie o tej samej serii danych:
    http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/joc.1594/abstract

    PS. Teraz widzę, że zlinkowany przez Piotra tekst jest… właśnie o tamtym artykule. Ale nie zmienia to faktu, ze są to wiadomości sprzed prawie 10 lat 😊

  2. Z tego co czytałam, data zakwitu (wcześniej moreli japońskiej, obecnie wisni) była ściśle powiązana z początkiem siewu ryżu. Konkretnie skladano ofiary w korzeniach drzewa, w które (jak wierzono) wstepowalo bóstwo odpowiedzialne za uprawy ryżu. Cesarz natomiast był najwyższym kapłanem, sprawującym obrzędy, mające zapewnić dobrobyt całemu cesarstwu. Stąd zapewne zapiski w dworskich kronikach.

  3. Ciekawe jak ciepłe musiały być wiosny w latach ok. 1405, 1230 i 1610 r, że zakwitły bardzo wcześnie. W obecnym czasie pomimo GO jeszcze nie odnotowano tak bardzo wczesnego kwitnięcia wiśni.

  4. Mniejwięcej co 150 lat pojawia się górka późniejszych zakwitów, jakiś cykl pacyficzny?

    • @zaciekawiony

      Pacyficzny indeks PDO ma składową ok. 20-letnią i drugą prawie 70-letnią (okres podobny jak AMO ale inna faza). To miałoby sens, że wszystkie te ciepłe wiosny występują przy tej samej fazie PDO (nawiasem mówiąc ujemnej). Możliwe że te dwa cykle w PDO zdudniają się co około 150 lat (co drugi maksimum dłuższego cyklu).

  5. Bardzo dobry przykład na to jak gwałtowna urbanizacja – UHI + regionalne wzorce klimatyczne, wpływają na temperatury. Polecam inne cherry picking z Azji tym razem dla terenów słabo zamieszkałych – prace opublikowane w tym roku: Temperature variations since 1750 CE inferred from an alpine lake in the southeastern margin of the Tibetan Plateau (dne do początku XXI wieku), Cosmogenic 10Be surface exposure dating of ‘Little Ice Age’ glacial events in the Mount Jaggang area, central Tibet (dane do 2000r.), Changes in temperature and water depth of a small mountain lake during the past 3000 years in Central Kamchatka reflected by a chironomid record.(niestety wszędzie wejścia płatne).
    Tak więc nieomal każda seria danych temperaturowych z Japonii to bardzo słaby dowód na niespotykaną w Holocenie wielkość i siłę globalnego ocieplenia, nawet regionalnego w Azji, w XX i XXI wieku.

    Co nie zmienia faktu, że klimatyczny Piltdown ma się znakomicie.

    • Co nie zmienia faktu, że klimatyczny Piltdown ma się znakomicie.

      Zgadzam się w zupełności, to co w tej materii wyprawiają denialiści woła o pomstę do nieba. Szczególnie jeśli chodzi o UHI.

  6. Zostawmy denialistów i alarmistów – są siebie warci.

    Ci ostatni – dodam dla równowagi, np. grożą, że samoloty będą nawet spadać na ziemię, ano bo w wyniku ocieplenia warstwy atmosfery zwariują (portal bodajże Zmiany na Ziemi ostatnio donosił). Szczególnie sources tej pracy – będącej podstawą do ww. artykułu…

    (…)

    Ja ciągle wierzę – bo mam podstawy nie tylko do wiary, ale i do pewności w przeświadczeniu, że nauka w swojej najlepszej części się obroni.

    To może na deser coś w temacie tejże samoobrony nauki, z Syberii, na z kolei obronę wpływu japońskiej UHI + rewolucyjna w XX i XXI w.: zmiana zagospodarowania terenu – np. deforestacja, + urbanizacja + ciepło dodatkowe + regionalne amplifikacje – wzorce temperaturowe: Syberia wieczna zmarzlina zmiany temperatur: https://www.pmel.noaa.gov/arctic-zone/detect/detection-images/land-permafrost-siberia-sml.jpg – “szału” (np. temp. 1933 = 2003) – w porównaniu z Japonią – nie ma.

    • Panie Semczyszak, pana fatalny styl pisania da się prędzej, czy później rozpoznać. Nie wiem o czym donosił portal “Zmiany na Ziemi”, ale donosił on swego czasu również o chemtrailach. Jeśli czerpie pan opinię o świecie z tego typu portali, to świadczy to tylko i wyłącznie o panu. Samoloty w cieplejszym powietrzu mogą co naj

      “szału” (np. temp. 1933 = 2003) – w porównaniu z Japonią – nie ma.

      Naprawdę pan porównuje temperaturę powietrza z temperaturą wiecznej zmarzliny na głębokości 5 metrów? I pisze pan o nauce?
      Chociaż w sumie to nie dziwne, jeszcze niedawno na blogu Doskonale Szare porównywał pan trendy z Wieliczki i Ogrodu Botanicznego (dopiero później doczytałem niestety, że seria na którą się pan raczył powoływać kończy się gdzieś na początku lat 80. XX w., a dane z Wieliczki są niehomogeniczne. Później, bo nie raczył pan podać na jaki artykuł się pan powołuje), a także chciał pan ignorować najnowsze dane ze Śnieżki, bo trend był za wysoki i nie zgadzał się z pracami sprzed 20 lat.

      Nawiasem mówiąc, raczyłby pan podać podpis do linkowanego obrazka:
      “Mean annual ground temperatures in Yakust, Siberia (Latitude 62.1N, Longitude 129.8E), from 1833-2003. Results are preliminary. [From V. Romanovsky]”

      Na tej samej stronie są także inne wykresy, które przypadkiem (rzecz jasna) pan pominął, na przykład:
      https://www.pmel.noaa.gov/arctic-zone/detect/detection-images/land-permafrost-2012.jpg

      Cofnijmy się jednak do spadających samolotów. Jak to dramatycznie i nie prawdopodobnie w pana ustach brzmi:

      rożą, że samoloty będą nawet spadać na ziemię, ano bo w wyniku ocieplenia warstwy atmosfery zwariują

      A chodzi zapewne o to:
      http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/zmiany-klimatyczne-moga-powodowac-turbulencje-podczas-lotow

      Czyli nie zwariują, tylko mogą powstawać silniejsze turbulencje. Zmiany klimatyczne mogą prowadzić do zmian w cyrkulacji? Whoa, kto by pomyślał panie Semczyszak.

Leave a Comment


NOTE - You can use these HTML tags and attributes:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

%d bloggers like this: